25 CZERWCA FURY - MCDERMOTT II

25 czerwca odbędzie się rewanżowe starcie pomiędzy Tysonem Furym (10-0, 8 KO) i Johnem McDermottem (25-6, 16 KO). Stawką ich pojedynku będzie wakujący pas mistrza Wspólnoty Brytyjskiej.

W pierwszym pojedynku tych pięściarzy wygrał Fury, jednak wielu fachowców nie zgadzało się z tym werdyktem. Już za niespełna miesiąc "Wielki Zły John" będzie miał szansę udowodnić swoją wyższość nad pięściarzem, który zasłynął z bicia samego siebie.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: KidDynamite
Data: 27-05-2010 14:48:05 

Gdzie się podziała fotorelacja Adamek-Estrada ? :)

 Autor komentarza: morris7
Data: 27-05-2010 15:17:09 
dajcie już spokój z tym biciem samego siebie przez Fury'ego... W ferworze walki, dążąc do nokautu, źle obliczył cios... i tyle... Zdarzyło się to raz, a pewnie wypominać mu to będą przez następne 10 lat.
Ja uważam, że na dzień dzisiejszy Fury jest perspektywicznym, młodym bokserem o świetnych warunkach fizycznych. Ma jeszcze wiele braków i wiele się jeszcze musi nauczyć, żeby być zaliczanym do czołówki choćby europejskiej, ale ma dopiero 21 lat i wszystko przed nim. A do walk wychodzi zazwyczaj dobrze przygotowany i serca do walki na pewno odmówić mu nie można...
 Autor komentarza: Saito
Data: 27-05-2010 15:34:11 
No dokładnie, czytanie po raz tysięczny w każdym newsie o Tysonie Fury o tym jak sam siebie uderzył w twarz jest już nudne. To tak jakby pisać w każdym newsie o Gołocie jako o "pięściarzu, który zasłynął z bicia po jajach". Wypominanie jakiejś wpadki na każdym kroku w końcu staje się niesmaczne.
 Autor komentarza: parapet
Data: 27-05-2010 15:40:24 
hehe Saito ładne porównanie;d
 Autor komentarza: neQ
Data: 27-05-2010 16:30:11 
parapet
ładne i mądre...Nie moge już sluchać o Gołocie - nie wytrzymał presji w dwóch walkach z Bowem, i była wpadka.Mineło 14 lat i ciągle lecą poniżające teksty na Andrzeja, że to zrobił..

Nie zapominajmy ile było nie przespanych nocy i wyczekiwania na jego walke..Budził miliony kibiców o 4 rano przed telewizor - emocje, emocje i emocje..Dla mnie i tak jest mistrzem świata, bo w walce z Byrdem został oszukany, w walce z Ruizem sam przegrał walke, przez swoje błedy.Tak czy siak powinien być szanowanym w 100% polakiem i sportowcem, bo naprawde umiał przyciągać ludzi, nawet tak wczesno nad ranem.
 Autor komentarza: foxs
Data: 27-05-2010 16:32:35 
Nie przepadam za nim i liczę na to że przegra :) uważa się z kogoś z ogromnymi umiejętnościami według niego jest najlepszym ciężkim co jest śmieszne sztucznie wypromowany na wielkiego fightera a przecież on ma dopiero 10 walk na zawodowych ringach pf śmieszne.. oczywiście i jak zwykle jest to moje osobiste zdanie ema ;)
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 27-05-2010 19:19:15 
neQ nie wierze ,że te ciosy to kwestia presji . Goły czuł ,że Bowe go znokautuje a ponieważ pposiadał w tej walce wyrażną przewagę punktową wolał zachować wrażenie boksera lepszego bo gdyby Bowe zafundował mu ko to on byłby bohaterem tej walki.
 Autor komentarza: lefthook2012
Data: 27-05-2010 19:25:21 
Mam nadzieje ze John tym razem nie nastawi sie na jeden cios i zacznie pracowac lewym...kiedy to robil Fury fruwal po ringu.... Licze na Johna...
 Autor komentarza: KidDynamite
Data: 28-05-2010 07:40:04 

KOSTROMA,

To co się działo w jego glowie to zagadka i nie wiem czy sam Andrzej potrafi na to pytanie sobie odpowiedzieć.

Jednak ja również odniosłem takie wrażenie. Gołota został wypuszczony na pożarcie, wyszedł bez ciśnienia i respektu dla Bowe i walczył świetnie... do momentu kiedy zdał sobie sprawę, że może tą walkę wygrać! Wtedy nastąpiła charakterystyczna dla Andrzeja "spinka", Bowe zaczął przejmować inicjatywę i Andrzej wystrzelił... trochę za nisko.

 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.