REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-10-19

 

WILLIAMS POMAGA MARGARITO

Łukasz Furman, ESPN

2010-10-19

Ricardo Williams (16-2, 9 KO) pomimo iż wciąż stosunkowo młody, to jest uważany za jeden z największych zmarnowanych talentów ostatnich kilkunastu lat. Srebrny medal olimpijski z Sydney, gdy był jeszcze nastolatkiem, trochę przewrócił mu w głowie. Przestał trenować, a zaczął balować. Do tego miał poważne problemy z uzależnieniem od narkotyków, aż w końcu poniósł dwie szokujące porażki, a jeszcze później wylądował na blisko trzy lata w więzieniu.

Williams co prawda powrócił po odsiadce na ring, zanotował nawet sześć kolejnych zwycięstw, ale mało kto już dziś o nim pamięta. Przypomniał sobie o nim natomiast Antonio Margarito (38-6, 27 KO), przygotowujący się do potyczki z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Leworęczny Williams został głównym sparingpartnerem "Tony'ego" podczas przygotowań do tej walki i podobno wywiązuje się doskonale z powierzanych mu zadań - może zaowocuje to jakąś poważną ofertą dla Ricardo?

WITALIJ: HAYE MUSI WALCZYĆ LUB PRZYZNAĆ, ŻE SIĘ BOI

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-10-19

Champion WBC najcięższej dywizji, Witalij Kliczko (41-2, 38 KO), stracił cierpliwość do mistrza federacji WBA - Davida Haye (24-1, 22 KO). 39-letni Ukrainiec żąda, by posiadacz ostatniego pasa nienależącego do rodziny Kliczko, zgodził się na walkę lub publicznie wyznał, że boi się wyjść do ringu z którymkolwiek z braci.

- Bardzo zależy mi na walce z nim. On ma ostatni pas, który nie należy do Kliczko. Został już tylko jeden. Wszyscy wywierają teraz presję. On musi przyznać, że nie chce z nami walczyć, mówiąc: "Tak, boję się braci Kliczko", a uważam, że to znacznie bardziej poniżające od porażki - powiedział Witalij.

Starszy z braci daje Brytyjczykowi pół roku na podjęcie ostatecznej decyzji. Innym potencjalnym rywalem Witalija jest Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), który ostatnio angażował się jednak w różne projekty niezwiązane ze sportem.

- W ciągu najbliższych sześciu miesięcy powinniśmy dostać odpowiedź z jego obozu. Nie zamierzam czekać na niego roku, czy dwóch lat. Z kolei Wałujew skupia się ostatnio na innych rzeczach. Jeżeli chce być aktorem, to jest to jego sprawa. Jeśli jednak chce dalej boksować, to walka ze mną jest dla niego najlepszą opcją - twierdzi Kliczko.

REKLAMA: SUPER GYM SPORTS

Super Gym Sports , Informacja własna

2010-10-19

POWELL WRACA 19 LISTOPADA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-10-19

19 listopada na gali we Framingham (Massachusetts) między liny powróci Sechew Powell (26-2, 15 KO) - oficjalny pretendent do pasa IBF w wadze junior średniej. Nazwisko przeciwnika 31-letniego Amerykanina póki co nie zostało jeszcze podane. Co ciekawe, pas mistrzowski organizacji International Boxing Federation w limicie do 154 funtów należy obecnie do Corneliusa Bundrage (30-4, 18 KO), który przed laty z rąk "Iron Horse'a" doznał pierwszej porażki. Pojedynek dwóch niepokonanych prospektów trwał wówczas zaledwie 22 sekundy. Oprócz Powella, na listopadowej gali wystąpi również 25-letni junior półśredni - Danny O'Connor (13-0, 3 KO).

TRAGEDIA W RODZINIE KATSIDIS

Redakcja, ESPN

2010-10-19

Walka Michaela Katsidisa (27-2, 22 KO) z Juanem Manuelem Marquezem (51-5-1, 37 KO) stanęła pod znakiem zapytania. Wszystko za sprawą nagłej śmierci brata Australijczyka, Stathi Katsidisa, notabene czołowego "jockeya" w tym kraju.

Jako iż Michael był bardzo związany ze swoim bratem, najprawdopodobniej zaplanowany na 27 listopada pojedynek nie odbędzie się. Sam Michael (na zdjęciu) odciął się od świata i przestał trenować.

KHAN SIĘ ROZPĘDZA CORAZ BARDZIEJ

Redakcja, boxingscene

2010-10-19

Dopiero co Amir Khan (23-1, 17 KO) wspominał coś o walce z Floydem Mayweatherem, a teraz już opowiada o potencjalnym pojedynku z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO), z którym notabene właśnie sparuje. Jak twierdzi mistrz świata federacji WBA kategorii junior półśredniej, boks to biznes i sentymenty się tutaj nie liczą.

- Czasami na sparingach on jest lepszy, a czasami ja. Jesteśmy bliskimi przyjaciółmi i ciężko byłoby z nim mi teraz walczyć, ale tak naprawdę boks to tylko biznes, tak więc wszystko może się zdarzyć - powiedział niespełna 24-letni Anglik.

NOWY SZEF GLOBAL BOXING GYM

Redakcja, Informacja prasowa

2010-10-19

Czynna bokserka zawodowa Maureen Shea (15-2, 9 KO) została nowym menedżerem Global Boxing Gym. Bokserka nosząca przydomek "The Real Million Dollar Baby", jest obecnie posiadaczką pasa  NABF w kategorii piórkowej. Jej zadaniem będzie organizacja sprawnego funkcjonowania gymu, w którym obecnie trenują  Polacy Paweł Wolak (27-1, 17 KO), Przemysław Majewski 14-0, 9 KO), Mariusz Wach (22-0, 10 KO) i Adam Kownacki (4-0, 4 KO), oraz pięściarze z innych krajów, jak Mikey Perez (11-0, 9 KO) z Kuby, Amerykanin Richard Pierson (9-2, 6 KO) czy Ghanijczyk Ossie Duran (24-8-2, 9 KO).

- Jestem bardzo szczęśliwa, że mogę kształtować model funkcjonowania gymu. Mamy tutaj bardzo pozytywna atmosferę, która pomaga maksymalizować indywidualne postępy trenujących. Mam nadzieję, że gym wkrótce stanie się bazą, w której pięściarze z różnych stron będą szukać sparing partnerów na wysokim poziomie - powiedziała bokserka urodzona i wychowana w Bronksie,  Nowym Jorku.

ZDJĘCIE DNIA

Redakcja, daylife

2010-10-19

Jean Pascal (26-1, 16 KO) i Bernard Hopkins (51-5-1, 32 KO) spotkali się po raz pierwszy przed czakającą ich 18 grudnia walką o należący do Kanadyjczyka pas WBC kategorii półciężkiej.

CHISORA: JEŚLI MAM PRZEGRAĆ, CHCĘ PRZEGRAĆ Z NAJLEPSZYM

Redakcja, Informacja własna

2010-10-19

- Jeśli nie bijesz się z najlepszymi, szybko zaczynasz się cofać - twierdzi Dereck Chisora (14-0, 9 KO), który już 11 grudnia rzuci wyzwanie Władimirowi Kliczce (55-3, 49 KO). Anglik wiele razy krytykował Davida Haye'a (24-1, 22 KO) za wybór na rywala Audleya Harrisona (27-4, 20 KO).

Władimira również ludzie krytykują, ponieważ mało kto daje Chisorze szanse w walce z kimś tak utytułowanym, bo przecież pretendent ma na koncie dopiero czternaście zawodowych występów. Dereck widzi to jednak inaczej - Dostałem taką szansę naprawdę szybko, ale bardzo ciężko na to wszystko też pracowałem. Nie chcę walczyć z jakimiś kelnerami. Jeżeli mam przegrać, to chcę przynajmniej przegrać z najlepszym bokserem na świecie - zakończył Chisora.

TOMASZ ADAMEK NA KONFERENCJI PRASOWEJ

Mike Gladysz, Nagranie własne

2010-10-19

ARUM: PACQUIAO NIE MA SZYBKOŚCI, MARGARITO JEST MOCNIEJSZY

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-10-19

Podczas konferencji prasowej w Baguio na Filipinach, prezydent Top Rank, Bob Arum, nie ukrywał, że nie przekonuje go obecna postawa najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe - Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Arum uważnie przyglądał się weekendowym sparingom "Pacmana" i nie widział piorunującej szybkości genialnego Filipińczyka. Do planowanej na 13 listopada walki pozostało jeszcze kilka tygodni, lecz szef jednej z najmocniejszych grup promotorskich uważa, że w obecnej chwili lepiej prezentuje się Antonio Margarito (38-6, 27 KO).

- Gdy w sobotę przyglądałem się Manny'emu, nie widziałem u niego szybkości. Jest za wolny, by pokonać Margarito. Gdyby walka miała odbyć się w tę sobotę, "Tony" pokonałby "Pacmana". Margarito całą uwagę poświęca przygotowaniom i doskonale zdaje sobie sprawę, że jeżeli wygra, to wróci na szczyt. Robi wszystko co może, by w dniu walki osiągnąć maksymalną formę fizyczną i psychiczną. Manny ma jeszcze mnóstwo czasu i może doprowadzić swoje ciało do odpowiedniej dyspozycji. Stary Pacquiao jest zbyt szybki i zbyt dobry, by Margarito mógł go pokonać. Obecny Pacquiao nie wystarczy - powiedział Arum.

70-TKA MISTRZA JERZEGO KULEJA

Janusz Stabno, pzb

2010-10-19

Wszystko zaczęło się na Ostatnim Groszu – jednej z najbiedniejszych częstochowskich dzielnic. To właśnie tutaj mieszkali państwo Irena i Mieczysław Kulejowie, którzy 19 października 1940r. – w trudnych wojennych czasach – mieli swoją chwilę rodzinnego szczęścia, jaką były narodziny syna, któremu na chrzcie nadano imię Jerzy.

Czy obdarzając swojego potomka imieniem legendarnego pogromcy smoka (św. Jerzego) państwo Kulejowie mogli przypuszczać, że wpisują w ten sposób w jego życiowe losy chwałę jednego z najwybitniejszych polskich pięściarzy, którego wielkie zwycięstwa na zawsze zapisały się złotymi zgłoskami na kartach światowej historii szlachetnej szermierki na pięści? Z pewnością nie, bo zawierucha wojenna nie pozwalała na snucie wielkich planów. Ludzie w tamtych dramatycznych czasach chcieli mieć tylko pewność, że mogą spokojnie oczekiwać jutra, a dla swoich pociech pragnęli po prostu lepszego losu od tego, z którym sami musieli się zmagać.

Dzieciństwo małego Jurka nie było więc beztroskie, tylko pełne brutalnych doświadczeń, związanych z okresem w jakim wzrastał . Dodatkowo – w relacjach z rówieśnikami – jego skromne warunki fizyczne wcale nie stanowiły atutu, który mógłby  ułatwiać w jakikolwiek sposób skuteczność  podejmowanych przez niego działań o pozycję w grupie. Cóż z tego, że był sprytny, zwinny i szybki. Był niższy i wątlejszy od większości swoich kolegów. Tak więc w bezpośrednich starciach zazwyczaj stał na straconej pozycji.  Mimo tego  – z perspektywy czasu – trzeba stwierdzić, że chociaż Jerzy Kulej nie otrzymał od losu fizycznych atrybutów przynależnych herosom, to jednak otrzymał coś znacznie cenniejszego – prawdziwie mistrzowski charakter, który zawiódł go na szczyty ringowej sławy. Ale ta dopiero miała nadejść.

Póki co, mały Jurek – gnębiony  przez los i silniejszych kolegów – zdecydował się, za radą swojego przyjaciela z dziecinnych lat Stefana Pali, na podjęcie treningów pięściarskich w częstochowskim Starcie, gdzie trenerem był Wincenty Szyiński. Doświadczony szkoleniowiec przyjął niepozornego z wyglądu kandydata na przyszłego mistrza pięści bardzo ciepło, otaczając go nie tylko  trenerską, ale przede wszystkim ojcowską wręcz opieką. Tak właśnie zaczęła się droga Jerzego Kuleja na pięściarski Olimp. Był to wrzesień 1955r.

FRAGMENTY WALKI: MAJEWSKI vs GOMEZ

Marcin Filipowski, Nagranie własne

2010-10-19

PASCAL: JESTEM W PEŁNI ZDROWY, NADCHODZI NOWA ERA!

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-10-19

- Czas na zmianę wartę, nadchodzi nowa era. To mój czas - tymi słowami Jean Pascal (26-1, 16 KO) powitał Bernarda Hopkinsa (51-5-1, 32 KO) podczas konferencji zapowiadającej grudniową walkę.

- Pokonałem Chada Dawsona i Adriana Diaconu. Przegrałem z Frochem, ale to tylko mnie wzmocniło. Nie mam żadnych problemów z barkiem. To prastare dzieje, co widać było w mojej ostatniej walce. Nie czuję już żadnego bólu - wyznał blisko 28-letni Kanadyjczyk, któremu sekundant aż trzykrotnie nastawiał bark podczas rewanżowego pojedynku z Diaconu.

Pascal zapewnia, że w tym wypadku młodość pokona doświadczenie, a kluczem do zwycięstwa będzie skupienie.

- Osobiście postrzegam tę walkę jako eksperyment. Z własnego doświadczenia wiem, że stary pies nie nauczy się nowych sztuczek. Oczywiście nie zaprezentuje mu w ringu niczego nowego, on widział już wszystko. Przez cały czas zachowam skupienie. Będę ściśle wypełniał zalecenia mojego trenera, będę słuchał narożnika. Jeżeli chodzi o przygotowania, to nie zamierzam niczego zmieniać, skoro ostatnim razem wszystko zagrało - powiedział Pascal.

HOPKINS: NIE ODEJDĘ, PÓKI MOGĘ TWORZYĆ HISTORIĘ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-10-19

Groupe Ivon Michell i Golden Boy Promotions rozpoczęły promocję pojedynku championa WBC, IBO i magazynu "The Ring" - Jean Pascala (26-1, 16 KO) z legendarnym Bernardem Hopkinsem (51-5-1, 32 KO), który od dekady utrzymuje się w czołówce list P4P. Starcie odbędzie się 18 grudnia na Pepsi Coliseum w Montrealu (Quebec).

- W Montrealu kibice uwielbiają wielkie walki. Doskonale was rozumiem, nie ma nic lepszego od boksu. Uczucia, które towarzyszy podczas wchodzenia do ringu, nie można zastąpić niczym innym. Historia mnie motywuje. Odejdę dopiero, gdy nie będę mógł zapisywać w niej kolejnych pięknych kart. Jean Pascal to znakomity bokser i prawdziwy champion. "The Ring Magazine" uznaje go za najlepszego i właśnie dlatego będę z nim walczył. On jest przyszłością tego sportu, ja jestem przeszłością i teraźniejszością - powiedział 45-letni Hopkins podczas konferencji prasowej anonsującej walkę.

ROACH PRZYCIŚNIE PACQUIAO W NASTĘPNYCH DWÓCH TYGODNIACH

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-10-19

Od kilku tygodni Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO) na Filipinach przygotowuje się do planowanej na 13 listopada potyczki z Antonio Margarito (38-6, 27 KO). Z jego obozu wciąż napływają niepokojące wieści o niskiej formie najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe. Trener Freddie Roach zamierza przycisnąć "Pacmana" w ciągu najbliższych dwóch tygodni.

- Nadchodzą dwa najtrudniejsze tygodnie. Czekają nas teraz najcięższe sesje sparingowe. Dotychczas Manny sparował na 50%, ale w najbliższym dwóch tygodniach czeka go po 30 rund sparingowych. To będą najlepsze sesje, coś czego poszukiwałem. Mieliśmy  dobre i kiepskie dni, na szczęście więcej tych pierwszych. Potrzeba nam więcej skupienia, ale nie jest tak źle - powiedział Roach.

SPADAFORA WRACA 20 LISTOPADA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-10-19

Niepokonany Paul Spadafora (44-0-1, 18 KO), były mistrz IBF w wadze lekkiej, nie składa broni i przed końcem roku zamierza raz jeszcze pojawić się w ringu. 35-letni mańkut uporządkował nieco życie osobiste i planuje podbicie kolejnej kategorii wagowej. Najbliższą walkę z nieznanym rywalem "The Pittsburgh Kid" stoczy 20 listopada w Mohegan Sun Casino w Uncasville (Connecticut).

- Spadafora jest w świetnej formie i nie może doczekać się debiutu w Mohegan Sun. To będzie wielkie bokserskie święto - zapewnia promotor Michael Acri.

CLINT RAPUJE O HARRYM HAFCIE

Redakcja, Informacja własna

2010-10-19

Rapper Clint stworzył utwór o Harrym Hafcie, polskim Żydzie z Bełchatowa, który trafił do obozu zagłady w Auschwitz i tam aby przeżyć, toczył bokserskie pojedynki o życie, organizowane przez strażników. W ten sposób wygrał 75 walk przez KO.

BOKSERZY I ŚMIERĆ: HARRY HAFT

KHAN: CHCĘ WALCZYĆ Z MAYWEATHEREM W ANGLII

Adam Jarecki, boxingscene

2010-10-19

Aktualny mistrz świata WBA wagi junior półśredniej Amir Khan (23-1, 17 KO) będzie bronił swojego pasa 11 grudnia w Las Vegas przeciwko Marcosowi Rene Maidanie (29-1, 27 KO), jednak już snuje wielkie plany na przyszłość. Khan zdradził, że jego głównym celem na rok 2011 jest spotkanie w ringu z Floydem Mayweatherem Jr (41-0, 25KO) w Anglii.

- Zawsze mówiłem, że chcę dużej walki w Anglii. Chcę aby wielkie pojedynki wróciły do tego kraju. Pojedynek z Mayweatherem może być jedną z nich. Chciałem spotkać się z Maidaną w Anglii, jednak on chciał walczyć w Stanach. To nie była moja decyzja, lecz wiem, że moi fani są właśnie tutaj i na następną walkę tu wrócę - oznajmił Khan.

Amir odniósł się również do swoich szans w potencjalnym pojedynku z Mayweatherem - Po walce z Ricky Hattonem Floyd oznajmił, że chce kiedyś stoczyć walkę w Anglii. Jestem jedynym bokserem na Wyspach, który jest w stanie nawiązać walkę z Mayweatherem. Możemy to zorganizować w Anglii i byłaby to wielka walka. Moim zdaniem styl robi walkę i myślę, że Floyd nigdy nie walczył z kimś tak szybkim jak ja. Z Freddie Roachem w narożniku byłbym pewny siebie. Ludzie widzą co osiągnąłem w boksie i to, że chcą mojej potyczki z Mayweatherem utwierdza mnie w tym jak daleko zaszedłem - powiedział Khan.

ROGER BLOODWORTH NA KONFERENCJI ADAMEK-MADDALONE

Mike Gladysz, Nagranie własne

2010-10-19

ADAMEK: SHANNON MÓGŁ UMRZEĆ NA RINGU

Przemysław Garczarczyk, ASInfo, foto: Mike Gladysz

2010-10-19

"To była najstraszniejsza walka ją widziałem w życiu. Shannon Briggs walczył w niej tak, jakby chciał umrzeć na ringu" - mówił Tomasz Adamek (42-1, 27 KO) zaraz po skończonym treningu przed zapowiedzianą na 9. grudnia walką z Vinnym Maddalone (33-6, 24 KO). Treningowi Polaka w Jersey City przyglądali się Mariusz Wach i trenujący go Piotr Wilczewski. "Piotrek to fajny chłopak, zawsze na obozach kadry trzymaliśmy się razem. Mariusz zrobił dobry wybór przed swoją listopadową walką decydując się na współpracę z Piotrkiem " - mówi "Góral" zanim zaczynamy rozmawiać o Briggsie, Kliczce i fakcie, że właśnie jego nazwisko, Tomasza Adamka, jest najczęściej wymienianie jako następnego potencjalnego rywala dla "Doktora Żelazna Pięść".

- Pierwsze wrażenia po sobotniej walce Briggsa z Kliczko?
Tomasz Adamek: To był horror, coś co gdzieś od szóstej rundy nie miało nic wspólnego z boksem. Tego nie dało się się oglądać. Prawie nieruchomy, stojący na wprost Kliczki, praktycznie nie robiący żadnych uników, z gardą opuszczoną poniżej pasa idący na Witalija Kliczkę, Shannon Briggs! To naprawdę wyglądało tak, jakby Shannon chciał umrzeć na ringu. Rozmawialiśmy dzisiaj przed treningiem na ten temat z moim trenerem, Rogerem Bloodworthem. Roger przypuszcza, że po którymś z ciosów Witalija, Briggs musiał wpaść w jakiś straszny trans, dołek psychiczny i tak naprawdę nie wiedział, co się dzieje w Hamburgu. Funkcjonował przez ostatnie pięć-sześć rund w ringu bardziej jak mumia, robot, a nie pięściarz. Dałby Bóg, żeby nie przypłacił tych dwunastu rund jakimś poważnym uszkodzeniem mózgu, czymś, co może się objawiać dopiero po kilku miesiącach. Przez tydzień przed walką opowiadał w wywiadach jak to zniszczy Kliczkę, bez przerwy coś mówił i groził. Tak robi ktoś, kto w ten sposób maskuje strach. Shannon wystrzelał się z amunicji podczas konferencji prasowych, na ringu nic z niego nie zostało.

- W narożniku Briggsa był dobrze tobie znany Eddie Mustafa Muhammad, ten który trenował Michaela Granta. Ani Eddie, ani angielski sędzia ringowy Ian John-Lewis nie poddali Briggsa. Skrytykował ich za to między innymi menedżer Briggsa oraz wielu amerykańskich dziennikarzy w tym Dan Rafael z ESPN. Twoja opinia od strony tego, który jest w ringu?
TA: Ostateczna decyzja należy do sędziego ringowego. On jest w ringu także po to, żeby nas chronić, a w tej walce na pewno tego nie robił. Lewis powinien podejść do narożnika Amerykanina i powiedzieć, że jeśli Briggs nadal będzie odpowiadał jednym i to nie trafianym ciosem na kilkanaście potwornie silnych uderzeń Witalija, to przerwie walkę. Miałem taką sytuację raz życiu, podczas mojej jedynej porażki w karierze z Chadem Dawsonem. Oczywiście, to nie było w niczym porównywalne do tej rzeźni w Hamburgu, ale byłem słabszy, miałem kryzys i mój ówczesny trener Buddy McGirt powiedział mi, że jak nie będę zadawał ciosów, to zaraz przerwie walkę. Rundę później miałem Chada na deskach, ale zabrakło mi czasu, żeby zrobić coś więcej. W przypadku walki Kliczki cud nie mógł się zdarzyć, Shannon nie miał żadnych szans na zrobienie krzywdy Witalijowi. Absolutnie żadnych.

WYWIAD Z SZYMONEM BIAŁASEM

Karol Proksa, Informacja własna

2010-10-19

Karol Proksa: Szymon zostałeś Mistrzem Śląska i wybranym najlepszym zawodnikiem turnieju. To spore wyróżnienie. Szymon od którego wieku zacząłeś interesować się boksem,  jak to się stało że trafiłeś na salę?
Szymon Białas: Boksem zainteresowałem się w wieku 14 lat. Na salę trafiłem głównie dzięki mojemu młodszemu bratu, który trenował już od kilku miesięcy, przez ten czas bardzo schudł i się wyrobił. Gdy pewnego razu spróbowałem się z nim na rękawice w domu, to dostałem nieźle po głowie. Chcąc się zrewanżować poszedłem na trening i od tamtej pory zostałem  już na sali.

- Obecnie mieszkasz w Tychach i trenujesz w MOSM TYCHY. Kto jest twoim trenerem i jak układa się współpraca między wami?
SB: Moim trenerem obecnie jest Ryszard Dziopa. Myślę, że współpraca między nami układa się pomyślnie i bez większych problemów, chociaż czasem trener potrafi zajść za skórę. Ale też wiem, że robi to dla mojego dobra.

- Jaki styl boksowania ci najbardziej odpowiada? Lubisz boksować na maszynki? Ofensywnie, defensywnie, jak to wygląda u Ciebie?
SB: Lubię boksować zza podwójnej gardy, zbierać ciosy na bloki a następnie oddawać. Podoba mi się również boksowanie z kontry, które jest bardo skuteczne na maszynki. Boksuje ofensywnie jak i defensywnie, ponieważ trzeba być przygotowanym na każdego zawodnika.  Nie lubię boksować na maszynki, ponieważ niektóre wyniki są śmieszne, np. jak może podczas walki być 0:0. Maszynki ograniczają nas trochę, ponieważ zawodnicy boksują głównie z kontry, biją mniej ciosów na dół.

- Twoja kategoria wagowa w której nie musisz dusić kilogramów, ta w której czujesz się najwygodniej?
SB: Najlepiej czuje się w wadze lekkiej (60 kg). W tej chwili nie mam większych problemów z wagą i nie muszę się  nią męczyć.

SZYMON KANTOROWICZ vs DAWID NRWIŃSKI

Karol Proksa, Nagranie własne

2010-10-19

Prezentujemy pojedynek w kategorii 80 kg pomiędzy Szymonem Kantorowiczem (Mysłowice) i Dawidem Nerwińskim (Zabrze), który odbył się podczas finałów Indywidualnych Mistrzostw Śląska w Boksie.

PROMO: TOMASZ ADAMEK vs VINNY MADDALONE

Redakcja, youtube.com

2010-10-19

KLICZKO - MISTRZ Z KLASĄ

Redakcja, ESPN

2010-10-19

Kiedyś się zastanawiałem, jak to możliwe, że w Niemczech na walki Ukraińca przychodzi po 50 tysięcy kibiców. A może to dlatego, ponieważ bezwzględny i krwiożerczy na ringu, poza nim jest facetem z klasą i dżentelmenem?

W sobotni wieczór Witalij Kliczko (41-2, 38 KO) zdemolował po prostu groźnego Shannona Briggsa (51-6-1, 45 KO). Efektem ciężkich ciosów mistrza świata jest złamana szczęka i nos pretendenta, który wylądował na obserwacji w szpitalu. A co zrobił Witalij? Poszedł wczoraj do szpitala odwiedzić swojego byłego już rywala. To się nazywa mistrz z klasą...



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 6922 gości
oraz 101 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA