Adam Kownacki (4-0, 4 KO) wygrał swój czwarty zawodowy pojedynek. Do tej pory wszystkie swoje walki kończył przed czasem. Jego przeciwnikiem na gali w Prudential Center był Amerykanin Damon Clement (0-3).
W pierwszej rundzie Clement zaskoczył Polaka lewym sierpem i posłał go na chwilę na deski. Adam szybko wstał, rozjuszony ruszył na swojego przeciwnika i po chwil to on znalazł się na deskach, a przed nokautem uratował go gong kończący pierwszą rundę. W drugiej odsłonie Kownacki nie potrzebował wiele czasu aby doprowadzić do swojego czwartego nokautu. Już po 42 sekundach drugiej rundy Amerykanin został znokautowany, a Adam tym występem kończy z pojedynkami 4. rundowymi, podnosząc wyżej poprzeczkę. Wkrótce relacja video z gali.
Dobrze rokujący średni, Fernando Guerrero (19-0, 15 KO), zdołał przebrnąć przez najtrudniejszy test w swojej zawodowej karierze i pokonał etatowego przeciwnika niepokonanych prospektów - Ishe Smitha (21-5, 9 KO). Zwycięstwo nie przyszło 23-letniemu pięściarzowi łatwo i przyjemnie. Guerrero przez zdecydowaną większość czasu miał inicjatywę, co w walkach z "Sugar Shayem" staje się powoli tradycją, lecz to Smith okazał się silniejszym fizycznie pięściarzem.
W trzeciej rundzie było blisko skandalu, kiedy Ishe nie chciał słuchać ringowego upominającego go za ciosy poniżej pasa. Eddie Mustafa Muhammad zdołał jednak uspokoić podopiecznego i Smith w dalszym ciągu niezbezpiecznie nisko obijał tułów rywala. Chwilę później Ishe wrócił do niezrozumiałej taktyki nie zadawania ciosów i oddał Guerrero kolejne starcia. W szóstej odsłonie Smith był zdecydowanie aktywniejszy i jego uderzenia wywarły wrażenie na młodym przeciwniku, lecz stracił punkt za kolejny cios poniżej pasa. Uczestnik pierwszej edycji "Contendera" zrozumiał, że zwycięstwo wymyka mu się z rąk i wygrał siódme starcie. W ósmej odsłonie Ishe wciąż pozostawał aktywny i dominował nad pochodzącym z Dominikany Guerrero, co w końcówce rundy przyniosło nawet nokdaun po prawym prostym.
Dziewiąte starcie było jednym z najbardziej zaciętych. Obydwaj pięściarze nie chcieli oddawać pola rywalowi i wymieniali ciosy niemal przez pełne trzy minuty. Smith trafiał rzadziej, ale jego uderzenia miały większą wymowę, natomiast Guerrero rozpaczliwie starał się nie przegrać kolejnego starcia, zadając mnóstwo niegroźnych ciosów. Ostatnia runda zaczęła się po myśli bardziej doświadczonego pięściarza, jednak z czasem Fernando postawił wszystko na jedną kartę i wdał się w wymianę, serwując Smithowi wszystko co miał w arsenale. Kanonadę ciosów z obydwu stron zakończył gong.
Sędziowie wyżej cenili ilość od jakości i Guerrero został uhonorowany odrobinę niesprawiedliwą jednogłośną decyzją (96-93, 95-93, 97-91).
Serdecznie zapraszamy na pierwszy odcinek cyklu nagrań video, w którym zaprezentujemy fragmenty z przygotowań Tomasza Adamka (41-1, 27 KO) do walki z wysokim Michaelem Grantem (46-3, 34 KO). Pojedynek odbędzie się 21. sierpnia w Newark. Najlepszy polski pięściarz trenuje pod okiem trenera Rogera Bloodwortha w Rocky Marciano Gym w Jersey City. Jutro zapraszamy na kolejny odcinek cyklu, a tam zobaczycie jak "Góral" walczy z cieniem.
TOMASZ ADAMEK - SERWIS SPECJALNY >>
Były mistrz świata wagi ciężkiej organizacji WBA, Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO) postanowił w podobny sposób co Witalij Kliczko (40-2, 38 KO), odpowiedzieć na jego grę medialną. Dwa dni temu, Ukrainiec opublikował video, w którym nazwał Rosjanina tchórzem, który zachowuje się jak dziecko. Wałujew odpowiedział natychmiast, że zgodził się na wszystkie warunki czempiona. Dzisiaj jednak zrobił to samo co Kliczko, opublikował film. Udał się do rosyjskiej telewizji, gdzie do kamer powiedział:
VIDEO. KLICZKO: WAŁUJEW ZACHOWUJE SIĘ JAK DZIECKO >>
VIDEO. WAŁUJEW: POWIEDZ GDZIE I KIEDY >>
- Witalij, sam przecież podejmujesz decyzje. Czy na prawdę chcesz ze mną walczyć, czy tylko udajesz? Jeśli chcesz ze mną walczyć, stoję to, jestem gotów. Wcale się ciebie nie boję. Powiedz mi tylko kiedy i gdzie - odpowiedział Wałujew na ostatnie nagranie Kliczki.
Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) zawiódł kibiców boksu na całym świecie i nie podpisał kontraktu na walkę z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO). Dziś Top Rank rozpoczyna negocjacje z obozami Antonio Margarito (38-6, 27 KO) i Miguela Cotto (35-2, 28 KO).
Bob Arum na specjalnie zwołanej konferencji prasowej wyjaśnił prawdziwe znaczenie deadline'u, który upłynął o dziewiątej rano czasu polskiego. Walka z Amerykaninem wciaż może się odbyć, lecz od dziś równolegle będą prowadzone negocjacje z "Tonym" i "Junito".
Okazuje się, że Floyd wciąż ma kilka dni na dogadanie się z obozem Pacquiao. Arum nie zamierza jednak czekać zbyt długo i zapewnia, że nazwisko rywala Manny'ego będzie znane nie później, niż za dziesięć dni, bo wymaga tego odpowiednia organizacja gali PPV 13 listopada. Prezydent Top Rank przypuszcza, że "Money" nie podpisał umowy, bo nad jego trenerem i wujem, Rogerem Mayweatherem, wisi widmo odsiadki. Rozprawa odbędzie się jednak dopiero w sierpniu.
- Jestem przekonany, że dzieje się tak nie bez przyczyny. Ross Greenburg z HBO zapewniał mnie, że manager Mayweathera naprawdę chciał doprowadzić do tego starcia. Floyd nie powinien być krytykowany. Myślę, że chodzi o rozprawę jego wuja. Jeżeli czeka go więzienie, to zrozumiałe jest, że Floyd nie mógł przyjąć naszej ofety - spekuluje Arum.
Nieoczekiwany przebieg miała rozgrywana na gali w Schwerin walka mistrzyni świata federacji WIBF, WBA Female i WBO Female - Susi Kentikian (27-0-1, 16 KO). W trzeciej rundzie Niemka ormiańskiego pochodzenia doznała rozcięcia po przypadkowym zderzeniu głowami. Kontuzja uniemożliwiła znanej jako "Killer Queen" pięściarce kontynuowanie walki.
Pojedynek zakończył się technicznym remisem, a Arely Mucino (10-0-2, 6 KO) nie zdołała odebrać "Susiannie" mistrzowskich pasów.
Chwila przerwy w codziennym treningu
To już 7 tygodni wylewam pot na treningach w Rocky Marciano Gym. Codzienne treningi, na które składają się ćwiczenia siłowe, elementy taktyki ćwiczone na tarczy z trenerem, sparingi, bieganie, pływanie, powodują narastanie zmęczenia fizycznego. W miniony czwartek zrobiłem sobie jednodniową przerwę, którą wykorzystałem do załatwienia pilnych spraw rodzinnych. Pomogłem żonie i córkom w sprawach związanych z ich wyjazdem na wakacje na prześliczną ponoć wyspę San Martin. Oczywiście w rolę przewodnika wcielił się jak zwykle Ziggy Rozalski, który wraz z żoną i córkami zorganizował ten wyjazd. W czasie, kiedy oni będą zwiedzać i wypoczywać mnie czeka ciężka harówka. Od poniedziałku zaczynam kolejną serię sparingów, tym razem już z dwoma sparing partnerami. Jednym z nich będzie dalej Sallem Faruq a drugiego nazwisko poznam w poniedziałek. Zacznie się dużo cięższa faza treningów, obliczona na przygotowanie organizmu do walki na pełnym dystansie 12 rund. Mam nadzieję, że obaj partnerzy postawią mi wysoko porzeczkę w ringu a ja dam sobie z nimi radę.
Trener Roger Bloodworth jest zadowolony z przebiegu minionych 7 tygodni treningów. Dziś jest finał jego pracy z Davidem Tua, którego równolegle wraz ze mną przygotowywał do dzisiejszej walki z Monte Barrettem. Jednym słowem za chwilę wsiadam do swojego Infiniti i wraz z prawnikiem Patem Englishem jadę do Atlantic City, aby na żywo dopingować Davida. Atrakcji zapewne będzie więcej wszak walka odbywa się w Tropicana Hotel & Casino. Muszę powiedzieć, że David okazał się bardzo sympatycznym człowiekiem, spędziliśmy dużo czasu na rozmowach o boksie i nie tylko. Dziś ma wyjść na ring i wygrać w sposób przekonywujący. Po walce wylatuje do domu w Nowej Zelandii. Była rozważana opcja, że zawalczy na mojej gali, ale ze względów formalnych raczej to nie nastąpi.
Zapraszamy na wywiad z Mariuszem Wachem (21-0, 9 KO), który zawalczy dzisiaj na gali grupy Universum w niemieckim Schwerinie. Jego przeciwnikiem będzie Christian Hammer (7-1, 4 KO).
W Prudential Center w Newark (New Jersey) Zab Judah (39-6, 27 KO) udanie powrócił pod banderą Main Events, nokautujac w trzecim starciu Jose Armando Santa Cruza (28-5, 17 KO). Były mistrz dwóch kategorii wagowych dominował od samego początku i pewnie wygrał dwie pierwsze rundy. W trzeciej "Super" złapał Meksykanina potwornym kontrującym podbródkowym, po którym Santa Cruz zapoznał się z deskami. Walka skończyła się chwilę później, gdy Judah przypuścił kolejny atak na zranionego uprzednio rywala. Sędzia ringowy przerwał pojedynek niespełna pół minuty przed gongiem kończącym trzecią odsłonę.
Już jutro na gali w Tuxtla Gutierrez (Chiapas, Meksyk) zunifikowany champion kategorii koguciej stanie do obrony pasów WBC i WBO. Rywalem Fernando Montiela (41-2-2, 31 KO) będzie solidny Rafael Concepcion (14-4-1, 8 KO). Na dzisiejszym ważeniu obydwaj pięściarze zaprezentowali znakomite sylwetki i zmieścili się w limicie 118 funtów.
Panamczyk, którego największym dotychczasowym sukcesem jest wywalczenie pasa WBA Interim w kategorii super muszej, zastąpił Erica Morela (42-2, 21 KO). Pochodzący z Portoryko tymczasowy mistrz WBO wycofał się z walki w poprzedni piątek. Powodem tej decyzji była kontuzja nogi.
Lou DiBella, promotor Andre Berto (26-0, 20 KO), poinformował media, że zwycięzca jutrzejszego starcia Bradley-Abregu jest brany pod uwagę jako kolejny rywal dla mistrza WBC wagi półśredniej. Berto wróci między liny pod koniec bieżącego lub na początku przyszłego roku.
Timothy Bradley (25-0, 11 KO), champion WBO w limicie do 140 funtów, przed walką z Luisem Carlosem Abregu (29-0, 23 KO) zapewniał, że niezależnie od wyniku zamierza wrócić do junior półśredniej na unifikacje z Devonem Alexandrem (20-0, 13 KO) i Amirem Khanem (23-1, 17 KO). Nie od dziś wiadomo jednak, że "Desert Storm" jest przede wszystkim nastawiony na zarabianie pieniędzy, a tych więcej jest w wadze półśredniej i Andre Berto może być dla niego przepustką do pierwszej ligi, gdzie czekają m.in. Floyd Mayweather Junior, Manny Pacquiao, Miguel Cotto i Shane Mosley.
W zakończonym przed momentem pojedynku dwóch rosyjskich mańkutów, Denis Lebiediew (21-0, 16 KO) w imponującym stylu rozprawił się z Aleksandrem Aleksiejewem (19-2, 17 KO). Walka nie trwała długo - niepokonany Lebiediew potrzebował zaledwie dwóch rund na znokautowanie swego rodaka. Już w pierwszej odsłonie dało się zauważyć niepotrzebną nonszalancję u 29-letniego Aleksiejewa, który niebezpiecznie nisko opuszczał prawą rękę. Lebiediew wykorzystywał błędy przeciwnika, lokując na jego szczęce potężne ciosy sierpowe. Jeden z nich rozbił nos Aleksandra.
W trzeciej minucie drugiej odsłony Lebiediew przepuścił prawy prosty rywala i wyprowadził błyskawiczny lewy sierpowy, który posłał Aleksiejewa na deski. Pięściarz próbował powstać, lecz nie mógł odzyskać równowagi i nie był gotowy do wznowienia walki po upływie dziesięciu sekund.
Tym zwycięstwem Lebiediew zapewnił sobie pozycję oficjalnego pretendenta do pasa WBO w wadze junior ciężkiej. Mistrzem tej federacji jest obecnie Marco Huck (29-1, 22 KO). Bez cienia wątpliwości krewki Rosjanin będzie dla Serba z niemieckim paszportem największym wyzwaniem od czasu walki z Ramirezem.
Timothy Bradley (25-0, 11 KO), mistrz WBO w wadze junior półśredniej, wydaje się być gotowy na jutrzejszy debiut w limicie 147 funtów. Przeciwnikiem "Pustynnej Burzy" będzie niebezpieczny Argentyńczyk - Luis Carlos Abregu (29-0, 23 KO). Bohaterowie gali w Agua Caliente Casino w Rancho Mirage (Kalifornia) dziś zostali oficjalnie zważeni.
Bradley wniósł na wagę dopuszczalne 147 funtów, jego rywal był o ćwierć kilograma lżejszy. Walkę wieczoru poprzedzi inny ciekawy pojedynek. Alfredo Angulo (18-1, 15 KO) zaboksuje z Joachimem Alcine (32-1-1, 19 KO) o miano pretendenta do korony WBC w kategorii junior średniej. Obydwaj pięściarze zanotowali na wadze po 153,5 funta.
Pod nieobecność mistrza świata Juergena Braehmera spowodowanej jego kontuzją, w pojedynku wieczoru zaboksują panie. Susi Kentikian (27-0, 16 KO) zmierzy się z Arely Mucino (10-0-1, 6 KO) w walce, której stawką będą pasy WIBF, WBA Female oraz WBO Female w wadze muszej. Zapraszamy na video z ceremonii ważenia.
Andre Berto (26-0, 20 KO) jest kolejnym zawodnikiem, który wyraził chęć stoczenia pojedynku z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO), jeżeli ten nie dogada sie z Floydem Mayweatherem.
- Dodajcie moje nazwisko do tej listy. Dam ludziom to, czego oni chcą. Zrobmy to - napisał na swoim Twitterze mistrz swiata federacji WBC kategorii półśredniej.
Przypomnijmy, ze Berto zdobył ten pas w czerwcu 2008 roku wygrywając z Miguelem Angelem Rodriguezem, a potem cztery razy skutecznie obronił się przed zapędami pretendentów.
Przed momentem Mariusz Wach (22-0, 10 KO) udanie powrócił na ring po kilkunastomiesięcznej przerwie od boksu. Na gali w Schwerin "Polski Olbrzym" w szóstej odsłonie znokautował Christiana Hammera (7-2, 4 KO).
VIDEO. MARIUSZ WACH PRZED WALKĄ Z HAMMEREM >>
VIDEO. MARIUSZ WACH NA WAŻENIU >>
Walkę zakończyła doskonała kombinacja trzech ciosów. Najpierw Wach trafił Rumuna prawym podbródkowym, a po chwili poprawił akcją lewy-prawy sierpowy, po której Hammer padł jak rażony gromem.