REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-10-18

 

WEGNER O ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ WALCE

Redakcja, boxingnews24

2010-10-18

Uli Wegner jest tym dla niemieckiego boksu, kim dla nas jest Andrzej Gmitruk. Legendarny trener grupy Sauerland Event wypowiedział się właśnie na temat zbliżającej się wielkimi krokami walki Carla Frocha (26-1, 20 KO) z jego podopiecznym, Arthurem Abrahamem (31-1, 25 KO).

- Froch nie zdaje sobie chyba sprawy jak mocno bije Arthur. Przeanalizowaliśmy dokładnie styl Carla i jesteśmy naprawdę bardzo dobrze przygotowani. On będzie na pewno groźnym rywalem, a sam pojedynek niezwykle atrakcyjny, jednak nie ma szans by Froch pokonał Abrahama - stwierdził Wegner.

POLACY POKONALI WĘGRÓW 13:7

Janusz Stabno, pzb

2010-10-18

Reprezentacje młodzieżowe Polski i Węgier spotkały się w oficjalnym meczu międzypaństwowym w Koninie. Po zaciętych 10 pojedynkach biało-czerwoni pokonali swoich rywali 13:7. Oto wyniki poszczególnych walk (na pierwszym miejscu zwycięzcy):

49kg- Dawid Jagodziński (POL) – Gabor Molnar (HUN) 3:0
52kg- Gyorgy Mizsei (HUN) – Grzegorz Brynda (POL) 3:0
56kg- Sylwester Kozłowski (POL) – Zoltan Sinko (HUN) REM
60kg- Jozsef Herczeg (HUN) – Kamil Micał (POL) 3:0
64kg- Patryk Szymański (POL) – Gergo Bene (HUN) 2:1
69kg- Kamil Gardzielik (POL) – Mark Toth (HUN) 3:0
75kg- Igor Jakubowski (POL) – Ferenc Orban (HUN) 3:0
81kg- Gergo Orban (HUN) – Mateusz Górowski (POL) 2:1
91kg- Krzysztof Tomaszek (POL) – Attila Kalman (HUN) 1r. DQ
+91kg- Mardcin Śnitko (POL) – Tibor Farkas (HUN) 2r. AB

JONAK: JESTEM GOTOWY NA KOLEJNYCH LATYNOSÓW

Marek Dubiński, sportowefakty.pl

2010-10-18

Marek Dubiński: Przed walką  podchodził pan z dużym respektem do pięściarza z Meksyku, tymczasem wygrał pan bardzo wysoko. Zaskoczony jest pan aż tak przekonującym zwycięstwem?
Damian Jonak : Mój rywal ponad trzydzieści pojedynków zakończył przez nokaut, więc miałem prawo się go obawiać. Trenerzy jednak bardzo dobrze taktycznie nastawili mnie do walki, a także świetnie przygotowali mnie pod względem kondycyjnym. Ja tylko realizowałem to co mi nakreślili przed walką. Jestem pełen uznania dla sztabu szkoleniowego, że tak dobrze mną pokierował. Choć na pewno trochę błędów też popełniłem. Kilka razy poszedłem zbyt gwałtownie do przodu, ale to dlatego, że lubię walczyć. Poniosła mnie wtedy trochę fantazja.

- Tak jak się można było spodziewać, kluczem do sukcesu był lewy prosty. Cruz nie mógł sobie w ogóle z nim poradzić!
DJ: Taktyka opierała się na schodzeniu do lewej strony. Wyprowadzałem jak najczęściej lewy prosty, a prawy sierpowy, jak to się potocznie mówi miał sam wyskoczyć.

- W dziesiątej rundzie Meksykanin po jednym z pana ciosów zatrzymał się. Aż prosiło się o nokaut. Czego do tego zabrakło?
DJ: Mój przeciwnik, to typowy twardziel, który się nie poddaje. Było kilka takich sytuacji, w których powinien się pogubić, a sam nie wiem jak nie upadł. Był tak strasznie twardy, że kilka razy się naprawdę zdziwiłem jak mocno trzymał się na nogach. Meksyk, to stolica mojej kategorii, a także niższej. Tam pełno jest utalentowanych bokserów, prawdziwych wojowników, którzy łatwo się nie poddają. To był, tak jak się spodziewałem, trudny przeciwnik, mimo, że wygrałem wysoko na punkty.

ERDEI WRÓCI JUŻ W USA

Redakcja, ESPN

2010-10-18

Wielki następca Darka Michalczewskiego na tronie WBO wagi półciężkiej oraz chwilowy champion dywizji cruiser - Zsolt Erdei (31-0, 17 KO), kolejny pojedynek nie stoczy już pod banderą Universum, a występując u sławnego za oceanem promotora Lou DiBelli.

Dokładnie w rocznicę swojego ostatniego pojedynku Węgier zaboksuje 20 listopada podczas gali w Atlantic City, gdzie głównym wydarzeniem będzie rewanż Sergio Martineza z Paulem Williamsem. Rywalem 36-letniego Erdei'a na dystansie ośmiu rund będzie znany z porażek z Romanem Szkarupą i Dawidem Kosteckim - Samson Onyango (20-6, 13 KO). Po tak długiej przerwie Zsolt wraz z DiBellą postanowili, iż pięściarz powalczy na przetarcie w kategorii cruiser.

- Po tym jak osiągnąłem prawie wszystko w Europie, moim kolejnym celem jest Ameryka. W wadze półciężkiej jest kilka dużych nazwisk, a mój cel to walki z nimi i zwycięstwa. Boks to całe moje życie - powiedział między innymi Erdei.

POWIETKIN KRYTYCZNY WOBEC SAMEGO SIEBIE

Redakcja, Informacja własna

2010-10-18

Pomimo efektownego nokautu w piątej rundzie, Aleksander Powietkin (20-0, 15 KO) nie był zadowolony ze swojego sobotniego występu. Zaraz po nim sztab pięściarza ogłosił, że nie wystąpi on za dwa tygodnie, a kolejny pojedynek stoczy najprawdopodobniej dopiero 18 grudnia.

- Dla mnie to było bardzo ważne żeby stoczyć taką właśnie walkę, ponieważ dłuższy czas nie pokazałem się na tak dużej gali. Szczerze mówiąc jednak, nie jestem zadowolony z tego co pokazałem. Popełniłem wiele błędów, co oznacza tylko tyle, że przede mną jeszcze dużo pracy - stwierdził mistrz olipijski sprzed sześciu lat.

MAIDANA: POTRZEBUJĘ TYLKO TRAFIĆ

Redakcja, boxingscene

2010-10-18

11 grudnia Amir Khan (23-1, 17 KO) stanie przed najpoważniejszym wyzwaniem swojej kariery, kiedy skrzyżuje rękawice z dysponującym piorunującym uderzeniem Marcosem Rene Maidaną (29-1, 27 KO). 27-letni pięściarz z Argentyny od dawna zabiegał o ten pojedynek, twierdząc cały czas, że znokautuje Anglika. Jak widać nie zmienił zdania, bo zapowiada "czasówkę" na Khanie.

- Nie sądzę by on odważył się stanąć frontalnie naprzeciw mnie, ponieważ jestem zbyt groźnym puncherem. Będziemy więc przygotowani na każde rozwiązanie. Wszystko czego potrzebuję, to raz czysto trafić. Jak go już trafię, on pójdzie na deski - odgraża się Maidana, mistrz świata federacji WBA kategorii junior półśredniej w wersji tymczasowej.

WILLIAMS ODCHUDZI SIĘ DLA MAYWEATHERA I PACQUIAO

Redakcja, boxingscene

2010-10-18

Już 20 listopada Paula Williamsa (39-1, 27 KO) czeka trudny rewanż z Sergio Martinezem, ale "Mściciel" już rozprawia o swoich kolejnych walkach. Jak stwierdził ten wysoki chłopak, nadal jest w stanie zejść do kategorii półśredniej, ale tylko po to, by spotkać się z Mannym Pacquiao bądź Floydem Mayweatherem.

- Jeżeli pieniądze będą się zgadzać, a ja dostanę wystarczająco dużo czasu na zbicie wagi, mogę znów wystąpić w dywizji półśredniej. Tacy zawodnicy jak Pacquiao czy Mayweather mogą mnie tam ściągnąć - zapowiedział Williams.

CO DALEJ Z KARIERĄ WAŁUJEWA?

Redakcja, RIA Novosti

2010-10-18

Okres rehabilitacji Nikołaja Wałujewa (50-2, 34 KO) po operacji lewego ramienia przeciągnie się o jeden lub dwa miesiące. Jak informuje Aleksander Zimin, szkoleniowiec Rosjanina, dopiero po tym okresie będzie można stwierdzić, czy były mistrz świata organizacji WBA zdoła wrócić na zawodowy ring. W tej chwili nie wiadomo również, kto w ewentualym następnym pojedynku mógłby zostać rywalem 37-letniego pięściarza.

- Trudno w tej chwili jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy Nikołaj będzie kontynuował występy na ringu. Wszystko zależy od tego, jak będzie przebiegała rekonwalescencja. Operacja była dość skomplikowana i ciężko przewidzieć, jak będzie pracowała jego ręka w przyszłości - stwierdza Zimin, jednocześnie zaznaczając, że w ramach możliwości jego podopieczny będzie starał się podtrzymywać formę fizyczną. Jeśli chodzi o ewentualną walkę, to trener Wałujewa przewiduje, że nic jeszcze nie jest pewne, a ewentualnych informacji możemy się spodziewać w okresie rekonwalescencji pięściarza. - Obecnie należy powstrzymać się od dyskusji na ten temat, aby pod wpływem narzuconej presji za wszelką cenę nie przyspieszać leczenia - uważa Zimin.

Operacja Wałujewa odbyła się 8 października w jednej z niemieckich klinik. - Zabieg zakończył się pomyślnie, obyło się bez powikłań. Obecnie Wałujew przechodzi rehabilitację, a w tym samym czasie poświęca się swoim zajęciom o charakterze społecznym. Dla przykładu, dzisiaj otworzył swoją kolejną szkołę młodych pięściarzy w obwodzie leningradzkim - opowiada Zimin.

CHISORA O AMERYKAŃSKIEJ WADZE CIĘŻKIEJ

Redakcja, boxingscene

2010-10-18

W ramach promocji walki z Władimirem Kliczko, Derek Chisora (14-0, 9 KO) odwiedził Hamburg by obejrzeć potyczkę starszego z bracji, który rozbił bez problemów Shannona Briggsa. Komentując ten pojedynek Chisora nie pozostawił suchej nitki na amerykańskiej wadze ciężkiej.

- Ta walka udowodniła, że Amerykanie często przyjeżdżają do Niemiec tylko po to, by próbować potem jedynie przetrwać dwanaście rund. Postawa Shannona to wstyd dla tej dyscypliny. Ja dostanę takie same pieniądze, jednak przybędę tu tylko po zwycięstwo i pas Władimira. Kliczko zdobył swój tytuł w Niemczech i w Niemczech go straci. Nie jestem osobą, która lubi dużo gadać. Po prostu zamierzam zdobyć ten pas i przywieźć go do domu - zakończył Chisora.

ZAPOWIEDŹ WALKI ABRAHAM-FROCH

Redakcja, youtube.com

2010-10-18

BRIGGS NIE POZWOLIŁ NA PRZERWANIE WALKI

Redakcja, blik.ua

2010-10-18

Jak poinformował Greg Cohen, menedżer przegranego w sobotnim starciu o pas WBC Shannona Briggsa (51-6, 45 KO), decyzja o nie przerywaniu pojedynku z Witalijem Kliczką (41-2, 38 KO) została podjęta wyłącznie przez 38-letniego Amerykanina. Cohen uspokoił wszystkich kibiców Briggsa, którzy po walce otrzymali od mediów niepokojącą wiadomość o utracie świadomości i reanimacji pięściarza, u którego rzekomo podejrzewano wstrząs mózgu.

- W ósmiej rundzie Shannon zabronił przerywania pojedynku i krzyknął do nas: "Nie zatrzymujcie walki, bo was zamorduję!" - zdradza promotor "Cannona". - Z Shannonem wszystko będzie w porządku, daję stuprocentową gwarancję - zapewnia Cohen. Nie oznacza to jednak, że z sobotniej potyczki Briggs wyszedł bez szwanku. W hamburskim szpitalu Amerykanin spędzi jeszcze tydzień, przechodząc w tym czasie operację lewej ręki.

HAYE O POTENCJALNEJ WALCE Z KLICZKO

Redakcja, The Telegraph

2010-10-18

David Haye (24-1, 22 KO) usłyszał w sobotnią noc, że Witalij jest gotów pójść na układ 50/50, tylko po to, by w końcu zdobyć ostatni pas dla rodziny Kliczko. Posiadacz tytułu WBA w swoim stylu szybko odpowiedział na ów ofertę starszego z braci.

- Ta walka nie zrobiła na mnie wrażenia, bo Briggs to już staruszek mający swoje najlepsze lata dawno za sobą. Ja natomiast jestem aktualnie w najlepszej formie w życiu. Dostanę w końcu braci Kliczko, lecz póki co jestem skoncentrowany tylko na tym, aby wysłać Harrisona na emeryturę - zakończył Haye.

WYWIAD. DARIUSZ SNARSKI

Dawid Staszkiewicz, Nagranie własne

2010-10-18

Zapraszamy na wywiad z Dariuszem Snarskim (31-31-2, 6 KO), zarejestrowany przed galą sportów walki w Jaworznie. Darek opowiada w nim o bieżących wydarzeniach w swojej grupie Boxing Production oraz odnosi się do ostatniej walki z Krzysztofem Cieślakiem.

GRZEGORZ SOSZYŃSKI WRACA W SOBOTĘ

Przemysław Osiak, Informacja własna

2010-10-18

Po dwunastu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją dłoni na ring wraca Grzegorz Soszyński (16-1-1, 7 KO). Walczący w kategorii półciężkiej pięściarz w najbliższą sobotę wystąpi na inauguracyjnej gali niemieckiej grupy Evil Promotions w Hamburgu. Nazwisko rywala 28-letniego Polaka na gali organizowanej przez promotora Erola Ceylana nie jest jeszcze znane.

- Wszystko wydarzyło się bardzo szybko. O zainteresowaniu ze strony Erola Ceylana dowiedziałem się trzy tygodnie temu. W ostatnim czasie pracowałem nad kondycją w Zakopanem, pomyślałem więc: dlaczego nie? - zdradza Soszyński.

W Hamburgu Polak przebywa już od dwóch tygodni i przygotowuje się pod okiem swojego starego-nowego szkoleniowca, byłego mistrza Europy Oktaya Urkala. - Trenuję bardzo ostro. Jestem zadowolony, że wróciłem do współpracy z Urkalem. Dzięki temu powrócę do swojego starego, luźnego stylu walki - zapowiada Soszyński.

Pięściarz zapewnia, że rok przerwy od ostatniej walki (porażka z Dawidem Kosteckim) nie będzie miał negatywnego wpływu na jego postawę w kolejnych pojedynkach. - Na pewno w tym czasie nie zardzewiałem. Przez cały ten okres prowadziłem się zdrowo, dużo biegałem. Gdy dwa tygodnie temu zacząłem sparingi, Oktay stwierdził, że zaległości nie są duże - oznajmia 28-letni zakopianin, który niedawno podpisał kontrakt z Evil Promotions i od tej pory będzie występował cyklicznie jako pięściarz grupy Erola Ceylana.

KLICZKO : CHISORA SIĘ NIE BOI

Adam Jarecki, boxingscene

2010-10-18

Mistrz świata kategorii ciężkiej federacji WBO, IBF i IBO Władimir Kliczko (55-3, 49 KO) wypowiedział się na temat wyboru jego najbliższego oponenta, Derecka Chisory (14-0, 9 KO), za który został mocno skrytykowany przez ekspertów oraz kibiców.

- Chisora powraca po wielkim zwycięstwie w swoim ostatnim pojedynku, w którym został Mistrzem Wspólnoty Brytyjskiej. Ludzie mówią, że to za wcześnie dla niego by spotkać się z mistrzem, ponieważ ma tylko czternaście walk. Już wcześniej podawałem przykład Leona Spinksa, który już ósmej walce stał się posiadaczem pasa. I pokonał wtedy nie byłe kogo, bo Muhammada Ali - zapewnia Kliczko.

Władymir miał okazję do spotkania z pretendentem, ponieważ ten pojawił się w Hamburgu na walce starszego z braci, Witalija. Kliczko wypowiedział się o oponencie z większym szacunkiem niż w stosunku do aktualnego mistrza WBA, Davida Haye'a.

- Chcę zaznaczyć najważniejszą rzecz - absolutnie nie widzę w Derecku strachu. Brytyjczyk był na walce mojego brata w Hamburgu. Słyszałem jak Chisora wypowiadał się dla niemieckiej telewizji i mówił jak zniszczy mnie w ringu. Właśnie dlatego myślę, iż nasza walka będzie interesująca. Szczególnie dlatego, że Dereck jest bardzo utalentowanym bokserem, który nie szuka pretekstów, tylko chce walczyć. - powiedział Władymir.

UNIBET STAWIA NA MŁODOŚĆ

Redakcja, Unibet

2010-10-18

W najbliższą sobotę w Londynie, o wakujący tytuł Wspólnoty Brytyjskiej w wadze super piórkowej, zmierzą się Liam Walsh (9-0, 7 KO) z Maxwellem Awuku (20-1-1, 11 KO). Zdecydowanym faworytem wg Unibet jest 24-letni Anglik Walsh, za którego zwycięstwo można dostać 10% zwrotu z zainwestowanych pieniędzy.

ZAKŁADAJ SIĘ Z UNIBET >>

Mimo, że reprezentant Ghany jest bardziej doświadczony na ringach zawodowych, zakładający się dają mu nikłe szanse na wywalczenie tytułu. Stawiając 100 zł, w przypadku jego wygranej gracz dostanie aż 600 zł z powrotem. Mimo, że Awuku stoczył ponad 20 walk, wszystkie oprócz jednej miały miejsce w Ghanie. Swoją jedyną zagraniczną walkę wygrał nieoczekiwanie w Republice Południowej Afryki, pokonując miejscowego doświadczonego Lehlohonolo Ledwabę (36-6-1,23 KO).

PASCAL: FROCH I DIACONU TRUDNIEJSI NIŻ DAWSON

Redakcja, NetBoxe

2010-10-18

- Walki z Adrianem Diaconu czy Carlem Frochem były dla mnie znacznie trudniejsze niż ta z Chadem Dawsonem - uważa Jean Pascal (26-1, 16 KO), który rozprawił się z jedynym pogromcą naszego "Górala" w połowie sierpnia. Tym samym mistrz świata federacji WBC wagi półciężkiej zapewnił sobie kolejny ekskluzywny pojedynek, tym razem z Bernardem Hopkinsem (51-5-1, 32 KO).

- To jak spełnienie moich marzeń. Hopkins to żywa legenda. Oglądałem jego walki w telewizji, a teraz sam się z nim zmierzę. Jestem naprawdę bardzo podekscytowany - zakończył Pascal.

PRZEZ WARDA DO BUTE?

Redakcja, fightnews

2010-10-18

- Zraniłem Mendy'ego w narożniku i widziałem tylko tyle, że się pochylił. Nie widziałem za to, iż przyklęknął na kolano - tłumaczy się Sakio Bika (28-4-2, 19 KO), który w eliminacyjnym pojedynku do tronu IBF został zdyskwalifikowany za uderzenie klęczącego już Jeana Paulą Mendy - Sędzia stał za daleko, a to on powinien wkroczyć do akcji, lub chociaż coś krzyknąć - wraca pamięcią do tamtej potyczki Australijczyk. Przypomnijmy, że Bika 27 listopada zmierzy się z championem federacji WBA w wadze super średniej, Andre Wardem (22-0, 13 KO).

- Bardzo chciałbym dostać rewanż z Lucianem Bute, gdyż jestem przekonany, że tym razem mógłbym go pokonać. W tej chwili jestem jednak skoncentrowany na zdobyciu pasa WBA i jeśli pokonam Warda, wówczas przede mną otworzą się nowe możliwości, w tym rewanż z Bute - zakończył zwycięzca programu "The Contender".

VINNY MADDALONE NA KONFERENCJI PRASOWEJ

Mike Gladysz, Nagranie własne

2010-10-18



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 6902 gości
oraz 102 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA