POVETKIN KRYTYCZNIE O SAMYM SOBIE

Pomimo łatwego zwycięstwa nad Javierem Morą, Alexander Povetkin (19-0, 14 KO) nie był zadowolony z własnego występu.

"To był dla mnie prawdziwy test. Po pierwszym nokdaunie niepotrzebnie chciałem uderzać z pełną siłą. W tej sytuacji powinienem być bardziej zrelaksowany i ta walka pokazała, że nie potrafię jeszcze panować i kontrolować samego siebie. Kiedy jednak stanę do walki z Wladimirem Kliczko będę gotowy, potrzebuję tylko dobrego okresu przygotowawczego" - zakończył mistrz olimpijski z Aten i aktualny pretendent do tronu IBF w wadze ciężkiej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 14-03-2010 18:57:00 
Saszka..To kiedy bedziesz potrafil i wyjdziesz do Wladka??..Pewnie jak ten se pojdzie na emeryture..
 Autor komentarza: karat
Data: 14-03-2010 19:21:59 
Moim zdaniem, z walki na walkę robi się coraz gorszy. Kolejni nie najmocniejsi przeciwnicy obnażają Povetkina z jego słabości. Pewnie to nie był ostatni test. Czas leci i pirme się pewnego dnia skończy. Męczy mnie ta cała gadka, za kogo się uważa? Że tylko on jest w stanie pokonać któregoś z braci?
 Autor komentarza: Storm
Data: 14-03-2010 19:22:40 
Chyba Powietkin ma watę w rękawicach bo lał niemiłosiernie pana Morę a on stał i stał. Szczerze to nie ma po co wychodzić do Kliczki bo mogą światła zgasnąć a potem pojawi się pełno gwiazd wokół i sędzia będzie właśnie kończył odliczanie. Każdy pięściarz wagi ciężkiej fantazjuje jak to on głów Kliczkom nie poobrywa a jak dochodzi do negocjacji to nagle piętrzy się masa problemów. Dobrze że Kliczko dał szansę Albertowi olewając tym samym wciąż mamroczących o stawkach kozaków, po których i tak zostałby worek ledwo ruszającego się mięsa. Kibicuję Sosnowskiemu zdając sobie sprawę że to zadanie prawie niewykonalne. Przynajmniej w głowie i na papierze. Jednak w ringu jest po prostu dwóch gości i zdarzyć się może wszystko. Na to liczę. Jeszcze zdanie o Hucku z wczorajszej gali. Boks polega na zadawaniu ciosów rękawicami a jak patrzyłem na powtórki to tam łokcie i łby były w akcji, poziom między nimi zgadzam się przepaść więc chyba można było skupić się na technice.
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 14-03-2010 20:10:28 
Karat a dlaczego dziwi Cię fakt, że Povietkin staje się coraz gorszy? Kiedy się walczy ze słabymi pięściarzami nie ma mowy o rozwoju. Aby bokser się rozwijał musi miec coraz trudniejszych rywali, rywali, których pokonanie zawsze jest wyzwaniem. Trudny przeciwnik = rozwój (progres). Słaby przeciwnik = cofanie w rozwoju (regres). Ale to nie wina promotorów, tylko samego boksera. Gdyby chciał walczyć z najlepszymi, to by z nimi walczył. Bazę miał dobrą. Mistrz olimpijski musi byc dobrym technikiem. Sasza nie ma po prostu charakteru.
 Autor komentarza: otke
Data: 14-03-2010 20:14:06 
Powetkin jest skromnym bokserem, ma na rozkładzie najlepszych, nie gada cały czas że wszystko jest super i że jest najlepszy ale wie że jeszcze musi się poprawić. Z Kliczkami może nie ma szans ale z resztą jak najbardziej. pewnie jego team czeka na moment odejścia braci i wtedy on będzie jednym z pretendentów. choć szczerze mówiąc nie mogę się doczekać jego walki z Władkiem(który też unikał np Sandersa, a w ostatnim czasie to jego brat walczył z lepszymi zawodnikami).
 Autor komentarza: andrewsky
Data: 14-03-2010 20:34:47 
Ponanad dwa lata trwa juz okres przygotowawczy Povietkina do walki z Wladkiem
 Autor komentarza: McCall
Data: 14-03-2010 20:35:45 
Pamiętam jak obóz Povetkina odwołując walkę z Guinnem, stwierdził, że intersują ich zawodnicy z lepszymi rekordami niż ten Guinna ( 32-6 ), ciekawe jak w tym kontekście wygląda wybór Mory ( 22-6 ). Ja już nawet nie wiem czy z tej całej szopki się śmiać. Czekamy na kolejną ekscytującą walkę dożywotniego pretendenta IBF z przeciwnikiem wybranym kilka dni przed walką
 Autor komentarza: Jaguar
Data: 14-03-2010 21:10:42 
w następnej walce dobierz sobie jeszcze większego kelnera a walkę zaproponujcie mu na 3 dni przed jej terminem to wtedy jak będziesz go kończył to na pewno będziesz już wtedy jeszcze bardziej zrelaksowany i wyluzowany , trochę śmieszne są te jego gadki, w sumie to jest dobrze i ostrożnie prowadzony ale chyba sam ma jakieś lęki przed podjęciem prawdziwych wyzwań , sielanki u wujka Sauerlanda ciąg dalszy
 Autor komentarza: cobra189
Data: 14-03-2010 21:26:22 
Powietkin paradoksalnie jest wielką niewiadomą. Zresztą stało się tak na jego własne życzenie. Nie sposób jest dziś ocenić jego odporności na ciosy, która notabene bardzo może mu sie z w walce z Władkiem przydać, bo nikt do tej pory solidnie go nie trafił. I tak jednak mam wrażenie, że we wczorajszej walce z Morą przyjął dość sporo, ale mogę sie mylić. Tak na dobrą sprawę, to nie wiem czy ta dyskusja ma w ogóle jakikolwiek sens. Wątpię w fakt, że Powietkin w najblizszym czasie zdecyduje sie na walke z Wladkiem. Bedzie pewnie chciał dopaść Ukraińca gdzieś koło 40. Jednak powinien liczyć się z faktem, że to nie tylko Doktor będzie starszy o kilka lat. Powietkinowi tez lat nie ubywa, a odnosze wrażenie, że jego spory początkowo potencjał z roku na rok sukcesywnie się kurczy
 Autor komentarza: andrewsky
Data: 14-03-2010 21:32:19 
Jestem jednym z wielu ktorzy oskarzaja Povietkina o brak charakteru i unikanie walki z Kliczkami,ale po prawdzie to od niego nie zalezy z kim sie spotka w ringu tylko od jego promotorow czyli "niemieckich mordercow wagi ciezkiej"
 Autor komentarza: cobra189
Data: 14-03-2010 21:35:45 
I zapewne ci mordercy będą jeszcze bardziej pogrążać wagę ciężką, odwlekając w nieskończonośc walkę Powietkina z którymś z Braci.Boja się po prostu, że ich pupilek dostanie lanie, co jest bardzo proawdopodobne
 Autor komentarza: iron
Data: 14-03-2010 21:48:17 
Povietkin ma 30 lat i ciągle się uczy miał słabszego przeciwnika i przetestował kilka nowych akcji co z kimś mocniejszym nie było by możliwe. Narazie jest za słaby na Kliczków ale pod końec roku powinien by w stanie nawiązac walke z Władkiem. Jest agresywny ma dośc mocny cios tacy przeciwnicy nie bardzo Władimirowi pasują
 Autor komentarza: georgedawid
Data: 15-03-2010 00:35:34 
A ja powiem tak:
Povetkin jest gotów wypunktować Vitalija, co do Włada narazie zawcześnie.
Absolutnie nr. 3 w HW.
Poprawił szybkośc i cios.
I dodam że bardzo dobry dobór rywali, na takich leszczach należy eksperymentować.
 Autor komentarza: lewiss32
Data: 15-03-2010 05:09:53 
niech sie sprawdzi z kims solidnym to wtedy zobaczymy na co go stac
 Autor komentarza: otke
Data: 15-03-2010 08:43:53 
oj panowie widzę że macie słabą pamięć albo poprostu się nie znacie, przypomnijcie sobie przeciwników Kliczków(z pierwszej fazy kariery), o Gołocie nie wspomnę, potem sprawdźcie z kim walczył Powetkin, ile ma dopiero walk itp. poza tym zawodnik ma gówno do powiedzenia co do wyboru przeciwników, przynajmniej na tym etapie kariery. na pewno jest zawodnikiem z czołowej 5 hw, np Adamek w moim odczuciu nie ma z nim szans(bo niby jak i czym).
 Autor komentarza: otke
Data: 15-03-2010 08:52:43 
lewis22, może wykup sobie wczasy w np Kodzborowie zamiast zaśmiecać to forum swoimi wypocinami.
Jak by jeszcze jakiś jełop miał wątpliwości co do przeciwników Powetkina to wymienie np: Mayfield, Donald, Byrd, Chambers, Estrada, a Mora też wcale nie jest taki zły.
 Autor komentarza: neQ
Data: 15-03-2010 09:15:09 
Koledzy, może to śmieszne co powiem, ale przez ten okres, który minał od kiedy Povetkin stał sie pretendentem mineło juz 2 LATA, więc najlepszym sposobem było by przepuscic Petera i żeby on walczył pierwszy, albo zrobić kolejny eliminator pomiędzy Povetkinem a Peterem.Bo po prostu to jest już śmieszne..Koleś wygrywa eliminator, mijają 2 lata, a on pisze takie rzeczy..
"potrzebuję tylko dobrego okresu przygotowawczego" - to kiedy ten okres nastąpi ?? Kiedy Vitek pojdzie na emeryture ?..
I tu jeszcze dokladam 3 opcje z Povetkinem...po prostu mu ten status pretendenta odebrać..Takie jest moje zdanie.
 Autor komentarza: GoldenBoy
Data: 15-03-2010 09:22:33 
On siądzie na tronie dopiero wtedy jak Kliczko z niego sam zejdzie heheh
 Autor komentarza: odyniec
Data: 15-03-2010 10:52:00 
dawno powinni mu odebrac status pretendenta
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 15-03-2010 16:49:11 
Jeden się sam nokautuje, drugi sam krytykuje, a trzeci... - to się jeszcze okaże i pewnie niebawem się dowiemy :)
 Autor komentarza: Kris78
Data: 15-03-2010 20:30:26 
Jakoś mnie ten Povetkin nie przekonuje do swojej osoby... Zwycięstwo może i efektowne, ale mora nie był wymagającym zawodnikiem. Można powiedzieć, że pojechał po wypłatę i specjalnie się nie przepracowywał - a mimo to Alexander męczył się kilka rund ze słabym zawodnikiem. Człowiek jest pretendentem - ale raczej mistrzem nie będzie, ciągle tłumaczy swoją kiepską postawę, nie kontroluje siebie... myślę, iż dadzą mu w końcu dobrego zawodnika i czar pryśnie - od tego czasu będzie już tylko "równia pochyła" jego kariery, widać że nie ma psychiki mistrza i zdobywcy...
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.