REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-11-07

 

KONKURS: WYGRAJ GRĘ EA SPORTS MMA

Redakcja, Sporty-Walki.org

2010-11-07

Już w przyszłym tygodniu na gali UFC 122 w Niemczech wystąpi zawodnik pochodzący z Polski, a mianowicie Krzysztof "The Polish Experiment" Soszyński (24-11-1), który aktualnie walczy pod flagą kanadyjską.  Z tej okazji redakcja SPORTY-WALKI.ORG wraz z firmą EA Sports zaprasza do wzięcia udziału w konkursie, którego zwycięzca wygra nową grę EA Sports MMA na konsolę XBOX 360 lub Play Station 3 (do wyboru).

WIĘCEJ NA SPORTY-WALKI.ORG >>

Aby wziąć udział wystarczy być zarejestrowanym użytkownikiem w naszym portalu i odpowiedzieć na pytanie: W jakim polskim mieście urodził się Krzysztof Soszyński?. Odpowiedzi wysyłajcie na adres redakcja@sporty-walki.org, załączając swój nick z naszego portalu i adres zamieszkania oraz rodzaj konsoli, na którą chcielibyście otrzymać grę. Na Wasze maile czekamy do godziny 18:00 w najbliższą sobotę. Życzymy dobrej zabawy!

BOKSERSKA RODZINA NA IMPREZIE

Redakcja, Informacja własna

2010-11-07

XV LECIE GWARKA LECZNA

Janusz Stabno, pzb

2010-11-07

Gwarek Łęczna – który w bieżącym sezonie obchodzi Jubileusz 15-lecia swojego istnienia – to klub, którego sympatykom pięściarstwa w Polsce nie trzeba nikomu przedstawiać. Wielokrotnie przecież w ciągu tych lat podczas wszystkich najważniejszych wydarzeń ringowych w kraju pięściarze z Łęcznej  – we wszystkich grupach wiekowych – sięgali po zwycięstwa i medalowe miejsca, gromadząc naprawdę sporą kolekcję sportowych trofeów . Nic więc dziwnego, że właśnie mecz bokserski drużyny gospodarzy oraz białoruskiego Gomela był głównym punktem Jubileuszowych obchodów Gwarka, które cieszyły się sporym zainteresowaniem mieszkańców Łęcznej. I od razu trzeba dodać, że było to nie tylko zwycięskie starcie – gospodarze zwyciężyli bowiem 14:8 – ale przede wszystkim, było to spotkanie stojące na naprawdę dobrym poziomie sportowym.

Poza ringową rywalizacją organizatorzy przygotowali dla widzów także i inne atrakcje sportowe, jak chociażby ciekawe pokazy sumo i zapasów. A ponieważ sponsorzy – którym należą się podziękowania – także dopisali, tak więc impreza była naprawdę udana.

ANDRZEJ FONFARA: CHCĘ ZABOKSOWAĆ O PAS WBC

Kuba Walkowiak, Informacja własna

2010-11-07

Już za dwanaście dni w amerykańskim Chicago swój kolejny pojedynek stoczy posiadacz młodzieżowego pasa federacji WBC wagi półciężkiej, Andrzej Fonfara (14-2, 5 KO). Polak na gali Windy City Fight Night 13 zmierzy się w walce wieczoru z czarnoskórym Anthonym Doughty (9-1, 8 KO). Andrzej opowiada nam między innymi o swoich przygotowaniach, awansie w rankingu WBC i walce Tomasza Adamka (42-1, 27 KO) z Vinny Maddalone (33-6, 24 KO).

- Już za 12. dni Twoja walka, jak się czujesz?
Andrzej Fonfara: Bardzo dobrze, gdyż przepracowałem jak na razie sześć tygodni i czuję się świetnie.

- Wiemy, że pierwotnie miałeś walczyć 22 października, a do ringu wejdziesz prawie miesiąc później. Czy taka zmiana nie przeszkodziła Ci w przygotowaniach?
AF: Data nie miała dla mnie znaczenia. Już wcześniej widziałem, że termin październikowy nie jest do końca pewny, a 3-4 tygodnie dały więcej czasu na przygotowanie fizyczne.

JUDAH Z PREZENTEM OD SĘDZIÓW

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-11-07

W zakończonym przed momentem pojedynku wieczoru na gali w Prudential Center Zab Judah (40-6, 27 KO) w dość kontrowersyjnych okolicznościach pokonał Lucasa Matthysse (27-1, 25 KO) przez niejednogłośną decyzję sędziów. Jeżeli przed walką ktoś upatrywał w osobie Amerykanina pięściarza, który zdoła postawić opór napierającym młodym wilkom, to bardzo się pomylił.

Świadom siły rywala i niewielkiej odporności własnej szczęki Judah przeboksował pierwsze sześć rund bardzo ostrożnie, nie forsując tempa, by nie wystrzelać się zbyt szybko. Podczas gdy "Super" skupiał się na głowie rywala, Matthysse konsekwentnie obijał tułów Zaba. W trzeciej rundzie przy lewym oku Judaha pojawiło się rozcięcie spowodowane zderzeniem głowami. Były mistrz dwóch kategorii wagowych wyraźnie podkręcił tempo dopiero w ósmej odsłonie. Gdy wydawało się, że Zab łapie swój rytm, a jego kontry coraz częściej sięgają brody przeciwnika, pięściarze ponownie zderzyli się podczas klinczu i zaniepokojony Judah wyraźnie odpuścił. W dziewiątym starciu "Super" znów boksował rozważnie i przede wszystkim skutecznie. Coraz bardziej rozluźniony Amerykanin skupiał się na powiększaniu punktowej przewagi, gdy w dziesiątej odsłonie Argentyńczyk w końcu trafił mocnym prawym prostym. Wyraźnie zraniony Judah cofnął się na liny, gdzie otrzymał jeszcze jeden cios, nim przyklęknął. Zab odczekał kilka sekund i wstał, lecz do ostatniego gongu nie był już pięściarzem z rund 8-9. W pierwszej chwili po nokdaunie Judah postanowił oddać mocny cios i kilkukrotnie został za to skarcony, co zdecydowanie ostudziło jego zapał. W jedenastym starciu Matthysse kontynuował polowanie i parę razy trafił mocno przeciwnika, ale ten przyjmował te ciosy znacznie już lepiej. Dwunasta runda była nieco bardziej wyrównana. Wciąż nacierał Argentyńczyk, a Zab bał się atakować pierwszy, ale po raz pierwszy od kilku minut w powietrzu nie unosił się zapach nokautu.

Po ostatnim gongu ręce w górę uniósł Judah. Chwilę później ogłoszono werdykt. Dwóch sędziów przyznało zwycięstwo Amerykaninowi (115-112, 114-113), trzeci wytypował wygraną Matthysse (113-114). Harold Lederman, ekspert HBO, również widział Argentyńczyka w roli triumfatora. Zab zdobył wakujący pas WBO NABO oraz automatycznie awansował w rankingach WBO i IBF na drugą lokatę. Być może jego dzisiejsza, bardzo zachowawcza postawa w ringu była spowodowana obawą przed kolejną porażką przez nokaut, ale po tak nieprzekonującym występie "Super" nie będzie faworytem w starciu z Victorem Ortizem (28-2-1, 22 KO), a podobno to właśnie "Vicious", jeżeli nie oficjalny pretendent IBF, Kaizer Mabuza (23-6-3, 14 KO), będzie kolejnym rywalem Judaha. Być może wielki niegdyś Zab poczuje się pewniej, mając na przeciw przeciwnika, który nie dysponuje naprawdę silnym uderzeniem, ale z całej ścisłej czołówki wagi junior półśredniej tylko Timothy Bradley (26-0, 11 KO) nie ma nokautującego ciosu.

SZKARUPA: JESTEM WOJOWNIKIEM I CHCĘ DUŻYCH WALK

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-11-07

WYNIKI TURNIEJU W KNUROWIE

Karol Proksa, Informacja własna

2010-11-07

W Knurowie-Szczygłowicach  zakończyły się dzisiaj finały Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Jerzego Krasnożona. Do sobotnich finałów przystąpiło 24 zawodników w kategorii wiekowej Kadet i Junior, prezentując stojący na dobrym poziomie boks. Bardzo dobrze zaprezentowali się gospodarze turnieju BKS Concordia Knurów wprowadzając aż 5 zawodników do finału. Najlepszym zawodnikiem turnieju został Konrad Bystroń (06 Kleofas Katowice), najlepszym technikiem Krzysztof Kopytek  (Jawor Team Jaworzno), a za najlepszego zawodnika z zagranicy wybrano Abassa Baraou (Miilheim Niemcy).

Oprawa i przygotowanie turnieju stały na najwyższym europejskim poziomie. Knurów po raz kolejny udowodnił swoją silną, ugruntowaną pozycję na śląsku. Całość imprezy pod honorowym patronatem wielkiego sympatyka boksu, Prezydenta Miasta Knurowa pana Adama Ramsa.

PAWEŁ WOLAK O WALCE Z ELCO GARCIĄ

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2010-11-07

GOŁOTA ODPADŁ Z 'TAŃCA Z GWIAZDAMI'

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2010-11-07

Przed chwilą zakończyła się przygoda Andrzeja Gołoty w "Tańcu z Gwiazdami". Były pretendent do mistrzostwa świata wagi ciężkiej odpadł tuż przed ćwierćfinałami tanecznego show. Tym razem ilość głosów oddana na "Andrew" nie była wystarczająca duża.

W chwilę po ogłoszeniu wyników, taneczna partnerka Andrzeja przyznała, że jej podopieczny od 2 tygodni miał problemy z kręgosłupem i zmagał się z uciążliwym bólem. Te dolegliwości z pewnością utrudniały popisy na tanecznym parkiecie.

WYWIAD. BOB SHERIDAN (1/3)

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2010-11-07

Bob Sheridan to jeden z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejszy na świecie komentator walk bokserskich. Komentuje od początku lat 70., a w roku 2004 znalazł się w bokserskiej galerii sław (World Boxing Hall of Fame). Na żywo oglądał i komentował ponad 10.000 walk, i nieprawdopodobną liczbę 895 walk o mistrzostwo świata. "Colonel" prowadził sprawozdanie między innymi z walki Aliego z Formanem w Afryce, która nosi słynną nazwę "Rumble in the Jungle". Zapraszamy na pierwszą z trzech części wywiadu z Sheridanem, w której opowiada on o początkach swojej kariery, a także o tym jak w USA postrzegany jest Tomasz Adamek.

HAYE ZNÓW PROWOKUJE

Redakcja, bild.de

2010-11-07

13 listopada David Haye (24-1, 22 KO) stanie do kolejnej obrony mistrzowskiego pasa federacji WBA w wadze ciężkiej, który to tytuł jest jedynym, którego brakuje w rodzinnej kolekcji Władimira Kliczki (55-3, 49 KO) i jego brata Witalija (41-2, 38 KO). 30-letni Brytyjczyk po raz kolejny udowodnił, że oprócz świetnych umiejętności bokserskich posiada długi język. Przed walką z Audleyem Harrisonem Haye'a odwiedzili dziennikarze niemieckiej gazety Bild am Sonntag i postanowili sprawdzić jaka będzie reakcja "Hayemakera", kiedy podarują mu zdjęcie braci Kliczko i poproszą o napisanie paru słów adresowanych do Ukraińców.

Nie zastanawiając się długo, Haye dorysował na twarzy Witalija okulary i zajęcze zęby. Z kolei Władimir stał się posiadaczem nowych brwi, wąsów i niezbyt ładnej bródki. Jeśli chodzi o cztery pasy posiadane przez braci, to Haye skierował w ich stronę strzałki z dopiskiem "Pasy Davida". Brytyjczyk zapewnił, że po walce z Harrisonem zechce w końcu zmierzyć się z którymś z Ukraińców. - Ta walka odbędzie się w 2011 roku. Wszystko mi jedno, z którym z nich wyjdę na ring - zapowiada mistrz WBA.

RĘKAWICE Z AUTOGRAFAMI BRAEHMERA, LEBIEDIEWA I CZAGAJEWA MAJĄ WŁAŚCICIELA!

Redakcja, Informacja własna

2010-11-07

Wczoraj o godzinie 18:00 zakończyliśmy przyjmowanie Waszych odpowiedzi na postawione przez nas kilka dni temu pytanie: Z którym z czołowych zawodników obecnej kategorii ciężkiej zaprzyjaźnił się Denis Lebiediew w okresie jego występów w CSKA Moskwa, dzieląc z nim pokój? Prawidłową odpowiedź mogliście znaleźć w publikowanym przez nas wcześniej wywiadzie z Aleksandrem Dimitrenko i to właśnie jego nazwisko trzeba było wskazać w naszym konkursie.

Większości naszych użytkowników udała się ta sztuka, jednak rękawice z autografami pięściarzy mogły powędrować tylko do jednego z nich. Najwięcej szczęścia miał wojt3k, do którego wyślemy rękawice z podpisami tak znanych nazwisk w europejskim boksie jak Juergen Braehmer, Denis Lebiediew, Rusłan Czagajew, Aleksander Aleksiejew, Karo Murat oraz Alejandro Lakatos. Zwycięzcy serdecznie gratulujemy, a wszystkim pozostałym życzymy powodzenia w naszych kolejnych konkursach, do których zaprosimy Was niebawem.

LOPEZ ZA SILNY DLA MARQUEZA

Redakcja, Informacja własna

2010-11-07

Juan Manuel Lopez (30-0, 27 KO) po raz drugi obronił tytuł mistrza świata federacji WBO kategorii piórkowej. Rafael Marquez (39-6, 35 KO) walczył bardzo dzielnie, jednak broniący pasa Portorykańczyk okazał się dla niego po prostu zbyt silny.

Marquez dobrze zaczął, choć w samej końcówce pierwszej rundy dał się trafić mistrzowi. W trzeciej z kolei champion przestrzelił prawą ręką, ale natychmiast poprawił lewym siepowym, po którym Rafael przelecił pół ringu, zatrzymując się dopiero na linach. Marquez w czwartym starciu został zepchnięty do głębokiej defensywy, ale 50 sekund przed jego końcem wystrzelił nagle lewym sierpowym na szczękę rywala, poprawił prawym prostym oraz kolejnym lewym sierpem i Lopez znalazł się w bardzo poważnych tarapatach. Ledwo dotrwał do gongu, lecz wcześniej za uderzenie w tył głowy został jeszcze ukaranym odjęciem punktu.

W piątej odsłonie rozgorzała obustronna wymiana ciężkich ciosów, ale już od szóstej powoli zaczęła zarysowywać się przewaga młodszego Portorykańczyka. W siódmej Marquez ograniczał się do pojedynczych kontr, a rozpędzony Juan Manuel zasypywał go seriami ciosów.

Ósma runda to już dominacja Lopeza, który krótkimi sierpami z obu rąk, a także skutecznym w tym okresie lewym podbródkowym zaczął demolować pretendenta. Marquez co prawda dwukrotnie złapał rywala na kontrę, ale jego uderzenia nie robiły już na mistrzu wrażenia. Po gongu Rafael pomylił narożniki, a sędzia po konsultacji z lekarzem postanowił zakończyć pojedynek, ogłaszając wygraną Lopeza przez TKO.

MIKAEL ZEWSKI vs ARDRICK BUTLER

Grzegorz Lemiechowicz, Materiał własny

2010-11-07

JOHNSON: WIEDZIAŁEM, ŻE W KOŃCU NADARZY SIĘ OKAZJA

Redakcja, fightnews, fot. Tom Casino/SHOWTIME

2010-11-07

Blisko 42-letni Glen Johnson (51-14-2, 35 KO) w swoim debiucie w Super Six po raz kolejny udowodnił swoją długowieczność, nokautując Allana Greena (29-3, 20 KO) w ósmym starciu. Tym samym Jamajczyk zapewnił sobie miejsce w półfinale turnieju.

Pierwszy raz "Sweetness" znalazł się w tarapatach pod koniec trzeciego starcia. Gong uratował wówczas Greena, któremu minutowa przerwa w zupełności wystarczyła na ochłonięcie i powrót do gry. W końcówce piątej odsłony Allan znów miał kłopoty, lecz ponownie Johnsonowi zabrakło czasu. Sytuacja powtórzyła się również w następnym starciu, które Green przeboksował bardzo dobrze aż do ostatnich sekund, w których raz jeszcze dał się zranić. W pierwszej minucie ósmej rundy Amerykanin wylądował na deskach po ciosie, który wylądował bardzo blisko tyłu głowy pięściarza. Sędzia Robert Byrd zastopował walkę, którą (jak się później okazało) do momentu przerwania wygrywał "Ghost Dog". Po siedmiu starciach sędziowie punktowali 67-66, 67-66 i 65-68.

- Wiedziałem, że muszę się przedrzeć. Byłem cierpliwy, bo wiedziałem, że okazja w końcu się nadarzy. Jestem zadowolony ze zwycięstwa. Wiele czasu poświęciłem na przygotowania, miałem swoje wzloty i upadki. Nigdy się jednak nie poddałem i ciężko zapracowałem na ten moment. W super średniej czuję się doskonale. Zrzucenie wagi przyszło mi łatwiej, niż się spodziewałem. Wiek nie ma nic do rzeczy, mogę boksować jeszcze długo po przekroczeniu 60. roku życia. Allan Green jest dla mnie jak brat. Ma wielkie serce, to świetny facet. Jedyne, czego żałuje, to fakt, że nie będziemy mogli obydwaj wystąpić w półfinałach Super Six. Dziś rywalizowaliśmy, ale to zostało w ringu - powiedział po walce "Gentleman".

AWANS KOSTECKIEGO

Redakcja, Informacja prasowa

2010-11-07

Awans Dawida Kosteckiego (35-1, 24 KO) z trzeciej na drugą pozycję w rankingu federacji WBC to najważniejsza dla polskich kibiców informacja o nowym rankingu. "Cygan" w ostatnim występie zastopował pod koniec października Seana Corbina, wygrywając z nim dwa tygodnie temu przed czasem w czwartej rundzie. Oto pozostałe miejsca Polaków:

ciężka - (4) Tomasz Adamek (42-1, 27 KO), (13) Albert Sosnowski (46-3-1, 28 KO), (21) Andrzej Wawrzyk (20-0, 10 KO), cruiser - (5) Paweł Kołodziej (26-0, 15 KO), (10) Tomasz Hutkowski (18-0-2, 12 KO), (13) Mateusz Masternak (21-0, 15 KO), (15) Łukasz Janik (21-1, 12 KO), półciężka - (2) Dawid Kostecki (35-1, 24 KO), (18) Paweł Głażewski (13-0, 4 KO), (27) Andrzej Fonfara (14-2, 5 KO), (36) Aleksy Kuziemski (19-2, 4 KO), super średnia - (21) Piotr Wilczewski (27-1, 9 KO), średnia - (31) Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO), (35) Daniel Urbański (18-5-3, 5 KO), junior średnia - (15) Damian Jonak (28-0-1, 19 KO), (16) Paweł Wolak (27-1, 17 KO), półśrednia - (33) Krzysztof Bienias (41-4, 16 KO), lekka - (35) Krzysztof Cieślak (16-1, 5 KO)

PRZYPOMNIAŁ O SOBIE BLAIN

Redakcja, Informacja własna

2010-11-07

Po porażce z Lamontem Petersonem kariera Willy Blaina (22-1, 4 KO) stanęła na zakręcie. Jeden z najlepszych pięściarzy kategorii junior półśredniej, były mistrz świata amatorów, zmagał się ostatnio z kontuzjami, rzadko trenował, a grupa Universum rozwiązała z nim kontrakt.

32-letni Francuz powrócił po rocznej przerwie wczoraj wieczorem, wygrywając w czwartym starciu przez TKO z Ionutem Trandafirem Ilie (13-6-1, 1 KO).

Przypomnijmy, że Rumun w kwietniu przyjechał do Polski i po ośmiu jednostronnych rundach przegrał na punkty z Damianem Jonakiem. Na zdjęciu Willy Blain.

ZAB JUDAH vs LUCAS MATTHYSSE

Grzegorz Lemiechowicz, Materiał własny

2010-11-07

PEWNY GUERRERO

Redakcja, Informacja własna

2010-11-07

Robert Guerrero (28-1-1, 18 KO) po zdobyciu mistrzostwa świata kategorii piórkowej oraz super piórkowej, teraz kontunuuje podbój wagi lekkiej. "Duch" pokonał przed momentem Vicente Escobedo (22-3, 14 KO) po dziesięciu dość jednostronnych rundach.

Już na samym początku obaj pięściarze przypadkowo zderzyli się głowami, co spowodowało rozcięcie na czole Escobedo. 27-letni Guerrero był dokładniejszy i częściej trafiał swojego rywala. W trzecim starciu jeden z jego sierpów położył Vicente na deski, a sytuacja powtórzyła się jeszcze w szóstej odsłonie.

Guerrero odpuścił już trochę w dwóch ostatnich rundach, ale mimo wszystko pewnie dowiózł zwycięstwo do końca. Sędziowie jednogłośnie opowiedzieli się za jego wygraną, punktując 96:92, 98:90 i 100:90.

OMAR NINO STRACIŁ PAS NA RZECZ JOURNEYMANA!

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-11-07

Skazywany na porażkę Gilberto Keb Bass (34-20-4, 21 KO) nieoczekiwanie pokonał Omara Nino Romero (30-4-2, 12 KO) na gali w Meridzie i zdobył pas WBC w wadze junior muszej. Dla "Baby Luisa V" jest to ukoronowanie 16-letniej kariery, podczas której mierzył się i przegrywał z najlepszymi pięściarzami tej i sąsiadujących kategorii.

Keb Bass już w pierwszej odsłonie rzucił faworyta na deski i natychmiast objął prowadzenie, którego nie oddał do ostatniego gongu. Kolejny raz Romero wylądował na macie ringu w rundzie ósmej. Po dwunastu starciach sędziowie podliczyli swoje karty i dwa do remisu (116-110, 115-111 i 113-113) wygrał Gilberto.

Warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy pojedynek Keb Bassa z "Giant Killerem". We wrześniu 1998 roku doszło do ich pierwszego starcia. Legitymujący się wówczas rekordem 10-4-1 Gilberto zadał rodakowi pierwszą porażkę, nokautując go w piątym starciu.

MARQUEZ: BYŁEM KONTUZJOWANY NA DŁUGO PRZED WALKĄ

Redakcja, fightnews, fot. Tom Casino/SHOWTIME

2010-11-07

W walce wieczoru na gali w Las Vegas Juan Manuel Lopez (30-0, 27 KO) pokonał Rafaela Marqueza (39-6, 35 KO), który nie wyszedł do dziewiątej rundy z powodu kontuzji prawego barku. Po ósmej odsłonie Meksykanin głośno narzekal w swoim narożniku: "Nie mogę nim ruszać, nie wyjdę tam". Po zakończeniu pojedynku Marquez wyznał, że od dawna wiedział o kontuzji, ale nie chciał ponownie przekładać walki.

- W trzeciej rundzie nie mogłem nawet zadawać ciosów - oznajmił Rafael.

Pełen szacunku dla pokonanego był sam "Juanma", który wyszedł z propozycją rewanżu.

- To prawdziwy mistrz. Gdy go zranisz, on rzuca się na ciebie z furią. Obydwaj pokazaliśmy jak dobrzy jesteśmy. Każdemu podobał się nasz pojedynek, więc czemu mielibyśmy go nie powtórzyć? - powiedział Portorykańczyk, dla którego było to najcenniejsze zwycięstwo w karierze.

CHILEMBA - OOSTHUIZEN NA REMIS

Adam Jarecki, Informacja własna

2010-11-07

Wczoraj w Republice Południowej Afryki doszło do ciekawej potyczki w wadze super średniej. Zmierzyli się bowiem młody posiadacz pasa IBO Isaac Chilemba (15-1-1, 8 KO) oraz Thomas Oosthuizen (11-0-1, 8 KO), którzy w rankingu WBC są sklasyfikowani odpowiednio na miejscach 22. i 30.

23 letni bokser z Malawii (na zdjęciu), dla którego była to pierwsza obrona pasa, do piątej rundy spokojnie prowadził, jednak boksujący z odwrotnej pozycji Oosthuizen w rundach szóstej i siódmej powrócił, coraz częściej trafiając obrońcę tytułu mocnym lewym prostym. Doszło też do zderzenia głowami, w wyniku którego mistrz doznał rozcięcia nad lewym okiem. Od rundy dziewiątej walka przybrała dość nieprzyjemny dla oka przebieg, zawodnicy przetrzymywali, klinczowali, na co nie reagował sędzia Phil Austin z Australii. Challenger skończył pojedynek mocno rozciętym i napuchniętym prawym okiem. Starcie zakończyło się dość zaskakującym remisem, a sędziowie punktowali odpowiednio 115:113, 114:114 i 113:115.

JOHNSON ZNOKAUTOWAŁ GREENA

Redakcja, Informacja własna

2010-11-07

Glen Johnson (51-14-2, 35 KO) znokautował w ósmej rundzie Allana Greena (29-3, 20 KO), zapewniając sobie awans do półfinału turnieju "Super Six". Dla Jamajczyka był to powrót do kategorii super średniej po dziesięciu latach i dwóch miesiącach.

Od początku Glen w swoim stylu schowany za podwójną gardą zaczął wywierać presję na rywalu. Z kolei wyższy Green starał się z dystansu punktować ciosami prostymi, co na marginesie mu dobrze wychodziło. Po dwóch przegranych rundach Allan znalazł właściwy rytm, a dzięki dobrej pracy nóg skutecznie unikał walki w półdystansie. 

Johnson konsekwentnie robił swoje. W piątym oraz szóstym starciu dwukrotnie wstrząsnął rywalem w końcówkach rund. Po siódmej, dwóch sędziów punktowało przewagę Greena jednym punktem, a trzeci widział przewagę Glena trzema punktami.

Jamajczyk zakończył wszystko na początku ósmej odsłony. Po lewym prostym trafił rywala prawym krzyżowym w okolice skroni, a gdy ten już się przewracał, Johnson sięgnął go jeszcze prawym sierpowym. Zanim Green zdołał się podnieść, sędzia akurat doliczał do dziesięciu, ogłaszając wygraną Johnsona przez nokaut.

LUIS GARCIA - NOWA SIŁA WAGI PÓŁCIĘŻKIEJ?

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-11-07

Za siedem tygodni Luis Garcia (11-0, 9 KO) obchodzić będzie dopiero 23. urodziny i właśnie sprawił sobie miły prezent. Młody Kubańczyk, w przeszłości mistrz świata juniorów, zdemolował dwukrotnego championa federacji WBA, Byrona Mitchella (28-7-1, 21 KO).

Zaraz po pierwszym gongu Garcia rzucił się na sławnego rywala, zasypując go lawiną ciosów. Starszy o czternaście lat Mitchell ratował się tylko klinczami, a do końca rundy wytrwał z największym trudem. Zaraz po przerwie Luis przeprowadził drugi szturm i choć nie zdołał rzucić przeciwnika na deski, to rozciął mu głęboko jednym z ciosów lewy łuk brwiowy tak brzydko, że sędzia zmuszony był zakończyć walkę.

Luis Garcia - miejcie na niego oko...

SNARSKI : W BIAŁYMSTOKU CUDU NIE BĘDZIE

Adam Jarecki, Informacja własna

2010-11-07

Za równe pięć tygodni w Białymstoku dojdzie do wyczekiwanego przez wszystkich kibiców boksu w Polsce rewanżu między Dariuszem Snarskim (31-31-2, 6 KO), a Krzysztofem Cieślakiem (16-1, 5 KO). 10 października na gali w Łomiankach pierwszy pojedynek wygrał Cieślak, jednak całe bokserskie środowisko i nie tylko ogłosiło owy wynik skandalem. Darek opowiada nam o przygotowaniach do rewanżu, o pozostałych zawodnikach, którzy wystąpią na gali, taktyce na walce, tym jakie osobistości pojawią się na jego ostatnim pojedynku oraz o tym, czy żal kończyć mu przygodę z czynnym uprawianiem tego sportu. Zapraszamy do lektury!

Adam Jarecki: Jak idą przygotowania do pojedynku z Cieślakiem?
Dariusz Snarski: Po walce z Cieślakiem zrobiłem sobie dwa tygodnie przerwy, jednak powiem szczerze - wtedy byłem tak dobrze przygotowany i w tak dobrej formie, że teraz praktycznie tylko kontynuuję tamte przygotowania, zresztą moje wytrenowanie wyraźnie wydać było w "przegranej" walce. Będziemy pracować przede wszystkim nad taktyką i drobnymi poprawkami, głównie nad lewym prostym, którego brakowało mi w pierwszym pojedynku, ale również dynamiką i przygotowaniem siłowym.

GLEN JOHNSON NOKAUTUJE ALLANA GREENA

Redakcja, youtube.com

2010-11-07

RAFAEL MARQUEZ vs JUAN MANUEL LOPEZ

Redakcja, youtube.com

2010-11-07

LENNOX: HARRISON MOŻE POKONAĆ HAYE'A

Redakcja, BBC Radio

2010-11-07

Już tylko sześć dni dzieli nas od "Bitwy o Anglię", czyli pojedynku o pas WBA wagi ciężkiej pomiędzy Audleyem Harrisonem (27-4, 20 KO) i Davidem Haye'em (24-1, 22 KO). Tym razem w rolę eksperta wcielił się sam Lennox Lewis, który wbrew zdaniu większości bukmacherów widzi szansę dla pretendenta.

- Audley zdaje sobie sprawę, że dla niego to walka z cyklu "teraz albo nigdy". Do tego wydaje się być bardzo pewny siebie. Z całą pewnością jest też wystarczająco silny, by móc zaskoczyć cały świat. Uważam Haye'a za lepszego boksera, ale Harrison może nim wstrząsnąć. Audley musi być dobrze przygotowany kondycyjnie, a wtedy w dalszej części walki używając ciosów prostych jest w stanie przeciwstawić się szybkości Davida - zakończył były król wszechwag, pogromca między innymi Evandera Holyfielda, Mike'a Tysona czy... naszego Andrzeja Gołoty.

THOMAS SPRAWDZI CZAKIJEWA

Redakcja, allboxing.ru

2010-11-07

Mistrz olimpijski z Pekinu, 27-letni Rachim Czakijew (6-0, 5 KO) swoją siódmą zawodową walkę stoczy 19 listopada w Hamburgu przeciwko 39-lentiemu Chrisowi Thomasowi (17-14-2, 14 KO) z USA. Przypomnijmy, że ostatni raz Rosjanin walczył 3 lipca w Stuttgarcie, kiedy to na dystansie sześciu rund wygrał z Łukaszem Rusiewiczem (9-9, 2 KO). Była to jedyna dotąd zawodowa walka Czakijewa, której nie potrafił rozstrzygnąć przed czasem.

Na karcie walk gali grupy Universum w Hamburgu znajduje się również kilka innych znanych nazwisk, między innymi były mistrz świata WBA w wadze ciężkiej Rusłan Czagajew (26-1-1, 17 KO), bardzo wysoko notowany w rankingach światowych organizacji, również występujący w najcięższej kategorii Denis Bojcow (27-0, 22 KO) oraz 31-letni mańkut z Węgier Karoly Balzsay (22-2, 16 KO), który walczy w wadze super średniej. Przeciwnicy wszystkich wymienionych pięściarzy nie są jeszcze znani.

ROGAN URZĄDZIŁ SZYBKI POWRÓT

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2010-11-07

Gdy dwa lata temu sensacyjnie pokonał obecnego pretendenta do mistrzowskiego tytułu Audleya Harrisona, zrobiło się o nim bardzo głośno. Mowa rzecz jasna o Martinie Roganie (13-2, 7 KO), dzielnym taksówkarzu, który dzisiejszego wieczoru powrócił na zawodowe ringi. Przerwa wyniosła dokładnie rok. Nie przeszkodziło to byłemu mistrzowi Wspólnoty Brytyjskiej oraz zwycięzcy turnieju "Prizefighter" w szybkim zwycięstwie nad Yavorem Marinchevem (5-21, 3 KO).

Początek walki był bardzo rwany, rywal "Rogiego" ciągle wpadał w klincz. Końcowa akcja nastąpiła 25 sekund przed końcem pierwszej rundy. Faworyt tej walki mocnym lewym sierpowym na tułów posłał swojego rywala na deski. Po tym ciosie Bułgarowi odeszła ochota do walki i nie wstał już z maty ringu. Dla Marincheva była to czwarta w karierze porażka przed czasem.

TURNIEJ im. JERZEGO KRASNOŻONA

Karol Proksa, Materiał własny

2010-11-07

STATYSTYKI Z WALKI JUDAH-MATTHYSSE

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-07

Firma CompuBox opracowała statystyki ciosów z pojedynku Zaba Judaha (40-6, 27 KO) z Lucasem Martinem Matthysse (27-1, 25 KO). Oto i one:

Ciosy trafione/wyprowadzone:

Judah: 150/634 (24% skuteczności)
Matthysse: 165/665 (25%)

Ciosy proste trafione/wyprowadzone:

Judah: 87/496 (18%)
Matthysse: 18/250 (7%)

Mocne ciosy trafione/wyprowadzone:

Judah: 63/138 (46%)
Matthysse: 147/415 (35%)

Ze szczegółowych statystyk wynika, że Judah znacznie lepiej operował prawym prostym, ale zaniedbał pozostałe uderzenia ze swojego arsenału. Matthysse bardzo rzadko używał lewego prostego i skupił się przede wszystkim na mocnych ciosach, których wyprowadził aż trzy razy więcej niż przeciwnik i trafiał nimi ponad dwukrotnie częściej. Argentyńczyk był w ostatnich czterech rundach znacznie aktywniejszy i skuteczniejszy, a po pierwszych ośmiu Zab powinien minimalnie prowadzić 77-75.  Zważywszy na znakomitą końcówkę Lucasa i nokdaun z dziesiątego starcia, końcowy wynik 115-112 dla Matthysse byłby chyba najwłaściwszy.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 7845 gości
oraz 116 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA