Nie Celestine Caballero (34-2, 23 KO), a Elio Rojas (22-1, 13 KO) prawdopodobnie będzie najbliższym rywalem Yuriorkisa Gamboy (18-0, 15 KO). Bob Arum z Top Rank od dawna szuka odpowiedniego przeciwnika dla kubańskiego mistrza WBA wagi piórkowej. Wygląda na to, że wybór padnie na 27-letniego Rojasa, który od dziesięciu miesięcy dzierży pas WBC w limicie do 126 funtów.
Gamboa wraca do ringu 24 lipca w Las Vegas. Jego walkę trasmitować będzie HBO. Pojedynek z Caballero nie dojdzie do skutku, bo pochodzący z Panamy pięściarz zażądał zbyt wysokiego wynagrodzenia.
- Gamboa będzie walczył 24 lipca w The Palms w Las Vegas. Caballero odpada, miał zbyt wygórowane żądania. Wygląda na to, że zastąpi go Rojas - oświadczył Arum.
Rachid El Hadak (19-8-1, 7 KO) to kolejny po Ismailu Abdoulu pięściarz kategorii junior ciężkiej, którego rekord nie odzwierciedla posiadanego potencjału. 36-letni mistrz Francji często wystawiany był przez swojego promotora na trudne pojedynki, w krótkich odstępach czasu. W 2007 roku przegrał po niejednogłośnej decyzji sędziów z Giaccobe Fragomenim. Parę miesięcy wcześniej takim samym rezultatem zakończył się pojedynek z Łukasz Janikiem. To akurat świetnie świadczyło o Polaku, który stawiał wówczas pierwsze kroki na zawodowych ringach.
El Hadak wygrał 5. ostatnich pojedynków i w nagrodę 10 czerwca w Saint-Ettienne zawalczy o zawodowe mistrzostwo Europy federacji EBA z Czechem Romanem Kracikem (31-3-1, 17 KO). Były rywal Pawła Kołodzieja nie był osatnio w dobrej formie i faworytem w tej walce wydaje się być Francuz.
Walka Tomasza Adamka (41-1, 27 KO) z Michaelem Grantem (46-3, 34 KO) czeka już tylko na końcowe podpisy, a szczegóły umowy zostały już uzgodnione. Jak powiedział Redakcji BOKSER.ORG Tomasz Adamek, możliwe są dwa terminy i dwie lokalizacje tegoż pojedynku. Pierwszy, to 28. sierpnia w Atlantic City, drugi to 2. września w Prudential Center w Newark.
Termin sierpniowy zależy od tego, czy uda się przenieść koncert zaplanowany na ten dzień w Atlantic City, ale nad sprawą pracuje już telewizja ESPN, która pokazałaby pojedynek. Między Atlantic City a Newark jest około cztery godziny drogi, Tomek może więc liczyć ponownie na szalony doping polskich kibiców.
Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) znalazł się na okładce nowego czasopisma, wydawanego przez Portfel.pl. "Góral" poprzez kolejne zwycięstwa w boksie zawodowym, tym razem w wadze ciężkiej, rozsławia polski boks za oceanem. W specjalnym wywiadzie dla Porfel.pl, Tomasz Adamek opowiada o swoich planach inwestycyjnych, powiązaniach między boksem a biznesem oraz najbliższej przyszłości.
Czasopismo dostępne jest w salonach prasowych PolPerfect, Relay, Ruch oraz Inmedio w całej Polsce oraz w prenumeracie.
Zab Judah (38-6, 26 KO), mistrz dwóch kategorii wagowych, po siedmiu latach spędzonych w półśredniej zamierza ponownie zejść do limitu 140 funtów. "Super" wróci do ringu w połowie lipca i po raz pierwszy wystąpi w Prudential Center w Newark (New Jersey).
32-letni Amerykanin podpisał kontrakt z Main Events i chce kolejny raz sięgnąć po najważniejsze trofea w zawodowym boksie.
- Lubię kończyć, tak jak zaczynam, więc podpisałem kontrakt z Main Events. W lipcu wystąpię w Prudential Center. Można powiedzieć, że wracam do wielkiego boksu - powiedział Judah.
- Main Events współpracowało z Zabem przy początkach jego kariery. Wiemy więc z pierwszej ręki, jakim jest ekscytującym pięściarzem. Zab ma rzesze fanów i z pewnością wypełnią oni halę Prudential Center, gdy ich idol zadebiutuje tam w połowie lipca - oświadczyła Kathy Duva z Main Events.
- Cieszymy się, że mamy możliwość podjęcia współpracy z Main Events. "Super" Judah wkracza w 2010 rok skupiony i zmotywowany do osiągnięcia celu, jaki sobie wyznaczył. Zab ponownie zdominuje kategorię junior półśrednią - twierdzi Bill Haskias z Super Judah Promotions.
Niewątpliwie, film ‘Rocky’ z 1976 roku zna każdy fan boksu na świecie. Nie każdy jednak wie, że autor scenariusza, a także odtwórca głównej roli Sylwester Stallone, pomysł na film, który przyniósł mu sławę i pieniądze, zaczerpnął oglądając walkę Chucka Wepnera (35-14-2, 17 KO) z Muhammadem Ali (56-5, 37 KO).
Do starcia doszło w 1975 roku, na ringu w Richfield w Ohio. Stawką pojedynku były mistrzowskie pasy federacji WBC i WBA, a promotorem gali był Don King. W zasadzie, Chuck został wówczas przez wszystkich skazany na pożarcie. Prawie nikt nie oczekiwał, że przetrzyma w ringu dłużej niż trzy rundy. Jakież było zdziwienie kibiców, gdy urodzony w Nowym Jorku pięściarz, przyjmował najcięższe ciosy ‘Największego’ i mimo to, ciągle parł do przodu.

Redakcja BOKSER.ORG wraz z firmą BENLEE zaprasza na konkurs. Fanów pięściarstwa w sobotę czeka wielka gratka, czyli walka Alberta Sosnowskiego z Vitalijem Kliczko o mistrzowski pas WBC. Również my przygotowaliśmy specjalną niespodziankę z okazji tego wydarzenia. Dla swoich czytelników mamy do rozlosowania trzy bardzo interesujące zestawy.
Poniżej krótki opis każdego z zestawów:
1- Rękawice Benlee + czapka Fundacji im. Stamma (autograf Sosnowskiego i Kuleja)
2- Torba sportowa Benlee + czapka Fundacji im. Stamma (autograf Sosnowskiego i Kuleja)
3- Czapka Fundacji im. Stamma (autograf Sosnowskiego i Kuleja)
Aby wziąć udział w konkursie trzeba być zarejestrowanym czytelnikiem serwisu BOKSER.ORG oraz odpowiedzieć prawidłowo na pytanie:
- Jak nazywał się program telewizyjny o tematyce bokserskiej, który wraz z Agnieszką Rylik prowadził Albert Sosnowski?
Odpowiedzi należy wysyłać na adres konkurs@bokser.org, a w treści maila podać swój nick, adres zamieszkania, imię i nazwisko oraz prawidłową odpowiedź na konkursowe pytanie. Wśród nadesłanych prawidłowych odpowiedzi wylosujemy trzech zwycięzców. Na odpowiedzi czekamy do soboty (29.05.2010) do końca dnia. Informacja o zwycięzcach pojawi się w niedzielę na łamach serwisu BOKSER.ORG.
Nie dojdzie do planowanej na 26 czerwca potyczki pomiędzy tymczasowym mistrzem WBO wagi koguciej, Erikiem Morelem (42-2, 21 KO), a czempionem tej samej federacji w kategorii super muszej - Jorge Arce (54-6-1, 41 KO).
30-letni Meksykanin może mówić o sporym pechu. Kontuzja, która uniemożliwia mu czerwcowy występ, przytrafiła się na samym początku obozu przygotowawczego. Już podczas pierwszego sparingu "El Travieso" doznał głębokiego rozcięcia nad prawym okiem. Don Manuel Montiel, szkoleniowiec Arce, natychmiast przerwał trening. Prywatna lekarka, do której udał się pięściarz, nakazała mu trzytygodniowy wypoczynek. Widoczna na zdjęciu rana ma ok. trzech cali długości. Sprawcą całego zamieszania jest Luis Lugo. Lewy sierpowy tego początkującego pięściarza odwlekł spełnienie marzenia Arce, który zamierza zostać pierwszym meksykańskim mistrzem czterech kategorii wagowych.
- Jestem zawiedziony tym incydentem. Czułem się naprawdę silny. Nie mogę sobie tego wybaczyć. Marzę o zdobyciu pasa w czwartej kategorii wagowej, ale rozcięcie mi to uniemożliwia. Gdy tylko poczułem, że cios trafił w to miejsce, wiedziałem, że skóra jest pęknięta. Niestety, takie rzeczy zawsze będą się zdarzać w tak kontaktowym sporcie, jak boks. Lekarz twierdzi, że nie mogę sparować przez dwa do trzech tygodni. To wyklucza mój czerwcowy występ. Mam tylko nadzieję, że promotorzy przełożą ten pojedynek na później. Taka szansa może się już nie powtórzyć - powiedział Arce.
- Mayweather jest coraz wolniejszy - uważa Freddie Roach, trener Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO), który jest uważany obok Floyda Mayweathera (41-0, 25 KO) za najlepszego pięściarza świata bez podziału na kategorie.
Roach przewiduje, że w gdyby w końcu doszło do długo oczekiwanego pojedynku pomiędzy tymi bokserami, to Manny znokautowałby Floyda - Mayweather w dawnych walkach poruszał się znacznie szybciej. Na pojedynek z Mosleyem specjalnie zmienił swój styl, a wszystko dlatego, że stracił swoje nogi i nie chodzi na nich tak dobrze jak w przeszłości. Spodziewałem się więcej po Mosleyu, ale i tak zdołał go zranić w drugiej rundzie. Pacquiao jest szybszy i znacznie silniejszy niż Mayweather i myślę, że znokautowałby Floyda - zakończył Roach, uważany dziś za najlepszego specjalistę w swojej dziedzinie.
Prezydent Top Rank, Bob Arum, przed końcem 2010 roku zamierza skonfrontować mistrza WBO w kategorii piórkowej, Juana Manuela Lopeza (28-0, 25 KO) z Rafaelem Marquezem (39-5, 35 KO). W ostatnią sobotę "Juanma" z odległości kilku metrów obserwował swego przyszłego rywala, który w trzech rundach zakończył karierę wielkiego niegdyś "El Magnifico".
26-letni Lopez 10 lipca stanie do pierwszej obrony, rywalem Portorykańczyka będzie Bernabe Concepcion (28-3, 15 KO).
- Marquez wciąż jest bardzo dobrym pięściarzem. Jeżeli Lopez wygra lipcową walkę, skonfrontuję go z Meksykaninem przed końcem 2010 roku - zapewnia Arum.
Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) już w sobotę stanie do walki o mistrzowski pas WBC wagi ciężkiej z Vitalijem Kliczko (39-2, 37 KO). Zapraszamy na wywiad z Januszem Pinderą, jednym z najlepszych polskich dziennikarzy piszących o boksie, w którym wypowiada się na temat nadchodzącej walki.
Albert Sosnowski w samotności koncentruje się przed walką z Witalijem Kliczką o mistrzostwo świata federacji WBC w wadze ciężkiej. Ukraińskiemu bokserowi w przygotowaniach do sobotniego pojedynku na towarzyszy żona. "Dragon" wyjechał do Niemiec sam.
- W Niemczech jestem w pracy, muszę na jakiś czas zapomnieć o rodzinie, dlatego i moja dziewczyna, i rodzice zostali w Polsce. Tak będzie lepiej, nie będę się dekoncentrował. Przyjechałem aby odpowiednio przygotować się, również pod względem mentalnym, do pojedynku z Kliczką. Codziennie rozmawiam z psychologiem Dariuszem Nowickim, szykujemy się na potyczkę z trudnym rywalem - powiedział 31-letni Sosnowski, były mistrz Europy zawodowców.
Tomasz Woźniak pokusił się o własne spekulacje na temat kolejnych przeciwników i możliwych opcji dla nowego mistrza organizacji WBC Krzysztofa Włodarczyka. Zapraszamy na tekst Odyńca "Kto dla Diablo".
Jeśli również masz ochotę na swobodne wypowiadanie swojego zdania na łamach www.blog.bokser.org, już dziś aplikuj o prawa bloggera. Piszesz kiedy chcesz, ile chcesz, o czym chcesz.
Przedstawiamy klasyfikację klubową w Polsce za 2009r w boksie młodzieżowym. Z zestawieniu, pierwsze miejsce zajął klub Skorpion Szczecin, który wyprzedził Cristal - Pruszynkę Białystok. W zestawieni zeszłorocznym, klub z Białegostoku był pierwszy, a ze Szczecina drugi, teraz zamieniły się one miejscami. Ostatnie miejsce na pudle zajął klub Zagłębie Konin.
KLASYFIKACJA KLUBÓW MŁODZIEŻOWYCH 2009 >>
W zestawieniu sklasyfikowano aż 124 kluby bokserskie z całej Polski. W rozwinięciu pełna lista zestawienia.
Do obozu Adamek Team dotarły dokumenty podpisane przez Michaela Granta (46-3, 34 KO), którego 21. sierpnia przetestuje nasz Tomasz Adamek (41-1, 27 KO).
Walka odbędzie się w Prudential Center w Newark, gdzie zawsze na galach "Górala" panuje wspaniała atmosfera. Tomek pokonał tam Steva Cunninghama, Jonathana Banksa, Bobby Gunna i ostatnio Jasona Estradę. Walka będzie do obejrzenia w systemie pay-per-view.
Już po raz drugi nie udało się zorganizować pojedynku pomiędzy Olegem Platowem (28-1, 22 KO) i Kubratem Pulewem (8-0, 5 KO). Walka zaplanowana na 5 czerwca została odwołana. Bułgara Pulewa w ringu zastąpi Gbenga Oloukun (18-5, 11 KO). Wydawało się, że kariera Nigeryjczyka po zwycięstwie nad Lamonem Brewsterem nabierze rozpędu, jednak wybrał on drogę yourneymana. Walczył z dobrymi zawodnikami, w krótkich odstępach czasu i przegrywał kolejno z Dettweilerem, Pulewem i Heleniusem. Ostatnio poniósł porażkę z anonimowym Pawło Żurawliowem (7-1, 4 KO) na peryferyjnym turnieju w cypryjskiej Nikozji.
Na gali w Neubrandenburgu kolejną zawodową walkę stoczy także urodzony w Tczewie Lukas Schulz (6-0, 4 KO). 29-letni pięściarz zmierzy się z doświadczonym Rubenem Groenwaldem (23-8-3, 10 KO) z RPA.
- Spełnia się moje marzenie, będę boksował w moim rodzinnym mieście, od dawna to sobie planowałem - mówi Paweł Kołodziej, który 12 czerwca na gali Wojak Boxing Night w Krynicy Zdrój zmierzy się z niepokonanym Santanderem Silgado.
Notowany w pierwszej 15-tce rankingów WBC, WBA i IBF pięściarz KnockOut Promotions przygotowuje się obecne do czerwcowego występu, sparując z twardym Łukaszem Rusiewiczem, który jeszcze niedawno pomagał szlifować mistrzowską formę Krzysztofowi Włodarczykowi.
Zapytany o imponujący współczynnik wygranych przez nokaut swojego najbliższego rywala Kołodziej odpowiada: - Muszę boksować z takimi zawodnikami, by potem w walce o mistrzostwo świata móc zaprezentować wszystkie swoje atuty. Cieszę się, że przeciwnik będzie wymagający, że nie przyjedzie tylko po to, żeby przetrwać, ale będzie starał się wygrać.
5 czerwca w Neubranderburgu Mariusz Cendrowski (18-2-2, 7 KO) zmierzy się z niepokonanym Niemcem Thomasem Troelenbergiem (21-0, 10 KO). Pojedynek został zaplanowany na dystansie 8. rund. Dla Cendrowskiego jest to kolejna szansa zaistnienia przynajmniej na europejskiej arenie. Z pewnością zwycięstwo w tym pojedynku otworzyło by dla Mariusza szansę na jakiś intratny pojedynek. Jego najbliższy rywal, 23-letni Niemiec ma nieco nadmuchany bilans. Prowadzony jest bardzo ostrożnie, zapewne z uwagi na młody wiek. W jego bilansie próżno doszukiwać się uznanych nazwisk. W ostatniej walce pokonał Włocha Elio Cotene (15-5-5, 3 KO) po niejednogłośnej decyzji sędziów.
Jako wydarzenia wieczoru zobaczymy pojedynki Steve Cunningham (22-2, 11 KO) - Troy Ross (23-1, 16 KO) oraz Sebastian Sylvester (33-3, 16 KO) - Roman Karmazin (40-3-1, 26 KO). Kolejną walkę z nieznanym dotąd rywalem stoczy także Yoan Pablo Hernandez (21-1, 11 KO).
4 czerwca w Hattersheim am Main kolejny pojedynek stoczy Juan Carlos Gomez (46-2, 36 KO). Były challenger do tronu w królewskiej kategorii podejmie anonimowego Oezcana Cetinkaya (17-6-1, 11 KO). Turek przez całą karierę tylko raz pokonał zawodnika z dodatnim bilansem, więc zdaję się, że przed "Czarną Panterą" stoi bardzo łatwe zadanie.
Przypomnijmy, że ostatni raz Kubańczyka oglądaliśmy w kwietniu. Po przeciętnej walce pokonał on na punkty Alexandra Kahla (15-5-1, 13 KO), mając go cztery razy na deskach.
- Nawet prawdziwi mistrzowie wagi ciężkiej bronili swych pasów w walkach z nieznanymi przeciwnikami. Vitali Kliczko nie może stać w jednym rzędzie z Foremanem, Alim, Frazierem, Holmesem, Louisem, Marciano, Johnsonem, czy też Tunneyem, więc nie wińmy go za to, że on też wybrał sobie teraz słabszego rywala - głosi określany nazwą "Biblii boksu" magazyn The Ring.
- Wielu przeciętniaków walczyło już o prestiżowe pasy wagi ciężkiej. Większość z nich, podobnie jak Sosnowski, może po raz pierwszy widziała mikrofon. Vitalijowi należy się teraz taki właśnie łatwiejszy pretendent. Po czteroletniej przerwie od boksu Ukrainiec wrócił i pokonał kolejno Petera, Gomeza, Arreolę i Johnsona. Ich łączny bilans walk przed starciami z Kliczko wynosił 123-2-1, 91 KO. Można szukać wymówek i mówić, że jeden był słaby, drugi gruby, trzeci stary, a czwarty to zadeklarowany pacyfista, ale oni wszyscy razem urwali Vitalijowi nie więcej niż dwie rundy - można wyczytać na oficjalnej stronie Ringu.
Specjaliści bardzo wpływowego amerykańskiego magazynu są przekonani o tym, że w najbliższą sobotę blisko 39-letni Vitali Kliczko (39-2, 37 KO) zdemoluje Alberta Sosnowskiego (45-2-1, 27 KO). Rzeczywiście, na papierze dużo lepszy jest Ukrainiec. Nie wiemy jednak ile wart jest zmotywowany, maksymalnie przygotowany i świadomy niepowtarzalności tej szansy "Dragon". Przewagę Vitalija stanowić będą warunki fizyczne, siła, doświadczenie i licznie zgromadzona publiczność po swojej stronie. Z kolei Sosnowski będzie zdeterminowany jak nigdy wcześniej. Polak jest prawie osiem lat młodszy, powinien być szybszy i jeżeli wraz z trenerem Łapinem postarają się o opracowanie odpowiedniego planu taktycznego, który sprawdzi się później w ringu, być może pokusi się o niespodziankę. Pomimo zwierzęcej siły i dobrej postawy w ostatnich walkach, wiek Vitalija wkrótce powinien dać o sobie znać. Starszy z braci nieuchronnie zbliża się do emerytury i od jakiegoś czasu powoli traci swoje atuty. Każdy kolejny z czterech ostatnich pojedynków Ukraińca trwał coraz dłużej. Od powrotu na ring Kliczko walczył średnio raz na kwartał. Być może Albert znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie, a kryzys "Dr Ironfista" nadejdzie właśnie w tę sobotę?
W sobotę 29. maja, nasz rodak Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) stanie w niemieckim Gelsenkirchen przed szansą odebrania pasa WBC wagi ciężkiej Vitalemu Kliczko (39-2, 37 KO). Wg notowań firm bukmacherskich, w tym Unibetu, Polak ma niewielkie szanse na zwycięstwo, jeśli jednak mu się to uda, ozłoci tego kto postawi na jego wygraną.
UNIBET: KTO WYGRA, KLICZKO -SOSNOWSKI
W przypadku zwycięstwa Alberta Sosnowskiego, każde 100 zł postawine na jego wygraną, przyniesie aż 825 zł. Na zwycięstwie Vitalija Kliczko można zarobić tylko 4%, postawione 100 zł w przypadku zwycięstwa Ukraińca, zostanie zamienione na 104 zł.
17 lipca w Schwerin (pol. Zwierzyn) dojdzie do kolejnej obrony pasa WBC interim w kategorii średniej należącego do Sebastian Zbika (29-0, 10 KO). Rywalem Niemca będzie mieszkający w Niemczech Kheron Gevor (31-4, 16 KO), który pochodzi z Armenii. Obaj pięściarze spotkali się dzisiaj na konferencji prasowej.
-Trenowaliśmy wspólnie przez dwa lata, mieliśmy dużo zajęć razem. Naszej znajomości nie będzie jednak widać w ringu. Przestajemy byc przyjaciółmi, będziemy nimi znów dopiero po walce. Każdy kto widział walkę Stieglitz-Gutknecht wie, że nie ma czegoś takiego jak przyjaźń w czasie walki. Jestem szczęśliwy, że mogę walczyć z kimś kto jest na tak wysokim poziomie. Przeciwko Gevorowi nie muszę się obawiać uderzeń głową, jak było ze Spadą. Kelly Pavlik wyraźnie zapowiedział, że zmienia kategorię wagową. Martinez, który jest również mistrzem prawdopodobnie powróci kategorię niżej. Walka 17 lipca będzie pojedynkiem o pełen światowy tytuł. Jestem tym podekscytowany- powiedział tymczasowy mistrz świata.
-Jego statystyki mówią wszystko. On ma wielkie doświadczenie oraz świetny rekord. Zbik nie jest przypadkowym mistrzem. Dużo się u mnie zmieniło, przeprowadziłem się do Kleve na granicy z Holandią. Czuję się tam świetnie. Sebastian i jego zespół znają mnie bardzo dobrze. Na pewno coś zmienię, aby nie być przewidywalny. Sparuję więcej rund niż kiedykolwiek przedtem- tak o zbliżającej walce wypowiedział się Gevor.
Zapraszamy na wywiad z trenerem kadry amatorów, Stanisławem Łakomcem. Obecnie nasi pięściarze przygotowują się do Mistrzostw Europy w Moskwie, które rozpoczna się już 3 czerwca.
Ukraińscy mistrzowie wagi ciężkiej chcą za wszelką cenę sprowokować Davida Haye (24-1, 22 KO) do podjęcia walki. Witalij Kliczko (39-2, 37 KO), czempion WBC, chce odebrać Brytyjczykowi jego pas WBA, by w rękach braci znalazły się trofea wszystkich najważniejszych federacji, natomiast Władimir Kliczko (54-3, 48 KO), do którego należą tytuły IBF, WBO i IBO, zamierza ukarać "Hayemakera" za liczne zniewagi, których ten dopuszczał się w ostatnich kilkunastu miesiącach.
- Bardzo zależy mi na tej walce. Władimir też chce się z nim bić. Mnie kusi pas, który należy do Haye'a, ale mój brat traktuje to bardzo osobiście. Jego nie interesuje kolejne trofeum. Mogę obiecać Davidowi, że walka ze mną byłaby dla niego łatwiejsza. Zdemolowałbym go do czwartej rundy. Władimir jest na niego wściekły, więc zamierza bawić się z nim przez dwanaście odsłon i dopiero w ostatniej zada decydujący cios. Haye przywołuje wszystkie znane mi wymówki, żeby choć na chwilę odsunąć egzekucję. Nikt nie uwierzył w jego kontuzje. Nikt mu już nie wierzy. On rozumie, że walka z którymkolwiek z nas oznaczać będzie koniec jego kariery - powiedział 38-letni Kliczko, który już w najbliższą sobotę skrzyżuje rękawice z Albertem Sosnowskim (45-2-1, 27 KO).
Znany w ringu jako "Mi Vida Loca" wielokrotny mistrz świata Johnny Tapia (57-5-2, 29 KO) stoczy trzecią walkę z Frankie Archulettą (26-7-1, 14 KO). Walka ma się odbyć 12 czerwca w San Juan w Nowym Meksyku. Pięściarze spotkali się wcześniej w 2004 i 2005 roku. Stan rywalizacji jest remisowy. W pierwszym pojedynku decyzją sędziów 2:1 zwyciężył Archuletta. Rok później Tapia udanie zrewanżował się wygrywając jednogłośnie na punkty.
Pięsciarz, który niegdyś wprost elektryzował kibiców stylem, ambicją i wolą walki dzisiaj już nawet nie "kopie". 43-letni Tapia przegrał najważniejszą walkę w życiu z... narkotykami i ostatnie lata spędził w zakładzie karnym. W marcu br. powrócił po 3-letniej absencji pokonując przez TKO w 4. rundzie Jorge Alberto Reyesa (21-28-3, 17 KO) z Meksyku.
W rozwinięciu najlepsze momenty z kariery Johnny'ego Tapii.
O założenie i kierowanie grupą przestępczą, która zarabiała na pracy prostytutek, oraz handel narkotykami jest oskarżony rzeszowski bokser Dawid Kostecki, w poniedziałek ruszył proces jego.
"Cygan" zezwolił mediom na ujawnienie swojego nazwiska i wizerunku. Twierdzi, że jest niewinny, choć wcześniej dobrowolnie poddał się karze - czterech lat więzienia w zawieszeniu na siedem lat i zapłacenie 36 tys. zł grzywny. "Gazecie" tłumaczył, że zrobił to dlatego, bo dostał taką propozycję od prokuratora, by mógł wyjść na wolność. Kostecki w areszcie przesiedział prawie pół roku. Poszedł na układ z prokuraturą, by uniknąć prawdopodobnie wieloletniego procesu.
28 maja w pojedynku o tymczasowy pas WBA w wadze półśredniej Souleymane M'baye (38-3-1, 20 KO), były mistrz w limicie do 140 funtów, zmierzy się z Antoninem Decarie (23-0, 7 KO). Kanadyjczyk jest bardzo zadowolony z przebiegu obozu przygotowawczego i twierdzi, że z łatwością przystosuje się do stylu przeciwnika.
- Przez 5 lat boksowałem w kanadyjskiej drużynie juniorów. Doświadczenie z 99 walk, które wówczas stoczyłem, teraz procentuje. Jestem bardzo szczęśliwy z tego, że w końcu doczekałem się tak wielkiej szansy. Trenowałem przez ostatnie cztery miesiące i choć walka była przekładana, pozostałem w formie. Szczególnie intensywnie przepracowałem ostatnie trzy tygodnie. Sparowałem z pięściarzami, którzy bardzo przypominają styl M'baye. Jestem dobrej myśli przed piątkową walką. Mamy wiele cech wspólnych, potrafię dostosować się do każdego rodzaju przeciwnika. Będę realizował strategię, używając lewego prostego. Tak się złożyło, że jestem bokserem, a nie puncherem - powiedział 27-letni Decarie.