Freddie Roach uważa, że doprowadzenie do starcia Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) z Floydem Mayweatherem Jr. (40-0, 25 KO) jest wciąż możliwe, naturalnie jeśli ten drugi w sobotnią noc upora się z Shane'm Mosleyem (46-5, 39 KO), ale co do tego Roach nie ma żadnych wątpliwości.
Szkoleniowiec ma dla obozu Floyda nową propozycję. Ostatnim razem negocjacje zatrzymały się, gdy Filipińczyk nie zgodził się na kontrole antydopingowe w okresie 24. dni przed walką. Mayweather chciał, by testy trwały jeszcze przez dziesięć kolejnych dób - tak by tylko przez ostatnie dwa tygodnie pięściarze byli wolni od pobierania krwi.
- My chcemy 24. dni bez kontroli. Oni zostają przy tych 14. Czy godzicie się na 17. dni? Jestem przekonany, że możemy dojść do porozumienia gdzieś w połowie drogi. Niezależnie od wyników wyborów, w tym roku stoczymy jeszcze jedną walkę. Mamy nadzieję, że będzie to właśnie Mayweather - twierdzi Roach.
Jak dowiedzieliśmy się z komunikatu Wydziału Sportowego i Wydziału Wyszkolenia Polskiego Związku Bokserskiego, finały IX Mistrzostw Polski Juniorek w Boksie odbędą się 7. maja, w miejscu organizacji turnieju Finałowego XVI Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Radomiu.
Finały zostaną rozegrane o godzinie 17:00, w Publicznej Szkole Podstawowej nr 2 w Radomiu, przy ul. Batalionów Chłopskich 16.
Już 15 maja dojdzie do bardzo interesującej walki na szczycie kategorii junior półśredniej. W swoim amerykańskim debiucie wystąpi Amir Khan (22-1, 16 KO), a rękawice skrzyżuje z nim Paulie Malignaggi (27-3, 5 KO). Redakcji BOKSER.ORG udało się przeprowadzić wywiad z przygotowującym się do tego występu "Magikiem". Według zapewnień Amerykanina podczas tej walki nie będziemy się nudzić, ponieważ zamierza on eksplodować w ringu w Madison Square Garden i zwyciężyc "Pana Przyjemniaczka"- jak określił Amira Khana.
Piotr Jagiełło: Amir Khan powiedział, że skończy raz na zawsze twoją karierę. Jak byś się odniósł do tych słów?
Paul Malignaggi: Amir to zabawny koleś, zgrywa rozjemcę i mówi, że nie ma potrzeby gadać bzdur. Ale później idzie i robi co innego. Jak to będzie, Amir? Będziesz "Panem Przyjemniaczkiem"? Albo będziesz gadał bzdury ? Możemy sobie pogadać, bo i w tym go pobiję. Nie obchodzi mnie, co Khan ma do powiedzenia. Po 15 maja on i jego ekipa będą musieli martwić się o robotę.
Młodzieżowe Mistrzostwa Świata, rozgrywane w Baku, wchodzą w decydującą fazę. Stawką obecnie toczonych walk jest awans do ćwierćfinału, czyli 8-ki najlepszych zawodników w poszczególnych kategoriach wagowych. W tej fazie zmagań Polacy boksują ze zmiennym szczęściem.
Jako pierwszy z biało-czerwonych do ringu wyszedł Dawid Jagodziński (48 kg), który przegrał z Zohidjonem Hoorboyevem (UZB) 2:10 i odpadł z rywalizacji. Nie powiodło się także Kamilowi Gardzielikowi (69 kg), którego 6:2 wypunktował David Costa (BRA). Swoją walkę z Suhronem Bobonazaronem (UZB) wygrał natomiast Dawid Michelus (54 kg) 10:1, który w ten sposób awansował do ćwierćfinału MMŚ. O ćwierćfinał walczyć będzie jeszcze Patryk Szymański (57 kg), który zmierzy się z Vladimirem Macayao (VEN).
Jak podaje obóz Luciana Bute (26-0, 21 KO), mistrza świata federacji IBF kategorii super średniej, champion po raz pierwszy od ponad pięciu lat zaprezentuje się w ojczystej Rumunii. 30-letni pięściarz ma już wyznaczony termin na 24 lipca, a jedyną niewiadomą jest nazwisko jego rywala.
Według człowieka z bliskiego otoczenia Luciana, złożono poważną ofertę drugiemu z panujących w tym limicie mistrzów, Robertowi Stieglitzowi (38-2, 23 KO), ale panujący na tronie WBO Niemiec odrzucił ją - To była najlepsza finansowo oferta jaką kiedykolwiek złożyliśmy przeciwnikowi Luciana Bute. Dziś otrzymaliśmy odpowiedź, która niestety brzmiała nie.
Fernando Montiel (40-2-2, 30 KO), mistrz świata trzech kategorii wagowych, jest gotowy na jutrzejszy pojedynek z mistrzem WBC w wadze koguciej - Hozumi Hasegawą (28-2, 12 KO). Walka odbędzie się na terenie panującego mistrza - czyli w Kraju Kwitnącej Wiśni.
- Dwanaście dni spędzonych w Japonii pozwoliło mi przystosować się do tutejszych warunków klimatycznych. Nie będę miał żadnych problemów z wagą. Czuję się szybki i silny. Hasegawa nie będzie w stanie mnie pokonać. Ćwiczenia, które teraz wykonuję, pozwalają mi zbijać ostatnie funty nadwagi i osiągnięcie limitu przyjdzie bez problemu. Muszę postawić wszystko na jedną kartę, bo z wygraną punktową w Japonii może być ciężko. Jestem jednak pewny siebie, na co wpływa również obecność Mauricio Sulaimana z WBC. Dam z siebie wszystko i zabiorę zielony pas do Meksyku - powiedział 31-letni "Cochulito".
Zapraszamy na wywiad Marcina Filipowskiego z Polskiego Radia, który przeprowadził z Tomaszem Adamkiem (41-1, 27 KO).
Marcin Filipowski: Tomku, dziękujemy ci za te wszystkie emocje których nam dostarczyłeś. Jak się czujesz teraz po walce?
Tomasz Adamek: Czuję się świetnie, dobrze być z powrotem w New Jersey, odetchnąłem już po walce. Dziękuje wszystkim kibicom za wspaniały doping, było biało-czerwono w Kalifornii. Serdeczne podziękowania tym wszystkim którzy przyjechali z różnych części USA i świata oglądać mnie.
ODSŁUCHAJ WYWIADU Z NAGRANIA MP3 >>
- Magazyn 'The Ring', zwany w 'Biblią boksu' jest zachwycony tobą i twoją postawą, fachowcy doceniają twój talent umiejętności. Na kolejnego przeciwnika typują Davida Haye'a, powiedz czy już toczą się jakieś rozmowy na temat tej walki, i czy na pewno będzie to 9 października?
TA: HBO na razie robi różne przymiarki, możliwa jest data 9. października, ale nie wykluczony jest też pierwszy weekend tego miesiąca, czyli 2. października. To są na razie wstępne rozmowy, konkretów jeszcze nie ma. Zobaczymy co nam zaproponują, czy walkę normalną, czy pojedynek o mistrzostwo świata. Negocjacje na pewno będą trochę trwały, musimy być cierpliwi, jest tam sporo spraw do omówienia, kontrakty, zostawiam to wszystko Ziggiemu, on wie jak najlepiej to zrobić. Ja natomiast cierpliwie czekam, na informację kiedy i z kim walczę.
Amin Asikainen (26-3, 17 KO), były mistrz Europy w wadze średniej, 11 maja powróci na ring. W ostatnim starciu Fin został zdemolowany przez Matthew Macklina (26-2, 18 KO) w niespełna trzy minuty. Osiem miesięcy po tamtej porażce 34-letni "Idi" ponownie wejdzie między liny.
Rywalem Asikainena będzie niepokonany Argentyńczyk - Dario Armando Matorras (12-0, 7 KO). Dobry rekord przeciwnika może jednak mylić, ponieważ 33-letni "La Leyenda" tylko raz był w ringu z pięściarzem, który ma w swym dorobku jakiekolwiek zwycięstwo. Ponadto większość kariery spędził on w kategorii półśredniej, a majowa walka odbędzie się w limicie wagi superśredniej.
- Jestem przekonany, że Amin poradzi sobie w nowej kategorii wagowej. W superśredniej musimy jednak być ostrożni i posuwać się do przodu małymi kroczkami. Chcemy zdobyć tytuł, a nie tylko dostać walkę o pas. Amin stoczy conajmniej trzy pojedynki przed podjęciem jakiegoś poważnego wyzwania - powiedział Pekka Maki, trener Asikainena.
Wczoraj Freddie Roach zapowiedział, że jego podopieczny, Amir Khan (22-1, 16 KO) upora się ze swoim najbliższym przeciwnikiem w mniej niż trzy rundy. Na odpowiedź ze strony Paula Malignaggi (27-3, 5 KO) nie musieliśmy jednak długo czekać. Były mistrz kategorii junior półśredniej ma zgoła inne przewidywania dotyczące przebiegu tej walki.
- Znokautujesz mnie w przeciągu trzech rund? Przy pomocy jakiej armii? Gadasz jak dureń. Lepiej przynieś spluwy, czołgi, miny i ciężką artylerię. Każdy wie, że Paulie Malignaggi nie kładzie się przed nikim. Więc lepiej przyjdź dobrze uzbrojony dzieciaku, bo 15 maja będziemy brać udział w IV Wojnie Światowej! - zapowiedział pewny siebie Amerykanin.
W jednej z wcześniejszych wypowiedzi Khan stwierdził, że brutalny nokaut wyśle Malignaggiego na emeryturę. Oczywiście i w tej kwestii pięściarzy dzieli różnica zdań.
- Khan mówi, że zniszczy moją karierę? Najpierw powinien zbudować swoją. 15 maja, gdy zabrzmi ostatni gong, on będzie miał nadzieję, że to tylko zły sen. Poprosi mamę, by go uszczypnęła. Potem się wybudzi i zorientuje, że jego pas należy teraz do mnie - odpowiada Malignaggi.
Kendall Gill (3-0, 2 KO) przez lata był kojarzony przez kibiców koszykówki jako wybijający się zawodnik najsławniejszej ligi świata - NBA. Po zakończeniu kariery ten znakomity strzelec (dwukrotnie kończył sezon ze średnią powyżej 20. punktów) postanowił zając się boksem i od czerwca do listopada 2005 roku wygrał trzy zawodowe pojedynki w kategorii cruiser. Minęło pięć kolejnych "sezonów" i 42-letni już Gill znów zamarzył sobie wystąpić między linami.
Ten blisko dwumetrowy mańkut wyjdzie do ringu w nocy z piątku na sobotę czasu polskiego, tym razem już w wadze ciężkiej, mając za rywala Milesa Kelly'ego (1-1, 1 KO). Do tego 4-rundowego pojedynku dojdzie w UIC Pavilion w Chicago, gdzie wystąpi również dwóch Polaków. Krzysztof Zimnoch (2-0, 2 KO) skrzyżuje rękawice z Joey'em Montoyą (1-0-1, 1 KO), a Andrzej Fonfara (13-2, 4 KO) w walce o młodzieżowe mistrzostwo świata WBC wagi półciężkiej spróbuje stawić czoła Rogerowi Cantrellowi (15-1, 8 KO).
Już 15 maja 25-letni Kevin Mitchell (31-0, 23 KO), stanie przed szansą wywalczenia pasa interim federacji WBO w wadze lekkiej. Przeciwnikiem ‘Młota’, będzie Australijczyk Michael Katsidis (26-2, 21 KO), a do starcia dojdzie na stadionie West Ham United we wschodnim Londynie.
Swoją obecność na gali organizowanej przez Franka Warrena, zapowiedziało już sporo gwiazd. Między innymi piłkarz Chelsea Joe Cole, aktor Ray Winstone, a także Frank Lampard. Hymn narodowy przed pojedynkiem, zaśpiewa urodziwa finalistka programu ‘X- Factor’ Stacey Solomon. Co o swoim majowym występie, mówi niepokonany bokser z Dagenham?
- Oczywiście, że zwycięstwo w tym pojedynku to moje marzenie. To świetnie, że będę miał tak wspaniały doping, schlebia mi również, że tak wiele gwiazd i innych znakomitych sportowców, przyjdzie zobaczyć mnie na żywo. To mnie dodatkowo zmotywuje, aby dać wszystkim wspaniałe widowisko.
Powracający po szesnastu miesiącach banicji Antonio Margarito (37-6, 27 KO) zakończył sparingi do zaplanowanej na 8 maja potyczki z Roberto Garcią (28-2, 21 KO).
- Jestem bardzo zadowolony ze swoich przygotowań i mogę powiedzieć, że jestem gotowy by wyjść na ring. Zresztą ja cały czas pozostawałem w treningu. Chcę znów być mistrzem świata, bo przede mną jeszcze ważne walki - zakończył dwukrotny champion kategorii półśredniej, który po aferze z bandażami przed pojedynkiem z Shanem Mosley'em zmienił trenera.
- Kotlobay to wysoko notowany zawodnik i niektórzy ludzie w Rosji myśleli, że jestem już skończony jako bokser, ale mówiłem im, iż to może skończyć się źle dla niego bardzo szybko. Musiałem wygrać tę walkę - komentuje swoje efektowne zwycięstwo sprzed dwóch dni Enzo Maccarinelli (32-4, 25 KO), były mistrz świata federacji WBO, a od wtorku mistrz Europy w wadze junior ciężkiej. - W przeszłości popełniłem sporo błędów. Chciałem zmieniać dużo rzeczy, a przed walką z Denisem Lebedevem mówiłem o zakończeniu kariery w razie porażki. Zawodnik nie powinien myśleć o takich sprawach, tylko skoncentrować się w stu procentach na zbliżającym się pojedynku - tłumaczy swoje niepowodzenia "Macca".
W Walijczyka wierzy również znany analityk bokserski na Wyspach Brytyjskich, Steve Bunce - Duże pieniądze są teraz dla niego w Niemczech. Kiedy ma dzień, może pokonać każdego, może znokautować również Marco Hucka - prorokuje Bunce.
Już w najbliższą sobotę mega walka pomiędzy Shanem Mosley'em (46-5, 39 KO) oraz Floydem Mayweatherem (40-0, 25 KO). W jednym z ostatnich wywiadów przed tą potyczką "Słodki" wyznał, że zamierza polować na nokaut na faworyzowanym Floydzie.
- Nastawiam się na znokautowanie Mayweathera, ale przyznam też, że będę zszokowany jak go zobaczę leżącego na plecach. Szczęśliwy, lecz zdziwiony. Od początku będę aktywny i już po pierwszej rundzie będę wiedział, jak potoczy się ta walka - powiedział Mosley, wytykając przy okazji swojemu rywalowi, iż słabiej radził sobie zawsze z mańkutami i jak twierdzi to właśnie lewa ręka będzie kluczem do sukcesu w sobotnią noc.
Lindsey Tucker z International Boxing Federation potwierdza, że Władimir Kliczko (54-3, 48 KO) poinformował organizację o planach walki unifikacyjnej z czempionem WBA - Davidem Haye (24-1, 22 KO). Federacja IBF jest zaangażowana w negocjacje dotyczące owego starcia. Stronę Anglika reprezentują Sauerland Event i Adam Booth.
W obliczu porozumienia na linii IBF-Kliczko, obowiązkowa obrona z Aleksandrem Powietkinem (19-0, 14 KO) opóźni się o kolejnych kilka miesięcy. Pierwotny termin na podpisanie kontraktów miał przypaść na 26 kwietnia.
- Działamy zgodnie z naszymi zasadami. Walka unifikacyjna zawsze jest ważniejsza od obowiązkowej obrony - powiedział Tucker.
Aż 10 zagranicznych pięściarzy (7 Hindusów i 3 reprezentantów Australii) awansowało do finałów 40. Turnieju im. Giraldo Cordova Cardin, który od 23 kwietnia odbywa się w kubańskim Guantanamo. Największą niespodziankę walk półfinałowych sprawił bratanek Felixa Savona, Erislandy Savon Cotilla, który pokonał na punkty (6-4) dotychczasowego krajowego lidera kategorii ciężkiej, brązowego medalistę olimpijskiego z Pekinu i ubiegłorocznego wicemistrza świata, Osmaya Acostę.
Przypominamy, że niespełna 20 letni (ur. 20 lipca 1990 r.) Erislandy jest mistrzem świata juniorów wagi ciężkiej z Guadalajary (2008), gdzie w walce półfinałowej pokonał na punkty Marcina Siwego. W ub. roku reprezentował Kubę na mistrzostwach świata w Mediolanie (w wadze superciężkiej), przegrywając pojedynek o medal z Ukraińcem Romanem Kapitanenko.
Floyd Mayaweather Jr. (40-0, 25 KO) nie pali się do wznowienia negocjacji z mistrzem WBO kategorii półśredniej - Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO). "Money" uważa, że bez Filipińczyka zarabia wystarczająco duże pieniądze i dopóki "Pacman" nie zapewni mu rekordowej wypłaty, organizacja ich pojedynku nie ma sensu.
Sprzedaż transmisji PPV z najbliższej walki Mayweathera zapowiada się znakomicie i z pewnością zdecydowanie pobije dość przeciętny marcowy wynik Pacquiao. Rzecz jasna wpływ na to ma przed wszystkim klasa przeciwnika, a Shane Mosley (46-5, 39 KO) posiada zdecydowanie większe nazwisko niż ostatni rywal Manny'ego - Joshua Clottey (35-3, 20 KO).
- Jestem szefem, rozmawiam tylko z ludźmi, którzy mają władzę. On musi się najpierw nauczyć jak robić wielkie pieniądze. Jak sprzedała się jego walka z Marquezem? 300,000? 400,000? Gratulacje, musisz się jeszcze wiele nauczyć. Dopóki nie będziesz tak popularny jak ja i ludzie nie będą oglądali twoich walk, nie wyjdę z tobą do ringu. 1,300,000 to dla mnie nie problem. O pojedynek z Mosleyem nie martwię się wcale. Wiem, że to będzie olbrzymi sukces. Pewnie dostanę jakieś $40,000,000. Bez Pacquiao i tak potrafię zarobić kilkadziesiąt milionów jednej nocy - twierdzi 33-letni Floyd Mayweather Jr.
Jak podaje dziennika "Fakt", wszystko wskazuje na to, że żadna polska telewizja nie pokaże walki Alberta Sosnowskiego (45-2-1, 27 KO), który rywalizować będzie o pas WBC mistrza świata wagi ciężkiej, z Ukraińcem Vitalijem Kliczką (39-2, 37 KO).
To nieprawdopodobne, a jednak prawdziwe. Bokserski hit, jeden z najważniejszych pojedynków w historii polskiego pięściarstwa, jest niechciany przez nasze stacje telewizyjne. Zainteresowany jest Canal Plus, ale nie ma tak dużych pieniędzy, jakie chciałaby niemiecka firma posiadająca prawa do pojedynków braci Kliczko. A kwota jest niemała - ponad 150 tysięcy euro, czyli 600 tysięcy złotych. To zbyt wiele dla komercyjnej stacji. 80 tysięcy euro jest gotowa wyłożyć TVP, jednak to zbyt mało. Niemcom nie zależy na zaniżaniu oferty.
Jeśli stacje się nie dogadają, kibicom pozostanie wybór, albo oglądac walkę na RTL z Niemieckim komentarzem, albo osobiście pojechać na walkę do Gelsenkirchen.
Akademia Trenerów i Instruktorów Sportu uprzejmie informuje , iż prowadzi nabór kandydatów do udziału w szkoleniu na stopień instruktora sportu w sportach walki. Szkolenie powyższe składa się z dwóch części : ogólnej oraz specjalistycznej ( z wybranej dyscypliny sportu ). Kandydaci powinni spełniać następujące wymagania : ukończone 18 lat , wykształcenie minimum średnie, dobry stan zdrowia potwierdzony zaświadczeniem lekarskim
Przewidywany termin części ogólnej: 20 maja 2010 roku
Wszystkich zainteresowanych prosimy o zgłoszenia telefoniczne, pod numer tel. 022 741 08 05 lub 602 219 296;
Coraz bardziej rozpoznawalny w Europie, bułgarski "ciężki" Kubrat Pulev (7-0, 5 KO), miał już w styczniu br. skrzyżować rękawice z Olegiem Platovem (28-1, 22 KO). Zanosi się na to, że do 8-rundowej rywalizacji obu tych pięściarzy dojdzie w najbliższą sobotę na gali grupy Wilfrieda Sauerlanda w Oldenburgu.
Pamiętajmy jednak o tym, że w przypadku mieszkającego w Belgii Ukraińca, który wielokrotnie w ostatniej chwili odwoływał pojedynki m.in. z Cengizem Kocem, Robertem Heleniusem, czy Rene Dettweilerem, nie można być niczego pewnym, stąd uzasadnione obawy organizatorów i kibiców niemieckiej gali.
Poznaliśmy dokładną datę pierwszej obrony Matthew Hattona (39-4-2, 15 KO) i należącego do niego pasa mistrza Europy wagi półśredniej.
Młodszy brat sławnego Ricky Hattona, stanie przed nie lada wyzwaniem, bo jego tytuł zaatakuje były mistrz świata federacji WBA, Juri Nuzhnenko (30-1-1, 14 KO). Co do lokalizacji w grę wchodzą trzy miasta, ale najbardziej prawdopodobny wydaje się być Manchester, gdzie Hatton mieszka i trenuje.