REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-12-12

 

TRWA RELACJA NA ŻYWO Z ELBLĄGA

Leszek Dąbrowski, Informacja własna

2010-12-12

Dzisiaj od godziny 11:00 trwają finały turnieju Grand Prix PZB w Elblągu, z których redakcja BOKSER.ORG we współpracy z firmą E0nMEDIA prowadzi relacje na żywo na www.live.bokser.org.

WSZYSTKIE PARY FINAŁOWE >>

Turniej Grand Prix PZB jest jednocześnie eliminacją do Mistrzostw Polski Seniorów w Boksie. W rozwinięciu prezentujemy kartę pierwszej serii dzisiejszych walk półfinałowych.

LACY PRZEGRYWA ZE SMITHEM!

Adam Jarecki, fightnews.com

2010-12-12

Dosłownie przed chwilą w walce wieczoru odbywającej się gali w St Petersburgu na Florydzie doszło do sensacji. Dhafir Smith (25-19-7, 4 KO), znany polskim kibicom z walki z Dawidem Kosteckim w 2004 roku, pokonał byłego mistrza IBF wagi super średniej Jeffa Lacy (25-4, 17 KO), a o wyniku pojedynku musieli zadecydować sędziowie w stosunku 118-110, 117-110, 116-112, dzięki czemu Smith został mistrzem peryferyjnej federacji UBO.

Biorąc pod uwagę zeszłoroczną porażkę z wypalonym Royem Jonesem Jr oraz dzisiejszą porażkę z Smithem, Lacy powinien poważnie zastanowić się nad przejściem na emeryturę.

SZANSA DLA POLSKIEJ PIĘŚCIARKI W REALITY SHOW W MEKSYKU

Redakcja, Global Boxing

2010-12-12

Global Boxing Promotion w Stanach Zjednoczonych, szuka jednej Polskiej bokserki do reality show (produkowane przez MTV). Wybrana dziewczyna będzie należeć do międzynarodowej drużyny składającej się z 8 zawodniczek walczących z reprezentacja Meksyku. Honorarium dla każdej z uczestniczek to $500 tygodniowo i dodatkowe $25,000 dla zwyciężczyni. Każda z nich będzie walczyć raz w tygodniu, dopóki nie odpadnie z programu. Przygotowania do walk będą się odbywać pod okiem trenerów zapewnionych przez organizatorów programu. Zawodniczka musi natomiast samodzielnie pokryć koszt dojazdu do Meksyku.

Limit wagowy to 126 funtów - waga piórkowa lub Super Bantam. Nie ma problemu jeśli występ w tym programie będzie jej debiutem w boksie zawodowym, wymagamy jednak dużego doświadczenia bokserskiego. Kolejnym wymogiem jest także umiejętność posługiwania się językiem angielskim w stopniu komunikatywnym. Taki występ z pewnością zapewni zawodniczce świetną reklamę.

Poszukiwania są bardzo pilne, dlatego zainteresowanych prosimy o bezzwłoczny kontakt. Kontaktować prosimy się bezpośrednio z właścicielem Global Boxing, bez pośredników, na adres: globalboxing@gmail.com.

KHAN UDOWODNIŁ ŚWIATU, ŻE MA CHARAKTER

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Kapitalnie oglądało się dzisiejszą wojnę Amira Khana (24-1, 17 KO) z szalonym Marcosem Rene Maidaną (29-2, 27 KO). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, ale ostatecznie na punkty wygrał Anglik.

Gong rozpoczynający walkę - Amir wystawia rękę by stuknąć się rękawicą z rywalem, a ten wystrzelił lewym sierpowym, na szczęście niecelnym. Zawodnik z Argentyny w dwudziestej sekundzie trafił za to prawym "cepem" i pod mistrzem świata ugięły się nogi. Maidana rzucił się by dobić przeciwnika, lecz kilkanaście sekund później nadział się na fantastyczny podbródkowy championa. Khan bajeczną pracą nóg ucieka atakującemu pretendentowi, by nagle trafić lewym hakiem na wątrobę. Marcos został odcięty od tlenu i padł na matę. Gdy doświadczony sędzia Joe Cortez doliczył do ośmiu, Argentyńczyk wstał z grymasem bólu na twarzy. Do końca zostało tylko pięć sekund, dlatego arbiter nie przerwał pojedynku. W końcu gong - wspaniałe pierwsze trzy minuty...

ORTIZ vs PETERSON - STATYSTYKI CIOSÓW

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-12

Wczoraj w nocy dostaliśmy kolejny dowód na to, że Victor Ortiz (28-2-2, 22 KO) nie jest jeszcze gotowy na walki ze ścisłą czołówką. 23-letni puncher znów rozpoczął bardzo ostro i szybko wymógł respekt na Lamoncie Petersonie (28-1-1, 14 KO), lecz z biegiem walki radził sobie coraz gorzej. W trzeciej rundzie Ortiz rzucił rywala na deski. Ten zdołał powstać, ale rozpędzony "Vicious" rzucił się na niego raz jeszcze i po chwili sędzia liczył po raz drugi. Peterson zdołał dotrwać do zbawiennego gongu, lecz w kolejnych dwóch odsłonach Ortiz dalej zasypywał go gradem ciosów, z których jednak niewiele dochodziło celu.

"Havoc" zaczął odrabiać straty w drugiej połowie walki. Podczas gdy Ortiz starał się za wszelką cenę urwać mu głowę, Peterson kontrował go i punktował ciosami prostymi. "Vicious" był tak nieskuteczny, że ze 121 prawych prostych, jakie wyprowadził w ciągu walki, tylko dwa(!) doszły celu. Z kolei Peterson, który w kilku pierwszych rundach skupiał się głównie na tym, by maksymalnie niwelować szkody z furiackich ataków przeciwnika, w drugiej częściu pojedynku zaczął coraz częściej trafiać nieostrożnego Ortiza kapitalnymi sierpowymi bitymi z całym skrętem ciała. Po ostatnim gongu ogłoszono remis, który w pierwszej chwili zdawał się być krzywdzący dla Victora Ortiza. Statystyki pokazują jednak, że "Vicious" nie zasłużył na zwycięstwo i tylko dzięki dwóm nokdaunom udało mu się uniknąć trzeciej porażki.

Wszystkie ciosy:

Ortiz - 95 z 457 - 21% skuteczności
Peterson - 111 z 333 - 33% skuteczności

Ciosy proste:

Ortiz - 2 z 121 - 2%
Peterson - 29 ze 146 - 20%

Ciosy mocne:

Ortiz - 93 z 336 - 28%
Peterson - 82 ze 187 - 44%

WILCZEWSKI PO WYGRANEJ Z TABAGHUĄ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-12-12

ZDJĘCIE DNIA

Redakcja, Getty Images

2010-12-12

Pomimo iż Amir Khan (24-1, 17 KO) był na skraju nokautu, wygrał na punkty z Marcosem Rene Maidaną (29-2, 27 KO) i obronił tytuł mistrza świata federacji WBA w wadze junior półśredniej.

ADAMEK I MAJEWSKI INNYM OBIEKTYWEM

Sylwek Wosko, Materiał własny

2010-12-12

PÓŁ SERIO: CO JESZCZE POTRAFI WŁADIMIR KLICZKO?

Redakcja, youtube.com

2010-12-12

KHAN: STAĆ MNIE NA POKONANIE MAYWEATHERA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-12

Już za parę godzin Amir Khan (23-1, 17 KO) wyjdzie do ringu, by po raz trzeci bronić pasa WBA w kategorii junior półśredniej. Rywalem Brytyjczyka będzie groźny argentyński puncher - Marcos Rene Maidana (29-1, 27 KO).

Jeśli Khan wygra dzisiejszą walkę, w następnej chciałby zmierzyć się ze zwycięzcą starcia Alexander-Bradley. W końcówce przyszłego roku Amir zamierza przenieść się do dywizji półśredniej, by zaboksować z Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO).

- Jeszcze jedna lub dwie walki i będę gotowy na Mayweathera. Chciałbym pójść w górę w ciągu dwunastu najbliższych miesięcy. Pomogły mi sparingi z Mannym Pacquiao. Skoro mogłem trafić Manny'ego, to Floyd też jest w moim zasięgu. Freddie uważa, że mam szansę z każdym - powiedział Khan.

WASZYM ZDANIEM...

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Do walki Amira Khana (23-1, 17 KO) z Marcosem Rene Maidaną (29-1, 27 KO) zostały już tylko godziny. W tym temacie możecie wpisywać swoje uwagi na temat tego pojedynku oraz całej gali w Las Vegas.

ZWYCIĘSTWO PAREDESA W WALCE Z PITUALĄ

Adam Jarecki, fightnews.com

2010-12-12

Wczoraj w klasycznym pojedynku młodości z doświadczeniem, były młodzieżowy mistrz świata WBC Ed “The Lion” Paredes (27-3-1, 16 KO) pokonał mocno bijącego weterana Antonio Pitaluę (50-5, 44 KO) w pojedynku o pas WBO Latino wagi półśredniej. Pojedynek odbył się na dystansie 12 rund w Kissimmee Civic Center w Kissimmee.

Walka obfitowała w wymiany i była bardzo wyrównana jednak to młodszy Paredes, mimo nokdaunu w rundzie jedenastej, znalazł uznanie wśród sędziów w stosunku 114-113, 117-110, natomiast trzeci sędzia punktował 115-112 dla 40-letniego Pitaluy.

PLEBISCYT BOKSER.ORG 2010!!!

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Drodzy Czytelnicy i Kibice boksu! Nasza redakcja inauguruje doroczny PLEBISCYT BOKSER.ORG, który odtąd będzie naszym wspólnym podsumowaniem każdego kończącego się roku. Wspólnym, ponieważ my proponujemy typy w poszczególnych kategoriach, a Wy na drodze głosowania decydujecie, który z typów okaże się zwycięski. W pierwszej edycji plebiscytu na rok 2010 proponujemy Wam sześć kategorii, z podziałem na Polskę i świat.

KATEGORIE PLEBISCYTOWE I LISTA NAGRÓD >>

Udział w plebiscycie mogą wziąć tylko zalogowani Użytkownicy serwisu BOKSER.ORG. Głosowanie odbywa się poprzez wybór jednego typu z każdej kategorii. Głos na wybrany typ prosimy przesłać do 31 grudnia 2010 roku mailem na adres plebiscyt@bokser.org, podając swój login użytkownika. Wśród Czytelników, którzy wezmą udział w plebiscycie rozlosujemy bardzo atrakcyjne nagrody! Zapraszamy do głosowania!

60 SEKUND Z DERECKIEM CHISORĄ

Wojciech Czuba, Boxing News

2010-12-12

Szybki wywiad z mistrzem Wielkiej Brytanii i Wspólnoty Brytyjskiej w wadze ciężkiej - Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO). Cały świat usłyszał o tym 26-latku z Zimbabwe jakiś czas temu, kiedy to niespodziewanie dostał on szansę walki z Władimirem Kliczko o tytuł mistrza świata wszechwag. We wcześniejszych latach pretendenci do mistrzowskich pasów musieli przejść przez sito arcytrudnych walk eliminacyjnych i rankingowych, aby dostać upragnioną szansę. Dlatego mający  na koncie zaledwie czternaście walk Dereck, doceniając ten być może jedyny dar od losu, który go spotkał, zrobił wszystko, aby ową szansę wykorzystać. Niestety impulsywnemu ‘Del Boyowi’ nie dane było zaprezentować swoich umiejętności w starciu z ukraińskim czempionem, który tuż przed pojedynkiem nabawił się podejrzanej kontuzji mięśnia brzucha. Tak oto sen o mistrzowskim tronie Derecka Chisory prysł, przynajmniej jak na razie, niczym mydlana bańka. Jednakże kto wie, być może naturalizowany Brytyjczyk za kilka miesięcy lub lat, doczeka się swojej szansy ponownie i tym razem o jej wyniku zadecydują pięści, a nie bokserska polityka. Tymczasem poniżej prezentujemy krótki wywiad z tym niezwykle buńczucznym i eksplozywnym zawodnikiem.

- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Dereck Chisora: Miałem wtedy około 17 lat, a pierwszą walkę stoczyłem gdy miałem 18.

- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
DC: Pamiętam, że byłem strasznie zdenerwowany, ale spodobało mi się to.

MARCO HUCK: LEBIEDIEW I JA JESTEŚMY NAJLEPSI W JUNIOR CIĘŻKIEJ

Redakcja, boxen.de

2010-12-12

- Przypuszczam, że będzie to najtrudniejszy test w mojej karierze. Lebiediew sprawia wrażenie bardzo silnego przeciwnika. Wszystko wskazuje na to, że na dzień dzisiejszy jest to obok mnie najlepszy pięściarz w wadze junior ciężkiej - mistrz świata federacji WBO Marco Huck (30-1, 23 KO) bardzo poważnie podchodzi do swojej najbliższej walki w obowiązkowej obronie tytułu przeciwko Denisowi Lebiediewowi (21-0, 16 KO). Pojedynek 26-letniego obrońcy pasa z pięć lat starszym Rosjaninem odbędzie się już za sześć dni w berlińskiej Max Schmelling Halle.

- Jakie są najsilniejsze strony Lebiediewa? Dużą ilość walk wygrał przed czasem. Jest dobrze wyszkolony i posiada mocny cios - kontynuuje Huck, pięściarz niemieckiej grupy Sauerland Event. Lebiediew to zawodnik leworęczny, czy w związku z tym Niemiec bośniackiego pochodzenia przewiduje dodatkowe kłopoty? - Miałem pewne problemy z walką przeciwko leworęcznemu rywalowi na początku sesji sparingowej, jednak w ostatnim czasie zdążyłem się do tego przystosować. Mój ostatni rywal Matt Godfrey przez większość czasu boksował w pozycji mańkuta, także nie będzie to dla mnie wielka nowość - powiedział podopieczny Ulliego Wegnera, który do starcia z Lebiediewem przygotowywał się wspólnie min. z Jasonem Robinsonem, ostatnim rywalem  mistrza świata WBC Krzysztofa Włodarczyka.

MICHAŁ STARBAŁA PO ZAWODOWYM DEBIUCIE

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-12-12

CLEVERLY WYGRAŁ PO SŁABEJ WALCE

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Nathan Cleverly (21-0, 10 KO) poprzednie siedem pojedynków rozstrzygnął na swoją korzyść wygrywając efektownie przed czasem. Dziś jednak zawiódł na całej linii i choć wygrał, to na pewno jego akcje znacznie spadną.

Przez pierwsze pięć rund na ringu wiało nudą, ale Walijczyk zbierał punkty dzięki lewemu prostemu. Nadjib Mohammedi (23-2, 12 KO) ograniczał się do obrony i straszenia, ale gdy przekonał się w końcu, że Nathan nie bije tak mocno jak myślał, wziął się ostro do roboty. W szóstym i siódmym starciu zepchnął przeciwnika na liny i mocno poobijał. Wściekły w narożniku ojciec Walijczyka dał mu bardzo ostrą reprymendę, tym bardziej, że jego syn dostał jeszcze ostrzeżenie za trzymanie.

Zmotywowany Cleverly wyszedł ostro na ósmą rundę i wygrał ją, ale już w dziewiątej zeszło z niego powietrze i niedoceniany Francuz znów był lepszy. Ostatnie minuty to już więcej szarpaniny niż czystych ciosów i oczywiste było, iż wynik oscylować będzie w okolicach remisu.

Po ostatnim gongu sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za Nathanem, punktując 116:111, 115:112 i 115:113. Tym samym Walijczyk zdobył wakujący, tymczasowy pas federacji WBO w wadze półciężkiej. Przypomnijmy, iż pełnoprawnym posiadaczem tego tytułu jest Niemiec Jurgen Brahmer, który już w styczniu przystąpi do pojedynku z innym championem, królem organizacji WBA - Beibutem Szumenowem. Zwycięzca tamtej walki będzie musiał spotkać się potem z Cleverlym.

ARREOLA Z ABELLEM

Redakcja, eastsideboxing

2010-12-12

Potwierdziły się wcześniejsze plotki i Chris Arreola (29-2, 25 KO) po wyleczeniu kontuzjowanych dłoni powróci na ring w walce z mocno bijącym Joey Abellem (27-4, 26 KO).

Były rywal Tomka Adamka zmierzy się z tym 29-letnim pięściarzem z Minnesoty już 28 stycznia "Pechanga Resort & Casino" w Temeculi na dystansie dziesięciu rund.

MIJARES ZDETRONIZOWAŁ ROSASA

Adam Jarecki, boxingscene.com

2010-12-12

W zakończonym przed chwilą pojedynku o pas IBF w wadze super muszej były mistrz świata WBA i WBC Cristian Mijares (41-6-2, 18 KO) pokonał przez jednogłośną decyzję sędziowską aktualnego mistrza Alberto ‘Topo’ Rosasa (32-6, 26 KO). Pojedynek odbył się w miejscowości Torreón w Meksyku.

Walka była dość wyrównana, jednak to ciosy Mijaresa były wyraźniejsze i dokładne i to właśnie zapewniło mu wygraną punktową w stosunku 115-113, 116-113 i 117-113.

W pojedynku poprzedzającym starcie o pas IBF Luis “Vampiro” Arceo (23-10-3, 15 KO) zremisował z  Mario “Pocho” Perezem (12-1-1, 9 KO) w ośmiorundowym starciu. Sędziowie punktowali 78-74 dla Arceo oraz 77-77, 76-76.

AGBEKO ZREWANŻOWAŁ SIĘ PEREZOWI

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-12-12

W drugim półfinałowym pojedynku turnieju w kategorii koguciej, Joseph Agbeko (28-2, 22 KO) zaskoczył wszystkich i po bardzo dobrych dwunastu rundach jednogłośnie na punkty pokonał Yonnhy Pereza (20-1-1, 14 KO). Tym samym "King Kong" zrewanżował się swojemu ostatniemu pogromcy i odzyskał utracony przed rokiem pas IBF w limicie do 118 funtów.

Pochodzący z Ghany pięściarz zaskoczył wszystkich, a najbardziej swego przeciwnika. Kolumbijczyk nie spodziewał się, że 30-letni Agbeko zechce boksować i punktować go lewym prostym. Pojedynek naturalnie momentami zamieniał się w regularną wojnę, a obydwaj pięściarze zasypywali się gradem ciosów. Joseph potrafił jednak znaleźć sposób, by lokować potężne uderzenia z prawej ręki, dzięki czemu w większości starć robił na sędziach lepsze wrażenie.

Po ostatnim gongu punktowi jednomyślnie wskazali na Agbeko (115-113, 116-112 i 117-111), który po raz drugi w karierze został mistrzem świata. W finale jego rywalem będzie Abner Mares (21-0-1, 13 KO), który kilkadziesiąt minut wcześniej minimalnie pokonał Vica Darchinyana (35-3-1, 27 KO).

FINAŁY GRAND PRIX PZB W ELBLĄGU

Leszek Dąbrowski, Materiał własny

2010-12-12

HBO ZACHWYCONE MAIDANĄ?

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-12

Ubiegłej nocy, po kapitalnej walce, która dała odpowiedź na wiele istotnych pytań dotyczących przyszłości Amira Khana (24-1, 17 KO) i Marcosa Rene Maidany (29-2, 27 KO), do mediów przedostała się infomacja, że Argentyńczyk może w przyszłym roku zmierzyć się z przegranym ze styczniowego pojedynku Devona Alexandra (21-0, 13 KO)  z Timothy Bradleyem (26-0, 11 KO).

- Myślimy o tym. Przegrany z walki Bradley-Alexander ma w kontrakcie zapewniony kolejny występ na HBO, więc to byłoby dobre rozwiązanie - powiedział Richard Schaefer z Golden Boy Promotions.

Maidana minimalnie przegrał z Khanem, ale w dziesiątej rundzie był bardzo bliski wygranej przed czasem. Do samego końca mistrz walczył już o przetrwanie, a "El Chino" robił wszystko, by dopaść go i zakończyć pojedynek. Bojowa postawa Argentyńczyka podobno zachwyciła włodarzy HBO, którzy koniecznie chcą pokazać jego następne walki. Maidana nie chciał stuknąć się z Khanem rękawicami i zaatakował go od pierwszych sekund. Przyjmował na głowę i korpus dziesiątki potężnych uderzeń, lecz okazał się nieludzko odporny. Nie cofał się przed faulami i sprawiał wrażenie nieokiełznanego i niebezpiecznego - jak niegdyś Ricardo Mayorga. Może właśnie on zastąpi "El Matadora" na miejscu złego chłopca, który nikogo nie lubi i w ringu jest gotowy na wszystko.

W PIĄTEK KIATTAWEESUK-OTIENO

Adam Jarecki, fightnews.com

2010-12-12

Już w najbliższy piątek w miejscowości Ratchaburi w Tajlandii dojdzie do ciekawej potyczki w wadze koguciej, bowiem spotkają się notowany na 7 miejscu w rankingu IBF prospekt Thantong Kiattaweesuk (20-0, 14 KO) i Kenijczyk Nick Otieno (21-5, 9 KO). Pojedynek odbędzie się na dystansie 12 rund, a stawką będzie pas WBC International.

Tajlandczyk noszący przydomek "Machine Gun" podczas swojej amatorskiej kariery zdobywał mistrzostwo kraju i reprezentował go na różnych imprezach międzynarodowych, jednak na zawodowstwie nie pokonał nikogo znaczącego i piątkowa potyczka będzie dla niego zdecydowanie największym testem w karierze. Kenijczyk przegrywał tylko z solidnymi zawodnikami, nigdy nie poniósł porażki przed czasem,a i potrafił też pozytywnie zaskoczyć. Promotor Kiattaweesuka, Jimmy Chaichotchuang spodziewa się ciężkiej przeprawy swojego podopiecznego.

- Otieno posiada bardzo dobry rekord i pokonał notowanego w rankingach Rexona Floresa przez nokaut w 8 rundzie i przegrał na punkty z światowej klasy zawodnikiem Aleksandrem Bakhtinem. Spodziewamy się trudnej walki - oznajmił Chaichotchuang.

DE LA HOYA: KLICZKO-HAYE TO WIĘCEJ NIŻ WALKA

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-12

Były mistrz świata w sześciu kategoriach wagowych Oscar de la Hoya wypowiedział się na temat elektryzującej wszystkich kibiców boksu walki pomiędzy mistrzem świata federacji IBF, IBO i WBO w wadze ciężkiej Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO) i Davidem Haye'em (25-1, 23 KO). Zdaniem 37-letniego Amerykanina, pojedynek ten byłby wydarzeniem na skalę światową i powinien odbyć się jak najszybciej.

- Pojedynek Kliczko-Haye to nie tylko walka, to przede wszystkim wydarzenie. Właśnie to, co kibice chcą teraz zobaczyć. To byłoby wydarzenie o charakterze światowym. Powinno odbyć się w USA bądź w dowolnym kraju. David Haye jest świetnym i mądrym promotorem. Wie, jak dobrze sprzedać walkę. Haye rozumie, że sympatycy boksu chcą zobaczyć tę walkę i to jak najszybciej. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że ta potyczka powinna się odbyć. Jestem przekonany, że Kliczko i Haye chcą tej walki. Organizacja tego pojedynku to kwestia negocjacji i mam nadzieję, że zobaczymy to starcie najszybciej jak będzie to tylko możliwe - mówi de la Hoya.

KRASNIQI - BANKS 26 LUTEGO

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

39-letni Luan Krasniqi (30-4-1, 14 KO) wróci na ring 26 lutego w Ludwigsburgu, aby stoczyć 36. walkę w zawodowej karierze. Niemiec albańskiego pochodzenia zmierzy się z Jonathonem Banksem (25-1-1, 17 KO). Amerykanin jest zawodnikiem należacej do braci Kliczko grupy K2 Promotions, a Krasniqi pozostaje wolnym agentem po tym, jak przed dwoma laty rozstał się z grupą Universum.

- Jedynym, co może skłonić mnie do powrotu na ring, jest persepktywa walki z jednym z braci Kliczko. To moje marzenie - mówił kilka tygodni temu Krasniqi. W niemieckich mediach spekuluje się, że w przypadku zwycięstwa nad Banksem, pięściarz może dostąpić szansy walki z 39-letnim Witalijem, mistrzem świata WBC bądź o pięć lat młodszym Władimirem, czempionem organizacji IBF, IBO i IBF.

Po raz ostatni Krasniqi wychodził na ring w listopadzie 2008 roku, kiedy to został znokautowany w 3. rundzie przez Aleksandra Dimitrenkę. W 2002 roku Krasniqi stracił pas mistrza Europy w wadze ciężkiej, przegrywając przez techniczny nokaut w 9. starciu z Przemysławem Saletą. Rok później udanie zrewanżował się Polakowi, nokautując go już w 1. rundzie pojedynku, a rok później odzyskał tytuł EBU, pokonując na punkty Sinana Samil Sama. W 2005 roku był pretendentem do pasa mistrza świata federacji WBO, ale po pasjonującym pojedynku uległ przez techniczny nokaut w 9. rundzie Lamonowi Brewsterowi.

MITCHELL LEPSZY OD SYKESA

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Seth Mitchell (20-0-1, 14 KO) - niegdyś obiecujący gracz futbolu amerykańskiego, dziś podbija rynek boksu zawodowego. Mierzący około 188 centymetrów i ważący w granicach 110 kilogramów pięściarz zastopował w piątej rundzie cenionego kiedyś Taurusa Sykesa (25-7-1, 6 KO).

"Byk" dwukrotnie zapoznał się z matą ringu zanim walka została zakończona.

SYLVESTER: TO BĘDZIE CIĘŻKA WALKA

Rafał Kyć, boxen.de

2010-12-12

Mistrz świata federacji IBF w wadze średniej, Sebastian Sylvester (34-3-1, 16 KO) 22 stycznia zmierzy się z Mehdi Bouadlą (21-3, 10 KO). Niemiec spodziewa się ciężkiej przeprawy i nie ukrywa radości z tego, że miejscem rozegrania pojedynku będzie, Neubrandenburg.

- Cieszę się, że po raz kolejny będzie mi dane zaboksować w Neubrandenburgu. To będzie moja szósta potyczka w tym mieście, bardzo lubię tam walczyć. Liczę na wsparcie kibiców, bo czeka mnie nie łatwe zadanie. Bouadla to pięściarz wywodzący się z kategorii super średniej. Muszę ciężko pracować w okresie przygotowawczym tak, aby obronić tytuł mistrza świata - mówił Sylvester. Podobnego zdania jest Chris Meyer z grupy, Sauerland Event.

- Ten pojedynek jest bardzo ważny dla naszej stajni. Chcemy udanie rozpocząć Nowy Rok, dlatego mamy nadzieję, iż Sebastian pokaże się z dobrej strony i obroni pas IBF - zakończył Meyer. 

TUAMANATOR WALCZY W MARCU Z KINGIEM

Jarosław Drozd, nzherald.co.nz

2010-12-12

Zajmujący 2. miejsce w rankingu najlepszych "ciężkich" federacji WBO, David Tua (51-3-2, 43 KO), podał datę i miejsce swojej najbliższej walki oraz nazwisko kolejnego rywala. Wg oficjalnych zapowiedzi, Nowozelandczyk 19 marca w rodzimym Manukau zmierzy się z 25-letnim Amerykaninem Demetrice`em Kingiem (15-19, 13 KO), który w sierpniu ub. roku niespodziewanie znokautował innego pięściarza z Oceanii, Bowie Tupou (19-1, 15 KO).

"Tuamanator" podobno jeszcze w pełni nie zaleczył kontuzji barku, ale ma nadzieję, że do marca, będzie już w optymalnej dyspozycji.

KHAN vs JUDAH W WIELKIEJ BRYTANII?

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-12

Richard Schaefer z Golden Boy Promotions, na konferencji prasowej po walce Khan-Maidana, zapowiedział, że w przyszłym roku chciałby zorganizować mistrzowi WBA trzy występy na HBO. Pierwszy z nich miałby odbyć się w kwietniu w Wielkiej Brytanii. Następnie "King Khan" może zmierzyć się ze zwycięzcą styczniowej potyczki Bradley-Alexander.

- Zamierzamy pozwolić Amirowi na kwietniową walkę w Anglii. Kolejny pojedynek, w lipcu, stoczyłby już w Stanach Zjednoczonych. Potem, w końcówce roku, Khan wyszedłby do ringu po raz trzeci. Poważnym kandydatem do kwietniowej walki z Amirem jest Zab Judah - powiedział Schaefer.

PROFESSIONAL BOXING SHOW W GRODZISKU MAZOWIECKIM

Bartłomiej Bogdan, Materiał własny

2010-12-12

DeGALE ZDAŁ EGZAMIN

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

To miał być prawdziwy sprawdzian dla aktualnego jeszcze mistrza olimpijskiego i trzeba przyznać, że James DeGale (9-0, 7 KO) wyszedł z tej próby obronną ręką. Groźny i ceniony Paul Smith (29-2, 15 KO) tak naprawdę tylko w trzeciej rundzie był lepszym bokserem, a to też poniekąd za sprawą samego DeGale'a. Zaczął on bowiem ładnie bijąc z dystansu i pierwsze sześć minut pewnie wygrał. W trzecim starciu niepotrzebnie wdał się w przepychanki i walkę w bliskim półdystansie, ale po przerwie wrócił do tego co robi najlepiej, czyli prawego prostego (jest mańkutem przyp. Redakcja) oraz mocnych ciosów z lewej ręki.

Smith dzielnie starał się atakować, lecz rozluźniony James często kontrował jego chaotyczny szturm. Poważnym ostrzeżeniem był już lewy sierpowy w końcówce ósmej rundy. Paul nie wyciągnął wniosków i zaraz na początku dziewiątej odsłony DeGale opierając się o liny znów skarcił go krótkim lewym sierpowym, poprawił lewym podbródkowym i sędzia przyglądał się z bliska broniącemu pasa Wielkiej Brytanii Smithowi. Minutę później DeGale powtórzył tą samą akcję i tym razem ringowy wkroczył już do akcji, ogłaszając zwycięstwo Jamesa przez TKO w dziewiątej rundzie.

BOOTH: DeGALE BYŁ ŚWIETNY, ALE GROVES JEST OD NIEGO LEPSZY

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-12

Znany brytyjski trener i manager, Adam Booth, był zachwycony wczorajszym występem Jamesa DeGale'a (9-0, 7 KO), który w dziewiątej rundzie zastopował Paula Smitha (29-2, 15 KO). Pomimo tego Booth uważa, że jeden z  jego podopiecznych - George Groves (11-0, 9 KO) uporałby się z "Chunkym".

- To był bezbłędny występ DeGale'a. Zaprezentował się doskonale. Dokładnie tego się spodziewałem. James jest bardzo niewygodny i bardzo trudno z nim boksować ze względu na specyficzny styl. George umiałby jednak wywrzeć na nim odpowiednią presję. Jestem przekoanny, że mój podopieczny pokonałby DeGale'a - przekonuje Booth.

KHAN vs MAIDANA - STATYSTYKI CIOSÓW

Redakcja, CompuBox Stats

2010-12-12

Kibice w Las Vegas byli kilka godzin temu świadkami świetnej walki Amira Khana (24-1, 17 KO) z Marcosem Rene Maidaną (29-2, 27 KO). Co prawda Anglik znalazł się na skraju nokautu i kilka razy był w poważnych tarapatach, ale na przestrzeni całego pojedynku dominował, o czym najlepiej świadczą statystyki.

Statystyki podliczane na podstawie CompuBox PunchStat:

ciosy zadane/celne:
Khan 603/273 (45%), Maidana 767/156 (20%)
ciosy proste:
Khan 243/83 (34%), Maidana 271/34 (13%)
Tzw. silne ciosy:
Khan 360/190 (53%), Maidana 496/122 (25%)

WARREN ZAPOWIADA WIELKIE WYDARZENIA NA WIOSNĘ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2010-12-12

Angielski promotor Frank Warren, który obchodzi aktualnie swój jubileusz 30-lecia w boksie tajemniczo zapowiedział, iż wiosna przyszłego roku może być jedną z największych w jego promotorskiej karierze.

- To będzie wielkie show. Nie mogę teraz zdradzić zbyt dużo, jednak chcę, aby to odbyło się w Anglii. Aktualnie nad tym pracuję i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem już za parę tygodni będę mógł zdradzić więcej szczegółów. Moim zdaniem nigdy nie byłem w takiej sytuacji, gdy miałem tylu młodych pięściarzy gotowych walczyć na najwyższym światowym poziomie - powiedział Warren, który w przyszłym roku chce między innymi doprowadzić do walki Jamesa DeGalle'a z Georgem Grovesem, Nathana Clevery'ego z wygranym pojedynku Szumenow-Brahmer  oraz chce, aby jego podopieczni Matt Macklin i Kell Brook dostąpili szansy zdobycia tytułu mistrza świata.

LEBIEDIEW O TRENINGACH PRZED WALKĄ Z HUCKIEM

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-12-12

SZYBKA ROBOTA GUZMANA

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Nie napracował się dzisiaj Joan Guzman (31-0-1, 18 KO), który zawędrował aż do wagi półśredniej.

Zawodnik z Dominikany, jeszcze niedawno champion kategorii super piórkowej, wygrał przez TKO w drugiej rundzie, choć tak naprawdę już w pierwszej powinno być po wszystkim. Joan trafił prawym hakiem w okolice pasa, a Jason Davis (11-8-1, 3 KO) odpoczywał po nim dobre pół minuty. Na jego szczęście sędzia potraktował to jako zbyt niski cios. Zaraz po przerwie i kilku mocniejszych uderzeniach przy linach narożnik Jasona rzucił ręcznik na znak poddania.

ORTIZ I PETERSON NA REMIS

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Remisem zakończył się pojedynek Victora Ortiza (28-2-2, 22 KO) z Lamontem Petersonem (28-1-1, 14 KO).

Początek wyraźnie należał do silniejszego fizycznie Victora. Nawet gdy obaj bokserzy trafiali, jego ciosy robiły większe wrażenie. W trzeciej rundzie "Vicious" trafił lewym sierpowym, poprawił prawym i Peterson znalazł się na deskach. Po liczeniu do ośmiu Victor rzucił się na zranioną ofiarę, a zamroczony Lamont dotchnął rękawicą maty ringu i w myśl przepisów sędzia musiał liczyć po raz drugi.

Peterson z czasem zaczął jednak odrabiać straty. Podczas gdy jego rywal za wszelką cenę szukał jednego, nokautującego ciosu, on z dystansu kontrował go ciosami prostymi. Ortiz zostawiał często nogi z tyłu przez co był łatwy do trafienia. Niemal równo z gongiem kończącym ósme starcie Peterson trafił na punkt lewym sierpowym i zamroczony Ortiz ratował się klinczem. Do końca obraz walki się już nie zmienił i po dziesięciu rundach sędziowie orzekli remis punktując 95:93 dla Petersona i dwukrotnie 94:94.

TURNIEJE W ELBLĄGU

Leszek Dąbrowski, Materiał własny

2010-12-12

Zapraszamy na zdjęcia z imprez bokserskich rozgrywanych wczoraj w Elblągu. Znajdziecie tam zdjęcia z dwóch sesji półfinałów Grand Prix PZB oraz relację z IV Memoriału Bokserskiego im. Jerzego Grzankowskiego.

MARES MINIMALNIE LEPSZY PO RINGOWEJ WOJNIE

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-12-12

W pojedynku otwierającym turniej w wadze koguciej, Abner Mares (21-0-1, 13 KO) minimalnie pokonał Vica Darchinyana (35-3-1, 27 KO) po dwunastu niezwykle zaciętych rundach. Zwycięski Meksykanin odebrał rywalowi pas IBO oraz zdobył wakujący tytuł WBC Silver.

Początek bynajmniej nie wróżył końcowego wyniku. Darchinyan rozpoczął walkę znakomicie. Wygrał pierwsze starcie, a w drugim rzucił przeciwnika na deski. Po trzeciej rundzie twarz Maresa przypominała krwawą maskę. Dodatkowo w czwartej rundzie Meksykanin stracił punkt za cios poniżej pasa. Abner musiał zacząć odrabiać straty i wiedział jak się do tego zabrać. Ciosami na korpus osłabił "Wściekłego Byka" i moment przewagi zwieńczył nokdaunem w siódmej odsłonie. Na ringu rozgorzała prawdziwa wojna, którą przerwał dopiero ostatni gong. W drugiej połowie walki przewagę miał aktywniejszy Mares, lecz słabnący Darchinyan do końca odpowiadał.

Sędziowie nie byli jednomyślni. Dwaj przyznali jednak zwycięstwo 25-letniemu Meksykaninowi, podczas gdy trzeci wypunktował wygraną Vica (115-111, 115-112, 111-115).

VIDEO. PODSUMOWANIE PÓŁFINAŁÓW TURNIEJU W KOGUCIEJ

Redakcja, youtube.com

2010-12-12

ZAPRASZAMY DO ELBLĄGA NA WALKI FINAŁOWE TURNIEJU GP PZB

Jarosław Drozd, pzb.com.pl

2010-12-12

Porażka Cezarego Samełko z Karenem Saakyanem oraz renesans formy Marcina Łęgowskiego to - jak na razie - najważniejsze wydarzenia pierwszych dwóch dni Turnieju Grand Prix PZB w Elblągu.

Niedzielne walki finałowe powinny przynieść kibicom również sporo emocji. Na uwagę zasługują bowiem rywalizacje odwiecznych rywali - Michała Chudeckiego z Andrzejem Liczikiem (60 kg), pojedynek o mistrzostwo bokserskiego miasta Elbląg, czyli starcie Michała Łoniewskiego z Adamem Kośmiderem (75) oraz bitwa byłego etatowego reprezentanta Polski w kat. 64 kg (Marcin Łęgowski) z aktualnym kadrowiczem (Michał Syrowatka).

W rozwinięciu wyniki walk ćwierćfinałowych i półfinałowych >>

Nie mniej interesująco będzie w kat. 56 kg, gdzie wewnątrz poznański bój stoczą niedawny lider nieistniejącej już kategorii koguciej, Krzysztof Rogowski z młodszym kolegą z PKB Poznań, Markiem Jędrzejewskim. No i w końcu w wadze ciężkiej, rewelacyjnego 23-latka z Białegostoku, Karena Saakyana sprawdzi mający ostatnio dobrą passę w rozgrywkach Bundesligi, Michał Gerlecki z PKB.

III MIĘDZYNARODOWY TURNIEJ BOKSERSKI MŁODZIKÓW

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

Na starcie III Międzynarodowego Turnieju Młodzików stanęło aż 75 zawodników z Ukrainy, Litwy, Niemiec oraz Polski, którą reprezentowało aż 18 klubów.  Zważywszy młody wiek wszystkich uczestników, a także to, że przybyli z różnych państw, ich liczba była na prawdę imponująca. Organizatorzy spisali się na medal, zorganizowali w Szczecinie imprezę na bardzo wysokim, europejskim poziomie. BKS Skorpion Szczecin wyrobił sobie już renomę najlepszego klubu dla dzieci i młodzieży w Polsce.

Zawody zostały rozegrane wg kategorii wagowych: 37 kg, 38.5 kg, 40 kg, 41.5 kg, 43 kg, 44.5 kg, 46 kg, 48 kg, 50 kg, 52 kg, 54 kg, 56 kg, 59 kg, 62 kg, 65 kg, 68 kg, 72 kg, + 72 kg. Walki odbywały się w systemie 3 rundy po 1,5 min, w rękawicach 10 uncjowych.

PKB POZNAŃ I MICHAŁ ŁONIEWSKI NAJLEPSI W TURNIEJU GP PZB W ELBLĄGU

Redakcja, Informacja własna

2010-12-12

W elbląskiej hali MOS przy ul. Kościuszki 77a zakończył się turniej z cyklu Grand Prix PZB. W imprezie wzięło udział 54 zawodników z 21 klubów. W klasyfikacji drużynowej zwyciężył PKB Poznań (77 pkt.), przed Hetmanem Białystok (54) i Tygrysem Elbląg (33).

Najlepszym zawodnikiem turnieju uznano zwycięzcę kategorii średniej,  21-letniego Michała Łoniewskiego z Kontry Elbląg, który w finale pokonał niejednogłośnie na punkty inną elbląską nadzieję, o dwa lata młodszego Adama Kośmidera (Tygrys Elbląg).

Na uwage zasługują również finałowe zwycięstwa Michała Chudeckiego nad Andrzejem Liczikiem oraz Michała Syrowatki nad Marcinem Łęgowskim.

Wyniki walk finałowych:

52 kg  Daniel Żaboklicki (Legia Warszawa) - Krystian Pawlikowski (PKB Poznań) 3:0
56 kg  Krzysztof Rogowski (PKB Poznań) - Marek Jędrzejewski (PKB Poznań) WO
60 kg  Michał Chudecki (PKB Poznań) - Andrzej Liczyk (Hetman Białystok) 2:1
64 kg  Michał Syrowatka (Hetman Białystok) - Marcin Łęgowski (Ósemka Chojnice) 3:0
69 kg  Piotr Sielawa (Hetman Białystok) - Arkadiusz Godziuk (Ring Wolny Toruń) 3:0
75 kg  Michał Łoniewski (Kontra Elbląg) - Adam Kośmider (Tygrys Elbląg) 2:1
81 kg  Damian Kośmider (Tygrys Elbląg) - Mateusz Górowski (Golden Team Nowy Sącz) WO
91 kg  Michał Gerlecki (PKB Poznań) - Karen Saakyan (Hetman Białystok) 2 RSC
+91 kg Marcin Śnitko (Tygrys Elbląg) - Artur Wichrowski (Spartan Toruń) 3:0

WYWIAD Z GIENNADIJEM GOŁOWKINEM

Adam Jarecki, boxingscene.com

2010-12-12

Prezentujemy wywiad przeprowadzony przez witrynę boxingscene.com z regularnym mistrzem WBA wagi średniej Giennadijem Gołowkinem (19-0, 16 KO),  który już za 4 dni będzie bronił swojego pasa przeciwko Nilsonowi Julio Tapii (14-2-1, 10 KO). Wypowiada się on na temat powrotu Arthura Abrahama do wagi średniej, przygotowaniach do najbliższej walki, planach na rok 2011 i nie tylko.

- Arthur Abraham nie wyklucza powrotu do wagi średniej po punktowej przegranej z Carlem Frochem. Co myślisz o jego pomyśle? Czy uważasz, że walka między nim, a Tobą jest możliwa?

Giennadij Gołowkin: Tylko on może wiedzieć co jest dla niego najlepsze. Jednak jeśli zdecyduje się wrócić do wagi średniej jestem gotów z nim walczyć. Zawsze powtarzałem, że jestem w stanie go pokonać i myślę, że nie byłoby problemów ze zorganizowaniem takiej walki.

- Co w sprawie Twojej rozprawy sądowej przeciwko Universum?

GG: Rozprawa odbędzie się 25 grudnia. Rozmawialiśmy z przedstawicielami Universum, aby znaleźć jakieś rozwiązanie jednak go nie znaleźliśmy. Teraz musimy poczekać na to co zdecyduje sąd.

- Słyszeliśmy, że zakończyłeś swą współpracę z dotychczasowym agentem Iwaiło Gotzewem, możesz powiedzieć coś więcej na temat rozstania?


GG:
Tak, to prawda. Gotzew nie jest już moim agentem. Mój team zdecydował, że współpraca nie ma już sensu, ponieważ obie strony były niezadowolone. Nasze drogi rozeszły się w październiku.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 9277 gości
oraz 155 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA