Zanim skrzyżują rękawice - najpierw spojrzą sobie głęboko w oczy. I to jeszcze w tym miesiącu. Albert Sosnowski i Witalij Kliczko dostali zaproszenie na walkę Władymira Kliczki z Eddiem Chambersem. - Nie boję się tego spotkania - mówił "Dragon" w TOK FM.
- Mamy wyjść na środek stadionu Schalke, przed walką wieczoru, i spojrzeć sobie głęboko w oczy. To będzie taki przedsmak tego co czeka mnie w maju. Będę miał okazję oswoić się z tym miejscem jeszcze przed swoją "walką życia" - mówił Sosnowski w TOK FM.
Przymierzający się do powrotu między liny Antonio Margarito wierzy, iż Shane Mosley (46-5, 39 KO) ma wszystko by pokonać 1 maja faworyzowanego Floyda Mayweathera (40-0, 25 KO). "Tony" wie co mówi, bo czternaście miesięcy temu dostał od "Słodkiego" niezłe lanie, przegrywając przez TKO w dziewiątym starciu.
"Mosley jest wystarczający silny by pokonać Floyda. Problem tylko w tym, że Shane po świetnej walce potrafi dać potem bardzo słabą i tak naprawdę nigdy nie wiemy jakiego Mosley'a zobaczymy" - powiedział Margarito, który w piątek wyzwał na pojedynek wielkiego Manny Pacquiao.
Andre Ward (20-0, 13 KO), niepokonany mistrz WBA w kategorii superśredniej, podczas jednego z treningów nabawił się kontuzji kolana. 24 kwietnia "S.O.G." miał zmierzyć się z Allanem Greenem (29-1, 20 KO) w ramach drugiej rundy organizowanego przez telewizję Showtime turnieju Super Six.
Uraz wyklucza dotychczasową datę i pojedynek przesunie się o conajmniej sześć tygodni. Obóz 30-letniego Greena nie wierzy w nagłą kontuzję Warda i głośno kwestionuje jej prawdziwość.
Ismail Sillakh (11-0, 10 KO) dopiero co podpisał umowę na występy w grupie Square Ring Promotions i od razu zakontraktowano mu poważną walkę. Były mistrz świata kadetów oraz srebrny medalista mistrzostw świata seniorów miał być jedną z gwiazd w trakcie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, ale po wpadce dopingowej podpisał kontrakt zawodowy i wyjechał do USA, stając się szybko jednym z najgorętszych prospektów w wadze półciężkiej.
Sillakh (na zdjęciu) 3 kwietnia stanie przed pierwszym poważnym testem, kiedy na dystansie 10 lub 12 rund zmierzy się z doświadczonym i groźnym Danielem Judahem (23-4-3, 10 KO) podczas gali "Jones Jr vs Hopkins II". Wtedy też powinniśmy poznać jego prawdziwą wartość.
Jak donoszą rosyjskie media, dominatorzy wagi ciężkiej, Wladimir i Vitalij Kliczko planują wkrótce otworzyć własny kanał telewizyjny. Kanał miałby być dostępny drogą satelitarną a jego ramówkę w całości wypełniać relacje bokserskie.
Zapraszamy na wywiad z Arturem Grigorianem, który jest obecnie trenerem Aleksa Kuziemskiego.
Devon Alexander (20-0, 13 KO) po zunifikowaniu tytułów WBC i IBF kategorii junior półśredniej ma zaklepany kolejną walkę na lipiec. Początkowo mówiło się, że rywalem młodziutkiego championa może być Marcos Rene Maidana (27-1, 26 KO), ale jego obóz bardzo poważnie rozważa teraz kandydaturę dawnego mistrza wagi lekkiej, świetnego technika Paula Spadafory (44-0-1, 18 KO).
Przypomnijmy więc, że 34-letni Spadafora w ubiegły piątek zastopował w ósmej rundzie Ivana Fiorletta (24-6-2, 7 KO). Problemy natury osobistej ma już chyba za sobą i na pewno byłby groźnym pretendentem, nawet dla kogoś takiego jak Alexander (na zdjęciu).
Prezentujemy nagranie video amatorskiej walki najbliższego rywala Tomasza Adamka, Chrisa Arreoli z Dallasem Vargasem. Pojedynek ten odbył się w 2001 roku, a zwycięstwo w nim zapewniło wygranie Arreoli krajowego turnieju o Złote Rękawice w kategorii ... półciężkiej (178 funtów).
Druga część walki Chris Arreola - Dallas Vargas w rozwinięciu.
Były amatorski mistrz świata, od ponad czterech lat boksujący w gronie zawodowców, Aleksander Aleksiejew (19-1, 17 KO) wyzwał na pojedynek czempiona WBO wagi junior ciężkiej, Marco Hucka (28-1, 21 KO).
- Widziałem ten komiczny [Huck - Richards] pojedynek. To moja kategoria wagowa, a stawką był pas mistrzowski, który chciałbym zdobyć. Obecnie jestem numerem dwa w rankingu WBO. Przeciwnik Hucka był słaby, nie prezentował poziomu mistrzostwa świata. A także sam Huck nie pokazał za wiele jako mistrz świata. Nic szczególnego nie widziałem, straciłem 10 minut mojego życia. Byłoby lepiej gdybym poszedł wcześniej spać. Niniejszym proponuje aby następnie Huck zawalczył przeciwko mnie. Wtedy miałby prawdziwy test a walka trwałaby dłużej niż trzy nudne rundy. Jednakże także dla Hucka walka wtedy mogłaby się zakończyć bardzo wcześnie. Zanim Marco pomyśli o takich ludziach jak Haye czy Kliczko, powinien najpierw zaboksować przeciwko takim ludziom jak ja. - powiedział w wywiadzie Aleksiejew.
Bob Arum, prezydent Top Rank, zamierza w drugiej połowie 2010 roku skonfrontować Yuri'ego Foremana (28-0, 8 KO) z Joshuą Clottey'em (35-4, 20 KO). Jednak najpierw pochodzący z Izraela Foreman musiałby obronić pas federacji WBA w kategorii junior średniej, a 5 czerwca postawi go na szali krzyżując rękawice z Miguelem Cotto (34-2, 27 KO).
- Promuję Foremana. Każdy chce walki z rabinem - twierdzi Arum. - Może Clottey powinien przenieść się do wyższej kategorii, tak jak Cotto. Jeśli Yuri pokona Miguela, to Clottey dostanie swą szansę.
Jedna z zainteresowanych stron zdążyła się już odnieść do słów promotora. Clottey, bo o nim mowa, obiecuje zastanowić się nad zmianą kategorii. Pochodzący z Ghany pięściarz przyznał również, że Manny Pacquiao jest pierwszym zawodnikiem, który naprawdę go pokonał. Nie był jednak w stanie wyrządzić mu krzywdy.
- Był szybki. Bardzo szybki. Zadawał mnóstwo ciosów, ale ani razu mnie nie zranił - powiedział 32-letni pięściarz. - Jestem w doskonałej formie. To dlatego wyłapałem wszystkie jego uderzenia.
Rok jeszcze na dobre się nie zaczął, a Arek Małek (7-24-2, 4 KO) w ciągu ośmiu tygodni zanotował już czwartą porażkę z rzędu i cieszy tylko fakt, że Arek nie przegrywa chociaż przed czasem.
Tym razem Polak musiał uznać wyższość boksującego w wadze średniej Nassera Al Harbiego (9-0, 0 KO), z którym przegrał na dystansie sześciu rund.