REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-08-01

 

SPÓŹNIONY FINISZ CASAMAYORA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-08-01

Joel Casamayor (37-5-1, 22 KO) bardzo źle zaczął walkę z Robertem Guerrero (27-1-1, 18 KO). Szczególnie słaba w wykonaniu Kubańczyka była runda druga, kiedy najpierw dostał ostrzeżenie za przytrzymywanie, a chwilę potem zapoznał się z deskami po długim lewym prostym rywala.

Robert był również blisko wygranej przed czasem w szóstym i siódmym starciu. Wtedy również naruszał Joela po akcji prawy-lewy prosty. Doświadczony Kubańczyk, mistrz olimpijski sprzed osiemnastu lat potrafi się jednak bronić jak mało kto i klinczami przetrwał kryzys. Sam natomiast ostro finiszował w ostatnich minutach, a w dziesiątej odsłonie skontrował Guerrero prawym prostym tak skutecznie, że tym razem to on był liczony. Finisz okazał się niestety spóźniony i "Duch" wygrał na kartach wszystkich sędziów, którzy punktowali 97:90 i dwukrotnie 98:89.

BIKA: JESTEM ZAWIEDZIONY

Łukasz Furman, boxing.fanhouse

2010-08-01

Sakio Bika (28-4-2, 19 KO) mógł bardzo szybko skończyć swoją walkę z Jeanem Paulem Mendy (29-0-1, 16 KO) w ramach eliminatora federacji IBF, ale poniosły go emocje i został zdyskwalifikowany za cios, gdy rywal znajdował się już w pozycji horyzontalnej.

- Jestem naprawdę zawiedziony i rozczarowany. Byłem podekscytowany i bardzo podniecony, dlatego też nie zwróciłem uwagi na to, że on już klęczał na macie. Zależało mi na dużych walkach, a tak naprawdę zrobiłem w ten sposób duży krok w tył. Jestem bardzo rozczarowany - mówił zaraz po pojedynku "Skorpion". Jego ofiara została odwieziona do szpitala. I tak oto półprzytomny Francuz zyskał status pretendenta do pasa mistrzowskiego...

KHAN: CHCĘ ZAMKNĄĆ USTA MAIDANIE

Redakcja, boxingscene

2010-08-01

- Marzę o walce z Maidaną, by zamknąć w końcu mu usta. Jemu i innym ludziom. Dzięki moim umiejętnościom oraz dzięki długiemu zasięgu ramion wiem, że pobiłbym go. Nie wierzę by on mógł poradzić sobie z moją szybkością - mówi Amir Khan (23-1, 17 KO), który już za kilka godzin zasiądzie w "Mandalay Bay Resort & Casino" w Las Vegas by z bliska obejrzeć swojego potencjalnego rywala w przyszłości, czyli lepszego z dwójki Juan Diaz vs Juan Manuel Marquez.

23-letni Anglik wyznał, iż nie tylko Argentyńczyk znajduje się na jego celowniku - Także pojedynek z Katsidisem byłby bardzo interesujący. Styl robi walkę, a nasze style w połączeniu dałyby niesamowite widowisko. W kategorii junior półśredniej jest sporo opcji i możliwości na organizację dużych walk. Jest przecież Marquez, jest Victor Ortiz, więc zobaczymy co będzie. Przekazałem moim promotorom listę zawodników, z którymi chciałbym się zmierzyć. Boks to biznes i zobaczymy co będzie dla mnie najlepszą opcją - zakończył Khan.

TOMASZ ADAMEK O TRENINGU SIŁOWYM

Redakcja, tomaszadamek.eu

2010-08-01

- Minął 9 tydzień treningów. Z pośród wielu zajęć treningowych, które miałem w ostatnim okresie zapamiętam zupełnie nowe ćwiczenia siłowe. Trener od przygotowania siłowego Tyler Woodman, zaaplikował mi ciekawe ale bardzo wyczerpujące ćwiczenie. Celem tych ćwiczeń, było wzmocnienie siły ciosu a także wzmocnienie nóg. Siłę ciosów według recepty mistrza olimpijskiego Jerzego Kuleja można znacznie wzmocnić prostym ćwiczeniem z użyciem młotka i pieńka dębowego. Mój trener zmodyfikował to i zamiast młotka wręczył mi młot, a zamiast pieńka wielką oponę. Waliłem w tę oponę z całej siły, ledwo utrzymując trzonek w dłoniach. I tak doszło do realizacji planu treningowego zalecanego od czasów Papy Stamma - pisze na swoim blogu Tomasz Adamek (41-1, 27 KO), który już za niespełna 3 tygodnie stanie do pojedynku z wysokim Michaelem Grantem (46-3, 34 KO).

VIDEO. TYLER WOODMAN - TRENER ADAMKA OD PRZYGOTOWANIA SIŁOWO-KONDYCYJNEGO >>

- Inne ćwiczenia miały rozwijać mięsnie nóg a ćwiczenia, które wykonywałem bardziej przeznaczone były dla strongmana. Pchałem i ciągnąłem różne żelastwa a pot zalewał mi oczy. Wszystko to miało sens i odniosło pozytywny wpływ na rzeźbę moich mięsni rąk i nóg. Ćwiczenia siłowe uzupełniam pływaniem, bieganiem. Niezależnie od biegania trener zaaplikował mi dalej ćwiczenia na schodach elektrycznych i tak wchodzę na setki pięter, każdego dnia. Wszystko to sprawia, że utrzymują swoją stałą wagę ciała tj.100 do 102 kg.

CZAGAJEW: NIC MNIE JUŻ NIE ZDZIWI

Przemysław Osiak, Own Source

2010-08-01

- Nie wiem czy Haye będzie teraz walczyć z Harrisonom, czy też z kimś innym. Spoglądam tylko w przyszłość i mam plany, aby zostać mistrzem świata, daj Boże, jeszcze raz - powiedział nam Rusłan Czagajew (26-1-1, 17 KO), który po majowym zwycięstwie nad Kalim Meehanem zyskał status oficjalnego pretendenta do walki o pas mistrza świata organizacji WBA. 31-letni Uzbek nie wie jeszcze, kiedy mógłby się odbyć jego pojedynek z Davidem Haye'em, ale wydaje się być pełen nadziei na ponowne znalezienie się w gronie mistrzów kategorii ciężkiej.

GEVOR WŚCIEKŁY NA SIEBIE

Łukasz Furman, fightnews

2010-08-01

- Jestem bardzo szczęśliwy. Khoren okazał się wymagającym pretendentem. Cały czas popełniam sporo błędów, jednak ciężko pracuję nad tym, by było ich jak najmniej - mówił wczoraj po pierwszej udanej obronie pasa WBA kategorii super średniej Dimitri Sartison (27-1, 17 KO).

W dużo gorszych nastrojach był natomiast jego rywal, Khoren Gevor (31-5, 16 KO), który już po raz trzeci próbował zdobyć mistrzostwo świata - Dałem gównianą walkę. Nie ruszałem się dobrze, za to on boksował bardzo mądrze i nie pozostało mi nic innego, jak tylko mu pogratulować. Pokazał się z dobrej strony, ale cały czas uważam, iż był najłatwiejszym do pokonania z mistrzów, z którymni się spotkałem - zakończył wściekły na siebie Gevor.

PIROG DLA MARTINEZA?

Łukasz Furman, boxingscene

2010-08-01

Po efektownym występie przeciwko Danielowi Jacobsowi akcje Dimitri Piroga (17-0, 14 KO) bardzo wzrosły. Na efekty nie trzeba było długo czekać, bowiem już teraz dyskutowany jest pojedynek Rosjanina z championem federacji WBC, Sergio Martinezem (45-2-2, 24 KO). Do takiej walki mogłoby dojść 2 października, kiedy stacja HBO wyznaczyła Argentyńczykowi datę kolejnej potyczki. W tej sprawie rozmawiali już nawet promotorzy obu pięściarzy - Artie Pelullo (Dimitri) oraz Lou DiBella (Sergio).

- Zadzwoniłem do niego pogratulować mu wygranej. Wymieniliśmy kilka zdań na temat takiej walki, ponieważ Pirog i Martinez mogliby dać świetne widowisko - potwierdził te rewelacje DiBella. Tak więc jeśli Paul Williams nie wujdzie w pierwszą sobotę października naprzeciw Martineza, najprawdopodobniej uczyni to nowy mistrz wagi średniej według WBO, Dimitri Pirog.

BIKA ZDYSKWALIFIKOWANY!

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-08-01

Niczym Arthur Abraham swoją walkę przegrał przed momentem zwycięzca trzeciej edycji programu "The Contender", Sakio Bika (28-4-2, 19 KO).

Kameruńczyk już w pierwszej minucie rzucił na deski Jeana Paula Mendy (29-0-1, 16 KO), ale gdy ten jeszcze klęczał, nieoczekiwanie "Skorpion" pociągnął jeszcze potwornym podbródkiem, nokautując ciężko bezbronnego Francuza. Doświadczony sędzia Joe Cortez nie miał żadnych wątpliwości i zdyskwalifikował Bikę. Tym samym półprzytomny Mendy został oficjalnym pretendentem federacji IBF kategorii super średniej.

WIĘCEJ NAZWISK NA GALĘ ADAMKA

Redakcja, Informacja własna

2010-08-01

Już tylko trzy tygodnie zostało do zaplanowanej na 21. sierpnia gali w Prudential Center w Newark, na której walką wieczoru będzie pojedynek Tomasza Adamka (41-1, 27 KO) z Michaelem Grantem (46-3, 34 KO). Znane są już kolejne nazwiska pięściarzy, którzy wystąpią na tejże gali, w związku z tym pojawił się nowy plakat reklamujący to wydarzenie.

ZOBACZ NOWY PLAKAT NA ADAMEK-GRANT >>

Informowaliśmy już wcześniej, że swój piąty pojedynek, tym razem u boku "Górala", stoczy Adam Kownacki (4-0, 4 KO). Kolumbijczyk Joel Julio (35-4, 31 KO) zawalczy z Amerykaninem Jamaalem Davisem (12-6, 6 KO) w kategorii półśredniej. W kategorii lekkopółśredniej, zobaczymy Amerykanina Sadama Ali (8-0, 4 KO), dla którego będzie to już 3 występ w Prudential Center, w jego krótkiej karierze zawodowej. W limicie kategorii super lekkiej zaboksuje Amerykanin Jeremy Bryan (13-1, 6 KO). Natomiast w kategorii lekkiej, zobaczymy dwie walki, w obu będzie to debiut na zawodowym ringu. W pierwszej walce zaboksuje Tyrone Lucky, w drugiej  Shem Pagan, ich przeciwnicy nie są jeszcze znani.

PIROG ZNOKAUTOWAŁ JACOBSA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-08-01

Dimitri Pirog (17-0, 14 KO) znokautował w piątym starciu Daniela Jacobsa (20-1, 17 KO), sięgając po wakujący pas federacji WBO wagi średniej.

30-letni Rosjanin od pierwszej sekundy ostro ruszył na rywala, wywierając na nim presję. W pierwszej odsłonie kilka razy trafił lewym prostym, ale już w drugiej był blisko "czasówki", kiedy trafił najpierw bardzo mocno prawym krzyżowym, a chwilę potem lewym podbródkiem. Jacobs szybko się pozbierał i nieoczekiwanie przejął inicjatywę w trzeciej rundzie, kilka razy kontrując Piroga. Wszystko wróciło do normy w czwartym starciu, a w piątym było już po wszystkim. Dimitri zmienił pozycję na mańkuta, zapędził przeciwnika do lin, tam zamarkował lewy sierp, zrobił zakrok prawą nogą i wystrzelił niespodziewanie prawym prostym. Zdezorientowany Jacobs przyjął ten cios na brodę, padł twarzą na matę, a sędzia doliczając do sześciu i widząc brak reakzji ze strony Amerykanina przerwał liczenie i ogłosił zwycięstwo Piroga przez nokaut.

POWIETKIN JEDENASTY

Redakcja, ibf-usba

2010-08-01

Federacja IBF uwzględniła decyzję o wyrzuceniu Aleksandra Powietkina (19-0, 14 KO) z pozycji oficjalnego challengera. Ludzie odpowiedzialni za ranking tej organizacji sklasyfikowali go na jedenastym miejscu w wadze ciężkiej. Pierwsza lokata została zwakowana. Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) jest trzeci, tylko z Samuelem Peterem (34-3, 27 KO).

Oto czołowa piętnastka dywizji ciężkiej według IBF:
1 - wakat, 2 - Samuel Peter, 3 - Tomasz Adamek, 4 - Denis Bojcow, 5 - Eddie Chambers, 6 - Rusłan Czagajew, 7 - Nikolai Wałujew, 8 - Aleksander Dimitrenko, 9 - Jean Marc Mormeck, 10 - Jonathon Banks, 11 - Aleksander Powietkin, 12 - Chris Arreola, 13 - Odlanier Solis, 14 - Derrick Rossy, 15 - Nagy Agulera.

MARQUEZ ZNÓW LEPSZY OD DIAZA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-08-01

Siedemnaście miesięcy po pierwszym spotkaniu, Juan Manuel Marquez (51-5-1, 37 KO) ponownie udowodnił Juanowi Diazowi (35-4, 17 KO) swą wyższość w bokserskim rzemiośle.

Zaczęło się jednak nietypowo, bowiem znany z furiackich ataków Amerykanin czekał na Meksykanina na środku ringu, celnie bił lewym prostym oraz prawym sierpem nad lewą ręką rywala. Marquez zranił Juana w drugiej minucie lewym podbródkowym, lecz nie poszedł za ciosem, za co zapłacił karę, bowiem jeszcze przed gongiem kończącym pierwszą odsłonę zainkasował mocny lewy sierp i dwa kolejne z prawej ręki. W pierwszych trzech rundach nieoczekiwanie warunki dyktował Diaz, jednak Juan szybko wyciągnął wnioski i od czwartego starcia niczym profesor karcił bezradnego, dziesięć lat młodszego Diaza. Szczególnie niebezpieczny był prawy krzyżowy oraz lewy podbródek, a rozpędzony i rozluźniony Marquez łączył nawet te ciosy w serie kilku i kilkunastu uderzeń. Naturalnie Diaz cały czas starał się odpowiadać, ale trochę ustępował przeciwnikowi w przygotowaniu szybkościowym, a jak wiemy "trochę" na tym poziomie to bardzo dużo.

Diaz podkręcił jeszcze tempo w ostatniej odsłonie i szaleńczym atakiem próbował odwrócić losy tego pojedynku na swoją korzyść. Marquez nie dał sobie zrobić większej krzywdy, chociaż walkę zakończył z praktycznie zamkniętym z opuchlizny prawym okiem. Po ostatnim gongu sędziowie punktowali jego wygraną 118:110, 117:111 i 116:112, dzięki czemu obronił tytuł mistrza świata wagi lekkiej organizacji WBO oraz WBA.

DIAZ I MARQUEZ PO WALCE

Łukasz Furman, boxingscene

2010-08-01

- Jestem dumny z własnego występu i gotowy do walki z każdym. Juan przystąpił do tego pojedynku z inną taktyką. Za pierwszym razem to on był agresorem, teraz więcej myślał i lepiej boksował. Z kimkolwiek będę się miał zmierzyć, na pewno będę gotowy. Kiedy się przygotowujesz w ten sposób co ja, wiek nie ma znaczenia. Myślę poważnie o przenosinach do kategorii junior półśredniej, by zostać pierwszym Meksykaninem, który wywalczył tytuł mistrza świata w czterech różnych dywizjach - powiedział na konferencji prasowej po wczorajszym pojedynku genialny Juan Manuel Marquez (51-5-1, 37 KO).

W trochę gorszych nastrojach był Juan Diaz (35-4, 17 KO), ale i on nie rozpacza nad swoim losem - To po prostu nie była moja noc. Marquez jest wspaniałym pięściarzem, przyszłym członkiem "Galerii Sław" i dla mnie to, że mogłem z nim dwukrotnie stanąć w ringu, jest wielkim honorem.Wracam do domu na dłuższą przerwę, ponieważ przygotowywałem się aż jedenaście tygodni i dałem dziś z siebie wszystko - zakończył Diaz.

POPIS LINARESA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-08-01

Jorge Linares (29-1, 18 KO) maksymalnie wykorzystał przewagę w warunkach fizycznych nad Rocky Juarezem (28-7-1, 20 KO), skutecznie obijając go z dystansu długim lewym prostym. Warto również zaznaczyć bajeczną pracę nóg, dzięki czemu pięściarz z Wenezueli mógł utrzymać swojego przeciwnika daleko i bezpiecznie od siebie.

Linares w piątej rundzie był nawet bliski wygranej przed czasem. Dziesięć sekund przed zakończeniem tej odsłony po lewym prostym wystrzelił nieoczekiwanie lewym podbródkiem, Juarez dostał na skroń i wstrząśnięty poleciał na matę ringu. Wstał jeszcze zamroczony na osiem, ale na jego szczęście zabrzmiał gong. Były mistrz świata amatorów i srebrny medalista olimpijski z Sydney do końca ósmej rundy zbierał niezłe lanie, ale w ostatnich dwóch odsłonach jeszcze raz dzielnie zaatakował, zmazując trochę obraz jednostronnego pojedynku. Sędziowie nie mieli oczywiście problemów z wytypowaniej zwycięzcy, punktując 97:92 oraz dwukrotnie 99:90 - oczywiście na korzyść Linaresa.

PIROG I JACOBS PO WALCE

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2010-08-01

Dzisiejszej nocy doszło do bardzo ciekawego spotkania w limicie kategorii średniej. Dmitri Pirog (17-0, 14 KO) znokautował w piątym starciu faworyta gospodarzy Daniela Jacobsa (20-1, 17 KO).

Niedługo po walce Rosjanin przyznał, że nie odczuwał ciosów zadawanych przez swojego oponenta i był przekonany, że w końcu uda mu się usadzić rywala na macie ringu. Należy wspomnieć, że do momentu przerwania pojedynku to właśnie "Złote Dziecko" z Nowego Jorku prowadziło na kartach punktowych (trójka sędziowska po czterech rundach punktowała 39-37 na korzyść Amerykanina).

- Jestem bardzo szczęśliwy i wdzięczny, że mogę zawieźć ten pas do moich fanów w Rosji. Danny uderzał bardzo szybko i ostro, ale ja nie czułem za bardzo tych ciosów. Zraniłem go w drugiej rundzie, wiedziałem więc, że mogę zrobić to ponownie – nie krył radości Pirog.

- Wszystko działo się za szybko. Dostałem cios, którego w ogóle nie widziałem… Nie zamierzam się tłumaczyć. Mam nadzieję, że wybaczycie mi i zaufacie ponownie. Wiem, że mogę wrócić i stać się mistrzem. Jeśli dam z siebie 100 procent, to jestem w stanie wykonać zadanie trochę lepiej – powiedział przegrany.

ROSAS ZDETRONIZOWAŁ NONGQAYI'A

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-08-01

Broniący tytułu IBF kategorii super muszej Simphiwe Nongqayi (16-1-1, ) prowadził po pięciu rundach z Juanem Alberto Rosasem (32-5, 26 KO) na punkty, ale nie wytrzymał narzuconego przez pretendenta tempa i w szóstej odsłonie przyklęknął na kolano. Wstał co prawda na osiem, ale jego narożnik rzucił ręcznik na znak poddania. Pięściarz z RPA zdobył ten pas we wrześniu ubiegłego roku, pokonując wówczas Jorge Arce (55-6-1, 42 KO).

Arce również wystąpił na tej meksykańskiej gali i już w pierszym starciu znokautował ciosem na korpus Martina Castillo (35-4, 18 KO).

MARIUSZ CENDROWSKI vs BRONISLAV KUBIN

Universum, youtube.com

2010-08-01

WASZYM ZDANIEM...

Redakcja, Getty Images

2010-08-01

Już tylko kilka godzin dzieli nas od rewanżowej potyczki Juana Manuela Marqueza (50-5-1, 37 KO) z Juanem Diazem (35-3, 17 KO). Ich pierwsza walka została ogłoszona najlepszą w ubiegłym tygodniu, a i dzisiaj nie powinno zabraknąć emocji. W tym temacie możecie wymieniać się poglądami na temat tego pojedynku i całej gali z Las Vegas.

ZDJĘCIE DNIA

Redakcja, foto: Daylife

2010-08-01

Tak jak za pierwszym razem, tak i dziś w nocy Juan Manuel Marquez (pr.) oraz Juan Diaz (l.) stworzyli świetne widowisko. Ponownie lepszy okazał się Meksykanin, wygrywając u wszystkich sędziów 118:110, 117:111 i 116:112. Stawką pojedynku były należące do Marqueza pasy WBO/WBA kategorii lekkiej.

GOMEZ WCIĄŻ SIEJE POSTRACH

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-08-01

Jeszcze przed rozpoczęciem zawodowej kariery Frankie Gomez (5-0, 5 KO) został namaszczony przez Oscara De La Hoyę na swojego następcę. Póki co ten 18-latek zdaje się potwierdzać ów teorię, wygrywając coraz szybciej swoje walki. Tym razem ofiarą zeszłorocznego finalisty mistrzostw świata (w wieku 17. lat przyp. Redakcja) został Ronnie Peterson (3-3, 3 KO).

Występujący w kategorii junior półśredniej Gomez załatwił wszystko w niewiele ponad dwie minuty. Najpierw zamknął rywala w narożniku, zamroczył krótkim lewym sierpowym, a akcję zakończył prawym podbródkowym, po którym sędzia Kenny Bayless mógł już tylko policzyć do dziesięciu.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 11569 gości
oraz 192 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA