Być może zobaczymy Badra Hari na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku w roli... zawodnika. Marokańczyk, który jest kickboxerem starującym w zawodach K-1 i MMA, został poproszony o reprezentowanie swojego kraju w boksie. Póki co konkretne decyzje nie zapadły, jednak sam zawodnik podkreślił, że to wielki honor reprezentować swoją ojczyznę w zmaganiach olimpijskich.
CZYTAJ WIĘCEJ O K-1 I MMA NA SPORTY-WALKI.ORG >>
"To nie jest prosty cel do zrealizowania, negocjacje ciągle trwają. Najważniejszym jest to, żeby komisja zgodziła się na mój status amatorskiego boksera. Odbyliśmy kilka rozmów z Komitetem Olimpijskim i to oni ostatecznie zadecydują" - powiedział kickboxer mieszkający w Amsterdamie.
Mistrz świata federacji WBC w wadze super średniej Carl Froch (26-0, 20 KO), który w najbliższej walce zmierzy się z Mikkelem Kesslerem (42-2, 32 KO) w ramach turnieju "Super Six", jest jak zwykle bardzo pewny siebie i zapowiada, że pojedynek z Duńczykiem zakończy przed czasem.
- Kessler to wielki wojownik, jest bardzo doświadczony, wytrzymały i silny, jednak nie sądzę aby był w stanie mnie pokonać. Zostanę pierwszym bokserem, który znokautuje Mikkela - powiedział w swoim stylu Carl. Przypominamy, że walka Frocha z Kesslerem odbędzie się 24 kwietnia w duńskim Herning.
Sobotnia audycja radiowa poświęcona Arturowi Szpilce cieszyła się takim zainteresowaniem, że serwer radia nie wytrzymał, i nie każdy miał okazję wysłuchać audycji. Dzisiaj będzie ku temu druga sposobność, program zostanie powtórzony wraz z dodatkowymi materiały, między innymi będzie można wysłuchać komentarza specjalisty z Uniwersytetu Jagielońskiego dr Macieja Szaszkiewicza, który zajmuje się resocjalizacją i grypsowaniem.
ARTUR SZPILKA - WYWIAD Z WIĘZIENIA >>
Audycja odbędzie się w godzinach 13:00 - 15:00, jest do odsłuchania na żywo poprzez naszą domenę www.radio.bokser.org. Serdecznie wszystkich naszych czytelników zapraszamy. W komentarzach zostawcie swoje uwagi i pomysły na kolejne wspólne audycje.
Trwa wojna na słowa przed zaplanowaną na 1 maja walką pomiędzy Shanem Mosley'em (46-5, 39 KO) oraz Floydem Mayweatherem (40-0, 25 KO). Tym razem głos zabrał "Słodki", który już myśli o przyszłości i następnych potyczkach.
"Nawet jeśli ta walka uspała większość kibiców, to pragnąłbym pogratulować Manny'emu jego sobotniego zwycięstwa. Ze swojej strony obiecuję, że 1 maja nikt nie zaśnie, nikt z wyjątkiem Floyda, którego znokautuję i wyślę znów na emeryturę. Jak już go znokautuję, następny będzie Pacquiao. Kto wie, może gdy Floyd znów powróci wtedy do boksu, powalczy w końcu z Mannym, ale tylko gdy zwycięzca dostanie prawo do kolejnego spotkania ze mną" - zakończył blisko 39-letni Mosley.
Już w najbliższą sobotę Eddie Chambers (35-1, 18 KO) stanie przed pierwszą szansą wywalczenia tytułu mistrza świata. 27-letni Amerykanin jest oficjalnym pretendentem do pasa WBO wagi ciężkiej. Trofeum należy obecnie do Władimira Kliczko (53-3, 47 KO), który ma w swym dorobku również pasy IBF i IBO. Pojedynek odbędzie się na ESPRIT arena w Dusseldorfie (Niemcy). Dla Chambersa będzie to trzeci występ przed niemiecką publicznością, dotychczas poniósł porażkę w starciu z Alexandrem Povetkinem (19-0, 14 KO) i zdołał pokonać Alexandra Dimitrenkę (29-1, 19 KO).
- Walka z Povetkinem wiele mnie nauczyła. Nie byłem wtedy odpowiednio przygotowany. Gdy teraz to wspominam, to widzę tamtego siebie bezradnego jak dziecko - twierdzi "Szybki" Eddie. - Teraz mam w sobie wiele motywacji i samozaparcia. Nikt nie wierzy w to, że mogę pokonać Władimira Kliczko. Ludzie zastanawiali się czemu wziąłem walkę z Dimitrenko, ale to był najlepszy rywal dla mnie. Nikt inny nie dałby odpowiedzi na pytanie czy mogę walczyć z Kliczkami. Będę unikał jego ciosów i kontrował. Zmęczę go i wtedy wykorzystam przewagę. Będę w ciągłym ruchu. Jeżeli ludzie za coś płacą, to chcą obejrzeć walkę i nie żałować. Tak będzie w tym przypadku. Nie boję się walczyć w Niemczech. Zdenerwowanie mija mi, gdy tylko wchodzę do ringu.
Fres Oquendo (32-5, 21 KO) podpisał lukratywny kontrakt z Square Ring Promotions i dzięki tej umowie zmierzy się z Jeanem Marcem Mormeckiem (34-4, 22 KO). Walka odbędzie się 6 czerwca w Halle Carpentier w Paryżu.
Portorykańczyk dwukrotnie stawał do mistrzowskich potyczek w królewskiej kategorii. Pierwszy raz uległ na punkty w kontrowersyjnych okolicznościach z Chrisem Byrdem. Drugą okazję zaprzepaścił przegrywając z Johnem Ruizem przez techniczny nokaut w 11 starciu. Oquendo mieszkający w Chicago sparował m.in. z Krzysztofem Zimnochem (na zdjęciu).
- Mormeck popełnił wielki błąd decydując się na walkę ze mną – powiedział "Szybki Fres". – Jestem wdzięczny za szansę którą Mormeck mi dał. Szanuję go za to, że był dwukrotnym mistrzem świata w kategorii cruserweight. Jednak obecnie on będzie tańczył z wielkimi chłopcami, to zupełnie inna gra.
Powracający po ponad dwuletniej przerwie Erik Morales (48-6, 34 KO) wyznaczył sobie nie lada zadanie. "El Terrible", który już 27 marca skrzyżuje rękawice z mocno bijącym Nikaraguańczykiem Jose Alfaro (23-5, 20 KO) w starciu, którego stawką będzie wakujący pas WBC International w kategorii półśredniej, zamierza starać się o czwartą walkę z królem list P4P - Mannym Pacquiao (51-3-2, 38 KO).
Morales jest ostatnim pięściarzem, który zdołał pokonać Filipińczyka. Miało to miejsce w marcu 2005 roku. Później Pacquiao srodze zrewanżował się za tę porażkę, dwukrotnie nokautując ikonę meksykańskiego boksu. Teraz 33-letni Morales powraca na ring i jego pierwsza potyczka odbędzie się w kategorii do 147 funtów. Dotychczas najwyższą wagą Erika był górny limit lekkiej, a najlepiej prezentował się w wagach super koguciej i piórkowej - czyli ważąc ok. 10 kg mniej, niż obecnie. Morales nie widzi w tym jednak żadnego problemu i ma nadzieję zostać pierwszym Meksykaninem, który zdobędzie tytuł w czterech różnych kategoriach wagowych.
4 kwietnia w Hamburgu kolejną zawodową walkę stoczy złoty medalista olimpijski z Pekinu Felix Diaz (5-0, 3 KO). Jego rywalem będzie niedawny pogromca Sławomira Ziemlewicza Nigeryjczyk Anthony Ukeh (5-3-1, 2 KO). Afrykanin wcześniej niespodziewanie pokonał także Olivera Guettela z Niemiec.
Na gali zaprentuje się także kilku pięściarzy kategorii ciężkiej. Konstantich Airich (13-2-2,10 KO) zawalczy z Rosjaninem Aleksejem Warakinem (28-17-3, 16 KO). Znany z polskich ringów Ukrainiec Sergiej Babicz (10-2, 8 KO), który dwa lata nie walczył w żadnym oficjalnym pojedynku skonfrontuje się z mającym ostatnio bardzo dobrą passę Czechem Ondrejem Palą (26-2, 18 KO).
Damian Jonak (25-0-1, 18 KO) negocjuje wraz z Andrzejem Wasilewskim warunki pojednania i pokojowego rozstrzygnięcia ich znanego sporu. Teoretycznie w grę wchodzi nawet powrót Damiana do byłego promotora, ale do tego jeszcze długa droga. Na chwilę obecną na pięściarzu kategorii junior średniej (WBA #7) ciążą trzy pozwy - jeden złożony przez pana Wasilewskiego w Polsce oraz dwa w Niemczech.
Obie strony wyraziły chęć pojednania się, negocjacje trwają i od ich finału zależeć będzie możliwy powrót Damiana pod skrzydła byłego promotora.
Po tym jak Vitali Kliczko (39-2, 37 KO) odrzucił żądania finansowe Nikolay'a Valueva (50-2, 34 KO) opowiadał potem, że ten jest on tchórzem i specjalnie blokuje walkę żądając za dużo pieniędzy, a wszystko dlatego, ponieważ byłoby to jego przejście na sportową emeryturę. Na ripostę rosyjskiego olbrzyma czekaliśmy do dzisiaj:
"Niech Kliczko powie mi prosto w twarz, że jestem tchórzem" - powiedział były posiadacz mistrzowskiego pasa WBA w wadze ciężkiej - "Jeśli chce mnie obrażać w ten sposób, niech lepiej szybko zacznie pracować nad swoją gardą" - zakończył najwyższym champion w historii boksu.
Vitali Kliczko stanie w obronie pasa naprzeciw naszego rodaka Alberta Sosnowskiego (42-2-1, 27 KO) 29. maja na stadionie Schalke Arena w niemieckim Gelsenkirchen.
Grupa InterBox wyłożyła na stół 134 tysiące i 616 dolarów, dzięki czemu wygrała przetarg na organizację pojedynku o miano oficjalnego pretendenta do tytułu IBF wagi super średniej, w którym zmierzą się Jesse Brinkley (35-5, 22 KO) oraz Sakio Bika (28-3-2, 19 KO).
Inne oferty, to 111 tysięcy od Star Boxing i 102 tysiące od Golden Boy Promotions. Zwycięzca przetargu ma teraz 90 dni na podanie dokładnego terminu i miejsca walki. Na zdjęciu Jesse Brinkley, numer dwa rankingu IBF.
"Nauczyłem radzić sobie ze stresem, żyć ze stresem, często miałem w życiu takie stresowe sytuacje i one mnie uodporniły na to wszystko. Wiadomo, odczuwam jakiś tam delikatny strach przed walką jak każdy normalny człowiek, bo wiadomo – dobrze jestem jeb..., ale nie jestem kretynem żeby się nie bać w ogóle, bo tylko głupki się nie boją niczego. Odczuwam strach czy na przykład dobrze wypadnie ta walka, czy dam radę, czy wytrzymam, czy coś się nie stanie, ale generalnie ze stresem sobie spokojnie daję radę" - mówi między innymi Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO) przed sobotnią galą w Strzelcach Opolskich, podczas której "Wojownik" skrzyżuje rękawice z Turgay'em Uzunem (31-12-2, 19 KO).
Już jutro obszerny wywiad z Rafałem na łamach BOKSER.ORG.
Syn legendarnego Julio Cesara Sr. nie odzyska licencji bokserskiej przed końcem czerwca, co oznacza, że na gali Foreman-Cotto nie dojdzie do ciekawie zapowiadającego się pojedynku pomiędzy Juliem Cesarem Jr. (41-0-1, 30 KO), a Johnem Duddy (29-1, 18 KO). W tej sytuacji Bob Arum, prezydent Top Rank, postara się doprowadzić do tego starcia w późniejszym terminie. 30-letni Irlandczyk 5 czerwca wystąpi w jednej z walk poprzedzających główne danie wieczoru, lecz jego rywal nie jest jednak znany.
- 5 czerwca walką wieczoru będzie starcie Yuri Foremana z Miguelem Cotto. Stawka to pas WBA w kategorii junior średniej. Wszystko idzie zgodnie z planem - powiedział Arum. - Duddy i Chavez spotkają się w ringu w późniejszym terminie. Obydwaj mają rzesze fanów i wszyscy czekamy z niecierpliwością na ich walkę.
Zdaniem Vitalija Kliczko (39-2, 37 KO), to nie Manny Pacquiao czy Floyd Mayweather Jr a jego młodszy brat, mistrz świata IBF i WBO wagi ciężkiej, Wladimir (53-3, 47 KO) jest najlepszym pięściarzem na świecie. - Wladimir jest najlepszym bokserem świata. I dokładnie to musi teraz znowu dowieść przeciwko Chambersowi. - stwierdził Ukrainiec.
Mistrz świata WBC wypowiedział się także na temat sobotniego pojedynku Wladimira z Eddie Chambersem. - Chambers jest porównywany z Chrisem Byrdem. Obaj dają gazu, są pięściarzami opierającymi boks na szybkości. Ale Wladimir zwyciężył już Byrda i zabrał mu pas IBF. Chambers potrafi także uderzyć, wyraźnie przewyższa Byrda w sile uderzenia, a w wadze ciężkiej wszystko może sie wydarzyć. - zakończył "Dr Ironfist".
Były brytyjski mistrz wagi ciężkiej, 35- letni Michael Sprott (31-14, 16 KO), zapewnia o doskonałej formie Wladimira Kliczki (53-3, 47 KO), przed jego sobotnią walką z Eddie Chambersem (35-1, 18 KO).
Sprott, mimo nie najlepszej passy i dwóch przegranych z rzędu, z Alexandrem Ustinovem i Lamonem Brewsterem, ciągle wierzy, że w boksie może osiągnąć jeszcze wiele sukcesów.
- Nie walczyłem od czerwca, dlatego chciałbym kogokolwiek, żeby tylko wejść z nim do ringu. Jak każdy marzę o wywalczeniu mistrzostwa świata. Nie miałbym nic przeciwko pojedynkowi z którymś z nowej generacji brytyjskich ciężkich, jak choćby z Tysonem Fury, czy Derekiem Chisorą. Zwycięstwo nad nimi, byłoby dla mnie krokiem, w kierunku jakiejś dużej walki o jakiś tytuł.
Freddie Roach nie chce nawet słyszeć o walce z Antonio Margarito. W ten sposób trener Manny'ego Pacquiao (51-3-2, 38 KO) zdementował plotki, jakoby jego podopieczny miał w listopadzie zmierzyć się właśnie z Margarito. Freddie za to bardzo chętnie widziałby "Pac-Mana" w listopadzie walczącego z jednym z największych, o ile nie największym puncherem dzisiejszych czasów, Edvinem Valero (27-0, 27 KO), byłym mistrzem kategorii super piórkowej, a obecnie championem w lekkiej.
"Margarito nie ma licencji na występy w USA. Oni chcą pojedynku u niego w Meksyku, ale do tego nie dojdzie. Myślałem o potencjalnym rywalu dla Manny'ego i moim głównym faworytem jest Valero. On ma z kolei licencje na występy w Taxasie i jeśli byśmy zorganizowali tam walkę, na pewno wysprzedalibyśmy wszystkie bilety. Przyglądałem mu się trochę i wiem, że jest mocno bijącym, w dodatku leworęcznym bokserem. Nie jest to jednak tylko puncher, a dobry pięściarz i ta opcja jest dla nas chyba najlepsza" - zakończył Roach.
47-letni Evander Holyfield (42-10-2, 27 KO) nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Już 10 kwietnia były wielokrotny mistrz kategorii junior ciężkiej i ciężkiej stanie do walki o mało znaczący pas WBF, którego posiadaczem jest Francois Botha (47-4-3, 28 KO).
Tymczasem "The Real Deal" opowiada o możliwości trzeciego starcia z Mike'm Tysonem, walce z Nikołajem Wałujewem, a także motywacji do zdobycia kolejnego mistrzostwa świata jednej z czterech najważniejszych federacji.
- Jeśli Tyson zdoła zrzucić wagę to czemu nie. Chętnie się z nim zmierzę - powiedział Holyfield. - Moim celem jest ponowne zdobycie mistrzostwa, ale walki takie jak ta przyciągają tłumy ludzi. Dotychczas nie słyszałem żadnych nowin o powrocie Tysona, ale zawsze istnieje taka możliwość. Do niczego nie dojdzie, jeśli on nie zrzuci nadwagi. Dobrze, że pojawił się u Oprah Winfrey. Dzięki występowi w jej programie może podejmie właściwe decyzje i pójdzie dalej.
- Nie rozmawiałem jeszcze z żadnym obecnym mistrzem - przyznaje 5-krotny mistrz wagi ciężkiej. - Nie odrzuciłbym żadnej oferty. Rekord George'a Foremana wciąż jest dla mnie motywacją. Uważam, że wygrałem walkę z Wałujewem. Bez cienia wątpliwości. Pobiłem go, ale nie dali mi zwycięstwa. Dziwna sytuacja. W ringu czuję się świetnie. Jakbym miał 21 lat, ale jestem sprytniejszy. Muszę ze wszystkim uważać, zdrowo się odżywiać, brać wszystkie witaminy. Gdy o siebie nie dbasz to nic nie zrobisz z wiekiem.
Niedawno w rozmaitych mediach zaczęły pojawiać się pogłoski, jakoby emerytowany walijski mistrz Joe Calzaghe (46-0, 32 KO) miał zaoferować swą pomoc szykującemu się do walki z "Kobrą" Mikkelowi Kesslerowi (42-2, 32 KO).
Carl Froch (26-0, 20 KO), aktualny mistrz WBC w kategorii superśredniej, bardzo szybko odniósł się do tych doniesień. Brytyjczyk nie uważa, by Calzaghe mógł w jakikolwiek sposób ułatwić Kesslerowi zadanie.
- Calzaghe nigdy nie odważył się wyjść ze mną do ringu i pewnie czuje się teraz bezpieczny szepcząc komuś do ucha jak mnie pokonać. Tylko, że to Kessler przyjmie mój cios, a nie on - powiedział 32-latek z Nottingham. - Nigdy nie miał ochoty się ze mną sprawdzić, więc skąd miałby wiedzieć jak mnie pokonać?
Pojedynek Kessler-Froch odbędzie się 24 kwietnia na MCH Messecenter w Herning (Dania).
Mistrz świata WBC wagi ciężkiej, Vitali Kliczko (39-2, 37 KO) wyjaśnił dlaczego swój nabliższy pojedynek z Albertem Sosnowskim (45-2-1, 27 KO) stoczy 29 maja w Gelsenkirchen na stadionie "Veltins Arena" drużyny piłkarskiej Schalke 04.
- Hale są za małe, dlatego walczymy na stadionie. To nie jest tylko walka bokserska, to będzie mega show. - powiedział starszy z braci Kliczko.
David Haye (23-1, 21 KO), mistrz WBA w kategorii ciężkiej, jest gotów zastąpić Rickiego Hattona (45-2, 32 KO) na miejscu najbardziej rozpoznawalnego brytyjskiego pięściarza.
29-letni "Hayemaker" po pokonaniu Nikołaja Wałujewa znalazł się w szczytowym momencie swojej kariery, z kolei dwa lata starszy Hatton, po dwóch porażkach przez nokaut, wydaje się kończyć swą przygodę z zawodowym boksem. 3 kwietnia Haye zamierza własnoręcznie złożyć stosowne oświadczenie, nokautując Johna Ruiza (44-8-1, 30 KO) na M.E.N. Arena w Manchesterze.
- Będę dążył do unifikacji wszystkich pasów - zapowiada Haye. - Chcę, by wszyscy wiedzieli, że jestem najlepszy. Mnóstwo ludzi mnie rozpoznaje. Podchodzą na ulicy. Ludzie, którzy mnie wcześniej nie znali. Teraz wszyscy podchodzą i twierdzą, że są moimi fanami. Wcześniej toczyłem wielkie walki, ale ta ostatnia została najszerzej zauważona. To była wiadomość dla całego świata.