Porażka z rąk Jeana Pascala (26-1, 16 KO) kosztowała Chada Dawsona (29-1, 17 KO) nie tylko skazę w rekordzie walk, lecz również utratę miejsca w czołowej dziesiątce najlepszych pięściarzy świata bez podziału na kategorie wagowe, którą przygotowuje magazyn The Ring. Przed ostatnią potyczką Amerykanin zajmował szóstą lokatę, jednak rezultat oraz styl walki zaproponowany widzom przez Dawsona skłonił redakcję prestiżowego pisma do wykluczenia zawodnika z rankingu. Mimo sprawienia dużej niespodzianki i rewelacyjnej postawy w ringu, w zestawieniu nie uwzględniono Pascala, nowego mistrza WBC w wadze półciężkiej. Nową twarzą w dziesiątce jest mistrz świata IBF, IBO oraz WBO w wadze ciężkiej Władimir Kliczko (54-3, 48 KO).
- Pomimo swojego niekwestionowanego talentu oraz świetnych występów w przeszłości, tym razem Dawson nie walczył jak na jednego z najlepszych bokserów świata przystało – powiedział redaktor naczelny magazynu Nigel Collins. – Aby Pascal znalazł się w naszym rankingu, będzie musiał odnieść jeszcze kilka znaczących zwycięstw. Mieliśmy wielu kandydatów na zwolnione miejsce numer dziesięć, między innymi Ivana Calderona i Timothy’ego Bradleya, lecz postanowiliśmy przyznać je Władimirowi Kliczce. Na tę pozycję zasłużył długą dominacją w wadze ciężkiej, zdolnościami do pokonywania rywali i wielkiemu kunsztowi pięściarskiemu.
Opiekujący się karierą Amira Khana (23-1, 17 KO) trener Freddie Roach uważa, że jego chłopak bez problemu uporałby się z innymi championami kategorii junior półśredniej: Marcosem Maidaną (28-1, 27 KO), Timothy Bradleyem (26-0, 11 KO) oraz Devonem Alexandrem (21-0, 13 KO).
- Myślę, że Amir pokonałby każdego z tych kolesi w jedną noc. Oni nie są najlepszymi w tej dywizji, bowiem najlepszy jest właśnie Khan - stwierdził Roach. Tymczasem angielski mistrz świata federacji WBA powróci między liny 11 grudnia. Sporo mówiło się o tym, iż Khan mógłby skrzyżować rękawice z Juanem Manuelem Marquezem, liderem wagi lekkiej, ale temu z kolei organizacja WBO narzuca na siłę potyczkę z pełniącym rolę tymczasowego mistrza, Michaelem Katsidisem.
Bernard Donfack (14-8-3, 6 KO), który miał się już jutro zmierzyć z Pawłem Głażewskim (12-0, 4 KO), wyjaśnił na swojej stronie internetowej, dlaczego nie dojdzie do tego pojedynku.
- Chciałem walczyć 18 sierpnia w Polsce o pas WBC Baltic, lecz jestem chory i nie będę w stanie wysłać swojego przeciwnika na sportową emeryturę. Mam nadzieję, że jego promotor jest na tyle odważny, iż walka odbędzie się w innym terminie - napisał Donfack. Tymczasem Paweł jutro skrzyżuje rękawice z Abdelkaderem Benzinia (13-11, 4 KO), a walkę na żywo pokaże Canal Plus Sport. Początek transmisji od 21:30.
Wygląda na to, że Chris Arreola (29-2, 25 KO) może chwilowo zapomnieć o częstszych występach. Jak poinformował Dan Goossen, urazy dłoni zeszło piątkowej potyczki "Koszmaru" z Manuelem Quezadą okazały się znacznie poważniejsze, niż zakładano początkowo.
Prawa ręka jest bardzo stłuczona, a lewa złamana. Ja twierdzi sam zawodnik, lewą rękę złamał już podczas drugiej rundy, kiedy poczuł ogromny ból. Wspominając przy okazji kłopoty Chrisa z dłonią podczas konfrontacji z naszym Tomkiem Adamkiem można śmiało przypuszczać, że bez jakiejś operacji się nie obędzie. A tak przy okazji, to słabsza postawa Arreoli wobec ponad dziesięciu przeboksowanych rund ze złamaną ręką wygląda teraz trochę inaczej...
Były mistrz świata w wadze półśredniej Antonio Margarito (38-6, 27 KO), który od lutego 2009 roku nie może występować na terytorium Stanów Zjednoczonych, prawdopodobnie otrzyma bokserską licencję w Dallas. 32-letni pięściarz w najbliższym pojedynku postara się stawić czoła Manny’emu Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Stawką walki będzie pas WBC w wadze junior średniej. Strony meksykańska oraz filipińska osiągnęły już porozumienie i oczekuje się, że walka odbędzie się 13 listopada na stadionie w Dallas.
Margarito pozbawiono licencji po pojedynku z Shane’em Mosleyem, który odbył się pod koniec stycznia ubiegłego roku. Decyzję podjęła Kalifornijska Komisja Sportowa po tym, jak w bandażach pięściarza wykryto substancję przypominającą gips. Termin dyskwalifikacji Meksykanina minął 11 lutego bieżącego roku, jednak „Tony” i tak do tej pory nie mógł uzyskać licencji. Kolejne przesłuchania w sprawie afery odbędą się 18 sierpnia. Niezależnie od decyzji komisji promotor Bob Arum jest przekonany, że jego podopieczny uzyska zgodę na występ w Dallas.
Zaledwie cztery dni przed pojedynkiem z Tomaszem Adamkiem (41-1, 27 KO) dobre samopoczucie i wiara we własne siły nie opuszczają Michaela Granta (46-3, 34 KO) oraz jego trenera, Eddie Mustafa Muhammada.
- Na koncie mam tylko trzy porażki, z których wyciągnąłem odpowiednie wnioski. Ta walka to dla mnie wspaniałe i duże wyzwanie, a ja czuję się gotowy na taką próbę. Jestem już doświadczonym bokserem, mam świetnego trenera, a obóz treningowy przebiegał bardzo dobrze. Pojedynek z Adamkiem jest ważny nie tylko dla mnie, ale i całej mojej rodziny. Tylko raz w życiu trenowałem ciężej niż teraz i było to przed spotkaniem z Lennoxem Lewisem - odgraża się niezwykle zmotywowany Grant, który przecież dziesięć lat temu zatrzymał na jakiś czas karierę Andrzeja Gołoty.
- Na chwilę obecną stawiam Michaela wśród pięciu najlepszych zawodników wagi ciężkiej. Ludzie nie postrzegają go tak jak ja. Pracuję z nim każdego dnia i codziennie ćwiczymy nowe rzeczy. Michael jest większy, mocniej bije, będzie mieć przewagę wzrostu i wagi, a do tego dobrze operuje lewym prostym. Ludzie zobaczą dojrzałego zawodnika, a scenariusz będzie inny niż ludzie myślą - twierdzi z kolei Eddie Mustafa Muhammad, który przecież stał w narożniku Chada Dawsona, kiedy ten zadał "Góralowi" jedyną porażkę w karierze. Wszystko jak zwykle rozstrzygnie ring, a my będziemy mądrzejsi już w niedzielę rano.
Przedłużające się spekulacje na temat najbliższego rywala dla Witalija Kliczko (40-2, 38 KO) dobiegły końca. Oficjalnym przeciwnikiem 39-letniego mistrza WBC będzie Shannon Briggs (51-5-1, 45 KO). Termin walki to 16 października. Dokładna lokalizacja nie jest jeszcze znana. Na chwilę obecną wiemy, że pięściarze zmierzą się w drugiej ojczyźnie braci Kliczko, czyli na terenie Niemiec.
Przypomnijmy, że ostatnim oponentem ukraińskiego króla nokautu był Albert Sosnowski. Sen "Smoka" boleśnie zakończył się w 10 rundzie. Briggs zaś, to były mistrz świata najcięższej dywizji, który 2007 roku stracił tytuł na rzecz Sułtana Ibragimowa. Dwa lata po tej porażce bokser z Brooklynu zdecydował się na powrót między liny. Od tego momentu stoczył cztery pojedynki, wszystkie zakończyły się na korzyść "Armaty" już w pierwszym starciu (pierwsza z tych walk została uznana za nieodbytą z racji wykrycia u byłego mistrza nielegalnych środków). Należy wspomnieć jednak, że rywale Amerykanina nie należeli nawet do szerokiej czołówki "królewskiej kategorii".
Występujący w najcięższej kategorii wagowej Odlanier Solis (16-0, 12 KO) swoją kolejną walkę stoczy 9 października. Nazwisko przeciwnika 30-letniego Kubańczyka nie jest na razie znane. Solis zajmuje obecnie drugą pozycję w rankingu najlepszych „ciężkich” organizacji WBC.
Ostatni raz Solis wyszedł na ring w marcu bieżącego roku ważąc około 120 kilogramów. Jego przeciwnik, Carl Davis Drumond (26-3, 20 KO) nie zdołał wówczas wyjść do czwartej rundy walki. Poza walką z Drumondem, za największy sukces w karierze Kubańczyka uchodzi zwycięstwo przez techniczny nokaut w drugiej rundzie nad Monte Barrettem (34-9-1, 20 KO). Walka z niedawnym przeciwnikiem Davida Tuy (niespodziewany remis) odbyła się w październiku 2009 roku.
Sobotnie zwycięstwo nad Chadem Dawsonem (29-1, 17 KO) bardzo podniosło akcje Jean Pascala (26-1, 16 KO), który ma teraz w posiadaniu pasy federacji WBC i IBO oraz magazynu "The Ring".
Najlepszy obecnie pięściarz kategorii półciężkiej nie zamierza jednak ścigać Luciana Bute (26-0, 21 KO) i chce, by Rumun wyszedł z propozycją stoczenia walki w Montrealu.
- Nie muszę gonić za Bute. Jestem jednym z najlepszych na świecie. To ja rządzę w tym mieście. Jeżeli on uważa, że ma ze mną szanse, to sam powinien rzucić wyzwanie. Ja nie muszę nikogo o nic prosić - oznajmił blisko 28-letni Kanadyjczyk.
Dawson miał jednak w kontrakcie klauzulę zapewniającą mu rewanż w przypadku porażki i nie wiadomo kiedy zechce ją wykorzystać. Pascal nie ma pewności czego może spodziewać się po Amerykaninie w ich drugim starciu.
- Dawson wie teraz o mnie bardzo wiele. Jestem szybki, silny i sprytny. Jest jeszcze najważniejsza rzecz, mam najwspanialszych kibiców na świecie. Niełatwo będzie w Montrealu, na oczach tysięcy fanów, pokonać jednego z najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe - powiedział Pascal.
Po sobotnim zwycięstwie nad Chadem Dawsonem wzrosły akcje nie tylko Jeana Pascala (26-1, 16 KO), lecz również jego jedynego dotąd pogromcy, Carla Frocha (26-1, 20 KO). 33-letni Anglik z polskimi korzeniami pokonał Pascala w grudniu 2008 roku po bardzo interesującej i zaciętej walce. W związku z sobotnimi wydarzeniami, coraz częściej mówi się o możliwości doprowadzenia do rewanżu tych zawodników, na co jak widać Carl ma taką samą ochotę jak i Jean.
- Moglibyśmy się spotkać w umówionym limicie, lub walce o mistrzostwo świata. Z pewnością rozważę taką możliwość po zakończeniu turnieju "Super Six". Nasz rewanżowy pojedynek mógłby mieć miejsce w jego hali "Bell Centre" w Kanadzie, albo w Wielkiej Brytanii, gdzie kibice wybrali naszą pierwszą potyczkę walką roku. Rewanż mógłby się odbyć wszędzie, byle nie na ringu niemieckim - zakończył Froch, którego już 2 października czeka ciężka przeprawa z Arthurem Abrahamem (31-1, 25 KO).
Wśród wielu głosów zdziwienia porażką Chada Dawsona (29-1, 17 KO) z Jeanem Pascalem (26-1, 16 KO), jednym z nielicznych ludzi, których ta wpadka nie zdziwiła, jest mistrz świata federacji IBF wagi półciężkiej, Tavoris Cloud (21-0, 18 KO). 28-letni Amerykanin zdobył wakujący pas dokładnie rok temu, pokonując Clintona Woodsa. Tytuł był wakujący, ponieważ Dawson nie chciał walczyć z pierwszym na liście pretendentów Cloudem i wybrał lepiej płatną ofertę potyczki z Glenem Johnsonem.
- Nie lubię kopać leżącego, ale zawsze powtarzałem, że jeśli Chad zawalczyłby ze mną, wygrałbym taki pojedynek. Wystarczy powrócić do sytuacji, gdy nie chciał się spotkać z Adrianem Diaconu i oddał pas WBC bez walki. Potem zrobił to samo z IBF, wybierając sobie innego rywala. Zawakował tytuły mistrza świata tylko dlatego, że szukał łatwiejszych walk i w końcu to go dopadło. On zapewne tego nie przyzna, jednak byliśmy kiedyś razem w reprezentacji do lat dziewiętnastu. Pojechaliśmy do Budapesztu i razem trenowaliśmy. Po kilku rundach sparingu ze mną miał popodbijane oczy i nie był zdolny już do dalszych sparingów - wspomina Tavoris, zwracając się przy okazji do pogromcy Dawsona, Jeana Pascala - Jeżeli on tylko by zechciał zunifikować nasze tytuły, jestem otwarty na taką propozycję. Mogę polecieć nawet do niego do Montrealu, dla mnie to bez znaczenia. Ludzie teraz mówią, iż to on jest numerem jeden, a ja dwa, sprawdźmy to w takim razie. To mogłaby być wspaniała walka - zakończył Cloud.
Legendarny pięściarz, James Toney (72-6-3, 44 KO), nigdy nie potrafił znieść nawet życzliwej krytyki i w swoim stylu postanowił obrazić dwóch innych znanych bokserów, którzy nisko oceniają jego szanse w MMA.
- I tak nigdy ich nie lubiłem, więc nie obchodzi mnie ich zdanie. Nie dbam o społeczność pięściarzy. Interesuje mnie tylko James Toney. James Toney i Randy Couture. Nic innego, żaden boks czy MMA, więc Bernard powinien udać się do dentysty, by zrobić coś z tymi zębami. David Haye to gej. Mam ich gdzieś. Mogą podniecać się tym całym gównem - stwierdził blisko 42-letni zawodnik, który już za dwa tygodnie zadebiutuje w UFC.
Szybki wywiad z niepokonaną walijską nadzieją wagi półciężkiej, 23- letnim Nathanem Cleverlym (19-0, 9 KO). Już 18 września młodziutki mistrz Europy z wysp brytyjskich stanie przed największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze. Na ringu w Birmingham skrzyżuje rękawice z Karo Muratem (22-0, 13 KO) w oficjalnym eliminatorze federacji WBO. Ciekawe czy Nathan, który do tej pory skutecznie łączył dwie swoje pasje, czyli boks i matematykę, będzie w stanie pokonać zamieszkałego w Niemczech Irakijczyka. Tymczasem w oczekiwaniu na zbliżający się pojedynek, poniżej przedstawiamy krótki wywiad, który pozwoli wszystkim kibicom poznać bliżej ‘Boksującego Matematyka’.
- Wiek rozpoczęcia treningów bokserskich?
Nathan Cleverly: Miałem 12 lat.
Lou DiBella, promotor mistrza WBC w wadze półśredniej - Andre Berto (26-0, 20 KO), twierdzi, że nie dojdzie do walki jego podopiecznego z obowiązkowym pretendentem - Selcukiem Aydinem (20-0, 15 KO).
- HBO nie interesuje się Aydinem, ta walka nie dojdzie do skutku. Widziałem jego ostatni pojedynek i nic w nim nie pokazał, a może nawet go przegrał. Nikt go nie zna i nikt nie chce go oglądać - powiedział DiBella.
Podobno Cornelius Bundrage (30-4, 18 KO) odrzucił ofertę walki z Berto, mając nadzieję, że trafi mu się jeszcze bardziej atrakcyjny rywal. W tej sytuacji champion WBC najprawdopodobniej zaboksuje 2 października, a jego rywalem będzie promowany przez Dona Kinga Andrij Kotelnik (31-4-1, 13 KO).
Serdecznie zapraszamy na drugi cykl nagrań video, w których zaprezentujemy fragmenty przygotowania siłowo-kondycyjnego Tomasza Adamka (41-1, 27 KO) do walki z Michaelem Grantem (46-3, 34 KO). Pojedynek odbędzie się 21. sierpnia w Newark. Najlepszy polski pięściarz trenuje pod okiem trenera Tylora Woodmana. Po ćwiczeniach na szybkość, koordynację i siłę, czas na wytrzymałość.
TOMASZ ADAMEK NA TRENINGU Z ROGEREM BLOODWORTHEM >>
WYWIAD Z TRENEREM TYLEREM WOODMANEM >>
TRENING OTWARTY DLA MEDIÓW >>
TOMASZ ADAMEK - SERWIS SPECJALNY >>
Dziesięć miesięcy potrzebował Enad Licina (17-2, 10 KO) by otrząsnąć się z porażki z kolegą klubowym, Yoanem Pablo Hernandezem. Serb powróci w końcu do akcji w najbliższą sobotę podczas gali, gdzie głównym wydarzeniem będzie kolejna obrona pasa WBO przez Marco Hucka.
Rywalem walczącego w kategorii cruiser Liciny (na zdjęciu) będzie jeden z najsławniejszych "journeymanów" w Europie, stary znajomy Krzysztofa Włodarczyka, Tomka Adamka, Dawida Kosteckiego i Tomka Hutkowskiego, Belg Ismail Abdoul (35-17-2, 14 KO). Walka zakontraktowana została na osiem rund.
Celestino Caballero (34-2, 23 KO) nie otrzymał jeszcze oficjalnej oferty, ale podoba mu się pomysł na organizację gali z trzema dużymi walkami. Obok pochodzącego z Panamy "Pelenchina", 2 października na HBO mieliby się pokazać również Sergiej Dzinziruk (37-0, 23 KO) i Andre Berto (26-0, 20 KO).
Rywalem Caballero najprawdopodobniej byłby Jason Litzau (27-2, 21 KO), który w kwietniu dość nieoczekiwanie pokonał Rocky'ego Juareza.
- Nikt nie złożył mi propozycji, ale słyszałem o tym pomyśle i bardzo mi odpowiada. Będę gotowy. Wygląda na to, że szykuje się dobra gala, a ja chcę walczyć na HBO. Chciałbym bić się z Lopezem albo Gamboą, ale to nie takie proste. Trenuję i będę gotowy do walki z każdym kto się odważy wyjść ze mną do ringu - zapewnia 34-letni pięściarz.

Już jutro, na gali Seaside Boxing Night w Międzyzdrojach, Paweł Głażewski (12-0, 4 KO) zawalczy z Abdelkaderem Benzinią (13-11, 4 KO) o pas WBC Baltic wagi półciężkiej. Podczas ceremonii ważenia, Polak wniósł na wagę 79,8 kg, zaś jego francuski przeciwnik 79,7 kg.
Jak poinformował Andrzej Wasilewski, szef grupy zawodowej Knockout Promotions, Dawid Kostecki (34-1, 23 KO) wróci na ring 23 października w warszawskim hotelu Hilton. 29-letni Polak stanie przed szansą wywalczenia interkontynentalnego tytułu federacji WBC w wadze półciężkiej. Ostatni raz Kostecki walczył 24 kwietnia w Gdyni pokonując na punkty Giuliana Ilie z Rumunii, zgarniając przy okazji pas WBF.
Kilka tygodni temu "Cygan" poddał się operacji przegrody nosowej. Kostecki wrócił niedawno do treningów i choć wszystko wskazywało na to, że zobaczymy go w ringu już we wrześniu, to ostatecznie zdecydowano się na termin październikowy. W międzyczasie Polak awansował w rankingu WBC na drugie miejsce i od mistrza tej organizacji, Jeana Pascala, dzieli go już tylko Zsolt Erdei.
Po kompromitującej wpadce z Amirem Khanem, w oczach kibiców spróbuje zrehabilitować się Dimitrij Salita (30-1-1, 16 KO). Dziewięć miesięcy po nieudanym ataku na tytuł WBA, 28-letni Salita powróci między liny 1 września w Nowym Jorku, ale zmieni dywizję z junior półśredniej na półśrednią.
Rywalem Dimitrija w zaplanowanej na osiem rund walce będzie Franklin Gomez (13-5, 9 KO).
Redakcja BOKSER.ORG zaprasza na trzeci wakacyjny konkurs związany z osobą Tomasza Adamka. Dziś dla swoich czytelników mamy do wygrania oryginalną koszulkę polo ADAMEK TEAM (rozmiar XL) w kolorze czarnym oraz Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2009. Konkurs trwa do niedzieli do godziny 24. Aby wziąć udział w konkursie trzeba być zarejestrowanym czytelnikiem serwisu BOKSER.ORG oraz odpowiedzieć prawidłowo na pytanie:
Tomasz Adamek w 1998 roku powrócił z mistrzostw Europy z brązowym medalem. Proszę podać imię i nazwisko rywala, z którym Polak przegrał w półfinale, a także w jakiej kategorii obaj występowali.