Zgodnie z oczekiwaniami moskiewskie XXXVIII Mistrzostwa Europy seniorów w boksie rozegrały się pod dyktando gospodarzy, którzy zgarnęli aż 7 z 11 złotych medali. Jeśli dodamy do tego jeszcze złoto wywalczone przez naturalizowanego w Niemczech Rosjanina, Denisa Makarova, triumf gospodarzy okazuje się być bezdyskusyjnym.
Przynależność do europejskiej czołówki potwierdzili Wyspiarze, szykujący się do olimpijskiego turnieju w Londynie w 2012 r. Irlandczycy wprowadzili do finałów dwóch zawodników, z których jeden - Paddy Barnes - pekińskie nemesis Łukasza Maszczyka, zdobył złoty medal. Gorzej powiodło się Anglikom, których wprawdzie aż 3 stanęło przed mistrzowską szansą, ale żadnemu z nich nie udało się wygrać finałowej walki. Pozostałe dwa złote krążki mistrzostw przypadły w udziale pięściarzom z Armenii i Węgier.
WYNIKI WALK FINAŁOWYCH >>
Największą niespodzianką czempionatu była ćwierćfinałowa porażka faworyzowanego Włocha, Roberto Cammarelle, z mało znanym - nawet w Rosji - 23-letnim Sergeyem Kuzminem. Najgorszy w historii występ reprezentacji Polski pozostawiamy - na ten moment - bez komentarza.

Już w najbliższą sobotę Dariusz Sęk (7-0, 3 KO) stanie przed wymagającym zadaniem. Na gali w Kielcach polski pięściarz zmierzy się z Aleksiejem Ribchevem (5-0, 2 KO). Bułgar w ostatnią sobotę dopisał do rekordu kolejne zwycięstwo, pokonując przed czasem Zahariego Mutafchieva (2-3, 1 KO). Do tego spotkania doszło na lokalnej gali w Rousse.
Dzięki temu zwycięstwu "The Fish" zdobył pas mistrza Bułgarii w kategorii super średniej. Bokser ten zdobywał także krajowe laury na ringach amatorskich, zatem na gali "Kielce Boxing Night" zapowiada się ciekawa konfrontacja.
Emanuel Steward pozostanie trenerem nowego mistrza WBA wagi junior średniej - Miguela Angela Cotto (35-2, 28 KO). Portorykańczyk jest bardzo zadowolony z dotychczasowej współpracy. Steward przygotował "Junito" do ostatniego pojedynku, w którym Cotto zdominował Yuri Foremana (28-1, 8 KO) i zdobył tytuł w trzeciej kategorii wagowej.
- Z całą pewnością Emanuel pozostanie w moim teamie. Dzięki niemu rozwinąłem się jako pięściarz. Pomógł każdemu w mojej ekipie - twierdzi 29-letni Cotto.
Nuri Seferi (27-6, 18 KO) i Sandro Siproshvili (23-5, 10 KO) mieli zakontraktowany bój podczas gali "Kliczko vs Sosnowski", ale z powodów organizacyjnych odwołano ją na minuty przed wyjściem zawodników na ring.
W końcu jednak dojdzie do walki tych dwóch twardych pięściarzy 26 czerwca w Austrii. Stawką pojedynku będzie wakujący pas WBO European kategorii cruiser. Na zdjęciu: Seferi podczas oficjalnego ważenia w Gelsenkirchen.
Timothy Bradley (25-0, 11 KO), mistrz WBO w wadze junior półśredniej, powoli przymierza się do pójścia w górę. "Desert Storm" ma na radarze m.in. czempiona WBC w limicie do 147 funtów - Andre Berto (26-0, 20 KO). Inni potencjalni przeciwnicy Bradleya to Shane Mosley (46-6, 39 KO) i Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO).
17 lipca Amerykanin stoczy pierwszy pojedynek w kategorii półśredniej, jego przeciwnikiem będzie Luis Carlos Abregu (29-0, 23 KO). Bradley wciąż zastanawia się nad kolejnym ruchem i choć nie wyklucza ponownego zejścia do limitu 140 funtów, to jednak zaznacza, że wybierze ofertę najbardziej korzystną finansowo.
- Chcę tych walk. Khan, Alexander, Ortiz, Maidana. Mogę walczyć z każdym, ale pieniądze muszą się zgadzać. Ludzie myślą, że unikam Devona, ale to nieprawda. Nie boję się nikogo. Chciałem doprowadzić do pojedynku z Khanem, ale negocjacje z Golden Boy nagle się urwały - twierdzi 26-latek z Palm Springs.
Zarówno Bradley, jak i jego promotor, Gary Shaw, są bardzo zainteresowani starciem z nowym mistrzem WBA wagi junior średniej - Miguelem Cotto (35-2, 28 KO), który kiedyś występował dwie kategorie niżej. Skoro "Desert Storm" między walkami zdecydowanie przekracza wagę 160 funtów, pozostając przy tym w doskonałej formie fizycznej, to być może przenosiny do wyższej dywizji okażą się dobrym posunięciem.
- W wyższej kategorii będę miał jeszcze więcej atutów. Myślę, że będę zdecydowanie szybszy i silniejszy. Zbijanie wagi bardzo mnie osłabia - uważa Bradley.
- Chętnie doprowadziłbym do starcia Bradley-Cotto. To wspaniały pomysł - powiedział Shaw.
Manny Pacquiao (51-3-2, 38 KO), mistrz federacji WBO w kategorii półśredniej, potwierdził, że w listopadzie ma zamiar wrócić na ring i jego gotowy do walki z każdym. Zapytany o nazwiska potencjalnych rywali, Filipińczyk wymienił Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO), Miguela Cotto (35-2, 28 KO) i... Ricky Hattona (45-2, 32 KO), który w ostatnich wypowiedziach zaczął podważać uczciwość "Pacmana".
Top Rank ma już zarezerwowaną datę 13 listopada i zapewne jest ona trzymana dla największej gwiazdy Boba Aruma.
- Prowadzimy negocjacje z obozem Mayweathera, ale Cotto jest równie zainteresowany walką ze mną. Bardzo zależy mu na tym rewanżu - powiedział tryskający dobrym humorem Pacquiao.
Jak informuje Dan Rafael, Yuri Foreman (28-1, 8 KO), były mistrz świata WBA wagi jr. średniej, który stracił swój pas w niedawnej walce z Miguelem Cotto (35-2, 28 KO), przeszedł operację kontuzjowanego w czasie walki prawego kolana. Zdaniem przeprowadzającego zabieg, dr Laitha M. Jazrawi, operacja przebiegła zgodnie z planem i po ok. sześciu miesiącach rehabilitacji, zamieszkały na Brooklynie Izraelczyk powinien wrócić do treningów
-Jeśli wszystko pójdzie dobrze, po sześciu miesiącach kolano będzie zdrowe - powiedział chirurg. - Kontuzja mojego pacjenta była skutkiem przewlekłego uszkodzenia ciała, ale nie znaleźliśmy w niej niczego niezwykłego - zakończył Jazrawi.
Warto wspomnieć, że menedżer Foremana, Murray "Schpipples" Wilson, oznajmił, że Yuri swoją następną walkę stoczy już w lutym przyszłego roku.
Po szesnastomiesięcznym odpoczynku Marco Antonio Barrera (65-7, 43 KO) wraca na ring. Legendarny Meksykanin chce zatrzeć w pamięci kibiców obraz ostatniej porażki. W marcu 2009 roku, na M.E.N. Arena w Manchesterze, Barrera najpierw spowodował fatalne rozcięcie na własnym czole, a potem przez pięć rund dawał się obijać Amirowi Khanowi (23-1, 17 KO), nim lekarz i sędzia ringowy przerwali pojedynek, przyznając techniczną decyzję Brytyjczykowi.
26 czerwca na Alamodome w San Antonio (Teksas) "Morderca o Twarzy Dziecka" zmierzy się z Brazylijczykiem Adailtonem De Jesusem (26-4, 21 KO).
- Nie muszę nic nikomu udowadniać. Nie chcę jednak, by ludzie zapamiętali obraz przegrywającego Barrery. Nie lekceważę mojego przeciwnika. Biorę tę walkę na serio. Czwarte starcie z Moralesem nie jest teraz w moich planach, ale jeżeli on zdoła zbić wagę, to temat z pewnością powróci - powiedział 36-letni Meksykanin.
Mimo buńczucznych zapowiedzi mistrza świata federacji WBA Davida Haye (24-1, 22 KO), wciąż wielką niewiadomą jest jego pojedynek z którymś z braci Kliczko. Tak do końca nie wiadomo, która ze stron jest za to odpowiedzialna. Tymczasem coraz głośniej, przynajmniej na wyspach, mówi się o jego starciu z lokalnym rywalem, Audleyem Harrisonem (27-4, 20 KO).
Mistrz olimpijski z Sydney, który aktualnie dochodzi do siebie po operacji mięśnia piersiowego, nie ukrywa, że z przyjemnością wszedłby do ringu z ‘Hayemakerem’.
- Tak jak mówiłem już wcześniej, Haye jest dla mnie idealnym przeciwnikiem. Jeden mój celny, mocny cios w jego szczękę i rozpryśnie się jak rozbite szkło.
Niewątpliwie na wyspach, walka Haye- Harrison budziłaby ogromne emocje. Już teraz brytyjscy dziennikarze bokserscy, zapytali pewnego promotora, boksera, komentatora sportowego i trenera, czy ten pojedynek ma sens? Oto co odpowiedzieli.
W ostatnia sobotę w Domu Polskim w Harrison w New Jersey Tomasz Adamek został mianowany marszałkiem Parady Puławskiego z ramienia miasta Harrison. Tomek otrzymał specjalną szarfę od głównego marszałka parady Stanleya Moskala. Adamek trenuje do walki z Michaelem Grantem, która odbędzie się 21 sierpnia w Prudential Center w Newarku, w New Jersey. Na uroczystości gościł też Ziggi Rozalski menadżer Tomka, , Roger Bloodworth trener Tomasza Adamka, oraz znany bokser wagi ciężkiej David Tua.
- Jestem zaszczycony tym wyróżnieniem- powiedział Tomasz Adamek.
Parada Pułaskiego odbędzie się 3 października, na Fifth Ave. w Nowym Jorku.