Na antenie radia TokSport, w godzinach 12:00-14:00 trwa audycja poświęcona w całości Arturowi Szpilce (5-0, 3 KO). Zapraszamy do odsłuchania audycji na żywo na www.radio.bokser.org. Podczas programu między innymi: nagranie prosto z więzienia z Arturem Szpilką, wywiady z matką Artura, trenerem Władysławem Ćwierzem, Dawidem Kosteckim, Jerzym Kulejem, Arturem Kowalskim i innymi.
ARTUR SZPILKA - SERWIS SPECJALNY >>
- Wcześniej to miałem gdzieś Adamka i innych, ale teraz - mimo, że pewnie niebawem będę chciał się z nimi mierzyć - zaczynam trzymać za nich kciuki - powiedział podczas nagrania. Artur Szpilka waży obecnie 104 kg, regularnie trenuje na tyle na ile mu warunki pozwalają, głownie trenuje siłę, codziennie robi mnóstwo pompek. Serdecznie zapraszamy na audycję.
Maciej Zegan dziesiąty w wadze lekkiej, w półśredniej Krzysztof Bienias trzeci, a Rafał Jackiewicz szósty, spadek Aleksa Kuziemskiego na czternastą lokatę w kategorii półciężkiej i w końcu dziesiąte miejsce Tomka Adamka w dywizji ciężkiej - oto Polacy sklasyfikowani w marcowym zestawieniu rankingu federacji WBO.
Przy okazji warto zaznaczyć, że dzisiejszy rywal Krzyśka Bieniasa, Kell Brook, zajmuje na chwilę obecną piąte miejsce.
Stojący na czele Top Rank Bob Arum uważa, że walka unifikacyjna pomiędzy Mannym Pacquiao (50-3-2, 38 KO) i Shane'm Mosley'em (46-5, 39 KO) jest bardzo prawdopodobna jeśli obydwaj pięściarze wygrają swoje najbliższe pojedynki. Filipińczyk już jutro stanie do pierwszej obrony swojego pasa WBO, jego rywalem będzie Joshua Clottey z Ghany. Natomiast 38-letni Mosley zmierzy się z niepokonanym Floydem Mayweatherem Jr. 1 maja.
- Pacquiao-Mosley. Tak, ta walka może się odbyć - powiedział Arum. - Mosley to fajny facet, zawsze taki był. Ten pojedynek z pewnością by się dziś przydał. Jestem na tym etapie promotorskiej kariery, że nie toleruje tych wszystkich bzdur i wieszania na sobie psów przed walką, to dla mnie nonsens. Chciałbym organizować starcia pięściarzy, którzy mają do siebie szacunek, jak Ricky Hatton, Manny, Miguel Cotto, Joshua Clottey. Mosley jest taki jak oni. Shane to świetny bokser, wielki sportowiec. Takie starcia jak jego aż chce się organizować. Odwrotnie jest z Mayweatherem. Nie potrzebujemy takich ludzi jak on w tej dyscyplinie. Boks jest teraz na nowej drodze. Manny walczy na Cowboys Stadium, Cotto na New Yankee w Nowym Jorku. Wszystkie wielkie starcia będą się teraz odbywały na takich arenach. W tym sporcie nie potrzeba nam nikogo, kto sprawia kłopoty.
W czeskim Usti nad Łabą odbywa się tradycyjny - rozgrywany juz po raz 41. - Międzynarodowy Turniej „Grand Prix”. W tegorocznej edycji tych zawodów do walk przystąpiły nasze reprezentantki, startujące w trzech olimpijskich kategoriach.
Jako pierwsza na usteckim ringu wystąpiła Ewelina Pękalska (51 kg), która w starciu eliminacyjnym zwyciężyła Shirpę Nilsson (SWE) 8:1. W następnej walce – w ćwierćfinale – Polka przegrała nieznacznie z Eleną Walendzik (GER) 5:7 i odpadła z turnieju.
Awans do półfinałowej strefy usteckich zmagań zapewniły sobie natomiast: Aleksandra Paczka (60 kg) oraz Lidia Fidura (75 kg). Pierwsza z naszych reprezentantek zwyciężyła zdecydowanie Marian Kveladze (GEO) 13:0, a o awans do finału zmierzy się z Dong Cheng (CHN). Z kolei druga z Polek pokonała Wu Haiou (CHN) 3:0 i w starciu o finał boksować będzie z Mariną Volnovą (KZK).

Juan Carlos Gomez (44-2, 35 KO) po wielkim laniu z rąk Witalija Kliczki wraca do boksu. Po rocznej przerwie Kubańczyk pojawi się na gali, gdzie głównym daniem wieczoru będzie walka jego rodaka, Yuriorkisa Gamboy.
Rywalem "Czarnej Pantery" będzie dobrze znany polskim kibicom Alexey Mazikin (13-4-2, 3 KO). Jego pogromcą okazał się Andrzej Wawrzyk. Twardy Ukrainiec ostatnio nie ma dobrej passy, dwa razy przegrywając i raz remisując w trzech ostatnich pojedynkach. Okazję do sprawienie niespodzianki Mazikin będzie miał już 27 marca w Hamburgu
Odpowiadając na pytania Aleksandra Pawłowa z serwisu Sportbox.ru, mistrz świata WBO w wadze junior ciężkiej - Marco Huck (27-1, 20 KO) wypowiada się o swoich planach podboju wagi cruiser, przenosinach do królewskiej kategorii oraz na temat szans Alberta Sosnowskiego w starciu z Witalijem Kliczko. Zapraszamy do lektury wywiadu z Kapitanem Huckiem, który już w sobotę po raz kolejny bronić będzie mistrzowskiego pasa w pojedynku z Adamem Richardsem (23-2, 15 KO).
- Zamierza Pan osiągać kolejne sukcesy w kategorii junior ciężkiej czy przymierza się Pan już do najcięższej kategorii wagowej?
Marco Huck: Na początku chcę zaprowadzić porządek w kategorii cruiser, tak jak w swoim czasie uczynili to Evander Holyfield i David Haye, a potem namieszać w wadze ciężkiej. Oczywiście, myślę o przejściu do niej, lecz jeszcze rok-dwa mam zamiar popracować w dotychczasowej. Później marzę o spotkaniu się z Hayem.
- A z Witalijem lub Władimirem Kliczko?
MH: Po kolei poradzę sobie z obydwoma.
Znakomity wynik na oficjalnej ceremonii ważenia przed dzisiejszym pojedynkiem eliminacyjnym IBF wagi ciężkiej z Nagy Aguilerą (15-2, 10 KO) osiągnął Samuel Peter (33-3, 26 KO). Były mistrz świata WBC wniósł na wagę tylko 237,5 funtów. Ostatni raz Nigeryjczyk tak lekki był w ... 2001 roku. Waga Aguilery wyniosła - 230,5 funtów.
Już dziś na gali w Liverpoolu swój drugi pojedynek w obronie tytułu interkontynentalnego czempiona federacji WBO kategorii półśredniej stoczy Krzysztof Bienias. Rywalem 30-letniego warszawianina będzie 7 lat młodszy niepokonany na zawodowych ringach faworyt gospodarzy Kell Brook.
Stawką dzisiejszej potyczki na ringu w mieście Beatlesów nie jest jednak wyłącznie należący do Polaka tytuł „Inter-Continental”, ale również możliwość walki o właściwy pas World Boxing Organization, w którego posiadaniu znajduje się obecnie sam Manny Pacquiao - najlepszy pięściarz na świecie bez podziału na kategorie wagowe.
Pacman wielki jak Teksas
Ponad 45 tysięcy widzów przyjdzie w sobotę ($49,95 HBO pay-per-view, początek transmisji o godzinie 9 wieczorem) do Cowboys Stadium by oglądać walkę najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe, mistrza świata w siedmiu (!) kategoriach wagowych Filipińczyka Manny „Pacman” Pacquiao (50-3, 38 KO) z reprezentującym Ghanę, ale mieszkajacym w nowojorskim Bronksie Joshuą „Grand Master” Clottey’em (35-3, 20 KO). Dla „Pacmana” będzie to pierwsza obrona tytułu WBO w kategorii do 147 funtów wywalczonego po znokautowaniu w dwunastej rundzie Miguela Cotto, dla Clottey’a szansa pokazania światu, że mając żelazną obronę i taką samą szczękę można pokonać pięściarskiego supermana. Pacquiao ma zagwarantowane za walkę 10 milionów dolarów plus wpływy z pay-per-view, a jego rywal 1,7 mln.
Antonio Margarito (37-6, 27 KO) będzie obecny na sobotniej gali Pacquiao-Clottey. Były mistrz wagi półśredniej chciałby zmierzyć się z Filipińczykiem, gdy tylko odzyska bokserską licencję w Stanach Zjednoczonych. Jeżeli to nie nastąpi, Margarito będzie dążył do zorganizowania walki w rodzimym Meksyku.
- Bardzo chcę tego pojedynku, po to tu jestem - powiedział obchodzący wkrótce 32. urodziny Margarito. - Każdy w Meksyku pragnie zobaczyć mnie walczącego z Pacquiao.
"Tornado z Tijuany" powraca 8 maja walką z Carsonem Jonesem. Pojedynek odbędzie się w Meksyku, bo na amerykańską licencję Margarito w najbliższym czasie nie ma co liczyć. 24 stycznia ubiegłego roku w jego rękawicach wykryto nielegalną substancję utwardzającą plastry z biegiem walki. Wszystkie wcześniejsze zwycięstwa Meksykanina stanęły pod olbrzymim znakiem zapytania, szczególnie to największe - nad Miguelem Cotto. Margarito twierdzi, że nigdy wcześniej nie używał niczego niedozwolonego. Teraz chce udowodnić fanom (tym, którzy jeszcze zostali), że wciąż jest groźny dla każdego.
Do bardzo ciekawego pojedynku dojdzie 30 kwietnia w Chicago. Na ringu spotkają się amerykańscy super średni - Marcus Johnson (18-0, 14 KO) oraz Derek Edwards (25-0, 13 KO). Pojedynek będzie bardzo istotny dla 24-letniego Johnsona, który musi potwierdzić, iż jest "materiałem" na mistrza świata, za takiego bowiem uważa go wielu fachowców.
Cała gala jest organizowana przez stację Showtime i będzie to istny przegląd zaplecza kategorii super średniej. Między linami pojawią się tacy zawodnicy tego limitu jak: Donovan George oraz Edwin Rodriguez.
Nie napracował się za mocno Enzo Maccarinelli (31-4, 24 KO) podczas trwającej właśnie gali w Liverpoolu. Były champion kategorii cruiser w ciągu dwóch minut dwukrotnie posłał na deski Zoltana Czekusa (8-3-1, 4 KO) i sędzia zdecydował się przerwać tą nierówną walkę.
Węgier wyszedł na ring nastawiony przede wszystkim na obronę głowy, ale Walijczyk znalazł lukę pod jego lewym łokciem i ciosami na korpus rozmontował jego obronę. Szybka robota, drugie łatwe zwycięstwo z rzędu, jednak pora chyba stanąć naprzeciw kogoś mocniejszego. A swoją drogą szkoda trochę, że przez przeciągające się zapowiedzi innych programów już nie pierwszy raz nie zobaczyliśmy pierwszych sekund walki...
Freddie Roach, długoletni trener Jamesa Toney'a (72-6-3, 44 KO) uważa, że włodarze UFC chcą wypromować MMA na nazwisku znanego pięściarza.
Sam Toney jednak w swoim stylu już na samym początku swojej przygody z mieszanymi sztukami walk wyzywa do walki aktualnego champion UFC w wadze ciężkiej, Brocka Lesnara.
WIĘCEJ O MMA NA SPORTY-WALKI.ORG >>
"Chcę walki z Brockiem Lesnarem. Ja jestem bokserskim mistrzem świata, on jest mistrzem UFC. To mógłby być świetny pojedynek" - powiedział między innymi były mistrz świata wagi średniej, super średniej oraz cruiser.
Cała walka Lennox Lewis - Shannon Briggs w rozwinięciu.
Mistrz WBA w kategorii piórkowej Yuriorkis Gamboa (17-0, 15 KO) wystąpi 27 marca na gali w Hamburgu. Kubańczyk wystąpi w walce wieczoru, a jego rywalem będzie niepokonany Jonathan Victor Barros (28-0-1, 16 KO).
Dla Gamboy będzie to powrót na niemiecki ring po ponad 2 latach przerwy, podczas której boksował wyłącznie na amerykańskich ringach.
- Będę bohaterem jeśli pokonam Witalija Kliczkę i odbiorę mu mistrzowski pas. Dla świata bokserskiego jestem kopciuszkiem i wielką niewiadomą - mówi w Studio Sport.pl Albert Sosnowski, który stoczy walkę o mistrzostwo świata WBC z Ukraińcem, Witalijem Kliczko.
- Nie przejmuję się krytyką, nazywaniem łajzą, prorokowaniem, że kibice nie zdarzał wypić jednego piwa, a już będę leżał. Przez całą karierę jestem krytykowany, że walczę z kelnerami, ciągle jestem niedoceniany. Koncentruję się tylko na sobie, chcę się przygotować mentalnie i fizycznie do tego pojedynku i zrobić swoje. Wyjdę na ring i będę walczył o zwycięstwo. Nie będzie powtórki z walki Andrzeja Gołoty z Lennoxem Lewisem, która trwała 93 sekund - mówi mistrz Europy. I porównuje walkę z Kliczką z desantem komandosów: najpierw skok ze spadochronem, potem bieg po polu minowym.
Już przed wejściem na ring w katowickim Spodku Maciej Zegan (41-5-1, 21 KO) wiedział, że ewentualne zwycięstwo nad Francuzem Bonicelem zaowocuje miejscem w czołowej piętnastce rankingu federacji WBO w wadze lekkiej. Nie spodziewał się chyba jednak, iż awansuje tak wysoko, ponieważ w najnowszym, marcowym zestawieniu WBO, wrocławianin okupuje bardzo wysoką, dziesiątą lokatę.
MACIEJ ZEGAN - SERWIS SPECJALNY >>
Teoretycznie więc w każdej chwili może dostać szansę zaboksowania o tytuł mistrza świata. Oby tak dalej...
Timothy Bradley (25-0, 11 KO), mistrz WBO kategorii junior półśredniej, 26 czerwca powróci na ring mierząc się z występującym w limicie do 147 funtów Luisem Carlosem Abregu (29-0, 23 KO). 27-letni Argentyńczyk zajmuje 6. lokatę w rankingu federacji WBC i 8. IBF.
Amerykanin nie może znaleźć odpowiedniego przeciwnika w swojej wadze, więc zdecydował się na jednorazowe przeniesienie do wyższej kategorii. Walka najprawdopodobniej odbędzie się w Agua Caliente Casino (Rancho Mirage, Kalifornia). Dla 26-letniego Bradley'a będzie to debiut na HBO. Dotychczas jego walki pokazywała telewizja Showtime, z którą "Desert Storm" wciąż ma ważny kontrakt.
Już za kilka miesięcy Rafał Jackiewicz w najważniejszym pojedynku w swojej zawodowej karierze pięściarskiej stanie przed szansą zdobycia tytułu mistrza świata prestiżowej organizacji IBF. Przygotowujący się aktualnie do występu na zaplanowanej na 20 marca gali w Strzelcach Opolskich popularny "Wojownik" zaangażował się ostatnio w akcję zbiórki pieniędzy na leczenie swojej koleżanki z Mińska Mazowieckiego - Róży Nowak, u której lekarze wykryli raka trzustki.
- Rzadko proszę ludzi pomoc, ale w tym przypadku chciałbym to zrobić - mówi Jackiewicz.. - Moja mama również zmarła na raka, więc tym bardziej chciałbym pomóc Róży. Jej stan jest bardzo ciężki, każda wpłata może pomóc ją uratować.
- Ja swoją walkę życia stoczę za kilka miesięcy, Róża walkę o swoje życie toczy teraz. Pomóżmy jej wygrać - apeluje "Wojownik".
Krzysztof Bienias (39-4, 16 KO) przegrał pierwsze pięć rund, w szóstej również stroną dominującą był Kell Brook (21-0, 14 KO), lecz Polak radził sobie coraz lepiej. O ile w pierwszych dwunastu minutach skoncentrował się wyłącznie na obronie, to już w piątym i szóstym starciu jego kontry - choć niezbyt mocne - to jednak zaczęły dochodzić do głowy rywala. W pewnym momencie Anglik trafił prawym podbródkowym, po kilkunastu sekundach poprawił lewym podbródkiem i sędzia wkroczył niespodziewanie do akcji przerywając pojedynek. Oczywiście przewagę miał Brook, natomiast znany z mocnego charakteru "Kisiel" powoli zaczął dochodzić do głosu, tym bardziej więc decyzja sędziego ringowego wydała się kontrowersyjna.
Tym samym Kell (WBO #5) odebrał Krzyśkowi (WBO #3) interkontynentalny tytuł federacji WBO kategorii półśredniej.
Spotkania międzypaństwowe ze Stanami Zjednoczonymi zawsze cieszyły się wyjątkowym zainteresowaniem polskich kibiców pięściarstwa. Nie bez znaczenia był również termin najbliższych- w roku igrzysk olimpijskich- Moskwa 1980. Możliwość obejrzenia na polskim ringu przyszłych medalistów olimpijskich, wśród których być może pojawi się przyszła gwiazda pięściarstwa zawodowego to gratka, jakiej nie przepuści prawdziwy sympatyk tej dyscypliny. Już sam bowiem fakt, iż w poprzednich igrzyskach- w Montrealu amerykańscy pięściarze zdobyli pięć złotych medali, a Ray „Sugar” Leonard z powodzeniem wspinał się na sam szczyt zawodowego panteonu, były wystarczającym powodem, aby sądzić, że i tym razem pojawią się godni mistrzów następcy. Jak wspomniałem, spotkania miały się odbyć w roku igrzysk olimpijskich; przed planowanymi meczami docierały mniej lub bardziej oficjalne sygnały, iż Stany Zjednoczone zbojkotują moskiewskie igrzyska- z powodu interwencji ZSRR w Afganistanie- ale jeszcze na tym etapie obie ekipy bardzo solidnie przygotowywały się do najważniejszej w amatorskim sporcie imprezy. Przed przylotem do Polski Amerykanie toczyli mecze w Europie z Niemiecką Republiką Demokratyczną; w innym składzie ze Związkiem Radzieckim; jeszcze inny wystawili przyjmując u siebie świetnych Kubańczyków. Nie wygrywali, wręcz przeciwnie- ulegali każdej z wymienionych ekip, ale końcowym celem tych konfrontacji miał być wybór najlepszych- na igrzyska w Moskwie. I ci mieli do Polski przylecieć prosto ze Stanów 12 marca 1980 roku.W polskim obozie panował uzasadniony optymizm: zwycięstwo z Finlandią 14:8 dawało ku temu podstawy.
Amir Khan (22-1, 16 KO) mistrz świata federacji WBA w kategorii junior półśredniej, który aktualnie przygotowuje się do walki z Paulem Malignaggim (27-3, 5 KO) twierdzi, że w najbliższym czasie będzie już gotowy na pojedynki z najlepszymi. Amir ma nadzieję, że promująca go grupa Golden Boy Promotions znacznie przyśpieszy rozwój jego kariery.
- Mam określony plan, w ciągu 18 miesięcy chcę zawalczyć z pięściarzem pokroju Manny'ego Pacquiao lub Floyda Mayweathera, to jest mój cel - mówi Khan. Brytyjczyk ujawnił, że marzy o tym, aby w przyszłości zmierzyć się z samym Mayweatherem.
- Floyd jest wspaniałym bokserem, jeszcze nikt go nie pokonał, chcę być pierwszym facetem, który tego dokona - zapowiedział Amir. Przypominamy, że walka Khana z Malignaggim odbędzie się 15 maja w Nowym Yorku.
2 kwietnia to data powrotu na ring Delvina Rodrigueza (24-4-2, 14 KO) po porażce, jaką poniósł w walce z Rafałem Jackiewiczem. Przeciwnikiem pięściarza z Dominikany będzie Grek Mike Arnaoutis (22-4-2, 10 KO).
Walka będzie miała charakter "być albo nie być" dla obydwu zawodników. Rodriguez przegrał swoje dwie ostatnie walki, natomiast Arnaoutis zanotował dwie porażki w trzech ostatnich starciach. Przegrana w tej batalii oznacza poważne komplikacje w kontynuowaniu kariery. Pojedynek pokaże stacja ESPN w ramach piątkowego cyklu "Friday Night Fight".
"Jeszcze nikt nie pokonał Mayweathera, a ja chcę być pierwszym, który tego dokona" - mówi Amir Khan (22-1, 16 KO). Młody Anglik już 15 maja skrzyżuje rękawice z Paulem Malignaggim (27-3, 5 KO) w obronie pasa federacji WBA kategorii junior półśredniej.
"Może jeszcze nie teraz, ale w przeciągu półtora roku chcę walczyć z największymi, jak Pacquiao czy Mayweather" - zakończył Khan, który związał się niedawno kontraktem z grupą Golden Boy Promotions.

Manny Pacquiao (50-3-2, 38 KO) oraz Joshua Clottey (35-3, 20 KO), podczas ostatniej konferencji prasowej zapowiadającej walkę w Dallas, która odbędzie się już w najbliższą sobotę. Stawką pojedynku będzie mistrzostwo świata federacji WBO w kategorii półśredniej.
Marcowy wieczór na antenie ESPN Classic może oznaczać tylko jedno - bokserską wagę ciężkąw najlepszym wydaniu. Zobaczymy największe gwiazdy tej dyscypliny takie jak Max Schmeling, Primo Carnera czy Ingemar Johansson a wszystko to w godzinnym dokumencie wyświetlanym w tym miesiącu.
Warto również zauważyć jak wiele z tych znanych nazwisk pochodzi z Europy a nie USA. Zobaczymy rzadki materiał z poza ringu o niesamowitej karierze Johnsona - wszystkie walki oraz historia jego burzliwego życia. Będzie można podziwiać klasyczne walki Georga "Orchid Man" Carpentiera z Dickiem Smithem, Georgem Cookiem, Joe Becketem i Marcelem Neilem.