REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-11-06

 

COTTO ZWYCIĘŻA

Redakcja, Informacja własna

2010-11-06

Jose Miguel Cotto (32-2-1, 24 KO), starszy brat sławnego Miguela, zanotował w nocy kolejną wygraną. Występujący w wadze półśredniej Cotto zastopował w czwartej rundzie sprowadzonego w ostatniej chwili w zastępstwie Christophera Henry'ego (24-21, 18 KO).

33-letni Jose dominował od pierwszego gongu, już w drugim starciu posyłając swojego rywala na deski. Wszystko zakończył w czwartym starciu i podobno w kolejnym występie ma spotkać się już z poważniejszym rywalem.

FLORES: TO BĘDZIE PUBLICZNA EGZEKUCJA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-06

Niepokonany BJ Flores (24-0-1, 15 KO) zapewnia, że 17 listopada odbierze Danny'emu Greenowi (30-3, 27 KO) pas IBO w kategorii junior ciężkiej. Pod okiem trenera Jacoba Chaveza i przy pomocy specjalisty od przygotowania fizycznego, Raya Franklina, "El Peligroso" szykował formę przez ostatnich kilka tygodni.

- Powiedzcie moim fanom, że przygotowałem się lepiej, niż kiedykolwiek. 17 listopada sami się przekonacie. Przeboksowałem ponad 70 rund sparingowych i jestem gotowy na wszystko, co może pokazać Green. Kontroluję wagę, w zasadzie już mieszczę się w limicie 200 funtów. Mógłbym walczyć już teraz - zapewnia 31-letni Flores.

- Nie przegapcie tego pojedynku, to będzie publiczna egzekucja - zapowiada Amerykanin, który kiedyś przymierzany był do walki z Tomkiem Adamkiem.

FOTORELACJA: MASTERNAK vs ABDOUL

Foto. Mariusz Serafin, Materiał własny

2010-11-06

LICINA I CORA W ELIMINATORZE IBF

Redakcja, Informacja prasowa

2010-11-06

Już za tydzień w Manchesterze - podczas gali Haye vs Harrison, dojdzie do eliminacyjnego pojedynku federacji IBF w dywizji junior ciężkiej.

Enad Licina (18-2, 10 KO) zmierzy się na dystansie dwunastu rund z Felixem Corą (22-3-2, 12 KO), a zwycięzca tej walki zyska status oficjalnego pretendenta dla Steve'a Cunninghama.

Licina (na zdjęciu) notowany jest przez IBF na ósmym, a Cora na dziesiątym miejscu w ostatnim rankingu.

EFEKTOWNY PROKSA

Redakcja, Informacja własna

2010-11-06

Od pierwszej minuty pojedynku Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO) zyskał sporą przewagę nad Theophilusem Tettehem (9-6-2, 2 KO), jednak ten okazał się wyjątkowo odporny na ciosy, a i sprzyjało mu trochę szczęście.

Niemal równo z gongiem kończącym trzecią rundę Grzesiek wstrząsnął rywalem potężnym lewym sierpowym, ale Tetteh miał minutę na dojście do siebie i wykorzystał ją najlepiej jak mógł. Proksa obijał go nadal, aż w końcu złapał kapitalnym prawym sierpem, po którym rywal w końcu padł na matę. Chwilę potem sędzia przerwał rywalizację, ogłaszając wygraną Polaka przez TKO.

- Wszystko to zasługa trenera Fiodora Łapina. Dawał mi bardzo cenne wskazówki w narożniku i gdyby nie jego rady, to pewnie wygrałbym na punkty - powiedział po zakończonym pojedynku Proksa.

WOLAK POZNAŁ RYWALA

Marcin Filipowski, Informacja własna

2010-11-06

Wczoraj Paweł Wolak (27-1, 17 KO) podpisał kontrakt na swój kolejny pojedynek, który stoczy 16 grudnia na gali w Nowym Jorku, gdzie walką wieczoru będzie pojedynek Dmitrij Salita (31-1-1, 16 KO) konta Mike Anchondo (30-3, 19 KO). Przeciwnikiem "Wściekłego Byka" będzie Meksykanin Elco Garcia (23-7, 12 KO).

- Cieszę się, że wreszcie się moja sprawa wyjaśniła, będę walczył z Meksykaninem Elco Garcią, na pewno będzie to ciekawa walka. Kontrakt jest już podpisany, nie powinno być już takich zawirowań jak ostatnio - powiedział Paweł Wolak.

W ostatnim czasie sporo mówiło się o potencjalnej walce Polaka z szalenie popularnym Julio Cesarem Chavezem Jr. (41-0-1, 30 KO). Gdy jednak Meksykanin wybrał sobie mniejszego Alfonso Gomeza (22-4-2, 11 KO), wpływowy promotor Bob Arum zapewnił, że nie zostawi Polaka na lodzie i zakontraktuje mu walkę z innym mocnym rywalem. Wolak ponownie był o krok od dużego starcia, gdy zaczęto wymieniać jego nazwisko w kontekście walki z niepokonanym Vanesem Martirosyanem (28-0, 17 KO), ale i tym razem nic z tego nie wyszło. Być może zwycięstwo w najbliższej walce pozwoli "Wściekłemu Bykowi" ponownie przybliżyć się do wielkiej szansy, jaką niewątpliwie byłoby zakontraktowanie pojedynku z którymś z podopiecznych Freddiego Roacha.

ZWYCIĘSKI FRAGOMENI

Redakcja, Informacja własna

2010-11-06

Pół roku po laniu z rąk Krzyśka Włodarczyka, udanie na ring powrócił 41-letni już Giacobbe Fragomeni (27-3-1, 11 KO).

Były mistrz świata federacji WBC bez najmniejszych problemów porozbijał przeciętnego Eduardo Ayalę (17-34-4, 8 KO), stopując go ostatecznie w szóstej rundzie.

TRENER HUCKA Z SZACUNKIEM O LEBIEDIEWIE

Redakcja, sportbox.ru

2010-11-06

Słynny niemiecki szkoleniowiec Ulli Wegner, trener mistrza świata wersji WBO w kategorii junior ciężkiej Marco Hucka (30-1, 23 KO) wypowiada się z respektem o Denisie Lebiediewie (21-0, 16 KO), najbliższym rywalu jego podopiecznego. Pojedynek 25-letniego Hucka z sześć lat starszym mańkutem z Rosji odbędzie się 18 grudnia w Berlinie.

- Lebiediew to bardzo wymagający pretendent. Walka z nim stanowić będzie dla Marco kolejną ciężką próbę po pojedynkach z Argentyńczykiem Ramirezem i Brytyjczykiem Afolabim. Sądzę jednak, że wyjdzie z niej zwycięsko - przewiduje Wegner, szkoleniowiec grupy Sauerland Event.

Innego zdania jest Władimir Hriunow, menedżer Lebiediewa. - Jestem przekonany, że Huck jeszcze nigdy nie denerwował się tak bardzo, jak przed walką z Lebiediewem - ripostuje Rosjanin.

MATEUSZ MASTERNAK PO ZWYCIĘSTWIE NAD ABDOULEM

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-11-06

MARIUSZ WACH O NIEODBYTEJ WALCE

Przemysław Garczarczyk, Garnek Media

2010-11-06

PROKSA PRZED CZASEM

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-11-06

W zakończonym przed momentem pojedynku Grzegorz Proksa (22-0, 15 KO) zanotował kolejne zwycięstwo.

Występujący w kategorii junior średniej Polak zastopował w piątej rundzie Ghanijczyka Theophilusa Tetteha (9-6-2, 2 KO).

Więcej informacji już wkrótce...

MASTERNAK O EWENTUALNEJ WALCE Z WŁODARCZYKIEM

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-11-06

ION POWALCZY W ELIMINATORZE

Redakcja, boxingscene

2010-11-06

Ionut Dan Ion (27-1, 15 KO), za oceanem znany jako Jo Jo Dan, pięć miesięcy temu poniósł bardzo kontrowersyjną porażkę z Selcukiem Aydinem. Utrzymał jednak trzecią pozycję w rankingu WBC wagi półśredniej, bo przecież niemal wszyscy obserwatorzy właśnie jego widzieli wówczas w roli zwycięzcy.

Jak poinformował promotor Rumuna, Chris Ganescu, Ion został wyznaczony przez włodarzy federacji WBC do walki eliminacyjnej o miano oficjalnego pretendenta dla mistrza świata.

Na chwilę obecną nie wiemy jeszcze z kim miałby się zmierzyć Ionut, choć w kuluarach wspomina się nazwisko Mike'a Jonesa (22-0, 18 KO). Spodziewany termin to marzec.

BRADLEY NIE ZDOBĘDZIE PASA WBC

Redakcja, fightnews.com

2010-11-06

Mistrz świata WBO w kategorii junior półśredniej Timothy Bradley (26-0, 11 KO) nie może zostać posiadaczem tytułu WBC, nawet jeśli 29 stycznia pokona Devona Alexandra (21-0, 13 KO), czempiona tej organizacji. Taką decyzję podjęła federacja WBC na corocznej konwencji w meksykańskim Cancun. Przyczyną postanowienia działaczy stała się rezygnacja Amerykanina z pasa WBC 2009 roku po unifikacyjnej walce z ówczesnym mistrzem WBO Kendallem Holtem. Jeśli 27-letni Bradley pokona Alexandra, to pas najbardziej prestiżowej federacji w boksie będzie miał status wakującego.

Wcześniej to Alexander został pozbawiony jednego ze swoich pasów, trofeum IBF. 28 września organizacja przeprowadziła przetarg na walkę Amerykanina z Kaizerem Mabuzą (23-6-3, 14 KO), obowiązkowym kandydatem do walki o tytuł. Przetarg wygrał promotor pięściarza z RPA. Oficjele IBF argumentowali, że nie zadowoliły ich ustne zapewnienia promotorów Bradleya i Alexandra o tym, że już wcześniej dogadali się w sprawie unifikacji, po której Alexander i tak będzie zobowiązany do obowiązkowej obrony z Mabuzą. Obrony, której 23-letni Amerykanin już wcześniej zdążył odmówić.

JEDNAK IBRAGIMOW DLA MORMECKA

Redakcja, Netboxe

2010-11-06

Rozmowy obozu Jeana Marca Mormecka (35-4, 22 KO) z Hasimem Rahmanem legły w gruzach, dlatego dla Francuza (na zdjęciu) zaczęto szukać nowego rywala.

Wybór padł na siódmego w rankingu federacji WBA wagi ciężkiej Timura Ibragimowa (30-2-1, 16 KO) i to on będzie rywalem Mormecka (WBA #12) podczas zaplanowanej na 2 grudnia gali w Paryżu.

DAREK SĘK: WIEDZIAŁEM ŻE MUSZĘ UDERZAĆ NA DÓŁ

Katarzyna Drwal, Nagranie własne

2010-11-06

VILORIA I MAYOL WYGRYWAJĄ PRZED CZASEM

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-11-06

Dwukrotny mistrz kategorii junior muszej, Brian Viloria (28-3 16 KO), ubiegłej nocy pokonał przez techniczny nokaut Liempetcha Sor Veerapola (19-8-1, 12 KO). W piątej rundzie Taj po raz pierwszy znalazł się na deskach po serii ciosów na tułów. Walka zakończyła się w siódmej odsłonie po kolejnych dwóch nokdaunach. Już wkrótce Viloria dostanie szansę walki o pas WBO w wadze muszej. Pojedynek z Julio Cesarem Mirandą (34-5-1, 27 KO) powinien odbyć się na początku przyszłego roku.

- Czułem się mocny. Dobrze przepracowałem obóz przygotowawczy, wiele uwagi poświęcałem ciosom na korpus. Muszę urozmaicić nieco mój arsenał, ale uważam, że poradziłem sobie całkiem nieźle - powiedział po walce "Pinoy Punch".

Na tej samej gali wystąpił również były mistrz WBC kategorii junior muszej - Rodel Mayol (27-5-2, 22 KO), który, również w siódmej rundzie, zastopował pięściarza przedstawianego jako Pompetch Twins Gym (14-3, 4 KO).

TOMASZ ADAMEK O PRZYGOTOWANIACH DO WALKI Z VINNYM MADDALONE

Marcin Filipowski, Informacja własna

2010-11-06

GLOBAL BOXING WE WSPÓŁPRACY Z PACO LUBLIN

Redakcja, Informacja własna

2010-11-06

Już od 16 listopada w Klubie Sportowym "Paco" Lublin, przebywał będzie "Team" Kamila Łaszczyka, który przygotowuje się do swojego debiutu na profesjonalnych ringach. Warto przypomnieć, że ten 19-letni pięściarz reprezentuje barwy grupy Global Boxing, której promotorem jest Mariusz Kołodziej. Debiut Łaszczyka przypadnie na 19 grudnia, podczas gali w Białymstoku.  Nad przygotowaniami Łaszczyka będzie czuwał Piotr Wilczewski, który jest wciąż czynnym pięściarzem i obiecującym szkoleniowcem. To właśnie trener Wilczewski wprowadzi młodego Wrocławianina w tajniki boksu zawodowego. Przygotowania będą możliwe, dzięki właścicielowi lubelskiego ośrodka, panu Andrzejowi Stachurze.

- Jestem bardzo szczęśliwy, że nawiązaliśmy współprace z ośrodkiem pana Stachury. Tam rodzi się przyszłość polskiego boksu, wspaniałe zaplecze. Trener Władysław Maciejewski to doświadczony szkoleniowiec, który prowadzi wielki talent jak Łukasz Maciec oraz naszą nadzieje Olimpijską Karolinę Michalczuk. Na miejscu jest też trener Ryszard Murat, który ciężko pracuje z najmłodszymi. Piotrek Wilczewski będzie miał warunki do pracy, na czas kiedy zakończymy sprawy związane z otwarciem własnego gymu. Kamil potrzebuje teraz spokoju, tam będzie miał wszystko, będzie w dobrych rękach. Piotrek Wilczewski też nie powiedział ostatniego słowa jeżeli chodzi o występy ringowe, mamy klika ciekawych opcji, jeżeli chodzi o występy "Wilka". Wybierzemy tą najwłaściwszą, która pozwoli Piotrowi na ukoronowanie swojej bogatej kariery - powiedział Marcin Mlak, menedżer obu pięściarzy.

ROACH: NIE ROZMIAR, A SZYBKOŚĆ WYGRYWA WALKI

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-06

Trener Freddie Roach spodziewa się, że jego podopieczny, Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO), bez obaw będzie wdawał się w wymiany ze znacznie większym Antonio Margarito (38-6, 27 KO). Szkoleniowiec nie martwi się różnicą w warunkach fizycznych i ma nadzieję, że "Pacman" znajdzie sposób na trafianie rywala przy każdym ataku.

- Rozmiar nie wygrywa walk. Szybkość jest kluczem do zwycięstwa. Margarito jest duży, ale przy tym bardzo wolny. Będziemy go trafiać za każdym razem - zapewnia Roach.

Trener wyznał, że głównym celem na 2011 rok będzie zorganizowanie walki z Floydem Mayweatherem Jr. (41-0, 25 KO). Jeżeli chimeryczny Amerykanin nie zechce stanąć do pojedynku, wówczas Pacquiao może zakończyć karierę, by całkowicie oddać się polityce.

- Floyd to teraz jedyne wyzwanie. Nie widzę nikogo innego. Nie wiem tylko czy on chce tej walki - powiedział Roach.

FOTORELACJA: MACIEC vs SEBER

Foto. Mariusz Serafin,

2010-11-06

WAŻENIE: ZAB JUDAH vs LUCAS MATTHYSSE

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2010-11-06

Zab Judah (39-6, 27 KO) okazał się lżejszy od Lucasa Matthysse (27-0, 25 KO) przed dzisiejszą walką. Były mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych wniósł na wagę 63,0 kg, zaś Argentyńczyk 63,5 kg.

OCHRONIARZE LOPEZA ZAATAKOWALI CABALLERO

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-06

Chwilę po zakończeniu ceremonii ważenia przed dzisiejszą galą w MGM Grand doszło do niewielkiego skandalu. Celestino Caballero (34-2, 23 KO), wieloletni mistrz kategorii super koguciej, który od dawien dawna czeka na wielką walkę, zaczepił Juana Manuela Lopeza (29-0, 26 KO) i wdał się z nim w krótką wymianę zdań. Nadpobudliwy ochroniarz Portorykańczyka postanowił zareagować i uderzył "Pelenchina". Chwilę później dołączył do niego kolejny członek teamu Lopeza i w ciągu kilku sekund z kłótni wywiązała się regularna bójka.

- Chciałem tylko pogadać z Juanmą i przekonać go, by zgodził się na walkę ze mną. Po krótkiej wymiane słów zaatakował mnie jego ochroniarz, a potem dołączył do niego ktoś jeszcze. Nie chciałem wszczynać burdy. Gdybym chciał to zrobić, to przyszedłbym z moją panamską ekipą. Chcę walczyć z Lopezem. On wróci wiosną, niech wybierze mnie na swojego rywala - tłumaczył 34-letni już Caballero.

MANNY NIE MOŻE DOCZEKAĆ SIĘ WALKI

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-06

Najlepszy pięściarz bez podziału na kategorie wagowe, Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO), czuje się gotowy na walkę z Antonio Margarito (38-6, 27 KO). Do pojedynku, w którym stawką będzie wakujący pas WBC w wadze junior średniej, dojdzie już za siedem dni. Filipińczyk znalazł się w optymalnej formie fizycznej. Podczas ostatniego treningu "Pacman" przetarczował z trenerem pełne trzynaście rund bez żadnego odpoczynku.

- Jestem bardzo podekscytowany i gotowy. Chciałbym móc walczyć już jutro - powiedział zadowolony Pacquiao.

Choć Freddie Roach miał pewne uwagi co do pierwszej części obozu przygotowawczego, teraz jest przekonany, że jego podopieczny bez trudu pokona rywala.

 - To będzie kolejne spektakularne zwycięstwo Manny'ego. Margarito nie ma szans w żadnym aspekcie. Pacquiao go zmiażdży. Jego ciosy na tułów, kombinacje, praca nóg i poruszanie są nie do przeskoczenia dla Meksykanina - zapewnia szkoleniowiec.

DIMITRENKO: WŁADIMIR NIE MÓGŁ WYBRAĆ ŁATWIEJSZEGO RYWALA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-11-06

Aleksander Dimitrenko (30-1, 20 KO), mistrz Europy w wadze ciężkiej, w którym wielu upatrywało następcę braci Kliczko, podzielił się swoją opinią na temat zbliżających się walk championa WBO, IBF, IBO i magazynu "The Ring" - Władimira Kliczko oraz mistrza federacji WBA - Davida Haye (24-1, 22 KO). Obdarzony znakomitymi warunkami fizycznymi "Sasza" uważa zakontraktowanie Derecka Chisory (14-0, 9 KO) za kompletne nieporozumienie.

- Chyba nie spodziewaliście się, że wskażę Chisorę w roli faworyta? To śmieszne, różnica klas między nimi jest ogromna i nie trzeba przewidywać wyniku, bo wszyscy już go znają. Sparowałem z Dereckiem Chisorą w zeszłym roku i mogę powiedzieć, że jego walka z Władimirem będzie tak jednostronna jak to tylko możliwe. Nawet sam Kliczko jeździ teraz po Ukrainie, biorąc udział w kampanii brata, zamiast przygotowywać się do grudniowego pojedynku. On nie bierze Chisory na serio i trudno mu się dziwić - powiedział 28-letni Dimitrenko.

W przypadku walki "Hayemakera" Dimitrenko jest już ostrożniejszy z krytyką. Ukrainiec radzi nie lekceważyć Audleya Harrisona (27-4, 20 KO), który w jego mniemaniu jest unikalnym pięściarzem, który zawsze może zaskoczyć.

- David jest faworytem, ale Audley to unikalny bokser, który lubi zaskakiwać. Pamiętam jakie miał problemy przed Igrzyskami w Sydney. Ledwo dostał się do kadry, a potem pojechał i zdobył złoty medal. Pół roku temu przegrywał walkę ze Sprottem i jednym ciosem odmienił losy pojedynku. Nie wiem co stanie się, gdy znajdzie się w ringu z Hayem. Wszystko może się zdarzyć - oznajmił Sasza.

ZDJĘCIE DNIA : PROKSA NOKAUTUJE TETTEHA

Foto. Krzysztof Janeczek , Informacja własna

2010-11-06

MACIEC Z TYTUŁEM MŁODZIEŻOWEGO MISTRZA ŚWIATA

Katarzyna Drwal, Informacja własna

2010-11-06

Podczas jednej z głównych walk na "Chełm Boxing Show 2010", walczył Łukasz Maciec (12-1-1, 2 KO) z Lublina. 21-letni pięściarz wywalczył tytuł młodzieżowego mistrza świata wersji TWBA. Pojedynek zakontraktowany był na 8 rund, a przeciwnikiem Łukasza był starszy od niego o 10 lat Gasmi Seber (11-7-1, 3 KO), Tunezyjczyk na stałe mieszkający w Belgii.

Pojedynek Maciec rozpoczął dosyć ostrożnie, rozkładał siły na wszystkie rundy, bił precyzyjnymi ciosami na dół. Polak był bardzo dobrze przygotowany kondycyjnie, dzięki czemu wraz z upływem rund, przeciwnik stopniowo opadał z sił. Gasmi Seber bronił się aż do siódmej rundy, gdy nastąpił koniec tej nierównej walki. Po dwóch niedozwolonych atakach głową przez Tunezyjczyka, sędzia przerwał pojedynek.

- Myślę, że to co zaplanowałem, zostało zrealizowane. Jednak przyznaję się, że nie zaboksowałem na sto procent swoich możliwości tegoż dnia. Zacząłem się rozkręcać w ostatnich rundach pojedynku. Pierwsza runda była badaniem przeciwnika, bo nie wiadomo jak był przygotowany, ale starałem się go kontrolować. Niewygodne było dla mnie w tej walce to, że cały czas mnie łapał i klinczował, co później jeszcze bardziej się nasilało – opowiada podopieczny trenera Władysława Maciejewskiego – Najprawdopodobniej 11 grudnia odbędzie się gala pod Warszawą, w której mam nadzieję zaboksować, a teraz skupiam się na ciężkich treningach – dodał Maciec.

MARIUSZ WACH NA WADZE PRZED NIEDOSZŁĄ WALKĄ

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2010-11-06

MASTERNAK: WALKA Z WŁODARCZYKIEM? NA CO TU CZEKAĆ?!

Przemysław Osiak, Informacja własna

2010-11-06

- W rankingu WBC nie jestem już dziewiąty, ale dwunasty. Inni remisują, a mimo to zachowują swoje pozycje. Spadłem chyba dlatego, że nie byłem na kongresie WBC. Jest w tym trochę polityki - w dość ironiczny sposób Mateusz Masternak (21-0, 15 KO) skomentował ogłoszony niedawno ranking najlepszych pięściarzy wagi junior ciężkiej federacji WBC. Od maja mistrzowski pas tej organizacji należy do Krzysztofa Włodarczyka (44-2-1, 32 KO), którego na początku roku czeka druga obrona tytułu, tym razem z Francisco Palaciosem. 23-letni Masternak zapowiada, że jeśli nadarzyłaby się okazja pojedynku z "Diablo", to nie wahałby się długo.

- Mogę powiedzieć, że jestem gotowy na walkę z Włodarczykiem, tym bardziej, że dzisiaj przeboksowałem pierwszą dwunastkę w karierze i wiem, jak rozkładać siły. Byłby to prawdziwy, jak mówi się w Rosji, "kusociek" (smakowity kąsek, przyp. red.) dla polskich kibiców. Jeśli dostałbym ofertę walki z Krzysztofem, to przyjąłbym wyzwanie, wszedłbym do ringu i walczyłbym na tyle, na ile mnie stać - zapewnia wrocławianin, który w piątkowy wieczór pokonał w Chełmie Ismaila Abdoula (36-19-2, 14 KO) i zdobył interkontynentalny pas federacji IBO.

- Taki pojedynek w Polsce sprzedałby się bardzo dobrze. Dziwi mnie, że jeszcze nie otrzymałem propozycji, ponoć jestem bardzo słabym zawodnikiem i można by zarobić na mnie łatwe pieniądze. Skoro zainteresowana jest telewizja, to na co czekać? - retorycznie pyta pięściarz, dla którego walka z Włodarczykiem byłaby drugą, w której zmierzyłby się z bokserem reprezentującym grupę KnockOut Promotions. W październiku ubiegłego roku, podczas polskiej "gali stulecia" Masternak pokonał przez techniczny nokaut w 5. rundzie Łukasza Janika (21-1, 12 KO).

LOPEZ I MARQUEZ NA WADZE

Redakcja, youtube.com

2010-11-06

WYNIKI WAŻENIA PRZED GALĄ W LAS VEGAS

Redakcja, fot. Chris Farina/Top Rank

2010-11-06

Już za kilkanaście godzin mistrz WBO w kategorii piórkowej, Juan Manuel Lopez (29-0, 26 KO) stanie do najważniejszy walki w karierze. Rywalem Portorykańczyka będzie doświadczony Rafael Marquez (39-5, 35 KO). Obydwaj pięściarze bez trudu zmieścili się w limicie, wnosząc na wagę po 125,5 funta.

WYNIKI Z FARGO: ZWYCIĘSTWA RODRIGUEZA, JOHNSONA, SMITHA I PRYORA JR.

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-11-06

Ubiegłej nocy podczas gali na Scheels Arena w Fargo (Północna Dakota) doszło do kilku ciekawych walk. Popularny tester prospektów wag junior średniej i średniej, Ishe Smith (22-5, 10 KO), szybko uporał się z Alexandrem Pacheco Quirozem (14-9-1, 12 KO), który poddał się po drugiej rundzie.

Występujący w kategorii średniej Andy Kolle (23-2, 17 KO) już w pierwszej rundzie znokautował Francisco Rubena Osorio (12-8, 10 KO), a Athwone Smith (19-2-1, 11 KO) udanie powrócił po porażce przed czasem i zmusił kiepskiego Martinusa Claya (13-27-4, 5 KO) do poddania w przerwie między piątą, a szóstą odsłoną. Obdarzony kapitalnymi warunkami fizycznymi (193 cm wzrostu i aż 213 cm zasięgu ramion) super średni, Aaron Pryor Junior (15-2, 11 KO) dość nieoczekiwanie wypunktował Dyaha Davisa (18-2, 9 KO) na dystansie ośmiu rund. 32-letni Amerykanin z pewnością nie ma tyle talentu co ojciec, ale niewykluczone, że wkrótce dostanie szansę walki z kimś naprawdę mocnym.

Niepokonany Marcus Johnson (20-0, 15 KO) nie bez powodu przyjął pseudonim "Too Much". Blisko 25-letni pięściarz, który na przemian walczy w kategoriach super średniej i półciężkiej, potrzebował trzech rund na rozbicie silnego Kevina Engela (18-4, 15 KO). Edwin Rodriguez (17-0, 13 KO) odniósł piąte z rzędu zwycięstwo przed czasem, stopując Jamesa McGirta Jr. (22-3-1, 11 KO). "La Bomba" kontrolował przebieg walki od samego początku, a jego przestraszony rywal posłusznie odegrał rolę ofiary. Pojedynek zakończył się w dziewiątej odsłonie.

POWRACA ZAPOMNIANY MISTRZ

Wojciech Czuba, Boxing News

2010-11-06

Junior Witter (37-3-2, 22 KO), były mistrz świata federacji WBC w kategorii junior półśredniej wraca na bokserskie ringi. 36-letni ‘Hitter’, pochodzący z angielskiego Sheffield, powróci po ponad 15 miesięcznej przerwie, którą spowodowała skomplikowana kontuzja kolana, a także problemy rodzinne. Po tak długiej przerwie, Junior wystąpi prawdopodobnie w  8. rundowym pojedynku 27 listopada na gali w Helsinkach, gdzie główną atrakcją będzie pojedynek Carla Frocha i Arthura Abrahama.

- To było strasznie frustrujące! – Stwierdza Witter nawiązując do swojej długiej przerwy. – Najpierw miałem poważny uraz nogi. A gdy w końcu udało mi się ją wyleczyć i wróciłem do treningów, nagle pod koniec czerwca zmarł mój tata. To był straszny cios dla mnie, bo byłem z nim związany naprawdę blisko. Po tym nieszczęściu przez chwilę nie mogłem się pozbierać i znowu na jakiś czas odpuściłem treningi. Na szczęście szybko się otrząsnąłem i wróciłem na salę. Jestem teraz zdrowy i pełen energii, a co najważniejsze - mogę ćwiczyć na 100 procent. Z niecierpliwością czekam, aby ponownie znaleźć się w ringu.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 7798 gości
oraz 116 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA