ADAMEK: WIEDZIAŁEM ŻE TO BĘDZIE CIĘŻKI TEST

Przemysław Garczarczyk, ASInfo, foto: Mike Gladysz

2010-08-22

- Walczyłem z Michaelem Grantem, bo potrzebowałem testu z tak wysokim i ciężkim zawodnikiem przed walkami o tytuł z braćmi Kliczko. Ten test zdałem, moim zdaniem wygrałem wszystkie rundy, a po przejrzeniu taśm, zobaczeniu walki na spokojnie, wyciągniemy z Rogerem Bloodworthem odpowiednie wnioski jak walczyć jeszcze lepiej - powiedział Tomek Adamek.

- Jestem zadowolony ze zwycięstwa, jestem tylko niezadowolony z głęboko rozciętych łuków brwiowych, bo to mi jeszcze nigdy nie zdarzyło się w karierze. Grant uderzał mnie w tył głowy, ściągał mnie do dołu, przytrzymywał, uderzał parę razy łokciem. To od tego, od jego łokci mam rozcięte łuki brwiowe, a nie od jego ciosów - powiedział Tomasz Adamek, zanim eskortowana przez policyjny patrol kawalkada samochodów pomknęła do szpitala. Oto pozostałe, najciekawsze fragmenty jego wypowiedzi:

Zapytany, czy już szykowana jest - takie są spekulacje - walka na listopad tego roku w Atlantic City: - Ja nic o tym nie wiem. Na razie jest sobota w nocy, jestem zaraz po walce, i takie tematy mnie nie interesują. Trzeba najpierw odpocząć tydzień lub dwa, porozmawiać z trenerami i dopiero wtedy podejmę decyzję, co dalej z moją karierą. Na razie nie ma żadnych planów.

Czego nauczyła go walka z Michalem Grantem przed ewentualnymi potyczkami z braćmi Kliczko i czy bardzo odczuł siłę ciosów rywala: - To był ciężki pojedynek, trudno było znaleźć miejsce do zadania ciosów, musiałem operować na małej przestrzeni, trafiać serie uderzeń ciosów pod długimi rękoma rywala, który naprawdę bardzo dobrze się przygotował. Jeśli mnie trafiał, to rzadko, tylko pojedynczymi ciosami, bo bardzo poprawiłem uniki głową, lepiej poruszam się na nogach, trudniej mnie trafić.

Czy był w tarapatach w dwunastej rundzie, kiedy przegrywający na punkty Grant zaatakował: - Widziałem wszystkie jego ciosy w tej rundzie. Nie było paniki, robiłem uniki i próbowałem mocno kontrować. Wiedziałem, że on się rzuci na mnie, bo była dwunasta runda i musiał wiedzieć, że przegrywa na punkty. Ale w żadnej chwili nie groził mi w tej rundzie żaden kończący cios.

Przemek Garczarczyk z Newarku