Radosław Leniarski z portalu sport.pl napisał ciekawy artykuł o dopingu w boksie. Dopiero po sobotniej walce o tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej WBC Giacobbe Fragomeni i Krzysztof Włodarczyk poddadzą się testom antydopingowym, ale nie testom krwi - są zbyt drogie i federacja ich nie wymaga.
- Bokser musi najpierw zmierzyć się sam ze sobą, a potem z przeciwnikiem. Oszustwo nic nie daje. Zgadzam się na wszelkie testy. Możecie nawet tu pobrać próbkę. Tu i teraz - odpowiedział Fragomeni na pytanie Sport.pl i już wstawał z krzesła w kasynie warszawskiego hotelu Hilton, aby poddać się kontroli. Włoch przyleciał we wtorek do Polski. W sobotę zmierzy się w łódzkiej Atlas Arenie z Włodarczykiem o tytuł w wadze juniorciężkiej, wolny po zakończeniu kariery przez Węgra Zsolta Erdei. Honoraria dla pięściarzy wyniosą ponad 600 tys. dol.
Główny sparingpartner Nate'a Campbella (33-5-1, 25 KO), Francisco Figueroa (20-3-1, 13 KO), twierdzi, że 38-letni weteran jest w doskonałej formie i 15 maja powinien bez trudu poradzić sobie z Victorem Ortizem (26-2-1, 21 KO).
- Nate jest w kapitalnej formie. Jest głodny boksu i chce pokazać na co go stać. Przygotowania ze mną pozwoliły mu jeszcze raz wznieść się na wyżyny swoich możliwości. Wspólny trening okazał się korzystny dla każdego z nas. Spodziewam się, że Nate nie będzie miał żadnych problemów z Ortizem. Podczas sparingów jest świetny, więc w dniu walki po prostu będzie za silny dla Victora.
Frankie sam wkrótce powróci między liny. W żadnym z trzech ostatnich występów 31-letni nowojorczyk nie zachwycił. Najpierw niejednogłośnie wygrał na punkty z Emanuelem Augustusem (38-31-6, 20 KO), by już w następnej walce zostać brutalnie znokautowanym przez Randalla Bailey (41-7, 36 KO). W powrocie po tak dotkliwej porażce, Figueroa zremisował z Rashadem Hollowayem (11-1-2, 5 KO). 21 maja rywalem "Gato" będzie niepokonany Rusłan Provodnikov (15-0, 10 KO).
W tamtym tygodniu Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) oznajmił, że chce walczyć z najlepszymi, mając na myśli m.in. Władimira Kliczko (54-3, 48 KO). Głos w tej sprawie zabrał legendarny trener młodszego z ukraińskich braci - Emmanuel Steward. 66- letni Amerykanin powiedział, że Adamek nie jest teraz najlepszą opcją dla jego podopiecznego.
- Adamek nie jest na naszym celowniku – powiedział trener mistrza świata IBF/IBO/WBO.
Według Stewarda priorytetem dla Władimira ma być unifikacyjna walka z mistrzem WBA Davidem Haye (24-1, 22 KO). Znając niechęć Brytyjczyka do walki z "Dr. Młotem" można spodziewać się, że do tego starcia nie dojdzie. Jeżeli negocjacje te zakończą się fiaskiem, to w rezerwie obóz Ukraińca ma przygotowaną walkę w obronie pasa IBF z niepokonanym Rosjaninem Alexandrem Povetkinem (19-0, 14 KO).
Odyniec, jeden z najaktywniejszych czytelników komentujących na BOKSER.ORG, pokusił się o ocenę polskich gal na swoim blogu. Ponieważ spodziewamy się, że ta tematyka oraz sam tekst wywoła ciekawą dyskusję, zapraszamy wszystkich na jego lekturę i wyrażenie własnej opinii. Quo Vadis polski bokse, wg Tomasza Woźniaka.
Jeśli również masz ochotę na swobodne wypowiadanie swojego zdania na łamach www.blog.bokser.org, już dziś aplikuj o prawa bloggera. Piszesz kiedy chcesz, ile chcesz, o czym chcesz.
Czempion organizacji WBA w wadze junior półśredniej, Amir Khan (22-1, 16 KO) w jednym z wywiadów obiecał, że do końca roku postara się zdominować swoją kategorię. Brytyjczyk obiecuje, że po walce z Paulie Maligniaggim (27-3, 5 KO), będzie toczyć pojedynki z najlepszymi w swoim przedziale wagowym.
- Ciągle powtarzam, że przed końcem roku chcę być najlepszy w kategorii junior półśredniej. Mierzę w wielkie nazwiska m.in. Timothy Bradley'a. Każdy mówi, że Timothy jest ode mnie lepszy, ale on posiada tylko większe doświadczenie. Pokonując takich pięściarzy zbliżę się do poziomu jaki obecnie prezentują Mayweather i Pacquiao - powiedział Khan. Warto przypomnieć, że Brytyjczyk już w najbliższą sobotę zmierzy się z Paulie Malignaggim, stawką pojedynku będzie pas WBA w wadze junior półśredniej.
Don King wykładając na stół 150 tysięcy dolarów wygrał przetarg na organizację pojedynku pomiędzy mistrzem świata w wersji WBA wagi lekkiej Paulusem Mosesem (25-0, 17 KO), a tymczasowym championem tej federacji, Miguelem Acostą (26-3-2, 20 KO).
Słynny promotor zorganizuje ten pojedynek 29 maja w Namibii, ojczyźnie 32-letniego Mosesa (na zdjęciu).
W tamtym tygodniu w mediach pojawiły się pogłoski, jakoby Amir Khan (22-1, 16 KO) rzucał wyzwanie Manny’emu Pacquiao (53-3-2, 38 KO). Zdecydowanie zaprzecza tym doniesieniom trener obydwu zawodników, Freddie Roach. Jak twierdzi Amerykanin do takiej walki nigdy nie dojdzie, ponieważ obaj pięściarze się przyjaźnią i stawiają sobie nieco inne cele niż bratobójcza walka.
- Amir nigdy nie wspominał o Pacquiao. Ta walka nie dojdzie do skutku. Amir i Manny są bardzo dobrymi przyjaciółmi. Mają wspólny cel – wyczyścić kategorię junior półśrednią. Jeżeli zobaczymy go [Khana] na szczycie tej dywizji, a tam będzie wciąż Mayweather, będziemy chcieli z nim walczyć - powiedział Roach.
W sobotę Khan będzie musiał zaliczyć pierwszy egzamin w USA i pokonać w dobrym stylu Paulie Malignaggiego (27-3, 5 KO). Czy nie za szybko młody Brytyjczyk myśli o walce z królem P4P, Floydem Mayweatherem?
Freddie Roach nabiera przekonania, że wiek i długa przerwa od boksu zaczynają odbijać się na ringowej dyspozycji Floyda Mayweathera Juniora (41-0, 25 KO). Szkoleniowiec Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) uważa, że "Money" jest coraz łatwiejszy do trafienia, bo traci doskonałą niegdyś pracę nóg. Roach wysoko ceni sobie szybkość rąk i refleks Amerykanina, lecz nie sądzi, by "Pacman" był w którymś z tych aspektów gorszy.
- On jest do trafienia. Nie obawiam się nikogo, kto przyjmie ciosy Manny'ego. Nie widzę u niego tej doskonałej obrony. On zawsze wykonuje ten sam zestaw ruchów. Jest przewidywalny. Owszem, jest przy tym bardzo szybki, ale Manny jest jeszcze szybszy. Spodziewałem się lepszego wystepu po Mosleyu, ale widać, że to już nie ten sam zawodnik co przed paru laty. Jeśli Manny trafi i zrani Mayweathera, to chwilę później będzie po wszystkim. On go nie wypuści - zapewnia Roach.
Roach roześmiał sie słysząc słowa prezydenta Mayweather Promotions, Leonarda Ellerbe, który twierdzi, że nikt w obozie Floyda nie myśli teraz o walce z Pacquiao.
- Dajcie spokój, wiadomo o czym oni myślą. Ellerbe wie, że Arum był na Filipinach i rozmawiał już z Mannym. Ta walka odbędzie się jeszcze w tym roku. Nie wierzę w to, że oni przegapią taką okazję. Arum i Schaefer wiedzą jak rozmawiać. Dogadają się. Podzielimy się 50-50. Bez wątpienia. Nie sądzę, by pojawiły się tu jakiekolwiek nieporozumienia, bo ten aspekt poprzednio mieliśmy już za sobą. Nie ma więc problemu. Jeśli chodzi o testy antydopingowe, to pewnie ustalimy termin gdzieś pośrodku. Ten pojedynek się odbędzie, mogę to zagwarantować - powiedział szkoleniowiec.
Zapraszamy na drugą z trzech części wywiadu, którego wczoraj udzielił nam Krzysztof Włodarczyk (42-2, 31 KO). "Diablo" już w najbliższą sobotę zmierzy się z Włochem Giacobbe Fragomenim (26-2, 10 KO) w walce o mistrzowski pas WBC kategorii cruiser.
PIERWSZA CZĘŚĆ WYWIADU Z KRZYSZTOFEM WŁODARCZYKIEM
FIODOR ŁAPIN O WALCE WŁODARCZYK-FRAGOMENI
W ubiegłym miesiącu świat obiegła sensacyjna informacja, jakoby Bernard Hopkins (51-5-1, 32 KO) miał związać się kontraktem z Donem Kingiem, kończąc tym samym współpracę z grupą Golden Boy Promotions. Miałoby to być pokłosie wypowiedzi dyrektora generalnego GBP, Richarda Schaefera, który po walce "Kata" z Roy'em Jonesem Juniorem otwarcie mówił, iż Bernard powinien zakończyć karierę. Teraz plotki potwierdzają ludzie z bliskiego otoczenia Hopkinsa, a sam pięściarz tak oto opowiada o swoim konflikcie z GBP.
- Wszystko zaczęło się w czasie walki z Kelly Pavlikiem. Miałem tę walkę przegrać, a oni nie chcieli bym wygrał, dlatego też po łatwym zwycięstwie czekałem potem piętnaście miesięcy" mówił Bernard już po potyczce z Jonesem. Konflikt pomiędzy nim i szefostwem GBP narasta, przez co współpraca Hopkinsa z Kingiem wydaje się być coraz bardziej realna. I kto by pomyślał jeszcze kilka lat temu...
Barry Hearn, ogłosił pełną listę zawodników, którzy wystartują w brytyjskim turnieju boksu zawodowego "Prizefighter", który odbędzie się 29 maja w Londynie. Rywalizacji toczyć się będzie w limicie kategorii super koguciej. Faworytem ekspertów jest Wayne McCullough, były mistrz świata WBC w wadze koguciej.
Oto pełna lista "Prizefightera": Wayne McCullough (27-7, 18 KO), Esham Pickering (34-9, 13 KO), Craig Lyon (10-0, 3 KO), Mark Moran (11-1-1, 3 KO) , Ricky Owen (11-0, 4 KO), Reid Gavin (6-5-1 3 KO), Chris Riley (2-2-2, 0 KO), Josh Wale (02-09, 5 KO). Zawody pokaże brytyjska stacja Sky Sport.
W najbliższą sobotę, pojedynek o mistrzowski pas WBC kategorii cruiser. Krzysztof Włodarczyk (42-2, 31 KO) powalczy w Łodzi z Włochem Giacobbe Fragomenim (26-2, 10 KO). Polak jest wg firmy Unibet faworytem potyczki, na jego zwycięstwie można jednak dobrze zarobić.
UNIBET: KTO WYGRA, WŁODARCZYK-FRAGOMENI
Obstawiają wygraną "Diablo", w przypadku jego zwycięstwa, otrzymamy 30% zwrot z zainwestowanej kwoty. Dużo więcej można zarobić na zwycięstwie Włocha, obstawiając za 100 zł, otrzymamy z powrotem 350 zł. Jest też wariant remisu, który jak wiemy zdarzył się obu pięściarzom w ich pierwszym starciu. W przypadku walki bez zwycięzcy, za wydane 100 zł, otrzymamy 2100 zł.
Wczoraj pisaliśmy o rankinku WBC i piętnastu naszych rodakach w zestawieniu, a dziś o federacji WBO, gdzie sklasyfikowano sześciu Polaków. W wadze ciężkiej Tomasz Adamek (41-1, 27 KO) nadal zbiera plony zwycięstwa nad Chrisem Arreolą i awansował na bardzo wysokie, trzecie miejsce, będąc tylko za plecami Alexandra Povetkina i Davida Tuy.
W kategorii półciężkiej piętnastkę otwiera Dawid Kostecki (34-1, 23 KO), a trzy oczka wyżej plasuje się Aleksy Kuziemski (18-1, 4 KO), którego już w następną sobotę czeka ciężki bój z "kolegą" klubowym, mocno bijącym mańkutem Igorem Mikhalkinem (11-0, 7 KO).
Najmocniej stoimy w dywizji półśredniej, gdzie Krzysztof Bienias (40-4, 16 KO) jest trzynasty, a pierwszy na listach IBF Rafał Jackiewicz (36-8-1, 18 KO), według WBO jest drugi, tylko za plecami Kella Brooka, niedawnego pogromcy Bieniasa.
Największą niespodzianką jest jednak awans w wadze lekkiej Macieja Zegana (41-5-1, 21 KO) na szóstą pozycję, co bardzo przybliża go do walki o mistrzostwo świata.
Na kilka dni przed walką, Paulie Malignaggi (27-3, 5 KO) nie zaprzestaje werbalnych ataków na osobę Amira Khana (22-1, 16 KO).
PAULIE MALIGNAGGI DLA BOKSER.ORG >>
- On wciąż coś mówi, a najśmieszniejsze jest w tym to, że nikt w Nowym Jorku nic o nim nie wie i nie zna jego nazwiska. Wciąż muszę wszystkim wyjaśniać z kim walczę. To już robi się męczące. W ringu jest jak na ulicy. Dużo mówi się przed samą walką. Lecą wyzwiska, jedna strona chce dokopać drugiej. Dobrze to znam. Szanuję go za to, że odważył się przyjechać do Nowego Jorku, ale gdy zabrzmi gong, wszystko wyleci oknem. Na tym polega walka. Wciąż trenuję z Sherifem. Tworzymy zgrany zespół. To zwycięstwo pozwoli mi wrócic na sam szczyt. Taki właśnie jest boks. Amir upadnie, a ja się wzniosę. To będzie wojna, możecie mi wierzyć. Po ostatnim gongu wszyscy usłyszą werdykt. Będzie brzmiał tak: "AND NEW WBA JUNIOR WELTERWEIGHT CHAMPION OF THE WORLD..." - zapewnia jak zwykle pewny siebie Malignaggi.
Żyjąca bokserska legenda Oscar De La Hoya (39-6, 30 KO), stwierdził ostatnio, że w młodym mistrzu federacji WBA Amirze Khanie (22-1, 16 KO), widzi podobieństwo do pewnego szczególnego pięściarza. Siebie samego.
‘Złoty Chłopiec’, jeden z najznakomitszych pięściarzy naszych czasów, jest aktualnie promotorem 23- letniego ‘Dzieciaka z Boltonu’. Oczywiście w najbliższą sobotę, będzie oglądał swojego podopiecznego w starciu z Paulie Malignaggim (27-3, 5 KO), na ringu w Madison Square Garden.
Oscar De La Hoya w 1992 roku w Barcelonie wywalczył złoty medal olimpijski, który zadedykował, swojej zmarłej na raka mamie. Jako zawodowiec, 10 razy zdobywał tytuł mistrza świata, w 6 różnych kategoriach wagowych.
Wracający po dotkliwej porażce były mistrz Europy w kategorii średniej, Amin Asikainen (27-3, 18 KO), przed własną publicznością łatwo rozprawił się z dotąd niepokonanym Dario Armando Matorrasem (12-1, 7 KO).
34-letni Fin potrzebował czterech rund na skończenie bardzo przeciętnego rywala. Argentyńczyk prezentował się na jego tle jak debiutant, który nie bardzo wie co robi w ringu. Asikainen uzyskał przygniatającą przewagę używając tylko jednej ręki.
W czwartej odsłonie Matorras wylądował na deskach po pojedynczym ciosie na korpus. Fin uznał wówczas, że walkę należy zakończyć i użył w końcu prawej ręki. Sędzia przerwał nierówny pojedynek i ogłosił Asikainena zwycięzcą przez techczniny nokaut. Tym zwycięstwem "Idi" zadebiutował w kategorii superśredniej.
Walczący w kat. muszej, Rau'shee Warren, były amatorski mistrz świata z Chicago (2007), to najbardzej znany na arenie międzynarodowej zwycięzca tegorocznego turnieju o "Złote Rękawice" (US National Golden Gloves), który zakończył się w ostatni weekend w Statehouse Convention Center w Little Rock (Arkansas). Mieszkający na stałe w Cincinatti, 23-letni Warren, w drodze do złota pokonał Stevena Ortiza, Thomasa Huitt-Johnsona, Oscara Cantu, Leroya Devilla i w finale niezwykle utalentowanego 17-latka, Gary Russella.
Warto wspomnieć, że filigranowy Rau`shee to najmłodszy w historii amerykańskiego sportu olimpijczyk. Mając ledwie 17 lat wystąpił na igrzyskach w Atenach w 2004 r. Rok później zdobył brązowy medal na mistrzostwach świata w Mianyang a w 2007 r. zdystansował wszystkich rywali na światowym czempionacie w Chicago (w finale wypunktował mistrza olimpijskiego z Pekinu, Taja Somjita Jongjohora). Fiaskiem zakończył się jego udział w drugich igrzyskach, w Pekinie, gdzie z turnieju "wyrzucił" go Lee Ok Sung z Korei Południowej.
Kelly Pavlik (36-2, 32 KO), po dość nieoczekiwanej porażce w pojedynku z Sergio Garbielem Martinezem (45-2-2, 24 KO), postanowił zmienić kategorię wagową na wyższą. Pomiędzy poszczególnymi występami 28-letni Amerykanin waży 178-191 funtów, a zdecydowaną większość jego nadwagi stanowi tkanka mięśniowa. Dziś okazuje się, że wcale nie takie oczywiste są przenosiny "Ducha" do superśredniej, gdyż jego trener, Jack Loew, ma zamiar skonfronotwać go z najlepszym pięściarzem półciężkiej - Chadem Dawsonem (29-0, 17 KO).
- Uważam, że walka Pavlika z Chadem Dawsonem byłaby bardzo interesująca. Chad to znakomity bokser i świetny facet. Dla obydwu byłby to doskonały sprawdzian. Być może ja i Kelly będziemy chcieli z bliska przyjrzeć się Dawsonowi podczas jego walki z Pascalem - zapowiedział Loew.
Zapraszamy na wywiad z Włochem Giacobbe Fragomenim (26-2, 10 KO), który już w sobotę stanie do walki o mistrzowski pas WBC kategorii cruiser, z Polakiem Krzysztofem Włodarczykiem (42-2, 31 KO).
Za dwa tygodnie Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) stanie przed życiową szansą, skrzyżuje rękawice z Vitalijem Kliczko (39-2, 37 KO) w niemieckim Gelsenkirchen. Wg ukraińskich mediów, przeciwnikowi "Dragona" pomaga mu aż sześciu sparingpartnerów.
Obóz Kliczko nie chce zdradzać ich nazwisk, ale wiadomo, że jest wśród nich m.in. Ola Afolabi, brytyjski bokser, który na zawodowym ringu stoczył 19 walk, z których wygrał 14, 3 zremisował, a 2 przegrał.
Mistrz świata federacji WBO/WBC w kategorii średniej, Sergio Martinez (45-2-2, 24 KO) po tym jak dowiedział się, iż Kelly Pavlik zrezygnował z prawa rewanżu, powiedział że teraz jego największym celem jest doprowadzenie do pojedynku z liderem rankingów P4P Floydem Mayweatherem (41-0, 25 KO).
- Mogę walczyć z każdym, kogo zaakceptuje telewizja HBO. Wybór zostawiam mojemu promotorowi, jednak nie ukrywam, że bardzo chcę zmierzyć się z Floydem Mayweatherem. To wspaniały bokser, a potyczka z nim to byłbydla mnie zaszczyt. Floyd jest pierwszy na mojej liście, a następni to Paul Williams i Antonio Margarito. Jeśli Mayweather zażąda testów antydopingowych, to się na nie zgodzę - mówił Martinez.