REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-09-18

 

JAMES DeGALE - WSCHODZĄCA GWIAZDA

Wojciech Czuba, Sport

2010-09-18

Zapraszam na wywiad ze złotym medalistą olimpijskim w wadze średniej z Pekinu, Jamesem DeGale'em (7-0, 5 KO). 24-letni pięściarz z Londynu już dzisiaj wieczorem na gali w Birmingham zmierzy się z Carlem Dilksem  (14-2, 5 KO) w oficjalnym eliminatorze do tytułu mistrza Wielkiej Brytanii kategorii super średniej. Zobaczmy co do powiedzenia miał ten niezwykle obiecujący pięściarz. Przeczytajmy o jego planach podboju swojej dywizji, sporze z dawnym kolegą, treningach z Floydem Mayweatherem, a także dlaczego jego mama ciągle trzyma go twardą ręką za kark.

- Jak się czujesz na kilka godzin przed ważną dla ciebie walką?
James DeGale: Czuję się świetnie. Miałem naprawdę wyczerpujący i ciężki obóz przygotowawczy, a także wymagające sparingi, dlatego o formę jestem spokojny. Teraz nie mogę się tylko doczekać aby się już znaleźć w ringu. Tydzień temu zakończyłem obóz i dbałem wyłącznie o wagę, wykonałem naprawdę ciężką robotę, więc teraz chcę tylko wejść w końcu do ringu i walczyć.

- Twój oponent, Carl Dilks, to wymagający przeciwnik. Wielu uważa, że on już powinien być brytyjskim mistrzem.
JD: Też tak uważam. Według mnie on pokonał wtedy Charlesa Adamu w grudniu zeszłego roku. On jest dobry, żywiołowy, taki solidny przeciwnik, ale w boksie zawodowym są różne poziomy i ja jestem o poziom wyżej niż on. Zamierzam to udowodnić dzisiaj wieczorem.

KONECNY NOWYM MISTRZEM EUROPY W JUNIOR ŚREDNIEJ

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Lukas Konecny (45-3, 22 KO) dotrzymał słowa i znokautował Matthew Halla (23-3, 16 KO) w pojedynku otwierającym transmisję z gali "Magnificent Seven". Walka trwała niespełna sześć rund. Niemal wszystkie odsłony wyglądały tak samo. Pięściarze od razu przechodzili do półdystansu, gdzie w pierwszej minucie górował Anglik, a mniej więcej od połowy każdego starcia kontrolę przejmował Czech.

Kluczem do zwycięstwa okazały się ciosy na korpus. Od czwartej rundy Konecny coraz częściej trafiał prawym sierpowym na tułów. Koniec nastąpił w szóstej odsłonie, gdy podczas długiej wymiany wyraźną przewagę uzyskał Czech. Konecny spychał przeciwnika do coraz głębszej obrony, a seria ciosów bitych w różnych płaszczyznach zakończona kapitalnym lewym sierpowym na dół zmusiła Halla do przyklęknięcia. 26-letni Anglik podniósł się szybko, ale chwilę później znów wylądował na macie ringu, a pojedynek został przerwany. Lukas Konecny, dla którego było to dziewiąte zwycięstwo z rzędu, zdobył wakujący pas EBU w wadze junior średniej.

CHISORA PONOWNIE LEPSZY OD SEXTONA

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Choć Sam Sexton (13-2, 6 KO) prawdopodobnie nigdy nie był tak dobrze przygotowany, to i tak nie zdołał zrewanżować się Dereckowi Chisorze (14-0, 9 KO) za porażkę z 2008 roku i ponownie przegrał przez techniczny nokaut - tym razem na kilka sekund przed gongiem kończącym dziewiąte starcie.

Przez większość czasu pojedynek toczył się pod dyktando "Del Boya", choć trzeba przyznać, że Sexton znakomicie operował lewym prostym, który często lądował na twarzy Chisory. Dereck od początku dążył jednak do walki w półdystansie, gdzie zdecydowanie dominował nad swoim przeciwnikiem. W drugiej części pojedynku rozluźniony Chisora całkowicie przejął kontrolę nad wydarzeniami w ringu i w dziewiątej rundzie przypuścił zdecydowany atak.

Mniej więcej na minutę przed gongiem "Del Boy" po raz pierwszy zranił rywala, postanowił więc nie wypuszczać okazji z rąk i zakończyć walkę przed czasem. Zamroczony Sexton oparł się o liny, gdzie przyjął kolejnych kilka bomb i sędzia przerwał pojedynek na parę sekund przed końcem dziewiątej odsłony. Zwycięski Chisora do pasa mistrza Wielkiej Brytanii w wadze ciężkiej dorzucił tytuł Wspólnoty Brytyjskiej.

DIRRELL ZWYCIĘŻA W POWROCIE

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Ubiegłej nocy Anthony Dirrell (19-0, 16 KO) wrócił do ringu po ponad rocznej przerwie. Obdarzony znakomitymi warunkami fizycznymi pięściarz znokautował Jimmy'ego Campbella (11-5, 8 KO) w końcówce pierwszej rundy. W trzeciej minucie walki Dirrell zranił przeciwnika lewym sierpowym, po czym posłał go na matę ringu prawym prostym.

Nie była to pierwsza długa przerwa w karierze młodego Amerykanina. Anthony nie boksował od grudnia 2006 do października 2008, po tym jak na początku 2007 roku zdiagnozowano u niego chłoniaki nieziarnicze. Młodszy brat uczestnika Super Six przeszedł wówczas dziesięcznomiesięczną chemioterapię i zdecydował się na powrót między liny.

DWA BRĄZOWE MEDALE POLEK

Janusz Stabno, pzb

2010-09-18

Z dwoma brązowymi medalami – które wywalczyły Karolina Michalczuk i Karolina Graczyk – powróci nasza reprezentacja narodowa kobiet z VI Mistrzostw Świata, rozgrywanych w barbadoskim Bridgetown.

Jako pierwsza z naszych zawodniczek w spotkaniach półfinałowych walczyła Karolina Michalczuk (54 kg), która skrzyżowała rękawice z Eleną Savelyevą (RUS). Inauguracyjna runda tego pojedynku przebiegała pod kontrolą naszej zawodniczki, która wygrała ją 2:1. Następne starcia padły jednak punktowym łupem rywalki naszej reprezentantki, która zwyciężała kolejno: 2r.-5:1; 3r.-3:1 oraz 4r.-5:1. I cały pojedynek 14:5.  Niezależnie od przegranej należy podkreślić, że jest to trzeci medal Karoliny Michalczuk wywalczony w championacie światowym, co już samo w sobie stanowi wybitne osiągnięcie.

Druga z naszych półfinalistek tegorocznych MŚ – Karolina Graczyk (60 kg) – w swojej walce o awans do finału spotkała się z Cheng Dong (CHN) 12:3, z którą walczyła już w tym roku na turnieju o Puchar Premiera w Ankarze. W Turcji na punkty zwyciężyła Polka. W Bridgetown jako zwyciężczyni z ringu schodziła Chinka, która wygrała wyraźnie 3 z 4-ech rund (1r.- 5:2; 2r.-4:0 ; 3r.- 2:0 dla Chinki oraz  4r.- 1:1), uzyskując korzystny dla siebie końcowy bilans punktowy 12:3.

MORA NIE ZMIEŚCIŁ SIĘ W LIMICIE

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-18

Wczoraj odbyło się oficjalne ważenie przed galą HBO PPV w Staples Center w Los Angeles. Zawiódł jeden z głównych bohaterów, Sergio Mora (22-1-1, 6 KO), który nie zdołał osiągnąć limitu 154 funtów. "Latynoski Wąż" przekroczył górną granicę o trzy funty, aktualnie czekamy na decyzję organizatorów, którzy powinni roztrzygnąć czy zwycięzca "Contendera" dostanie dodatkowy czas na "zrobienie" wagi, czy też przystąpi do walki z nadwagą, co będzie go kosztować utratę 20% honorarium. Legendarny "Sugar" Shane Mosley (46-6, 39 KO) nie miał najmniejszych problemów z limitem dywizji junior średniej.

Młodziutki Saul "Canelo" Alvarez (33-0-1, 25 KO) wniósł na wagę tylko 150,5 funta, a jego rywal, doświadczony Carlos Manuel Baldomir (45-12-6, 14 KO), zanotował 153,4. Dwaj pięściarze noszący przydomek "Vicious" mieli spotkać się w umownym limicie 142 funtów, lecz tylko Victor Ortiz (27-2-1, 21 KO) wywiązał się z kontaktu. Vivian Harris (29-4-1, 19 KO) jakiś czas temu zażądał, by przegrany przestał używać pseudonimu, ale nie przystąpi do walki, jeżeli w ciągu kilku godzin nie straci 1,5 funta - bo o tyle przekroczył górną granicę. Antonio Escalante (24-2, 15 KO) i Daniel Ponce De Leon (39-2, 32 KO), którzy zaboksują w eliminatorze do pasa WBO wagi piórkowej, bez problemów zmieścili się w limicie dywizji. Pierwszy wniósł na wagę idealne 126 funtów, drugi był o 0,2 funta lżejszy.

ANGLICY WIERZĄ W MACCĘ

Redakcja, BBC Sport

2010-09-18

Choć wielu ma wciąż wątpliwości co do wytrzymałości na ciosy Enzo Maccarinelli (32-4, 25 KO), to jednak Brytyjczycy wierzą w jego zwycięstwo nad mocno bijącym Alexandrem Frenkelem (22-0, 17 KO).

- Frenkel ma nawet lepszy procent wygranych przed czasem, ale według mnie pojedynek potrwa bardzo krótko, a lepszy okaże się Maccarinelli, który szybko pokonał trzech kolejnych rywali i jest na fali wznoszącej. Jest pewny i zmobilizowany by powrócić tam gdzie był kiedyś, a z takim nastawieniem może pokonać każdego naświecie - uważa były rywal Darka Michalczewskiego, komentujący boks dla BBC Nicky Piper

- Enzo po porażce z Haye'em był po prostu cieniem samego siebie, stąd też przyszły kolejne porażki. Teraz powrócił w wielkim stylu iznów wygra. Musi tylko unikać wymian z Frenkelem i robić swoje - dodał z kolei były champion IBF w dywizji junior ciężkiej, Glenn McCrory.

Przypomnijmy, iż polscy kibice będą mieli okazję obejrzeć galę z Birmingham na żywo na antenie Polsatu Sport Extra. Początek transmisji już od 19:30.

WAŻENIE PRZED 'MAGNIFICENT SEVEN'

Leszek Dudek, frankwarren.tv

2010-09-18

DeGALE NOKAUTUJE W KONTROWERSYJNYCH OKOLICZNOŚCIACH

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Złoty medalista olimpijski z Pekinu, James DeGale (8-0, 6 KO), zastopował Carla Dilksa (14-3, 5 KO) kilka sekund przed końcem pierwszej odsłony.

Od początku walka toczyła się pod dyktando znakomitego 24-latka. "Chunky" zmieniał pozycję i kłuł przeciwnika ciosami prostymi. Gdy mniej więcej w połowie rundy zaczął dokładać do tego szybkie kombinacje, Dilks zupełnie się pogubił. "Dynamite" dał zepchnąć się na liny, gdzie lekko zamroczony starał się odpowiadać, lecz sędzia Howard John Faster postanowił (zdecydowanie przedwcześnie) przerwać walkę. Tym samym do posiadanego pasa WBA International DeGale dorzucił tytuł mistrza Wielkiej Brytanii w wadze super średniej.

DeGALE PEWNIAKIEM UNIBETU

Redakcja, UNIBET

2010-09-18

W tym wypadku specjaliści nie mają żadnych wątpliwości, stawiając złotego medalistę olimpijskiego z Pekinu w roli murowanego faworyta.

TYPUJ I WYGRYWAJ Z UNIBETEM

Kurs na wygraną Jamesa DeGale'a (7-0, 5 KO) wynosi 1.11, podczas gdy na zwycięstwie jego przeciwnika, Carla Dilksa (13-2, 5 KO), można aż sześciokrotnie pomnożyć postawione pieniądze. Jak to zwykle bywa - najbardziej opłacalne jest prawidłowe wytypowanie remisu, za który UNIBET płaci 33 złote od każdej postawionej złotówki.

60 SEKUND Z VIVIANEM HARRISEM

Wojciech Czuba, Boxing News

2010-09-18

Szybki wywiad z byłym mistrzem świata Vivianem Harrisem (29-4-1, 19 KO), który już dzisiaj w nocy wejdzie do ringu z niebezpiecznym i głodnym sukcesów mańkutem, 23- letnim Victorem Ortizem (27-2-1, 21 KO). Czy doświadczony Vivian, czołowy pięściarz kategorii junior półśredniej na świecie, będzie w stanie odprawić z kwitkiem młodego wilka Ortiza? Zobaczymy - tymczasem poniżej przedstawiamy wywiad, który pozwoli poznać lepiej tego sympatycznego zawodnika z Gujany.

- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?

Vivian Harris: Miałem wtedy 11, albo 12 lat.

- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
VH: Na początku nie chciałem trenować boksu, tylko piłkę nożną. Jednakże po jakimś czasie poszedłem na salę treningową i zacząłem przygotowywać się do jakiś zawodów. Wygrałem je i pamiętam, że na drugi dzień napisali o tym w gazetach. Nigdy nie zapomnę tego wspaniałego uczucia, gdy o sobie wtedy czytałem.

LEGENDARNI PIĘŚCIARZE: EVANDER HOLYFIELD

Leszek Dudek, youtube.com

2010-09-18

WYGRANE LEE ORAZ HERNANDEZA

Redakcja, Informacja własna

2010-09-18

W nocy z piątku na sobotę doszło za oceanem do dwóch ciekawych pojedynków.

Występujący w wadze średniej Andy Lee (23-1, 17 KO) już na starcie ma małą przewagę nad rywalami, bo w jego narożniku zasiada sławny Emanuel Steward. Po wpadce z Bryanem Verą pięsciarz z Irlandii (na zdjęciu) zanotował właśnie ósmą kolejną wygraną, stopując w ósmej rundzie Michaela Walkera (19-5-2, 12 KO).

Z kolei w dywizji półśredniej Freddy Hernandez (29-1, 20 KO) potwierdził krążącą o nim opinię groźnego punchera w konfrontacji z cenionym Mike'em Anchondo (30-3, 19 KO).

Były mistrz świata federacji WBO ostro ruszył od pierwszej minuty do ataku, ale w czwartej rundzie nadział się na potężną kontrę z prawej ręki Hernandeza i bezbronny, zamroczony przy linach, przyjął jeszcze kilka mocnych uderzeń zanim doświadczony sędzia Robert Byrd zdecydował się go poddać.

MATEUSZ MALUJDA PO ZAWODOWYM DEBIUCIE

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-09-18

ŁUKASZ MACIEC PO WOJNIE Z UKEHEM

Piotr Jagiełło, Nagranie własne

2010-09-18

HAYE O SEXTON vs CHISORA II

Redakcja, Sky Sport

2010-09-18

Słynący z "wielkiej gęby" David Haye (24-1, 22 KO) stwierdził w wywiadzie dla Sky Sport, że podoba mu się styl bycia i promocji Derecka Chisory (13-0, 8 KO), który już za kilka godzin po raz drugi skrzyżuje rękawice z robiącym ostatnio furorę Samem Sextonem (13-1, 6 KO).

- Wygrał pierwszą walkę i zapewne ma w głowie odpowiedni plan by dokonać tego po raz drugi. Jest młodszy, bardziej mu zależy na wygranej, a do tego robi wokół swojej osoby dużo pozytywnego szumu. Podoba mi się ta forma promocji. Z zainteresowaniem obejrzę ich rewanż - powiedział aktualny mistrz świata federacji WBA wagi ciężkiej.

SALETA DUSI

Redakcja, Informacja własna

2010-09-18

Przemek Saleta przez moment był na skraju porażki przed czasem, ale przetrwał opresję i udusił Marcina Najmana w pierwszej rundzie.

WSZYSTKO O KSW 14 NA SPORTY-WALKI.ORG

Po walce nie szczędził rywalowi gorzkich słów, znęcając się nad pokonanym rywalem.

PAVLIK W DOBREJ FORMIE JESZCZE PRZED PRZYGOTOWANIAMI

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-18

Były mistrz wagi średniej, Kelly Pavlik (36-2, 32 KO) rozpoczął obóz przygotowawczy w znacznie lepszej formie, niż przed walką z Sergio Martinezem (45-2-2, 24 KO). "Duch" ważył wtedy 195 funtów, teraz ok. 10 kilogramów mniej.

Pavlik wróci między liny 13 listopada na gali Pacquiao-Margarito. Jego przeciwnikiem będzie solidny Daniel Edouard (23-3-2, 14 KO)

- Przed pojedynkiem z Martinezem musiałem zbijać cztery funty jeszcze w dniu, w którym odbywała się walka. Miałem na to pięć godzin, ale w grę nie wchodziła sauna. Nie miałem już czego wypocić. Teraz czuję się wypoczęty. Po kwietniowej porażce powiedziałem wszystkim, że będę odpoczywał całe lato. Psychicznie i fizycznie jestem gotowy do powrotu - powiedział Pavlik.

Najbliższy pojedynek "Ducha" odbędzie się w umownym limicie 164 funtów. Kelly ma więc dwa miesiące na zrzucenie jedenastu funtów, co nie powinno stanowić żadnego problemu.

- Te cztery funty robią ogromną różnicę. To cały jeden wieczór i poranek bez ciężkiego treningu przed samą walką. Nie wiemy co będzie po starciu z Edouardem. Zamierzam wrócić na ring, stoczyć dobrą walkę i w imponującym stylu zastopować rywala. Potem zobaczymy jak rozwinie się sytuacja - oznajmił pięściarz.

WILCZEWSKI PO ŁATWYM ZWYCIĘSTWIE NAD PENĄ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-09-18

MARLENA SZYKUJE SIĘ DO TURNIEJU

Katarzyna Drwal, Informacja własna

2010-09-18

Obozy Młodzieżowej Kadry Narodowej Kobiet odbyły się w Grudziądzu. Pierwszy od 25 lipca do 7 sierpnia. Drugi od 16 do 27 sierpnia. Młode kadrowiczki miały niezły wycisk. - Treningi były cztery razy dziennie. O ósmej był pierwszy trening. Biegałyśmy po siedem, osiem kilometrów. Później technika boksu, następnie ćwiczenia z przyborami. Pierwsze dni były straszne. Miałam zakwasy i nie mogłam się ruszać. Później już się wdrożyłam więc było w porządku. Nie było dużo sparingów. Pracowałyśmy nad kondycją - opowiada Marlena Mańkowska.

Razem z czterdziestoma dziewczętami było też czterech trenerów. Między innymi Marek Węgierski powołany do funkcji trenera Kadry Narodowej Kobiet Młodzieżowej i Juniorskiej. Niespodzianką był też przyjazd Leszka Piotrowskiego, trenera Kadry Olimpijskiej Kobiet. - Współpraca przebiegała bardzo dobrze. Motywacja była duża, kiedy tacy trenerzy nam się przyglądali. Wytykali też błędy, które korygowaliśmy podczas sparingów, których na drugiej kadrze było dużo więcej. Bardzo dobrą rzeczą było też ich nagrywanie. Przy oglądaniu łatwo wyciągać wnioski i skorygować błędy. Ogólnie to obozy bardzo mi pomogły. Czuję się silniejsza o wiedzę techniczną. Kondycja też podskoczyła, a waga spadła - stwierdza zawodniczka Paco.

SALETA MA ZAMIAR SKOŃCZYĆ PO BOKSERSKU

Przemysław Osiak, sporty-walki.org

2010-09-18

Zapraszamy na starszy wywiad z Przemysławem Saletą, który jest pewny swego zwycięstwa na dzisiejszej gali KSW 14 z innym byłym bokserem, Marcinem Najmanem. Przemek nie ma zamiaru walczyć według zasad mieszanych sportów walki i jak zapowiada, nie będzie stosować duszeń czy walki w parterze. Gdy jego przeciwnik upadnie, spokojnie poczeka aż "El Testosteron" wstanie i skończy ten pojedynek w stójce.

WSZYSTKO O MMA I RELACJA Z KSW 14 - NA SPORTY-WALKI.ORG >>

BROOK WYGRYWA PRZED CZASEM

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Na gali w Birmingham Kell Brook (22-0, 15 KO) zanotował siódme z rzędu zwycięstwo przed czasem. Tym razem pogromca Krzysztofa Bieniasa miał nieco szczęścia, bowiem pojedynek wcale nie chylił się ku końcowi, gdy w piątej odsłonie po lewym podbródkowym utworzyło się rozcięcie przy prawym oku Michaela Jenningsa (36-3, 17 KO).

Po konsultacji z lekarzem sędzia ringowy zdecydował się na przerwanie pojedynku. Brook obronił pas WBO Inter-Continental oraz zdobył pas mistrza Wielkiej Brytanii w wadze półśredniej.

COTTO vs CHAVEZ DOPIERO WIOSNĄ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-18

Bob Arum potwierdza, że trwają prace nad organizacją gali, na której Miguel Angel Cotto (35-2, 28 KO) i Julio Cesar Chavez Jr. (41-0-1, 30 KO) mieliby wystąpić w oddzielnych walkach.

Początkowo pięściarze mieli spotkać się w ringu 4 grudnia, ale Arum zmienił zdanie, po dojściu do wniosku, że to za krótki odstęp po występie Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Szef Top Rank uważa, że znacznie korzystniejsze będzie doprowadzenie do starcia Cotto-Chavez wiosną 2011 roku.

Arum nie rezygnuje jednak z grudniowej gali, na której zamierza pokazać Cotto w starciu z Kermitem Cintronem (32-3-1, 28 KO), a Chaveza z Pawłem Wolakiem (27-1, 17 KO). Jeżeli walka dwóch portorykańskich pieściarzy nie dojdzie do skutku, wówczas na miejsce "El Asesino" wskoczyć może Vanes Martirosyan (28-0, 17 KO).

- Umieścimy ich na jednej gali, a jeśli obydwaj wygrają, to zmierzą się wiosną. Zrobienie kolejnego wielkiego pojedynku kilka tygodni po walce Pacquiao byłoby błędem. Na początku 2011 roku zainteresowanie tą walką zdecydowanie wzrośnie - twierdzi Arum.

ZMOTYWOWANY ULRICH WRACA NA RING

Redakcja, boxrec

2010-09-18

15 października 2005 roku Thomas Ulrich (wtedy 28-1, 19 KO) stanął naprzeciw Tomka Adamka (wtedy 29-0, 20 KO), starając się mu odebrać tytuł WBC wagi półciężkiej. Wszystko skończyło się dla niego bardzo ciężkiem nokautem w szóstej rundzie po straszliwym prawym sierpowym "Górala" (patrz foto). Potem Niemiec jeszcze pretendował do pasa WBO, ulegając na punkty Zsoltowi Erdei'owi. W sumie Thomas trzykrotnie sięgał po mistrzostwo Europy, ale po ciężkich nokautach z rąk Yuri Barashiana oraz Nicolasa Plotinsky'ego, dokładnie półtora roku temu, zdecydował się zakończyć karierę.

Po dłuższym odpoczynku Ulrich (31-5, 21 KO) postanowił jednak po raz kolejny stanąć na macie ringu i wznowił treningi. 35-letni dziś Niemiec wziął sobie ostatnie porażki mocno do serca, bowiem mając w przeszłości problemy z uzyskaniem limitu dywizji półciężkiej, teraz powróci do akcji mocno odchudzony - w kategorii super średniej.

Thomas pojawi się po raz pierwszy od powrotu 9 października podczas gali w Hamburgu, gdzie zaboksuje z nieznanym jeszcze rywalem na dystansie ośmiu rund.

CLEVERLY ZASTOPOWAŁ MURATA

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Znakomicie zaprezentował się brytyjskiej publiczności półciężki Nathan Cleverly (20-0, 10 KO), który przed momentem w imponujacym stylu pokonał Karo Murata (22-1, 13 KO). Po dziewięciu bardzo dobrych, obfitujących w wymiany rundach sędzia ringowy za radą lekarza postanowił poddać rozbitego Niemca.

Do czasu przerwania walki Cleverly zdołał wyrobić sobie bezpieczną, kilkupunktową przewagę. Pojedynek toczył się głównie w półdystansie, gdzie znakomicie radził sobie rosły Walijczyk. Murat ograniczał się do obron i kontr, lecz dziś było to zdecydowanie za mało, by choć na chwilę spowolnić Cleverly'ego.

Jedyny widoczny kryzys, gdy wydawało się, że Walijczyk powoli opada z sił, miał miejsce w czwartej odsłonie. Po jej zakończeniu Nathan otrzymał reprymendę od trenera i kolejne starcie rozpoczął bijąc spokojnie z dystansu, co jednak nie trwało długo. W piątej i szóstej rundzie na ringu rozgorzała prawdziwa wojna na wyniszczenie, w której prym wiódł Cleverly. Zepchnięty do defensywy Murat od czasu do czasu groźnie kontrował lewym sierpowym, ale nie był w stanie zrobić krzywdy wyjątkowo zmotywowanemu przeciwnikowi.

W dziewiątej rundzie Murat po raz drugi wypluł szczękę, by dostać dodatkowych kilka sekund odpoczynku, lecz natychmiast po wznowieniu walki Cleverly zaatakował i zepchnął go na liny. Sędzia zdecydował się na przerwanie pojedynku natychmiast po gongu rozpoczynającym dziesiąte starcie. Nathan Cleverly pretendentem do pasa WBO w wadze półciężkiej!

HOLYFIELD: TYSON ODRZUCIŁ OFERTĘ OPIEWAJĄCĄ NA 35 MILIONÓW

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-18

Wielokrotny mistrz świata w kategoriach cruiser i ciężkiej, Evander Holyfield (43-10-2, 28 KO), zaprzeczył plotkom, jakoby trwały negocjacje dotyczące jego trzeciego starcia z Mike'm Tysonem (50-6, 44 KO).

Blisko 48-letni pięściarz potwierdził jednak, że Don King długo usiłował namówić "Iron Mike'a" do powrotu na ring. Oferta promotora opiewała na $35 milionów, ale Tyson zdecydowanie odmówił.

- Don King nadal uważa, że zdoła namówić Tysona, ale Mike nie zgodzi się tylko po to, by zainkasować sowitą wypłatę. On nie chce już boksować, a odrzucenie oferty opiewającej na $35 milionów wymaga naprawdę wiele samozaparcia. Mówiło się o naszej trzeciej walce, każdy z nas miał zarobić ogromne pieniądze, ale Mike pokazał charakter. Zawsze będę go za to szanował - powiedział "The Real Deal", który dwukrotnie wygrywał z "Bestią".

HAYE RADZI JAK POKONAĆ MACCĘ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-18

Mistrz federacji WBA w wadze ciężkiej, David Haye (24-1, 22 KO), udzielił Alexandrowi Frenkelowi (22-0, 17 KO) kilku wskazówek, które mogą okazać się pomocne podczas dzisiejszej walki z Enzo Maccarinellim (32-4, 25 KO).

Haye zdemolował "Maccę" w przeciągu zaledwie dwóch rund na początku 2008 roku w pojedynku unifikacyjnym kategorii junior ciężkiej. Teraz "Hayemaker" radzi Frenkelowi dobrze się bronić i uważnie obserwować Enza, który słynie z siły i szybkości rąk. David twierdzi, że kluczem do zwycięstwa będą ciosy na głowę i utrudnianie zadania przeciwnikowi poprzez unikanie narożników i stania w miejscu.

NIEZWYKŁE VIDEO PROMUJĄCE HBO BOXING

Tomasz Ratajczak, youtube.com

2010-09-18

FRENKEL CIĘŻKO NOKAUTUJE 'MACCĘ'

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Choć wielu przepowiadało to od dawna, aż do siódmej rundy nic nie wskazywało na to, że kariera Enzo Maccarinelliego (32-5, 25 KO) w tak brutalny sposób dobiegnie końca. Po sześciu starciach "Macca" prowadził na punkty i poza nerwową pierwszą odsłoną, zdawał się kontrolować wszystko co dzieje się w ringu. Alexander Frenkel (23-0, 18 KO) wyraźnie odczuł mocne ciosy przeciwnika i cierpliwie czekał na swoją szansę, a ta nadarzyła się na minutę przed końcem siódmej rundy.

Enzo odsłonił się podczas ataku, a kontrujący lewy sierpowy  Frenkela posłał mistrza na deski. Ambitny pięściarz wstał i wyraził gotowość do kontynuowania pojedynku, a ringowy Erkki Meronen popełnił błąd dopuszczając wciąż zamroczonego "Maccę" do dalszej walki. Frenkel nie mógł wypuścić takiej okazji i błyskawicznie zadał trzy piekielne sierpowe - najpierw lewy, potem prawy i jeszcze jeden lewy. Maccarinelli z impetem upadł ponownie na matę ringu i przez kilka minut nie mógł dojść do siebie. Po odzyskaniu świadomości Enzo odpychał lekarzy podających mu tlen, na szczęście po chwili zdołał wstać i przy pomocy sekundantów udał się do swojego narożnika.

Zwycięski Frenkel zdobył pas mistrza Europy w wadze junior ciężkiej. Miejmy nadzieję, że Maccarinelli nie będzie myślał o kolejnym powrocie i zakończy udaną karierę, w czasie której sięgał m.in. po pas mistrza świata federacji WBO.

ALVAREZ I BALDOMIR PEWNI SWEGO

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-18

Ringowy weteran, Carlos Manuel Baldomir (45-12-6, 14 KO), zamierza obnażyć słabości młodziutkiego Saula Alavereza (33-0-1, 25 KO) na jutrzejszej gali w Staples Center w Los Angeles (Kalifornia).

- Sobotnia walka jest dla mnie jak wszystkie inne. Koniec zabawy, on ma przed sobą mistrza świata. Dzieciak ma tylko 20 lat, a ja użyję mojego doświadczenia i po ostatnim gongu uniosę ręce w górę. W przeszłości często bywałem na straconej pozycji, ale i tak wygrywałem - oświadczył 39-letni Argentyńczyk.

"Canelo" nie może zrozumieć dlaczego krytycy wypominają wiek jego rywalowi.

- Shane Mosley ma prawie 40 lat i nikt nic nie mówi, Bernard Hopkins ma 45, a i tak nikt nie może go pokonać. Ludzie zapominają, że ja mam dopiero 20 lat i każdy wielki pięściarz, jak Oscar De La Hoya, czy Julio Cesar Chavez, też musieli przebyć tę drogę. Baldomir walczył z najlepszymi. Wiem, że to niełatwy przeciwnik, ale muszę z takimi wygrywać, by dalej się rozwijać -powiedział Meksykanin.

SALETA KONTRA NAJMAN

Redakcja, sporty-walki.org

2010-09-18

Już za kilka minut w trakcie gali KSW 14 dojdzie do długo wyczekiwanej potyczki pomiędzy Przemysławem Saletą a Marcinem Najmanem.

Wszystkie informacje dotyczące łódzkiej gali, w tym walka Saleta vs Najman i Pudzianowski vs Esch znajdziecie na SPORTY-WALKI.ORG



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 5790 gości
oraz 87 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA