Jeżeli Antonio Margarito (38-6, 27 KO) nie otrzyma licencji bokserskiej uprawniającej go do toczenia walk na terenie Teksasu, w teamie "Pacmana" może zapaść decyzja o zmianie przeciwnika. Alex Ariza chętnie zobaczyłby swego podopiecznego w trzecim starciu z Juanem Manuelem Marquezem (51-5-1, 37 KO). Zdecydowanym faworytem byłby Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO), który w 2008 minimalnie pokonał Meksykanina, a cztery lata wcześniej zremisował z nim, choć po pierwszej rundzie prowadził już czterema punktami.
- To byłaby dobra walka. Ludzie chcą to zobaczyć. Sam Marquez cały czas krzyczy, że należy mu się trzeci pojedynek z Mannym. Skoro tak bardzo chce oberwać, to czemu mielibyśmy nie godzić się na jego życzenie? Manny udowodniłby, że jest lepszym pięściarzem, bo poprzednim razem niezaleczone kontuzje sprawiły, że walka była tak wyrównana - powiedział Ariza.
W sobotnią noc najlepszy polski pięściarz - Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) stoczy czwartą walkę po zmianie kategorii wagowej na ciężką. Tym razem "Góral" sprawdzi się z olbrzymim Michaelem Grantem (46-3, 34 KO), który dziesięć lat temu zastopował Andrzeja Gołotę. Oto co Polak i jego przeciwnik mieli do powiedzenia podczas konferencji prasowej.
- Cieszę się, że otrzymałem tę propozycję. To będzie wspaniałe widowisko dla całego świata boksu. Kategoria ciężka przechodzi kryzys, ale nie traćcie nadzieji. Nie traćcie nadzieji, bo choć pasy są teraz za Oceanem, wrócą do Stanów. Jak widzę przebieg walki? Przez pierwsze trzy lub cztery rundy Adamek będzie mnie poznawał, a potem czeka go podjęcie decyzji "Czy chcę się z nim bić, czy nie?". Nim znajdzie odpowiedź na to pytanie, będę go trafiał ciosami z obu rąk. Są rzeczy z którymi nie należy zwlekać, bo może się to okazać bolesne w skutkach. Nie powiem o nim złego słowa. Był znakomity w półciężkiej, ale ja jestem elitarnym wojownikiem. Jason Estrada i Chris Arreola to nie moja liga. On i Gołota to dwaj inni pięściarze. Gołota był typem punchera z umiejętnościami, a Adamek to raczej technik, on nie jest tak silny fizycznie. Nie mówię, że walka z nim będzie łatwa. To przecież mistrz dwóch kategorii wagowych, prawda? Niech Bóg ma go w opiece - powiedział 38-letni Grant.
- W niedzielę porozmawiamy o tym co dalej. Najpierw sobota i walka. Każdy pojedynek różni się od poprzedniego. Tylko zwycięstwa pozwalają na rozwój. W boksie nie ma medali za drugie miejsca, przez całą karierę przygotowujesz się do wygrywania i bycia najlepszym. Jestem bardzo podekscytowany tym, że wracam do Prudential Center. Na każdą kolejną walkę przychodzi coraz więcej ludzi. Jestem zdrowy i gotowy, a więc szybki i niebezpieczny. Ciężko trenowałem przez 11 tygodni. Jego rozmiar mnie nie przeraża, mam za sobą dobre sparingi i przygotowałem się na dużego przeciwnika. Roger to znakomity nauczyciel, uczę się od niego każdego dnia. Jestem gotowy - twierdzi Adamek.
Rafael Marquez (39-5, 35 KO) nabawił się kontuzji, która prawdopodobnie wykluczy go z planowanego na 18 września starcia Juanem Manuelem Lopezem (29-0, 26 KO). 35-letni Meksykanin nieszczęśliwie przytrzasnął drzwiami kciuk prawej ręki. Lekarz zalecił mu sześć do ośmiu tygodni odpoczynku.
- Jestem bardzo zawiedziony. Wszyscy wiedzą, że to walka na jaką czekałem, ale nie będę gotowy 18 września. Lekarz zabronił mi trenować. Bardzo mi przykro, bo wiem ilu Meksykanów czekało na ten pojedynek - oświadczył Marquez.
- Sparowaliśmy ze sobą przed olimpiadą, ale te sesje były zbyt krótkie by o czymkolwiek wspominać - mówi Andre Ward (22-0, 13 KO) o swoim przyjacielu Andre Dirrellu (19-1, 13 KO), z którym ma spotkać się w ostatniej rundzie turnieju "Super Six" - Kiedy zaczynaliśmy kariery zawodowe żartowaliśmy sobie, że będą musieli nam zapłacić naprawdę dużo byśmy stanęli naprzeciw siebie - kontynuuje Ward.
Zapytany o przyszłość, Andre odpowiedział - Uważam, iż naturalną koleją losu byłaby sytuacja, w której zwycięzca turnieju zmierzyłby się potem z Lucianem Bute o miano absolutnego lidera wagi super średniej i pas magazynu The Ring. To wydaję mi się po prostu logiczne. Później chyba chciałbym się przenieść już do wagi półciężkiej - wyznał mistrz olimpijski z Aten sprzed sześciu lat.
Mistrz WBC w wadze ciężkiej, Witalij Kliczko (40-2, 38 KO), 16 października na 02 World Arena w Hamburgu zmierzy się z Shannonem Briggsem (51-5-1, 45 KO). 39-letni Ukrainiec już planuje jednak kolejne potyczki. Na jego celowniku znajdują się olbrzymi Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO) i posiadacz pasa WBA - David Haye (24-1, 22 KO).
- Witalijowi najbardziej zależy na Wałujewie, który dostał już od nas propozycję, nim zawarliśmy umowę z Briggsem. Drugi na liście jest Haye, ale on nie wygląda na zainteresowanego walką z którymkolwiek z braci. Ci dwaj przeciwnicy interesują Witalija, ale nie można lekceważyć Shannona Briggsa. To potężny zawodnik o niespotykanej sile ciosu. On i Witalij mają razem na koncie 83 nokauty - powiedział Tom Loeffler z K2 Promotions.
No i stanąłem oko w oko z wielkim Michaelem Grantem. Czy nie czekaliście na to zbyt długo? Oj będzie się działo w Prudential Center 21.08 2010 r. Wielkie chłopisko, pięść niczego sobie no i te długie ręce. W ringu trzeba mieć jednak jeszcze dużo więcej – serce do walki, szybkość, siłę ciosu, szybkie nogi, odporność na ciosy, taktykę na przeciwnika i super mocną psychikę. Który z nas ma tych cech więcej pokaże przebieg walki. Dziś było pokojowe spojrzenie głęboko w oczy. O wygranej w dniu 21 sierpnia zadecyduje przebieg walki w ringu i ocena sędziów. Mam koncepcję poprowadzenia walki, jestem dobrze przygotowany a walka z Grantem to kolejne wyzwanie. Ciekawy jestem Waszych typów po obejrzeniu zdjęć. Słyszałem, że emocje rosną. Myślę, że są podstawy do tego. Mamy z Grantem podobne gusta, ma taki sam zegarek….. Na koniec apel, zapraszam na walkę w sobotę, jeśli chcecie zobaczyć na żywo walkę Dawida z Goliatem. Zapraszam , bilety jeszcze są..
Kilka dni temu Giovanni Lorenzo (29-2, 21 KO) buńczucznie zapowiedział, że Felix Sturm (33-2-1, 14 KO) nie dotrwa do końca szóstej rundy, a on zrewanżuje się Niemcom za krzywdzący go wynik potyczki z Sebastianem Sylvestrem. Na odpowiedź mistrza świata wagi średniej według federacji WBA nie trzeba było długo czekać.
- Dobrze wiedzieć, że mój rywal jest mocno zmotywowany. Miejmy nadzieję, że Lorenzo naprawdę dotrwa do tej szóstej rundy. Jeszcze nigdy chyba tak gorliwie i ochoczo nie paliłem się do czekającej mnie walki. Od pierwszej sekundy wywrę na Lorenzo ogromną presję, której on nie będzie w stanie wytrzymać. Nie dam mu nawet chwili wytchnienia. On może mówić i myśleć co chce, lecz 4 września przekonamy się, kto tak naprawdę jest najlepszy. Obóz przygotowawczy przebiega fantastycznie, jestem w świetnej formie i będę gotów atakować Lorenzo od pierwszej do ostatniej sekundy - zakończył zazwyczaj spokojny Sturm, dla którego będzie to również debiut pod banderą grupy Arena.
Już wkrótce wywiad z Michaelem Grantem na BOKSER.ORG.
Komisja Sportowa stanu Kalifornia odrzuciła stosunkiem głosów 5 do 1 wniosek o przywrócenie licencji bokserskiej Antonio Margarito (38-6, 27 KO).
Przypomnijmy, iż "Tony" nagrabił sobie przed walką z Shane'em Mosleyem w styczniu ubiegłego roku, gdy w jego bandażach wykryto substancje utwardniające. Meksykanin kolejny pojedynek stoczy 13 listopada z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO), ale potyczka ta zamiast w Las Vegas lub innym znanym miejscu, odbędzie się z przymusu w stanie Texas.
Dokładnie 11 lat temu, pod koniec sierpnia 1999 r. na łamach rodzimej, sportowej prasy trwały spekulacje z kim w kolejnej walce skrzyżuje rękawice Andrzej Gołota. Z jednej strony wiele sobie obiecywano po polskiej "walce stulecia", czyli rywalizacji Gołoty z Przemysławem Saletą. Z drugiej strony prowadzony były rozmowy w sprawie organizacji walki z Mike`em Tysonem, za którą Polak miał zarobić rzekomo 2-3 milionów dolarów.
I nagle, w kontekście najbliższej sportowej przyszłości Andrzeja Gołoty, pojawiło się nazwisko Michaela Granta, 27-letniego mistrza NABF wagi ciężkiej. Siłą sprawczą, która doprowadziła wówczas do "skojarzenia" tych dwóch pięściarzy była stacja HBO, związana kontraktem z niepokonanym na zawodowych ringach w kolejnych 30-tu walkach Grantem, widząc w nim kandydata na przyszłego mistrza świata.
Zapraszamy na szybki wywiad ze Steve'em Cunninghamem (23-2, 12 KO), który jest w trakcie przygotowań do kolejnego pojedynku. Dwukrotny mistrz świata kategorii cruiser porażki ponosił dotąd wyłącznie z rąk polskich bokserów - Krzysztofa Włodarczyka (43-2-1, 32 KO) oraz Tomasza Adamka (41-1, 27 KO). W wywiadzie dla BOKSER.ORG Steve mówi nam między innymi jak późno zaczął treningi bokserskie i w co grywa na swoim Xboxie.
- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
SC: Rozpocząłem treningi bokserskie w wieku dziewiętnastu lat.
- Pierwsze bokserskie wspomnienie?
SC: Gdy zostałem mistrzem Marynarki Wojennej kategorii półciężkiej.
Już tylko kilkadziesiąt godzin dzieli nas od starcia Adamek-Grant. Roger Bloodworth, trener Polaka, jest przekonany, że w sobotę w Prudential Center kibice zobaczą doskonałą walkę. Mierzący 201 cm wzrostu Amerykanin to najwyższy przeciwnik w karierze "Górala". Warunkami fizycznymi i siłą przypomina nieco ukraińskich braci Kliczko, którzy mają w posiadaniu pasy federacji IBF, WBO, IBO i magazynu "The Ring" (Władimir) oraz trofeum WBC (Witalij).
- To bez wątpienia będzie znakomity pojedynek. Bardzo szanujemy Michaela Granta i jego team. Wzięliśmy tę walkę, bo Tomek musi się sprawdzić z kimś tak wysokim. Gdy ktoś nazywa to starcie "Big Challenge", ma stuprocentową rację. Adamek jest gotowy i spodziewam się po nim dobrego występu. Póki co nie zastanawiamy się nad przyszłością. Myślimy tylko o tej walce - oświadczył Bloodworth.
Redakcja BOKSER.ORG wraz z marką BENLEE zaprasza do konkursu, w którym przygotowane są dwie nagrody: rękawice bokserskie „AERO” firmy BENLEE oraz idealna na trening duża torba sportowa BENLEE. Aby wziąć udział w losowaniu nagród, wystarczy do 23 sierpnia odpowiedzieć na jedno konkursowe pytanie:
Na ilu galach boksu zawodowego wystąpili wspólnie w ringu Tomasz Adamek i Andrzej Gołota?
- Jestem gotowy do walki. W sobotę dam z siebie wszystko - zapewnił wczoraj Tomasz Adamek na ostatniej konferencji prasowej, która odbyła się w Global Boxing Gym - Hudson Bread - Breadman Cafe w North Bergen, NJ. Tomek, po angielsku, podziękował fanom, którzy przyjdą na jego walkę do Prudential Center. Wygrana z Grantem będzie przepustką dla Adamka do walki o pas mistrza świata w trzeciej już kategorii wagowej, ciężkiej.
Niespełna dwóch minut potrzebował Erislandy Lara (13-0, 8 KO) na zdemolowanie Willie Lee (17-7. 11 KO). Jedenasty w rankingu federacji IBF w wadze junior średniej Kubańczyk już po minucie posłał rywala na deski i gdy ten "odpoczął" przysługujące mu osiem sekund, Lara (na zdjęciu) doskoczył do niego, zasypał gradem ciosów, a sędziemu nie pozostało nic innego jak tylko poddać bezbronnego Lee.
Z bardzo dobrej strony amerykańskiej publiczności za pośrednictwem stacji ESPN pokazał się również inny obywatel "Gorącej wyspy", Yordanis Despaigne (7-0, 4 KO). Występujący w kategorii półciężkiej 30-letni Despaigne już w drugiej rundzie potężnym lewym sierpowym rzucił niepokonanego dotąd Franka Painesa (11-1, 9 KO) na matę ringu, a potem dominował do samego końca, pewnie wygrywając u wszystkich sędziów 96:93, 99:90 oraz 100:89. Przy okazji warto przypomnieć, iż Yordanis podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach pokonał osławionego teraz Jeana Pascala, a także panującego jeszcze do niedawna na tronie WBO Karoly Balzsaya.
Na koniec kubański olimpijczyk z Pekinu oraz były mistrz świata juniorów, Yordenis Ugas (3-0, 2 KO), zastopował w drugim starciu walki wagi półśredniej Marqusa Jacksona (2-2, 2 KO).