"Nigeryjski Koszar" miał już w przeszłości szansę rozprawienia się z Władimirem Kliczko (54-3, 48 KO), lecz we wrześniu 2005 roku pomimo trzech nokdaundów przegrał jednogłośnie po dwunastu rundach. Mocno odchudzony Samuel Peter (34-3, 27 KO) uważa, że może poradzić sobie z dyktującym warunki w wadze ciężkiej Ukraińcem.
- Kliczko pamięta kto wygrał tamtą walkę. Tym razem to nie potrwa długo i skończę go przed czasem - zapowiada 29-letni Peter, który już 11 września dostanie szansę rewanżu.
- Emanuel powiedział, że spróbuje ustawić jakąś walkę i żebym był gotów, więc cały czas bardzo ciężko trenowałem. Jeszcze nigdy nie dowiedziałem się o walce w tak krótkim terminie do niej, jednak cały czas sparowałem i jestem w dobrej formie - mówi przed dzisiejszym występem Andy Lee (21-1, 15 KO). Boksujący w wadze średniej Irlandczyk zmierzy się w Miami na dystansie ośmiu rund z Jamesem Cookiem (11-3-1, 8 KO).
- Wygram tę walkę i to wygram przed czasem. W kategorii średniej nie ma teraz prawdziwego lidera. Wydaje się nim być Sergio Martinez, ale tak naprawdę on jest zawodnikiem wagi junior średniej. W obwodzie jest coraz więcej młodych chłopaków, lecz na chwilę obecną bokserzy z czołówki są jak najbardziej do pokonania, jak na przykład Sebastian Sylvester, Felix Sturm czy właśnie Sergio Martinez. Jest też Paul Williams, który ciągle tylko powtarza, że nikt nie chce się z nim spotkać. Ja bardzo chętnie zmierzyłbym się z Williamsem. Jeśli naprawdę kogoś szuka, to mam dobry rekord, jestem klasyfikowany w pierwszej dziesiątce tej dywizji, dlaczego więc nie ja? Mam dla niego sporo szacunku, lecz mogę się z nim bić i udowodnić, że mogę rywalizować z najlepszymi - zakończył 26-letni Lee.
Samuel Peter (34-3, 17 KO) podpisał wczoraj w siedzibie Top Rank kontrakt na walkę z Władimirem Kliczko (54-3, 48 KO). Do pojedynku dojdzie 11. września we Frankfurcie.
- Pierwsza walka z Peterem to była jedną z trudniejszych w mojej całej karierze. Peter to wielki panczer. W ostatnich walkach widać było u niego progres. Wiem co czeka mnie 11 września, wszystkim obiecuję, że przygotuję się do walki staranie. Kibice zobaczą znakomitą walkę - zapewnił Ukrainiec.
- Długo czekałem na ten rewanż. Teraz zakończę to co wtedy do końca mi się nie udało. Znokautuję Kliczkę, zapakuję pasy do walizki i przyjadę tu z powrotem by wyrównać rachunki z Witalijem - powiedział pewny swego Samuel Peter.
- Pierwsza walka, która miała miejsce pięć lat temu, była jedną z najlepszych walk w wadze ciężkiej ostatnich 10 lat. Przebieg pojedynku co chwilę się zmieniał, a kibice nie usiedzieli z wrażenia na krzesłach. Na ten rewanż czekało wielu fanów boksu. Cieszymy się, że Władimir walczy z Peterem, a nie z Powietkinem, który jest o wiele mniej atrakcyjnym rywalem - stwierdził Bernd Boente.
Sobotnia gala grupy Universum w Hamburgu będzie ostatnią transmitowaną na niemieckim kanale ZDF. Podczas ośmioletniej współpracy z tą telewizją, tytuł mistrza świata pod skrzydłami Universum zdobyło dziewiętnastu bokserów. Tymczasem szef grupy, Klaus Peter Kohl powoli zaczyna myśleć o przyszłości swojej "stajni".
- Ostateczną decyzję co do naszej przyszłości podejmiemy w sierpniu. Zapewniam wszystkich fanów boksu, że nadal będziemy promować ten wspaniały sport. Cały czas negocjujemy. Spośród kilku koncepcji wybierzemy tą najlepszą. Mamy wiele pomysłów, zobaczymy, które są możliwe do zaakceptowania. Mogę zdradzić, że moi pięściarze mają wiele propozycji z całego świata - zakończył Kohl.
Jack Loew, trener byłego króla wagi średniej, Kelly Pavlika (36-2, 32 KO), zabrał głos w sprawie jego przyszłości. Jak twierdzi, cały czas są prowadzone rozmowy w sprawie powrotu "Ducha" na ring, a sam Kelly jest gotów na występy od wagi średniej do półciężkiej.
- Kelly powiedział mi, że chce tylko dużych walk. Może w półciężkiej skrzyżować rękawice z Chadem Dawsonem, Tavorisem Cloudem bądź Glenem Johnsonem. W super średniej możemy się zmierzyć z każdym uczestnikiem turnieju "Super Six". Jest wiele opcji. Dajcie nam Alfredo Angulo w limicie wagi średniej, mój chłopak też chciałby z nim pojedynku. Oczywiście jeżeli mielibyśmy zostać w średniej, musielibyśmy zastosować specjalne żywienie i dietę, ponieważ kilka dni przed walką on zawsze musiał zbijać jeszcze po dziesięć funtów - wyjawił Loew, uważany przez wielu za jednego z najlepszych fachowców w tym biznesie.
- Jestem teraz w dobrym miejscu. On zapewne myśli, że mnie pokona, ale ja również jestem przekonany o swoim zwycięstwie. Możemy się więc spodziewać wojny - mówi przed zaplanowaną na 18 września walką z Alexandrem Frenkelem broniący tytułu mistrza Europy kategorii cruiser Enzo Maccarinelli (32-4, 25 KO).
- W tej chwili mogę już pokonać każdego zawodnika w tej kategorii. Czuję się silny i pewny swego. Walki z mistrzem federacji WBO, Marco Huckiem, oraz championem WBC, Krzysztofem Włodarczykiem, na pewno byłyby bardzo interesujące. W mojej opinii aktualnie liderem wagi junior ciężkiej jest mistrz IBF, Steve Cunningham. Dla mnie to on jest teraz numerem jeden. Wszystkich tych bokserów szanuję i mam do nich respekt, ale z drugiej strony wiem o tym, że mogę pobić każdego z nich - zakończył były mistrz świata organizacji WBO.
Mariusz Cendrowski (19-2-2, 7 KO) przez korki spóźnił się kilka minut na oficjalną ceremonię ważenia przed jutrzejszą galą w Hamburgu, ale w końcu dojechał i wniósł na skalę 72,2 kilograma. Wrocławianin jutro zmierzy się z Bronislavem Kubinem (10-2, 5 KO) w 8-rundowej potyczce wagi średniej.
Pozostali na wadze:
12 rund o pas WBC wagi średniej:
Sebastian Zbik 72,3 kg vs Jorge Sebastian Heiland 72,1 kg
12 rund o pas WBA kategorii super średniej
Dimitri Sartison 75,8 kg vs Khoren Gevor 76,1 kg
12 rund o tytuł mistrza Europy wagi ciężkiej
Aleksander Dimitrenko 118 kg vs Jaroslaw Zavorotny 111,5
8 rund, super średnia
Karoly Balzsay 76,7 kg vs Aziz Daari 76,8 kg
8 rund, ciężka
Juan Carlos Gomez 111,3 kg vs Zack Page 94,5 kg
6 rund, junior średnia
Jack Culcay 70,5 kg vs Ionut Trandafir Ilie 69,7 kg
6 rund, junior średnia
Arthur Matern 70,5 kg vs Semjos Moroseks 69,2 kg
Saul Alvarez (33-0-1, 25 KO)) uważany jest powszechnie za jedną z najjaśniej wschodzących gwiazd ringów zawodowych. Obchodzący kilka dni temu 20. urodziny Meksykanin kolejny pojedynek stoczy 18 września w Los Angeles, gdzie głównym punktem programu będzie potyczka Shane'a Mosleya z Sergio Morą. Jak twierdzi vice prezydent grupy Golden Boy Promotions Eric Gomez, złożona została oferta Anglikowi Matthew Hattonowi, ale ten odrzucił tę propozycję.
- Znalezienie dla niego odpowiedniej klasy rywala to naprawdę trudne zadanie, ale rozmawiamy już z kilkoma osobami - powiedział Gomez. Przy okazji zdradził też fakt, iż prawdopodobnymi oponentami Alvareza (na zdjęciu) podczas wrześniowej walki może być ktoś z dwójki Delvin Rodriguez (25-4-2, 14 KO) i Carlos Baldomir (45-12-6, 14 KO). Ten pierwszy musi najpierw pokonać dziś w nocy Ashleya Theophane'a, a do Baldomira Alvarez musiałby przejść z kategorii półśredniej do junior średniej.
Już 11 września Władimir Kliczko (54-3, 48 KO) stanie do kolejnej obrony pasów WBO, IBF, IBO królewskiej dywizji, a jego przeciwnikiem będzie Samuel Peter (34-3, 27 KO). Zdaniem Ukraińca, Peter jest groźnym przeciwnikiem, a pierwsza walka pomiędzy tymi pięściarzami według Kliczki była jedną z najcięższych przepraw w jego dotychczasowej karierze.
- Mój pierwszy pojedynek z Samuelem Peterem był jednym z najcięższych w życiu. Nigeryjczyk to bardzo dobry bokser. W ostatnich miesiącach znacząco się rozwinął, a co za tym idzie, stał się jeszcze lepszym zawodnikiem i na pewno go nie zlekceważę - powiedział Kliczko.
Dwaj czołowi pięściarze wagi junior półśredniej wdali się w słowną wymianę zdań na ...Twitterze. Prowokatorem całej sytuacji był Amir Khan (23-1, 17 KO), który po obejrzeniu walki Bradley-Abregu, stwierdził, że Amerykanin jest dla niego możliwie najłatwiejszym przeciwnikiem i nie byłby w stanie wytrwać z nim dwunastu rund. Oto cała konwersacja:
Bradley: Amir twierdzi, że mnie znokautuje. Chodź tu dzieciaku, czekam na ciebie i mogę walczyć w każdej chwili! Upewnij się tylko, że następny będę ja, a nie Marquez.
Khan: Przyjdzie na ciebie czas, ustaw się w kolejce. W pierwszej kolejności zaboksuję z lepszymi od ciebie.
Bradley: Nikt nie będzie cię szanował, dopóki nie zmierzysz się ze mną! Więc kto będzie twoim najbliższym rywalem?
Khan: Tim Bradley czeka na kolejną wypłatę. Jak już mówiłem, ustaw się i grzecznie poczekaj. Przyjdzie twoja kolej na nokaut .
Dominick Guinn (33-6-1, 22 KO) jest kolejną osobą, która ustawiła się w kolejce do mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA, Davida Haye'a (24-1, 22 KO). Przypomnijmy, iż jeszcze niedawno ten 35-letni Amerykanin toczył sparingi z naszym Tomkiem Adamkiem przed jego walką z Chrisem Arreolą.
- Haye uważa, iż jest gotowy na Kliczko, natomiast ja uważam, że jestem doskonałym testerem wagi ciężkiej. Wierzę również, że niedługo będę już mistrzem świata. Jestem znacznie lepszym i groźniejszym bokserem niż Audley Harrison. Nigdy nie byłem znokautowany i jeśli on naprawdę chce walczyć z prawdziwym pięściarzem z wagi ciężkiej, powinien zmierzyć się ze mną. Ciągle opowiadasz bzdury jak to chcesz walki z Kliczko. Jestem na ciebie gotowy, wystarczy byś powiedział tylko słowo - zakończył mający ostatnio serię pięciu kolejnych zwycięstw Guinn.
Marcos Rene Maidana (28-1, 27 KO), tymczasowy mistrz WBA w limicie do 140 funtów, zapoznał się z przebiegiem otwartej kłótni Bradley-Khan i postanowił wyjaśnić niejasne punkty dotyczące jego sprawy.
- Khan powinien uważniej czytać gazety. Ostatnimi czasy ciągle podkreślam, że nie było żadnej kontuzji pleców. Mój były manager wymyślił tę bajeczkę i sprzedał ją Golden Boy Promotions i stacji HBO. Nie chciałem walczyć z Khanem, bo oferował mi śmieszne pieniądze. Najpierw uporam się DeMarcusem Corleyem, a potem przyjdzie kolej na Khana. Amir, koniec z wymówkami, ja nie uciekam. Jestem twoim obowiązkowym pretendentem, ty jesteś moim - powiedział 27-letni Argentyńczyk.
- Szanuję Bradleya, bo nikogo nie unika. Jestem jednak sfrustrowany całą powyższą sytuacją i żałuję, że nie doszło do naszej walki. Teraz rozwiązałem wszystkie problemy z managerem i jestem gotowy. Chcę, by Gary Shaw w końcu zamknął usta. Jestem tutaj Timmy, czekam na ciebie - kończy Maidana.

Czytelnik portalu Bartosz Mrozek, znany pod nickiem bartosz9122, nadesłał swoją wizje plakatu na kolejną walkę Tomasza Adamka, tym razem o pas mistrzowski.
Jeden z najsilniejszych pięściarzy w historii zawodowego boksu, były mistrz WBO wagi ciężkiej, Shannon Briggs (51-5-1, 45 KO), już 16 października może zmierzyć się z aktualnym championem WBC - Witalijem Kliczko (40-2, 38 KO). Pewny siebie Amerykanin zapowiada, że zakończy karierę starszego z Ukraińców. Następnym celem na liście blisko 39-letniego Briggsa jest unifikacyjny pojedynek z Davidem Haye (24-1, 22 KO).
- W środę otrzymałem kontrakt. Już wkrótce zatrzymam karierę wielkiego mistrza - jestem jednym z najlepszych w historii. Mam nadzieję, że po pokonaniu Witalija dostanę szansę walki z championem WBA, Davidem Haye. Gdybym mógł zaboksować z Anglikiem na Wembley, to byłoby spełnienie marzeń - wyznał Briggs.
W grudniu ubiegłego roku Kevin Johnson (22-1-1, 9 KO) dopiero jako drugi pięściarz dotrwał do ostatniego gongu z Witalijem Kliczko, ale występ ten z pewnością nie przysporzył mu nowych fanów. Niedawno ten 31-latek z Atlanty wznowił treningi ma nadzieję, że dostanie szansę boksowania z championem federacji WBA, Davide Haye'em.
- Wszystko jest już OK. Wiem jakie błędy popełniłem z Kliczko. Wyciągnąłem wnioski i chcę powrócić jeszcze mocniejszy. Na początek mam wielkie doświadczenie po spotkaniu z najlepszym bokserem świata. Teraz moim celem jest David Haye. Mam do niego dużo szacunku, ale wiem dobrze, że mogę go pokonać, a nawet zastopować pod koniec pojedynku. On nie jest tak groźny jak Kliczko i zapewne dlatego też nie widzieliśmy ich wspólnej walki - zakończył popularny "Kingpin".

Przy okazji powrotu Juana Carlosa Gomeza (47-2, 36 KO) do grupy Universum, sam pięściarz bardzo głośno i agresywnie wypowiadał się o swoim ostatnim promotorze. Oskarżył między innymi Ahmeta Onera (obaj na zdjęciu) o to, że dotej pory zalega mu z pensją w wysokości 1,5 miliona euro. Turecki promotor, a zarazem szef grupy Arena postanowił walczyć o swoje i złożył w prokuraturze zażalenie, a sąd przychylił się do jego wniosku.
Dziś prokuratura zakazała Gomezowi składania takich oświadczeń i stwierdziła, że Kubańczyk nie ma prawa rozpowiadać, iż Oner zalega mu z wypłatą. Musi także wycofać się ze stwierdzenia, że był nakłaniany siłą do podpisania nowego kontraktu z grupą Arena.
- Oświadczenie sądu jest bardzo klarowne. Juan jest po prostu kłamcą - skomentował krótko ten wyrok Ahmet Oner, po raz kolejny zaznaczając, iż Gomez największą w karierze wypłatę dostał właśnie pod jego skrzydłami. Od miłości do nienawiści jeden krok...