We wtorek w Rocky Marsiano Gym w Jersey City w New Jersey odbył się trening otwarty Tomasza Adamka przed jego walką z Michaelem Grantem. Pojedynek odbędzie się 21 sierpnia w Prudential Center w Newark. W Stanach Zjednoczonych walka będzię pokazywana na pay-per-view za 29.95$.
TOMASZ ADAMEK - SERWIS SPECJALNY >>
- Przygotowania przebiegają bardzo dobrze. Obiecuje, że dwudziestego pierwszego sierpnia, Polacy będą mogli być ze mnie znowu dumni. Pokonam Granta - powiedział Tomasz Adamek.
Wszystko wskazuje na to, że na samym początku 2011 roku dojdzie do hitowego starcia na szczycie kategorii junior półśredniej. Gary Shaw twierdzi, że walka, podczas której champion WBC i IBF, Devon Alexander (20-0, 13 KO), postara się dorzucić do swej kolekcji należący do Timothy Bradleya (26-0, 11 KO) pas WBO, najprawdopodobniej odbędzie się 29 stycznia. Transmisją pojedynku zainteresowana jest stacja HBO, co potwierdził już Ross Greenburg, a wymieniona wyżej data uchodzi za niezwykle atrakcyjną.
- Tak, jesteśmy już bardzo blisko. HBO przedstawiło nam swoją ofertę. Być może pod koniec tygodnia będziemy wiedzieć wszystko. Wtedy natychmiast przedstawię warunki Timowi. HBO zamierza zorganizować to przedsięwzięcie bezbłędnie, by dobrze zacząć kolejny rok. W tym przypadku równie ważne będą marketing i pieniądze. Jeśli podpiszemy kontrakt na walkę z Devonem, Bradley nie wystąpi w końcówce roku - powiedział Shaw.
Sam Sexton (13-1, 6 KO) jest niezwykle pewny siebie przed rewanżem ze sprawcą jedynej w karierze porażki - Dereckiem Chisorą (13-0, 8 KO). W czerwcu 2008 roku czarnoskóry pięściarz zwyciężył przez techniczny nokaut w szóstej odsłonie. Sexton postanowił wydać oświadczenie po odczytaniu długiej listy rywala, na której "Del Boy" umieścił pięściarzy, z którymi zamierza zmierzyć się w 2011 roku.
- Rozwinąłem się tak bardzo, że on nie może mnie pokonać. Ja, on i wszyscy inni wiedzą, że dałem mu najcięższą walkę w karierze, a to było zaledwie 40% mnie. Wtedy byłem jak amator, teraz jestem zawodowcem z krwi i kości. Jestem zupełnie innym pięściarzem. Silniejszym i sprawniejszym - zapewnia 26-letni Sexton.
Do ciekawego starcia dwóch dobrze rokujących brytyjskich ciężkich dojdzie 18 września w Birmingham podczas organizowanej przez Franka Warrena gali "Magnificent Seven". Stawką pojedynku będzie pas Wspólnoty Brytyjskiej.
Klub Boks Poznań objęty przez nas patronatem medialnym, ogłasza nabór młodzieży: chłopców z roczników 1996, 1997 i 1998, oraz dziewcząt z roczników 1995, 1996 i 1997. Trenerzy Sebastian Rzadkiewicz i Wojciech Komasa (wielokrotni medaliści mistrzostw Polski i reprezentanci kraju) zapraszają zainteresowanych do sali klubu, mieszczącej się w Poznaniu, przy ul. Kraszewskiego 21/25 (MODENA PARK, wejście od ul. Jackowskiego), codziennie o godzinie 16.00.
Treningi dla młodzieży do 13 roku życia kosztują 10 zł miesięcznie, natomiast do 15 roku opłata za miesiąc to 30 zł. Na trening wystarczy zabrać ze sobą strój gimnastyczny, pozostały sprzęt (rękawice, kaski ochronne itp.) zapewnia klub. Niebawem na BOKSER.ORG więcej materiałów z klubu Boks Poznań, w tym nagrania wywiadów z trenerami oraz fragmenty treningów. Serdecznie zapraszamy!
Kilka dni temu Witalij Kliczko (40-2, 38 KO) zasugerował, że Tomek Adamek (41-1, 27 KO) odrzucił złożoną mu ofertę walki. Na odpowiedź ze strony Polaka nie trzeba było długo czekać.
- Przy równym podziale podpiszę kontrakt jeszcze dzisiaj - ripostował "Góral". Były mistrz świata wagi półciężkiej i junior ciężkiej odniósł się również do zbliżającej się wielkimi krokami potyczki z Michalem Grantem (46-3, 34 KO) - Jestem gotowy do walki. Mamy za sobą już dziewięć tygodni, a teraz zaczynamy dziesiąty tydzień przygotowań. Jestem przygotowany na ciężki pojedynek. Przy okazji jestem bardzo zadowolony ze współpracy z moim trenerem, Rogerem Bloodworthem. Czuję, że każdego dnia staję się lepszy jako bokser, a on jest bardzo dobrym nauczycielem. Chcę zostać mistrzem świat wagi ciężkiej, a on potrafi pokazać mi rzeczy, które mnie do tego przybliżą - zakończył Tomek.
Po porażce z Alfonso Gomezem, Jose Luis Castillo (61-10-1, 52 KO) zapowiedział zakończenie kariery. Długo w tym postanowieniu nie wytrzymał, bo już w czerwcu powrócił na ring wygraną nad słabiutkim Roberto Valenzuelą. Co ciekawe, były dwukrotny champion wagi lekkiej wystąpił wówczas w limicie kategorii średniej.
"Straszny" kolejny zawodowy pojedynek stoczy w najbliższą sobotę, już po kuracji odchudzającej, w limicie dywizji półśredniej. Zmieniło się w ostatniej chwili nazwisko jego rywala i Jorge Pimentela zastąpi przeciętny Daniel Yocupicio (4-12-2).
- Wiem o tym, że wciąż mogę zaistnieć w świecie boksu, dlatego też zdecydowałem się na ostatnie podejście - skomentował krótko swój występ Castillo.
Dzięki czterem kolejnym wygranym akcje Erica Fieldsa (15-1, 12 KO) znów podskoczyły w górę. 28-letni Amerykanin kolejny pojedynek stoczy 13 sierpnia, chociaż nie z tym rywalem, z którym miał się spotkać pierwotnie.
Początkowo naprzeciw Erica miał stanąć Nicholas Iannuzzi (15-1, 9 KO). Ten pięściarz przegrał tylko raz, z dobrym znajowym Andrzeja Wawrzyka, Harveyem Jollym (11-15-1, 6 KO). I właśnie Jolly, siedem miesięcy po potyczce z Polakiem, wyjdzie na ring "Cox Convention Center" w Oklahomie by stawić czoła Fieldsowi. Walka zakontraktowana została na osiem rund w limicie kategorii cruiser.
Wygląda na to, że sobotnie zwycięstwo Dimitri Piroga (17-0, 14 KO) nad Danielem Jacobsem otworzyło przed Rosjaninem wiele furtek. Jeszcze wczoraj mówiło się o jego możliwym pojedynku z Sergio Martinezem, a dziś do grona potencjalnych rywali dołączył Kelly Pavlik (36-2, 32 KO), do niedawna jeszcze uważany za lidera wagi średniej.
- Artie Pellulo zadzwonił do mnie po walce swojego chłopaka i zapytał, czy Pavlik byłby zainteresowany walką. Ja z kolei porozmawiałem z menadżerem Kelly'ego, Cameronem Dunkinem, resztą obzu Pavlika i wszyscy powiedzieli mi, iż są zainteresowani taką ofertą. Teraz jedyne co wraz z Artie'em musimy zrobić, to zainteresować stację HBO takim pojedynkiem, który miałby się odbyć pod koniec tego roku. To mogłoby być główne wydarzenie gali, przewidzianej na listopad lub grudzień - zdradził szczegóły rozmów szef grupy Top Rank, sławny Bob Arum.
W zeszły weekend, Krzysztof Włodarczyk (43-2-1, 32 KO) udał się do Cardiff, gdzie podczas wielkiej gali "WBC Night of Champions" odebrał nagrodę za walkę roku, którą stoczył z Fragomenim. Statuetka którą otrzymał, jest w kształcie pięści Mike'a Tysona.
- Zakończę karierę jako mistrz świata - zapowiedział Enzo Maccarinelli (32-4, 25 KO), który już 18 września stanie do pierwszej obrony tytułu mistrza Europy wagi junior ciężkiej. Przypomnijmy, iż jego przeciwnikiem będzie niezwyciężony póki co Alexander Frenkel (22-0, 17 KO).
- Ludzie ciągle mi powtarzają, że powinienem być dumny z tego co osiągnąłem. Ja jednak dumny nie jestem, ponieważ wiem dobrze o tym, że mogę osiągnąć jeszcze więcej. Czuję się naprawdę świetnie. W walce z Frenkelem zamierzam od pierwszego gongu ostro i szybko na niego ruszyć i tak atakować już do końca - odgraża się były champion federacji WBO.
Główni bohaterowie planowanej na 18 września gali w Staples Center w Los Angeles (Kalifornia) odnosili się do siebie z dużym szacunkiem podczas wczorajszej konferencji prasowej.
- Mam dla Shane'a wiele szacunku. W mojej opinii tylko on i Oscar zasłużyli, by nazywać ich wielkimi. Shane jest jednocześnie gentlemanem i wojownikiem. Ja również mam wiele zalet, o których się nie mówi. Czuję, że właśnie nadchodzi mój czas - powiedział Sergio Mora (22-1-1, 6 KO), były mistrz WBC wagi junior średniej.
- Cieszę się, że znów będę walczył. Sergio to wymagający przeciwnik. Ma całe mnóstwo atutów. To powinna być świetna walka - komplementował "Latynoskiego Smoka" Sugar Shane Mosley (46-6, 39 KO).
- Nie można skreślać Sergio. Nie zapominajmy, że wygrał "Contendera" i pokonał Vernona Forresta. Jest groźny dla wszystkich w kategorii do 154 funtów. Z kolei Shane to legenda, wielki wojownik. Oficjalnie uznajmy go za Meksykanina. Jego nowym pseudonimem będzie "Azucar" (hiszpański odpowiednik "Sugar" - przyp. red.) - mówił szef Golden Boy Promotions, Oscar De La Hoya.
- Jestem dumny z tego, że będę mógł wystąpić na takiej gali. Dam z siebie wszystko, by zaprezentować się z jak najlepszej strony 18 września - zapowiedział 20-letni Saul Alvarez (33-0-1, 25 KO).
- Cieszę się, że jestem częścią tak ważnego wydarzenia. Spodziewam się zaciętej walki - oznajmił Victor Ortiz (27-2-1, 21 KO).
Jhonny Gonzalez (45-7, 39 KO) już pięć miesięcy temu wygrał eliminacyjny pojedynek do tytułu WBC wagi piórkowej, stopując w drugiej rundzie Antonio Davisa. Tymczasem włodarze tej federacji wytypowali 29-letniego Meksykanina do jeszcze jednej potyczki, gdzie stawką będzie status oficjalnego pretendenta dla mistrza świata, Elio Rojasa (22-1, 13 KO).
Gonzalez (na zdjęciu) zmierzy się z niepokonanym dotąd Juanem Carlosem Burgosem (25-0, 18 KO). Obaj zawodnicy mają się spotkać na przełomie października i listopada.
Dzisiaj rano poinformowano, że w ostatnich dniach miało miejsce posiedzenie specjalniej komisji, której celem jest wydanie niezależnej opinii na temat wyniku walki pomiędzy Sebastianem Sylvestrem (33-3, 1, 16 KO) a Romanem Karmazinem (40-3-2, 26 KO), której stawką był pas IBF w wadze średniej. Do starcia Niemca z Rosjaninem doszło na początku czerwca w Neubrandenburgu, a zakończyło się ono remisem, wobec którego mistrzem pozostał Sylvester. Według niejednego obserwatora rezultat walki może budzić wątpliwości, nie wspominając już o przedziwnych wynikach z kart sędziowskich: 117:111, 114:114, 111:118. Waszej uwadze przedstawiamy słowa Karmazina, na którego wniosek zorganizowano posiedzenie komisji.
„Według reguł IBF każdy uczestnik walki, który ma wątpliwości odnośnie obiektywnej jej oceny bądź też żądający powtórnego osądzenia walki, może wnieść apelację. Wykorzystaliśmy ten przywilej. Według inicjatywy naszej strony doszło do posiedzenia z udziałem trzech niezależnych sędziów, które odbyło się w ostatnich dniach w amerykańskim New Jersey. Komisja składała się z trzech sędziów (innych niż ci, którzy sędziowali walkę na żywo w Niemczech), przedstawiciele Sylvestra oraz my. Walkę obejrzeliśmy w całości z odtworzenia, sędziowie przedstawiali swoje opinie. Naszym celem jest dostanie niezwłocznego rewanżu z Sylvestrem. Strona niemiecka oczywiście była innego zdania i nie chciała kolejnego pojedynku z nami. W ciągu dziesięciu dni od posiedzenia przewodniczący komisji powinien ogłosić werdykt końcowy, z którym wszyscy muszą się zgodzić. Zostaje tylko czekać. W tej sprawie zrobiliśmy już wszystko, co mogliśmy.”
Jak donoszą kolumbijskie media, Breidis Prescott (22-2, 19 KO) wycofał się z zaplanowanej na 14 sierpnia potyczki z Edinsonem Teheranem w Panamie.
Wszystko dlatego, że ten jedyny dotąd pogromca Amira Khana w ostatniej chwili dostał inną kuszącą propozycję i już w ten piątek stoczy piąty pojedynek na terenie USA, dodatkowo pokazany przez popularną stację ESPN. Rywalem Prescotta będzie Harrison Cuello (19-12-3, 14 KO) z Dominikany.
Wszystko wskazuje na to, że dojdzie do rewanżowego pojedynku pomiędzy czempionem WBC kategorii średnej, Sergio Martinezem (45-2-2, 24 KO) oraz byłym mistrzem świata wagi półśredniej, Paulem Williamsem (39-1, 27 KO). Według słów Samsona Lewkowicza, który reprezentuje Martineza, kontrakt czeka już praktycznie tylko na podpisy pięściarzy, a obu stronom „pozostało uzgodnić ostatnie szczegóły umowy”.
Pierwszy pojedynek Martineza z Williamsem odbył się w grudniu ubiegłego roku i był fascynującym widowiskiem, zakończonym wygraną Amerykanina w stosunku dwa do remisu. Warto przy tym wspomnieć, że już w pierwszej rundzie obaj zawodnicy zapoznali się z matą ringu w Atlantic City. Walka transmitowana była przez stację HBO. Jej przedstawiciel, dyrektor redakcji sportowej Ross Greenburg wyraził ostatnio w imieniu telewizji chęć doprowadzenia do walki Martinez-Williams II.