REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-04-15

 

VIDEO. DANNY GREEN - MANNY SIACA

Redakcja, rutube.ru

2010-04-15

TOMASZ HUTKOWSKI: MAM ŚWIADOMOŚĆ ILE MNIE JESZCZE CZEKA PRACY

Jarosław Drozd, Informacja własna

2010-04-15

Jarosław Drozd: Oceniając Twoje tegoroczne pojedynki mam mieszane uczucia. Z jednej strony koncertowe boksowanie z Jozsefem Nagy w Rzeszowie, z drugiej bezbarwna walka z Jonathanem Pasi w Warszawie. Od 13-tego pięściarza w rankingu WBC wymaga się już pewnej regularności...

Tomasz Hutkowski: Walka z Pasi miała być luźniejsza. Zaboksowałem ze względu na miejsce pojedynku. Po prostu promotorzy chcieli mnie pokazać warszawskiej publiczności. Niestety nie udało mi się zaprezentować tak dobrze, jak w pojedynku z Nagy. Wynikało to z kilku czynników, ale nie chciałbym się tłumaczyć. Po prostu nie boksowałem tak, jak potrafię najlepiej.

JD: Pojedynek z Węgrem był najlepszym w Twojej dotychczasowej karierze?
TH: Nagy to wymagający rywal, co pokazał już we wcześniejszych pojedynkach. Mimo to nie sprawił mi większych problemów. Osobiście jednak najbardziej cenię zwycięstwa z Ismaelem Abdoulem i Sandro Siporoshvili.

VERNO PHILLIPS KOŃCZY KARIERĘ

Leszek Dudek, boxingtalk.com

2010-04-15

Verno Phillips (42-11-1, 21 KO), trzykrotny mistrz wagi junior średniej, podjął decyzję o zawieszeniu rękawic na kołku. Amerykanin boksował zawodowo od końca lat osiemdziesiątych, czyli przez trzy dekady.

- Miałem udana karierę - powiedział 40-letni Phillips. - Widziałem i zrobiłem już wszystko. Zdobyłem trzy tytuły mistrza świata i boksowałem wystarczająco długo. Rządziłem przez długi okres czasu. Mam nadzieję, że zostanę włączony do Hall of Fame, bo na to zasługuję. Gdyby w trakcie mojej kariery otaczali mnie lepsi ludzie, to zdobyłbym więcej pasów i zarobił więcej pieniędzy. Niestety tego już nie zmienię.

Po raz pierwszy Phillips zdobył pas (federacji WBO) w 1993 roku i utrzymał go przez blisko dwa lata. Tytuł (tym razem IBF) odzyskał dopiero po upływie jedenastu lat, lecz Kassim Ouma nie pozwolił mu panować zbyt długo. W 2005 roku Verno zadebiutował na HBO pojedynkiem z Ike'm Quartey'em. Pomimo dwóch nokdaunów, z których jeden nie został uznany, Phillips przegrał w kontrowersyjnych okolicznościach. W marcu 2008 roku starzejący się Amerykanin jeszcze raz sięgnął po mistrzowskie trofeum, pokonując Cory'ego Spinksa niejednogłośnie na punkty przed jego własną publicznością w St. Louis. Phillips zwakował pas IBF po otrzymaniu intratnej propozycji od tymczasowego mistrza WBO - Paula Williamsa. "Punisher" wygrał przez techniczny nokaut w ósmej rundzie, co dla Vernona było drugą porażką przed czasem w dwudziestoletniej karierze.

SUKHOTSKY WRACA DO SIEBIE

Redakcja, boxrec

2010-04-15

Dmitrij Sukhotsky (14-1, 9 KO) cztery miesiące temu był bardzo bliski sprawienia ogromnej niespodzianki, kiedy zranił Jurgena Brahmera (patrz foto) prawym podbródkowym w dziesiątej rundzie, zasypał w narożniku serią kilkunastu ciosów i mistrz federacji WBO był na skraju nokautu. Ostatecznie champion przetrwał kryzys, a Rosjanin pozostawił po sobie "tylko" dobre wrażenie.

29-letni Sukhotsky (WBO #13) powróci między liny 27 kwietnia w Saint Petersburgu, gdzie w walce o międzynarodowy pas IBF w wadze półciężkiej zmierzy się z Pablo Nievasem (24-7-1, 15 KO).

FROCH I KESSLER PEWNI SIEBIE

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2010-04-15

24 kwietnia poza walką Tomasza Adamka z Chrisem Arreolą dojdzie także do bardzo ciekawiej potyczki w ramach drugiej kolejki turnieju "Super Six". Naprzeciwko siebie staną: niepokonany Brytyjczyk Carl Froch (26-0, 20 KO) i idol duńskich kibiców szermierki na pięści Mikkel Kessler (42-2, 32 KO). Obaj bokserzy wykazują dużą pewność siebie przed tym frapującym pojedynkiem.

Jak przyznaje "Wiking" wyciągnął on wnioski z ostatniej porażki z Andre Wardem i poprawił swój styl walki. Przypominamy, że podczas przygotowań do tego pojedynku brał udział Piotr Wilczewski, który był jednym ze sparingpartnerów Duńczyka.

- Zmieniłem wiele w moim stylu boksowania, ale oczywiście nie będę teraz zdradzał co uległo zmianie. Podczas ostatniej walki popełniłem dużo głupich błędów – posypuje głowę popiołem 31-latek.-  Czuję się jak nowy wojownik. Mam nadzieję, że Carl jest gotowy, ponieważ ja trenowałem bardzo ciężko przez ostatnie 3 miesiące.

Oczywiście sporo do powiedzienia miał również Froch. "Kobra" z respektem wypowiada się o swoim rywalu, zaznaczając jednak, że jest od niego lepszy i udowodni to w ringu.

- Obaj jesteśmy wspaniałymi wojownikami ze ścisłej światowej czołówki i obaj wiemy co trzeba robić między linami. Jednak ja jestem silniejszy i szybszy. Jestem niepokonanym mistrzem, a ponadto trudniej mnie złapać w ringu – mówi mistrz świata WBC.- Mój rekord mówi wszystko o mnie. Niektórzy patrzą na współczynnik nokautów, ja walczę żeby wygrywać. Nieskazitelny rekord to dla mnie bardzo ważna sprawa.

BĘDZIE MINUTA CISZY PRZED WALKĄ

Janusz Pindera, Rzeczpospolita

2010-04-15

Tomasz Adamek (40-1, 28 KO) mocno przeżył tragedię w Smoleńsku, a jego smutek spotęgował fakt, że na początku maja, po walce z Chrisem Arreolą (28-1, 25 KO), miał osobiście spotkać się z tragicznie zmarłym Prezydentem Polski. "Góral" nadchodzącą walkę chce zadedykować zmarłym w katastrofie, a w rozmowie z Januszem Pinderą z Rzeczpospolitej zdradził, że aktualnie trwa uzgadnianie wszystkich szczegółów dotyczących uhonorowania 96 ofiar wypadku. Zapowiedział też, że na pewno będzie minuta ciszy. Pindera zapytał Adamka również o to, jak będą wyglądały ostatni dni przed walką, spędzone w Teksasie.

TOMASZ ADAMEK - SERWIS SPECJALNY >>

- Pobudka o 5.30 rano. Jeden - dwa banany na pierwsze śniadanie i szybka podróż do oddalonej o trzy mile sali, gdzie trenuję. Tam na przyrządzie imitującym schody "wejdę" na 370. piętro, później trochę popływam. Wrócę do apartamentu, w którym mieszkam z trenerem Bloodworthem, zjemy śniadanie, które on przygotuje i znów trening. Sparingi będą jednak już z dnia na dzień krótsze i lżejsze. W niedzielę lecę do Ontario. Tam spędzę ostatnie dni przed walką.

TONEY: ZNOKAUTUJĘ HAYE'A

Redakcja, sporty-walki.org

2010-04-15

James Toney (72-6-3, 44 KO) już kolejny raz rzucił wyzwanie panującym mistrzom świata wagi ciężkiej - braciom Kliczko oraz Davidowi Haye. Jak zwykle w kontrowersyjny sposób przedstawił je w jednym z wywiadów.

WIĘCEJ NA SPORTY-WALKI.ORG >>

"Te siostry Kliczko... Czytałem gdzieś wypowiedź Wladimira, że David Haye go unika. Powiedźcie temu sku...i żeby przestał unikać mnie, bo obaj robią to już od siedmiu lat. Oni chcą walki z Hayem, który jest niezły, ale ma słabą szczękę. Jeśli więc szukają prawdziwego wyzwania, powinni bić się ze mną. Haye nie stanowi nawet połowę mojej wartości. Chciałbym się z nim zmierzyć na stadionie Wembley i znokautować go w obecności 50 tysięcy widzów" - zakończył Toney.

MAYWEATHER NIE WIEDZIAŁ O MOŻLIWOŚCI REWANŻU

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-04-15

Według Leonarda Ellerbe, członka teamu Floyda Mayweathera Jr. (40-0, 25 KO), pięściarz nie wiedział o klauzuli gwarantującej rewanż w przypadku porażki aż do momentu podpisania kontraktu na walkę.

- To normalne w tym biznesie - powiedział Ellerbe. - Na tym poziomie chcemy, by nasz zawodnik wynegocjował możliwie najlepszy kontrakt. Przecież nigdy nie wiadomo czy walka nie zakończy się jakimś skandalem, kontuzją, rozcięciem, dyskwalifikacją. Zawsze możliwy jest też wynik "no contest".

- Takie okoliczności mogą zaistnieć w każdym przypadku, więc musisz być przed tym zabezpieczony - twierdzi członek Mayweather team. - Floyd nie wiedział o tym w chwili podpisania kontaktu, bo nie musiał wiedzieć. On zajmuje się tym co w ringu, a my tym co podpisuje.

FLOYD: NIE MOJA WINA, ŻE JESTEM TYLE LEPSZY

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-04-15

Floyd Mayweather Jr. (40-0, 25 KO) ponownie oznajmia światu, że jest najlepszym pięściarzem jaki kiedykolwiek wszedł między liny. Ponadto Amerykanin krytykuje swojego najbliższego rywala - Shane'a Mosley'a (46-5, 39 KO).

- Nie sądzę, by ktokolwiek mógł mnie pokonać - powiedział 33-letni Mayweather. - Shane Mosley ma pięć porażek w rekordzie. Floyd Mayweather jest niepokonany. Znalezienie kogoś, kto ma ze mną jakieś szanse graniczy z cudem. Shane nie ma charakteru, to widać po jego wypowiedziach. Ma 38 lat i nagle zaczął się tatuować. Myślę, że rozwód odegrał tu bardzo ważną rolę i Mosley nie potrafi sobie poradzić z presją. Znam to. Na mnie nie ciąży żaden stres, bo wszystko robię bezbłędnie.

"Money" tłumaczy też dlaczego większość fachowców (i przede wszystkim kibiców) uważa jego walki za nudne. Floyd wyraża również opinię o nielegalnych środkach wspomagających oraz tych, którzy świadomie ich używają, by uzyskać przewagę nad rywalem.

- Mosley jest w tym biznesie od osiemnastu lat. Nie wiemy od jak dawna coś bierze - powiedział Mayweather. - Oni wszyscy od lat stosują różne wspomagacze. Przez oszustów paru dobrych pięściarzy zakończyło kariery. Ja jestem czystym sportowcem. Jestem twarzą boksu i chcę oczyścić ten sport. To nie moja wina, że jestem tyle lepszy od moich przeciwników. Wszystkie moje walki są jednostronne. Każdy chce zobaczyć pojedynek, w którym Mayweather ma kłopoty, ale ja jestem na to za sprytny i zbyt inteligentny.

GORĄCA ATMOSFERA NA TELEKONFERENCJI

Przemysław Garczarczyk, ASInfo, foto: Adamek Team

2010-04-15

Gorąca atmosfera na telekokonferencji Tomasza Adamka i Chrisa Arreoli - „Trzy burritos i skrzynka piwa”.

Jak w takim samej gorącej atmosferze ma przebiegać walka Tomasza Adamka (40-1, 28 KO) z Chrisem Arreolą (28-1, 25 KO), jak brzmiała środowa telekonferencja obu pięściarzy, to 24 kwietnia w kalifornijskim Ontario zobaczymy pięściarski klasyk. „Niech mi Adamek nie gada o Biblii czy Dawidzie co pokonał Goliata. Mnie takie pierdoły nie interesują”- mówił Arreola. „Wyślę tego sztucznie napompowanego medykamentami ciężkiego tam, gdzie jest jego miejsce – do wagi junior średniej. Tutaj nie ma co szukać” – grzmiał Arreola. „Chris, lepiej uważaj co mówisz. Możej powinieneś porozmawiać ze swoim  adwokatem, zanim zaczniesz stawiać takie zarzuty” – ripostowała Kathy Duva. Podziałało -  zaraz było natychmiastowe złagodzenie wypowiedzi „Koszmara”...

Jak reagował na zaczepki Tomasz Adamek? Spokojnie. „Widzę, że Chris potrzebujesz jakichś dodatkowych motywacji, żeby ze mną walczyć. Trochę się napinasz jakimś odsyłaniem mnie do mojej poprzedniej wagi. Rób Chris cokolwiek ci pomaga, motywuj się jak chcesz. Ja swoje udowodnię na ringu” – odparł Adamek, choć w jego głosie było trochę złości. Cytat dnia należał do trenera Adamka Ronnie Shieldsa, który slysząc, że według trenera Arreoli Henry Ramireza nie będzie znaczącej różnicy w szybkości pomiędzy zawodnikami, walnął: „Oczywiście, że nie, bo Tomek wpieprzał w Houston każdego dni trzy wielkie burritos, zapijając to skrzynkami piwa”. Nie mogłem się powstrzymać by nie dodać: „Polskiego Żywca!”...

BUTE vs MIRANDA BEZ 'ZŁEJ KRWI'

Leszek Dudek, fightnews.com

2010-04-15

Już w najbliższą sobotę w Montrealu dojdzie do bardzo ciekawie zapowiadającej się walki pomiędzy niepokonanym mistrzem IBF w kategorii superśredniej, Lucianem Bute (25-0, 20 KO) i kolumbijskim puncherem Edisonem Mirandą (33-4, 29 KO), który przegrywał tylko z mistrzami świata.

- Ludzie pytają mnie dlaczego w swoich wypowiedziach nie atakowałem Luciana Bute - oświadcza "Pantera". - Szanuję takich jak on pięściarzy, więc nie usłyszycie z moich ust złego słowa o Rumunie.

30-letni Bute zwrócił się do włodarzy stacji HBO po raz pierwszy używając języka angielskiego.

- Jestem bardzo zadowolony z obecności HBO - powiedział "Le Tombeur". - Trenowałem niezwykle ciężko i mam nadzieję, że HBO będzie ze mną również podczas kolejnych walk.

JONAK ŚLADAMI JACKIEWICZA

Marcin Łądka, boxrec.com

2010-04-15

Damian Jonak (25-0-1, 18 KO), który powrócił do swojej "starej" grupy promotorskiej Bullit Knockout Promotion zmierzy się w najbliższym pojedenku z Turkiem Turgayem Uzunem (31-13-2, 19 KO). Walka odbędzie się 24 kwietnia na gali w Gdynii, gdzie w walce wieczoru zawalczy Dawid Kostecki (33-1, 23 KO). Mieszkający na stałe w Niemczech 35-latek w ostatnim pojedynku przegrał z przygotowującym się do walki o mistrzostwo świata w wadze półśredniej federacji IBF Rafałem Jackiewiczem (36-8-1, 18 KO). Po tym pojedynku Uzun wraca do swojej kategorii wagowej, którą od kilku lat jest junior średnia.

Dla Jonaka będzie to pierwszy pojedynek od niepomyślnie zakończonej przygody z Andrzejem Grajewskim. Pierwszy rywal z którym przyjdzie mu walczyć po powrocie jest zdecydowanie silniejszy niż Gierke czy Guisset z którymi mierzył się na niemieckiej ziemii.

OBÓZ FLOYDA PRZEWIDUJE NOKAUT

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-04-15

Nate Jones, asystent głównego szkoleniowca w teamie Mayweathera, spodziewa się, że Floyd Jr. (40-0, 25 KO) 1 maja znokautuje Shane'a Mosley'a (46-5, 39 KO) na oczach fanów w MGM Grand w Las Vegas. Bardzo niewielu ekspertów podziela zdanie Jonesa, bo ani "Money" nie posiada bardzo mocnego ciosu, ani "Sugar" chociażby podejrzanej szczęki.

- Floyd walczy z jednym z najlepszych na świecie i wie, że musi być w życiowej formie - powiedział Jones. - Tak właśnie jest. Myślę, że znokautuje Mosley'a. Floyd bije potężnie i po prostu się nie hamuje. W tej walce może się to potwierdzić. Floyd chce pokazać światu, że jest najlepszy. Dojście do formy zajęło mu jakieś cztery dni, a będzie się przygotowywał aż do samej walki. Powiedziałem mu: "Robisz sie straszny", a on odparł: "Nate, muszę go pokonać".

Roger Mayweather, główny trener i wuj Floyda, uważa, że jego podopieczny nie walczył z lepiej wyszkolonym przeciwnikiem w całej zawodowej karierze.

- On jest większy niż Marquez, tak samo jak Floyd był dobrym amatorem, ma dobrą szybkość i mocny cios - twierdzi szkoleniowiec. - Mimo tego uważam, że jeśli walka nie będzie toczyć się na linach, to Floyd go dorwie. Nikt nie walczy lepiej na środku ringu niż mój bratanek. Mosley to elita. Prawdopodobnie najlepszy przeciwnik w karierze Floyda.

ANGULO STAWIA NA ARREOLĘ

Łukasz Furman, boxingscene

2010-04-15

Przygotowujący się do pierwszej obrony tytułu mistrza świata kategorii junior średniej Alfredo Angulo (17-1, 14 KO) znalazł chwilę czasu dla witryny boxingscene i udzielił odpowiedzi na kilka pytań. Jednym z nich była prognoza na walkę Tomka Adamka (40-1, 27 KO) z Chrisem Arreolą (28-1, 25 KO).

"Adamek naprawdę nie jest pięściarzem wagi ciężkiej. Według mnie wszystko będzie zależało od Arreoli i od tego, jak ciężko trenował do tego pojedynku. Adamek doskonale potrafi poruszać się po ringu, dlatego Chris musi być dobrze przygotowany" - przekonuje Angulo, który zmierzy się z Joelem Julio (35-3, 31 KO) podczas tej samej gali w Ontario, gdzie nasz najlepszy pięściarz skrzyżuje rękawice z Arreolą.

JOSE COTTO PEWNY SIEBIE

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-04-15

Jose Miguel Cotto (31-1-1, 23 KO), starszy brat czołowego pięściarza P4P, jest przekonany, że zdoła zadać pierwszą porażkę niepokonanemu Saulowi Alvarezowi (31-0-1, 23 KO). Do walki dojdzie 1 maja w MGM Grand w Las Vegas. Starcie dwóch latynoskich wojowników poprzedzi pojedynek wieczoru, w którym zmierzą się Floyd Mayweather Jr. (40-0 ,25 KO) i Shane Mosley (46-5, 39 KO).

Walka Cotto-Alvarez odbędzie się w limicie kategorii półśredniej, choć 32-letni Portorykańczyk największe sukcesy odnosił w limicie do 135 funtów. Jose twierdzi jednak, że waga nie będzie dla niego żadnym problemem.

- Alvarez może czuć się zagrożony - powiedział Cotto. - Nie chciał walczyć w innym limicie, bo wie, że ja lepiej odnajduje się w lekkiej i junior półśredniej, ale 147 funtów to dla mnie nic strasznego.

Jose Miguel trenuje na Florydzie wraz ze swym młodszym bratem - Miguelem Angelem Cotto (34-2, 27 KO). Pokonanie Alvareza znacząco zbliży Jose do walki o mistrzostwo świata, którą chciałby stoczyć na przełomie 2010/2011.

- Zawsze byłem na to gotowy - twierdzi Portorykańczyk. - Mam nadzieję, że po tej walce moje marzenie się spełni.

KELLY PAVLIK: 'WZLOTY I UPADKI'

Dawid Wanke, The Ring Magazine

2010-04-15

W boksie ludzie szybko mogą odwrócić się do ciebie plecami, najlepiej o tym wie Kelly Pavlik (36-1, 32 KO). Kiedy Pavlik dwukrotnie wygrał z Jermainem Taylorem, królował w rankingach pound-for-pound a jego nazwisko było na ustach wszystkich interesujących się boksem. Zaledwie osiem miesięcy później, gdy został bezlitośnie wypunktowany przez Bernarda Hopkinsa oraz gdy odmówił walki z Paulem Williamsem z powodu poważnie zainfekowanej gronkowcem złocistym dłoni, został bezlitośnie zdegradowany przez społeczeństwo w sportowej hierarchii.

W najbliższą sobotę, popularny 'Duch' będzie miał szanse na wielki krok w kierunku dawnej chwały. Mistrz federacji WBC/WBO oraz posiadacz pasa 'The Ring' w wadze średniej stanie do obrony tytułów w pojedynku ze świetnie walczącym Sergio Gabrielem Martinezem (44-2, 24 KO). Walka odbędzie się w Atlantic City w stanie New Jersey i będzie to pierwszy poważny pojedynek Kelly Pavlika po upokarzającej przegranej z rąk 'B-Hopa' w listopadzie 2008 roku.

STEWARD: POVETKINOWI NIE WYSTARCZY ODWAGI

Piotr Jagiełło, boxingscene.com

2010-04-15

Trener mistrza wagi ciężkiej Władimira Kliczko (54-3, 48 KO) uważa, że Alexandrowi Povetkinowi (19-0, 14 KO) nie wystarczy odwagi żeby podjąć rękawice z młodszym z braci. Przypomnijmy, że od dłuższego czasu 30-latek z Rosji jest obowiązkowym pretendentem z ramienia federacji IBF.

Emanuel Steward twierdzi, że niepokonany Povetkin wybierze inną opcję, niż ryzykowna próba walki z championem.

- Povetkin nie zawalczy z Władimirem, on szuka wymówek i unika pojedynku. Na przykład, gdy on walczył z Chambersem, to wygrał dlatego, że w późniejszych rundach zadawał więcej ciosów, a nie dlatego, że był lepszy – ocenia legendarny trener.- Bezsprzecznie to Chambers jest lepszym pięściarzem niż Rosjanin. Povetkin nigdy nie pojawi się w ringu naprzeciw Władimira.
 

NOKAUTY. DAVID TUA - JOHN RUIZ

Redakcja, youtube.com

2010-04-15

KONFERENCJA PRASOWA KNOCKOUT PROMOTIONS

Mariusz Serafin, Materiał własny

2010-04-15

DAN GOOSEN STAWIA NA ARREOLĘ

Redakcja, fighthype.com

2010-04-15

Chyba nikogo nie zdziwi, że Dan Goosen, który jest promotorem Chrisa Arreoli (28-1, 25 KO), stawia na zwycięstwo swojego zawodnika w starciu z Tomaszem Adamkiem (40-1, 27 KO). Co ciekawe, wśród elementów które mają dać zwycięstwo Meksykaninowi wymienił szybkość, która wg większości komentatorów będzie atutem Polaka. Goosen podkreśli też, że "Koszmar" będzie górował siłą, a także wywierał ciągły pressing.

TOMASZ ADAMEK - SERWIS SPECJALNY >>

Gala nazwana 'Ring of Fire' z udziałem obu pięściarzy odbędzie się 24. kwietnia w Ontario w stanie Kalifornia. Będzie transmitowana za oceanem w prestiżowej telewizji HBO.

ABRAHAM: POWIETKIN MARNUJE NAJLEPSZY CZAS

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-04-15

Uczestnik Super Six, Arthur Abraham (31-1, 25 KO), skomentował ostatnio sytuację w jakiej znajduje się obecnie Aleksander Powietkin (19-0, 14 KO) - oficjalny pretendent do pasa IBF w kategorii ciężkiej. W styczniu 2008 roku Rosjanin wywalczył sobie prawo do pojedynku z Władimirem Kliczko (54-3, 48 KO), lecz od tego czasu jego obóz zdaje się nie zabiegać o starcie z mistrzem, a sam Ukrainiec próbuje ominąć challengera i doprowadzić do unifikacji z czempionem WBA - Davidem Haye (24-1, 22 KO).

- Powietkin jest oficjalnym pretendentem od ponad dwóch lat. Sasza marnuje swój najlepszy okres, a czas to pieniądz - twierdzi 30-letni Abraham. - Nie zamierzam przewidywać wyniku walki Kliczko-Powietkin. Nim dojdzie do tego pojedynku nikt nie wie kto wygra, a kto przegra.

KLICZKO NAZYWA HAYE'A PRZESTRASZONYM KŁAMCĄ

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-04-15

Władimir Kliczko (54-3, 48 KO), mistrz federacji WBO, IBF i IBO w kategorii ciężkiej, uważa, że David Haye (24-1, 22 KO) boi się walki unifikacyjnej.

- Rozumiem, że się boisz, ale pozbieraj się jakoś i chociaż spróbuj. Może wyjdzie ci jakiś lucky punch czy coś - tymi słowami "Dr. Steelhammer" zwraca się do brytyjskiego czempiona WBA. - Uważam, że Haye jest przerażony i nie zamierza przyjmować tej walki, ale ważne dla mnie jest pokazanie, że nic nie stoi na przeszkodzie do zorganizowania tej unifikacji. Na horyzoncie nie ma żadnych innych walk. Pieniędzy starczy dla wszystkich. On tylko ma zrobić to, o czym od tak dawna mówi.

Kliczko nie kryje swej niechęci do Haye'a, który w ostatnich kilkunastu miesiącach wielokrotnie krytykował i obrażał ukraińskich braci. Do ich walki miało dojść już w czerwcu zeszłego roku, ale Brytyjczyk rzekomo doznał kontuzji pleców.

- Po prostu nic mi się w nim nie podoba - powiedział 34-letni Kliczko. - Nie lubię tego jak chodzi, co mówi. Nic mi w nim nie pasuje. Jego postawa zawodzi kibiców boksu. Każda kategoria wagowa zasługuje na prawdziwego mistrza, więc czemu on nazywa się królem wagi ciężkiej, skoro nie chce się ze mną zmierzyć? Teraz jasne stało się, że jego ubiegłoroczna kontuzja to bzdura, a on jest kłamcą. Gdy mówi tylko jedna osoba, to ludzie zazwyczaj wierzą w jej wersję. Właśnie dlatego zdecydowałem, że muszę skończyć z moim konserwatywnym stylem wypowiedzi w mediach. Chcę, by wszystko było jasne. David "Tchórz" Haye nigdy się ze mną nie zmierzy.

VAMEHI KARTVELI PO DZIERŻONIOWIE

Przemysław Osiak, Nagranie własne

2010-04-15

Zapraszamy na wywiad z pięściarzem Vamehi Kartvelim (9-0, 5 KO), który jest nowym nabytkiem grupy O'Chikara Gmitruk Team. Gruzin mieszkający na stałe w Szwecji, na gali w Dzierżoniowie znokautował już w trzeciej rundzie Mariusza Biskupskiego (14-9, 5 KO).

PAVLIK WCIĄŻ CHCE WILLIAMSA

Leszek Dudek, boxingscene.com

2010-04-15

Jeśli Kelly Pavlik (36-1, 32 KO), czempion federacji WBC i WBO w kategorii średniej, w sobotę zdoła pokonać Sergio Gabriela Martineza (44-2-2, 24 KO), to w następnej kolejności będzie chciał zmierzyć się z Paulem Williamsem (38-1, 27 KO). W zeszłym roku do walki "Ducha" z "Punisherem" miało dojść aż dwukrotnie, lecz w obu przypadkach Pavlik wycofał się, za przyczynę podając przewlekłą chorobę.

By jednak móc myśleć o kolejnym starciu, w pierwszej kolejności Kelly musi uporać się z niewygodnym Argentyńczykiem. W grudniu Martinez stoczył z Williamsem bardzo zaciętą walkę i wielu uważało, że był w niej lepszy od Amerykanina. Również Pavlik twierdzi, że Sergio zasłużył na zwycięstwo. Mimo tego na jego liście życzeń pierwsze miejsce wciąż okupował "Punisher", lecz pięściarze nie mogli porozumieć się w kwestii podziału zysków. Obóz "Ducha" nie chciał przystać na 50-50.

- Po mojej ostatniej walce kilkukrotnie wzywałem go do walki - twierdzi 28-letni Pavlik. - Znów najważniejsze okazały się jednak pieniądze. Tak czy inaczej, pojedynek wciąż może się odbyć. Walka to walka. Najpierw zajmę się Martinezem, a potem zobaczymy co dalej.



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 11416 gości
oraz 178 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA