REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-11-30

 

LOPEZ: CABALLERO TO BOKSER KLASY 'B'

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-30

Niespodziewana weekendowa porażka Celestino Caballero (34-3, 23 KO) bardzo ucieszyła Juana Manuela Lopeza (30-0, 27 KO), którego coraz więcej osób oskarżało o unikanie panamskiego pięściarza. "Juanma" od niemal dwóch lat powtarzał, że "Pelenchin" jest bokserem z niższej ligi i pojedynek z nim byłby krokiem wstecz. Wpadka 34-letniego już Caballero dowodzi, że w słowach Portorykańczyka było nieco prawdy.

- Zawsze powtarzałem, że to dobry pięściarz, ale nie boksuje na moim poziomie. Przegrał z Litzau, który też jest dobry, ale daleko mu do elity. To pokazuje, że moja teoria była słuszna. Boks dzielimy na klasy 'A', 'B' i 'C'. On zdecydowanie nie wychyla się z środkowej i daleko mu do 'A', a jeszcze dalej do 'A+', gdzie znajdujemy się ja i Rafael Marquez. Teraz Caballero powinien się zamknąć i spróbować dobić do naszego poziomu - powiedział Lopez.

PAWEŁ WOLAK TRENUJE NA GRUSZCE BOKSERSKIEJ

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2010-11-30

CHAVEZ: BĘDĘ WALCZYŁ, CHOĆ TO DUŻE RYZYKO

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-11-30

Wczoraj Julio Cesar Chavez Jr. (41-0-1, 30 KO) wznowił treningi. 24-letni Meksykanin wyznał, że nie zamierza odwoływać sobotniego pojedynku z Pawłem Wolakiem (27-1, 17 KO), choć po ciężkiej chorobie będzie to dla niego duże ryzyko.

- Grypa rzuciła mnie na deski, ale na szczęście mogę już trenować i czuję się dobrze - powiedział syn legendy. - Sporo ryzykuję nie odwołując sobotniego występu, ale przygotowania pod okiem Freddiego Roacha do czasu choroby szły naprawdę wspaniale. Dzięki trenerowi wierzę w swoje możliwości i postanowiłem walczyć z Wolakiem.

Pojedynek odbędzie się zgodnie z pierwotnym planem, jednak chory Chavez opuścił kilka treningów i nie zdoła zejść do 160 funtów, więc limit przesunie się do 165. Oznacza to, że w stawce nie będzie tytułu WBC Silver. Paweł Wolak zgodził się na wszystkie zmiany, by nie wypuścić z rąk życiowej szansy.

WEGNER: ABRAHAM WALCZYŁ JAK TCHÓRZ!

Redakcja, Bild.de

2010-11-30

Ulli Wegner, szkoleniowiec Arthura Abrahama (31-2, 25 KO) jest bardzo rozczarowany tym, co jego podpieczny zaprezentował w sobotnim pojedynku o pas WBC w wadze super średniej z Carlem Frochem (27-1, 20 KO). Niemiec ormiańskiego pochodzenia w Helsinkach przegrał bardzo wyraźnie na punkty. Mimo porażki, pięściarz grupy Sauerland Event awansował do półfinału turnieju Super Six.

- Arthur nie ma godności ani ambicji, skoro pozwala, żeby bito go w ten sposób. To był kompromitujący występ. Zachował się jak tchórz - skomentował 68-letni Wegner. Były mistrz świata Graziano Rocchigiani również skrytykował Abrahama. - Arthur musi zapomnieć o Ferrari i tego typu g...nie, a zamiast tego skoncentrować się na treningach. Tak, jak robił to wcześniej - powiedział były rywal Dariusza Michalczewskiego. - Rocchigiani ma absolutną rację. Cały nasz sztab nie raz upominał Abrahama, aby poszedł po rozum do głowy - wtórował mu Wegner.

Główny zainteresowany, Abraham, nie zgodził się ze słowami trenera, w których nazwał jego zachowanie tchórzliwym. - O tchórzostwie nie powinno być mowy. Po prostu nie mogłem znaleźć na Frocha sposobu. Rywale w tej kategorii są bardzo silni, dlatego też przychodzi mi czasem boksować z mocniejszymi od siebie - argumentował pięściarz.

ADAMEK: HAYE NIE CHCE ZE MNĄ WLACZYĆ

Krzysztof Srogosz, Eurosport

2010-11-30

Krzysztof Srogosz : Nie męczą Pana te ciągłe spekulacje o terminie ewentualnej walki o mistrzostwo świata?
Tomasz Adamek: Wiem, że kibice i wielu dziennikarzy z Polski już chciałoby, abym bił się o tytuł. Ale nie ma nic tak szybko. Trenuję mocno i wiem, że jestem z dnia na dzień coraz lepszym pięściarzem. W tym roku łącznie stoczę przecież już czwartą walkę. Trzy poprzednie odbyły się na pełnym, 12-rundowym dystansie. Jestem przecież w kategorii ciężkiej dopiero nieco ponad rok i przede mną jeszcze długa droga.

- Ale bliżej Panu do walki z Davidem Haye'm czy braćmi Kliczko?
TA: Niedawno ludzie Haye'a skontaktowali się z Ziggym Rozalskim i powiedzieli, że Anglik nie chce ze mną walczyć na wiosnę. Jeśli chodzi o braci Kliczko, to myślę, że coś więcej będzie można powiedzieć po lecie przyszłego roku. Sądzę, że jest szansa, że zmierzę się z którymś z Ukraińców przed zimą 2011 roku. Zdaję sobie jednak sprawę, że muszę teraz dać jeszcze dwie-trzy dobre walki, aby pokazać, że zasługuję na walkę o mistrzostwo.

STEWARD: CHISORA JEDNYM Z NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNYCH RYWALI KLICZKI W OSTATNICH 6-7 LATACH

Redakcja, allboxing.ru

2010-11-30

Mistrz świata w wadze ciężkiej federacji IBF, IBO i WBO Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) kończy przygotowania do pojedynku z Dereckiem Chisorą (14-0, 9 KO). Bieg, pływanie, rozgrzewka, walka z cieniem, praca z workiem treningowym, ćwiczenia na refleks oraz sparingi - wszystkie te elementy składają się na treningowy grafik 34-letniego Ukraińca w położonym w Tyrolu miasteczku Going, które tradycyjnie jest wybierane na miejsce treningów braci Kliczko.

- Wyraźnie widzę, że Chisora w ogóle się mnie nie boi, wygląda na bardzo pewnego siebie. Sądzę, że czeka nas interesująca walka. Interesująca tym bardziej, że Brytyjczyk to naprawdę utalentowany bokser, który nie szuka żadnych wymówek i rzeczywiście chce tego pojedynku - powiedział młodszy z braci Kliczko.

Ciepłych słów nie szczędzi Chisorze również Emanuel Steward, szkoleniowiec mistrza świata. - Sądzę, że jest on jednym z najbardziej niebezpiecznych przeciwników Władimira w ciągu ostatnich sześciu-siedmiu lat. Co prawda nie może imponować doświadczeniem, ale jest młody i agresywny. Chisora walczy z pasją, a to zawsze jest niebezpieczne - twierdzi amerykański trener.

PAWEŁ WOLAK Z JOSE PINZONEM

Redakcja, boxingscene.com

2010-11-30

Jak podała witryna boxingscene.com, Julio Cesar Chavez Jr (41-0-1, 30 KO) wycofał się z walki z Pawłem Wolakiem (27-1, 17 KO), po tym jak dzisiaj rano obudził się z wysoką gorączką. Walka ta miała być wydarzeniem wieczoru na gali organizowanej przez Top Rank oraz głównym bodźcem do zakupu transmisji w systemie pay-per-view.

"Wściekły Byk" powalczy z innym groźnym rywalem, będzie nim Meksykanin Jose Pinzon (18-1-1, 12 KO), jednak pojedynek ten będzie już walką wieczoru. Najważniejsza walką gali będzie pojedynek o tymczasowy pas WBA wagi koguciej pomiędzy Nonito Donaire (24-1, 16 KO) i Władimirem Sidorenko (22-2-2, 7 KO).

SOSNOWSKI: PÓJDĘ NA CAŁOŚĆ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-11-30

nSPORT HD PROMO: SOSNOWSKI vs DIMITRENKO

Redakcja, nSPORT

2010-11-30

PODSUMOWANIE WEEKENDU W SHOWTIME

Redakcja, youtube.com

2010-11-30

DIMITRENKO: NAJPIERW SOSNOWSKI, POTEM KLICZKO

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-30

Już 4 grudnia na Sport & Congress Center w Schwerin Alexander Dimitrenko (30-1, 20 KO) stanie do pierwszej obrony pasa EBU w wadze ciężkiej. Rywalem Ukraińca z niemieckim paszportem będzie Albert Sosnowski (46-3-1, 28 KO), były mistrz Europy i jeden z ostatnich przeciwników Witalija Kliczko.

Dimitrenko spotkał się i trenował z młodymi pięściarzami, by przekazać im kilka cennych rad.

- Chciałbym ich nauczyć, że najważniejsza jest dyscyplina, bez której niczego nie można osiągnąć w tym sporcie. Ta walka jest dla mnie bardzo ważna. Mam nadzieję, że zwycięstwo zaprowadzi mnie znacznie dalej i niedługo dostanę szansę walki z Kliczko. Albert to doświadczony zawodnik, ale pokonam go. Kibice mogą zacierać ręce, bo czeka ich świetny pojedynek. Chcą krwi i akcji w ringu, więc dostaną dokładnie to. Dobrze byłoby skończyć walkę szybko, ale jestem gotowy na dwanaście rund. Mam za sobą znakomity obóz przygotowawczy - zapewnia 28-letni "Sasza".

TRENER PUBLICZNIE NAZYWA ABRAHAMA TCHÓRZEM

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-30

W sobotni wieczór Arthur Abraham (31-2, 25 KO) po raz kolejny pokazał brak serca do walki i skłonność do faulowania oraz symulowania, gdy pojedynek nie układa się po jego myśli. Na ringu w Helisinkach Ormianin z niemieckim paszportem był bezradny i dał się łatwo wypunktować Carlowi Frochowi (27-1, 20 KO).

Opócz setek tysięcy fanów, swoją bierną postawą "Król Artur" zawiódł również wieloletniego trenera - Ulli Wegnera, który po walce nie mógł opanować emocji i w rozmowie z dziennikarzami nazwał swego podopiecznego tchórzem.

- To tchórz. On nie ma w sobie krzty honoru. Kto inny oddałby rywalowi inicjatywę na tyle, by zrobić z siebie worek treningowy? Nie zrobił nic, by wygrać tę walkę. Nie zaryzykował. To powód do wstydu - tymi słowami Wegner miał opisać ringową postawę Abrahama.

- Nie jestem tchórzem. Po prostu nie mogłem nic mu zrobić - tłumaczył się później 30-letni Abraham, który w półfinale Super Six zmierzy się z niepokonanym mistrzem WBA, Andre Wardem (23-0, 13 KO).

MARTINEZ ZAMIERZA WRÓCIĆ W MARCU

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-30

Sergio Gabriel Martinez (46-2-2, 25 KO), mistrz WBC w wadze średniej, planuje stanąć do drugiej obrony tytułu w marcu przyszłego roku. W ciągu najbliższych kilku tygodni powinniśmy poznać nazwisko rywala Argentyńczyka.

"Maravilla" już wznowił treningi po imponującym zwycięstwie sprzed tygodnia. Przygotowania zostaną przerwane, gdy Sergio wyleci do Las Vegas, by 11 grudnia dopingować Marcosa Rene Maidanę (29-1, 27 KO), gdy ten stanie do walki z mistrzem WBA wagi junior półśredniej - Amirem Khanem (23-1, 17 KO).

W najbliższym czasie król wagi średniej będzie bardzo zajęty. Przy okazji pobytu w Las Vegas, 35-letni pięściarz weźmie udział w turnieju pokerowym dla gwiazd. Następnych kilka dni Martinez spędzi w Meksyku, gdzie odwiedzi kilka lokalnych szpitali oraz wspomoże akcje charytatywne. Ostatnim punktem wizyty będzie spotkanie z Jose Sulaimanem - prezydentem federacji WBC. Po powrocie zapewne ogłoszone zostanie nazwisko najbliższego przeciwnika argentyńskiego championa.

NATE CAMPBELL KOŃCZY KARIERĘ

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-11-30

Druga porażka z rzędu skłoniła Nate'a Campbella (33-7-1, 25 KO) do zawieszenia rękawic na kołku. "The Galaxxy Warrior" podczas sobotniej gali w Las Vegas nie poradził sobie z Walterem Estradą (38-13-1, 25 KO) i przegrał niejednogłośnie na punkty po ośmiu rundach. Wcześniej 38-letni Amerykanin zapowiadał powrót do wagi lekkiej, gdzie raz jeszcze zamierzał zunifikować mistrzowskie pasy.

- W pierwszej kolejności chciałem wszystkich zapewnić, że nic mi nie jest. Gdy myślę o przebiegu sobotniej walki, wiem, że decyzja o zakończeniu kariery jest słuszna. Doszło do tego, że wiem co robić w ringu, ale nie nadążam za przeciwnikiem i tracę kolejne szanse na zadawanie mu ciosów. W boksie ułamek sekundy jest niezwykle ważny, a ja nie jestem już tak szybki jak kiedyś. Nie chcę obrażać Estrady, ale skoro nie potrafiłem sobie z nim poradzić, to najwyższy czas odejść. Nie chcę być pięściarzem, na którym inni będą nabijać sobie rekordy. Zacząłem karierę, by zostać mistrzem i to mi się udało. Chciałbym dalej wygrywać walki i kolejne tytuły, ale moje ciało nie jest już takie jak kiedyś. Myślałem, że rehabilitacja pomoże mi wrócić do formy, ale się pomyliłem - oświadczył Campbell.

Pięściarz dodał, że żałuje kilku swoich decyzji. Gdyby mógł cofnąć czas, podpisałby kontrakt z Golden Boy Promotions jeszcze przed walką z Diazem. Teraz Nate zamierza poświęcić się pracy komentatora oraz zapewnia, że każdy młody adept, który zechce posłuchać jego rad, będzie mógł odezwać się do niego na Facebooku. "Galaxxy Warrior" ma przed sobą jeszcze jedną, ostatnią walkę. Dawno temu przyrzekł swojemu doradcy, Terry'emu Trekasowi, że po zakończeniu kariery przeboksuje z nim trzy rundy.

USTINOW W ELIMINATORZE WBA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-30

Jak poinformował Witalij Kliczko, blisko 34-letni Aleksander Ustinow (22-0, 17 KO), którego federacja WBA notuje na piątym miejscu, już wkrótce stanie do pojedynku eliminacyjnego, w którym zmierzy się z Denisem Bojcowem (28-0, 23 KO) lub byłym mistrzem - Hasimem Rahmanem (49-7-2, 40 KO).

Na tronie federacji WBA zasiada Brytyjczyk David Haye (25-1, 23 KO), który na początku przyszłego roku powinien zmierzyć się z obowiązkowym pretendentem - Rusłanem Czagajewem (27-1-1, 17 KO).

Olbrzymi Rosjanin, którego waga oscyluje w granicach 140 kg, boksuje w należącej do braci Kliczko i Bernda Boente grupie K2. Ustinow może liczyć na walkę z "Hayemakerem" nie prędzej, niż w połowie przyszłego roku.

ARUM: NIE BIERZEMY MARTINEZA POD UWAGĘ

Adam Jarecki, boxingscene.com

2010-11-30

Promotor Bob Arum odpowiedział dziś na zaproszenie Sergio Martineza (45-2-2, 24 KO) do walki z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO), który jest podopiecznym właśnie słynnego szefa grupy Top Rank. Arum z góry zaznaczył, że nie ma szans na organizację pojedynku tych dwóch świetnych wojowników ze względu na zbyt dużą różnicę wagi przy jakiej wchodziliby do ringu.

- Nie bierzemy Martineza pod uwagę, nie ma na to szans. Waga, którą zawodnicy wniosą dzień przed starciem jest bez znaczenia. Liczy się to ile oboje wniosą do ringu, a tam dysproporcja będzie ogromna. Martinez wniósłby około 175 funtów, a Manny nie miałby nawet 150. To za duża różnica, a ja nie zgodzę się na coś takiego. Kiedyś byłem zaangażowany w promocję walki Carlosa Monzona z Jose Napolesem. Monzon był mistrzem wagi średniej, a Napoles półśredniej. Monzon będąc większym bez problemu się z nim uporał. Wiem, że jestem promotorem świetnego zawodnika, jednak trzeba pamiętać o tym, że nie jest on Supermanem - oznajmił Arum.

WROCŁAWSKI RADNY NA RINGU W SCHWERINIE

Tomasz Ratajczak, Informacja własna

2010-11-30

Podczas niezwykle interesująco zapowiadającej się gali w Schwerinie, Maciej Zegan ( 42-5-2, 21 KO) stanie do walki w obronie pasa WBO European z mocno bijącym i grożnym rywalem, Eduardem Trojanowskim (8-0, 6 KO). Dla polskiego pięściarza będzie to z pewnością bardzo trudna przeprawa, podczas gdy dla jego rywala, pochodzącego z Rosji reprezentanta Niemiec, ewentualne zwycięstwo nad wysoko notowanym w rankingu WBO Zeganem może okazać się trampoliną do wielkiej kariery.

Tymczasem jednak Maciej Zegan zanotował zwycięstwo w walce poza ringiem. Wystartował w wyborach samorządowych we Wrocławiu, reprezentując komitet wyborczy prezydenta Rafała Dutkiewicza i dzięki licznym głosom został wybrany do rady miejskiej. - Chciałbym podziękować wszystkim, którzy na mnie głosowali i życzyli mi szczęścia w wyborach.  Na razie wszystkiego się uczę jako radny Wrocławia ale mam nadzieję, że w komisji sportu z innymi koleżankami i kolegami sportowcami zrobimy dużo dla sportu w naszym mieście, żeby znów Dolny Śląsk był w czołówce, tak jak kiedyś to było. Bardzo się cieszę że zostałem radnym ale powiem wam szczerze, że naprawdę jest dużo pracy. Pozdrawiam wszystkich czytelników BOKSER.ORG i trzymajcie proszę kciuki 4 grudnia w Schwerinie, gdy będę walczył w obronie tytułu Mistrza Europy WBO - powiedział w rozmowie z naszą redakcją nowy wrocławski radny.

SOSNOWSKI PODEJMIE RYZYKO

Przemysław Osiak, Informacja własna

2010-11-30

Walka Alberta Sosnowskiego (46-3-1, 28 KO) z Aleksandrem Dimitrenką (30-1, 20 KO) zbliża się wielkimi krokami. Polski pretetendent do pasa mistrza Europy wyjedzie do Niemiec jutro rano, a po południu spotka się z rywalem "oko w oko" na konferencji prasowej. 31-letni "Dragon" zdaje sobie sprawę, że sobotnia konfrontacja w Schwerinie będzie kluczowa jeśli chodzi o kolejne miesiące jego zawodowej kariery. Wygrana z 28-letnim zawodnikiem grupy Universum może być przepustką do jeszcze ważniejszych pojedynków.

- Mam świadomość, jak wysoko w rankingach jest Dimitrenko. Zwycięstwo w tej walce otwiera przede mną drzwi do pojedynków ze światową czołówką. Kto wie, może nawet do walki o mistrzostwo świata? W końcu to tytuł mistrza Europy pozwolił mi walczyć z Witalijem Kliczką - powiedział Sosnowski, który swoje pierwsze mistrzostwo Europy wywalczył w grudniu, pokonując w Wielkiej Brytanii doświadczonego Paolo Vidoza. Jego sobotni rywal na zawodowym ringu przegrał tylko raz. W lipcu 2009 roku uległ na punkty Eddie'emu Chambersowi, którego z Sosnowskim łączy fakt, że obaj są o kilkanaście centymetrów niżsi od Dimitrenki. Czy Ukrainiec z niemieckim paszportem nie lubi walczyć z niższymi pięściarzami?

- Nie mogę porównywać się do Chambersa, bo jest to zupełnie inny zawodnik, dysponujący znakomitym balansem ciała i refleksem. Będę musiał wywrzeć na Dimitrence presję, bo on tego nie lubi. Kiedy pozwala się mu się na boksowanie lewą ręką, to rozpędza się i nabiera pewności siebie. Wówczas jest bardzo niebezpiecznym pięściarzem. Jeśli natomiast wywiera się na nim presję, idzie się do przodu, wyprowadza z równowagi i pokazuje, że przyjmowane ciosy nie robią żadnego wrażenia, to Dimitrenko zaczyna się gubić. Należy zatem znaleźć taki moment, w którym będzie można go zaskoczyć. Kiedy wyczuję chwilę, w której jego psychika zacznie słabnąć, wówczas zaryzykuję, a nawet pójdę na całość, licząc się nawet z porażką przed czasem - zapowiada "Dragon".

THOMPSON DLA BARRETTA

Redakcja, boxingtalk

2010-11-30

Monte Barrett (34-9-1, 20 KO) miał powrócić na ring wraz z Davidem Tuą 4 grudnia podczas gali na Arubie. Jak informuje jednak witryna boxingtalk, dwukrotny pretendent do tronu wszechwag raczej odpuści sobie ten występ, a pokaże się dopiero dwa tygodnie później w Nowym Jorku, gdzie główną walką wieczoru będzie pojedynek Dimitrija Sality (31-1-1, 16 KO) z Mike'em Anchondo (30-3, 19 KO).

Barrett poznał też nazwisko rywala, z którym przyjdzie mu się zmierzyć 18 grudnia. Będzie nim Ross Thompson (27-14-3, 17 KO), który zaczynał karierę... w kategorii półśredniej. Ostatnio zremisował co prawda z Montellem Griffinem, ale i tak powinna to być łatwa przeprawa dla Monte.

POWIETKIN ZACZĄŁ SPARINGI PRZED WALKĄ Z FIRTHĄ

Redakcja, allboxing.ru

2010-11-30

Władimir Hriunow, menedżer rosyjskiego pięściarza Aleksandra Powietkina (20-0, 15 KO) poinformował, że 31-letni pięściarz rozpoczął główny okres przygotowań do zaplanowanej na 18 grudnia w Berlinie walki z Nicolaiem Firthą.

- Dokładnie wczoraj Firtha podpisał kontrakt na tę walkę. Jego obóz bardzo twardo pilnowała swoich interesów, dlatego proces negocjacji przeciągnął się. Z drugiej strony Firtha juz długo przygotowuje się do tej walki i sądzę, że czeka nas interesujące widowisko - powiedział Hriunow.

- W ostatnich dniach Aleksander przystąpił do sparingów w New Jersey. Czuje się znakomicie i nie może się doczekać, aby wyjść na ring. Pojedynek z pięściarzem o takich gabarytach jak Firtha (198 cm wzrostu, 112 kg wagi) nie został zaplanowany przez przypadek. Firtha bardzo dobrze zaprezentował się w dwóch ostatnich walkach, w jednej z nich nokautując perspektywicznego Tony'ego Grano - dodał Hriunow.

MOSLEY: ROACH BOI SIĘ PUŚCIĆ NA MNIE PACQUIAO

Redakcja, fighthype

2010-11-30

- Zarówno on jak i ja zniszczyliśmy Margarito, dlatego tylko nasza walka ma sens. Nigdy nie spotkałem się z Pacquiao, a przecież styl robi walkę. Zobaczmy więc co się stanie, gdy zmierzymy się ze sobą - przekonuje Shane Mosley (46-6-1, 39 KO), wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do starcia z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO). "Słodki" jest jednak zdania, że trenujący Filipińczyka Freddie Roach boi się takiej konfrontacji.

- Freddie zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że jestem inteligentnym, a do tego silnym pięściarzem. Zna mnie, dlatego też boi się posłać Manny'ego do walki ze mną.. Mogę dopasować swój styl pod przeciwnika i on zdaje sobie z tego sprawę. Pacquiao preferuje otwarte wymiany, co przy mnie może okazać się dla niego bardzo niebezpieczne, a Freddie dobrze o tym wszystkim wie - powiedział Mosley.

ABRAHAM WRÓCI DO ŚREDNIEJ PO ZAKOŃCZENIU TURNIEJU?

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-11-30

Po fatalnej postawie w sobotnim pojedynku z Carlem Frochem (27-1, 20 KO), Arthur Abraham (31-2, 25 KO) najpierw musiał tłumaczyć, że nie jest tchórzem, a teraz zmienił taktykę i uważa, że jako najmniejszy uczestnik turnieju, zawsze ma utrudnione zadanie.

Decydując się na na udział w Super Six, Abraham zapewniał, że nigdzie nie czuje się lepiej, niż w limicie 168 funtów, gdzie w końcu może jeść do syta i nie musi spalać dodatkowych kilogramów masy mięśniowej. Teraz jednak "Król Artur" przekonuje, że nie jest naturalnym super średnim i wywodzi się z niższej kategorii, z której nigdy nie powinien był się ruszać.

- Wszyscy inni uczestnicy są ode mnie znacznie więksi. Zawsze jestem najmniejszy - powiedział 30-letni Ormianin. Abraham zapewnił, że nie zamierza wycofywać się z turnieju i podejdzie do półfinałowej walki, w której zmierzy się z niepokonanym mistrzem WBA, Andre Wardem (23-0, 13 KO). Pięściarz dodał również, że nie rozstaje się z trenerem Ulli Wegnerem. Wielce prawdopodobne jest jednak, że po zakończeniu Super Six, Abraham postanowi zbić wagę do 160 funtów.

JULIO CHAVEZ JR NA TRENINGU

Redakcja, youtube.com

2010-11-30



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 8859 gości
oraz 139 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA