Zapraszamy na trzecią z pięciu części nagrania z zamkniętego treningu Tomasza Adamka (42-1, 27 KO), który wraz ze swoim szkoleniowcem Rogerem Bloodworth'em przygotowuje się do walki z Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO). Do pojedynku dojdzie 9 grudnia w dobrze znanej kibicom Polaka hali Prudential Center, w amerykańskim Newark.
Były mistrz wagi średniej, Kelly Pavlik (36-2, 32 KO), leczy się z uzależnienia od alkoholu w Betty Ford Clinic. Bob Arum, promotor "Ducha" i szef grupy Top Rank, odwiedził niedawnego króla dywyzji do 160 funtów.
- Byłem w Betty Ford Clinic jako gość i wiem, że to dla niego odpowiednie miejsce. Słyszałem te wszystkie historie o jego problemach, ale nie wiedziałem co o nich myśleć. Pavlik był już w tej klinice, ale spędził tu tylko trzy tygodnie i nie dało to żadnego efektu. Teraz zostanie tak długo jak będzie trzeba - zdradził Arum.
Jak donosi boxingscene, zaszły zmiany w kontrakcie na walkę Julio Cesara Chaveza Jr. (41-0-1, 30 KO) z Pawłem Wolakiem (27-1, 17 KO). Meksykanin chciał poczatkowo odwołać występ ze względu na przewlekłą chorobę, ale ostatecznie zmianie uległ umowny limit, który został podniesiony do 165 funtów. Jako przyczynę tej decyzji organizatorzy podają długą przerwę w treningach Julia. Oznacza to, że w stawce walki nie będzie należącego do Chaveza pasa WBC Silver w kategorii średniej.
Słynący z lenistwa Meksykanin podejrzewany jest o symulowanie choroby i olbrzymie problemy z wagą. Zdeterminowany "Wściekły Byk" zgodził się na zmianę limitu i zamierza za wszelką cenę dopaść syna legendy. Bardzo możliwe, że Chavez zechce bić się na dystansie dziesięciu rund. Pojedynek będzie głównym daniem na gali PPV. Wcześniej kibice zobaczą m.in. Humberto Soto (53-7-2, 32 KO) i Nonito Donaire (24-1, 16 KO).
Przemysław Majewski (14-0, 9 KO) jest bardzo zmotywowany przed drugim w swojej karierze wystąpem w Prudential Center, w Newark. W 8. rundowym pojedynku jego rywalem będzie Amerykaninem Eddie Caminero (7-3, 7 KO). Walką wieczoru będzie pojedynek Tomasza Adamka z Vinny Maddalone o tytuł IBF Intercontinental w wadze ciężkiej.
- Ta walka jest dla mnie szczególnie ważna. Mam okazję kolejny raz wystąpić przed polską publicznością, zarówno tą zgromadzoną w Prudential, jak i przed telewizorami, ponieważ moja walka będzie transmitowana m. in. przez Polsat. Zależy mi na tym, żeby dobrze zaprezentować się na tej gali. Mam za sobą kilka tygodni ciężko przepracowanych treningów. Skupialiśmy się głównie na elementach technicznych i pracy nóg, staraliśmy się wyeliminować błędy popełnione w ostatniej walce. Poza tym, oczywiście trening kondycyjny i siłowo-wytrzymałościowy, tu zawsze pojawia się coś nowego. Trener bardzo urozmaica mi treningi, nigdy nie wiem co mnie czeka na kolejnym. Mimo, że od ostatniej walki minęło niewiele czasu wiem, ciężko pracowałem i wykorzystałem dobrze te kilka tygodni. Na treningach czuję się lepszym zawodnikiem. Wiem, że walka z Eddie Caminero nie będzie łatwa, ale jestem gotowy na wszystko - zapowiada "The Machine".
Przemek zadebiutował na zawodowym ringu w 2006r. nokautując w 2. rundzie Terry'ego Peacock'a. Od tamtej pory stoczył 13 kolejnych walk, pokonując między innymi takich zawodników jak Jimmy Lubash czy Latif Mundy. Podczas swojej ostatniej walki w październiku, niedługo po podpisaniu kontraktu z Global Boxing Promotions, przez techniczny nokaut wygrał z Meksykaninem Josephem Gomezem.
Król wagi średniej, Sergio Gabriel Martinez (46-2-2, 25 KO), do listy pięściarzy, z którymi chciałby się zmierzyć, dorzucił Miguela Cotto (35-2, 28 KO) - mistrza WBA w wadze junior średniej.
- Bardzo chciałbym zmierzyć się z Cotto. To wielki mistrz i wspaniały wojownik. Nasza walka zainteresowałaby wielu fanów - powiedział 35-letni Martinez.
Żyjemy w czasach, gdy jedyni pięściarze, których pojedynki mają wysoką sprzedaż PPV, to Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) i Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO). Pojedynek Martinez-Cotto mógłby wyłonić trzeciego zawodnika z szansami na wielomilionowe zarobki, a płatna transmisja z ich walki miałaby szansę na kilkusettysięczną oglądalność.
Jeżeli dojdzie do tej potyczki, Cotto stanie przed szansą zdobycia tytułu w czwartej kategorii wagowej.
- To dla niego wielka okazja. Wiem, że on nie unika wyzwań - oświadczył "Maravilla". Zdanie pięściarza podziela jego promotor, Lou DiBella.
- Cotto to prawdziwy wojownik, który nie boi się nikogo. Pojedynek odbyłby się w limicie 155 funtów, więc nie byłoby ryzyka utraty pasa. Dzięki temu Cotto nie zamknąłby sobie drogi przed walkami z Margarito i Chavezem. Jeśli Miguel przegra, to może mu to jeszcze pomóc, bo wtedy tamte pojedynki byłyby widziane przez fanów jako bardziej wyrównane, natomiast jeżeli wygra, będzie jeszcze większą gwiazdą niż teraz - przekonuje DiBella.
Oscar De La Hoya, prezydent Golden Boy Promotions, bardzo chce pomóc Juanowi Manuelowi Marquezowi (52-5-1, 38 KO) w doprowadzeniu do jego trzeciej walki z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO). Były bokser, a obecnie promotor, nie zamierza promować tego pojedynku i zostawia wszystko w rękach konkurencyjnej grupy Top Rank. Tym samym De La Hoya ułatwia zadanie Bobowi Arumowi, który jest od dawna bardzo niechętny stajni GBP i otwarcie przyznaje, że nie będzie robił wspólnych interesów z Oscarem.
- Jako prezydent Golden Boy Promotions bardzo chcę doprowadzić do trzeciej walki Marqueza z Pacquiao. Problem w tym, że Bob Arum z Top Rank nie chce z nami współpracować. Nie wierzę, że Arum i Pacquiao zechcą doprowadzić do tego pojedynku, ale GBP wycofuje się i zostawia wolną drogę grupie Top Rank. Robię to dla Juana, bo on zasługuje na tę walkę. Marquez jest najlepszy. Na jego trzeci pojedynek z Pacquiao czeka cały Meksyk, cały świat. Marquez jest lepszy i silniejszy w wyższych kategoriach. Zyskuje też na szybkości. Jest jak wino - im starszy, tym lepszy. Pacquiao musi się z nim zmierzyć, jeśli chce zasłużyć na szacunek w bokserskim świecie. Oni mają między sobą niedokończoną sprawę - powiedział De La Hoya.
Daniel Urbański (19-5-3, 5 KO) będzie miał okazję pokazać się na wielkiej gali w Niemczech, na której już 11 grudnia staną do walki o mistrzowskie pasy WBO i IBF wagi ciężkiej Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) i Derek Chisora (14-0, 9 KO).
Rywalem Polaka będzie bardzo mocny Irlandczyk Andy Lee (24-1, 18 KO). Walka ta ma przybliżyć Lee do "irlandzkiej walki stulecia " z Johnem Duddym (29-2, 18 KO).
Niepokonany Julio Cesar Chavez Jr. (41-0-1, 30 KO) rozchorował się i zamierzał odwołać planowaną na 4 grudnia walkę z Pawłem Wolakiem (27-1, 17 KO). Bardzo szybko zareagowali Bob Arum i Freddie Roach, którzy zapewniają, że pojedynek odbędzie sie w planowanym terminie. Szczegóły poznamy na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.
Gala bez udziału bardzo popularnego Chaveza mogłaby okazać się niewypałem, bo mało medialny Humberto Soto (53-7-2, 32 KO) i gwiazda niskich kategorii wagowych, Nonito Donaire (24-1, 16 KO), raczej nie skłoniliby kibiców do wydania 44 dolarów na transmisję PPV.
Paweł Wolak nie zmienił planów i wylatuje dziś do Kalifornii. "Wściekły Byk" jest bardzo zmotywowany i odczytuje plany Chaveza jako próbę ucieczki przed walką z groźnym przeciwnikiem. Nieoficjalnie mówi się, że 24-letni Meksykanin ma ogromne problemy z wagą i zechce zaboksować na dystansie dziesięciu rund w umownym limicie.
Jorge Arce (55-6-2, 42 KO), były mistrz dwóch kategorii wagowych, zamierza powalczyć o pas w kolejnej dywizji. "Travieso" wyzywa do walki championa WBO wagi super koguciej - Wilfredo Vazqueza Jr. (20-0-1, 17 KO).
Najbliższy pojedynek Meksykanin stoczy 18 grudnia. Rywalem Arce będzie Medgoen Singsurat (70-6, 48 KO) - dawny pogromca Manny'ego Pacquiao. Grudniowa walka będzie rewanżem za starcie z końcówki 2007 roku. Taj nie wytrzymał wówczas z Arce ani jednej minuty.
- Chcę przekonać wszystkich, że jestem gotowy na walkę o tytuł w kolejnej dywizji. Wyjdę do ringu doskonale przygotowany. Czuję się lepiej niż kiedykolwiek. Wiem, że zwycięstwo w grudniowym pojesynku może postawić mnie przed szansą walki o należący do Wilfredo Vazqueza Juniora pas WBO w wadze super koguciej. Wykorzystam tę szansę - zapewnia 31-letni "Travieso".
Bob Arum nie zamierza dopuścić Julio Cesara Chaveza Jr. (41-0-1, 30 KO) do walki z Sergio Gabrielem Martinezem (46-2-2, 25 KO), a przynajmniej jeszcze nie teraz. 24-letni Meksykanin powiedział w zeszłym tygodniu, że chętnie zaboksowałby z królem wagi średniej, ale najpierw czekają go trudne walki z Pawłem Wolakiem i Miguelem Cotto. Szef Top Rank uważa, że syn legendy boksu nie jest jeszcze gotowy na takie wyzwanie.
- Czy zostałby zamordowany w walce z Martinezem? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że nie udowodnił jeszcze co jest wart. To niesprawdzony prospekt. Czy zostałby zamordowany? Być może, ale nie wiemy na pewno. Chavez nie jest gotowy na taką walkę, co do tego nie mam żadnych wątpliwości - powiedział Arum.
6 lutego Jason Estrada (16-3, 4 KO) stoczył swój ostatni pojedynek. Przegrał wówczas po dwunastu rundach z toczącym dopiero drugą walkę w wadze ciężkiej Tomaszem Adamkiem (patrz foto). Były olimpijczyk z Aten miał trochę pretensji do sędziów i ich punkacji. Co prawda te pretensje były bezpodstawne, ale i tak zaprezentował się dobrze w potyczce z naszym "Góralem".
Po blisko rocznej przerwie Jason w końcu powróci na ring. 13 stycznia podczas gali w Oklahoma City obchodzący jutro 30. urodziny stoczy pojedynek na dystansie ośmiu rund z nieznanym jeszcze rywalem.
- Moim marzeniem jest obrona tytułu mistrza świata na terenie Rosji. Nawet jeśli miałbym zarobić mniejsze pieniądze, ale walka byłaby pokazana w państwowej telewizji, zgodzę się na taki układ. Po prostu chcę pomóc w popularyzacji boksu w moim kraju - twierdzi Dimitrij Pirog (17-0, 14 KO), champion federacji WBO wagi średniej.
- Bardzo chciałbym zmierzyć się z Kelly Pavlikiem lub Sergio Martinezem. Szczególnie zależy mi na spotkaniu z Pavlikiem, który ma podobny styl do mojego. Obaj idziemy cały czas do przodu, dążąc za wszelką cenę do nokautu - stwierdził Pirog.
- Władimir przyzwyczaił się do tytułów. Brakuje mu "głodu". 11 grudnia Kliczko nie będzie tak mocno dążył do zwycięstwa jak Dereck. Mój podopieczny żyje pojedynkiem z Ukraińcem. Władimir umie dobrze boksować, ale nie walczyć. Co innego Dereck, w ciągu trzech lat zdążył nauczyć się zarówno dobrze boksować, jak i walczyć. W tym upatrujemy naszej głównej przewagi nad Kliczką - uważa Don Charles, szkoleniowiec Derecka Chisory, (14-0, 9 KO) który już za niecałe dwa tygodnie stanie przed największym wyzwaniem w zawodowej karierze. Rywalem 26-letniego Brytyjczyka będzie Władimir Kliczko (55-3, 49 KO), mistrz świata organizacji IBF, IBO i WBO w wadze ciężkiej.
- Powiem szczerze, że na początku przyjmowałem informację o walce Derecka z Kliczką jako żart. Potem pojawił się szok. Dopiero po czterech dniach zrozumiałem to, co się wydarzyło. Frank Warren (promotor Chisory, przyp. red.) to żartowniś, zresztą podobnie jak ja. Kiedy zadzwonił do mnie z tą informacją, kładłem się już do łóżka. Odpowiedziałem: "Daj mi spokój, zawsze ty i te twoje żarty. Kładź się spać, porozmawiamy jutro. Jaka walka z Kliczką? Zupełnie już zbzikowałeś?". Rano ogarnął mnie szok. Wszystko okazało się prawdą - dostaliśmy propozycję walki z jednym z braci Kliczko. Minęło kilka dni zanim się z tym oswoiłem. Później uświadomiłem sobie, że pojawiła się przed nami unikalna szansa, aby udowodnić, że Dereck jest jednym z najlepszych pięściarzy świata, bez względu na fakt, że jako zawodowiec walczy zaledwie trzy lata. Porozmawiałem z Dereckiem, powiedziałem mu prawdę, że ma zaledwie 26 lat (w grudniu skończy 27), a jego 14 walk to mało, aby walczyć z bokserem na poziomie Kliczki. Prawdę mówiąc, można było poczekać jeszcze dwa lata i nabrać więcej doświadczenia, odbyć jeszcze trochę walk i dopiero wtedy przyjąć ofertę Kliczki. Jednak Dereck był zdecydowany. Powiedział, że chce tej walki i co ważniejsze, zamierza zwyciężyć - opowiada Charles.
CHISORA DLA BOKSER.ORG: BRACIA KLICZKO TO NUDZIARZE, PRZYJDZIE NA NICH CZAS >>
- Władimir Kliczko to wspaniały pięściarz. Znakomity. Zachwycam się zarówno nim, jak i Witalijem. Kliczkowie są najlepsi. Zawsze bardzo zdyscyplinowani, zawsze we wspaniałej formie. Dodatkowo starcza im czasu na działalność charytatywną, za co bardzo ich cenię. Jednak każdy bokser ma lepsze i słabsze punkty. Słabą stroną Władimira jest jego szczęka. Można świetnie wytrenować swoje mięśnie, odbywać sparingi z najlepszymi bokserami, ale szczęka zawsze pozostanie słaba. Dereck będzie zadawał ciosy właśnie w to miejsce - zdradza Charles, główny szkoleniowiec Chisory od jego pierwszej zawodowej walki, która odbyła się w lutym 2007 roku. Obaj znają się już z okresu walk amatorskich urodzonego w Zimbabwe pięściarza, kiedy to Charles pełnił funkcję jego pięściarskiego konsultanta.

Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO) pojawił się na konferencji prasowej w koszulce z napisem "Marquez beat Pacquiao twice!". 37-letni Meksykanin uczestniczy w wyścigu, którego zwycięzca stanie do walki z Mannym Pacquiao (52-3-2, 38 KO). Marquez już dwukrotnie bił się z Filipińczykiem. W 2004 roku udało mu się wywalczyć remis, choć w pierwszym starciu aż trzykrotnie znalazł się na deskach. W drugim pojedynku (cztery lata później) "Pacman" okazał się minimalnie lepszy i zwyciężył niejednogłośnie na punkty. O wyniku walki zadecydował nokdaun z trzeciej rundy. Marquez uważa, że wygrał obydwa tamte pojedynki i w trzeciej potyczce udowodniłby swoją wyższość. Dzięki cennemu zwycięstwu nad Michaelem Katsidisem (27-3, 22 KO) "Dinamita" zyskał kolejny argument i być może w maju przyszłego roku ci dwaj znakomici pięściarze zamkną trylogię.
20 listopada na gali Wojaka w Nysie udanie zadebiutował Krzysztof Ceglarek (1-0), reprezentujący do niedawna barwy PKB Poznań. Prezentujemy wywiad, który przeprowadziliśmy z poznańskim pięściarzem przed jego pierwszym występem na zawodowym ringu, zakończonym punktowym zwycięstwem nad Arturem Kadłubkiem.
W ostatnią sobotę w Helsinkach Carl Froch (27-1, 20 KO) gładko wypunktował Arthura Abrahama (31-2, 25 KO) w kolejnej turze turnieju Super Six. Carl opowiedział dziś prasie o swoich odczuciach odnośnie ostatniego pojedynku oraz o tym jak zapatruje się na najbliższe starcie z Glenem Johnsonem (51-14-2, 35 KO).
- Ta walka była trudna, choć na taką nie wyglądała, ponieważ musiałem być bardzo konsekwentny w taktyce. Ciężko być cały czas skupionym, by nie popełnić błędu, ale właśnie dzięki temu wygrałem. Chciałem pozostać skoncentrowany by nie zaliczyć wpadki przy samym końcu. Jestem bardzo zadowolony z przebiegu pojedynku, szczególnie z tego względu, że walczyłem z takim zawodnikiem jak Arthur Abraham. Chce pozostać przy tym co robię najlepiej, czyli cały czas używać lewego prostego i boksować na dystans. Johnson nie zdoła przejść mojego prostego, a nawet jeśli da radę czeka na niego prawa ręka. Będę ciągle punktował lewą jak w pojedynku z Abrahamem. Mógłbym wytrzymać 25 rund w takim tempie - powiedział Froch.
Piotr Wilczewski (27-1, 9 KO), Dariusz Sęk (9-0-1, 4 KO) i Kamil Łaszczyk przybyli do Lublina, aby przygotowywać się tam do czekających ich niebawem walk. Dwaj pierwsi wystąpią już 11 grudnia podczas gali grupy O'Chikara Gmitruk Team w Grodzisku Mazowieckim. Z kolei Łaszczyk na zawodowym ringu zadebiutuje osiem dni później, podczas wieczoru bokserskiego organizowanego przez Boxing Production w Białymstoku. - Przez pierwszy tydzień byliśmy w Białymstoku. Kamil sparował tam z Dariuszem Snarskim, a ja z Darkiem Sękiem, Aleksym Kuziemskim i Robertem Świerzbińskim. Teraz, dzięki uprzejmości pana Andrzeja Stachury, mamy możliwość trenowania w klubie Paco, z resztą już nie po raz pierwszy – opowiada Wilczewski.
Występujący w kategorii super średniej pięściarz z Dzierżoniowa 11 grudnia będzie walczył o pas IBO Intercontinental w kategorii super średniej. Jego przeciwnikiem będzie Belg Selajdin Koxha (12-5-2, 4 KO). – Nie miałem możliwości oglądania walk swojego przeciwnika, znam jego bilans i jest to zawodnik, który boksuje z odwrotnej pozycji. Nastawiam się na dziesięć rund i ciężki bój – stwierdza „Wilk”.
Z kolei Sęk będzie w kategorii półciężkiej walczył o tytuł Mistrza Świata Juniorów Federacji TWBA, a walkę zakontraktowano na osiem rund. – Po walce w Chełmie wziąłem się od razu do pracy, więc te przygotowania trwają już dość długo. Teraz przede mną sporo tarczowania, sparingi, praca nad kondycją i szybkością. Mam nadzieję, że to będzie dobra walka i chcę się dobrze na niej pokazać – zapowiada Sęk. Rywalem Dariusza w Grodzisku Mazowieckim prawdopodobnie będzie Bernard Donfack (14-7-3, 6 KO).
W nocy z soboty na niedzielę Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO) zastopował dzielnego Michaela Katsidisa (27-3, 22 KO) w dziewiątym starciu i obronił pasy federacji WBA i WBO w wadze lekkiej. Statystyki walki pokazują, że 37-letni Meksykanin był niezwykle dokładny przy zadawaniu ciosów i choć wyprowadził ich nieco mniej od Australijczyka, to jednak trafiał zdecydowanie częściej. W kluczowych rundach, trzeciej i dziewiątej, "Dinamita" popisał się skutecznością na poziomie 76-78% (przy tzw. ciosach mocnych).
Wszystkie ciosy:
Marquez - 327 z 628 - 52% skuteczności
Katsidis - 194 z 630 - 31% skuteczności
Lewe proste:
Marquez - 113 z 290 - 39%
Katsidis - 39 z 146 - 27%
Ciosy mocne:
Marquez - 214 z 338 - 63%
Katsidis - 155 z 484 - 32%
Radosław Leniarski: Nie znam chyba drugiego takiego działacza. Zastać pana w Polsce graniczy z cudem, za to jest pan rekinem w światowych władzach sportowych.
Adam Kusior: No, bez przesady. Jest Irena Szewińska, członek MKOl. Do niej mi daleko. Ja jestem tylko niewielkim kółkiem w maszynie AIBA [Międzynarodowa Federacja Boksu Amatorskiego]. Ale wśród polskich działaczy międzynarodowych? Pierwsza piątka.
- Za tydzień jedzie pan prawdopodobnie do Azji na mecze World Series of Boxing?
AK: Ja mam cztery funkcje w AIBA: jestem delegatem technicznym w boksie amatorskim, delegatem technicznym w World Series of Boxing, szefem komisji trenerów AIBA i menedżerem sprzętu - zostałem w tym roku nagrodzony tytułem najlepszego menedżera sprzętu w AIBA. Niech pan spojrzy na mój paszport. Nie ma miejsc na pieczątki. Barbadosy nie Barbadosy, Kazachstany. Jeżdżę po ambasadach po wizy całymi dniami. Właśnie wróciłem z ambasady kazachstańskiej, a po naszym spotkaniu jadę do azerbejdżańskiej.
Mistrz świata federacji WBC w wadze ciężkiej Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) zdradził, że spośród trzech pojedynków, które zamierza stoczyć w przyszłym roku, najbardziej interesującymi z jego punktu widzenia byłyby potyczki z Davidem Haye'em (25-1, 23 KO) i Nikołajem Wałujewem (50-2, 34 KO). Trzecim starciem, jakie 39-letni Ukrainiec uwzględnia w swoim grafiku na 2011 rok, jest obowiązkowa obrona mistrzowskiego tytułu z Odlanierem Solisem bądź Rayem Austinem. Jak zapewnia Kliczko, zarówno z jednym, jak i drugim mógłby wychodzić do ringu pod rząd.
- W 2011 roku w pierwszej kolejności chciałbym się zmierzyć z Haye'em. Posiada pas, którego potrzebują bracia Kliczko. Choćby dziś jestem gotowy przystąpić do dyskusji nad warunkami pojedynku. Zdaję sobie sprawę, że Haye'a interesuje przede wszystkim finansowy aspekt tej walki. Jest mistrzem świata, podobnie jak ja, zatem sprawiedliwy podział honorarium to 50:50. Nikt nie złapał Haye'a za rękę, jednak jego ostatni pojedynek bardziej przypominał aferę niż walkę. Aby zrehabilitować się w oczach środowiska sportowego, musi w końcu przezwyciężyć swój strach i wyjść na ring przeciwko jednemu z braci Kliczko - uważa "Dr Żelazna Pięść".
Jeśli chodzi o innych przeciwników, należy uwzględnić obowiązkową obronę tytułu. Wszystko mi jedno, kto będzie moim rywalem - Solis, Austin lub obaj pięściarze razem wzięci (uśmiecha się). Interesuje mnie również walka z Wałujewem. Interesuje nie tylko mnie, ale i większość symatyków boksu na całym świecie. Życzę Nikołajowi, aby rozwiązał swoje problemy ze zdrowiem, a kiedy będzie w dobrym stanie fizycznym i psychicznym, będę gotów usiąść z nim do negocjacji. Bardzo sobie tej walki życzę - zdradza Kliczko.
- Dziękuję swojemu promotorowi, że jestem w takim miejscu swojej kariery. Przeszedłem długą drogę od debiutu w naszym gymie w Hamburgu, aż do wielkiej gali w Miami. Ahmet dokonał tego z Donem Kingiem i jemu również jestem wdzięczny. Jestem szczęśliwy mając takie wsparcie za sobą. Mam również nadzieję, że na mój pojedynek przyjdzie sporo kubańskich kibiców, którzy będą mnie ostro dopingować - powiedział Odlanier Solis (16-0, 12 KO). Przypomnijmy, iż były trzykrotny amatorski mistrz świata oraz złoty medalista olimpijski 17 grudnia w Miami skrzyżuje rękawice z Rayem Austinem (28-4-4, 18 KO) o miano oficjalnego challengera federacji WBC kategorii ciężkiej.
- Mój czas w końcu nadszedł. Kiedy WBC ogłosiło, że zwycięzca naszej walki z Austinem w ciągu stu dni spotka się z Witalijem Kliczko, wiedziałem, że moje marzenia o zostaniu pierwszym kubańskim mistrzem wszechwag spełnią się. Wyzywałem braci Kliczko od kiedy tylko zadebiutowałem na ringu zawodowym. Do tej pory oni mnie unikali, lecz teraz Witalij nie będzie miał już gdzie się schować. Będę tym, który zakończy panowanie obu braci. Teraz przynajmniej wiem, po co trenuję - zakończył Solis.
Najlepszy pięściarz wagi lekkiej, Juan Manuel Marquez (52-5-1, 38 KO), nie cofa się przed niczym, starając się sprowokować Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) do podpisania kontraktu na trzecią walkę. Na ostatniej konferencji prasowej "Dinamita" paradował w koszulce z napisem "Marquez beat Pacquiao twice".
- Nie winię go za to, że mnie unika. Nikt nigdy nie przycisnął go tak bardzo jak ja. On wie, że wygrałem naszą pierwszą walkę, choć sędziowie widzieli tam remis. Wie też, że byłem lepszy w drugim pojedynku, lecz zostałem okradziony przez sędziów - powiedział 37-letni Marquez.
Meksykanin śledzi każdy ostatni ruch "Pacmana" i ostatnie zwycięstwa Filipińczyka nie robią na nim wrażenia.
- Obserwuję go. Przyjrzycie się, każdy z jego ostatnich przeciwników był taki sam. Wszyscy jego rywale szli do przodu, a on takich uwielbia. Jego promotor idealnie dobiera mu przeciwników. Zacznę od Ricky'ego Hattona, który wcześniej przegrał przez nokaut z Floydem Mayweatherem Jr. Pacquiao walczył też z Oscarem, który wcześniej przez dziesięć lat nie schodził do wagi półśredniej. Potem był Cotto, który przegrał z Margarito. Pacquiao pokonał Marco Antonio Barrerę, którego wcześniej ja pobiłem. Na liście jego ofiar był też kompletnie bezbronny Joshua Clottey. Teraz Pacquiao wygrał z Margarito, który został znokautowany przez Shane'a Mosleya i stoczył tylko jedną walkę w ostatnich dwóch latach - wylicza Marquez.
Kalle Sauerland, promotor mistrza świata organizacji WBA w wadze ciężkiej Davida Haye'a (25-1, 23 KO) w dość wymijający sposób wypowiada się na temat pojedynku 30-letniego Brytyjczyka z Rusłanem Czagajewem (27-1-1, 17 KO), obowiązkowym pretendentem do walki o pas. Niemiec twierdzi, że nie ma nic przeciwko starciu z "Białym Tysonem" (na zdjęciu), jednak kwestią priorytetową jest obecnie zorganizowanie walki z Witalijem bądź Władimirem Kliczką.
- Rok temu Czagajewowi nie wolno było występować w Wielkiej Brytanii. Nie wiem czy od tamtego czasu sytuacja się zmieniła. Nie mamy nic przeciwko walce z Czagajewem, jednak w pierwszej kolejności interesuje nas walka Haye'a z jednym z braci Kliczko. Klaus-Peter Kohl również powinien wiedzieć, że pojedynek unifikacyjny jest ważniejszy od obowiązkowej obrony - argumentuje Sauerland. Ciekawe, czy pojedynek z którymś z Ukraińców jest priorytetem również dla samego Haye'a. Spekuluje się, że Brytyjczyk, którego z Sauerland Event obowiązuje umowa jeszcze tylko na jedną walkę, celowo czeka na wygaśnięcie kontraktu z Niemcami, a z Ukraińcami może spotkać się w ringu później.
32-letni Czagajew jest nosicielem wirusa wątroby typu B. W związku z restrykcyjnymi przepisami organizowania walk w Wielkiej Brytanii, pojedynek Uzbeka z Haye'em stoi pod znakiem zapytania. Trudno bowiem przypuszczać, że Haye łatwo zgodzi się walczyć poza Wyspami, gdzie za ostatnie starcie z Audleyem Harrisonem mógł zarobić nawet 7-8 milionów euro. Czagajewowi nie pomaga również federacja WBA, której doradca medyczny Calvin Inal-Singh stwierdził niedawno, że Uzbek nie powinien być dopuszczony do mistrzowskiej walki, ze względu na ryzyko zakażenia rywala.
1. Manny Pacquiao, Filipiny
Rekord: 52-3-2, 38 KO
Kategoria wagowa: półśrednia
Ostatnia walka: Antonio Margarito 13.11.2010 W UD 12
Następna walka: ?
Opis: Mistrz świata w ośmiu kategoriach wagowych.
2. Floyd Mayweather Junior, USA
Rekord: 41-0, 25 KO
Kategoria wagowa: półśrednia
Ostatnia walka: Shane Mosley 01.05.2010 W UD 12
Następna walka: ?
Opis: Mistrz świata w pięciu kategoriach wagowych
3. Sergio Martinez, Argentyna
Rekord: 46-2-2, 25 KO
Kategoria wagowa: junior średnia/średnia
Ostatnia walka: Paul Williams 20.11.2010 W KO 2
Następna walka: ?
Opis: Mistrz świata w kategoriach junior średniej i średniej.
4. Juan Manuel Marquez, Meksyk
Rekord: 52-5-1, 38 KO
Kategoria wagowa: lekka
Ostatnia walka: Michael Katsidis 27.11.2010 W TKO 9
Następna walka: ?
Opis: Mistrz świata w kategoriach piórkowej, super piórkowej i lekkiej.