CALZAGHE POMOŻE KESSLEROWI?

Legenda i były dominator wagi super średniej, Joe Calzaghe, jest gotów pomóc Mikkelowi Kesslerowi (42-2, 32 KO) w przygotowaniach Duńczyka do walki z Carlem Frochem (26-0, 20 KO). Walijczyk ponoć ma wziąć udział w obozie szkoleniowym Mikkela i pełnić rolę doradcy. Sam zainteresowany nie kryje z tego powodu zadowolenia.

- Jestem zaszczycony, że ktoś taki jak Joe chce mi pomóc. Jeśli on [Calzaghe] ma ochotę podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami, z wielką chęcią ich wysłucham - mówi Kessler. Warto przypomnieć, że walka Kessler - Froch odbędzie się 24 kwietnia w Danii, a stawką pojedynku będzie mistrzostwo świata federacji WBC w kategorii super średniej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: Cichy
Data: 14-03-2010 10:50:47 
Calzaghe wie że z Kesslerem stoczył swiętna,ale trudna walke. Fajnie ze chce mu pomóc:)))
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 14-03-2010 13:23:06 
Bardzo dobrze..Licze na cud i to ze Kessler uwali Frocha, ktorego nie trawie w ringu jak i poza nim..
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 14-03-2010 14:08:40 
Oby Kessler wygrał. Ten Froch może i dobry chłopak ale nudny.
 Autor komentarza: Ysztyyszty
Data: 14-03-2010 18:43:42 
Froch jest nudny? Moim zdaniem jego walki są ciekawe dla oka... Aczkolwiek styl ma nie zbyt piękny
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 14-03-2010 20:29:35 
Nie przepadam za frochem, bo to pięściarz ze słabymi umiejętnościami, mimo,iż jest mistrzem. Liczę po cichu na Kesslera.
 Autor komentarza: Grzywa
Data: 14-03-2010 20:58:02 
Ja zas lubie Carla, za to chociazby ze robi to co mowi i to wbrew opiniom wielu ludzi. Calzaghe to pieniacz moim zdaniem z jednym z najbardziej nudnych stylow bokserskich i ciesze sie iz odszedl. Kessler tak naprawde nie ma wielkich zawodnikow na rozklade zas bezradnosc jaka pokazal w ost walce nie wrozy mu ciekawej przyszlosci. Cobra wygra przez KO, choc jest surowy to jednak bardzo skuteczny. Czekam na walke z innym zabijaka czyli Abrahamem, to bedzie ciekawe.
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 14-03-2010 21:38:15 
Calzaghe jednym z najbardziej nudnych bokserów Grzywa? Facet potrafiący zadać 8 ciosów na sekundę, bijący z każdej płaszczyzny, dobry technicznie jest nudny? Wybacz kolego, ale chyba piszesz o innym bokserze, chyba,że jesteś fanem mordobicia pod dyskotekami i pięściarstwa podwórkowego.
 Autor komentarza: Melock
Data: 14-03-2010 21:54:40 
Proszę bardzo, jacy bokserzy z klasą. Walkę Kessler vs Calzaghe oglądałem masę razy, mam nagraną. Kessler super walczył, starał się jak mógł, ale Joe był nie do przeskoczenia. Wybitny bokser, ale i Kessler po tym pojedynku nie miał się czego wstydzić.
 Autor komentarza: Ghostbuster
Data: 14-03-2010 22:33:25 
Kessler ma bardzo mocną psychikę. z Calzaghe walczył jako gość przed angielskimi kibicami, ale jemu to kompletnie nie przeszkadzało. Był pewny siebie. Podobnie wypadł w walce z Andre Wardem. Pomimo przegranej to on wywierał pressing. w jego oczach nie widać strachu. Lubię takich bokserów.
 Autor komentarza: Grzywa
Data: 15-03-2010 06:36:32 
Hammer5,
To Twoja opinia, jak dla mnie to mozesz i oltarzyk dla Joe postawic. Ja go i tak nie lubie, za styl machania lapami, no coz mam taki zboczony gust iz wole bokserow w stylu De La Hoya, Mosley, Cotto, czy tez Pacman i wielu wielu innych, bliski idealu jak na moj gust byl M.Hagler czy Robinson. To sa gusty i na ich temat trudno dyskutowac. Joe byl zawsze dobrze kondycyjnie przygotowany ale jak dla mnie nudny i tyle. Pozdrawiam szczerze ale mysle iz Kessler przegra z Frochem, stawialem na Carla w jego pojedynkach z Wardem i z Taylorem choc to zadnej pewnosci mi nie daje. Ring najlepszym weryfikatorem.
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 15-03-2010 07:42:34 
Masz racje Grzywa, to moja opinia. Ale jak można nazwać jego styl nudnym. Facet lubił w walce wywierać presję, zepchniety do obrony świetnie sobie radził. Wyprowadzał mnóstwo ciosów i miał żelazną kondycję. Był świetnym technikiem i miał dobre wyczucie odległości. Miał wszystkie wszystkie atrybuty jakie posiadali wielcy mistrzowie pokroju Mosleya, cotto, Haglera. Może nie był zbyt medialny jak tamci, ale bokser nie musi byc showmanem. Musi być szkuteczny, a Joe był i to bardzo. To wielki bokser i nie nudny. Gdy oglądasz jego walki widzisz ten sam geniusz co np u Mayweathera. Fenomenalna szybkość, świetne czucie bokserskie, precyzja i tempo walki.
 Autor komentarza: Melock
Data: 15-03-2010 11:45:24 
Dokładnie, to był bokser kompletny. Atak, presja, obrona, technika. Wszystko na najwyższym poziomie. Tylko z tym machaniem cepami to Grzywa ma rację. Facet bardzo dziwnie zadawał ciosy, szczególnie sierpy, które w jego przypadku często sierpami w ogóle nie były, wyglądało jakby zadawał ciosy wewnętrzną stroną rękawic. Jeff Lacy nazywał go "klepaczem" i to bardzo pasujące określenie. Z tym że Lacy właśnie został przez niego "sklepany". Joe taki miał styl i trzeba przyznać że bardzo efektowny i nie do złamania.
 Autor komentarza: Woody100
Data: 15-03-2010 18:18:44 
Calzaghe nie był pięściarzem kopletnym. Zdecydowanie brakowału mu ciosu!
 Autor komentarza: Melock
Data: 15-03-2010 23:29:49 
W boksie nie chodzi o to by znokautować przeciwnika.
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.