REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-09-04

 

ROACH: ŁATWIEJ TRAFIĆ MARGARITO, NIŻ OSCARA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-04

Freddie Roach, szkoleniowiec Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO), nie obawia się rozmiaru Antonio Margarito (38-6, 27 KO), z którym jego podopieczny zaboksuje 13 listopada na Cowboys Stadium w Arlington (Teksas).

"Tony" mierzy ok. 180 cm i ma aż 185 cm zasięgu ramion, a wywodzący się z najniższych kategorii wagowych Filipińczyk ma zaledwie 169 cm wzrostu. Pomimo tego Roach uważa, że Margarito jest bardzo łatwy do trafienia, a "Pacman" uwielbia takich przeciwników.

W 2008 roku Manny boksował z Oscarem De La Hoyą (39-6, 30), który ma bardzo zbliżone do Meksykanina warunki fizyczne. "Golden Boy" nie sprawił Pacquiao żadnych problemów i został w narożniku po ósmej rundzie. W walce z Margarito Roach spodziewa się jeszcze większej dominacji swego podopiecznego.

- Jego bardzo łatwo trafić, dużo łatwiej niż Oscara. Margarito lubi wymiany i dużo w nich przyjmuje. Jeśli Manny nie ma problemów z trafianiem, to ja nie mam powodów by się martwić - powiedział Roach.

DORADCA PACQUIAO: MANNY NIE ZNIŻY SIĘ DO TEGO POZIOMU

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-04

Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) nie osiągnie zamierzonego celu i nie sprowokuje Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) do odpowiedzi na werbalny atak ze środy.

Michael Koncz, doradca Filipińczyka, twierdzi, że dzień, w którym "Pacman" zniży się do poziomu Floyda nigdy nie nadejdzie.

- Nie spodziewajcie się żadnej reakcji ze strony Manny'ego. To nagranie mówi samo za siebie. Jeśli Mayweather chce się tak bawić, to nikt mu nie zabroni. Jako sportowiec i polityk, Manny nie może deprecjonować niczyich racji i nie pozwoli sobie na taki wybryk. On po prostu nie zejdzie na tak niski poziom - twierdzi Koncz. - Wszyscy wiemy jak wielkie ego posiada Mayweather. Prawdopodobnie boli go to, że media poświęcają Manny'emu tyle uwagi, więc stara się to odwrócić swoimi sposobami.

Doradca jednego z dwóch najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe wypowiedział się również na temat najbliższej walki Pacquiao - oczywiście skupiając się na aspekcie biznesowym.

- Spodziewamy się 70,000 ludzi na stadionie. Na PPV walka powinna się sprzedać w ilości ok. 1,2 miliona.

ADAMEK: PODRÓŻE PO POLSCE

Redakcja, tomaszadamek.eu

2010-09-04

Kilka dni w Polsce spędziłem, głównie na spotkaniach rodzinnych. W środę wybrałem się do Warszawy, gdzie praktycznie cały dzień poświęciłem dziennikarzom. W restauracji Champions, słynącej nie tylko z ustawionego na środku sali ringu, odpowiadałem na dziesiątki pytań dziennikarzy. Były też inne miłe akcenty. Redaktor Naczelny magazynu GENTLEMAN Mariusz Pujszo wręczył mi przyznaną w czerwcu statuetkę GENTLEMANA 2010. Nie mogłem być na czerwcowej gali, na której wręczano statuetki, gdyż trenowałem w tym czasie do walki z Grantem - pisze na swoim blogu Tomasz Adamek (42-1, 27 KO).

Inny miły akcent pobytu w Warszawie, to spotkanie z wielkim fanem boksu Łukaszem Podgórskim, który na spotkanie ze mną przyjechał aż z Irlandii. Wyjechał autokarem w niedzielę, by ostatecznie w środę rankiem wraz z narzeczoną Natalią pojawić się w Warszawie. Łukasz świetnie się zna na boksie, oglądał prawie wszystkie moje walki. Twierdzi, że cała jego rodzina nastawia budzik po to, aby nie przegapić mojej walki. Marzenie o spotkaniu się ze mną, zdobyciu autografu na rękawicach oraz rozmowie ze mną spełniło się. Muszę przyznać,  że zabiegał o to spotkanie bardzo długo. Cieszą mnie tacy ludzie, to dla takich fanów boksu warto wchodzić do ringu i wygrywać walki. Łukasz jest świetnie zorientowany w światowym i polskim boksie. Nie przeszkadza mu nawet to, że mieszka i pracuje w Irlandii.

JACKIEWICZ: NIE PRZYPUSZCZAŁEM, ŻE KIEDYŚ DOSTANĘ WALKĘ O TYTUŁ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-09-04

WOJNOWSKI: 'OGT' ZAINTERESOWANA WALKĄ MASTERNAK-HUTKOWSKI

Marcin Mlak, Informacja własna

2010-09-04

Piotr Wojnowski to jedna z najważniejszych osób w O'Chikara Gmitruk Team. Pan Piotr zabrał głos w sprawie Mateusza Masternaka (20-0,15 KO) i jego potencjalnej walki z krajowym rywalem.

Mateusz  Masternak – walki  z innymi czołowymi polskimi zawodnikami?

- Jakieś 1,5 roku temu grupy prowadziły rozmowy na temat pojedynku pomiędzy Mateuszem Masternakiem, a Tomkiem Hutkowskim. "KP" była jednak bardziej zainteresowana pojedynkiem z Łukaszem Janikiem i taki pojedynek w końcu udało się zorganizować. "OGT" w dalszym ciągu jest jednak zainteresowana walką Masternak vs Hutkowski, w szczególności że Tomek jest posiadaczem młodzieżowego pasa WBC, a Mateusz jego wersji Interim. Słyszałem, że padały głosy, iż z tymi pasami jest trochę niezdrowa sytuacja, więc byłaby okazja tę sprawę wyprostować. Zresztą tak naprawdę nie chodzi o pas. Ci zawodnicy stworzyliby naprawdę ciekawe widowisko, a ich pojedynek cieszyłby się dużym zainteresowaniem kibiców i mediów.

Ciekawa byłaby również walka pomiędzy Mateuszem Masternakiem i Pawłem Kołodziejem. Obaj są wysoko w rankingach światowych i wygrana w takim pojedynku niewątpliwie sporo dawałby zwycięscy, natomiast przegrana nie oznaczałaby końca, czy załamania kariery. Bardziej oceniałbym to w kontekście budowania doświadczenia, które mogłoby pokazać na co kogo stać, nad czym trzeba jeszcze pracować itd. Gdyby pojawiła się okazja takiej walki zarówno Mateusz, jak i OGT byliby bardzo zainteresowani takim pojedynkiem.

Natomiast Krzysztof Włodarczyk jest na innym etapie kariery i chyba obecnie trudno byłoby o rolę pretendenta dla Mateusza. Na jednym z portali internetowych przeczytałem jednak wypowiedź Pana Andrzeja Wasilewskiego, że dla KP byłaby to najtańsza i najbezpieczniejsza opcja obrony pasa. Mateusz jest 10 w WBC, więc nie byłoby żadnych przeszkód w dobrowolnej obronie. My taką walkę bralibyśmy w ciemno.

PODEKSCYTOWANY PAJKIC

Redakcja, torontosun

2010-09-04

Jak już Was informowaliśmy, po dwóch zwycięstwach nad Grzegorzem Kiełsą, kolejny pojedynek stoczy dziś w nocy Neven Pajkic (13-0, 5 KO). Pochodzący z Bośni i Hercegowiny 33-letni pięściarz zmierzy się za kilkanaście godzin z mocno bijącym Raphaelem Butlerem (35-8, 28 KO) i jeśli wygra, już pod koniec następnego miesiąca wystąpi podczas gali w Belgradzie.

- To byłoby spełnienie moich marzeń, bo jeśli miałbym do wyboru boksować w Las Vegas i Belgradzie, bez zastanowienia wybrałbym Belgrad - wyjawił Pajkic (WBC #25).

NA ŻYWO Z LJUBLJANY

Redakcja, Informacja własna

2010-09-04

Do walki Rafała Jackiewicza (36-8-1, 18 KO) z Janem Zaveckiem (29-1, 17 KO) coraz bliżej. Póki co rozgrywane są pojedynki poprzedzające - oto ich wyniki:

półciężka - Predrag Radosevic (20-0, 8 KO) TKO 3 Thomas Hengstberger (14-29-3, 3 KO)
ciężka - Goran Delic (17-0, 3 KO) PKT 6 Attila Makula (3-6)
półciężka - Denis Simcic (24-1, 14 KO) TKO 9 Istvan Varga (17-12, 5 KO).

JACKIEWICZ DZIEŃ PRZED WALKĄ

Janusz Pindera, Rzeczpospolita

2010-09-04

Janusz Pindera z Rzeczpospolitej przeprowadził dzień przed walką wywiaz z Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO), który dzisiaj zawalczy z mistrzem świata federacji IBF wagi półśredniej, Janem Zaveckiem (29-1, 17 KO). Zapraszamy na najciekawsze fragmenty rozmowy.

- Rywal zapowiada wojnę i nokaut. Co mu pan odpowie?
Rafał Jackiewicz: Nie ma sensu się straszyć, przyjdzie na to czas w ringu. On jest pewny swego, ja też jestem przekonany, że wygram. Obaj wiemy, o co walczymy.

- O co pan walczy, to wiadomo. Stawką jest pas mistrza świata wagi półśredniej organizacji IBF należący do Zavecka...
Nie walczę o pas, tylko o swoje dalsze życie, o przyszłość swoją i moich bliskich. Dlatego postawiłem wszystko na jedną kartę. Nigdy nie tyrałem tak jak przed tym pojedynkiem, nigdy nie dbałem tak skrupulatnie o wagę. Limit wagi półśredniej miałem już w czwartek. W piątek po raz pierwszy od lat mogłem zjeść śniadanie przed walką, ważyłem 66,600 kg. Wszystko jest jak w bajce. Na nic nie narzekam, czekam na pierwszy gong.

- Zaveck będzie miał za sobą kilkanaście tysięcy widzów, nie boi się pan tego?
Niczego się nie boję: ani słoweńskich kibiców, ani Zavecka, choć mam świadomość, że to twardy gość i nie będzie łatwo go pokonać.

IBRAGIMOW Z DAWNYM RYWALEM 'GÓRALA'

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-09-04

Kariera Timura Ibragimowa (29-2-1, 16 KO) nabiera tempa. 35-letni pięściarz z Uzbekistanu dopiero co - niespełna dwa tygodnie temu - rozprawił się efektownie z niepokonanym wcześniej Gurcharanem Singhem, a już poznał kolejnego rywala. Będzie nim znany polskim kibicom z potyczki z naszym Tomkiem Adamkiem w Katowicach Luis Andres Pineda (21-8-1, 18 KO).

Zawodnicy zmierzą się na nietypowym dystansie dziewięciu rund, a stawką pojedynku będzie należący do Ibragimowa (WBA #12) pas NABA.

GRZEGORZ PROKSA TRENUJE W SŁOWENII

Redakcja, proksa.pl

2010-09-04

Od niedzieli Grzegorz Proksa przebywa w miejscowości Pluj w Słowenii, gdzie w GYMie Jana Zavecka sparuje z Lukasem Konecznym, który przygotowuje się do pojedynku o Mistrzostwo Europy w wadze półśredniej przeciwko Ryanowi Rhodesowi. Wczoraj był dzień przerwy od sparinu wykorzystany na trening pokazowy Jana Zavecka oraz Rafała Jackiewicza. - Sparingi przebiegają pomyślnie, w bardzo dobrych warunkach. Zarówno treningi jak i ludzie wokół bardzo mili, atmosfera przyjemna. Wczoraj swoje pokazowe treningi przeprowadzili zarówno Zaveck jak i Rafał. - Miałem okazję zamienić kilka słów z Rafałem, bardzo cieszy jego podejście do walki. Życzę mu powodzenia i z pewnością bede dopingował go w jego pojedynku w sobotę. Na co dzień jednak trenuje wraz z Zaveckiem i widzę, że również jest dobrze przygotowany do walki. Zapowiada sie wiec ciekawa walka.

W niedzielę Grzegorz wyjeżdza do Magdeburga na ostatni tydzień sparingów.

ZAVECK NIESTETY LEPSZY

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-09-04

Rafał Jackiewicz (36-9-1, 18 KO) znów pokazał niesamowity charakter, świetną obronę, ale to nie wystarczyło do odebrania tytułu IBF Janowi Zaveckowi  (30-1, 17 KO). Słoweniec wyglądał na dużo silniejszego i przede wszystkim bardziej agresywnego. Co prawda zdecydowana większość ciosów championa lądowała na szczelnej gardzie "Wojownika", ale Jan wyprowadzał ich naprawdę dużo, co na pewno robiło wrażenie na sędziach.

Po ostatnim gongu Leszek Jankowiak dał remis 114:114, ale dwaj pozostali sędziowie - dodajmy chyba sprawiedliwie, typowali zwycięstwo Zavecka 117:111.

MACIEC: JACKIEWICZ MA PRZEWAGĘ PSYCHOLOGICZNĄ

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2010-09-04

Prezentujemy kolejny typ na walkę mistrzowską pomiędzy Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO) i Dejanem Zaveckiem (29-1, 17 KO). Tym razem swoją prognozę na ten pojedynek wyjawił Łukasz Maciec (11-1, 2 KO). Utalentowany pięściarz z klubu PACO Lublin przyznaje, że wierzy w zwycięstwo naszego wojownika.

- Trzymam mocno kciuki za naszego rodaka. Rafał będzie miał ciężką przeprawę, bo Zaveck na pewno jest dobrze przygotowany. Stawiam na naszego zawodnika i liczę, że wygra. Z pewnością będę go mocno dopingował – powiedział "Gruby".

- Rafał jest bardzo doświadczonym zawodnikiem. Zna rywala i wie na co go stać. Wszystko zweryfikuje ring. Jackiewicz ma przewagę psychologiczną, bo wygrał pierwszy pojedynek. Myślę, że to mu może pomóc – z nadzieją mówi 21-latek.

ADAMEK O WALCE Z GRANTEM I KOLEJNEJ

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-09-04

W zeszłą środę, Tomasz Adamek (42-1, 27 KO) gościł w Warszawie, gdzie przez cały dzień odbierał nagrody, załatwiał interesy oraz odpowiadał na licze pytania mediów, z kraju i ze świata. Nasz wywiad udało nam się nagrać dopiero pod koniec dnia, gdy "Góral" był już bardzo zmęczony.

JEDNORĘKI STURM

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-09-04

Czy można wygrać walkę jedną ręką? Okazuje się, że można, a przynajmniej potrafi to zrobić Felix Sturm (34-2-1, 14 KO). Może poza pierwszą, w miarę wyrównaną rundą, champion federacji WBA dywizji średniej demolował twarz Giovanni Lorenzo (29-3, 21 KO) długim lewym prostym, na który pretendent nie potrafił znaleźć recepty.

W szóstej i jedenastej rundzie Felix był blisko wygranej przed czasem, ale challenger wykazał się niesamowitą odpornością oraz determinacją. Sturm z kolei udowodnił raz jeszcze, że jest posiadaczem najlepszego na świecie lewego prostego. Po ostatnim gongu sędziowie - nie wiadomo tak naprawdę dlaczego, punktowali "tylko" 117:111, 117:111 i 118:111 na korzyść Niemca.

TRAGEDIA BOBA ARUMA

Redakcja, Informacja własna

2010-09-04

Niestety, po kilku dniach poszukiwań syna Boba Aruma, 49-letni John Arum, został znaleziony martwy w Narodowym Parku w Waszyngtonie.

Bob Arum to szef jednej z największych grup na świecie - Top Rank, promującej między innymi Manny'ego Pacquiao.

'MONEY' MAYWEATHER PRZEPRASZA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-04

- Pragnę przeprosić wszystkich za to, co stało się w środę. Wszyscy myślą, że jestem rasistą, ale to nieprawda. Szanuję wszystkich ludzi i nie chciałem nikogo urazić. Wśród znajomych mam zarówno Muzułmanów, jak i Żydów. Przyjaźnię się z Portorykańczykami, Dominikańczykami i białymi. Kolor skóry nie ma dla mnie znaczenia. Jeżeli kogoś obraziłem, szczerze przepraszam. To była zabawa, która nieco wymknęła się spod kontroli. Nie jestem rasistą - zapewnia Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO), który w środę zamieścił w Internecie nagranie, na którym obraża swego największego rywala - Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO).

"Money" ma nadzieję, że Filipińczyk wierzy w siebie i wyjdzie po zwycięstwo, gdy dojdzie do ich walki. Floyd jest jednak przekonany, że łatwo upora się z "Pacmanem".

- Manny Pacquiao wierzy, że jest najlepszy, ale ja po prostu wiem, że nikt nie może mnie pokonać. Chcę, by myślał, że może to zrobić. 41. jego poprzedników wierzyło, że mogą mnie pobić, ale żaden nie zdołał - powiedział Amerykanin.

Floyd złożył również kondolencje Bobowi Arumowi, którego syn zginął podczas wycieczki górskiej w Seattle (Waszyngton).

- Słyszałem o wypadku Johna Aruma. Składam najszczersze kondolencje całej jego rodzinie.

NOKAUTY: MOSLEY vs MAYORGA

Leszek Dudek, youtube.com

2010-09-04

WILCZEWSKI: RAFAŁ MUSI ZARYZYKOWAĆ

Piotr Jagiełło, Informacja własna

2010-09-04

Już za kilka godzin Rafał Jackiewicz (36-8-1, 18 KO) stanie do najważniejszej próby w swojej karierze. Pas IBF jest bardzo blisko polskiego wojownika. Wystarczy "tylko" pokonać Dejana Zavecka (29-1, 17 KO). Zadanie nie należy do najprostszych, ale z pewnością nie przekracza możliwości pięściarza z Mińska Mazowieckiego. Każdy z kibiców ma swój scenariusz na tę walkę. Zapoznajmy się z wizją Piotra Wilczewskiego (26-1, 8 KO) - międzynarodowego mistrza Polski w kategorii super średniej.  

 - Pierwsza ich walka nie należała do łatwych. Jeżeli tak samo będzie wyglądało rewanżowe starcie, to wygra faworyt gospodarzy, tym bardziej, że Zaveck jest w posiadaniu mistrzowskiego pasa. W pierwszej fazie tej walki Rafał musi próbować zaryzykować. Jeżeli Słoweniec będzie naruszony, to trzeba go dobić. Ważne jest podkręcanie tempa. Polak ma serce do walki, ma technikę, ale w tej walce wszystko jest możliwe. Jak Rafał da z siebie 100 procent, to jest szansa wygrać tę walkę zdecydowanie na punkty – prognozuje "Wilk".

HERNANDEZ I LICINA PO RAZ DRUGI

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-09-04

Niemal w rocznicę ich pierwszego spotkania, 2 października, dojdzie do rewanżowej potyczki dwóch zawodników reprezentujących interesy grupy Sauerland Event. Broniący interkontynentalnego pasa federacji IBF kategorii cruiser Yoan Pablo Hernandez (22-1, 11 KO) skrzyżuje rękawice z Enadem Liciną (18-2, 10 KO).

Pierwotnie Kubańczyk miał walczyć z BJ Floresem o miano oficjalnego pretendenta do tronu IBF, ale ten wycofał się z pojedynku i dla Hernandeza trzeba było szukać nowego przeciwnika. Wybór padł więc na Licinę (WBA #8, IBF #7), który spróbuje zrewanżować się za tamtą porażkę punktową Yoanowi (WBA #5, IBF #4, WBO #9).

HOLYFIELD CZEKA NA KOLEJNĄ SZANSĘ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-04

Legenda boksu i najbardziej rozpoznawalny pięściarz wagi ciężkiej, Evander Holyfield (43-10-2, 28 KO), wciąż wierzy, że otrzyma szansę walki o pas jednej z czterech najważniejszych federacji.

"The Real Deal", który w przyszłym miesiącu kończy 48 lat, obecnie dzierży tytuł mało znaczącej organizacji WBF. W listopadzie Holyfield wraca między liny, by zmierzyć się z Shermanem Williamsem (34-11-2, 19 KO), lecz sam podkreśla, że robi to tylko po to, by nie zardzewieć, czekając na propozycję od braci Kliczko i Davida Haye.

- Chcę walczyć z którymkolwiek z mistrzów. Dzięki pojedynkowi z Williamsem pozostanę aktywny i nie zardzewieję. Nie mogę się doczekać kolejnej szansy. Wciąż jestem najbardziej popularnym pięściarzem wagi ciężkiej. Gdyby któryś z nich czuł, że walka ze mną to łatwe pieniądze, to odezwaliby się do mnie, a telefon milczy. Żaden nie chce przegrać ze staruszkiem, a każdy chce zarobić. Jestem gwarancją sowitej wypłaty. Robię to od 38 lat i możecie mi wierzyć, jestem w tym dobry - powiedział Holyfield.

STURM NIE ZAPOMNIAŁ O ABRAHAMIE

Redakcja, fightnews

2010-09-04

Felix Sturm (33-2-1, 14 KO) za około osiem godzin powróci między liny po ponad rocznej przerwie, ale nie bierze nawet pod uwagę porażki z pretendującym do jego pasa WBA Giovannim Lorenzo (29-2, 21 KO). Rozmyśla za to o swojej przyszłości i kolejnych potencjalnych walkach. W jego głowie cały czas "siedzi" Arthur Abraham (31-1, 25 KO), z którym kilkakrotnie robiono podejścia do zorganizowania pojedynku unifikacyjnego, kiedy "Król Arthur" piastował jeszcze tytuł IBF dywizji średniej.

- Cały czas prowadzone są rozmowy w sprawie mojej walki z Abrahamem. To mogłoby być największe wydarzenie w niemieckim boksie na chwilę obecną. Naturalnie musielibyśmy poczekać z tym do zakończenia turnieju "Super Six", ale obaj wyraziliśmy zainteresowanie tą inicjatywą. Uważam siebie za najlepszego obecni zawodnika wagi średniej. Pokonałem Sebastiana Sylvestra, mistrza innej federacji, a z całą pewnością uporałbym się również z Sebastianem Zbikiem. Chętnie zmierzyłbym się także z Sergio Martinezem bądź Kelly Pavlikiem, lecz wątpię by oni przyjechali do Niemiec - zakończył Niemiec.

ROSS: MAMY PEWNE PORACHUNKI

Redakcja, boxingtalk

2010-09-04

- Przekażcie Cunninghamowi, że mamy swoje zadawnione porachunki i jeśli jest mężczyzną, powinien podjąć wyzwanie - twierdzi Troy Ross (23-2, 16 KO), który po kontrowersyjnej porażce ze Steve'em Cunninghamem (23-2, 12 KO) powróci do gry 30 października z nieznanym jeszcze rywalem.

- Każdy bokser trenuje po to by zostać potem mistrzem świata , tak samo jak ja. Problemem dla mnie było jego zachowanie po ogłoszeniu decyzji lekarza i sędziego. Powinien wtedy powiedzieć coś w stylu, że nie chciał wygrać w taki sposób, lecz zachowywał się jakby po prostu wygrał walkę. Chyba żaden mistrz nie chciałby zwyciężać w takim stylu - zakończył Kanadyjczyk.

ZNÓW ZMIANA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-09-04

Tyson Fury (11-0, 9 KO) wraca na ring 10 września - to wiadomo już od dawna. Zmieniają się za to co chwilę jego rywale. Najpierw Jason Gavern doznał kontuzji na jednym z treningów, potem zastępujący go Donnell Holmes po zobaczeniu kilku jego walk rozmyślił się, ogłaszając swoje przejście do niższej kategorii, cruiser. Dziś ogłoszono trzeciego przeciwnika, który, miejmy nadzieję, wyjdzie naprzeciw Tysona.

Będzie nim niezwyciężony dotąd Amerykanin o wszystko mówiącym nazwisku - Rich Power (12-0, 9 KO).

ZWYCIĘSKI ARTHUR

Redakcja, Informacja własna

2010-09-04

Po dwóch porażkach na przestrzeni piętnastu miesięcy udanie zaprezentował się były mistrz świata federacji WBO dywizji super piórkowej, Alex Arthur (28-3, 20 KO).

32-letni Szkot pokonał po ośmiu rundach walki w wadze junior półśredniej Petera McDonagha (15-19, 2 KO), choć daleko mu było do wysokiej formy. Ostatecznie sędzia ringowy punktował na jego korzyść 79:74.

MAYWEATHER OBRAŻA PACQUIAO

Leszek Dudek, youtube.com

2010-09-04

REKLAMA: SUPER GYM SPORTS

Super Gym Sports , Informacja własna

2010-09-04

POLSKIE DRZAZGI W KARIERZE JANA ZAVECKA

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-09-04

Nie ulega wątpliwości, że Jan Zaveck (29-1, 17 KO), niezależnie od wyniku walki z Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO), pozostanie najjaśniejszą gwiazdą w panteonie sław słoweńskiego boksu. Warto przy tym dodać, że nie ma ich tam zbyt wiele... Jest pierwszym pięściarzem ze  Słowenii, który pod swoją narodową flagą zdobył tytuł zawodowego mistrza świata. Wcześniej wprawdzie pas czempiona WBO wagi średniej przywdziewał krótko mający słoweńskie korzenie Armand Krajnc (29-3, 21 KO), jakkolwiek w chwili triumfu był on obywatelem Szwecji.

Jan imponuje pewnością siebie, znakomitym - ponoć - przygotowaniem fizycznym i taktycznym, jakkolwiek nie wykluczone, że w jego psychice tkwi pewna "polska" zadra. Nie chodzi tylko i wyłącznie o przegrany pojedynek z "Wojownikiem", o którym im bliżej było do walki z Rafałem, tym więcej Zaveck miał do powiedzenia.

W 2000 r. w prestiżowym turnieju amatorskim we włoskim Mestre - nota bene będącym eliminatorem do mistrzostw Europy - Słoweniec zmierzył sie z o rok młodszym od siebie mistrzem Polski, Mariuszem Cendrowskim. W ringu karty rozdawał wówczas Cendrowski, nie zostawiając Zaveckowi większych złudzeń, pokonując rywala stosunkiem elektronicznych punktów 7-1. 

Może więc, takim leczeniem polskich kompleksów było zakontraktowanie Zaveckowi, 6 miesięcy po porażce z Jackiewiczem, walki z naszym journeymanem, Arkadiuszem Małkiem? Ale nawet wówczas, ten, który łamał ostatnio swoich rywali przed czasem, przeboksował ze skazanym na pożarcie Polakiem pełen dystans. A jak będzie dzisiaj w Ljubljanie? 

WASILEWSKI KONTRATAKUJE

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-09-04

Z ostatniej chwili:
Sprawa została wyjaśniona w biurze prasowym i nasz fotograf został dopuszczony pod ring.

Pan Andrzej Wasilewski kontratakuje. Urażony krytyką, którą znosi niezwykle ciężko, interweniował u organizatorów imprezy w Ljubljanie. Otóż okazało się, że nasz fotoreporter, Kuba Walkowiak, został wyrzucony spod ringu na górne rzędy hali.

Organizatorzy wytłumaczyli mu, że wszystko za sprawą interwencji "polskiego promotora", który twardo zażądał, by jedynym Polakiem mogącym robić zdjęcia był jego fotograf, pan U. Przy okazji warto dodać, że naszej redakcji została wcześniej przyznana akredytacja dla fotografa. Jak więc widać nie tylko nie można już robić nam wywiadów, ale nawet zdjęć.

WOKÓŁ RINGU W LJUBLJANIE

Ciąg dalszy nastąpi...

KIBICE ZDEGUSTOWANI ZACHOWANIEM FLOYDA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-09-04

W środę Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) zamieścił w Internecie wypełniony rasistowskimi wyzwiskami filmik. Na nagraniu "Money" obraża Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO), nazywając go m.in.: durniem, karłem, żółtkiem, skurwysynem.

- Ugotuję tego żółtego kotleta. Skopię dupę temu karłowi. Powinien smażyć się na grillu razem z psami. Skurwysyn ma na imię Emmanuel, nawet nie podaje prawdziwego imienia!  Nie martwcie się o to czy zawalczę z karłem. Jak już skopię tego skurwysyna, zmuszę go, żeby przyrządził mi ryż i sushi. On nawet nie zna angielskiego. Nigdy w życiu nie widział kontraktu, który by mu się nie spodobał. Skurwiel podpisał umowy z Golden Boy i Top Rank, a potem prawie nie zarobił na reklamach Nike. Wyobrażacie sobie jaki musi być głupi? - wśród wielu innych również te słowa wypowiedział na nagraniu Floyd.

- To mówi samo za siebie - skomentował krótko "Pacman".

ZWYCIĘSTWO ASIKAINENA

Redakcja, Informacja własna

2010-09-04

Po dwóch porażkach przed czasem otrząsnął się już chyba Amin Asikainen (28-3, 19 KO). Były mistrz Europy wagi średniej przeniósł się teraz do super średniej i zanotował drugie z rzędu zwycięstwo.

34-letni Fin zastopował przed momentem Jaudiela Zepedę (12-4-1, 9 KO). Po wygranych trzech pierwszych rundach, w czwartej Asikainen posłał rywala na deski prawym krzyżowym. Zepeda zdołał jeszcze podnieść się na osiem, ale po kolejnych ciosach został zastopowany przez ringowego.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 5270 gości
oraz 75 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA