Mistrz Europy wagi ciężkiej, Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) uważa, że Tomasz Adamek nie posiada odpowiednich atrybutów na wagę ciężką i z racji tego nic nie osiągnie w królewskiej kategorii.
- Adamek zapewnia, że mierzy znacznie wyżej niż moje mistrzostwo Europy. Jego sprawa, ale to będzie go bolało. On nic nie osiągnie w wadze ciężkiej. Ma za mało siły, za słaby cios. Kiedyś był szybki, ale kiedy nabrał wagi, stracił też szybkość. To świetny bokser, ale nie na wagę ciężką. - powiedział "Super Expressowi" "Dragon".

Grzegorz Proksa i Ian "Jumbo" Johnson podczas dzisiejszego treningu. Na fotortelację z całego treningu zapraszamy jutro na oficjalną stronę internetową pięściarza z Węgierskiej Górki.
Jak już Was informowaliśmy wcześniej, ponad pół roku po porażce z Jurgenem Brahmerem na ring powróci Aleksy Kuziemski (17-1, 4 KO). Boksujący w wadze półciężkiej Polak cały czas jest wysoko sklasyfikowany przez federację WBO (#13) oraz WBA (#8) i walką 6 marca ma zamiar rozpocząć mozolną wspinaczkę na szczyty.
Pierwszym po tej przerwie przeciwnikiem Aleksa będzie Niemiec Lars Buchholz (12-3, 6 KO), a do ich pojedynku dojdzie podczas Diamond Boxing Night w Katowicach.
Na 3 kwietnia zakontraktowano "spóźniony" rewanż pomiędzy dwiema legendami światowego boksu - Roy'em Jonesem Juniorem (54-6, 40 KO) i Bernardem Hopkinsem (49-5-1, 32 KO).
Obaj pięściarze długo spierali się o podział wpływów z walki i ostatecznie do kontraktu wprowadzili zapis stanowiący, że jeśli któremuś uda się wygrać przez nokaut, będzie miał prawo nie do połowy łącznie zarobionych pieniędzy, a 60%. Jones nie ma wątpliwości, że to on w kwietniowy wieczór zejdzie z ringu w Las Vegas bogatszy o pokaźniejszą od swojego rywala sumę.
- To potrwa osiem rund, najwyżej - twierdzi Roy, który w pierwszym starciu z Hopkinsem, przed 17 laty, zanotował zwycięstwo punktowe.
06.03.2010 Arthur Abraham (1.38) - Andre Dirrel (3.00)
13.03.2010 Manny Pacquiao (1.16) - Joshua Clottey (5.00)
20.03.2010 Wladimir Kliczko (1.12) - Eddie Chambers (5.50)
03.04.2010 David Haye (1.20) - John Ruiz (4.25)
09.04.2010 Albert Sosnowski (1.65) - Audley Harrison (2.20)
01.05.2010 Floyd Mayweather Jr (1.22) - Shane Mosley (4.00)
ZOBACZ KURSY NA INNE WALKI >>
Aleksander Powietkin (18-0, 13 KO) lub zwycięzca potyczki pomiędzy Davidem Haye (23-1, 21 KO) a Johnem Ruizem (44-8-1, 30 KO) są brani pod uwagę jako potencjalni rywale czempiona WBC wagi ciężkiej Witalija Kliczki (39-2, 37 KO).
Pierwotnie przeciwnikiem Ukraińca miał być były mistrz federacji WBA Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO), jednak do walki tej najprawdopodobniej nie dojdzie ze względu na brak porozumienia na płaszczyźnie finansowej.
Swego rodzaju rekord pięściarskiej aktywności pobił w miniony weekend Marcen Gierke (10-26-2, 0 KO), który w przeciągu kilkunastu godzin na dwóch różnych imprezach stoczył dwie walki.
26-letni Niemiec w sobotni wieczór zmierzył się z Afgańczykiem Haraschem Hotaki na dystansie 4 rund (wygrał na punkty), by już w niedzielę popołudniu stanąć naprzeciw Damiana Jonaka (przegrał przez TKO w 3. starciu).
Bernard Hopkins (49-5-1, 32 KO) nie kryje, że pała wielką żądzą odegrania się na Roy'u Jonesie Juniorze (54-6, 40 KO) za przegrany pojedynek sprzed lat.
- Zleję go tak, że dożywotnio zabiorą mu licencję bokserską - odgraża się "Kat", który okazję do rewanżu miał będzie 3 kwietnia na gali w Las Vegas.
Obaj legendarni pięściarze w minioną niedzielę oglądali na stadionie w Miami finał ligi futbolu amerykańskiego, jednak nie spotkali się osobiście.
- Siedziałem po jednej stronie, a Roy po drugiej. Nie zamierzałem spełniać życzeń mediów, które chciałby zobaczyć nas siedzących obok siebie. Po prostu nie lubię tego faceta - skomentował swoje zachowanie Hopkins.
Najpierw miał być znany z walki z "Tommym" Sandro Siproshvili, potem przymierzany niegdyś dla Łukasz Janika Parfait Amougui Amougou, ale ostatecznie stanęło na jeszcze kimś innym. Tym kimś okazał się być Faisal Ibnel Arrami (11-1, 8 KO) i to właśnie on stanie naprzeciw Mateusza Masternaka (17-0, 12 KO) 6 marca w katowickim Spodku.
Tunezyjczyk przegrał tylko raz z twardym i cenionym Rachidem El Hadakiem i sądząc po punktacji, wcale nie był gorszym bokserem. Mateusz więc może mieć trudnego rywala, ale oczywiście wszystko zweryfikuje ring.
Od zwycięstwa przed czasem rozpoczął swoje starty na galach z cyklu "Wojak Boxing Night" junior ciężki Krzysztof Głowacki (9-0, 5 KO). Mimo dokuczliwej niezaleczonej do końca kontuzji łokcia pięściarz z Wałcza zastopował w 3. rundzie Jonathana Pasi (2-13-2). Zapraszamy do wysłuchania wywiadu przeprowadzonego podczas sobotniego wieczoru boskerskiego w Rzeszowie.
Przepraszamy za złą jakość ścieżki dźwiękowej.
Victor Ortiz (25-2-1, 20 KO), odbudowujący się po porażce z Marcosem Rene Maidaną następca "Złotego Chłopca", wystąpi 15 maja na gali Khan-Marquez. Jego rywalem będzie doświadczony Nate Campbell (33-5-1, 25 KO). Walka odbędzie się w limicie kategorii junior półśredniej, w USA pokaże ją HBO.
Ortiza czeka po drodze pojedynek z Hectorem Alatorre (16-8, 5 KO), "Vicious" nie powinien mieć jednak wielkich kłopotów z pokonaniem tak przeciętnego rywala.
Dla blisko 38-letniego Campbella starcie z młodszym rodakiem będzie właściwie debiutem w limicie do 140 funtów, gdyż jego poprzednia walka z mistrzem WBO Timothy Bradley'em została uznana za nieodbytą.
Niestety nie dojdzie do rewanżowej potyczki Macieja Zegana (40-5-1, 21 KO) z Arturem Grigorianem. Szybko na tą informację zareagował promotor gali, Andrzej Grajewski. W zastępstwie za "Króla Artura" w katowickim Spodku wystąpi Francuz Pierre Francois Bonicel (17-3-2, 7 KO) i to właśnie on jest anonsowany teraz jako rywal dla Wrocławianina.
Edwin Valero (27-0, 27 KO), mistrz WBC w kategorii do 135 funtów, stara się o zgodę federacji na stoczenie walki w limicie wagi junior półśredniej. Bob Arum z Top Rank potwierdził w niedzielę, że wenezuelski król nokautu chce spełnić swoje marzenie o walce z samym Mannym Pacquiao (50-3-2, 38 KO). Arum uważa jednak, że "Dinamita" musiałby najpierw potwierdzić klasę w nowej kategorii.
Wkrótce Valero wystosuje prośbę do włodarzy organizacji WBC z prośbą, by nie odbierali mu mistrzowskiego pasa w przypadku porażki w wyższej kategorii. Jose Sulaiman, prezydent federacji, prawdopodobnie udzieli przyzwolenia.
Sam Valero opowiada, że na początek chętnie spotkałby się z Juanem Diazem (35-3, 17 KO) w jego rodzinnym Teksasie. W ubiegłym roku Wenezuelczyk znokautował tam Antonio Pitaluę.
- Walka może odbyć się w Teksasie. Chciałbym zmierzyć się tam z "Baby Bullem" - powiedział Valero. - Mógłbym udowodnić, że moja siła nic nie traci w tej kategorii.
Jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research dla serwisu wirtualnemedia.pl walkę Tomasza Adamka z Jasonem Estradą oglądało 700 tys widzów (51% udział w rynku) na Polsacie i 190 tys (13,05 %) na Polsacie Sport.
Mając na uwadze porę transmisji - godz. 4:00 jest to dobry wynik, chociaż wyraźnie gorszy od widowni pojedynków Andrzeja Gołoty, np. z Chrisem Byrdem - ok. 1 mln widzów, a z Mike Tysonem blisko 3 mln!
17 kwietnia na gali w Berlinie w kolejnej rundzie turnieju "Super Six" były czempion wagi super średniej federacji WBA i WBC Mikkel Kessler (43-2, 32 KO) zmierzy się z aktualnym mistrzem WBC Carlem Frochem (26-0, 20 KO). "Wiking" odbył dziś pokazowy trening w berlińskim Max-Schmeling-Gym.
1 maja w Las Vegas w pojedynku na szczycie rankingów P4P Floyd Mayweather Jr (40-0, 25 KO) skrzyżuje rękawice z Shanem Mosley'em (46-5, 39 KO).
Zdaniem Mayweathera jego rywala czeka ciężkiej zadanie, bo w jego opinii "Słodki" nie radzi sobie z pięściarzami boksującymi technicznie.
- Widziałem, jak Mosley był punktowany przez Miguela Cotto, widziałem, jak Winky Wright pokonał go, używając tylko prawego prostego, widziałem, jak punktował go Vernon Forrest - wylicza Floyd. - Jeśli kibice się jeszcze nie zorientowali, Shane ma kłopoty, walcząc z technikami.
Zdaniem Michaela Rosenthala z "The Ring" sobotni występ Tomasza Adamka (40-1, 27 KO) przeciwko Jasonowi Estradzie nie rozwiał do końca wątpliwości, czy były czempion wag półciężkiej i junior ciężkiej zdoła sięgnąć po najwyższe laury także w "królewskiej" dywizji.
"Uważam, że nie powinniśmy być zbyt zaskoczeni faktem, że naturalny ciężki z solidnym doświadczeniem z boksu amatorskiego sprawił Adamkowi trochę kłopotów, jednak sądziłem, że Adamek poradzi sobie z Estradą dość łatwo." - pisze na stronie internetowej "Biblii boksu" Rosenthal. - "Adamek wygrał jednogłośnie, ale nikogo nie zachwycił. To raczej nie zmniejsza jego szans na spotkanie z ciężkimi o największych nazwiskach, ale rodzi się pytanie, jak przeciwko nim wypadnie."
Zdaniem publicysty "The Ring", jeśli w swojej kolejnej walce "Góral" zmierzy się z Chrisem Arreolą (28-1, 25 KO), niełatwo będzie wskazać faworyta tej potyczki.
"Toczą się negocjacje na temat pojedynku Adamka z Arreolą - dużym ciężkim obdarzonym potężną siłą. Arreola może bardziej pasować Adamkowi ze względu na styl walki, bo nie jest tak zwinny jak Estrada, jednak mimo wszystko jest od Estrady lepszy. Nie wiem, czy to wyzwanie nie przerośnie Adamka." - czytamy w elektronicznej wersji "Ringu".
Potwierdziły się wcześniejsze informacje na temat dobrowolnej obrony pasa WBO kategorii junior ciężkiej przez Marco Hucka (27-1, 20 KO).
Rywalem naturalizowanego Niemca na gali organizowanej 13 marca w Berlinie będzie Amerykanin Adam Richards (23-2, 15 KO), który do 2008 roku boksował w wadze ciężkiej. Co ciekawe dla polskich kibiców, w swojej ostatniej walce występujący pod ringowym pseudonimem "Bagienny Osioł" (to od siły z jaką "kopie") pięściarz z USA pokonał niejednogłośnie na punkty niedawnego przeciwnika Andrzeja Wawrzyka - Harvey’a Jolly.
W Berlinie 10-rundowy pojedynek stoczy także oficjalny pretendent do tytułu IBF wszechwag Alexander Powietkin (18-0, 13 KO). Nazwisko oponenta Rosjanina nie jest jeszcze znane.
Po głównej walce wieczoru gali "Wojak Boxing Night” w Rzeszowie, w której Dawid Kostecki (33-1, 23 KO) wygrał przez TKO w 7. rundzie z Dario Cichello (18-7, 5 KO), nie brakowało osób, na których styl zaprezentowany przez Dawida zrobił spore wrażenie. Wśród nich był także legendarny polski pięściarz Jerzy Kulej, chwalący postawę "Cygana" w starciu o pas IBC wagi półciężkiej.
- [Dzisiejsza walka] to bardzo ciekawy przykład tego co mówił papa Stamm, że wszędzie tam, gdzie jest pomysł, tam jest i sukces. Pokazał to teraz Dawid Kostecki - przyznał Kulej. - Rozmawialiśmy z Dawidem już wielokrotnie o tym m, jak się kiedyś dawał ponieść ambicji i temperamentowi, jak starał się być niegrzeczny w ringu. Dzisiaj udowodnił, że wiele do niego dotarło i że to pomysł jest najważniejszy w walce. Wyczekiwał momentu kiedy mógł trafić szczelnie zakrytego gardą Włocha. Bił dużo celnych ciosów na dół bardzo osłabiających rywala. Taktycznie świetnie Dawid to rozegrał. Wypełniał wszystkie założenia oraz wskazówki, które usłyszał od swojego narożnika i doprowadził do tego, że byliśmy świadkami bardzo efektownego zwycięstwa.

Sauerland Event próbuję nakłonić do powrotu na ring 44-letniego Briana Nielsena (64-2, 43 KO). Duńczyk występujący w wadze ciężkiej zrezygnował 6 lat temu z powodu kontuzji kolana. Nielsen zapowiedział, że wróci na ring jeśli upora się z tą kontuzją.
Jego przeciwnikiem miałby być weteran zawodowych ringów Evander Holyfield (42-10-2, 27 KO). Łączny wiek obu pięściarzy to aż 91 lat. "Real Deal" podobno jest zainteresowany tą walką.
Sauerland jest w stanie zapłacić Nielsenowi milion euro za powrót na ring. Ta walka na pewno byłaby wielkim wydarzeniem dla duńskich kibiców, ponieważ Nielsen przez lata był postrzegany jako wielka gwiazda duńskiego boksu.
Poznański Klub Bokserski zaprasza na mecz rewanżowy Międzynarodowej Bundesligi Bokserskiej pomiędzy PKB Poznań, a Motor Babelsberg. Mecz odbędzie się w najbliższy czwartek 11.020.2010 o godzinie 18:00, w poznańskiej Arenie przy ul. Wyspiańskiego 33. Wszystkie bilety, które zostały zakupione w dniu 9.01.2010 nie tracą ważności.
Redakcja BOKSER.ORG przeprowadzi relację na żywo z tego meczu, wszystkich zainteresowanych zapraszamy w czwartek na www.live.bokser.org.
Prezentujemy nagrania video trzech ubiegłorocznych walk - z J. McClinem, V.Kliczko i B. Minto - Chrisa Arreoli (28-1, 25 KO), który na chwilę obecną jest najbardziej prawdopodobnym, kolejnym rywalem Tomasza Adamka (40-1, 27 KO).
"Chciałem tej walki. Przygotowywałem się do niej cztery tygodnie, ale moje ciało dało mi czerwoną kartkę. Nie jestem już w stanie powrócić do dawnej formy. Głowa tego chce, jednak organizm nie daje rady" - powiedział między innymi Artur Grigorian (33-1, 22 KO), który tym samym wycofał się z zaplanowanego na 6 marca rewanżu z Maćkiem Zeganem (40-5-1, 21 KO) podczas gali Diamond Boxing Night. Pytanie teraz, co dalej z Zeganem i jego występem?
Zdaniem znanego komentatora boksu, Scoopa Malinowskiego jeśli dojdzie do walki Chrisa Arreola (28-1, 25 KO) z Tomaszem Adamkiem (40-1, 27 KO), to polski pięściarz nie będzie faworytem tego pojedynku.
- Adamek, były mistrz WBC kategorii półciężkiej pokazał w sobotnią noc, że ma umiejętności na 10-tkę i wytrzymałość wygrywając jednogłośnie na punkty po 12 rundach. Ale ciągle jest wielkie pytanie, czy charyzmatyczny Polak ma wystarczająco naturalnej siły i mocy aby znokautować jednego z braci Kliczko. Następnym rywalem Adamka mógłby być w kwietniu Arreola. Bazując na tym dobrym ale nie zadziwiającym występie przeciwko Estradzie, Adamek zdecydowanie nie będzie faworytem w tym potencjalnym, ekscytującym pojedynku - uważa Malinowski.
Łukasz Janik (17-1, 9 KO) mimo zwycięstwa punktowego nad Krisztianem Jakism (6-14-4, 0 KO) nie krył rozczarowania swoją postawą, oceniając sobotni start na gali "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie…
Przepraszamy za złą jakość ścieżki dźwiękowej.
Amir Khan (22-1, 16 KO), który 15 maja zmierzy się z Juanem Manuelem Marquezem (50-5-1, 37 KO) w Las Vegas, został oskarżony o tchórzostwo. Amerykański promotor Gary Shaw, zarzuca mistrzowi świata federacji WBA, że ten boi się zmierzyć z obowiązkowym pretendentem Marcosem Rene Maidaną (27-1, 26 KO), a także królem federacji WBO Timothym Bradleyem (25-0, 11 KO).
- Próbowałem zorganizować walkę pomiędzy Bradley’em, a Khanem, ale jego promotorzy z ‘Golden Boy’ powiedzieli mi, że nigdy w życiu, że na tą walkę nie ma szans. Podobnie było z Maidaną. Wiecie dlaczego? Powód jest tylko jeden i jest bardzo prosty. Khan się po prostu boi. Boi się zarówno Marcosa, jak i Timothy’ego. Niech się tłumaczy jak chce, ale dopóki nie zmierzy się z nimi, dla mnie będzie tchórzem.
Innego zdania jest oczywiście Richard Schaefer z Golden Boy Promotions.
- Nikogo nie unikamy, a Amir się nikogo nie boi. Po prostu uważamy, że zwycięstwo nad Marquezem, mistrzem świata w trzech kategoriach wagowych, który jest doskonale znany przez każdego kibica boksu w USA i na całym świecie, na tym etapie kariery, jest dla naszego zawodnika dużo lepszym rozwiązaniem.