REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-05-13

 

PLAN NA FRAGOMENIEGO

Janusz Pindera, Rzeczpospolita

2010-05-13

Jeden z najbardziej cenionych dziennikarzy piszących o boksie, Janusz Pindera z Rzeczpospolitej, wypytał trenera Fiodora Łapina o plan taktyczny na sobotnią walkę.

- Jaki jest plan na walkę?
FŁ: Szczegółów nie zdradzę, powiem tylko, że Włodarczyk nie może przyjąć stylu, który narzuca Giacobbe. Potrafi on zdominować rywala, mieli z tym problemy David Haye, Rudolf Kraj i Zsolt Erdei. Krzysztof musi zwalniać tempo walki i tylko od czasu do czasu przyśpieszać szybkimi seriami.

- A głowa Włodarczyka wytrzyma presję, on przecież wie, że taka szansa może się nie powtórzyć?
FŁ: Przed drugą walką ze Stevem Cunninghamem myślał za dużo i przez sześć rund nie było go w ringu. Później odrabiał straty, ale trochę zabrakło do szczęścia. W Rzymie, w pierwszym pojedynku z Fragomenim stało się coś, czego nie potrafię zrozumieć. On, który ma żelazną kondycję, szybko tracił siły. Teraz jestem spokojny, choć Fragomeni to nie jest starszy pan, którego można lekceważyć.

PRZYMIARKI DO WALKI KLICZKO-POWIETKIN: CZY JEST SENS ROZMAWIAĆ O TESTACH?

Przemysław Osiak, sovsport.ru

2010-05-13

Podczas środowej konferencji prasowej w Moskwie, w której udział wzięli min. menedżer Aleksandra Powietkina (19-0, 14 KO) Władimir Hrunov oraz dyrektor reklamy w Sauerland Event Christian Meyer, po raz kolejny zaproponowano przeprowadzenie testów antydopingowych przed ewentualnym pojedynkiem rosyjskiego pięściarza z Władimirem Kliczko (54-3, 48 KO).  Tymczasem reprezentujący interesy Ukraińca Bernd Boente tego typu propozycje uważa za zdecydowanie przedwczesne w momencie, kiedy "nie są prowadzone żadne negocjacje z obozem Powietkina".

- Uczestniczący tak oczekiwanej walki jak Kliczko-Powietkin, dwóch zasłużonych mistrzów sportu, dwóch olimpijskich czempionów – mogliby dać przykład innym – oznajmił Hrunov, menedżer rosyjskiego pięściarza. Na odpowiedź ze strony Bernda Boente, menedżera Kliczki, nie trzeba było długo czekać. - Władimir Kliczko, jak i jego starszy brat Witalij, sumiennie wypełniają wszystkie prawa i przepisy antydopingowe, wszystkie obowiązkowe testy odbywają w terminie – twierdzi Boente. - Nasi koledzy mogą proponować, co tylko zechcą. Jednak boks zawodowy podlega zasadom właśnie bokserskich organizacji, nie jest tak? (...) O tym, według jakich reguł powinna odbyć się walka Władimira z Aleksandrem, mówić dzisiaj jest całkowicie bezsensownie.

SPINKS: MÓJ PAS NIE OPUSZCZA ST. LOUIS

Leszek Dudek, boxingtalk.com

2010-05-13

Pięciokrotny mistrz świata i obecny posiadacz pasa International Boxing Federation w kategorii junior średniej, Cory Spinks (37-5, 11 KO), jest niezwykle pewny siebie przed pierwszą od kilkunastu miesięcy walką, w której zmierzy się z oficjalnym pretendentem IBF -  Corneliusem Bundrage (29-4, 17 KO).

- Mój tytuł nie opuszcza St. Louis. Gwarantuję, że już nigdy nie przegram żadnej walki. Po pokonaniu Bundrage rozejrzę się za większym nazwiskiem. Mayweather, Pacquiao, Cotto, Williams, Mosley. Interesują mnie tylko oni. Buddy McGirt świetnie mnie przygotował. To przyszły członek Bokserskiej Galerii Sław. Jestem zadowolony z naszej współpracy. 12 czerwca zobaczycie najlepszego Spinksa. To będzie wielkie show - zapowiada czempion.

ALEKSIEJEW - LEBIEDIEW: UNIVERSUM WYGRAŁO PRZETARG

Dawid Wanke, boxing.de

2010-05-13

Grupa promotorska Universum wygrała w Budapeszcie przetarg na organizacje eliminatora federacji WBO w kategorii Cruiser. Pojedynek odbędzie się pomiędzy sklasyfikowanym na 2. pozycji  rankingu WBO Aleksandrem Aleksiejewem (19-1, 17 KO), a numerem pierwszym Denisem Lebiediewem (20-0, 15 KO).

Stawką pojedynku będzie przepustka do walki o mistrzostwo świata z planującym unifikacje pasów mistrzowskich Marco Huckiem (29-1, 22 KO).

SNARSKI PRZED GALĄ W BIAŁYMSTOKU

Marcin Łądka, Informacja własna

2010-05-13

Już jutro odbędzie się gala w Białymstoku organizowana przez grupę promotorską Boxing Production. Na gali zobaczymy dwa pojedynki juniorów, trzy walki amatorskie oraz dwa pojedynki zawodowe. W walce wieczoru zmierzą się Dariusz Snarski (29-30-2, 6 KO) i Jevgenijs Kirilovs (4-5-1, 4 KO) z Łotwy. Dzisiaj odbyło się ważenie zawodników oraz konferencja prasowa.

Dariusz Snarski na wadze zaprezentował się bardzo dobrze, jego sylwetka w żaden sposób nie zdradzała dużego doświadczenia jakim dysponuje pięściarz z Białegostoku.

-Przygotowania rozpocząłem już w styczniu na obozie z moimi młodymi adeptami boksu. Chcę pokazać tym chłopakom jakie są początki. Ja też tak zaczynałem razem z Andrzejem Gołotą i Dariuszem Michalczewskim. Następnie był jeszcze obóz w Zakopanem, później przygotowywałem się już w Białymstoku. Miałem dobre sparingi m. in z Krzysztofem  Cieślakiem i Aleksandrem Abramenko. Jestem w dobrej dyspozycji i gotowy do walki- powiedział na temat przygotowań.

KHAN: MOGĘ POKONAĆ BRADLEYA I ALEXANDRA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-05-13

Amir Khan (22-1, 16 KO), który już w najbliższą sobotę stanie do drugiej obrony pasa WBA w kategorii junior półśredniej, zamierza przed końcem roku zostać niekwestionowanym czempionem w limicie do 140 funtów.

- Za kilka miesięcy osiągnę mój cel, którym jest zdominowanie tej kategorii wagowej. Nie będę nikogo unikał. Pokonam Bradleya, Alexandra i wszystkich tych, którzy mają duże nazwiska. Ludzie prawdopodobnie uważają Tima za najlepszego w junior półśredniej. Ma więcej walk, jest bardziej doświadczony i starszy. Ja jednak z każdym kolejnym zwycięstwem jestem coraz lepszy i nikt nawet nie zorientuje się kiedy będę na jego poziomie lub go przeskoczę. Pokonanie Bradleya sprawi, że będę mógł mierzyć się z największymi, jak Manny Pacquiao, Floyd Mayweather i Shane Mosley. To stanie się szybko. Trenuje z Roachem od paru lat. Na własne oczy widziałem jak on przygotował "Pacmana" i zrobił z niego maszynę do wygrywania. Tak samo może być ze mną, więc trenuję ciężko i wytrwale. Freddie ma doświadczenie, sam walczył, jest doskonałym trenerem i miał 24. mistrzów świata. Chciałem być kolejny. Kiedyś zawsze chciałem walczyć sercem. Byłem agresywny i myślałem, że każdego mogę powalić. Dzięki Roachowi wiem jak zachowywać się w ringu i panuję nad emocjami. Praca z nim wiele mi dała, to doskonały szkoleniowiec - twierdzi 23-letni Khan.

NIEZDECYDOWANY ZSOLT ERDEI

Dawid Wanke, fightnews.com

2010-05-13

Niepokonany były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, Węgier Zsolt Erdei (31-0, 17 KO), zaledwie po paru godzinach od zakończenia kariery stwierdził, iż został błędnie zacytowany. Popularny 'Madziar' zakomunikował gotowość ponownego wejścia między liny w przypadku otrzymania dobrej oferty finansowej.

Cztery lata po wywalczeniu olimpijskiego brązu w 2000. roku, Erdei zdobył tytuł mistrza świata federacji WBO w limicie kategorii półciężkiej, którego z sukcesem bronił aż jedenaście razy. W swojej ostatniej walce z Giacobbe Fragomenim (26-2, 10 KO) pochodzący  z Budapesztu fighter zdobył mistrzowski pas federacji WBC w wadze junior ciężkiej,  który później zawakował. Do końca czerwca bieżącego roku Erdei jest związany kontraktem zawodowym z grupą promotorską Universum.

TRENING OTWARTY KRZYSZTOFA WŁODARCZYKA

Piotr Jagiełło, Nagranie własne

2010-05-13

Wczoraj, w łódzkim centrum handlowym Manufaktura, odbył się trening otwarty z udziałem Krzysztofa Włodarczyka (42-2-1, 31 KO) . Zapraszamy na zapis video z tego wydarzenia.

KONKURS

Redakcja , Informacja własna

2010-05-13

OTWARTY TRENING DIABLO

Marcin Grotkowski, Materiał własny

2010-05-13

GORTAT: 'POKAŻĘ DOBRY BOKS'

Marcin Łądka, Informacja własna

2010-05-13

Podczas jutrzejszej gali w Białymstoku, która jest organizowana przez Boxing Production kolejną zawodową walkę stoczy Robert Gortat (8-0, 5 KO). "Johny" zmierzy się z Ukraińcem Igorem Pilipienko (4-7-1, 0 KO). Sąsiad ze Wschodu pomimo przeciętnego bilansu może się okazać dobrym sprawdzianem dla Polaka. Walczył już z tak uznanymi w Europie zawodnikami, jak Walery Brudow, Rakhim Chakhiev czy Grigorij Drozd. Kolejną walkę z dużo bardziej wymagającym rywalem Gortat ma stoczyć w październiku.

-Nie mam dokładnej koncepcji na walkę, wszystko wyjdzie już między linami. Absolutnie nie nastawiam się na nokaut. Wiadomo, że jeżeli w czasie pojedynku będę miał okazję skończyć rywala, to z całą pewnością to uczynię. Będę boksował spokojnie, postaram się pokazać dobry boks. To jest najistotniejsze dla mnie. Najważniejszymi rzeczami o których nie mogę zapominać to wysoka garda i praca lewą ręka- powiedział Robert Gortat.

KIM PAN JEST, PANIE FRAGOMENI?

Jarosław Drozd, Opr. własne, fot. corrieredellosport.it

2010-05-13

W najbliższą sobotę na gali boksu zawodowego w Łodzi dojdzie do rewanżowej rywalizacji byłego mistrza świata IBF wagi jr. ciężkiej, Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka (42-2-1, 31 KO) z ex-czempionem WBC, Giacobbe Fragomenim (26-2, 10 KO).

Niespełna 41-letni mediolańczyk przygodę z boksem rozpoczął stosunkowo późno, bo w wieku 22 lat (w 1991 r.). Już rok później zdobył srebrny medal seniorskich mistrzostw Włoch w kategorii ciężkiej, przegrywając na punkty z Vincenzo Cantatore. Miejsce we włoskiej kadrze narodowej wywalczył w 1995 r. W konsekwencji dobrych starów Giacobbe pojechał na mistrzostwa świata do Berlina, gdzie po wygraniu jednej walki sromotnie poległ na punkty w pojedynku z Turkiem Sinanem Samil Sanem. Reprezentacyjna nominacja sprawiła, że Giacobbe nabrał większej pewności siebie, czego znakiem było pokonanie w sierpniu 1995 r. Calvina Brocka.

Wiele do powiedzenia na temat ówczesnej dyspozycji Włocha może z pewnością mieć Wojciech Bartnik, który w latach 1996-1997 z trzech walk stoczonych z Fragomenim, aż dwie rozstrzygnął na swoją korzyść. W omawianym okresie częściej z Włochem mierzył się chyba tylko lokalny rywal, Gioacchino Mocerino, którego zresztą rywal "Diablo" nie potrafił pokonać. Mimo to, właśnie Fragomeni reprezentował Włochy na największych imprezach mistrzowskich. W 1997 r. wystartował na światowym czempionacie w Budapeszcie, gdzie dotarł do ćwierćfinału,w którym pokonał go Rusłan Czagajew.

SCHAEFER: CALZAGHE CHCE WRÓCIĆ

Rafał Kyć, boxingscene.com

2010-05-13

Richard Schaefer z Golden Boy Promotions powiedział, że Joe Calzaghe (46-0, 32 KO) wyraził wstępne zainteresowanie powrotem na ring. Schaefer twierdzi, że Brytyjczyk chce walki z Bernardem Hopkinsem, jednak podkreśla, iż nie były to oficjalne ustalenia. Calzaghe ostatnią walkę stoczył jesienią 2008 roku, kiedy to pokonał na punkty Roya Jonesa.

- Joe wyraził zainteresowanie pojedynkiem z Bernardem Hopkinsem, co prawda nie rozmawialiśmy  o konkretach, ale ważne, że Joe chce powrotu na ring. W najbliższym czasie wybieram się do Europy, porozmawiam z Calzaghe i wtedy będę mógł powiedzieć coś więcej - mówił Schaefer.

AKTYWNY MORALES

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-05-13

Ostre tempo narzucił sobie Erik Morales (49-6, 34 KO) po powrocie na ring. 33-letni "El Terrible" 27 marca pokonał jednogłośnie na punkty silnego Nikaraguańczyka Jose Alfaro (23-6, 20 KO). Teraz były mistrz trzech kategorii wagowych ma przed sobą dwie kolejne walki.

Meksykanin wystąpi 17 i 24 lipca. Pierwszy pojedynek odbędzie się w Tijuanie, a Morales zmierzy się w nim z byłym mistrzem wagi superpiórkowej - Jorge Rodrigo Barriosem (49-4-1, 35 KO). Tydzień później przeciwnikiem Erika będzie Brytyjczyk Willie Limond (33-2, 8 KO), znany głównie z zafundowania nokdaunu Amirowi Khanowi.

Gdy przed ponad dwoma laty rozbity "El Terrible" kończył karierę po porażce z Davidem Diazem (35-3-1, 17 KO), nikt nie spodziewał się, że Meksykanin zechce jeszcze powrócić do ringu. W Internecie sporadycznie pojawiały się fotografie, na których Erik prezentował coraz większą nadwagę. Stąd nagła decyzja pięściarza wywołała tyle kontrowersji. Legendarny Morales zapowiada chęć zdobycia mistrzowskiego pasa w czwartej kategorii wagowej i zdaje się ponownie mieć w sobie głód boksu, ale czy pierwszy mocny rywal w brutalny sposób nie sprowadzi go na ziemię? Limit półśredniej (147 funtów) zdaje się być dla Erika zbyt wysoki i jeśli nie zdoła on zbić zbędnych kilogramów przynajmniej do lekkiej, to raczej nie zdoła już wrócić nawet do szerokiej czołówki. Wciąż jednak stać go na dobre walki, co udowodnił w końcówce marca.

MITCHELL: KHANA TRZEBA CHRONIĆ PRZED SILNYMI PRZECIWNIKAMI

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-05-13

Choć Kevin Mitchell (31-0, 23 KO) przede wszystkim skupia się teraz na swoim pojedynku o tymczasowy pas WBO w kategorii lekkiej, to nie zamierza przegapić walki Amira Khana (22-1, 16 KO), z którym od dawna toczy medialną wojnę.

Mitchell powiedział niedawno, że jego celem jest zdobycie mistrzowskich pasów w trzech kategoriach wagowych. Trofea w limitach 135 i 140 funtów są dla niego na wyciągnięcie ręki. O pierwszy tytuł Kevin zawalczy już jutro. Drugi należy obecnie do wspomnianego Khana, który pomimo wyjazdu za Ocean, być może da się skusić na pojedynek w Wielkiej Brytanii, gdzie starcie Mitchell-Khan byłoby wielkim hitem.

- Amir to wielki talent, ale każdy w tym sporcie wie, że trzeba go chronić przed zawodnikami, którzy mocno biją. Jest doskonały, ale jego rywale są dobierani tak, by nikt nie mógł naruszyć jego szklanej szczęki. Powinien walczyć jak inni mistrzowie, czyli bić się z obowiązkowym pretendentem, zamiast szukania kogoś takiego jak Paul Malignaggi, który nie ma czym uderzyć, i prawie nikogo nie znokautował. Niby chce bronić pasa w starciach z najlepszymi, ale swoimi czynami temu zaprzecza. Maidana jest dużo lepszy i silniejszy od Paula. Nie można być mistrzem, unikając człowieka, który wywalczył sobie prawo do tego pojedynku. Szanuję jednak wszystkich pięściarzy, zwłaszcza tych, którzy przyjeżdżają na teren przeciwnika. To tyczy się zarówno Khana, jak i Michaela Katsidisa. Nie będę obawiał się pretendentów i każdy otrzyma szansę walki ze mną. Pokazałem to w pojedynku z Breidisem Prescottem. Będę aktywnym mistrzem, który nikogo nie unika - zapewnia 25-letni Mitchell.

PRZED GALĄ W NY

Piotr Jagiełło, fightnews.com

2010-05-13

W środę odbyła się konferencja prasowa przed galą, podczas której głównymi wydarzeniami będą walki Amira Khana (22-1, 16 KO) z Paulie Malignaggim (27-3, 5 KO) i Victora Ortiza (26-2-1, 21 KO) z Natem Campbellem (33-5-1, 25 KO). Campbell swego czasu poskromił naszego Macieja Zegana. Co mieli do powiedzenia pięściarze na kilkadziesiąt godzin przed swoimi walkami?

- Jestem szczęśliwy z faktu, że będę walczył z kimś takim jak Malignaggi, ponieważ zamierzam zamknąć mu usta raz na zawsze. Paulie tego potrzebuje - powiedział Amir Khan.

- To jest to na co czekałem. Traktuję tę walkę jak odkupienie. Trenowałem naprawdę ciężko - odpowiedział na to Paulie Malignaggi.

- Wypowiem się w sobotnią noc. Jestem gotowy i mam pewność, że Nate też - powiedział Victor Ortiz.

- Nie chcę składać żadnych pogróżek. Zamierzam wykonać to, co będzie potrzebne do zwycięstwa - zapowiedział Nate Campbell.

MURAT I FRENKEL POJADĄ DO WALII?

Redakcja, Informacja własna

2010-05-13

Chris Meyer, prawa ręka Wilfrieda Sauerlanda przyznał, że prowadzone są bardzo zaawansowane rozmowy z Frankiem Warrenem w sprawie organizacji w Walii bardzo dużej gali. Miałoby do niej dojść we wrześniu, a dwoma ważnymi wydarzeniami tego wieczoru miałyby być pojedynki o tytuł mistrza Europy wagi półciężkiej i junior ciężkiej.

Jest więc bardzo pradopodobne, iż we wrześniu Enzo Maccarinelli (32-4, 25 KO) przetestuje mocno bijącego Alexandra Frenkela (22-0, 17 KO), a Karo Murat (22-0, 13 KO) spróbuje odebrać pas EBU Nathanowi Cleverly (19-0, 9 KO).

Na zdjęciu Karo Murat, były mistrz Europy kategorii super średniej.

REKLAMA: SUPER GYM SPORTS

Super Gym Sports , Informacja własna

2010-05-13

COTTO PEWNY SIEBIE, ZAPOWIADA ZWYCIĘSTWO

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-05-13

Miguel Angel Cotto (34-2, 27 KO) jest w trakcie obozu przygotowawczego przed zaplanowaną na 5 czerwca walką z mistrzem WBA wagi junior średniej - Yuri Foremanem (28-0, 8 KO).

Zarówno Portorykańczyk, jak i jego trener, słynny Emanuel Steward, tryskali optymizmem i w znakomitych humorach odpowiadali na pytania dziennikarzy.

- Ten obóz jest niesamowity. Czuję się doskonale i bez wątpienia 5 czerwca zdobędę czwarty pas mistrza świata - zapowiada 29-letni "Junito".

SPINKS: WRACAM SKOPAĆ KILKA TYŁKÓW

Redakcja, boxingtalk

2010-05-13

Po czternastu miesiącach przerwy 12 czerwca w końcu między liny powróci mistrz świata federacji IBF wagi junior średniej, Cory Spinks (37-5, 11 KO). Jego rywalem będzie Cornelius Bundrage (29-4, 17 KO), oficjalny pretendent tej organizacji.

- Przygotowywałem się do tej walki jak pies. Cały czas byłem w treningu i dużo współpracowałem z moim trenerem od przygotowania fizycznego. Cory Spinks wraca by skopać kilka tyłków.

WAWRZYK PRZED WOJAK BOXING NIGHT

Piotr Jagiełło, Nagranie własne

2010-05-13

Zapraszamy na wywiad z Andrzejem Wawrzykiem (18-0, 10 KO), młodzieżowym mistrzem świata WBC wagi ciężkiej. Krakowianin w sobotę na gali Wojak Boxing Night w Łodzi zawalczy z Anglikiem Paulem Butlinem (12-10, 3 KO).

MALIGNAGGI: NIGDY NIKT MNIE TAK NIE WKURZAŁ, NIE LUBIĘ GO

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-05-13

Paul Malignaggi (27-3, 5 KO) przed własną publicznością w Madison Square Garden spróbuje odebrać Amirowi Khanowi (22-1, 16 KO) pas WBA w kategorii junior półśredniej. Dla mistrza będzie to pierwszy zawodowy pojedynek poza Wielką Brytanią i "Magik" obiecuje dać mu nauczkę.

- On jest przed tą walką tak arogancki, że z trudem w to wierzę. Być może on uwierzył w te bujdy, które wypisują o nim brytyjskie gazety, ale gdy wejdziemy do ringu okaże się, że to ja jestem lepszy we wszystkich aspektach. Szczerze mówiąc, chyba nigdy nie spotkałem tak wkurzającego dzieciaka. Naprawdę go nie lubię. Jego arogancja wyprowadza mnie z równowagi. Jest całkiem niezłym bokserem, ale nic ponadto. Myśli i mówi, że jest szybki, ale to nieprawda. Wcale nie jest aż tak szybki. Nigdy nie walczyl z nikim naprawdę dobrym, a mimo to przegrał przez nokaut w pierwszej rundzie. W Anglii jest wielki, tutaj nikt w to nie uwierzy, jeśli nie udowodni tego w ringu. Moja głowa w tym, żeby po sobotniej walce nic się nie zmieniło w tej kwestii - powiedział 29-letni Malignaggi.

GUERRERO vs CASAMAYOR NA GALI MARQUEZA?

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-05-13

Richard Schaefer, prezydent Golden Boy Promotions, planuje doprowadzić do elektryzującego starcia Roberta Guerrero (26-1-1, 18 KO) z Joelem Casamayorem (37-4-1, 22 KO) na lipcowej gali PPV Marquez-Diaz II.

Schaefer chce zapewnić kibicom jak najlepszy undercard, kontraktując pojedynki gwarantujące ciągłą akcję. Kolejną walką, na której zależy GBP jest batalia dwóch meksykańskich puncherów - Jhonnego Gonzaleza (43-7, 37 KO) i Daniela Ponce de Leona (39-2, 32 KO).

- Chcę zorganizować pojedynek Casamayora z "Duchem" Guerrero. Przedwalki dostaczą tyle emocji, co samo danie główne. To ma być bezustanna akcja. Jeśli Gonzalez wygra za tydzień w Meksyku, to ściągnę go i zestawię z Ponce de Leonem - zapewnia Schaefer.

- Chcieliśmy walki z Guzmanem, ale on odmówił. Naprawdę nie wiem co nie odpowiadało mu w naszej propozycji. Teraz zależy nam na Guerrero. Pojedynek odbędzie się w limicie wagi junior półśredniej. Guerrero jeszcze nie walczył tak wysoko, ale dla Joela to również nie jest naturalna kategoria. On jest naturalnym lekkim - powiedział Walter Kane, manager Casamayora.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 11093 gości
oraz 183 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA