SZYBKI MONTIEL

Fernando Montiel (40-2-2, 30 KO) potrzebował niespełna trzech minut by po raz pierwszy obronić tytuł mistrza świata federacji WBO w wadze koguciej. Meksykanin wystrzelił w pewnym momencie prawym sierpowym na górę, poprawił natychmiast lewym hakiem na wątrobę i utalentowany Ciso Morales (14-1, 8 KO) z grymasem bólu na twarzy osunął się na matę, a sędzia wyliczył go do dziesięciu.

Była to jedna z najłatwiejszych obron Montiela (na zdjęciu), który w przeszłości zasiadał również na tronie kategorii muszej i super muszej.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: dookey
Data: 14-02-2010 10:59:06 
cios mistrzostwo świata
 Autor komentarza: Lukasz1991
Data: 14-02-2010 16:56:01 
A jego walka z Alejandro Valdezem została uznana za nieodbytą ? Było przecież ko na Montielu...
 Autor komentarza: przemo663
Data: 14-02-2010 17:57:50 
Lukasz1991
Najpierw przypisano w tej walce zwycięstwo Valdezowi przez TKO.Później bodajże jakaś tak komisja WBO zmieniła werdykt na techniczny remis.
 Autor komentarza: Lukasz1991
Data: 14-02-2010 20:46:16 
Zderzenie głowami ??
 Autor komentarza: przemo663
Data: 14-02-2010 21:25:09 
Nie.Kontuzja na twarzy Montiela była wynikiem ciosów.Decyzja o o przyznaniu technicznego remisu była dosyć kontrowersyjna, bo z tego co pamiętam uderzenia Valdeza były czyste czyli pierwotny rezultat, zwycięstwo Valdeza przez TKO byłby najwłaściwszy.
 Autor komentarza: Lukasz1991
Data: 14-02-2010 21:57:32 
Dzieki :P
Swoja drogą bardzo zaskoczyła mnie wtedy porażka Montiela, myślalem ze z Valdeza może być cos więcej a tu porażka z Cermeno, który jest chyba niedoceniany
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.