REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-12-01

 

TRENER MARGARITO: MARQUEZ ZASŁUGUJE NA WALKĘ Z PACQUIAO

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-01

Robert Garcia, szkoleniowiec Antonio Margarito (38-7, 27 KO), uważa, że Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) powinien w najbliższej walce zmierzyć się z Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO). Jeżeli nie uda się doprowadzić do pojedynku z Amerykaninem, Garcia nie widzi lepszego przeciwnika od króla wagi lekkiej - Juana Manuela Marqueza (52-5-1, 38 KO), który stoczył już dwa wyrównane boje z Filipińczykiem.

W ostatnią sobotę "Dinamita" zastopował groźnego Michaela Katsidisa (27-3, 22 KO) i choć najbardziej poważnym kandydatem do walki z Pacquiao jest Shane Mosley (46-6-1, 39 KO), to Meksykanin i mistrz WBC wagi półśredniej, Andre Berto (27-0, 21 KO), również są brani pod uwagę.

- Każdy chciałby zobaczyć Pacquiao w ringu z Mayweatherem, ale Marquez też zasługuje na szansę. W ostatnią sobotę zaprezentował się znakomicie - uważa Garcia.

BILETY NA WALKĘ ADAMEK-MADDALONE

Redakcja, Informacja prasowa

2010-12-01

Kibiców wybierających się na walkę Tomasza Adamka (42-1, 27 KO) z Vinny'm Maddalone (33-6, 24 KO) informujemy, że bilety w cenach od 53 do 253 dolarów dostępne są w serwisach ticketmaster.com i prucenter.com. Można je zamówić także telefonicznie pod numerem 800-745-3000.

Kibice w Ameryce Północnej, którzy nie mogą przyjechać na walkę Adamka, mają możliwość obejrzeć ją w systemie PPV w cenie $29.95, którą wyemituje firma Integrated Sports Media. Kibice w Polsce obejrzą walkę dzięki telewizji Polsat.

Kibice "Górala", którzy nie mieszkają w Polsce, USA lub Kanadzie, również będą mogli zobaczyć pojedynek z Maddalone w systemie pay-per-view. Transmisją dla tychże klientów zajmuje się firma NESportsTV.com, która udostępni walkę za $9.99. Ta właśnie telewizja, transmitowała ostatnia walkę Mariusza Wacha.

OTWARTY TRENING HOPKINSA

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-01

46-letni Bernard Hopkins (51-5-1, 32 KO) przygotowuje się do do planowanej na 18 grudnia walki z Jeanem Pascalem (26-1, 16 KO). Pojedynek odbędzie się na Pepsi Coliseum w Quebec City. Stawką będą należący do Kanadyjczyka pasy WBC, IBO i magazynu "The Ring" w kategorii półciężkiej. Bilety na walkę miejscowego bohatera i legendy boksu sprzedają się znakomicie.

CHISORA DOGRYZA HARRISONOWI

Redakcja, Golzka

2010-12-01

- Nadal nie mogę uwierzyć jak beznadziejnie walczył ostatnio Harrison. To było straszne i gdybym to ja zrobił coś takiego, nie pokazywałbym już swojej twarzy w Wielkiej Brytanii - w ten oto sposób Dereck Chisora (14-0, 9 KO) po raz kolejny zakpił z Audleya Harrisona i jego "walki" z Davidem Haye'em. 

Wracając już do swojej kariery i zbliżającej się potyczki z Władimirem Kliczko (55-3, 49 KO), Chisora powiedział - 11 grudnia udowodnię, że Kliczko dokonał złego wyboru biorąc sobie mnie za rywala. Trzeba wiedzieć jak z nim walczyć, tak samo jak zrobił to Corrie Sanders. Zamierzam dokładnie uczynić to samo. Nie będę walczyć na zasadach Kliczki, wymieniając z nim ciosy w dystansie. Zostanę nowym mistrzem świata - zapewnia Chisora.

McCALL O WALCE Z OQUENDO

Redakcja, eastsideboxing

2010-12-01

- Pracuję mocno nad poprawą swoich ciosów sierpowych i podbródkowych. Moim założeniem jest bicie dużo ciosów i nie nastawianie się na pojedynczy, nokautujący cios, a na wywieraniu ciągłej presji na nim - mówi Oliver McCall (54-10, 37 KO), który w najbliższy wtorek skrzyżuje rękawice z Fresem Oquendo (32-6, 21 KO). Stawką ich pojedynku będzie interkontynentalny tytuł federacji IBF.

- Mój syn sparował z Fresem i mogę śmiało powiedzieć, że Oquendo jest dobry tylko wtedy, gdy ma kontrolę nad pojedynkiem, natomiast gubi się w momencie, gdy wywrze się na nim duża presję. Mogę również wygrać na punkty, wykorzystując swój długi lewy prosty, tak samo jak zrobiłem w walce z Samil Samem - zakończył były pogromca Lennoxa Lewisa, który przygotowując się do starcia z Oquendo sparował między innymi z Timurem Ibragimowem i Rayem Austinem.

CHAVEZ STRACIŁ SZANSĘ WALKI Z COTTO

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-01

Odwołując swój występ na sobotniej gali w Anaheim (Kalifornia), Julio Cesar Chavez Jr. (41-0-1, 30 KO) nie tylko naraził się na obelgi kibiców, ale również na gniew Boba Aruma, który może obawiać się o zyski z weekendego show.

Pojedynek Meksykanina z Pawłem Wolakiem (27-1, 17 KO) miał być głównym daniem wieczoru, ale w obliczu choroby Chaveza, potyczka Donaire-Sidorenko awansowała do rangi najważniejszej walki dnia.

Syn legendy mógł dobrym występem zapewnić sobie pojedynek z niezwykle popularnym Miguelem Cotto (35-2, 28 KO), ale teraz będzie musiał na to jeszcze sporo poczekać.

- To nienajlepszy pomysł, by Chavez miał w marcu zaboksować z Cotto. Musi stoczyć jeszcze przynajmniej kilka walk w kategorii junior średniej. W najgorszym przypadku będzie to jeden pojedynek, ale idealnie byłoby, gdyby wystąpił jeszcze co najmniej dwa razy. Dopóki to się nie stanie, nie będzie mowy o jego walce z Miguelem - powiedział Arum.

Na czerwiec przyszłego roku szef Top Rank zaplanował galę, na której Cotto stoczyłby rewanżowy pojedynek z Antonio Margarito (38-7, 27 KO), a Chavez zmierzyłby się z byłym mistrzem WBA - Yuri Foremanem (28-1, 8 KO), który kilka miesięcy temu przegrał z Portorykańczykiem w wyniku bardzo nieprzyjemnej kontuzji. Zwycięzcy obydwu walk mieliby spotkać się w końcówce roku na wielkiej gali PPV.

ZEGAN NA TRENINGU I SPARINGU ZADANIOWYM

Redakcja, Nagranie własne

2010-12-01

TOMASZ ADAMEK PROMUJE SWOJĄ WALKĘ

Redakcja, Adamek Team, fot. Mike Gladysz

2010-12-01

Tomasz Adamek aktywnie promuje w Stanach Zjednoczony swoją walkę z Vinny'm Maddalone. Tym razem pojawił się w Prudential Center nie na ringu, tylko na meczu hokejowym New Jersey Devils z New Jork Rangers. W przerwie spotkania wyświetlono na wielkim telebimie reklamę walki Tomka z Vinny'm Maddalone, którą stoczą 9 grudnia w Prudential Center. Przywitano też oficjalnie Tomka i przedstawiono kibicom.

- Lubię patrzeć na hokej, to bardzo szybka gra i czasami przypomina boks. Zwłaszcza, kiedy hokeiści zaczynają w trakcie gry nagle walczyć na pięści. - powiedział Tomasz na meczu.

DONAIRE CHCE NOKAUTU

Redakcja, fanhouse.com

2010-12-01

Notowany na piątej pozycji wśród najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe w rankingu magazynu "The Ring" Nonito Donaire (24-1, 16 KO) z szacunkiem wypowiada się o swoim najbliższym przeciwniku, Władimirze Sidorence (22-2-2, 7 KO). 28-letni Filipińczyk chwali byłego mistrza świata WBA w wadze koguciej i zapowiada twardy, emocjonujący pojedynek. W związku z odwołaniem starcia Julio Cesara Chaveza Jr z Pawłem Wolakiem, wydarzeniem wieczoru w kalifornijskim Anaheim będzie właśnie walka Donaire - Sidorenko.

- Sidorenko to twardy i doświadczony zawodnik. Jedynym bokserem, któremu udało się go pokonać jest Anselmo Moreno (dwie punktowe wygrane z Ukraińcem w 2008 i 2009 roku, przyp. red.). Władimir to ten sam facet, co wcześniej i ciągle pozostaje mistrzem. Moreno okazał się dla niego za sprytny, jednak powtarzam: Władimir to medalista olimpijski, były mistrz świata i właśnie dlatego walkę z nim traktuję poważnie. Ciężko pracowałem i w sobotę chcę znokautować Sidorenkę. Zrobić to, co jeszcze nikomu się nie udało. Tak jak uczyniłem w walce z Darchinyanem. Jeśli jednak Sidorenko ma wytrzymać 12 rund, to po bardzo twardej walce - zapowiada Donaire.

PAWEL WOLAK CZEKA NA KONTRAKT

Marcin Filipowski, Informacja własna

2010-12-01

Paweł Wolak (27-1, 17 KO) w sobotę ma zmierzyć się z Meksykaninem Jose Pinzonem (18-1-1, 12 KO), po tym jak z walki wycofał się Julio Cesar Chavez Jr (41-0-1, 30 KO). Polak nie wie jeszcze w jakim limicie wagowym odbędzie się jego pojedynek, kontrakt na walkę wciąż nie został jeszcze podpisany.

- Czekam na kontrakt i wtedy sam będę wiedział w jakim limicie wagowym powalczę. Na sobotnią walkę Chavezem zgodziłem się i trzymałem limit wagowy 165 funtów, ale domyślam się, że z nowym przeciwnikiem może to być 160, maksymalnie 162 funty. Moja walka rozpocznie transmisję w systemie pay-per-view,  jestem tu w Kaliforni i chcę mieć już za sobą tę walkę i cały ten wyjazd - powiedział zawiedziony "Wściekły Byk".

TRENING ZAWODOWCÓW W KS PACO

Katarzyna Drwal, Materiał własny

2010-12-01

IBRAGIMOW CIĘŻSZY OD MORMECKA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-12-01

Już jutro w Paryżu dojdzie do ciekawej potyczki w kategorii ciężkiej. Były dwukrotny mistrz świata dywizji cruiser, Jean Marc Mormeck (35-4, 22 KO), podejmie mającego ostatnio dobrą passę Timura Ibragimowa (30-2-1, 16 KO).

Dziś odbyła się oficjalna ceremonia ważenia, podczas której Francuz wniósl na skalę 215,5 funta, czyli dokładnie 97,75 kilograma. Ibragimow był cięższy, ważąc 224,43 funta, czyli dokładnie 101,8 kilograma.

A teraz ważna informacja dla polskich kibiców - pojedynek na żywo będzie można obejrzeć za pośrednictwem Orange Sport. Początek transmisji już od godziny 20:30.

TOMASZ ADAMEK KOŃCZY DZIŚ 34 LATA

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2010-12-01

Najpopularniejszy polski pięściarz od czasów Andrzeja Gołoty i Dariusza Michalczewskiego, były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, Tomasz Adamek (42-1, 27 KO) kończy dzisiaj 34 lata. Urodziny może świętować z grudniowym numerem Biblii Boksu, prestiżowego magazynu The Ring, w którym zamieszczono 12-stronicowy wywiad z polskim pięściarzem, opowiadającym o swoim dzieciństwie, początkach kariery i przyszłości w wadze ciężkiej.

Czasu na świętowanie Adamek z pewnością nie ma jednak zbyt dużo, gdyż już za niewiele ponad tydzień czeka go walka z Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO), który może nie jest dla Polaka wyzwaniem z najwyższej półki, ale nie należy do tych, którzy przynoszą rywalowi zwycięstwo na tacy i "Góral" będzie musiał ciężko zapracować na nie w ringu. Z okazji urodzin redakcja BOKSER.ORG życzy Tomaszowi zwycięstwa w najbliższej walce, dużo szczęścia w życiu rodzinnym, a przede wszystkim spełnienia głównego marzenia sportowego - zdobycia tytułu mistrza świata w wadze ciężkiej!

HARRISON SIĘ NIE PODDAJE

Redakcja, fightnews

2010-12-01

- Spędziłem trochę czasu sam z sobą i doszedłem do wniosku, że będę kontynuować swoją karierę - zapowiada Audley Harrison (27-5, 20 KO), który nie wyprowadzając praktycznie jednego ciosu przegrał walkę o mistrzostwo świata federacji WBA wagi ciężkiej z broniącym pasa Davidem Haye'em (25-1, 23 KO).

Zapytany o porażkę z Haye'em, Harrison odparł - Nie obchodzą mnie głosy krytyków. Znam siebie i zasypiając wieczorem jestem szczęśliwym człowiekiem. Jedyne co mogę powiedzieć, to że mieliśmy swoje założenia i wyszedłem do ringu po wygraną, a zakończenie walki naturalnie jest dla mnie trochę frustrujące. Moim zdaniem sędzia trochę za wcześnie wszystko przerwał, a to za sprawą lania jakie wcześniej Witalij Kliczko sprawił Shannonowi Briggsowi - zakończył mistrz olimpijski sprzed dziesięciu lat.

SOLIS: MUSZĘ MIEĆ TEN TYTUŁ, ON NALEŻY DO MNIE!

Wojciech Czuba, Boxing News

2010-12-01

Wielu kibiców na świecie nie może się doczekać pojedynku Davida Haye z którymś z braci Kliczko, upatrując w championie WBA człowieka mogącego zdetronizować ukraińskich mistrzów. Tymczasem bardziej prawdopodobne zagrożenie nadchodzi wielkimi krokami prosto z gorącej Kuby.

Niepokonany na zawodowych ringach Odlanier Solis (16-0, 12 KO), jako amator był wprost fenomenalny. Co udowodnił między innymi zdobywając czterokrotnie mistrzostwo świata (w tym raz jako junior), sześciokrotnie mistrzostwo Kuby, a także stając na najwyższym stopniu igrzysk olimpijskich w Atenach. Dwa razy pokonał również inną kubańską legendę boksu amatorskiego, wspaniałego Felixa Savona. Wśród wielu innych pokonanych pięściarzy znalazł się także obecny czempion wagi ciężkiej David Haye. Londyńczyk musiał uznać wyższość pochodzącego z Havany rywala w finale mistrzostw świata w roku 2001 w Belfaście.

Jeżeli 17 grudnia w Miami 30-letni ‘La Sombra’ pokona doświadczonego Raya Austina (28-4-4, 18 KO), prawdopodobnie dostanie w końcu szansę walki o zawodowy tytuł mistrzowski federacji WBC z Witalijem Kliczko. Co na temat pojedynku eliminacyjnego z Amerykaninem ma do powiedzenia Solis?

'NIKT NIE PROWADZI BARDZIEJ SPORTOWEGO TRYBU ŻYCIA'

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-01

Jeden z najlepszych i najbardziej długowiecznych pięściarzy w historii boksu, Bernard Hopkins (51-5-1, 32 KO), opowiada o treningach przed grudniową walką z uznawanym za najlepszego pięściarza kategorii półciężkiej Jeanem Pascalem (26-1, 16 KO).

- Wszystko zmienia się z wiekiem. Pojawiają się bóle, których nigdy wcześniej nie doświadczałeś. Wstajesz o szóstej rano, choć wcale nie musisz. Takie rzeczy zdarzają się, gdy wciąż walczysz mimo zaawansowanego wieku. To psychologiczny aspekt, który przychodzi z czasem. Uwielbiam trenować w swoim mieście. Ludzie mnie uwielbiają, chronią i szanują. Widują mnie codziennie i nie potrzebuję żadnej ochrony. Jestem najbardziej przystępnym sportowcem jaki kiedykolwiek był w tym mieście - powiedział 46-letni Hopkins.

Żyjąca legenda uważa, że w boksie najważniejsza jest sfera psychologiczna i choć największym wrogiem podstarzałego sportowca jest młodość, to jednak jest na nią skuteczny sposób.

- W boksie kluczem jest mentalność. To silnik napędza samochód, nie odwrotnie. Ja potrafię sobie z tym poradzić. Gdy się starzejesz, największym wrogiem jest młodość. Zapytajcie żon, które całe życie spędzają dbając o domy. Zapytajcie zapracowanych biznesmanów. Tylko ze mną jest nieco inaczej. Nikt nie dba o zdrowie bardziej ode mnie. Jestem jedyny na świecie - zapewnia B-Hop.

Naazim Richardson, trener Hopkinsa, uważa, że Pascal będzie zaskoczony, gdy zobaczy jak zmotywowany i ambitny jest jego przeciwnik.

- Bernard jest jak historyk. Widzę w nim niesamowitą ambicję do bicia kolejnych rekordów, przekraczania granic. Jemu niezwykle zależy na zacementowaniu swojej spuścizny i dlatego jest tak zmotywowany przed tą walką. Jean Pascal jest znakomity pod względem fizycznym, ale nie zmierzy ambicji i możliwości Bernarda oglądając jego stare walki. Skoro Froch mógł bardziej chcieć zwycięstwa i wygrał dzięki ambicji, to Bernard tym bardziej może to zrobić - powiedział szkoleniowiec.

ROZMOWY ZE 'WŚCIEKŁYM BYKIEM' PRZY STRETCHINGU

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2010-12-01

SOLIS: ZAKOŃCZĘ PANOWANIE WITALIJA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-01

Odlanier Solis (16-0, 12 KO), niegdyś genialny amator, dziś otłuszczony, lecz wciąż niebezpieczny, kandydat do walki z Witalijem Kliczko (41-2, 38 KO), już 17 grudnia zmierzy się z Rayem Austinem (28-4-4, 18 KO) w ostatecznym eliminatorze WBC.

"La Sombra" połączył siły z byłym wieloletnim trenerem kadry Kubańczyków, Luizem Diazem Pedro Benitezem i razem zamierzają zszokować świat, stopując Austina, a następnie ukraińskiego championa.

- Gdy federacja WBC ogłosiła, że zwycięzca walki Austin-Solis musi w ciągu 100 dni zmierzyć się z Witalijem Kliczko, wiedziałem, że już wkrótce spełni się moje marzenie o zostaniu pierwszym kubańskim mistrzem wagi ciężkiej. Zależało mi na walce z Kliczko od początku mojej kariery zawodowej. Oni unikali mnie bardzo długo. Teraz Witalij nie ma dokąd uciec. Chciał kombinować, ale nic z tego. Kości zostały rzucone. To ja zakończę ich panowanie - zapewnia 30-letni Solis.

JONES ARESZTOWANY

Redakcja, Informacja prasowa

2010-12-01

Aktualny mistrz świata federacji WBA kategorii cruiser - Guillermo Jones (37-3-2, 29 KO), został dziś w nocy aresztowany. Jak donoszą panamskie media, bokser próbował wejść do klubu nocnego ze swoim nieletnim synem. Na miejscu szybko pojawiła się policja i zabrała Jonesa do aresztu.

Do aresztu dla nieletnich został odwieziony również jego syn, który podobno w chwili zatrzymania ojca zachowywał się bardzo agresywnie. Po kilku godzinach został jednak oddany w ręce krewnych. Nad ranem również Jones opuścił areszt.

Przypomnijmy, że tydzień temu Guillermo zrezygnował z przenosin do wagi ciężkiej wobec możliwości "wskoczenia" do turnieju "Super Six".

KTO DLA BERTO?

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-01

Andre Berto (27-0, 21 KO), mistrz WBC w wadze półśredniej, ma dość czekania i chce zmierzyć się w końcu z poważnym przeciwnikiem. "Bestia" jest jednym z kandydatów do walki z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO), ale większe szanse na pojedynek z Filipińczykiem zdają się mieć Shane Mosley (46-6-1, 39 KO) i Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO). Naturalnie pierwsze miejsce na liście życzeń Manny'ego zajmuje Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO), który jednak jako jedyny nie wydaje się być zainteresowany potyczką z "Pacmanem".

- Berto nie jest bez szans, ale na chwilę obecną wydaje się, że Mosley jest bliżej podpisania kontraktu. Porozmawiam później z Bobem Arumem i wszystkiego się dowiem. Ostateczna decyzja należy do Pacquiao. To co postanowi, będzie miało wpływ na nazwisko najbliższego rywala Berto. Jeśli Manny zmierzy się z Marquezem, to zrobimy walkę Berto-Mosley. Jeżeli jednak wybierze Mosleya, to postaramy się o pojedynek z Cotto - powiedział Lou DiBella.

Możliwe, że nie uda się doprowadzić do żadnej z tych walk, wówczas promotor zmuszony będzie poszukać rywala w niższej kategorii wagowej. Jego wybór może paść na zwycięzcę pojedynku Khan-Maidana lub Alexander-Bradley.

- Zorganizujemy największą możliwą walkę. Berto dał nam listę nazwisk, które go interesują. To Pacquiao, Mosley i Cotto. Nie chcemy szukać mniejszych przeciwników, ale jeśli żaden z tych trzech nie będzie mógł walczyć z Andre, to rozejrzymy się wśród czołówki kategorii junior półśredniej. Berto ważyl 145 funtów przed ostatnią walką, możliwy jest więc pojedynek w umownym limicie - oświadczył DiBella.

AMIR KHAN NA TRENINGU OTWARTYM

Redakcja, youtube.com

2010-12-01

DORADCA COTTO: MARTINEZ JEST JEDNĄ Z OPCJI

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-01

Mistrz WBA wagi junior średniej, Miguel Cotto (35-2, 28 KO), wybiera się do Anaheim, gdzie spotka się z szefem Top Rank - Bobem Arumem, który przestawi mu kilka opcji dotyczących najbliższej przyszłości Portorykańczyka.

- Spotkamy się Arumem, by przedyskutować różne możliwości. Kolejna walka Miguela powinna odbyć się w marcu lub kwietniu - powiedział Gabriel Penagaricano, doradca "Junito".

Jedną z opcji jest pojedynek z mistrzem WBC kategorii średniej - Sergio Gabrielem Martinezem (46-2-2, 25 KO). Walka mogłaby odbyć się w umownym limicie 155 funtów. Penagaricano uważa, że istnieje też wiele innych, równie ciekawych możliwości i daleko jeszcze do podpisania kontraktu na starcie z Argentyńczykiem.

- To opcja, którą bierzemy pod uwagę, ale jest jeszcze bardzo wcześnie i rozmowy nie są zaawansowane. Po spotkaniu będziemy wiedzieć znacznie więcej - dodaje ekspert.

PAWEŁ WOLAK W KALIFORNII

Redakcja, Top Rank

2010-12-01

Paweł Wolak (27-1, 17 KO) na treningu medialnym, w jego towrzystwie Urbano Antillona oraz Mikeya Garcii. "Wściekły Byk" zmierzy się w sobotę z Meksykaninem Jose Pinzonem (18-1-1, 12 KO).

HOPKINS ZAPOWIADA NOKAUT NA PASCALU

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-12-01

Bernard Hopkins (51-5-1, 32 KO) zapowiada, że 18 grudnia znokautuje Jeana Pascala (26-1, 16 KO) na Pepsi Coliseum w Quebec City. Blisko 46-letni "Kat" nie odniósł zwycięstwa przed czasem od ponad sześciu lat, kiedy to w dziewiątej rundzie zastopował znacznie mniejszego Oscara De La Hoyę. Hopkins występował wówczas w wadze średniej.

- Jadę do Kanady, walka odbędzie się na terenie mojego rywala. To nie jest dla mnie żaden problem, nie czuję się gorzej, walcząc przed wrogo nastawioną publicznością. Jeżeli on będzie dobry, ja muszę być super dobry. W tym nie ma żadnej magii, 18 grudnia wygram, bo jestem lepszy. Walka nie potrwa dwunastu rund, znokautuję go albo zostanie poddany. Stanę przed szansą zostania najstarszym mistrzem świata. Chcę zapisać się w historii. Nie liczy się nic poza zwycięstwem, skończyły się żarty. Nie ma jutra, nie ma wymówek. Nie zawiodę. Wielu ludzi wierzy, że mogę wygrać, więc to zrobię - przekonuje B-Hop.

Hopkins ceni sobie Kanadyjczyka, lecz zapewnia, że ten nie zbliżył się nawet do jego poziomu. Weteran zdaje sobie sprawę, że Pacal podejdzie do walki dumny i pewny siebie, ale nikt nie radzi sobie z presją tak dobrze jak "Kat".

- Gdy walczysz przed własną publicznością, otoczenie wywiera na tobie dodatkową presję i nie chcesz zawieść, więc stajesz się nerwowy. Modzi pięściarze, tacy jak Pascal, są pewni siebie. To mistrz, musi w siebie wierzyć. To on rzucił mi wyzwanie. On ryzykuje utratę pasa. Po walce będzie bardzo żałował. Bycie młodym jest błogosławieństwem. Młode ciało, młody umysł. Młodzi patrzą jednak na wiele rzeczy inaczej, niż doświadczone i spełnione osoby. Jeden z nas ma kłopoty. Gdyby on wiedział co ja potrafię, to zdałby sobie sprawę, że chodzi o niego. Presja jest na nim, nie na mnie. Sprawię, że straci poczucie komfortu, nie będzie chciał się ze mną bić. On ma talent, ale ja jestem na zupełnie innym poziomie. Wszystko będę robił odwrotnie w stosunku do niego - powiedział Hopkins.

STEWARD OPTUJE ZA PACQUIAO-MARQUEZ III

Redakcja, boxingscene.com

2010-12-01

Emanuel Steward, założyciel legendarnego Kronk Gymu w Detroit, a obecnie szkoleniowiec Władimira Kliczki, zajął stanowisko w dyskusji na temat odpowiedniego kandydata na kolejnego rywala Manny'ego Pacquaio. (52-3-2, 38 KO) 31-letni Filipińczyk w licznych rankingach jest uznawany za najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe (P4P). Ostatnią walkę stoczył 13 listopada, deklasując Antonio Margarito i zdobywając pas WBC w wadze junior średniej.

- Nie sądzę, że dużo ludzi wyłoży pieniądze na kupno transmisji walki Pacquiao z Mosleyem, po tym co Shane zaprezentował w walkach z Floydem Mayweatherem i Sergio Morą. Za to Pacquiao - Juan Manuel Marquez - to dopiero walka, na którą wszyscy czekają. Myślę, że Marquez waży teraz jakieś 63 kilogramy, Manny walcząc z Margarito miał 65,5. W związku z tym mogą dogadać się w kwestii kategorii wagowej. Jestem przekonany, że zarówno Manny, jak i Marquez mają sobie jeszcze sporo do udowodnienia - przekonuje Steward.

Pacquiao i Marquez walczyli ze sobą już dwukrotnie. Pierwszy pojedynek miał miejsce w 2004 roku w Las Vegas i zakończył się remisem. Cztery lata później Filipińczyk i 37-letni dziś Meksykanin zmierzyli się w tym samym mieście. Niejednogłośnie na punkty wygrał "Pacman".

DZINDZIRUK O WALCE Z CINTRONEM

Redakcja, boxingscene

2010-12-01

Kilka dni temu pojawiła się w mediach informacja o rzekomej obronie Siergieja Dzindziruka (37-0, 23 KO) swojego pasa WBO kategorii junior średniej w potyczce z dwukrotnym mistrzem świata wagi półśredniej, Kermitem Cintronem (32-3-1, 28 KO). Ukrainiec jest zadowolony z takiego obrotu sprawy i zdarza, że do walki z Amerykaninem dojdzie na przełomie lutego i marca.

- To dla mnie dobra wiadomość. Cintron jest znany w USA, a jego przydomek ringowy "Zabójca" mówi sam za siebie. Jeszcze w 2008 roku był mistrzem, a w ostatnim pojedynku przegrał po kontrowersyjnej decyzji z Paulem Williamsem. Na chwilę obecną nie podpisałem jeszcze kontraktu na tę walkę, ale odbędzie się ona w lutym bądź marcu przyszłego roku. Szczerze mówiąc chciałbym powrócić jak najszybciej, ponieważ w dwóch ostatnich latach stoczyłem zaledwie dwa pojedynki - zakończył Dzindziruk, który zawodową karierę rozpoczynał pod okiem Andrzeja Gmitruka.

AUSTIN, SOLIS I MAYORGA NA TRENINGU OTWARTYM

David Martin-Warr, Don King Productions

2010-12-01

SOSNOWSKI: WYGRANA Z DIMITRENKĄ POMOŻE MI WRÓCIĆ DO WIELKICH WALK

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-12-01

MASKAJEW POZYWA WBC DO SĄDU

Redakcja, sportbox.ru

2010-12-01

Były mistrz świata w wadze ciężkiej Oleg Maskajew (36-7, 27 KO) podał do sądu organizację WBC (World Boxing Council). Obóz 41-letniego Rosjanina uważa, że federacja uchyla się przed wypełnieniem obowiązku zorganizowania mu pojedynku o pas mistrzowski, który należy obecnie do Witalija Kliczki (41-2, 38 KO).

Przypomnijmu, że w zeszłym roku sąd w Nowym Jorku zwolnił Kliczkę z obowiązkowego pojedynku z Maskajewem. W marcu 2008 roku "The Big O" stracił tytuł WBC w walce z Samuelem Peterem. Rosjanin nalegał na starcie z Kliczką, gdyż jego zdaniem federacja nie powinna naciskać na jego starcie z Nigeryjczykiem, gdyż przed pojedynkiem zmagał się z kontuzją ręki.

Bez względu na decyzję nowojorskiego sądu, WBC obiecała Maskajewowi pojedynek o pas w maksymalnie bliskim terminie. Federacja wymagała jednak od pięściarza odbycia walki eliminacyjnej z Rayem Austinem, która ostatecznie nie doszła do skutku. Pod koniec 2009 roku Maskajew zdecydował się więc na "rozgrzewkowe" strarcie z Nagym Aguilerą (16-5, 11 KO), który niespodziewanie znokautował go już w pierwszej rundzie. Od tamtego czasu Maskajew nie pojawiał się już w ringu.

'WŚCIEKŁY BYK' WŚCIEKŁY NA CHAVEZA

Redakcja, youtube.com

2010-12-01

CHARLES: ZWYCIĘSTWO TO NASZ OBOWIĄZEK

Redakcja, blik.ua

2010-12-01

Don Charles, szkoleniowiec pretendenta do pasów IBF, IBO i WBO w wadze ciężkiej Derecka Chisory (14-0, 9 KO) jest dumny z tego, co w ciągu trzech lat zawodowego boksowania osiągnął jego 26-letni podopieczny. Brytyjczyk uważa Chisorę (na zdjęciu) za jednego z najlepszych pięściarzy w kategorii ciężkiej, swoimi umiejętnościami przewyższającego nawet mistrza świata WBA Davida Haye'a. 11 grudnia, w pojedynku z Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO), Charles liczy na sprawienie przez "Del Boya" olbrzymiej niespodzianki.

- Obserwuję jak Dereck się rozwija. Widzę, że z każdym kolejnym występem poprawia się jego technika, umiejętności pięściarskie. W ciągu trzech lat wiele osiągnął w boksie i z radością mogę powiedzieć, że uważam go za jednego z najlepszych na świecie. Szczególną uwagę należy zwrócić na jego walkę z Samem Sextonem, w której udowodnił, że jest prawdziwym walczakiem. Mój podopieczny jest lepszy niż David Haye, który nie ma własnego stylu, nie potrafi walczyć. Dlatego nie opłaca mu się wychodzić na ring z braćmi Kliczko. Tymczasem Dereck ma swój styl, to wielki wojownik. Wspólnie mamy dewizę: "Unikaj ciosów rywala. A jeśli zostałeś trafiony, stój do końca" - mówi Charles. Szkoleniowiec Chisory zapewnia, że choć jego podopieczny w przeszłości był krytykowany za to, że nie przykłada się do treningów, to w Mannheim nie będzie miał kłopotów z wytrzymałością.

- Problemy z kondycją? W żadnym wypadku. Jestem trenerem idealistą. Nie wystarcza, że mój zawodnik osiąga dobre rezultaty. Oczekuję od niego najlepszych wyników. Dereck zawsze przygotowuje się na sto procent. Nie ma problemów z wytrzymałością, a kiedy wychodzi na ring, zawsze jest gotowy na dwanaście rund. Dereck wygra tę walkę. Bardzo liczymy na zwycięstwo, innego wariantu nie rozpatrujemy. Ktoś mógłby powiedzieć, że jesteśmy zbyt ambitni, ale ja od razu odpowiem - nie zmarnujemy unikalnej szansy, którą zaoferował nam obóz Kliczki. 11 grudnia cały świat zobaczy, że Dereck Chisora to wielki wojownik. Zwycięstwo to nasz obowiązek - uważa Brytyjczyk.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 8904 gości
oraz 139 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA