Na odpowiedź Vanesa Martirosyana (28-0, 17 KO) na słowne zaproszenie do walki Erislandy Lary (13-0, 8 KO) nie trzeba było czekać długo. Oto co Vanes myśli na temat walki z Kubańczykiem.
- Lara sprawia, że cały trzęsę się ze strachu. Czy nie wyraziłem się wystarczająco jasno o tym, że chcę walczyć z zawodnikami z czołowej dziesiątki mojej wagi? Skończyły się walki z amatorami. Nie chcę być częścią jego amerykańskiego snu. Lara może sobie odpuścić walkę ze mną. Nie będę jego biletem do sławy. Jeszcze raz powtarzam - chcę walk z mistrzami i najwyżej sklasyfikowanymi zawodnikami. Niech Lara zdobędzie pas i wtedy możemy wrócić do rozmów - oznajmił Martirosyan.
Po tej wypowiedzi śmiało można stwierdzić, że Martirosyan nie chce walki z Larą, a może po prostu ma świadomość, że nie jest jeszcze gotowy na walkę z jednym z największych prospektów z Gorącej Wyspy?
"Double End Bag" to mały worek bokserski, przytwierdzony elastyczną linką do podłogi i sufitu. Na takim przyrządzie ćwiczy się m.in. koordynację, wyczucie dystansu oraz nawyk balansu ciałem. Zapraszamy na pokaz treningu w wykonaniu Mariusza Wacha (22-0, 10 KO), który przygotowuje się w Global Boxing Gym do pojedynku 6 listopada w Prudential Center z Kevinem Burnettem (13-4, 8 KO).
Już dziś kilka minut po godzinie 18:00 Mariusz Cendrowski (20-2-2, 7 KO) da rewanż Thomasowi Troelenbergowi (21-1, 10 KO) za niespodziewane zwycięstwo w pierwszy weekend czerwca, kiedy wypunktował niezwyciężonego wcześniej Niemca na dystansie ośmiu rund.
Podczas wczorajszej ceremonii ważenia Mariusz wniósł na skalę 72.3 kilograma, przy 71.9 Niemca. Bezpośrednią relację z gali w Rostocku przeprowadzi Polsat Sport. Początek już od godziny 18:00.
Hanna Solecka (66 kg), Sara Milcarek (70) i Patrycja Woronowicz (75) awansowały do finałów rozgrywanych we francuskim Sangatte 2. Mistrzostw Europy Juniorek.
Pierwsza z nich pokonała przez poddanie w 3. rundzie Ukrainkę Innę Gapjan, druga zastopowała w 2. rundzie przez RSC jej rodaczkę Wiktorię Nazarową, a trzecia wypunktowała (8-6) Angielkę Rose Brebner.
Brązowe medale przypadną w udziale Katarzynie Cieślik (48) i Justynie Żełobowskiej (57), które przegrały swoje półfinałowe boje.
29 stycznia dojdzie do długo wyczekiwanej walki unifikacyjnej w kategorii junior półśredniej. Mistrz WBO, Timothy Bradley (26-0, 11 KO) zmierzy się w niej z championem federacji WBC - Devonem Alexandrem (21-0, 13 KO). Pojedynek zostanie wyemitowany przez HBO.
Wciąż toczy się dyskusja na temat miejsca potyczki. Dotychczas mówiło się głównie o Miami i Detroit, ale według najnowszych danych organizatorzy wykluczyli tę drugą możliwość i zastanawiają się nad Atlantą i Las Vegas.
Gary Shaw, promotor "Pustynnej Burzy", zapewnia, że wraz z Donem Kingiem postarają się zapiąć wszystko na ostatni guzik w ciągu najbliższych dwóch tygodni, by kolejne miesiące poświęcić na przygotowania i promocję.
Podczas gali bokserskiej w swoim rodzinnym miasteczku Butler, Brian Minto (35-4, 22 KO) zdobył wakujący amerykański pas kontynentalny (Continental Americas) WBC wagi junior ciężkiej, pokonując przez TKO w 3. starciu mało znanego Australijczyka Pierre`a Karama (18-4-1, 6 K).
Był to pierwszy występ Amerykanina po porażce poniesionej w Oldenburgu w maju br. w walce z Marco Huckiem o pas mistrzowski WBO wagi cruiser.
W walce wieczoru wczorajszej gali boksu zawodowego w Skarżysku-Kamiennej Łukasz Rusiewicz (9-9, 2 KO) znokautował w 3. starciu niepokonanego dotąd Białorusina Wadzima Lazarewicza (7-1, 6 KO).
W pozostałych pojedynkach Maurycy Gojko (16-20-1, 6 KO) pokonał jednogłośnie na punkty Rafała Piotrowskiego (0-4, 0 KO), a Arkadiusz Małek (10-30-2, 4 KO) w taki sam sposób wygrał z Adamem Gawlikiem (0-12, 0 KO).
W pokazowym pojedynku wystąpił także organizator imprezy, Marcin Najman (13-4, 9 KO), który skrzyżował rękawice z Adamem Koprowskim.
Ubiegłej nocy po dziesięciomiesięcznym rozbracie z ringiem udanie powrócił Kevin Johnson (23-1-1, 10 KO) - były pretendent do pasa WBC wagi ciężkiej. 31-letni Amerykanin zaprezentował się bardzo dobrze i zastopował weterana Charlesa Davisa (19-21-2, 4 KO) w czwartej odsłonie. Co ciekawe, nie był to ich pierwszy pojedynek - w grudniu 2006 roku "Kingpin" wypunktował walczącego z odwrotnej pozycji rywala po dziesięciu rundach.
Johnson obiecywał, że zaprezentuje kibicom swoje nowe oblicze i słowa dotrzymał. Odmieniony pięściarz prowadził walkę w swoim tempie i przyspieszył, gdy tylko po raz pierwszy poważnie zranił rywala. Davis zapoznał się z deskami już w trzeciej rundzie, ale pojedynek zakończył się w następnym starciu.
- Wróciłem lepszy niż kiedykolwiek. Jestem zupełnie zdrowy i zaleczyłem wszystkie kontuzje. Widzieliście jak będę teraz walczył. Wypatrujcie "Kingpina", bo 2011 będzie jego rokiem - powiedział po walce Johnson .
W pierwszej kolejności pięściarz zamierza udowodnić, że jest obecnie najlepszym amerykańskim ciężkim. Potem z pewnością zechce zrewanżować się Witalijowi Kliczko (41-2, 38 KO) lub poszuka swej szansy w walkach z jego bratem albo Davidem Haye (24-1, 22 KO).
Mariusz Cendrowski (21-2-2, 8 KO), który przed godziną efektownie zastopował Niemca Thomasa Troelenberga (21-2, 10 KO), w rozmowie z BOKSER.ORG potwierdził, że zwycięstwo zawdzięcza dobremu przygotowaniu.
- Jeśli przepracowało się rzetelnie treningi z Zygmuntem Gosiewskim, to potem nic dziwnego, że sukces przychodzi tak łatwo. Nie wszystko w tej walce wychodziło mi tak, jak sobie zaplanowałem i po trzecim starciu planowałem zmienić nieco taktykę, ale okazało się, że była to ostatnia runda. Poczułem, że moje ciosy robią wrażenie na rywalu i mogę skończyć go przed czasem, ale on sam nie chciał już kontynuować tej walki - stwierdził Cendrowski.
Znakomity kubański junior średni, Erislandy Lara (13-0, 8 KO), zamierza zakończyć niezwykle udany rok podpisaniem kontraktu na walkę z innym głośnym prospektem - Vanesem Martirosyanem (28-0, 17 KO). Od pewnego czasu pięściarze prowadzą medialną wojnę.
24-letni Ormianin, choć uważany za olbrzymi talent, w pojedynkach z mocnymi przeciwnikami prezentuje się co najwyżej solidnie, więc postanowił wypromować swoją osobę, zamieszczając w sieci nagrania, na których rozpowiada, że unika go cała czołówka w limicie 154 funtów i chętnie przyjmie ofertę od każdego boksera gotowego na prawdziwą walkę. Lara odpowiedział na wyzwanie i wymiany (póki co słowne) toczą się do dziś.
- W tym roku udowodniłem już swoją wartość i nadszedł czas na kolejny krok, a jest nim walka z Vanesem. Chcę pokazać jemu i całemu światu, że każdy, kto wypowie moje imię, musi liczyć się z faktem, że będę gotowy odpowiedzieć mu w ringu. Gdyby Vanes spędzał czas na treningach, a nie przed monitorem, to już dziś mógłby być mistrzem. Zapewniam, że w tym miejscu kończą się rozmowy. Mój team wie, że chcę tej walki i wydałem polecenie zorganizowania jej w najbliższym czasie. Zobaczymy co na to Vanes, który nazywa się przecież "Koszmarem", a w ringu jeszcze nikogo nie postraszył. To typowy internetowy cwaniak. Wojownik klawiatury, który boi się walczyć w prawdziwym świecie. Ja jestem gotowy, twój ruch, Vanes.
Już dziś o godz. 12.30 w hali Boxing Team przy ul. św. Rocha 9A w Poznaniu, odbędzie się turniej organizowany przez K.S. Boks Poznań. Zawody będą odbywały się na cześć legendy wielkopolskiego boksu, Pana Bolesława Gajnego (1916-2008), który trenował oraz był działaczem w czasach największych sukcesów polskiego pięściarstwa, a jako arbiter sędziował 6428 walk. Wspaniały człowiek i działacz WOZB na zawsze pozostanie w pamięci wszystkich zawodników oraz szkoleniowców, którzy go znali i dla tego właśnie powstał pomysł, aby podziękować mu za zasługi I Memoriałem Bokserskim im. Bolesława Gajnego.
Podczas zawodów będziemy mogli obejrzeć 20 emocjonujących walk z udziałem zawodników Boks Poznań oraz pięściarzy z klubów: Skorpion Szczecin, Gruchała Team Chojnice, Pomorzanin Toruń, Stella Gniezno, Sparta Złotów, Zagłębie Konin, PKB Śrem, Warta Śrem. W ringu spotkają się reprezentanci wszystkich kategorii wiekowych: młodzik, kadet, junior oraz senior. Wejście na galę jest darmowe. BOKSER.ORG jest jednym z patronów medialnych tej imprezy. Serdecznie zapraszamy!
Kubrat Pulew (9-0, 5 KO) po raz kolejny udowodnił, że jest poważnym "materiałem" na przyszłego mistrza świata wagi ciężkiej, wygrywając przed momentem pewnie z bardzo przecież groźnym Dominickiem Guinnem (33-7-1, 22 KO). Po ośmiu jednostronnych rundach sędziowie punktowali na korzyść Bułgara 79:73 i dwukrotnie 80:72.
Już w pierwszej odsłonie były mistrz Europy ustawił swojego rywala mocnym lewym prostym, do którego od czasu do czasu dokładał bity z całego ciała prawy krzyżowy. Amerykanin, wcześniej szczycił się tym, że w całej swojej karierze ani razu nie był liczony, jednak o mały włos w końcówce czwartego starcia zapoznałby się z deskami. Pulew po lewym sierpowym trafił go na punkt prawym podbródkowym, ale Guinn choć się zachwiał szybko próbował odpowiedzieć, czym zażegnał niebezpieczeństwo.
29-letni Kubrat do końca już kontrolował pojedynek, pewnie wygrywając i zgłaszając swe aspiracje do tytułu mistrza świata.
Jako amator wygrywał z europejską czołówką, m.in. z Wiaczesławem Senczenką, Dejanem Zavecem, Timurem Gajdałowem, Wiktorem Płotnikowem, czy Xavierem Noelem. Toczył wyrównane boje z Willy Blainem, Nurhanem Suleymanoglu, Olegiem Saitowem, Sebastianem Zbikiem i Yudelem Jhonsonem.
W kraju na rozkładzie miał - poza Jackiem Bielskim - wszystkich czołowych zawodników kategorii w których występował, z Damianem Jonakiem, Mirosławem Nowosadą, Pawłem Głażewskim, Grzegorzem Aponiem, Andrzejem Pukiem, Piotrem Olejniczakiem, Sławomirem Malinowskim, Sławomirem Ziemlewiczem i Mariuszem Biskupskim włącznie.
Dzisiaj w Rostocku, niemal 33-letni Mariusz Cendrowski (20-2-2, 7 KO), musi udowodnić, że mimo upływu lat nadal może liczyć się w rywalizacji najlepszych europejskich profi kategorii średniej. Wystarczy, że powtórzy sukces z czerwca br., zwycięży niemieckiego "żółtodzioba", Thomasa Troelenberga (21-1, 10 KO), a droga do walki o pas europejski może okazać się wcale nie tak odległa.
Kamila Zawół (52 kg) i Paulina Jakubczyk (54) przywiozą z Francji brązowe medale 2. Mistrzostw Europy Juniorek. W walkach półfinałowych pierwsza z nich przegrała nieznacznie (5-7) z Maryną Nadycz z Ukrainy, a druga zaledwie jednym "oczkiem" (3-4) uległa Rosjance Alenie Lankowej. Tym samym ilość brązowych medali Polek zwiększyła się do 4.
Dzisiaj w walkach finałowych wystąpią Hanna Solecka (66 kg), Sara Milcarek (70) i Patrycja Woronowicz (75).
Mariusz Cendrowski (21-2-2, 8 KO) wygrał przed chwilą swoją rewanżową walkę z Thomasem Troelenbergiem (21-2, 10 KO), nokautując młodego Niemca, kreowanego na następcę Sebastiana Sylvestra już w trzecim starciu!
Cendrowski rozpoczął walkę bardzo dobrze, pewny siebie po zwycięstwie odniesionym nad Troelenbergiem w ich poprzednim pojedynku. W rozmowie z BOKSER.ORG podczas przygotowań do rewanżowego starcia, skromny pięściarz z Wrocławia, prosząc aby nie upubliczniać jego opinii, twierdził, że jest przygotowany na zdecydowane zwycięstwo.
- Nie chcę wyjść na pyszałka, więc nie cytujcie proszę tego zdania, ale rozgryzłem Niemca i w rewanżu będę chyba w stanie posadzić go na deski. Po przygotowaniach z trenerem Zygmuntem Gosiewskim czuję się bardzo mocny, a moje ciosy zrobią ogromne wrażenie na Troelenbergu - powiedział Cendrowski. Zakończona przed chwilą walka okazała się potwierdzeniem słów polskiego pięściarza, który już pod koniec pierwszego starcia wstrząsnął swoim przeciwnikiem potężnym prawym prostym. W drugiej rundzie walka przybrała nieco chaotyczny i mniej korzystny dla Polaka przebieg, ale Cendrowski odzyskał inicjatywę pod koniec starcia. W trzeciej rundzie kolejne mocne prawe wrocławianina dosięgły głowy Troelenberga, który wyraźnie oszołomiony pozwolił się wyliczyć na stojąco do dziesięciu.
Były mistrz świata wagi super średniej, 33-letni Jeff Lacy (25-3, 17 KO) wróci na zawodowy ring podczas gali, która odbędzie się 11 grudnia w St. Petersburgu ...na Florydzie. Jego rywalem będzie "stary znajomy" Dawida Kosteckiego, Dhafir Smith (23-19-7, 4 KO), z którym Polak wygrał przed sześcioma laty w Rzeszowie.
Przypominamy, że będzie to pierwsza walka Jeffa od bolesnej porażki z Royem Jonesem jr., którą poniósł w sierpniu ub. roku w walce o pas WBO NABO kategorii półciężkiej. Stawką rywalizacji Lacy-Smith będzie tytuł w dywizji super średniej anonimowej federacji UBO.
Chauncy Welliver (45-5-5, 15 KO) sylwetką na pewno nie przypomina zawodowego sportowca, ale federacja WBO klasyfikuje go na bardzo wysokim, dziewiątym miejscu rankingu wagi ciężkiej.
27-letni pięściarz z Nowej Zelandii rozprawiłsię dziś w nocy łatwo z Bradem Gregorym (12-6, 10 KO). Welliver (na zdjęciu) wziął się ostro do ataku już od pierwszej minuty, spychając rywala do głębokiej defensywy. Co prawda Gregory nie leżał na deskach, ale w trzecim starciu wpadł pod nawałnicę ciosów i sędzia w obawie przed ciężkim nokautem przerwał pojedynek.
średnia - Mariusz Cendrowski (21-2-2, 8 KO) KO 3 Thomas Troelenberg (21-2, 10 KO)
lekka - Kim Poulsen (14-1, 3 KO) PKT 6 Aleksiej Szorokow (3-4, 3 KO)
średnia - Marcos Nader (9-0, 1 KO) PKT 8 Sandor Ramocsa (9-9, 4 KO)
półciężka - Robert Woge (4-0, 3 KO) PKT 4 Orial Kolaj (4-4, 2 KO)
półciężka - Dustin Dirks (17-0, 12 KO) TKO 7 Billy Boyle (13-6, 7 KO)
półśrednia - Cecilia Braekhus (15-0, 3 KO) TKO 7 Mikaela Lauren (6-1, 1 KO) - Norweżka obroniła pasy WBC, WBO i WBA
ciężka - Kubrat Pulev (9-0, 5 KO) PKT 8 Dominick Guinn (33-7-1, 22 KO)
Po kolejnym efektownym zwycięstwie przed czasem David Lemieux (24-0, 23 KO) wyrasta powoli na wielką gwiazdę wagi średniej. Niespełna 22-letni Kanadyjczyk również uwierzył w swoje nieprzeciętne umiejętności, wyzywając po nokaucie nad Hectorem Camacho Jr całą światową czołówkę.
Lemieux 3 grudnia ma spotkać się z jakimś łatwiejszym rywalem, by na przełomie marca i kwietnia stanąć do pojedynku eliminacyjnego do tronu WBC. Sam pięściarz rzucił natomiast rękawice takim zawodnikom jak Kelly Pavlik, Sergio Martinez, Paul Williams, czy występującemu w kategorii super średniej Lucianowi Bute. Pytanie tylko, czy którykolwiek z nich odważy się i przyjmie "zaproszenie" tego młodego bombardiera?
Szybki wywiad z najbliższym przeciwnikiem Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO), 32-letnim Antonio Margarito (38-6, 27 KO). Czy ‘Tony’, który ciągle próbuje odbudować swoją pozycję po aferze z bandażami, powstrzyma najlepszego pięściarza na świecie bez podziału na kategorie wagowe? Z pewnością kibice mogą być pewni tego, że w przeciwieństwie do ostatniej walki ‘Pacmana’ z Joshuą Clotteyem, w tej posypią się iskry. Zarówno bowiem filipiński czempion, jak i Meksykański wojownik, znani są z nieustępliwych charakterów i ofensywnych stylów walki. Tymczasem, zanim na stadionie w Teksasie rozlegnie się słynne ‘Let’s get ready to the rumble!’, poznajmy bliżej jednego z jej głównych bohaterów.
- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Antonio Margarito: Osiem lat, a w wieku lat piętnastu przeszedłem na zawodowstwo.
- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
AM: Pamiętam doskonale, jak jednego wieczoru poznałem Julio Cesara Chaveza i Jorge Paeza. Nasz tata wziął wtedy mnie i mojego brata na naszą pierwszą galę bokserską i nie wiedzieliśmy wówczas kim oni są. Jedyne co zauważyliśmy, to jak bardzo podekscytowany był wtedy nasz tata, gdy robił nam z nimi zdjęcie. Pamiętam to do dzisiaj.
Podczas gali boksu zawodowego w Ball Centre w Montrealu, niespełna 22-letni David Lemieux (24-0, 23 KO), boksujący w wadze średniej, znokautował już w pierwszej rundzie syna legendy pięściarstwa, Hectora Camacho Juniora (52-4-1, 28 KO).
Młody Kanadyjczyk obronił tym samym pas interkontynentalny WBC i jest już o krok od walki o "dorosły" tytuł World Boxing Council.
Sandra Brodacka (48 kg) i Martyna Letkiewicz (54) awansowały do strefy medalowej 2. Młodzieżowych (Youth) Mistrzostw Europy w boksie, które odbywają się równolegle do czempionatu juniorek we francuskim Sangatte koło Calais.
Brodacka w walce o awns do finału skrzyżuje rękawice z reprezentantką gospodarzy, Hadrią Bader, natomiast Letkiewicz stanie w ringu naprzeciw jej rodaczki Segolene Lefebvre.
Sebastian Sylvester (34-3-1, 16 KO) posłał Mahira Orala (28-3-2, 11 KO) na deski w rundzie ósmej, dziewiątej i jedenastej, wygrywając ostatecznie jednogłośną decyzją sędziów 117:107, 117:107 i 119:106. Tym samym Niemiec już po raz trzeci obronił tytuł mistrza świata federacji IBF.
Pierwsze dziewięć minut to obustronna wymiana ciosów w szaleńczym tempie i dopiero potężny prawy overhand championa w okolice ucha przeciwnika w czwartej odsłonie, poparty potem lewym sierpem, zmienił oblicze tego pojedynku. Zamroczony Oral przez całą minutę zbierał potężne bomby i od tego momentu już nie podjął wyrównanej rywalizacji. Sylvester natomiast konsekwentnie bił po dole i właśnie prawym hakiem pod lewym łokciem pretendenta podłał go na deski w ósmej i dziewiątej rundzie. W jedenastej powtórka z rozrywki, tylko że tym razem Sebastian trafił lewym hakiem w okolice wątroby Mahira. Ten jednak dzielnie wytrzymał do ostatniego gongu, pokazując charakter do tego sportu. Zabrakło tylko umiejętności...