CHISORA PONOWNIE LEPSZY OD SEXTONA

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-09-18

Choć Sam Sexton (13-2, 6 KO) prawdopodobnie nigdy nie był tak dobrze przygotowany, to i tak nie zdołał zrewanżować się Dereckowi Chisorze (14-0, 9 KO) za porażkę z 2008 roku i ponownie przegrał przez techniczny nokaut - tym razem na kilka sekund przed gongiem kończącym dziewiąte starcie.

Przez większość czasu pojedynek toczył się pod dyktando "Del Boya", choć trzeba przyznać, że Sexton znakomicie operował lewym prostym, który często lądował na twarzy Chisory. Dereck od początku dążył jednak do walki w półdystansie, gdzie zdecydowanie dominował nad swoim przeciwnikiem. W drugiej części pojedynku rozluźniony Chisora całkowicie przejął kontrolę nad wydarzeniami w ringu i w dziewiątej rundzie przypuścił zdecydowany atak.

Mniej więcej na minutę przed gongiem "Del Boy" po raz pierwszy zranił rywala, postanowił więc nie wypuszczać okazji z rąk i zakończyć walkę przed czasem. Zamroczony Sexton oparł się o liny, gdzie przyjął kolejnych kilka bomb i sędzia przerwał pojedynek na parę sekund przed końcem dziewiątej odsłony. Zwycięski Chisora do pasa mistrza Wielkiej Brytanii w wadze ciężkiej dorzucił tytuł Wspólnoty Brytyjskiej.