REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-11-23

 

BUNDESLIGA: TOMASZ MAZUR vs ROBERT TLATLIK

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2010-11-23

W SCHWERINIE TAKŻE GOMEZ I CHARR

Redakcja, Informacja prasowa

2010-11-23

Znamy już obsadę gali w Schwerinie. Oprócz znanych już Wam nazwisk, o których informowaliśmy w poprzednich dniach, teraz dołączyli do nich odbudowujący swoją formę Juan Carlos Gomez (48-2, 36 KO) oraz Manuel Charr (15-0, 8 KO).

Obaj zmierzą się ze znanymi journeymanami - Kubańczyk z Haroldem Sconiersem (17-21-2, 11 KO), a Charr z Zackiem Page'em (21-31-2, 7 KO). Pojedynki te zaplanowano na osiem rund.

III PGB: KRZYSZTOF KOSELA vs MARCIN BRZESKI

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2010-11-23

Prezentujemy część transmisji na żywo z III Praskiej Gali Boksu, która jest zapisem walki w wadze super cięzkiej pomiędzy Krzysztofem Koselą vs Marcinem Brzeskim.

ZAGADKA POLAKÓW W RANKINGACH, CZYLI....

Grzegorz Długokęcki, blog.bokser.org

2010-11-23

Czy wysokie miejsca Polaków w rankingach odzwierciedlają ich umiejętności?

Większość z was ma zapewne na to pytanie ułożoną i sprecyzowaną odpowiedź, czasami nawet okraszoną niezbyt pochlebnymi epitetami rzucanymi w stronę naszych dzisiejszych bohaterów – polskich pięściarzy. Ta odpowiedź brzmi jasno – nie. Takiej samej postawy pewnie spodziewaliście się w tym tekście po przeczytaniu jego tytułu. Ja jednak dziś was zaskoczę, w swoim artykule, niczym obrońca z góry skazanych, będę starał się udowodnić, że w znacznej mierze odpowiedź brzmi – tak, zasługują. I nie, nie zwariowałem. W istocie rzeczy nie jestem niczyim obrońcą i nie chcę nim być, niczyim fanem ani antyfanem, chcę jedynie zagłębić się w problem, który jest dużo bardziej złożony niż może się nam na pierwszy rzut oka wydawać, zachowując zasadę, która moim zdaniem powinna cechować każdego dziennikarza, redaktora czy newsmana, w którego rolę dziś w niewielkim stopniu się wcielam, i który swoją działalnością w pewnym zakresie wpływa na postrzeganie rzeczywistości przez swoich czytelników – zasadę obiektywizmu. Postaram się wykazać, że całej sprawie tak naprawdę winne są… same rankingi.

REWANŻ LEE-VERA 4 GRUDNIA?

Adam Jarecki, boxingnews24.com

2010-11-23

Prospekt wagi średniej Andy Lee (24-1, 18 KO), który następny pojedynek stoczy 11 grudnia na gali Kliczko-Chisora, póki co jedyną porażkę poniósł w walce z Bryanem Verą (17-5, 11 KO) i być może już niedługo będzie miał okazję by mu się zrewanżować. Do spotkania miałoby dojść 4 lutego przyszłego roku.

Obaj spotkali się ponad 2 lata temu i mimo tego, że Lee zdołał posłać oponenta na deski w pierwszej odsłonie to nie był w stanie go wykończyć, a w późniejszej fazie walka się wyrównała. W siódmej rundzie Vera potężnym prawym na szczękę zamroczył Irlandczyka i dość chaotycznym atakiem zmusił sędziego Tony'ego Chiarantano do przerwania pojedynku. Od czasu ich potyczki Lee wygrał 9 walk z rzędu natomiast Vera stoczył pięć z czego cztery przegrał, jednak z mocnymi przeciwnikami. Czy podopieczny legendarnego Emanuela Stewarda zdoła zamazac jedyną plamę w rekordzie? Na odpowiedź będziemy musieli prawdopodobnie poczekać do lutego.

BUNDESLIGA: MAREK JĘDRZEJEWSKI vs DENIS MAKAROV

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2010-11-23

DONAIRE: JESTEM GOTOWY NA MONTIELA

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-11-23

Nonito Donaire (24-1, 16 KO), drugi z wielkich filipińskich pięściarzy początku XXI wieku, 4 grudnia zmierzy się z Władimirem Sidorenko (22-2-2, 7 KO) w walce o tymczasowy pas WBA w wadze koguciej.

Jeżeli "The Filipino Flash" zwycięży w efektowny sposób, to na początku przyszłego roku doczeka się wreszcie wielkiej walki z mistrzem trzech kategorii wagowych - Fernando Montielem (43-2-2, 33 KO).

- Jestem gotowy na Montiela - zapewnia 28-letni Donaire, dodając, że nie zamierza lekceważyć najbliższego przeciwnika.

ROACH WOLI OPCJE MARQUEZA NIŻ MOSLEYA

Redakcja, boxingscene

2010-11-23

W mediach krąży plotka, iż najbliższym rywalem Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) będzie Shane Mosley (46-6-1, 39 KO). Taki pomysł nie podoba się za to trenerowi "Pac-Mana", Freddie Roachowi, który nie widzi większego sensu organizowania takiej walki.

- Shane to naprawdę świetny facet, ale gdy obejrzycie jego ostatni pojedynek z Sergio Morą, to nie było to porywające widowisko. Manny zrobiłby z nim to samo co zrobił ostatnio z Margarito. A tak naprawdę, to kogo by w ogóle obchodziła taka walka? Chcę za to by mój chłopak zmierzył się z Juanem Manuelem Marquezem i zamknął mu usta raz na zawsze. Tym razem Manny by go znokautował - uważa Roach.

REKLAMA: SUPER GYM SPORTS

Super Gym Sports , Informacja własna

2010-11-23

OTWARTY TRENING MARQUEZA

Redakcja, boxingscene.com

2010-11-23

CARL FROCH NA TRENINGU

Redakcja, youtube.com

2010-11-23

TRZY DEKADY W BIZNESIE - SPOWIEDŹ FRANKA WARRENA

Wojciech Czuba, The Sun

2010-11-23

Już za miesiąc największy promotor na Wyspach będzie świętował 30-lecie pracy w bokserskim biznesie. 58-letni londyńczyk mimo trudnych początków z czasem opanował brytyjski rynek i stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci związanych z pięściarskim światem. Poniżej przedstawiamy wywiad, w którym Frank Warren opowiada jak został postrzelony, o wizycie Mike Tysona, a także między innymi o tym który z promowanych przez niego bokserów był najgorszy.

- Miałeś wiele sukcesów w swojej promotorskiej karierze, ale czy zdarzył się także jakiś naprawdę trudny moment?

Frank Warren: Oczywiście, był taki jeden. Noc 11 grudnia 1989 roku, wysiadałem wtedy z samochodu przed Broadway Theatre. Jakiś facet otworzył do mnie ogień z pistoletu Luger i wystrzelił 22 kule. Oberwałem w klatkę piersiową, a pociski o milimetry minęły moje serce. Straciłem także jedno płuco. Ktoś musiał żywić do mnie ogromną urazę, ale do dzisiaj nikogo nie złapano. Ledwie z tego wyszedłem, schudłem kilkanaście kilogramów i ogromnie ucierpiał na tym także mój biznes. Banki odwróciły się ode mnie i to wtedy straciłem London Arenę. Na pewno wszyscy wówczas myśleli, że jakaś mafia wydała na mnie wyrok.

- Gdzie i kiedy odbyła się twoja pierwsza gala?

FW: To było 1 grudnia 1980 roku w London Bloomsbury Crest Hotel. W walce wieczoru wystąpili dwaj Amerykanie walczący w wadze półciężkiej: Jerry Martin i Otis Gordon. Straciłem wtedy 17,500 tysiąca, czyli biorąc pod uwagę dzisiejsze ceny i stawki utopiłem około 200 tysięcy funtów i prawie zbankrutowałem.

- Jak wspominasz wizytę Mika Tysona, którego sprowadziłeś na wyspy?

FW: Tego nie da się zapomnieć. Pamiętam na przykład to, jak przechodziliśmy koło sklepu McLarena gdzie za szybą znajdował się wyścigowy wóz, który kosztował milion funtów. Tyson od razu postanowił, że go kupi, ale niestety sklep był już zamknięty. Wróciliśmy tam na drugi dzień, jednakże okazało się, że było strasznie dużo problemów z dostarczeniem auta do stanów. Mike był strasznie rozżalony, zabraliśmy go więc do sklepu jubilerskiego na Bond Street gdzie wydał 2 miliony funtów. Strasznie szastał pieniędzmi.

PACQUIAO NIE CHCE TRZECIEJ WALKI Z MARQUEZEM

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-23

W jednym z ostatnich wywiadów Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) jasno dał do zrozumienia, że nie zamierza odchodzić na emeryturę i najbliższą walkę stoczy w maju 2011 roku.

Zapytany o możliwość pojedynku z Sergio Martinezem (46-2-2, 25 KO), "Pacman" odparł, że musiałby zostać ustalony umowny limit do 150 funtów, a Argentyńczyk sam przyznał, że nie jest już w stanie zejść poniżej 155.

Filigranowy Filipińczyk chętnie zmierzy się z Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25) lub Shanem Mosleyem (46-6-1, 39 KO), ale zdecydowanie wyklucza trzecią walkę z obecnym królem wagi lekkiej - Juanem Manuelem Marquezem (51-5-1, 37 KO). Manny jest przekonany, że kibice chcą go oglądać w starciach z większymi zawodnikami, a Meksykanin jest podobnego rozmiaru, więc sprzedaż PPV mogłaby być zdecydowanie niższa, niż zazwyczaj.

Bob Arum i Michael Koncz chętnie zobaczyliby "Pacmana" w walce z Mosleyem, natomiast Freddie Roach i Alex Ariza naciskają na kolejny pojedynek z Marquezem. Póki co Manny skłania się raczej ku tej pierwszej opcji, ale nie wiadomo czy z czasem nie ulegnie naciskom zaufanych trenerów.

BIKA: WARD NIE PORADZI SOBIE Z MOJĄ SIŁĄ

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-11-23

Sakio Bika (28-4-2, 19 KO), który już w najbliższą sobotę na Oracle Arena w Oakland (Kalifornia) zmierzy się z miejscowym bohaterem Andre Wardem (22-0, 13 KO), twierdzi, że mistrz WBA w wadze super średniej nie da sobie rady z jego siłą fizyczną.

- Jestem zbyt silny, on nie da sobie z tym rady. Nie potrafię wyobrazić sobie jego przyjmującego moje uderzenia. Nie jestem nadmiernie pewny siebie, nie nastawiam się nawet na nokaut. Przygotowałem się na dwanaście rund i jeśli wygram na punkty, to też będę szczęśliwy - powiedział dwukrotny pretendent do tytułu mistrza świata.

Dotychczas Ward znakomicie radził sobie z pięściarzami silniejszymi od siebie. Pomimo kilku gorszych momentów, zdołał poskromić Edisona Mirandę (33-5, 29 KO), z dystansu gładko wypunktował Mikkela Kesslera (43-2, 32 KO), a w półdystansie całkowicie zdominował Allana Greena (29-3, 20 KO). Te osiągnięcia nie robią jednak wielkiego wrażenia na pochodzącym z Kamerunu "Skorpionie".

- Nie mam pojęcia jakim cudem on zdoła zdominować mnie w półdystansie i dystansie. Z kolei ja nie będę miał z tym problemu, bo jestem silniejszy i bardziej odporny - twierdzi 31-letni Bika.

ARUM: NAJWAŻNIEJSZY JEST FLOYD, NIE MOSLEY

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-23

Bob Arum, szef grupy Top Rank, zapewnia, że rozmowy na temat najbliższej walki Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) rozpoczną się nie szybciej, niż w połowie grudnia. Arum wybierze się wówczas na Filipiny, gdzie weźmie udział w bankiecie urodzinym "Pacmana". W trakcie pobytu promotor przeprowadzi pierwszą ogólną rozmowę z Mannym.

Arum wciąz czeka na znak życia od  Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO), który musi wyznaczyć swojego przedstawiciela do negocjacji lub jasno stwierdzić, że nie jest zainteresowany walką z Pacquiao.

- Wciąż mam nadzieję, że Floyd się zdecyduje i walka w końcu się odbędzie. On jest naszym priorytetem. Jeżeli Mayweather nie da znaku życia, a mój wylot będzie się zbliżał, to pomyślimy o Mosleyu, Berto, a może nawet Marquezie. Każdy z nich może być kolejnym rywalem Pacquiao - powiedział Arum.

ARUM WIERZY, ŻE PACQUIAO POKONAŁBY MARTINEZA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-23

Szef Top Rank, Bob Arum, zapowiedział, że nie zamierza konfrontować swojego największego gwiazdora z mistrzem wagi średniej - Sergio Gabrielem Martinezem (46-2-2, 25 KO). Arum uważa, że Manny Pacquiao (52-3-2, 38 KO) nie powinien zbyt często walczyć ze znacznie większymi przeciwnikami, bo choć łatwo ich pokonuje, to takie pojedynki wiele go kosztują i w końcu może stać mu się jakaś krzywda. W ostatnim pojedynku Antonio Margarito (38-7, 27 KO) w pewnym momencie zranił "Pacmana" ciosem na korpus. Filigranowy Filipińczyk odczuwał skutki tego uderzenia przez kilka kolejnych dni.

- Jeszcze jedna, najwyżej dwie walki z większymi przeciwnikami. Nie chcę, by on ciągle bił się z pięściarzami cięższymi o 20 funtów. Zapomnijcie o wyniku z ceremonii. Margarito przybrał ponad piętnaście funtów ciągu tej doby dzielącej ważenie od walki. Tyle samo, a może jeszcze więcej, ważyłby Sergio Martinez. To niesprawiedliwe. Można tak robić od czasu do czasu, ale nie ciągle. Nawet gdyby Manny pokonał Martineza, a wierzę, że właśnie tak by się stało, mogłaby mu się stać krzywda. Margarito mocno go zranił, bo nawet perfekcyjnie przygotowany Pacquiao nie jest maszyną. Manny może być zraniony raz na kilka lat, ale nie w każdej walce. Nie mozna przecież kazać mu walczyć z wielkimi, silnymi rywalami, którzy są dla niego niebezpieczni i oczekiwać, że on będzie ich wszystkich bił i nie pomyśli o zakończeniu kariery - powiedział Arum.

BIDENKO vs HAMMER O SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ

Redakcja, Informacja własna

2010-11-23

Zarówno Taras Bidenko (26-4, 12 KO) jak i Christian Hammer (7-2, 4 KO) nie mieli ostatnio dobrej passy. Ukraińca zastopował Denis Bojcow i Robert Helenius, a Rumuna w połowie lipca bardzo ciężko znokautował Mariusz Wach.

Teraz obaj panowie dostaną szansę na powrót do gry, gdy spotkają się w walce z cyklu o "być albo nie być". Pojedynek Hammera (na zdjęciu) z Bidenko odbędzie się 4 grudnia w Schwerinie. Pięściarze rywalizować będą na dystansie ośmiu rund.

Przypomnijmy, iż podczas tej samej gali wystąpią również Maciej Zegan oraz Albert Sosnowski.

WRIGHT CELUJE W MARTINEZA

Redakcja, boxingtalk

2010-11-23

- To była ekscytująca walka, ponieważ obaj nie unikali od początku wymian, a Martinez po prostu trafił rywala czystym ciosem - komentuje sobotnią potyczkę Sergio Martineza (46-2-2, 25 KO) z Paulem Williamsem były król kategorii junior średniej, Ronald "Winky" Wright (51-5-1, 25 KO).

Amerykanin, który w ostatnim pojedynku przegrał półtora roku temu z Williamsem teraz chce go pomścić, czyli po prostu zmierzyć się z Martinezem.

- Bardzo by mi zależało na spotkaniu z nim. To z pewnością byłaby ciekawa walka dla nas obu, ale przede wszystkim dla kibiców na całym świecie. Wielu ludzi uważa, iż nie jestem w stanie z nim rywalizować, a ja chcę im udowodnić, że się mylą. Styl robi walkę i nie jest ważne, że przegrałem z Williamsem, którego on teraz pokonał - zakończył "Winky".

SOLIS: ŻARTY SIĘ SKOŃCZYŁY

Redakcja, boxingscene.com

2010-11-23

Kubański zawodnik wagi ciężkiej Odlanier Solis (16-0, 12 KO) oskarżył Witalija Kliczkę (41-2, 38 KO) o strach przed konfrontacją z nim. Pięściarz, którego 17 grudnia w Miami czeka pojedynek z Rayem Austinem (28-4-4, 18 KO) o miano obowiązkowego pretendenta do walki o pas WBC jest pewien, że najpierw pokona 40-letniego Amerykanina, a następnie odbierze mistrzowski tytuł rok młodszemu Kliczce.

- Od chwili, w której WBC zdecydowała, że zwycięzca walki Solis-Austin w ciągu stu dni powinien zmierzyć się z Kliczką, otworzyła się przede mną konkretna perspektywa. W ciągu ostatnich miesięcy Witalij robił wszystko, aby uniknąć pojedynku ze mną. Jednak żarty się skończyły  – groźnie zapowiada 30-letni pięściarz.

- Pobiję Austina, a później zdobędę pas WBC. W końcu doczekałem się szansy na walki o zawodowe mistrzostwo świata. Moje amatorska kariera była bogata w sukcesy, ale teraz udowodnię wszystkim, że mogę być najlepszy również jako bokser zawodowy – uważa Solis.

HELENIUS GOTOWY NA WALKĘ LEVINEM

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-11-23

Podczas gali, której głównym wydarzeniem będzie pojedynek Abraham-Froch, Robert Helenius (13-0, 8 KO) zaboksuje z innym skandynawskim ciężkim - Attilą Levinem (34-3, 27 KO). Czarnoskóry Szwed, który w ubiegłym miesiącu nie pojawił się na oficjalnej konferencji prasowej, był nieobecny również podczas otwartego treningu rywala. Tym razem Levin miał jednak dobre wytłumaczenie - w nocy z soboty na niedzielę został ojcem.

- Przepraszam, że nie mogłem dziś przybyć. Bardzo chciałem spotkać się z Heleniusem, ale będzie musiał poczekać jeszcze kilka dni. Przyjadę do Finlandii pod koniec tygodnia, by zakończyć tu najlepszy tydzień mojego życia. Znokautuję Roberta Heleniusa i odbiorę mu jego pas dla mojej małej córeczki - oświadczył Levin.

Helenius pogratulował przyszłemu przeciwnikowi i jednocześnie zapewnił, że da z siebie jeszcze więcej, by pokonac zmotywowanego Szweda.

- To wspaniała wiadomość. Wszyscy życzymy szczęścia rodzinie Levina. Będę gotowy na tak mocnego i zmotywowanego przeciwnika. Narodziny córeczki na pewno dodadzą mu siły i pewności siebie. W sobotę muszę jednak wykonać moją pracę i nie okażę mu litości - powiedział Fin.

Ulli Wegner, trener Heleniusa, bardzo chwalił podopiecznego.

- W ciągu ostatniego roku bardzo dużo się nauczył i nabrał doświadczenia oraz pewności siebie. Obiecałem Finom, że zrobię z niego mistrza świata i jesteśmy na dobrej drodze. Walka z doświadczonym i silnym Levinem to spore wyzwanie i kolejny test, ale Robert da z siebie wszystko i w sobotę jego kibice będą świętować - zapewnia szkoleniowiec.

FIRTHA DLA POWIETKINA?

Redakcja, allboxing.ru

2010-11-23

Bardzo możliwe, że czołowy pięściarz (WBC #9, WBA #4, IBF #12, WBO #3) wagi ciężkiej, Aleksander Powietkin (20-0, 15 KO), swój kolejny pojedynek stoczy już 18 grudnia podczas gali w Berlinie.

Rywalem byłego mistrza olimpijskiego będzie najprawdopodobniej były sparingpartner Tomka Adamka, Nicolai Firtha (19-7-1, 8 KO).

ŚWIETNA SPRZEDAŻ BILETÓW PRZED POJEDYNKIEM PASCAL vs HOPKINS

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-11-23

Pierwsze prognozy potwierdzają, że pojedynek ulubieńca kanadyjskiej publiczności, Jeana Pascala (26-1, 16 KO) z legendarnym Bernardem Hopkinsem (51-5-1, 32 KO) jest z marketingowego punktu widzenia niezwykle trafionym przedsięwzięciem.

Walka odbędzie się 18 grudnia na Pepsi Coliseum w Quebec City w Kanadzie. 28-letni Pascal położy na szali pasy federacji WBC, IBO i magazynu "The Ring" dla najlepszego pięściarza wagi półciężkiej. Zbliżający się do 46. urodzin "Kat" mimo wieku w oczach wielu uchodzi jednak za faworyta...

W ciągu pierwszych trzydziestu minut sprzedano ponad 6,000 biletów. Po dwóch godzinach liczba ta wyniosła 12,000. W ciągu 48. godzin sprzedano sporo ponad 15,000 i niespełna tysiąc biletów pozostaje do nabycia. Pepsi Coliseum Stadium może  pomieścić dokładnie 16,333 osób.

ARTHUR ABRAHAM NA TRENINGU

Redakcja, youtube.com

2010-11-23

FRANCISCO-KOKIETGYM JUŻ ZA TYDZIEŃ

Adam Jarecki, fightnews.com

2010-11-23

Już w przyszły wtorek dojdzie do bardzo ciekawego starcia w  wadze super-muszej. Do walki staną bowiem filipiński prospekt Drian Francisco (19-0-1, 15 KO) oraz Duangpetch Kokietgym (52-1-1, 21 KO). Do pojedynku dojdzie w Nong Khai w Tajlandii, czyli ojczyźnie Kokietgyma. Manager Filipińczyka Elmer Anuran jest przekonany, iż to jego podopieczny zejdzie z ringu jako zwycięzca w starciu z bardziej doświadczonym Tajem.

- Kokietgym posiada świetny rekord, w którym ma tylko jedną porażkę w aż 54 walkach. Drian bardzo zaimponował mi w swojej ostatniej walce, kiedy pokonał bardziej uznanego Ricardo Nuneza z Panamy w piątek rundzie. Moim zdaniem Francisco posiada taką siłę, by móc znokautować każdego zawodnika wagi super muszej na świecie. Mógłby również przetestować najlepszych "kogucich" takich jak Yonny Perez, Joseph Agbeko, Abner Mares lub Vic Darchinyan, którzy niedługo zmierzą się w turnieju SHOWTIME. On jest przyszłością Filipin. - twierdzi Anuran.

Pomimo tego, że Kokietgym posiada dużo większe doświadczenie to próżno szukać w jego rekordzie uznanych nazwisk, jednak i tak będzie dużym testem dla Francisco. Czy Filipińczyk go przejdzie? Przekonamy się już za tydzień.

BUNDESLIGA: MICHAŁ CHUDECKI vs EUGEN BURHARD

Leszek Dąbrowski, Nagranie własne

2010-11-23

SOBOTA BOKSERSKA W ZIĘBICACH

Redakcja, Informacja własna

2010-11-23

W najbliższą sobotę (27.11.2010r.) w Ziębiacach odbędzie się impreza zwana "Sobotą Bokserską". Wezmą w niej udział pięściarze wszystkich kategorii wiekowych. Cała impreza organizowana jest przez klub Sparta Ziębice, odbędzie się w hali przy ul. Sportowej 4. Wstęp jest wolny od opłat, początek zawodów w samo południo.

Swój przyjazd do Ziębic zapowiedział, mocno związany z tym klubem, mistrz olimpijski Marian Kasprzyk. Był zawodnikiem w latach 1955 - 1976 Sparty Ziębice.

1,15 MLN SPRZEDANYCH PPV NA PACQUIAO-MARGARITO

Adam Jarecki, boxingscene.com

2010-11-23

Jak ogłosił przed chwilą Mark Taffet, czyli vice-prezydent HBO do spraw sportowych walka Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) z Antonio Margarito (38-7, 27 KO) wygenerowała 1,15 miliona zakupionych przekazów pay-per-viev na łączną kwotę 64 milonów dolarów.

To już trzeci pojedynek "Dumy Filipin", na który sprzedano ponad milon PPV. W 2008 sprzedano 1,25 miliona przekazów w starciu z Oscarem De La Hoyą (39-6, 30 KO), a w 2009 1,20 miliona w walce z Miguelem Cotto (35-2, 28 KO). Mimo, że wynik jest imponujący to promotor Pacquiao, Bob Arum spodziewał się wyższego wyniku - ok 1,25 miliona.

JUAN MANUEL MARQUEZ ZNĘCA SIĘ NAD GRUSZKĄ

Redakcja, youtube.com

2010-11-23

JONES SIĘ ROZMYŚLIŁ

Redakcja, Informacja prasowa

2010-11-23

Jak donosi prasa w Panamie, Guillermo Jones (37-3-2, 29 KO) wbrew wcześniejszym zapowiedziom nie weźmie udziału w wielkiej gali organizowanej przez Dona Kinga, do której dojdzie 17 grudnia w Miami. Mistrz świata federacji WBA kategorii cruiser miał pierwotnie przenieść się do wagi ciężkiej i skrzyżować rękawice z podstarzałym, lecz wciąż niebezpiecznym DaVarrylem Williamsonem.

Teraz okazuje się, że Jones nie tylko nie zaboksuje w Miami, ale również zrezygnował z przenosin do królewskiej dywizji. Podobno chce zostać do końca w kategorii cruiser i wziąć udział w turnieju "Suyper Six", o który zabiega grupa Sauerland Event.

BALDOMIR CZEKA NA OSTATNIĄ WIELKĄ WALKĘ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-23

Carlos Manuel Baldomir (46-13-6, 14 KO) spodziewa się dostać od Golden Boy Promotions jeszcze jedną dużą walkę przed odejściem na emeryturę. Były mistrz WBC w wadze półśredniej w piątek pokonał Amilcara Edgardo Funesa (22-10, 17 KO) na gali w San Juan, więc pozostaje mu czekać na telefon w sprawie kolejnej potyczki. Po porażce z rąk Saula Alvareza, 39-letni Argentyńczyk został zapewniony przez promującą go grupę, że jeśli wygra następny pojedynek, to dostanie szansę walki przed amerykańską publicznością. "Tata" jest zadowolony z tego układu i zapewnia, że niezależnie od wyniku takiej potyczki, rozważy po niej zawieszenie rękawic na kołku.

- To była trudna walka. Funes to naprawdę silny chłopak, który dodatkowo stanął przed życiową szansą. Mógł pokonać byłego mistrza, ale nie zdołał tego zrobić. Golden Boy obiecał mi jeszcze jedną dużą walkę w Stanach, jeżeli wygram z Funesem. Czekam na spełnienie tego przyrzeczenia. Po walce, niezależnie od jej wyniku, pomyślę o sportowej emeryturze - powiedział Baldomir.

KRASNIQI-BANKS W LUTYM?

Redakcja, allboxing.ru

2010-11-23

39-letni Luan Krasniqi (30-4-1, 14 KO) zamierza wrócić na ring w lutym 2011 roku. 36. walkę w zawodowej karierze Niemiec albańskiego pochodzenia planuje stoczyć w Stuttgarcie lub w Luwigshafen, a jego przeciwnikiem może być Jonathon Banks (25-1-1, 17 KO). Amerykanin jest zawodnikiem należacej do braci Kliczko grupy K2 Promotions, a Krasniqi pozostaje wolnym agentem po tym, jak przed dwoma laty rozstał się z grupą Universum. Jak donosi niemiecka gazeta Hamburger Abendblatt, w przypadku wygranej nad Banksem, Krasniqi może być rozpatrywany jako kandydat do walki z Witalijem (41-2, 38 KO) bądź Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO).

- Jedynym, co może skłonić mnie do powrotu na ring, jest persepktywa walki z jednym z braci Kliczko. To moje marzenie. Nie chcę na razie mówić o propozycjach dotyczących mojego powrotu – ucina Krasniqi. Wiadomo natomiast, że pięściarz, którego w ostatnich miesiącach niemieccy kibice mieli szansę usłyszeć jako komentatora walk braci Kliczko, wznowił już treningi. Zdaniem menedżera ukraińskich mistrzów świata Bernda Boente, pojedynek Krasniqi-Banks jest jak najbardziej realny. - Byłaby to ciekawa walka. Negocjacje są już w toku, ale żaden dokument nie jest jeszcze podpisany – informuje Boente.

ZDJĘCIA Z TRENINGU ANDRE WARDA

Redakcja, boxingscene.com

2010-11-23

MEKSYKAŃSCY WOJOWNICY WALCZĄ O PRZEJŚCIE DO HISTORII

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-11-23

Informowaliśmy już, że meksykański weteran, Marco Antonio Barrera (66-7, 43 KO), 11 grudnia stoczy drugi w tym roku pojedynek. Wciąż nie jest znane nazwisko rywala "Mordercy O Twarzy Dziecka", ale wiadomo już, że 36-letni Barrera docelowo ma zmieścić się w limicie kategorii lekkiej, co w ostatnich czterech walkach udało mu się tylko raz - w przegranej potyczce z Amirem Khanem (23-1, 17 KO).

W przyszłym roku legendarny wojownik ma zamiar raz jeszcze stanąć do walki o mistrzowski pas i przy odrobinie szczęścia może zostać pierwszym Meksykaninem z tytułami w czterech kategoriach wagowych. Humberto Soto (53-7-2, 32 KO), nota bene również mistrz trzech dywizji (raz w wersji Interim), z pewnością jest jeszcze w zasięgu starego wyjadacza i wynik ich pojedynku byłby sprawą otwartą. Na należący do "La Zorrity" pas WBC w limicie 135 funtów chrapkę ma również odwieczny rywal Barrery - Erik Morales (50-6, 35 KO). Nie trzeba przypominać, że król wagi lekkiej, Juan Manuel Marquez (51-5-1, 37 KO), także w przeszłości zdobywał tytuły dwóch innych dywizji, więc cała czwórka w 2011 roku będzie starać się o przejście do historii, a uprzedzić ich może znacznie mniejszy Fernando Montiel (43-2-2, 33 KO) - kolejny meksykański mistrz trzech dywizji, który nosi się z zamiarem podbicia kolejnej - super koguciej.

Marquez i Soto, którzy wcześniej zawojowali wagi piórkową, super piórkową i lekką, potrzebują pasa w kategorii junior półśredniej, natomiast Barrerze i Moralesowi, którzy zaczynali od super koguciej, przez piórkową do super piórkowej, wystarczy mistrzostwo lekkiej dywizji.

MALIGNAGGI ZADOWOLONY Z TRENINGÓW W WILD CARD GYM

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-23

Paulie Malignaggi (27-4, 5 KO), który podpisał niedawno kontrakt z Golden Boy Promotions, trenuje w Wild Card Gym, gdzie jego ostatni pogromca, Amir Khan (23-1, 17 KO), przygotowuje się do planowanej na 11 grudnia walki z niebezpiecznym Marcosem Rene Maidaną (29-1, 27 KO).

Z kolei "Magik" wróci między liny tydzień później. Obchodzący dziś 30. urodziny pięściarz wystąpi na gali Pascal-Hopkins na Pepsi Coliseum w Quebec City. Rywalem Pauliego będzie Michael Lozada (36-6-1, 29 KO).

- Na początku czułem się dziwnie, ale wszystko jest już dobrze. Ja i Amir trenujemy w różnych porach dnia. On przygotowuje się do swojej walki, a ja do mojej. Tutaj jest naprawdę wspaniale. Panuje atmosfera, która znakomicie sprzyja treningom. Jestem zadowolony, że przyjechałem. Nie ma żadnych zgrzytów, wszyscy zachowują się jak starzy kumple. Wszyscy pracują na swój sukces i życzą go innym. Nigdy nie widziałem w jednym miejscu tylu talentów, więc mam motywację do ćwiczeń - powiedział Malignaggi.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 8521 gości
oraz 128 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA