MALIGNAGGI: 'STAWIAM PIENIĄDZE NA KHANA, NIE ZAMIERZAM KOŃCZYĆ KARIERY'

Kilka dni temu informowaliśmy, że Paul Malignaggi (27-4, 5 KO) zmienia kategorią wagową. Obecnie pięściarz będzie występował w limicie dywizji półśredniej, a promocją jego osoby zajmie się Oscar De La Hoya i jego Golden Boy Promtions. Udało nam się porozmawiać z "Magikiem" na kilka interesujących tematów.

Amerykanin o włoskich korzeniach wspomniał nam o legendarnym "Złotym Chłopcu", o swojej porażce z Amirem Khanem. Zawodnik przyznał również, że Jan Zaveck i jego pas IBF może okazać się łakomym kąskiem w przyszłości. Zapraszamy do lektury wywiadu z byłym mistrzem świata, mierzącym w przeszłości swe siły z takimi pięściarzami jak: Ricky Hatton, Juan Diaz, Miguel Cotto czy wspomniany już Amir Khan.

- Niedawno pojawiła się informacja, że zdecydowałeś się na przejście do kategorii półśredniej. Co Cię skłoniło do podjęcia tej decyzji?
Paulie Malignaggi
: Zdecydowałem się na ten krok ponieważ od jakiegoś czasu miałem problem ze zrobieniem limitu 140 funtów. Dzieję się tak gdy stajesz się starszy. Takie okoliczności wymuszają zmianę kategorii wagowej na wyższą. Zatem od teraz będę walczył w kategorii półśredniej.

- Masz 29 lat, wciąż nie jesteś starym zawodnikiem. Jakie są Twoje plany na przyszłość? Twoim marzeniem jest zostać mistrzem świata w dywizji do 147 funtów?
PM: Niedługo skończę trzydziestkę, wiec nie jestem już młodzieniaszkiem (śmiech). Zgadza się, zostać mistrzem w nowej dla mnie kategorii to moje marzenie, głęboko wierze w realizację tego planu. Będę miał dużo zajęć na głowie w najbliższym czasie… Niedługo w produkcji pojawi się nowy film, w którym występuję. To jest gangsterska historia, ja będę grał jedną z głównych ról. Tym sposobem spełniam swoje marzenie nie związane z boksem.

- Po Twojej walce z Khanem pojawiały się informacje wskazujące na ogromne problemy ze zrobieniem wagi. Faktycznie było aż tak ciężko?
PM
: Tak, to prawda. Niesamowicie zmagałem się z tym problemem już przed drugą walką z Juanem Diazem (zwycięstwo na punkty przyp.red.). Kłopoty pogłębiły się okropnie przed walką z Amirem Khanem. Wyciągam z tego tylko jeden wniosek, nigdy już nie wrócę do dywizji junior półśredniej. To są konkretne powody przez które znajduję się teraz w kategorii półśredniej.

- Obecnie jesteś zawodnikiem Golden Boy Promotions. Przybliż kibicom w Polsce Twoją współpracę z tą grupą promotorską, i osobę samego Oscara De La Hoi.
PM
: Czuje się jakbym wszystko zaczynał od początku. Jestem więcej niż szczęśliwy z faktu, że współpracuję z Golden Boy Promotions. Wydaje mi się, jakbym był członkiem wielkiej rodziny. Przyjęto mnie z otwartymi ramionami. Co do samego Oscara, to człowiek biznesu. On wszystko dopina na ostatni guzik. Nie mogę się doczekać, by móc rozpocząć z nim współpracę. To będzie niesamowite przeżycie.

- Kategoria półśrednia jest bardzo mocno obsadzona, ogromny jest tu wysyp znakomitych pięściarzy. Nowa kategoria nie będzie dla Ciebie za ‘ciężka’?
PM
: Nie ma znaczenia czy będzie dla mnie ciężka. Przybrałem na wadzę. Mogłem odejść na emeryturę albo zmienić kategorię wagową. Nie jestem jeszcze gotów skończyć swojej przygody z boksem. Wszyscy zmieniają dywizje wagowe. Oscar De La Hoya, Manny Pacquiao, Floyd Mayweather, Miguel Cotto i lista ciągnie się dalej. To nie jest żadne wyjątkowe przedsięwzięcię. Kiedy stajesz się starszy takie działanie jest standardowe.

- Mistrzem świata IBF w nowej dla Ciebie kategorii wagowej jest dobrze znany polskim kibicom Jan Zaveck. Może walka o ten tytuł byłaby interesującą opcją dla Ciebie?
PM
: Myślę o tym tytule, oczywiście. Jednak na początku muszę wczuć się w nowe okoliczności. Na tę chwilę nie wybiegam aż tak daleko w przyszłość, myśląc o mistrzowskich walkach. Jednak muszę przyznać Ci rację, to jest interesująca opcja.

- Ostatni pojedynek stoczyłeś z Amirem Khanem- wschodzącą gwiazdą brytyjskiego boksu. Dlaczego przegrałeś tę walkę? Jaka jest Twoja opinia na temat Amira?
PM
: Khan to wyśmienity bokser. Tamtego wieczoru pokazał znakomite show. On będzie stanowił o sile swojej kategorii. Nie będę zasłaniał się żadnymi wymówkami. Khan jest świetny i miał wtedy swój wieczór.

- Jeszcze jedno pytanie odnośnie Khana. 12 grudnia stoczy on interesujący bój z piekielnie mocno bijącym Marcosem Maidaną. Mamy być przygotowani na wielkie grzmoty? Jaki jest Twój typ?
PM
: Postawię moje pieniądze na Khana.

- Wielkie dzięki za wywiad.
PM
: Dzięki. Sprawdźcie mojego twittera twitter.com/paulmalignaggi.

Rozmawiał: Piotr Jagiełło

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Daro603
Data: 07-10-2010 13:32:31 
Paul to nawet dobry bokser...
Dał dwie świetne walki z Juan-em Diaz-em.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.