REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-04-25

 

GASSER O TRENINGACH Z ADAMKIEM

Maciej Dąbkowski, Nagranie własne

2010-04-25

Paweł Gasser jest aktualnie trenerem Alberta Sosnowskiego od przygotowania siłowo-wydolnościowego (kondycyjnego). W przeszłości współpracował też z m.in: Tomaszem Adamkiem. Posłuchaj jak Paweł wspomina wspólne treningi z Tomkiem.

Wkrótce na BOKSER.ORG wywiad z Pawłem Grasserem o przygotowaniach z Albertem Sosnowskim.

ADAMEK vs ARREOLA Z OSTATNIEJ CHWILI

Przemek Garczarczyk, ASInfo

2010-04-25

10 gongów dla ofiar Smoleńska

HBO, tuż  przed rozpoczęciem walki Tomasza Adamka z Chrisem Arreolą, odda specjalny hołd ofiarom tragedii pod Smoleńskiem. Na ekranach milionów telewizorów na całym świecie ukaże się biało-czerwona, otoczona czarną ramką polska flaga, a zapowiadający Michael Buffer odliczy dziesięć tradycyjnych uderzeń bokserskiego gongu. „Doskonale rozumiemy rozmiary tragedii i znaczenie tego wszystkiego co stało się pod Smoleńskiem” – mówi na godziny przed rozpoczęciem walki komentujący walkę Polaka dla HBO Max Kellerman. „Macie szczęście, że Tomek to taka psychiczna skała. Dla wielu byłoby to zbyt wiele, by wyjść na ring”.

SHIELDS: TOMEK PERFEKCYJNIE WYKONAŁ PLAN

Redakcja, ASInfo

2010-04-25

- Wiedzieliśmy, że Arreola jest wielki oraz silny i nie będzie łatwo z nim wygrać. Jednak Tomasz perfekcyjnie wykonał plan, który mu przygotowaliśmy i zasłużenie wygrał - powiedział po walce z Chrisem Arreolą trener polskiego pięściarza Ronnie Shields.

Pierwsze opinie po walce były bardzo pozytywne. A jak Pan widział to z narożnika?
- To będzie jeden z klasyków boksu. Już nawet kilka minut po walce, można powiedzieć, że zapisze się ona w historii boksu. Każda z 12 rund była emocjonująca, bo obaj walczyli z wielkim zaangażowaniem.

Nie obawiał się Pan o Tomka w piątej rundzie?
- W żadnym momencie nie obawiałem się o niego. W piątej rundzie wszyscy sądzili, że Tomek się zachwiał po ciosie, jednak on się poślizgnął, bo oderwała mu się podeszwa od buta. Chris przez całą walkę był groźny, ale można powiedzieć, że Adamek dobrze kontrolował to, co działo się w ringu.

FROCH GROZI WYCOFANIEM SIĘ Z SUPER SIX

Redakcja, The Guardian

2010-04-25

Jeszcze do wczoraj mistrz świata WBC kategorii super średniej, Carl Froch (26-1, 20 KO) zagroził wycofaniem się z turnieju "Super Six" jeśli jego trzecia walka w ramach tej imprezy  z Arthurem Abrahamem (31-1, 25 KO) zostanie przeniosiona z rodzinnego Nottingham do Berlina.

- Jeśli zmusiliby mnie walczyć w Berlinie oznaczałoby to wycofanie się mojej osoby z turnieju. Zostało już uzgodnione, że będe walczył w domu, na wyjeździe i z powrotem w domu. - powiedział 32-letni Brytyjczyk, który kilkanaście godzin temu zaznał pierwszej porażki w zawodowej karierze ulegając  na punkty w duńskim Herning  Mikkelowi Kesslerowi.

TOMASZ ADAMEK vs CHRIS ARREOLA

Redakcja, ASInfo

2010-04-25

PIERWSZA WYGRANA W MMŚ W BAKU

Janusz Stabno, pzb

2010-04-25

Udanie na ringu w Baku zaprezentował się Kamil Gardzielik (69 kg), który zwyciężył Henricha Bagina (SVK) 7:1 i awansował do dalszych kwalifikacji II Młodzieżowych Mistrzostw Świata, które właśnie wystartowały w Baku.

W turnieju tym z pewnością padnie rekord frekwencji. I nie jest to związane jedynie z faktem, że jest to drugi tej rangi turniej. MMŚ są bowiem godnym kontynuatorem rozgrywanych wcześniej mistrzostw świata juniorów. Dodatkowo - o czym wspominaliśmy już wcześniej - turniej ten jest kwalifikacją do I Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Singapurze. Ostatecznie swój przyjazd do Baku zapowiedziała ponad 100 narodowych federacji, co może oznaczać, że w stolicy Azarbejdżanu faktycznie o medale walczyć będzie około 500. zawodników.

CO SIĘ DZIAŁO W ONTARIO

Przemysław Garczarczyk, ASInfo

2010-04-25

- Popatrz na moje ręce - mówił Chris Arreola (28-2, 25 KO), wyciągając w moją stronę dwie napuchnięte dłonie. - Waliłem go po głowie i tylko słyszałem, jak mi się wszystko w tych dłoniach przesuwa. On nie ma szczęki z granitu. Granit jest bardziej miękki. On ma łeb ze stali - mówił "Koszmar", kiedy czekaliśmy na rozpoczęcie konferencji prasowej w Citizens Business Bank w kalifornijskim Ontario. Trzydzieści minut wcześniej zakończyła się wygrana przez Tomka Adamka (41-1, 28 KO) walka, która natychmiast przeszła do klasyków wagi ciężkiej. - Takie walki ratują wagę ciężką. Od czóstej rundy chciałem wstać od stołu i poszukać gdzieś Kerry Davisa (szef HBO Sports - przyp. PG), namawiając go, żeby zaraz, bez względu na to kto wygra, podpisywał walkę rewanżową - mówił mi Lennox Lewis. - On już jest gotowy do walk z tymi co mają tytuły. W każdej następnej walce będzie jeszcze lepszy.

- Ilu zostało jeszcze niedowiarków? Pewnie kilku, pewnie jeszcze się ich trochę ostało. Ale ja naprawdę chcę być mistrzem świata. Widzieliście dzisiaj jak bardzo chciałem - mówił Tomek, kiedy, krótko po pierwszej w nocy czasu kalifornijskiego, już na hotelowym korytarzu "Hiltona" dawał ostatni wywiad i podpisywał ostatni autograf. Popatrzylem na jego zryte bliznami, zdarte do krwi rękawicami Arreoli plecy, bąble na stopach i zmęczoną twarz i nie miałem wątpliwości, że już więcej chcieć nie mógł. Choć z drugiej strony - ile razy "Góral" nas już zaskoczył? Przyjrzyjmy się temu, co podpatrzyłem, usłyszałem i zobaczyłem w Ontario:

36 minut boksu w Ontario zrobiło z Tomka Adamka zupełnie innego pięściarza i nie chodzi tutaj nawet o zebrane podczas tej walki doświadczenie. Oczywiście najważniejsze było zwycięstwo, ale jego pozasportowej wartości nie można było przecenić. - Niezwykła walka, wielkie zwycięstwo. Na mojej nieoficjalnej karcie sędziowskiej Tomasz wygrał 116:112. Pod koniec walki, w niektórych rundach on się bawił z Arreolą! Niezwykły popis boksu - następny musi być w Newark - czytam e-mail przesłany mi właśnie przez Dana Rafaela z ESPN. Iwajło Gocew, bułgarski menedżer byłego mistrza świata Samuela Petera ciągnie mnie za ramię. - Dla Adamka nic nie jest niemożliwe. Nie wierzyłem, że będzie w stanie przyjąć bomby Arreol, a on przyjmował i chciał się dalej bić. Chciałbym być dzisiaj promotorem Adamka. Kathy może sobie już wypisywać czeki...

WOJAK BOXING NIGHT W GDYNI

Michał Kielas, Materiał własny

2010-04-25

CZWORO POLAKÓW ZWYCIĘZCAMI NA STAMMIE

Janusz Stabno, pzb

2010-04-25

Czworo z sześciorga polskich finalistów XXVII Międzynarodowego Turnieju Bokserskiego im. Feliksa Stamma stanęło na najwyższym stopniu turniejowego podium. Są to: Lidia Fidura (75 kg), która wygrała z Zuzaną Touskovą (CZE) 3:0. Piotr Gudel (51 kg), który zwyciężył  Ronny’ego Beblika (GER) 6:2 oraz Kamil Szeremeta (69 kg), zwyciężając Serika Sapiyeva (KZK) 4:1. Najbardziej niespodziewane zwycięstwo odniósł ten ostatni, którego przeciwnik to dwukrotny mistrz świata (2005 i 2007). Nie powiodło się natomiast Łukaszowi Maszczykowi (48 kg), który przegrał z Bizhanem Zhakipovem (KZK) 2:4 oraz Piotrowi Witczakowi (81 kg), którego wypunktował Gottlieb Weiss (GER) 4:1. Wcześniej swoje finały wygrały: Karolina Michalczuk (51 kg) i Karolina Graczyk (60 kg). Tak więc ostatecznie Polacy wywalczyli sześć pierwszych miejsc w tym turnieju.

DLA KIBICÓW

Redakcja, Informacja własna

2010-04-25

Tutaj możecie zamieszczać swoje opinie na temat walki.

DAWID KOSTECKI PO GALI W GDYNI

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-04-25

ADAMEK POSKROMIŁ KOSZMAR

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-04-25

Najlepszy polski pięściarz mówił o taktyce jasno - duża częstotliwość lewego prostego, praca nóg i ucieczka od niepotrzebnych wymian w półdystansie. Wszystko to wcielił w życie i zanotował największe zwycięstwo w karierze.

Dwie pierwsze rundy to przede wszystkim długi lewy prosty Tomka Adamka (41-1, 27 KO) i mocne prawe haki w okolice żeber Chrisa Arreoli (28-2, 25 KO). Było niebezpiecznie, ale Polak dał popis w trzecim starciu. Doskakiwał do "Koszmaru" bił krótką serię dwóch-trzech ciosów i tyle go widziano. Rozwcieczony Chris przeprowadził skomasowany atak w czwartej odsłonie. Pogonił naszego rodaka po całym ringu, ale w końcówce Tomek po lewym prostym skarcił go długim prawym. Amerykanin z meksykańskimi korzeniami był też lepszy w kolejnych trzech minutach, na szczęście Tomek po chwilowym kryzysie i zaklejeniu oderwanej podeszwy buta prawym sierpowym rozciął lewy łuk brwiowy rywala, który znów ostro finiszował w samej końcówce.

PRZEGLĄD PRASY: SZYBKOŚĆ TO SIŁA

Janusz Pindera, Rzeczpospolita

2010-04-25

Pierwszy werdykt, sędziego Tony Crebsa, był niepokojący (114:114). Kolejne, Barry Druhmana (115:113) i Josepha Pasquale (117:11) nie pozostawiały już wątpliwości, kto był lepszy. 29-letni Arreola też ich nie miał. - Adamek perfekcyjnie zrealizował swój plan i skopał mi tyłek. Gratulacje dla niego i jego kibiców, którzy spisali się równie dobrze jak on. Jestem porozbijany, wyglądam teraz jak Shrek - próbował żartować Amerykanin z meksykańskim rodowodem, mieszkający w pobliskim Riverside. [...]

Pochodzący z Gilowic Adamek wiedział o co walczy. Wielu fachowców przecież twierdziło, że nie ma czego szukać w wadze ciężkiej i że właśnie Arreola boleśnie mu to uświadomi. Ale była też inna, optymistyczna opcja, która pokazywała, że zwycięstwo w Ontario wyraźnie skróci jego drogę w marszu po kolejny, trzeci już tytuł, a wywalczenie go byłoby wypadkiem bez precedensu. [...]

Jedno jest pewne: dzisiejszym zwycięstwem Adamek zamknął usta tym, którzy twierdzili, że powinien wracać do wagi junior ciężką, bo w najcięższej kategorii najlepsi przejadą się po nim jak walec. A teraz Polak ma zapewnioną reklamę HBO, najpotężniejszej, bokserskiej stacji telewizyjnej i trochę czasu, by jeszcze lepiej zaadoptować się we wciąż nowej dla siebie wadze. Ostatni odcinek w drodze na szczyt, jakim będzie walka o tytuł mistrza świata, jest już na wyciągnięcie ręki.

JESZCZE O WALCE

Łukasz Furman, usatoday

2010-04-25

- To była moja najtrudniejsza walka jaką kiedykolwiek stoczyłem. Dlatego właśnie uważam, że zostanę mistrzem świata wagi ciężkiej - mówi na gorąco Tomasz Adamek (41-1, 27 KO), który niespełna godzinę temu pokonał Chrisa Arreolę (28-2, 25 KO).

- On zrobił to co chciał i ja zrobiłem co chciałem. Wydaję mi się, iż byłem bardzo blisko zwycięstwa przed czasem w piątej rundzie - twierdzi z kolei Arreola, dodając jeszcze - On często wchodził i bił mnie głową. Zraniłem rękę w piątym starciu, ale kontynuowałem, a on mnie pobił - zakończył "Koszmar".

ADAMEK OBTAŃCZYŁ ARREOLĘ

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-04-25

Długi lewy prosty i przede wszystkim wspaniała praca nóg okazały się kluczem do zwycięstwa Tomasza Adamka (41-1, 27 KO) nad Chrisel Arreolą (28-2, 25 KO).

Po ostatnim gongu niezwykle emocjonującej walki sędziowie stosunkiem głosów dwa do remisu wytypowali wygraną "Górala" - 114:114, 115:113 i 117:111.

Już za chwilę więcej informacji.

ANGULO NA PLUS

Redakcja, Informacja własna

2010-04-25

Alfredo Angulo (18-1, 15 KO) musiał wznieść się na wyżyny żeby pokonać Joela Julio (35-4, 31 KO).

25-letni Kolumbijczyk bardzo dobrze zaczął pojedynek, punktując mistrza świata WBO wagi junior średniej seriami kilku lub nawet kilkunastu ciosów. Angulo w drugiej połowie walki zaczął odrabiać straty, ale wychodząc do jedenastego starcia nie mógł być pewien obrony swojego pasa. Udało mu się jednak wykorzystał jeden jedyny błąd pretendenta. Przepuścił jego lewy prosty, zszedł w prawą stronę i wystrzelił potwornym prawym sierpowym prosto na szczękę.

Julio co prawda zdołał podnieść się na osiem, ale chwiał się na nogach i sędzia podjął decyzję o przerwaniu rywalizacji.

PRZEGLĄD PRASY: ADAMEK Z PINDERĄ

Janusz Pindera, Rzeczpospolita

2010-04-25

Janusz Pindera, znakomity dziennikarz sportowy, specjalizujący się m.in. w boksie zawodowym, przeprowadził wywiad z Tomaszem Adamkiem niedługo po walce. Prezentujemy fragmenty wywiadu.

- Kiedy Michael Buffer ogłosił, że pierwszy sędzia wypunktował remis (114:114) nie zadrżało panu serce?
Tomasz Adamek: Czekałem co będzie dalej. Czułem, że wygrałem, zadałem więcej ciosów, Arreolą był już mocno rozbity więc nie dopuszczałem myśli o porażce. Komisarzem zawodów był Larry Hazzard z IBF, miałem więc nadzieję, że nie będzie żadnych przekrętów, bo to grozi sądami.

- Czy odczuł pan siłę ciosów Chrisa Arreoli? Kilka razy trafił czysto...
TA: O to samo pytali mnie amerykańscy dziennikarze. Zgoda, popełniłem kilka błędów, ale któż ich nie popełnia, szczególnie w takiej walce, ale proszę mi wierzyć, nawet przez chwilę nie byłem zamroczony. Zadając ciosy nogi miał daleko z tyłu. Te uderzenia nie miały dużej mocy.

- Jak pan sądzi, czym pan zaskoczył Arreolę?
TA: Tym, że raz chodziłem w lewo, raz w prawo. Gdy atakowałem nie cofałem się w lini prostej, tylko na boki zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami Bloodwortha i Ronniego Shieldsa.

BLOG ADAMKA: SA POWODY DO RADOŚCI

Redakcja, tomaszadamek.eu

2010-04-25

- Wygrałem, zrobiłem to, co dawno zapowiadałem. Chris Arreola, zaskoczył mnie od pierwszej minuty walki. Nie zaatakował z furią, tak jak zapowiadał. Oswoiłem się, więc z atmosferą hali i zabrałem się do pracy. Jak było, każdy widział. Panowałem nad sytuacją, nawet wtedy, kiedy walił się na mnie usiłując wyprowadzić silny prawy. Byłem świetnie przygotowany fizycznie do walki. Chcę podziękować za to Bryanowi Caldwelowi, który się do tego przyczynił. Trenerzy Roger Bloodworth i Ronnie Shields przygotowali mnie świetnie taktycznie i ze spokojem doradzali w ringu. Ich zdaniem nie było, żadnego momentu zagrożenia a to wszystko, co się wydarzyło można śmiało nazwać bokserskim show.

- Po tej walce widzowie amerykańscy, którzy oglądali w HBO moją walkę z Chrisem, zapamiętają ją, jako wojnę w ringu. Walczyłem na obcym terenie, ale słyszałem dobrze doping moich kochanych polskich fanów. Dziękuję wszystkim za to, że byli ze mną tego wieczora. Po walce miałem duże kłopoty, aby wydostać się z hali Arena do hotelu Hilton, gdzie mieszkamy. Dziennikarze, wywiady i kibice proszący o autografy, długo nie chcieli mnie puścić. Idę spać, bo w Ontario zrobiła się późna noc. Muszę jakoś zasnąć po tych emocjach. Nawet nowe buty, nie wytrzymały trudu walki w ringu. Złożę reklamację w sklepie i poproszę o następne szyte na miarę, jako rekompensatę.

ARCE NOKAUTUJE

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-04-25

Jorge Arce (54-6-1, 41 KO), aktualny champion federacji WBO kategorii super muszej, w walce non title znokautował przed momentem w siódmej rundzie Cecilio Santosa (24-14-3, 14 KO).

Meksykanin może więc spokojnie przygotowywać się na potyczkę z Ericiem Morelem (42-2, 21 KO), mistrzem WBO wagi koguciej. Jeśli Arce udałoby się wygrać 26 czerwca, wówczas zdobyłby tytuł w już czwartej kategorii.

ZDJĘCIE DNIA - ADAMEK vs ARREOLA

Redakcja, boxingscene/foto: Craig Bennett

2010-04-25

Tomasz Adamek (41-1, 27 KO), jego walka życia i zwycięstwo nad bardzo groźnym Chrisem Arreola (28-2, 25 KO). Foto: Craig Bennett / FightWireImages.com

STATYSTYKA CIOSÓW

Łukasz Furman, fighthype

2010-04-25

Ciosy zadane/celne
Adamek 631/197
Arreola 532/127

Ciosy mocne
Adamek 309/128
Arreola 213/67

BIENIAS PONIŻEJ OCZEKIWAŃ

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-04-25

Po sześciu nudnawych i zachowawczych rundach Krzysztof Bienias (40-4, 16 KO) zanotował kolejne zwycięstwo, choć na pewno popularny "Kisiel" nie miał dziś najlepszego dnia.

Walczący w wadze półśredniej Polak pokonał niejednogłośnie na punkty Roberta Cristea (2-16, 2 KO), który przecież miał być tylko przetarciem przed kolejnymi, trudniejszymi pojedynkami.

ALBERT SOSNOWSKI: TRENING SIŁOWO-WYTRZYMAŁOŚCIOWY

Maciej Dąbkowski, Nagranie własne

2010-04-25

Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) ciężko pracuje na treningach, aby jak najlepiej wypaść 29. maja w starciu z Vitalijem Kliczko (39-2, 37 KO) w niemieckim Gelsenkirchen. W Zakopanem "Smok" trenował głównie kondycję, biegając po górach. Potem zjawił się w Warszawie, gdzie wspólnie z Pawłem Gosserem trenował siłę i wytrzymałość. Następnie udaje się do Wisły, gdzie przez 3 tygodnie będzie sparował z zawodnikami przypominającymi gabarytami najbliższego przeciwnika. Zapraszamy na urywki treningu siłowo-wytrzymałościowego, które zarejestrowaliśmy w Klubie Fitness Olimpia w Warszawie. Niebawem wywiad ze "Smokiem".

ADAMEK: BĘDĘ MISTRZEM ŚWIATA

Andrzej Łukaszewicz, ASInfo

2010-04-25

- Dziękuję Chrisowi za walkę i wszystkim, którzy przybyli tu do Ontario. Myślę, że pokazaliśmy dobry boks, który podobała się naszym kibicom. To był kolejny przystanek w drodze po tytuł mistrza świata w kategorii ciężkiej, który kiedyś zdobędę - powiedział po walce z Chrisem Arreolą Tomasz Adamek.

Byłeś przygotowany na 12 rund?
- Treningi w Teksasie sprawiły, że byłem dobrze przygotowany do walki i to do pełnych 12 rund. Nie mogłem stanąć na wprost Chrisa, bo on jest jak ściana i mógłbym przegrać. Oprócz bicia, w ringu potrzebne jest myślenie, żeby przepuszczać ciosy rywala, dobrze pracować na nogach i ja myślałem dziś przez 12 rund.

Z kim teraz się zmierzysz?
- Jestem gotowy do walki z każdym, ale karty rozdaje telewizja HBO. Jeśli przedstawią nam ofertę i partnera do walki, to ją przemyślimy. Ja mogę walczyć z każdym.

CYGAN Z PASEM WBF

Redakcja, Informacja własna

2010-04-25

Po dwunastu rundach zaciętej potyczki Dawid Kostecki (34-1, 23 KO) pokonał Giuliana Ilie (15-4-2, 3 KO) i zdobył kolejny pas do swojej kolekcji, tym razem federacji WBF.

Rumuński pięściarz potwierdził renomę "twardziela" i wytrzymał warunki narzucone przez "Cygana", skutecznie kontrując kilka razy Polaka, który jak sam przyznał, nie spodziewał się tak twardego oporu. Dawid jednak przeważał w większości wymian, co znalazło odbicie na kartach punktowych - 117:110, 117:111 i 118:110.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 11236 gości
oraz 175 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA