DARCHINYAN: UWIELBIAM WALKI Z MEKSYKANAMI

- Najpierw chcę wygrać ten turniej, ale kiedy już to zrobię, chciałbym przejść o dwie kategorii w górę, do dywizji piórkowej - taką niespodziewaną deklarację złożył wczoraj Vic Darchinyan (35-2-1, 27 KO), były król kategorii muszej i super muszej, który przygotowuje się właśnie do czteroosobowego turnieju w wadze koguciej.

Ormianin z australijskim paszportem jest zachwycony możliwością wzięcia udziału w tym przedsięwzięciu, bo jak sam twierdzi, dotąd był unikany przez innych bokserów - Zawsze chciałem mierzyć się tylko z najlepszymi, a w tym turnieju wezmą udział najlepsi bokserzy wagi koguciej - uważa bokser.

W swoim pierwszym występie w tych zawodach, Darchinyan skrzyżuje rękawice z Abnerem Maresem (20-0-1, 13 KO) - To młody, ale naprawdę dobry zawodnik. Jak każdy Meksykanin wyjdzie na ring żeby walczyć i dlatego właśnie uwielbiam mierzyć się z Meksykanami. To prawdziwi wojownicy. Moim prawdziwym celem jest jednak rewanż z Josephem Agbeko w wielkim finale. Przegrałem z nim za pierwszym razem, ponieważ za bardzo chciałem go znokautować i zapłaciłem za to. W rewanżu będę już boksować mądrze i pokażę na co tak naprawdę mnie stać zakończył Darchinyan.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.