"Szczęścia chodzą parami" - można by napisać, parafrazując popularne przysłowie, w odniesieniu do sytuacji jednego z najbardziej niedocenianych pięściarzy Ameryki - Steve'a Cunninghama (22-2, 11 KO).
Dopiero co przed kilkoma dniami informowaliśmy, że "USS", który od lat nie może sobie zapracować na uznanie fanów w swojej ojczyźnie, podpisał długoterminowy kontrakt reklamowy z czołowym producentem sprzętu i odzieży sportowej firmą Lonsdale, a dziś witryna boxingscene.com donosi, iż planowaną na 26 marca walkę Cunninghama z Mattem Godfrey'em (20-1, 10 KO) o pas IBF wagi junior ciężkiej pokaże telewizja ESPN.
Aby jednak dać pełny obraz klimatu panującego obecnie za Oceanem wokół kategorii cruiser, należy przypomnieć, że kwota, jaką otrzymają "z przetargu" do podziału za swój mistrzowski pojedynek ekipy Cunninghama i Godfrey’a to zaledwie 65 tysięcy dolarów!
Niewiele brakowało, a czekający na pojedynek o mistrzostwo świata federacji IBF w limicie 147 funtów Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO) przegrałby dzisiaj zakład, w którym początkowo stawką było 50 tysięcy złotych. Popularny "Wojownik" kilkanaście miesięcy temu założył się ze swoimi kolegami z grupy KnockOut Promotions, że do 20 marca tego roku jego waga nie przekroczy 72 kg. Jak do tej pory najlepszy polski półśredni nie miał żadnych problemów z wywiązaniem się z danego słowa. Aż do dzisiejszego poranka...
- Wczoraj obchodziłem 33. urodziny z rodzinką, było "sto lat", lody ze świeczką... ale dziś rano Paweł Kołodziej i Krzysiek Włodarczyk postanowili mnie sprawdzić - opowiada znany ze swojej słabości do słodyczy Jackiewicz. - Nerwy były, bo waga raz pokazała 71.900, raz równo 72 kilogramy.
- Udało się jednak, został jeszcze tylko miesiąc - kończy "Wojownik". - A czy potem odpuszczę z ostrą dietą? Na pewno wiem już, jak racjonalnie się odżywiać, by nie tyć tak jak kiedyś. Wiem też, że gdybym musiał przed walką z Rodriguezem tak ostro zbijać wagę jak na przykład przed pojedynkiem z Zaveckiem, to szóstej rundy bym nie przetrzymał i o mistrzostwie świata móglbym zapomnieć.
Już w najbliższą niedzielę 21 lutego w Radzyminie swój pierwszy pojedynek w obronie tytułu IBF Youth kategorii super piórkowej stoczy Krzysztof Cieślak (14-0, 5 KO). Przeciwnikiem popularnego "Skorpiona" będzie niepokonany Francuz Philippe Frenois (11-0-1, 0 KO).
- Krzysztof potrafi się mobilizować na walki z dobrymi rywalami. Jego przeciwnik z Francji jest sporo wyższy, ale ma opinię pięściarza, który lubi wchodzić w wymiany w półdystansie. To może być prawdziwa próba charakteru dla Cieślaka, który także na pewno nie będzie w tym pojedynku boksował na wstecznym. Wygląda na to, że Radzyminie zobaczymy prawdziwą wojnę - przewiduje dobrze znany czytelnikom BOKSER.ORG Piotr Momot, który niedzielną galę komentował będzie na żywo dla TVP Info.
Bezpośrednia telewizyjna relacja z imprezy, podczas której wystąpią także Krzysztof Szot (8-0, 1 KO), Mariusz Welc (3-0, 1 KO), Ismail Tobojew (0-0-1, 0 KO) i Sebastian Skrzypczyński (1-0-1, 1 KO), od godz. 18.00.
Niepełna cztery tygodnie po znokautowaniu Alexisa Mejiasa, Derric Rossy (23-2, 13 KO) znów wyjdzie między liny. Etatowy sparingpartner Tomka Adamka zaboksuje 20 lutego na gali w Meksyku, gdzie zmierzy się z Josephem Harrisem (10-10, 7 KO).
ROSSY: CIOSY ADAMKA MAJĄ SWOJĄ WYMOWĘ >>
Stawką pojedynku będzie należący do Rossy'ego (WBC #9) pas WBC FECARBOX.
Jak informuje boxingtalk.com, planowany na 6 marca pojedynek w ramach turnieju "Super Six" pomiędzy Arthurem Abrahamem (31-0, 25 KO) i Andre Dirrellem (18-1, 13 KO) odbędzie się w późniejszym terminie.
Powodem odwołania marcowej konfrontacji miałaby być kontuzja, jakiej podobno nabawił się Amerykanin.
Bartłomiej Chrzanowski: Gratuluję bardzo wygranej, jak ocenia pan pojedynek?
Grzegorz Proksa: Bardzo dziękuję, była to bardzo długo oczekiwana przeze mnie walka i zwycięstwo. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, ze zwycięstwa pasa jestem bardzo zadowolony ale nie dumny. Natomiast nie jestem zadowolony z samego przebiegu tej walki.
- Pana rywal został znokautowany w piątej rundzie przez cios na wątrobę, czy była to łatwa walka, czy pana przeciwnik był trudny do pokonania?
Był dla mnie bardzo niewygodnym rywalem, wysoki (190 cm), świetnie poruszał się na nogach, jak na taki wzrost miał świetna koordynacje ruchową. Do pojedynku był tez dobrze przygotowany szybkościowo. Moja taktyka była taka, aby boksować ciosami na korpus. Pierwsze dwie rundy miałem trudności z przystosowaniem się do jego stylu boksowania, dopiero od trzeciej rundy wszystko zaczęło mi coraz lepiej wychodzić, zaczęła procentować moja taktyka.
Już w najbliższą sobotę pojedynkiem z Keonem Grahamem na gali w Hammond zadebiutuje w gronie zawodowców Krzyzsktof Simnoch - tak przynajmniej czołowego polskiego ciężkiego ostatnich lat anonsuje witryna boxrec.com.
KRZYSZTOF ZIMNOCH: SERWIS SPECJALNY >>
Ze względu na swój wiek i kategorię wagową na walkę z Nikolay'em Valuevem, Wladimirem Klitschko czy Ruslanem Chagaevem Simnoch raczej nie ma szans, ale kto wie, być może kiedyś zaboksuje na przykład z Alexandrem Alexeevem…
Z ostatniej chwili: "Krzysztof Zimnoch" już na boxrec.com...
Były czempion WBO wagi półciężkiej i WBC wagi junior ciężkiej Zsolt Edrei (31-0, 17 KO) znalazł się na pozycji oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza Europy w limicie 175 funtów, który w miniony weekend wywalczył Nathan Cleverly (19-0, 9 KO).
VIDEO. CLEVERLY - BRANCALION O EBU W PÓŁCIĘŻKIEJ >>
Obozy obu pięściarzy mają czas do 13 maja na osiągnięcie porozumienia w sprawie organizacji mistrzowskiej gali.
Po porażce w pierwszej rundzie turnieju Showtime's Super Six Amerykanin Andre Dirrell (18-1, 13 KO) nie może pozwolić sobie na kolejną stratę punktów, jeżeli chce realnie myśleć o półfinale. 6 marca "The Matrix" zmierzy się z niepokonanym Arthurem Abrahamem (31-0, 25 KO), który w październiku ubiegłego roku ciężko znokautował Jermaina Taylora w Kreuzburgu. Dirrell uważa, że wcale nie przegrał walki z Frochem i werdykt sędziowski był dla niego krzywdzący. Teraz nie ma zamiaru popełnić błędów z poprzedniego pojedynku i czuje, że jest gotowy do walki z każdym.
- Tamta walka bardzo wzmocniła mnie psychicznie - powiedział 26-letni Dirrell w wywiadzie dla "The Flint Journal". - Pokazała, że mogę bić się przed dwanaście rund i mogę stać w ringu z każdym.
Oprócz potężnego ciosu, największą bronią Abrahama jest szczelna garda. Wielu pięściarzy nie potrafiło się przez nią przebić. W pierwszej części walki Dirrell planuje obijać tułów "Króla Artura", co ma go zmusić do opuszczenia rąk. Później zacznie bić na głowę szybkimi kombinacjami, z których słynie.
- Pracuje nad precyzją i wydajnością moich ciosów - opowiada Amerykanin. - Po uniknięciu uderzeń przeciwnika często znikam, zamiast zostać i utrzymać walkę w środku ringu. Muszę ominąć jego obronę. Ważne jest bicie na korpus w pierwszej fazie, trzeba go jakoś zmusić do opuszczenia rąk, a potem wykorzystać wszystkie jego błędy. Musi poczuć moją siłę.
Wiadomo już oficjalnie, że 19 marca w Antwerpii dojdzie do pojedynku eliminacyjnego o 2. pozycję w rankingu wagi półśredniej federacji IBF, w którym spotkają się dobrze znany polskim kibicom naturalizowany Belg Jackson Osei Bonsu (31-3, 24 KO) i Amerykanin Randall Bailey (40-7, 35 KO).
Aktualnie mistrzem International Boxing Federation w limicie 147 funtów jest Słoweniec Jan Zaveck (28-1, 16 KO), zaś rankingowi przewodzi Polak Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO).
Alex Ariza nie wierzy, że Floyd Mayweather Jr. (40-0, 25 KO) kiedykolwiek zdecyduje się na walkę z Manny Pacquiao (50-3-2, 38 KO).
- Czy Floyd podejmie się tej walki, powiem szczerze, nie wierzę. Szczególnie po tym jak zobaczy co „Pacman” zrobi na ringu z Joshua Clottey'em 13 marca w Teksasie. Ten pojedynek zasieje jeszcze więcej lęku i niepewności u Mayweathera - powiedział Ariza, który jest trenerem odpowiedzialnym za siłę i kondycję Filipińczyka.
Na 10 kwietnia stacja HBO przygotowała kolejną interesującą galę. Głównym wydarzeniem tego wieczoru będzie pojedynek mistrza świata federacji WBC wagi półśredniej Andre Berto (25-0, 19 KO) z byłym championem WBO, Carlosem Quintaną (27-2, 21 KO).
W innej ciekawej walce, broniący pasa IBF kategorii półciężkiej Tavoris Cloud (20-0, 18 KO) stanie do pierwszej obrony tytułu, mając za pretendenta doświadczonego Glena Johnsona (50-13-2, 34 KO).
Zapraszamy na bardzo długi, bo aż 8 częściowy wywiad z braćmi Łukaszem i Rafałem Janikiem. Dzisiaj prezentujemy cztery pierwsze części, jutro zapraszamy na resztę.
Vitali Kliczko (39-2, 37 KO) już w zeszłym roku zapowiadał, że w tym chciałby zakończyć karierę. Starszy z braci za cel postawił sobie jednak, by w momencie zakończenia kariery, wszystkie cztery pasy należały do niego i Wladimira. Pozostał więc jeszcze jeden łup - David Haye (23-1, 21 KO) i jego tytuł federacji WBA.
"Pozostał mi do zdobycia tylko jeden pas. Potem odejdę i zajmę się polityką" - powiedział Vitali.
Po wyleczeniu kontuzji prawej ręki David Price (4-0, 3 KO) powraca na ring. Brązowy medalista Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w kategorii super ciężkiej wystąpi podczas gali w Leigh 19 marca z nieznanym jeszcze rywalem.
"Nie mógłbym być bardziej szczęśliwy niż jestem teraz. Teraz zacznę po kolei zdobywać kolejne tytuły" - zapowiada bojowo 26-letni Anglik.
28 listopada ubiegłego roku Ali Funeka (30-2-3, 25 KO) zremisował z Joanem Guzmanem (29-0-1, 17 KO) w walce o wakujący pas IBF kategorii lekkiej. Rezultat wzbudził wiele kontrowersji, ponieważ niemal wszyscy obserwatorzy widzieli przewagę Funeki (na zdjęciu). Nie mogło być więc innego rozwiązania niż doprowadzić do rewanżu.
Tak oto do drugiej potyczki Funeki z Guzmanem dojdzie 27 marca podczas gali Maidana vs Cayo, a stawką ponownie będzie wakujący tytuł federacji IBF.
Mateusz ”Master” Masternak (17-0, 12 KO) przygotowuje się pod okiem Andrzeja Gmitruka do pojedynku w obronie młodzieżowego pasa WBC w 200 funtach. Wrocławianin już 6 marca w Katowickim ”Spodku” skrzyżuje rękawice z groźnym Tunezyjczykiem Faisalem Ibnelem Arrami (11-1, 8 KO).
- Czuję się dobrze, wszystko jest OK. Ciężko pracuję, mam za sobą sparingi 6 i 8 rundowe, teraz będę boksował ”dziesiątkę”. Sparuję już od dwóch tygodni. Na tarczy pracuję z trenerem Andrzejem Gmitrukiem i Piotrkiem Wilczewskim. Jeżeli chodzi o mojego rywala, to widziałem jak walczy, jest silny fizycznie. Moją przewagą będzie praca nóg i lewy prosty. Jeżeli będzie mnie gonił, to pójdę na wymianę ciosów i kibice dostaną to co lubią, nie boję się walki - powiedział Masternak.
Daniel Urbański (14-5-3, 4 KO) poznał zawodnika, z którym przyjdzie mu się zmierzyć 6 marca podczas gali Diamond Boxing Night.
DANIEL URBAŃSKI - SERWIS SPECJALNY >>
Szczecinianin skrzyżuje rękawice w katowickim Spodku z Syryjczykiem Bakerem Barakatem (8-6-4, 6 KO), a ich pojedynek w kategorii junior średniej zaplanowano na osiem rund.