

Dzisiaj w nocy kibice boksu w Chicago ponownie będą mieli okazję zobaczyć w akcji Krzysztofa Zimnocha (2-0-1, 2 KO). Jego rywalem będzie blisko 40-letni Michael Moncrief (3-6-1, 1 KO). Wczoraj w związku z tym wydarzeniem odbyła się ceremonia ważenia zawodników. Polski pięściarz wniósł na wagę 104.3 kg. Tym samym Krzysztof waży najwięcej w dotychczasowej, krótkiej karierze zawodowej. Jego rywal okazał się cięższy i ważył 111.1 kg.
Telewizja Fox Sports Espanol zdecydowała się na transmisję tej gali. Przypominamy, że główną atrakcją chicagowskiej nocy boksu będzie pojedynek Jesusa Soto Karassa (24-4-3, 14 KO) z Gabrielem Martinezem (24-1-1, 13 KO).

Jak już wiemy, Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) wraca do Prudential Center. Jego rywalem będzie, mierzący 201 cm, Michael Grant (46-3, 34 KO). Do tego starcia dojdzie 21 sierpnia. Na szali zostaną postawione pasy IBF International i NABO, których posiadaczem jest "Góral".
Amerykanin w przeszłości walczył już o pas mistrza świata, a jego pogromcą okazał się Lennox Lewis. W 1999 roku Grant pokonał Andrzeja Gołotę ponieważ Polak poddał się w 10 starciu, pomimo prowadzenia na kartach sędziowskich.
- Chciałbym podziękować Main Events i ich sztabowi za profesjonalne podejście i szansę potyczki z czołowym pięściarzem tej kategorii wagowej. Adamek potwierdził, że jest prawdziwym zawodnikiem wagi ciężkiej. Wiem, że to będzie znakomita okazja dla mnie i dla mojego teamu. Zamierzam wygrać tę walkę – oznajmił "Wielki Michael".
Redakcja BOKSER.ORG wybrała się z wizytą do Veltins Areny w Gelsenkirchen, gdzie już za kilka godzin rozpocznie się gala, na którą czeka Polska. Walką wieczoru będzie pojedynek o mistrzostwo wagi ciężkiej organizacji WBC, pomiędzy Witalijem Kliczko (39-2, 37 KO) i Albertem Sosnowskim (45-2-1, 27 KO). Serdecznie zapraszamy na którką wycieczkę, po tym imponującym obiekcie sportowym.
Miguel Angel Cotto (34-2, 27 KO), mistrz dwóch kategorii wagowych, nie opuścił na stałe dywizji półśredniej. 5 czerwca "Junito" zadebiutuje w limicie 154 funtów walką z mistrzem federacji WBA - Yuri Foremanem (28-0, 8 KO), ale Portorykańczyk wciąż nie wyklucza powrotu do niższej kategorii.
- Nigdy nie miałem problemów ze zbijaniem wagi do 147 funtów. Boks to biznes. Jeżeli z półśredniej nadejdzie dobra oferta, to bez trudu zejdę w dół - twierdzi 29-letni Cotto.
Bob Arum z Top Rank wyznał, że zwycięstwo przybliży Cotto do rewanżowego starcia z Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO), jeśli Filipińczyk nie osiągnie porozumienia z obozem Floyda Mayweathera Jr. (41-0, 25 KO). Gdyby jednak "Pacman" w listopadzie miał zmierzyć się z Amerykaninem, wówczas Portorykańczyk dostanie szansę odwetu na Antonio Margarito (38-6, 27 KO).
Zapraszamy na wideo dla prawdziwych "maniaków boksu", których interesuje boks od kuchni. Obozy Witalija Kliczki i Alberta Sosnowskiego wybierają rękawice bokserskie, w jakich dzisiaj zawalczą w pojedynku o pas mistrza świata wagi ciężkiej organizacji WBC.
Zgromadzeni w liczbie ok. 50 tysięcy kibice w Veltins Arena w Gelsenkirchen gromkimi brawami nagradzali... hostessy pojawiające się pomiędzy rundami. Niestety dwaj Amerykanie Jonathan Banks (24-1-1, 17 KO) i Jason Gavern (19-7-4, 8 KO) w walce o pas NABF w wadze ciężkiej nie przynieśli kibicom najmniejszych emocji. Przez większą część pojedynku pięściarzom towarzyszyły gwizdy. Po nieprawdopodobnie nudnej walce i chaotycznej walce sędziowie punktowi ogłosili remis.
Jonathan Banks naoglądał się chyba dużo walk Witalija Kliczko, ponieważ zaczął bardzo wolno, z opuszczonymi rękami. Walczył spokojnie uderzając lewym prostym. Jednak w kolejnych rundach nie był w stanie odpowiadać boksersko na chaotyczne ataki Gaverna. Sędzia ringowy pozwalał na tą "szarpaninę", rzadko wyzwalając zawodników z klinczu. W 6. rundzie sędzia odjął punkt Gavernowi, natomiast w kolejnej punkt stracił Banks. W 8. starciu wreszcie świetną akcję przeprowadził Banks. Po kontrze i lewym sierpowym jego rywal był liczony. W 10. i 11. rundzie ruszył w końcu Gavern, ale jego sygnalizowane ataki nawet trochę nie zagroziły byłemu rywalomi Tomasza Adamka.
Zapraszamy na ważenie przed galą w Gelsenkirchen, na wagę wstępują Sandro Siproshvili (23-5, 10 KO) oraz Nuri Seferi (26-6, 18 KO), którzy stoczą pojedynek w kategorii cruiser.
Wczoraj zaprezentowaliśmy skróconą wersję ważenia Alberta Sosnowskiego i Witalija Kliczko. Dzisiaj prezentujemy rozszerzoną wersję, na której m.in. słychać jak pięściarzy anonsuje legendarny Michael Buffer.
Zapraszamy na wywiad z Johnathonem Banksem (24-1, 17 KO), który na gali w Gelsenkirchen zawalczy w wadze ciężkiej z Jasonem Gavernem (19-7-3, 8 KO). Podczas rozmowy, Banks zadeklarował, że jego marzeniem jest spotkać się z Tomaszem Adamkiem w wadze ciężkiej. Zapraszamy.
W walce wieczoru na gali w Palais des Sport Marcel Cerdan we Francji, Souleymane M'baye (39-3-1, 21 KO) wypunktował niepokonanego wcześniej Antonina Decarie (23-1, 7 KO), zdobywając tymczasowy pas WBA w kategorii półśredniej.
"The Sensation", który w przeszłości dzierżył to samo trofeum w niższej wadze, nie zawiódł swych fanów. Po dwunastu rundach sędziowie punktowali: 116-113, 116-112 i 116-113, wszyscy zgodnie dla 35-letniego Francuza. Pełnoprawnym czempionem federacji WBA w limicie do 147 funtów jest Ukrainiec - Wiaczesław Senczenko (30-0, 20 KO).
Zapraszamy na wywiad z Fiodorem Łapinem, trenerem Alberta Sosnowskiego (45-2-1, 27 KO), który już za kilka godzin stanie naprzeciw Witalija Kliczki (39-2, 37 KO) w walce o tytuł mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBC. Rozmowa została zarejestrowana już po oficjalnej ceremonii ważenia obu zawodników.
- Trenerze, jesteśmy już po oficjalnym ważeniu. Albert wyglądał na spokojnego i zrelaksowanego. Jak spędzicie dzisiejszy wieczór? Będzie jeszcze rozmowa o taktyce, czy już tylko relaks i sen?
Fiodor Łapin: Bardziej relaks. Taktyki nie ma sensu wbijać do głowy już kolejny raz. Dzisiaj miał wystarczającą dawkę adrenaliny - najpierw ważenie, później byliśmy na Schalke Arena, stanęliśmy na środku ringu, tam Albert usłyszał muzykę, przy której jutro wyjdzie, tak więc tego pobudzenia już wystarczy na dzisiaj. Delikatna gimnastyka plus rozciąganie, sen i już sobota.
Argentyńczyk
Sebastian Lujan (33-5-2, 21 KO) wygrał kolejny zawodowy pojedynek. Na gali w Santa Fe znokautował w 5. rundzie Kolumbijczyka Jailera Berrio (19-7, 11 KO).
Lujan pozostaje niepokonany od trzech lat. W międy czasie pokonał Waltera Mathysse'a i Jose Luisa Castillo. To właśnie on rozpoczął drogę w dół "El Temible". W 2005 roku miał jedyną jak dotąd szansę zdobycia pasa mistrzowskiego. Po niezłym pojedynku przegrał ostatecznie w w 10. rundzie przez TKO z Meksykaninem Antonio Margarito.
Julius Francis, były rywal Mike'a Tysona i Witalija Kliczki, podpisuje Oficjalny Rocznik Polskiego Boksu 2009, która to książka będzie niebawem do wygrania w konkursie na portalu BOKSER.ORG. Przypominamy, że tylko do końca maja trwa promocja na rocznik, który w promocji jest do nabycia za 39,00 zł.
Brendon Smith, szkoleniowiec tymczasowego mistrza WBO wagi lekkiej - Michaela Katsidisa (27-2, 22 KO), uważa, że planowany na 31 lipca pojedynek z Amirem Khanem (23-1, 17 KO) nie dojdzie do skutku. Smith zdradza, że jego podopieczny był brany pod uwagę jako rywal dla debiutującego w Stanach Brytyjczyka, ale Freddie Roach, w obawie o swego zawodnika, odrzucił ofertę.
- Naprawdę nie wierzę w to, że ta walka się odbędzie. Amir zbyt wiele ryzykuje i nie sadzę, by na tym etapie chciał pojedynku z Michaelem. Khan miał bić się z Katsidisem w swoim debiucie za Oceanem, ale Freddie Roach nie chciał o tym słyszeć i wolał wybrać kogoś niegroźnego, jak Paulie Malignaggi. Rozmawiałem z Richardem Schaeferem i on jest zainteresowany taką potyczką. W Wielkiej Brytanii nie byłoby wiekszego widowiska. Czy Michael może ustrzelić hat-tricka? Tak. Czy walka może dojść do skutku? Nie sądzę. Po zwycięstwie nad Mitchellem kontaktowałem się z Mickiem Hennessy, managerem Murraya. On twierdzi, że na pojedynek z jego podopiecznym przyjdzie 20,000 ludzi w Manchesterze. Sam Murray bardzo chce tej walki i twierdzi, że jest lepszy od Mitchella. To jego opinia, Michael nie ma nic przeciwko, bo uwielbia bić się w Anglii. Jeżeli oferta będzie kusząca, to chętnie wrócimy na Wyspy. Wszystko zależy od nich - twierdzi Smith.
Zapraszamy na ważenie przed galą w Gelsenkirchen, na wagę wstępują Raymond Ochieng (21-10-3, 17 KO) oraz Nenad Borovcanin (25-0, 18 KO), którzy stoczą pojedynek w wadze ciężkiej.
Zapraszamy na krótką rozmowę z Piotrkiem Wilczewskim, który już dziś stanie w narożniku Romana Szkarupy. Przypomnijmy, że popularny "Wilk" w ostatnim rankingu federacji WBA został sklasyfikowany w kategorii super średniej na wysokim, trzynastym miejscu.
- Od twojej walki z Daarim minęły prawie dwa miesiące. W jakiej jesteś dyspozycji na dzień dzisiejszy?
Piotr Wilczewski: Forma jest dobra jak na ten okres. Troszkę więcej ważę niż zazwyczaj - 80kg. Zawsze miałem taką wagę, ale w okresie zimowym, jednak to nie jest problem. Najważniejsze, że dyspozycja jest dobra, a z wagą się szybko uporam.
Albert Sosnowski (45-3-1, 27 KO) stanął dzisiaj przed życiową szansą, odebrania pasa mistrza świata wagi ciężkiej WBC Witalijowi Kliczko (40-2, 38 KO). Pierwszą rundę "Dragon" rozpoczął bardzo spięty, jednak dzięki dużej ruchliwości nie dał sobie zrobić krzywdy. Witalij od samego początku kontrolował sytuację w ringu, nie dał się zepchnąć na liny, okupował środek ringu.
"Dragon" zaczął się rozluźniać dopiero w trzeciej rundzie, kiedy to kilka razy udanie zaatakował. Celne ciosy nie zrobiły jednak najmniejszego wrażenia na mistrzu świata. W szóstej rundzie, Witalij mocno trafił lewym prostym. Albert wydawał się odczuć ten cios, udało mu się jednak przetrwać krytyczny moment. Ukrainiec wygrał do tego momentu wszystkie 6 rund, ale w tej rundzie mistrz zaczął uzyskiwać bardzo widoczną przewagę.
W siódmej rundzie Polak pokazał charakter. Mimo, że zaczęło być mocno widać jego zmęczenie, nie ustawał w szukaniu sposobu na Ukraińca. Albert skończył tę rundę mocno krwawiąc z nosa i wargi. W ósmej rundzie, Albertowi wszedł piękny cios prawy krzyżowy, nie zrobił jednak na mistrzu wrażenia. Pod koniec dziewiątej rundy Albert przyjął bardzo mocny cios z prawej ręki. Na jego szczęście stało się to na sekundy do końca rundy, zdołał przetrzymać krytyczny moment, a po gongu zawadiacko podniósł w górę rękę.
Walka zakończyła się w 10. rundzie, Ukrainiec odebrał Polakowi chęć do boksowania, kilka razy mocno trafiając. Po mocnym ciosie "Dragon" usiadł w narożniku. Sędzie zdecydował się przerwać pojedynek, o co nie można mieć do niego pretensji. Kliczko wygrał wszystkie rundy.
Ważenie przed galą w Gelsenkirchen, waga ciężka, Jason Gavern (19-7-3, 8 KO) vs Johnathon Banks (24-1, 17 KO).
Niespełna 100 sekund zajęło byłemu mistrzowi WBO wagi ciężkiej zdemolowanie kolejnego przeciwnika. Na Scope Arena w Norfolk (Virginia), Shannon Briggs (51-5-1, 45 KO) znokautował dobrze znanego polskim kibicom Roba Callowaya (70-12-2, 57 KO), fundując mu po drodze trzy nokdauny. "The Cannon" wygrał w pierwszej rundzie po raz czwarty z rzędu (wynik pierwszego pojedynku zmieniono potem z KO 1 na 'no contest'), a ostatnie trzy walki 38-letniego Amerykanina łącznie trwały niespełna dwie i pół minuty. Po imponujących zwycięstwach nad kiepskimi przeciwnikami nadszedł czas, by Briggs zmierzył się z kimś bardziej godnym uwagi.
Librado Andrade (29-3, 22 KO) pokonał byłego mistrza WBC wagi super średniej - Erica Lucasa (39-8-3, 15 KO) w walce wieczoru na gali Quebec City w Kanadzie. Obchodzący dziś 39. urodziny Kanadyjczyk nie wyszedł do dziewiątego starcia.
Lucas, który znacząco ustępował przeciwnikowi w sile ciosu, wyszedł do ringu zmotywowany i naładowany energią. Od pierwszego gongu chętnie wdawał się w wymiany, które bardzo szybko okupił rozcięciami nad każdym z oczu. Mniej więcej w połowie pojedynku Kanadyjczyk znacząco osłabł, lecz dzięki doświadczeniu starał się skradać rundy szaleńczymi szarżami w ostatnich sekundach przed gongiem. Nieustępliwy Andrade bez przerwy nacierał i zakrwawiony Lucas ostatecznie stracił wolę walki. Po ósmej odsłonie był już całkowicie rozbity i lekarz postanowił nie wypuszczać go z narożnika. Przed wyjściem do ringu Eric zapowiadał, że w przypadku porażki zakończy karierę. W najbliższym czasie powinniśmy spodziewać się oficjalnego oświadczenia.