REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-12-19

 

LEBIEDIEW W SUPER SIX?

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-12-19

Na konferencji prasowej po walce Denisa Lebiediewa (21-1, 16 KO) z Marco Huckiem (31-1, 23 KO) promujący cały wieczór Wilfried Sauerland wyjawił, iż nie wiadomo jeszcze jakiego kształtu nabierze turniej w kategorii junior ciężkiej. Może okazać się bowiem, że w zamiast "Super Six" obejrzymy "Super Four".

Jeśli jednak do turnieju zostanie zaproszonych sześciu pięściarzy, wśród nich będzie wczorajszy przegrany, czyli Lebiediew, co z pewnością choć w małym stopniu osłodzi mu wczorajszą porażkę w walce o pas federacji WBO.

HRIUNOW PO WALCE LEBIEDIEW-HUCK

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-12-19

KONFERENCJA PRASOWA W BERLINIE - ZDJĘCIA

Przemysław Osiak, Materiał własny

2010-12-19

POWIETKIN WALCZYŁ Z KONTUZJĄ

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Przed chwilą nasi reporterzy obecni na gali w Berlinie ustalili, że Aleksander Powietkin (21-0, 15 KO), który pokonał dziś Nicolaia Firthę (19-8-1, 8 KO), od piątej rundy zmagał się z bardzo nieprzyjemną kontuzją.

31-letni Rosjanin złamał nadgarstek prawej ręki, co częściowo usprawiedliwia jego niesatysfakcjonujący występ. Pomimo urazu Powietkin wygrał bardzo zdecydowanie. Wszyscy trzej sędziowie widzieli jego zdecydowane zwycięstwo (98-92, 100-90 i 99-91).

60 SEKUND Z ZABEM JUDAH

Wojciech Czuba, Boxing News

2010-12-19

Szybki wywiad z byłym mistrzem świata dwóch kategorii wagowych ‘Super’ Zabem Judahem (40-6, 27 KO). Chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tego pochodzącego z Brooklynu utalentowanego mańkuta, który podczas swojej owocnej kariery toczył wspaniałe bitwy z bokserami ze ścisłej światowej czołówki. Bardzo możliwe, iż w swojej kolejnej walce ten 33-letni zawodnik przetestuje brytyjskiego mistrza federacji WBA Amira Khana. Poniżej przedstawiamy krótki wywiad z tym wesołym i sympatycznym pięściarzem. Możemy się z niego dowiedzieć między innymi kto jest jego ulubionym bokserem, jakiej muzyki słucha, którego przeciwnika wspomina najgorzej, a także kiedy ostatni raz płakał.

- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Zab Judah: Miałem wtedy 6 lat.

- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
ZJ: Pamiętam jak dawno, dawno temu myślałem, że jestem najwspanialszym pięściarzem na ziemi i sparowałem z Pernellem Whitakerem. Trafił mnie wtedy jakąś bombą i kolejną rzeczą którą pamiętam po otwarciu oczu, to twarz mojego przerażonego trenera Ronniego Shieldsa, który trzymał mi głowę (śmiech)! To był prawdziwy kubeł zimnej wody (śmiech).

- Co cię motywuje?
ZJ: Moje dzieci.

- Najlepszy pięściarz wszechczasów?
ZJ: Pernell Whitaker, Mike Tyson, Marvin Hagler i Joe Louis.

PETERSON NAJPOWAŻNIEJSZYM KANDYDATEM NA RYWALA KHANA

Redakcja, The Daily Star

2010-12-19

W ubiegłym tygodniu Lamont Peterson (28-1-1, 14 KO) zremisował z Victorem Ortizem (patrz foto), a dobra postawa w ringu być może zaowocuje już niedługo ciekawą ofertą. Wszystko na to wskazuje, bo zdaniem angielskiej prasy to właśnie on będzie najbliższym rywalem Amira Khana (24-1, 17 KO), mistrza świata federacji WBA kategorii junior półśredniej. Do ich pojedynku miałoby dojść 9 lub 16 kwietnia w Anglii, najprawdopodobniej w Londynie.

- W obwodzie są jeszcze Zab Judah i Victor Ortiz, ale najpoważniejszym kandydatem do walki ze mną jest Lamont Peterson. On jest zawsze w dobrej formie i ma ciekawy styl boksowania. To byłaby dla mnie dobra walka, jednak uważam, że mam odpowiednie umiejętności by go znokautować. Zamierzam powrócić dopiero w kwietniu, bowiem chcę najpierw dobrze wypocząć, a potem mieć osiem tygodni na odpowiednie przygotowania. Ostatnie dwa pojedynki rozegrałem w USA i choć każdy zawodnik chciałby boksować w Las Vegas czy Madison Square Gardens, nie można też zapominać o swoich kibicach w ojczyźnie - powiedział Khan.

WASZYM ZDANIEM...

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Zakończyła się gala w Berlinie, lecz to jeszcze nie koniec emocji. Na Pepsi Coliseum w Quebec rękawice skrzyżują mistrz WBC, IBO i magazynu "The Ring" w kategorii półciężkiej - Jean Pascal ( 26-1, 16 KO) i legendarny Bernard Hopkins (51-5-1, 32 KO) - wieloletni dominator wagi średniej, który po czterdziestce przeniósł się o dwie dywizje w górę, gdzie najpierw sprawił kilka niespodzianek, a potem udowodnił, że jego zegar biologiczny bije w zupełnie innym tempie, niż u jego rówieśników. Teraz "Kat" stanie przed szansą zostania najstarszym mistrzem świata w historii. Czy blisko 46-letni weteran raz jeszcze udowodni, że zasługuje na miano jednego z najlepszych pięściarzy wszechczasów? Zapraszamy do wymieniania opinii.

PASCAL vs HOPKINS - STATYSTYKI CIOSÓW

Redakcja, CompuBox

2010-12-19

Opublikowane przez firmę CompuBox statystyki jasno pokazują jaki błąd we wczorajszej walce popełnił Jean Pascal (26-1-1, 16 KO). Przypominamy, że na gali w Quebec mistrz WBC i IBO w kategorii półciężkiej po dwunastu rundach zremisował z legendarnym Bernardem Hopkinsem (51-5-2, 32 KO), a wielu obserwatorów widziało nawet wygraną "Kata", który w przypadku zwycięstwa pobiłby rekord George'a Foremana.

Blisko 46-letni Amerykanin swoje ostatnie dwa pojedynki toczył w powolnym tempie, dzięki czemu bez trudu wytrzymał je kondycyjnie. Pascal, który zazwyczaj walczy zrywami, powinien próbować zamęczyć weterana, lecz po dobrym początku i dwóch nokdaunach, zupełnie stracił koncepcję i oddał inicjatywę staremu wydze, który doskonale wiedział jak boksować, by wygrywać rundy niewielkim kosztem i jednocześnie odbierać kondycję przeciwnikowi. Mniej więcej w połowie walki "B-Hop" zaczął obijać korpus Pascala i przy każdej możliwości klinczu ściągał jego głowę do dołu i wieszał się na nim całym ciężarem. Taktyka przyniosła skutek i zdekoncentrowany, a później wyraźnie zmęczony Kanadyjczyk do końca nie znalazł sposobu na niewygodnego Hopkinsa.

Wszystkie ciosy:

Pascal - 86 z 350 - 25% skuteczności
Hopkins - 153 z 502 - 30% skuteczności

Lewe proste:

Pascal - 19 ze 148 - 13%
Hopkins - 24 ze 191 - 13%

Ciosy mocne:

Pascal - 67 z 202 - 33%
Hopkins - 129 z 311 - 41%

Tempo walki było bardzo przeciętne. Występujący dwie kategorie wyżej Tomasz Adamek w ciągu pięciu rund z Vinnym Maddalone zdołał wyprowadzić 384 ciosy, z których aż 171 doszło celu (skuteczność blisko 50%). 28-letni Pascal miał gorsze statystyki, niż w pojedynku z Chadem Dawsonem, gdzie w krótszym czasie zadał 80 ciosów więcej. Mówi się, że federacja WBC wkrótce zarządzi rewanż z Hopkinsem. Tym razem walka miałaby się odbyć w Stanach Zjednoczonych, gdzie sędziowie będą bardziej obiektywni, a widownia od samego początku pomagać będzie "Katowi".

HOPKINS: SĘDZIOWIE MNIE OKRADLI, WYGRAŁEM WALKĘ

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-19

Bernard Hopkins (51-5-2, 32 KO) nie zgadza się z werdyktem sędziowskim i twierdzi, że pokonał Jeana Pascala (26-1-1, 16 KO). Pojedynek zakończył się remisem, dzięki któremu Kanadyjczyk zachował pasy WBC i IBO w kategorii półciężkiej.

Po ostatnim gongu sędziowie punktowali 114-112 dla "Kata", 113-113 i 114-114. Oto co blisko 46-letni Hopkins powiedział po walce:

- Wszyscy widzieliście, pokonałem go. Dominowałem w ringu. Ten skandaliczny wynik to kradzież - ocenił Bernard.

WILFRIED SAUERLAND O SUPER SIX

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-12-19

- Przed rozpoczęciem turnieju najpierw musimy poczekać na obowiązkowe obrony mistrzów świata z oficjalnymi pretendentami - mówił podczas wczorajszej konferencji prasowej Wilfried Sauerland, szef grupy Sauerland Event, która ma zamiar zorganizować w kategorii junior ciężkiej turniej "Super Six" z udziałem Krzysztofa Włodarczyka (44-2-1, 32 KO). Bardzo możliwe jednak, że zamiast tego kibice boksu obejrzą zabawę pod nazwą "Super Four" z udziałem jedynie czterech mistrzów świata. Zwycięzca takiego turnieju nie tylko zebrałby ogromne pieniądze, ale także zunifikował wszystkie najważniejsze pasy w tej dywizji.

- W styczniu Steve Cunningham stanie do obrony tytułu IBF z Enadem Liciną, na przełomie lutego i marca zorganizujemy Yoanowi Pablo Hernandezowi walkę z Guillermo Jonesem lub Steve'em Hereliusem o pas WBA, natomiast w kwietniu Krzysztofa Włodarczyka czeka przymusowa obrona tytułu WBC z Francisco Palaciosem. Potem ogłosimy co dalej. Jeżeli będziemy mieli minimum trzech mistrzów świata, a liczymy nawet na udział wszystkich czterech, wówczas zorganizujemy turniej "Super Four". W innym wypadku pozostaniemy przy idei "Super Six" z sześcioma bokserami. Na pewno zaprosimy wtedy do turnieju Denisa Lebiediewa, który pomimo porażki należy do sześciu najlepszych bokserów świata - zapowiedział legendarny niemiecki promotor.

Przy okazji warto dodać, że wczoraj Włodarczyk zasiadł w jednym z pierwszych rzędów wraz ze swoim trenerem Fiodorem Łapinem, promotorem Andrzejem Wasilewskim oraz kolegą z grupy Pawłem Kołodziejem, by obejrzeć na żywo występy Hernandeza i Hucka w Berlinie.

ARCE ZDEMOLOWAŁ RAMOSA

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Na gali w Campeche Jorge Arce (56-6-2, 43 KO) błyskawicznie znokautował Adolfo Ramosa (18-11-1, 10 KO) w swoim czwartym pojedynku po przeniesieniu do kategorii super koguciej.

"Travieso" rzucił Kolumbijczyka na deski pojedynczym ciosem z prawej ręki. Chwilę później było już po wszystkim. W pierwszym kwartale przyszłego roku 31-letni Meksykanin zamierza stoczyć walkę z mistrzem federacji WBO - Wilfredo Vazuqezem Jr. (20-0-1, 17 KO).

DAREK SNARSKI ZAPRASZA NA SWĄ OSTATNIĄ WALKĘ

Marcin Łądka, Nagranie własne

2010-12-19

WAŻENIE: DARIUSZ SNARSKI vs KRZYSZTOF CIEŚLAK II

Adam Jarecki, Nagranie własne

2010-12-19

LEBIEDIEW: CHĘTNIE STANĄŁBYM DO REWANŻU

Przemysław Osiak, Informacja własna

2010-12-19

- Chętnie stanąłbym do rewanżu, wiem jednak, że do niego nie dojdzie - mówi Denis Lebiediew (21-1, 16 KO) po wczorajszej, zdaniem niektórych kontrowersyjnej porażce z Marco Huckiem (31-1, 23 KO). Stawką ich pojedynku był należący do Niemca tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii cruiser.

- Gdybym wiedział jak mała jest różnica punktowa, w końcówce podkręciłbym jeszcze tempo. Byłem jednak przekonany, że wygrywam na punkty i w ostatnich minutach zadowalały mnie rundy remisowe - powiedział Lebiediew.

Już niedługo na łamach BOKSER.ORG zapis wideo z wywiadu z walecznym Rosjaninem.

MARQUEZ: JEŚLI NIE JA, TO NIECH BERTO WALCZY Z PACQUIAO

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO), król wagi lekkiej, skrytykował Shane'a Mosleya (46-6-1, 39 KO), który najprawdopodobniej 7 maja zmierzy się z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO).

Meksykanin jest rozczarowany kampanią promocyjną Top Rank i uważa, że z potencjalnej trójki (Mosley, Marquez i Berto) "Sugar Shane" jest tym, który najmniej zasługuje na walkę z "Pacmanem".

Od kilku tygodni "Dinamita" robi co może, by kibice i eksperci wstawili się za jego kandydaturą. Nawet jeśli nie przyniesie to żadnego skutku, Marquez nie chce, by 39-letni Mosley wyszedł do ringu z Filipińczykiem. W jego opinii na taką szansę bardziej zasługuje niepokonany mistrz WBC w kategorii półśredniej - Andre Berto (27-0, 21 KO).

- Najlepiej byłoby, gdyby Pacquiao walczył z Berto. Mosley jest na równi pochyłej, jego ostatnie dwa pojedynki były fatalne. Berto jest lepszym kandydatem, choć jego styl jest mechaniczny, prosty i przewidywalny. Miałby wielkie problemy z szybkością Pacquiao - uważa 37-letni Meksykanin.

JACOBS I FURY WYGRYWAJĄ SWOJE WALKI

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Na gali w Quebec udanie powrócił Daniel Jacobs (21-1, 18 KO), który zadał Jessemu Orcie (7-14-2, 4 KO) pierwszą porażkę przed czasem. Pojedynek zakończył się w piątej rundzie.

W sierpniu 23-letni Amerykanin walczył o wakujący pas WBO w wadze średniej, lecz został zastopowany przez nieustępliwego Dmitrija Piroga (17-0, 14 KO).

Kolejne zwycięstwo do swojego rekordu dopisał również Tyson Fury (13-0, 9 KO), który na dystansie ośmiu rund gładko wypunktował znanego journeymana - Zacka Page'a (21-33-2, 7 KO). 22-letni olbrzym z Wielkiej Brytanii wygrał wszystkie rundy, lecz nie potrafił zagrozić niższemu o ponad 20 cm rywalowi, który wywodzi się z kategorii cruiser.

6-LETNIA OLIMPIA

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2010-12-19

Przed meczem Bundesligi w Koninie, pomiędzy klubami PKB Poznań i holenderskim Windmil-Boxenteam Niederlande, otrzymaliśmy materiał od pana Kazimierza Kiczyńskiego z Grudziądza. Zobaczycie na nim 6-letnią Olimpię, która wyszło do ringu aby dać pokaz tarczowania i walki z cieniem. O przyszłość boksu kobiet w Polsce możemy być więc spokojni.

SNARSKI vs CIEŚLAK II - RELACJA Z WALKI

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Już za chwilę na gali w Białymstoku rozpocznie się walka wieczoru. Będzie to ostatni, pożegnalny pojedynek z udziałem Dariusza Snarskiego (31-31-2, 6 KO), który postara się wziąć rewanż na Krzysztofie Cieślaku (16-1, 5 KO). 10 października w Łomiankach sędziowie przyznali minimalne zwycięstwo "Skorponowi". Werdykt został uznany za skandaliczny. Zapraszamy do śledzenia naszej relacji "runda po rundzie" uzupełnianej na żywo w czasie trwania pojedynku.

1. Runda: Rozpoznawcze starcie, w którym minimalnie lepszy był Snarski. Weteran kłuł Cieślaka lewym prostym, co zapewniło mu przewagę.

2. Runda: Bardziej wyrównana runda. Mocne ciosy z obu stron. Wygląda na to, że Cieślak będzie liczył na jedno decydujące uderzenie.

3. Runda: Bardzo dobre tempo walki. Z obydwu stron dużo ciosów dochodzi do celu. Cieślak na deskach! Rośnie przewaga "Snary".

4. Runda: Nieco wolniejsza runda, w której minimalnie lepszy "Skorpion".

5. Runda: Wyrównane starcie. W końcówce Snarski bije seriami, co mogło przechylić szalę na jego stronę.

6. Runda: Ciekawa odsłona z przewagą weterana. "Snara" zadaje dużo ciosów prostych. Świetna końcówka rundy.

7. Runda: W ringu rozgorzała prawdziwa wojna. Cios za cios. Obydwaj zawodnicy sporo przyjmują. Trudno wytypować zwycięzcę w tej odsłonie.

8. Runda: Cały czas ostre wymiany. Snarski trafia częściej, ale słabiej. Po Cieślaku widać pierwsze objawy zmęczenia. "Snara" wciąż musi trzymać się na baczności, bo "Skorpion" nadal jest groźny...

9. Runda: Cieślak opuszcza ręce. "Snara" zaczyna dominować w ringu. Kolejny nokdaun!

10. Runda: Obydwaj są już bardzo zmęczeni, lecz doświadczenie bierze górę. Weteran boksuje mądrze i rozważnie szafuje siłami.

11. Runda: Kolejna runda Snarskiego, który podłączył "Skorpiona" do prądu. Cieślak jest już wyczerpany, a do zwycięstwa potrzebuje nokautu.

12. Runda: Ostatnia runda w trzynastoletniej karierze "Snary". Cieślak stawia wszystko na jedną kartę i udaje mu się zranić Snarskiego! Emocje nie do opisania. Rozbrzmiewa gong kończący walkę. Za chwilę oficjalny werdykt!

Sędziowie jednogłośnie wskazują na "Snarę": 118-109, 118-109 i 118-110.

KONKURS NA SPORTY-WALKI.ORG

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Z okazji świąt Bożego Narodzenia redakcja SPORTY-WALKI.ORG wraz z firmą EA SPORTS zaprasza do wzięcia udziału w konkursie, którego zwycięzca otrzyma grę EA SPORTS MMA na konsolę Play Station 3.

WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE NA SPORTY-WALKI.ORG >>

Aby wziąć udział w zabawie wystarczy być zarejestrowanym użytkownikiem w naszym portalu i odpowiedzieć na bardzo proste pytanie: Który raz Mamed Khalidov wystąpi w Japonii jako zawodnik MMA? Odpowiedzi wysyłajcie na adres kuba.walkowiak@sporty-walki.org, załączając swój nick i adres zamieszkania. Na Wasze maile czekamy do wtorku, do godziny 18:00. Życzymy powodzenia!

EL HADAK ZAROBIŁ NA PREZENTY

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Grudniowe występy przeciwko słabszym rywalom świetnie kilka lat temu nazwał Darek Michalczewski jako walki dla zarobienia pieniędzy na prezenty i podatki. Taki pojedynek stoczył właśnie szósty w rankingu federacji WBA kategorii cruiser Rachid El Hadak (21-8-1, 7 KO).

Po dwóch zwycięskich, ale ciężkich bojach w tym roku z Zakarią Azzouzi oraz Romanem Kracikiem, tym razem 37-letni Francuz pokonał po jednostronnych sześciu rundach JJ Ojuederie'a (13-8-1, 2 KO). El Hadak przeważał od początku do końca, jednak nie zdołał zrobić swojemu rywalowi większej krzywdy.

Przypomnijmy, że wysoko notowany Rachid ponad trzy lata temu przegrał stosunkiem głosów dwa do remisu z Polakiem - Łukaszem Janikiem.

MALIGNAGGI O SWOICH OPCJACH

Redakcja, AOL FanHouse

2010-12-19

- Póki co to na razie tylko spekulacje, ale jako moich potencjalnych, kolejnych rywali, wymienia się nazwiska Matthew Hattona oraz mistrza świata federacji IBF, Jana Zavecka - zdradził Paul Malignaggi (28-4, 6 KO).

Przypomnijmy, że dzisiejszej nocy "Magic Man" udanie zadebiutował w wadze półśredniej zwyciężając przed czasem z Michaelem Lozadą. Jednocześnie był to debiut Paula w barwach nowego pracodawcy, Golden Boy Promotions.

HOPKINS REMISUJE Z PASCALEM!

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

W pojedynku wieczoru na gali w Quebec, Jean Pascal (26-1-1, 16 KO) obronił pasy WBC i IBO w kategorii półciężkiej, remisując po dwunastu rundach z blisko 46-letnim Bernardem Hopkinsem (51-5-2, 32 KO).

Początek walki układał się po myśli championa. Od pierwszych sekund widać było jego wyraźną przewagę w szybkości i refleksie, a niedługo później okazało się, że również siła jest po stronie Kanadyjczyka. Tuż przed gongiem kończącym pierwsze starcie Hopkins wylądował na deskach po uderzeniu przedramieniem, nieco w tył głowy. Mimo tego sędzia Michael Griffin liczył "Kata". W drugiej odsłonie dało się poznać, że Pascal nienajlepiej czuje dystans. Runda była bardzo wyrównana i można ją zapisać któremukolwiek pięściarzowi. W trzecim starciu mistrz przepuścił kilka chaotycznych ataków, z których jeden zaowocował kolejnym nokdaunem. Hopkins wstał i rzucił się na rywala. W ringu wywiązała się prawdziwa bijatyka, a Bernard nie przestał zadawać ciosów, pomimo gongu.

Dalej było już tylko lepiej dla "Kata". W czwartej rundzie boksował już dużo rozważniej i postanowił nie ryzykować, dopóki rywal się nie zmęczy. Pascal był bardzo pasywny, lecz raz jeszcze rzucił Hopkinsa na deski - tym razem bez wątpienia po ciosie w tył głowy. "B-Hop" nie był liczony i po chwili wznowiono walkę. Bernard zdecydował się obrać nową strategię. Zaczął bić na korpus i choć na efekt musiał trochę poczekać, taktyka opłaciła się. Tymczasem uderzenia Pascala wciąż robiły dużo większe wrażenie, lecz Hopkins opanował sytuację na tyle, że nie przyjmował ich zbyt wiele, sam natomiast punktował i kontrował przy każdej okazji.

Siódma runda zdecydowanie dla "Kata", który zaczyna dominować. W ósmej Pascal nieco się przebudził, ale wciąż był zbyt bierny i oddawał inicjatywę. W dziewiątym starciu znów lepszy Hopkins. Następna runda to już popis w jego wykonaniu. Bernard pokazał wszystkie sztuczki, których nauczył się przez lata. Męczył mistrza w klinczach, ściągał na dół jego głowę, faulował, gdy sędzia nie patrzył. W pewnym momencie kibice zaczęli skandować jego nazwisko!  Pascal był już wyraźnie zmęczony, choć tempo walki nie było powalające. Champion wiedział, że musi coś zrobić, lecz nie miał żadnego pomysłu. Kolejną przewagą "Kata" był Naazim Richardson w narożniku - Jean nie mógł tam liczyć na wsparcie. Ostatnia runda wyrównana. W Pascalu w końcu budzi się agresja z pierwszych rund, ale Hopkins złapał swój rytm i nie daje wyrządzić sobie krzywdy.

Po ostatnim gongu "Kat" unosi ręce w górę, a mistrz wraca potulnie do narożnika. Kilka minut później Jimmy Lennon Jr. ogłasza werdykt. Wielu spodziewa się koronacji nowego króla wagi półciężkiej, lecz Hopkinsowi nie było dane pobić rekordu George'a Foremana. Jeden z sędziów widzi minimalne zwycięstwo Bernarda, pozostali dwaj punktują remis (114-112, 113-113, 114-114).

HUCK vs LEBEDEW: EUROPEJSKI BOKS, NIEMIECKI WERDYKT

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2010-12-19

Po walce Marco Hucka (31-1, 23 KO) z Denisem Lebedewem (21-1, 16 KO) każdy fan boksu obiecywał sobie bardzo wiele. Z całą pewnością pojedynek ten zelektryzował kibiców w Europie i wydzielił sporą ilość adrenaliny wśród wszystkich Nas. Zupełnie mniej pozytywne emocje dotyczą werdyktu sędziowskiego. Ciężko znaleźć na tej planecie kibica, który lekką ręką wskazałby zwycięstwo faworyta naszych zachodnich sąsiadów. Jednak dwaj „sędziowie” widzieli zupełnie inną walkę, ogłaszając dalszą hegemonię obecnego czempiona stosunkiem głosów 115-113. Jedynym sprawiedliwym w tym gronie był William Lerch z Chicago.

BUTE: JESTEM GOTOWY NA WALKI Z NAJLEPSZYMI

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-19

Na trwającej właśnie gali w Quebec Lucian Bute (27-2, 22 KO) został zapytany o plany na najbliższe miesiące. Mistrz IBF w kategorii super średniej zapewnił, że może walczyć z wszystkimi czołowymi pięściarzami w swojej dywizji i póki co nie zamierza przenosić się do półciężkiej.

30-letni Rumun swój najbliższy pojedynek stoczy 19 marca. Prawdopodobnie jego przeciwnikiem będzie Brian Magee (34-3-1, 24 KO). Bute podpisał ekskluzywny kontakt z telewizją SHOWTIME, której włodarze z całą pewnością zechcą zestawić go ze zwycięzcą turnieju Super Six. Pięściarz najwyraźniej nie jest zainteresowany walką z niemniej popularnym w Kanadzie Jeanem Pascalem (26-1, 16 KO), który obecnie ma w posiadaniu pasy WBC, IBO i magazynu "The Ring" w kategorii półciężkiej.

ZDJĘCIE DNIA - PASCAL I HOPKINS WYMIENIAJĄ CIOSY

Redakcja, daylife

2010-12-19

MALIGNAGGI UDANIE DEBIUTUJE W PÓŁŚREDNIEJ

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Paulie Malignaggi (28-4, 6 KO) zanotował pierwszy od ponad siedmiu lat nokaut, stopując w szóstej rundzie Michaela Lozadę (36-7-1, 29 KO). Pojedynek można nazwać wielkim nieporozumieniem. Od pierwszego gongu 27-letni Meksykanin sprawiał wrażenie, że nie do końca wie po co wyszedł do ringu. Nie potrafił wyrządzić krzywdy szybkiego przeciwnikowi, więc ciągle skarżył się na ciosy w tył głowy i przegrywał kolejne starcia.

Lozada przyjmował kolejne uderzenia, lecz te nie robiły na nim większego wrażenia. Nie potrafiąc nawiązać równorzędnej walki z ruchliwym rywalem, kompletnie stracił wolę zwycięstwa. W szóstej rundzie Lozada stracił punkt za faul, a chwilę później sędzia przerwał walkę, widząc bezradność Meksykanina.

MARCO HUCK vs DENIS LEBIEDIEW

Redakcja, youtube.com

2010-12-19

CAŁA WALKA MARCO HUCK vs DENIS LEBIEDIEW >>

MORALES POKONAŁ LORENZO

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Były mistrz trzech kategorii wagowych, Erik Morales (51-6, 35 KO), pokonał innego weterana - Francisco Lorenzo (35-9, 16 KO) na gali w Tijuanie. Pojedynek trwał pełne dwanaście rund, a po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie wskazali na legendarnego meksykańskiego wojownika.

39-letni Lorenzo starał się wywierać presję, lecz "El Terrible" umiejętnie boksował z defensywy i zadawał mocniejsze ciosy. W piątej rundzie Morales posłał przeciwnika na deski, lecz ten wstał bez trudu i podjął dalszą walkę.

Pojedynek mógł się podobać, żaden z zawodników nie unikał wymian i do samego końca pojedynkowi towarzyły emocje. Po ostatnim gongu uniesiona została ręka Meksykanina. Oficjalna punktacja: 116-111, 114-113 i 115-112.

LEBIEDIEW: BYŁEM PEWIEN, ŻE WYGRYWAM

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-12-19

BERNARD HOPKINS vs JEAN PASCAL

Redakcja, youtube.com

2010-12-19

CAŁA WALKA BERNARD HOPKINS vs JEAN PASCAL >>

MECZ BUNDESLIGI W KONINIE

Leszek Dąbrowski, Materiał własny

2010-12-19

PASCAL OTWARTY NA REWANŻ

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-19

Profesor Bernard Hopkins (51-5-2, 32 KO) bezlitośnie obnażył wszystkie braki Jeana Pascala (26-1-1, 16 KO). Pochodzący z Kanady mistrz jest szybki, silny, dynamiczny i odporny na ciosy, ale ma spore braki w technice, kiepską kondycję, brak mu ringowego sprytu i doświadczenia oraz łatwo spala się psychicznie. Ponadto 28-letni zawodnik nie potrafi bić seriami i traci równowagę przy swych chaotycznych atakach całym ciałem.

Pomimo tego Pascal kilka razy zdołał zaskoczyć "Kata" i dwukrotnie posłał go na deski. Kanadyjczyk nie czuje się przegranym i jest otwarty na rewanż.

- Dwa razy miałem go na deskach, ale nie jestem z siebie zadowolony. Jestem mistrzem, chcę wygrywać. Mogę dać mu rewanż, nie ma problemu - powiedział po walce champion.

MORALES: JESTEM GOTOWY NA WALKĘ Z MARQUEZEM

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-19

W nocy na Caliente Racetrack w Tijuanie Erik Morales (51-6, 35 KO) pokonał Francisco Lorenzo i zachował pas WBC Silver w kategorii junior półśredniej. Pojedynek był znacznie ciekawszy, niż można się było spodziewać. Pochodzący z Dominikany weteran w piątej rundzie znalazł się na deskach, lecz wstał i bez obaw podjął dalszą walkę i do końca wdawał się w wymiany z legendarnym Meksykaninem. Sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Moralesem (116-111, 114-113, 115-112).

- Właśnie tego się spodziewałem. Jestem gotowy na Juana Manuela Marqueza. Chcę zdobyć tytuł w czwartej kategorii wagowej - powiedział "El Terrible".

Eric Gomez z Golden Boy Promotions uważa, że być może już wkrótce 34-letni Morales dostanie swą szansę. Jeśli "Dinamita" nie dostanie trzeciej walki z Mannym Pacquiao, to bardzo możliwe jest jego starcie z inną meksykańską legendą boksu.

'SNARA' WYPUNKTOWAŁ CIEŚLAKA W POŻEGNALNYM WYSTĘPIE

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Spełniło się marzenie Dariusza Snarskiego (32-31-2, 6 KO), który kończy karierę z dodatnim bilansem walk. Przed momentem, w swym pożegnalnym występie, "Snara" wypunktował Krzysztofa Cieślaka (16-2, 5 KO), rewanżując mu się tym samym za bardzo kontrowersyjną porażkę z października.

Dzisiejszym zwycięstwem weteran sprawił sobie urodzinowy prezent - jutro skończy 42 lata. Snarski dominował w większości rund - w trzeciej i dziewiątej posłał nawet "Skorpiona" na deski. W ostatnim starciu "Snara" sam miał spore kłopoty, ale niesiony dopingiem publiczności dotrwał do końca. Sędziowie punktowali 118-110, 118-109 i 118-109. Zwycięzca zdobył wakujący pas WBF oraz tytuł międzynarodowego mistrza Polski w wadze lekkiej.

WAŻENIE: ALEKSY KUZIEMSKI vs DMITRI PROTKUNAS

Marcin Łądka, Nagranie własne

2010-12-19

WAŻENIA PRZED GALĄ W BIAŁYMSTOKU

Marcin Łądka, Materiał własny

2010-12-19

WYNIKI Z BIAŁEGOSTOKU

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Trwa pożegnalna gala Dariusza Snarskiego. Na bieżąco będziemy przekazywać wyniki z Białegostoku.

Były pretendent do tytułu WBO w kategorii półciężkiej, Aleksy Kuziemski (20-2, 5 KO), udanie powrócił między liny po porażce z rąk Dimitrija Suchockiego. 33-letni Polak całkowicie zdominował kiepściutkiego Dmitrija Protkunasa (11-34-2, 1 KO). Praktycznie wszystkie ciosy Aleksa dochodziły celu. Kuziemski walczył na pełnym luzie i stopniowo rozbijał pochodzącego z Estonii rywala. Pojedynek zakończył się w trzeciej rundzie.

Robert Świerzbiński (3-0, 1 KO) gładko wypunktował Rusłana Rodiwicza (6-1, 6 KO) na dystansie sześciu rund. Polak zaczął ostrożnie, chcąc wybadać przeciwnika i po rozpoznawczym początku narzucił mu swój styl walki. Jedyny kryzys miał w piątej odsłonie, lecz i ją sędziowie zapisali na jego koncie. Punktacja: 60-54.

Khavazhy Khatsygau (2-0, 2 KO) znokautował Mihailsa Sakarę (3-1, 3 KO) ciosem na wątrobę. Pojedynek zakończył się w drugim starciu. Zwycięzca pokazał się bardzo dobrej strony. Litwin był w tarapatach za każdym razem, gdy 33-letni Khatsygau decydował się na podkręcenie tempa.

Bartłomiej Wańczyk (8-0, 4 KO) pokonał Andrija Nurczińskiego (2-1, 0 KO) na dystansie czterech rund. W końcówce Białorusin walczył już tylko o przerwanie. Punktacja po ostatnim gongu: 39-36.

HUCK JUŻ ODEBRAŁ ŚWIĄTECZNY PREZENT

Redakcja, Informacja własna

2010-12-19

Na gali w Berlinie Marco Huck (31-1, 23 KO) został obdarowany przez dwóch z trzech sędziów, dzięki czemu po raz piąty obronił pas WBO w kategorii junior ciężkiej. Po walce zawiedziony Denis Lebiediew (21-1, 16 KO) nie potrafił w to uwierzyć.

Zaczęło się od presji ze strony Rosjanina, który narzucił naturalizowanemu Niemcowi swój styl walki. Huck boksował ostrożnie, wyraźnie obawiając się siły ciosu rywala. W drugiej rundzie mistrz kilka razy trafiał prawym krzyżowym i tę odsłonę można zapisać na jego konto. Od trzeciego starcia pojedynek momentami zamieniał się w bójkę. Niewiele ciosów dochodziło celu, ale nokdaun wisiał w powietrzu. W końcówce szóstej rundy Lebiediew poważnie zagroził Huckowi, zamykając go w narożniku. Siódme starcie Rosjanin również pewnie wygrał. Nasi reporterzy  zdążyli już ustalić, że zmęczony Bośniak zastanawiał się wtedy nad poddaniem, lecz ostatecznie podjął decyzję o kontynuowaniu walki. W kolejnej odsłonie champion boksował odważniej, lecz już w ósmej rundzie inicjatywa wróciła do Rosjanina.

31-letni pretendent wygrał też trzy z czterech ostatnich starć, więc po ostatnim gongu zastanowić mogłoby dlaczego Huck z taką pewnością unosi ręce w górę i rozpoczyna świętowanie, ale przecież pojedynek odbył się w Niemczech... Sędziowie niejednogłośnie opowiedzieli się za dotychczasowym mistrzem (115-113, 112-116, 115-113).

KUZIEMSKI NADAL WIERZY W SUKCESY

Marcin Łądka, Informacja własna

2010-12-19

Wczoraj po ceremonii ważenia w klubie bilardowym "Formoza" mieliśmy okazję porozmawiać z Aleksym Kuziemskim (19-2, 4 KO), który powraca po porażce z Dmitrijem Suchockim (16-1, 11 KO) na gali w Białymstoku. Już dziś Aleksy zmierzy się z Estończykiem Dmitrijem Protkunasem (11-33-2, 1 KO).

Marcin Łądka: Aleks, powracasz po ostatnim ciężkim pojedynku, powiedz nam - jaka jest Twoja aktualna forma fizyczna i psychiczna?
Aleksy Kuziemski: Witam wszystkich. Tak jak mówisz, była to trudna walka, bardzo żałuję, że nie zdołałem jej wygrać. Trochę odpocząłem i znów wziąłem się do pracy, jestem głodny i nadal wierzę, że mogę zdobywać najwyższe tytuły. Jutro starcie typowo na przetarcie, ale cieszę się, że mogę się pokazać w Białymstoku.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 8937 gości
oraz 167 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA