Celestino Caballero (34-2, 23 KO) poinformował media, że może zastąpić kontuzjowanego Rafaela Marqueza (39-5, 35 KO) i zaboksować z Juanem Manuelem Lopezem 18 września. Pochodzący z Panamy pięściarz nie martwi się tym, że do walki zostały cztery tygodnie.
- Wiem, że obydwaj mieli dobrze zarobić za ten pojedynek, więc i ja powinienem dostać lukratywną ofertę. Będę gotowy. Po prostu przekażcie ludziom Lopeza, żeby skontaktowali się z moim promotorem. Chcę dostać tyle ile miał zagwarantowane Marquez lub Lopez. Od lat czekałem na taką szansę. Muszą wybrać mnie. Elio Rojas jest kontuzjowany. Chris John zawsze ma jakieś problemy, a Gamboa walczy tydzień wcześniej, więc zostaje tylko ja. Juanma musi na to przystać albo odwołają event. Szczerze mówiąc jestem ciekawszym przeciwnikiem niż Rafa Marquez - oznajmił 34-letni Caballero.
Bob Arum nadal nie rezygnuje z organizacji walki pomiędzy dwoma wielkimi Meksykanami, Marco Antonio Barrerą (66-7, 43 KO) oraz Humberto Soto (52-7-2, 32 KO). "Zabójca o twarzy dziecka" jak nazywa się często Barrerę, musiał przełożyć swój najbliższy pojedynek i zamiast we wrześniu, najprawdopodobniej powróci na przełomie października i listopada. Soto z kolei 11 września stanie do drugiej obrony tytułu WBC wagi lekkiej, gdy skrzyżuje rękawice z Fidelem Monterrosa Munozem (23-1, 18 KO).
- To mógłby być wspaniały pojedynek. Obaj myślą o nim od dawien dawna i gdy w końcu by do niego doszło, to byłoby coś fantastycznego - uważa Arum, szef grupy Top Rank, pod którą podlega również panujący na tronie IBF Miguel Vazquez (26-3, 12 KO) oraz mistrz federacji WBA, Miguel Acosta (27-3-2, 21 KO). Arum zastanawia się więc nad jeszcze inną opcją, czyli zorganizowaniem turnieju w wadze lekkiej, gdzie wystąpiłaby właśnie ta czwórka. Póki co musimy uzbroić się w cierpliwość.
Już tylko godziny dzielą nas od walki Tomasza Adamka (41-1, 27 KO) z Michaelem Grantem (46-3, 34 KO), która odbędzie się jutro w nocy czasu polskiego w Prudential Center, w Newark. Tym razem redakcja BOKSER.ORG poprosiła o typ na ten pojedynek Steve'a Cunninghama (23-2, 12 KO) oraz Eddie Chambersa (35-2, 18 KO), czyli byłego rywala "Górala" i chyba najlepszego amerykańskiego "ciężkiego".
Steve Cunningham:
- Moim zdaniem wygra Tomasz Adamek, który jest bardzo szybki, a przede wszystkim dobry technicznie. Grant nie będzie miał u niego czego szukać, a Polak wygra na punkty.
Eddie Chambers:
- Według mnie sobotnią walkę przez nokaut wygra Adamek. Głównie dlatego, że Michael w ostatnim czasie nie dostał żadnej wielkiej walki, a poza tym jest już bardzo doświadczonym bokserem, więc na pewno będzie mu trudno nadążyć za Tomkiem!
Antonio Margarito (38-6, 27 KO) nie odzyskał licencji bokserskiej w Kalifornii, lecz prawdopodobnie dostanie prawo toczenia walk w Teksasie i 13 listopada na wielkim stadionie w Arlington zaboksuje z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Znakomity niegdyś pięściarz, a dziś bardzo wpływowy biznesman i promotor, Oscar De La Hoya, uważa, że po aferze z początku ubiegłego roku Meksykanin powinien zostać dożywotnio zdyskwalifikowany.
- Od początku jestem blisko tej sprawy. Moje zdanie się nie zmieniło, będę przy nim trwał. Kocham ten sport i znam go od podszewki. Wiem jak niebezpieczny dla zdrowia jest boks. Stosowanie niedozwolonych substancji, które mają na celu wyrządzanie większej krzywdy przeciwnikowi powinno być karane dożywotnią dyskwalifikacją. Żadnych tłumaczeń w stylu: "Nauczyłem się na moich błędach". A co gdybyś kogoś zabił? Mógłbyś wrócić potem na ring, bo już wiesz, że to niedobre i nie będziesz powtarzał tych samych pomyłek? Nonsens, w tej kwestii nigdy nie zmienię zdania. Z ludzkim życiem nie można igrać - powiedział "Golden Boy", który w ten sposób stara się wywrzeć presję na prezydencie Top Rank. Być może szanowany w środowisku De La Hoya zmusi Boba Aruma do wycofania kandydatury Margarito i w jego miejsce wskoczy Juan Manuel Marquez (51-5-1, 37 KO)...
Walka unifikacyjna o pasy WBC, IBF i WBO w wadze junior półśredniej jest bliżej niż kiedykolwiek. Don King i Gary Shaw spotkali się z Rossem Greenburgiem z HBO i osiągnęli porozumienie. Na kontraktach Devona Alexandra (21-0, 13 KO) i Timothy Bradleya (26-0, 11 KO) brakuje już tylko podpisów. Pięściarze podzielą się zyskami po równo.
- HBO złożyło ofertę, a ja i Don King ją zaakceptowaliśmy. Teraz wracamy do naszych podopiecznych i przedstawimy im to, co sami już wiemy. Jeżeli obydwaj się zgodzą, to pojedynek dojdzie do skutku. Każdy z nich zarobi tyle samo. Podział wynosi 50-50 - oświadczył promujący Bradleya Shaw.
W piątek o godzinie 9:00 wieczorem czasu polskiego, odbyło się oficjalne waznienie przed sobotnią walką Tomasza Adamka z Michaelem Grantem. Tomasz Adamek ważyl 217 funtów (98,4 kg), a Michael Grant 261 funtów (118,4 kg).
Po nieudanej przygodzie z wagą ciężką oraz kłopotach zdrowotnych, w październiku ubiegłego roku udanie na ring powrócił były lider kategorii cruiser, Wassilij Żirow (38-3-1, 32 KO). 36-letni dziś pięściarz z Kazachstanu, były mistrz olimpijski i zdobywca Pucharu Barkera, dzięki zwycięstwu nad Jonathanem Williamsem awansował nawet na czternaste miejsce rankingu WBC, ale ze względu na małą aktywność, ludzie odpowiedzialni za układanie rankingów zdegradowali go w sierpniu na 21. pozycję.
Były mistrz świata federacji IBF wznowił treningi, podobno zszedł znów z wagą do limitu dywizji junior ciężkiej i czeka tylko na ciekawe oferty. Natomiast jego menadżer, Iwaiło Gotzew, pracuje nad tym by takie oferty napływały, a jedną z propozycji jest podobno potyczka z mającym ostatnio świetną passę Dannym Greenem (30-3, 27 KO).
Za nami ceremonia losowania turnieju bokserskiego I Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich, w którym – jak wiadomo – startuje nasz reprezentant Dawid Michelus (54 kg). Pojedynki turniejowe na singapurskim ringu rozpoczną się w sobotę (21.08.) i potrwają do wtorku (25.08.). W swoim pierwszym występie na młodzieżowej arenie olimpijskich zmagań Dawid Michelus skrzyżuje rękawice z Alexandru Marinem (ROM). Walka Polaka z Rumunem rozegrana zostanie 21.08.br w International Convention Center Hall jako piąta w serii pojedynków startujących o godz. 14.00 czasu miejscowego.
Na zwycięzcę tego starcia czekać będzie triumfator spotkania pomiędzy Robeisy Eloi Ramirezem (CUB) i Stanem Nicette (SEY). Ponieważ jednak zawodnik z Seszeli ma niewielkie szanse na pokonanie aktualnego młodzieżowego mistrza świata z Kuby. Natomiast Polak jest faworytem swojej walki eliminacyjnej. Dlatego też na starciu półfinałowym I MIO – który rozegrany zostanie 22.08.) może dojść do rewanżu Michelusa z Ramirezem za półfinał z tegorocznych MMŚ w Baku.
Tomasz Adamek to najlepszy polski bokser wagi ciężkiej, a Damian Grabowski (13-0) to najlepszy Polak w MMA w królewskiej kategorii.
WSZYSTKO O MMA NA SPORTY-WALKI.ORG
Zawodnik z Opola podążył śladami "Górala" i zabrał się za podbijanie rynku amerykańskiego. Dziś w nocy wygrał pierwszą walkę turnieju wagi ciężkiej federacji Bellator, pokonując jednogłośnie na punkty groźnego Scotta Barretta (10-2).
Według informacji udzielonych przez znanego promotora Lou DiBellę, amerykańska stacja HBO naciska na zorganizowanie potyczki dwóch wielkich pięściarzy wagi piórkowej, Yuriorkisa Gamboy (18-0, 15 KO) oraz Celestino Caballero (34-2, 23 KO). Taki pojedynek miałby odbyć się na przełomie tego i następnego roku, a wszystko zależy od daty kolejnej walki Caballero.
Na chwilę obecną wiadomo, że panujący na tronie federacji WBA Gamboa (na zdjęciu) kolejny raz wyjdzie między liny 11 września, by stanąć oko w oko z championem według IBF, Orlando Salido (34-10-2, 22 KO). HBO zależy na tym, by w ringu pojawił się również Caballero, który w przeciągu roku wystąpił tylko raz, w kwietniu.
- HBO zależy na organizacji tej walki pod koniec tego roku, albo na początku przyszłego. Prawda jest jednak taka, że Caballero musi wcześniej stoczyć jeszcze jeden pojedynek przed potencjalną potyczką z Gamboą - wyznał DiBella.
Dzięki wygranej nad Damianem Fullerem, DeMarcus Corley (37-13-1, 22 KO) dostał chyba ostatnią swoją wielką szansę. Były mistrz świata federacji WBO 28 sierpnia zmierzy się z panującym na tronie WBA w wadze junior półśredniej Marcosem Rene Maidaną (28-1, 27 KO) i choć mało kto daje mu szansę, "Chop Chop" wierzy w siłę swoich pięści i swoje umiejętności.
- Przygotujcie się na ringową wojnę, bo to będzie wojna, a na samym końcu przywiozę pas mistrzowski do domu. W tym sporcie, na tym etapie i poziomie, nie można obawiać się nikogo. W przeszłości spotykałem się już przecież ze wspaniałymi zawodnikami. On jest dobrym bokserem. Udowodnił również, że potrafi bardzo mocno bić, ale jestem świetnym technikiem, który dodatkowo też potrafi mocno uderzyć. Jak mówi przysłowie styl robi walkę i to jest dla mnie wymarzony pojedynek. Maidana cały czas idzie do przodu, ale jeśli będę walczyć mądrze, mogę go skutecznie kontrować - uważa 36-letni już Corley.
Pomimo dwóch porażek z rzędu za wygraną nie daje Jose Alfaro (23-6, 20 KO), były mistrz świata wagi lekkiej według WBA. 27-letni pięściarz powróci między liny w ojczyźnie, Nikaragui, 3 września, z nieznanym jeszcze przeciwnikiem.
Alfaro nie zamierza odbudowywać kariery zwycięstwami nad łatwymi rywalami, dlatego już zakontraktował następny pojedynek na 24 październik, gdy na japońskim już ringu skrzyżuje rękawice z niezwyciężonym dotąd Yoshihiro Kamegaim (16-0, 14 KO).
- 3 września spotkam się z meksykańskim bokserem, a potem wybiorę się do Japonii, by zwyciężyć dziesiątego boksera świata według federacji WBA - skomentował krótko swoje najbliższe plany występujący obecni w dywizji junior półśredniej Alfaro (na zdjęciu).
Ostatnie kilka miesięcy były bardzo udane dla Timura Ibragimowa (28-2-1, 15 KO), kuzyna byłego mistrza świata, Sultana. Najpierw pokonał Alfreda Cole'a, potem mniej znanego Awadha Tamima, by w końcu wypunktować wyraźnie Olivera McCalla dwa miesiące temu.
Już w najbliższy wtorek Ibragimowa (WBA #12) czeka kolejny pojedynek, kiedy przyjdzie mu się zmierzyć z Hindusem Gurcharanem Singhem (20-0, 11 KO) w potyczce o wakujący, interkontynentalny pas federacji WBO w wadze ciężkiej. Co prawda mało kto kojarzy nazwisko boksera z Indii, ale ma on za sobą bogatą karierę amatorską, a na Igrzyskach Olimpijskich w Sydney przegrał walkę o medal tzw. "małymi punktami" przy remisie 12:12 z Andriejem Fedczukiem. Wcześniej w turnieju wagi półciężkiej pokonał dwóch zawodników.
Przygotowując się do walki z Singhem, Ibragimow sparuje właśnie z Oliverem McCallem i jak twierdzi, te sparingi wiele mu dają - Jestem w naprawdę dobrej formie. McCall cały czas próbuje urwać mi głowę, a to wszystko bardziej przypomina realną walkę niż sparing. To jednak dla mnie dobrze, ponieważ będę jeszcze lepiej przygotowany do pojedynku z Singhem. Wiem doskonale, że on miał sporo walk amatorskich na koncie i będzie groźny, ale ja już nie popełnię tego samego błędu co z Calvinem Brockiem i nie zlekceważę go. Z Brockiem wcześniej sparowaliśmy i szło mi na tych sparingach bardzo dobrze, przez co myślałem, że walka będzie dla mnie spacerkiem. Pomyliłem się, lecz wyciągnąłem z tamtych zdarzeń odpowiednie wnioski. Sing wyjdzie do ringu niezwykle zdeterminowany, a ja go traktuję bardzo serio. Moim celem jest zdobycie mistrzostwa świata. Mogę walczyć z każdym, z Kliczkami, Arreolą, Grantem czy Adamkiem. Jednym słowem z każdym, kogo postawią przede mną - zakończył Ibragimow.
Dokładnie dwa lata po zdobyciu pasa WBA w wadze junior ciężkiej Guillermo Jones (36-3-2, 28 KO) stanie do pierwszej jego obrony. Rywalem 38-letniego reprezentanta Panamy będzie obowiązkowy pretendent - Walery Brudow (38-2, 27 KO). Pojedynek odbędzie się 2 października na Arena Roberto Duran w Panamie.
Na tej samej gali wystąpi również tymczasowy mistrz WBA w wadze muszej, Luis Concepcion (21-1, 16 KO), który zmierzy się z Denkaosanem Kaovichitem (50-2-1, 20 KO).
Koki Kameda (23-1, 15 KO) dotąd tylko dwukrotnie wystąpił poza terytorium Japonii, gdy w 2008 roku na przestrzeni sześciu tygodni gościnnie zaboksował na terenie Meksyku. Po niespodziewanej utracie tytułu na rzecz Pongsakleka Wonjongkama pięć miesięcy temu, teraz Koki zamierzajak najszybciej odzyskać status championa. 23-letni pięściarz z Japonii wybierze się więc aż do Panamy, by tam 2 października stoczyć pojedynek z nieznanym jeszcze rywalem.
Tego samego wieczoru wystąpią również - stary znajomy Tomka Adamka, Luis Andres Pineda (21-8-1, 18 KO), a Luis Concepcion (21-1, 16 KO) i Guillermo Jones (36-3-2, 28 KO) przystąpią do obron swoich pasów federacji WBA - Concepcion w wadze muszej, a Jones w junior ciężkiej.
Udało się nam dotrzeć z kamerą na zamknięty i bardzo możliwe, że ostatni trening Michaela Granta (46-3, 34 KO) przed pojedynkiem z Tomaszem Adamkiem (41-1, 27 KO). Walka odbędzie się 21. sierpnia w Newark, w świetnie znanym polskim kibicom Prudential Center.
20. MINUTOWY WYWIAD Z MICHAELEM GRANTEM PO ANGIELSKU >>
Ismail Tebojew (2-0-1, 2 KO) okazał się lepszy w rewanżowym pojedynku z Sebastianem Skrzypczyńskim (2-2-1, 1 KO) wygrywając przez techniczny nokaut w drugiej rundzie pojedynku rozgrywanego w Międzyzdrojach. Zapraszamy na wywiad z Ismailem, który coraz lepiej radzi sobie z językiem polskim. Jego trener, Łukasz Landowski, tylko raz musiał nam pomóc w tłumaczeniu.
Po udanej walce z Rocky Juaerezem, 24 października kolejny pojedynek stoczy Jorge Linares (29-1, 18 KO). Pięściarz z Wenezueli spotka się w umówionym limicie 132. funtów z dawnym championem wagi lekkiej i super piórkowej, przeżywającym chyba jednak powoli schyłek swojej kariery, Jesusem Chavezem (44-7, 30 KO).
Głównym wydarzeniem tokijskiej gali będzie potyczka broniącego pasa WBC kategorii super koguciej Toshiaki Nishioki (36-4-3, 23 KO) z panującym dotąd w Europie Rendallem Munroe (21-1, 9 KO).
Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) i Michael Grant (46-3, 34 KO) spojrzeli już sobie głęboko w oczy. To był pierwszy etap konfrontacji bokserów wagi ciężkiej, której kulminacyjnym momentem będzie sobotnia walka reklamowana jako "Big Challenge" ("Wielkie Wyzwanie").
- Trudno porównywać walkę z Grantem do moich poprzednich starć w wadze ciężkiej, bo każdy przeciwnik jest inny. Na pewno nie przerażają mnie jego warunki fizyczne. Mogę za to powiedzieć, że jestem w stu procentach zdrowy i gotowy, a więc szybki i niebezpieczny - zapewniał 33-letni Adamek. (...)
- Nie mogę powiedzieć, że to będzie dla mnie lekki wieczór. W końcu rywal był mistrzem w dwóch kategoriach wagowych, a to coś znaczy - zaczął Grant. W pewnym momencie mierzący 2,01 m pięściarz postanowił jednak pokazać lwi pazur i zapewnił, że „Góral" nie będzie miał z nim łatwego życia. - Po pierwszych trzech lub czterech rundach Adamek będzie musiał odpowiedzieć na pytanie: „Bić się ze mną, czy nie?". Zanim podejmie decyzję, zasypię go ciosami Adamek dowie się, że czasami nie należy zwlekać z decyzją zbyt długo - zapowiada były pogromca Andrzeja Gołoty.
Jak rywal Adamka porównuje Polaków? - Gołota miał potężną moc, Adamek to raczej technik, nie tak silny fizycznie. Niech Bóg ma go w swojej opiece.
- Pasy są teraz za Oceanem, ale wrócą do Stanów - prorokował Grant. Przeciwnik Polaka miał na myśli siebie, ale nie jest wykluczone, że to Adamek wkrótce sprowadzi mistrzowskie trofeum do Ameryki. Zajmujący pierwszą lokatę w rankingu WBO pięściarz nie wykluczył, że walka w Newark będzie ostatnią przed próbą zdobycia mistrzostwa świata. - W głowie mam teraz tylko Granta, bo zwycięstwo z nim będzie krokiem w kierunku starcia o tytuł. Kto wie, może dostąpię tego zaszczytu już w następnej potyczce? - zastanawia się Adamek.

Temperatura przed czwartą walką Tomasza Adamka (41-1, 27 KO) w wadze ciężkiej rośnie z godziny na godzinę. Najbliższym rywalem "Górala" będzie Michael Grant (46-3, 34 KO). Areną zmagań obu pięściarzy będzie dobrze znana już polskim fanom boksu hala Prudential Center.
Redakcji BOKSER.ORG udało się porozmawiać na temat tej walki z Travisem Kauffmanem (20-1, 16 KO). Amerykanin o wdzięcznym pseudonimie "Wielka Nadzieja Białych" miał okazję poznać siłę pięści polskiego wojownika, gdyż w przeszłości był zatrudniany w roli sparing partnera Adamka. Co ciekawe, Kauffman w przyszłym tygodniu rozpoczyna treningi z Eddie Mustafą Muhammadem, czyli obecnym trenerem… Michaela Granta. Zapraszamy do lektury wywiadu.
Jak uważasz, kto wyjdzie zwycięsko z potyczki Adamek vs Grant?
Travis Kauffman: Moim zdaniem Adamek zwycięży Granta. Michael to kelner, a Wasz pięściarz jest u szczytu swojej kariery. Mój typ to zwycięstwo Polaka przez nokaut w późniejszych rundach. Tomasz jest w ścisłej czołówce ‘królewskiej’ kategorii, każdy zawodnik z pierwszej dziesiątki wagi ciężkiej będzie miał z nim problemy, poza braćmi Kliczko. Oni są poza zasięgiem.