ROACH BAŁ SIĘ MOSLEYA

Freddie Roach od pewnego czasu pełni nie tylko funkcję trenera filipińskiego gwiazdora Manny'ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO), ale stał się również w pełni odpowiedzialny za dobór przyszłych rywali "Pac Mana". W jednej z ostatnich rozmów z dziennikarzami Roach niespodziewanie wyznał, że nie chciał, aby doszło do walki jego podopiecznego z Shane'm Mosleyem (46-5, 39 KO), który wielokrotnie wyzywał na pojedynek Filipińczyka, gdyż zwyczajnie obawiał się porażki Pacquiao.

- Shane dwukrotnie przychodził do mnie na salę i prosił, żebym dał zielone światło na jego walkę z Mannym. Odmówiłem mu z dwóch powodów. Po pierwsze ta walka nie wygenerowałaby wystarczającej ilości pieniędzy, żeby zaspokoić oczekiwania obu pięściarzy, a po drugie Shane jest po prostu za dobrym zawodnikiem. Teraz czeka nas walka z Clotteyem, który jest mniej niebezpieczny. Jest duży i silny, ale na ringu zachowuje się bardzo statycznie, co oznacza, że będzie dla Manny'ego łatwym celem - powiedział Roach.

Shane Mosley zmierzy natomiast się 1 maja z Floydem Mayweatherem jr, z którym Manny Pacquiao również odmówił walki, kiedy Amerykanin zaproponował dodatkowe testy antydopingowe. Wcześniej Freddie Roach zrezygnował także z pojedynku o mistrzostwo świata w ósmej kategorii wagowej z Yurim Foremanem. Szkoleniowiec obawiał się, że Białorusin może być za duży i zbyt ruchliwy dla Pacquaio.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: ZelaznyMike
Data: 04-02-2010 17:18:51 
No to ładnie
A mówią , że to Floyd dobiera sobie rywali ...
 Autor komentarza: Bvlgari
Data: 04-02-2010 17:19:26 
Roach deprecjonuje własnego wychowanka. Ktoś go przekupił czy mu także padło na mózg?
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 04-02-2010 17:33:21 
Roach robi krecia robote Mannemu..Myslalem ze takie rzeczy zostaja w teamie i nie wychodza na swiatlo dzienne..Oczywiste ze jedynie Mosley i Maywether Jr. moga byc rzeczywistym zagrozeniem dla Packmana..
 Autor komentarza: bartek23s
Data: 04-02-2010 17:34:16 
to co to za trener który się wszystkiego boi...
 Autor komentarza: cinkoski1
Data: 04-02-2010 17:41:44 
To bujda na resorach,nie wierze w ani jedno słowo.Chyba news z jakiegoś pudelka.
 Autor komentarza: KOSTROMA
Data: 04-02-2010 17:49:46 
LA Times to taki brukowiec jak Fakt więc należy podchodzić z dużym dystansem do tych rewelacji.
 Autor komentarza: dziadekBizon
Data: 04-02-2010 18:00:04 
Panowie co by nie było czeka nas boksersko dobry rok !
 Autor komentarza: Tomasz
Data: 04-02-2010 18:25:17 
Nie wierzę, że tak dobry trener mógł palnąć takie głupstwo.
 Autor komentarza: Gwahlur
Data: 04-02-2010 18:45:02 
"Nie wierzę, że tak dobry trener mógł palnąć takie głupstwo"

Nie bylbym taki pewien. Ten sam Freddie Roach powiedzial ze nie chce walki swojego Amira Khana z Marcosem Maidana poniewaz ten jest zbyt niebezpieczny...
 Autor komentarza: KPTone
Data: 04-02-2010 18:45:08 
hahaha no nie moge, 9 komentarzy.... bo artykul ujmujacy PacManowi....
Moge sie zalozyc ze gdyby artykul nosil tytul Floyd Sr bal sie mosleya bylo by zaraz 80 komentarzy pod tytulem " no od dawna bylo wiadome ze unika zawodnikow " haha.... ogarijcie sie, boks zawodowy to miedzy innymi dobieranie zawodnikow, i nie ma wyjadkow... Bokserzy ktory przyjmuja wszystkie wyzwania to desperaci ktorzy nie maja juz nic do stracenia, i stawiaja wszystko na jedna karte
 Autor komentarza: przemo663
Data: 04-02-2010 19:02:10 
Fakt ciekawa sprawa, bo dzisiaj Freddie powiedział, że Pacquaio zawalczy w następnym pojedynku ze zwycięzcą walki Mosley vs Floyd.

http://www.boxingscene.com/?m=show&id=25130

 Autor komentarza: Gwahlur
Data: 04-02-2010 19:19:43 
"Fakt ciekawa sprawa, bo dzisiaj Freddie powiedział, że Pacquaio zawalczy w następnym pojedynku ze zwycięzcą walki Mosley vs Floyd."

Czyli Freddie jest zdania ze Pacquiao zawalczy ze zwyciezca Mayweather-Mosley, czyli... Mayweatherem:D z ktorym chce aby jego Manny walczyl. Gdyby Roach byl zdania ze wygra Shane, to by nie skladal takich propozycji. Proste.
 Autor komentarza: przemo663
Data: 04-02-2010 19:47:28 
A uważasz, że wybór Mayweathera to przejaw brutalnej i wyrachowanej selekcji?
 Autor komentarza: tonka
Data: 04-02-2010 20:13:11 
Wcale Roach nie deprecjonuje MP. Uważam, iż ma na myśli fakt, że Pacman ma również swoje granice. To nie jest robot, tylko doskonały pięściarz. Warunki fizyczne przeciwnika już typu Mosley (który jest jednak sporo większy od Mannego) mogą w końcu obrócić się przeciw Filipińczykowi. Moim zdaniem Freddie po prostu dba o możliwie najlepszy, inteligentny przebieg kariery podopiecznego, który oczywiście walczy z wybitnym i najlepszymi zawodnikami, ale w granicach możliwości swojej natury fizycznej. Jeżeli kiedykolwiek Pacquiao wyjdzie do "Sugar'a" będę bardzo zdziwiony.
 Autor komentarza: Gwahlur
Data: 04-02-2010 20:14:07 
Uwazam ze wybor Mayweathera jest jak najbardziej w porzadku, mimo ze dokonany dlatego ze Floyd jak na swoj styl to ma swoje lata, najlepszy byl kilka wag nizej i wraca z enmerytury tylko po pieniadze.
 Autor komentarza: Cortez
Data: 04-02-2010 20:27:59 
Witam po prawie 2 letniej przerwie spowodowanej Banem. wracając do tematu myslę,ze Mosley był by faktycznie trudniejszym rywalem niz Floyd i z tąd te odmowy.
 Autor komentarza: Laik
Data: 04-02-2010 22:32:59 



Widzę,że większości z Was zatkało kakao...


 Autor komentarza: tonka
Data: 04-02-2010 22:38:32 
Laik, martw się o swoje kakao. Forumowiczów zostaw w spokoju :D
 Autor komentarza: Laik
Data: 04-02-2010 23:03:38 


tonka,

Taka prawda.Takie newsy burzą śmieszne teorie wielu forumowiczów,jaki to Floyd cykor,a Manny kozak.A fakty są zgoła odmienne i wszyscy siedzą cicho.





 Autor komentarza: przemo663
Data: 05-02-2010 00:13:05 
==Taka prawda.Takie newsy burzą śmieszne teorie wielu forumowiczów,jaki to Floyd cykor,a Manny kozak.A fakty są zgoła odmienne i wszyscy siedzą cicho.==

To nie jest kwestia: ten cykor, tamten nie.Packman ma na koncie dwie walki w półśredniej, Floyd pięć.Żadna walka Mayweathera w limicie 147 nie była prawdziwym wyzwaniem, pojedynek Pacquaio z Cotto za takowy możemy uznać, aczkolwiek trzeba w tym przypadku wziąć pod uwagę wszystkie zastrzeżenia (umowny limit wagowy chociażby).Obaj panowie bardzo dbają od pewnego czasu o swoją pozycję i obaj mocno kombinują jakby tu najwięcej ugrać, przy jak najmniejszym ryzyku.Presja kibiców dziś, spowodowała zapewne takie, a nie inne ruchy z ich stron.Floyd wychodzi do bardzo niewygodnego Shane'a (jeśli wygra będzie dla mnie numerem 1 welter), Pacquaio walczy z twardym Ghanijczykiem, prawdopodobnie już bez catch-limitu.
 Autor komentarza: Deter
Data: 05-02-2010 01:33:46 
Pacman i Floyd również boją się Kliczków - to chyba normalne.
Problem w tym, że Pacman wskakując do wyższych kategorii zawsze ryzykował - walczył z potencjalnie silniejszymi i większymi rywalami.
Do 2008 roku Pacman nie wnosił na wagę więcej niż limit 59kg. Mosley z koli od prawie dekady walczył w limicie 66,7 lub 69,8kg. Wydaje mi się, że było dość oczywiste, że trener Pacmana bał się walki z większym o 8-10kg rywalem.

Tutaj nie chodzi o sympatię do Pacmana, a tym bardziej o to, czy się lubi bardziej jego czy Floyda. Chodzi o umiejętność w miarę obiektywnego spojrzenia na pewne sprawy.
 Autor komentarza: odyniec
Data: 05-02-2010 07:50:26 
no to mnie zaskoczyl takim wyznaniem - ale czy w to wierzyc bo naprawde dziwne zeby koles takie rzeczy na glos wygadywal -
Deter- wydaje mi sie ze ująłęś to najlepiej bo chcialem napisac cos bardzo podobnego
 Autor komentarza: holy
Data: 05-02-2010 08:14:09 
wszystko jasne; tak jak przypuszczalem - pakman niepredko zmierzy sie z najlepszymi bo po prostu roach boi sie o niego
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 05-02-2010 08:37:55 
Ale Floyda się nie obawiał, natomista obawiał się Mosleya bo jest po prostu za dobry. Czyli Floyd nie jest za dobry. Przynajmniej tak o nim nie mówi
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 05-02-2010 08:39:38 
I świetnie to ująłeś Deter
 Autor komentarza: Laik
Data: 05-02-2010 10:03:41 


poszukiwacz,

Jak to nie?To czemu nie wyszedł z Nim do ringu??Aha,bo uniósł się honorem,zapomniałem...

 Autor komentarza: Hammer5
Data: 05-02-2010 11:18:16 
Yuri Foreman bardziej niebezpieczny od Cotto? Nie rozumiem tych porównań Roacha. jeżeli to rzeczywiscie jego słowa, to przestaje go cenić jako trenera. Cholera, bokser jest po to by walczyć, a nie unikać walki. To nie bokser wtedy, to wyreżyserowany wrestler.
 Autor komentarza: Laik
Data: 05-02-2010 11:24:56 


Hammer5,

Tu chodzi o wagę.Pacman jest malutki i kiedyś to Jego przeskakiwanie z wagi do wagi musi się skończyć.Idąc Twoją retoryką nie powinien odmówić nawet Vitkowi,bo przecież jest po to żeby walczyć.

 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 05-02-2010 11:57:30 
Laik
Będę to powtarzał po stokroć: nic nie przebije tego jak Floyd w ostatniej walce wyłożył całkiem niezłą kasę aby móc trenować w komforcie i przygotowywać się spokojnie w optymalnej dla siebie wadze do walki przeciwko mniejszemu Marqezowi. Pamiętasz zapewne jak tutaj co trochę były doniesienia z obozu JMM jak to pracuje nad masa mięśniową jakby to było ich główne zmartwienie a tak być nie powinno w przygotowaniach do walki, bo to boks a nie podnoszenie ciężarów. I zapewne pamiętasz jaką kocią mordę zrobił JMM na wadze jak go Floydzik zrobił w bambuko. To jest dopiero asekuranctwo czystej wody. Te wynurzenia Frediego to pikuś w porównaniu do tego.A dowodzą one jedynie tego, że bardziej ceni Mosleya niż Floyda, bo o Mayweatherze nie mówił że jest za dobry i jednak zasiedli do rozmów i negocjacji.
 Autor komentarza: Hammer5
Data: 05-02-2010 12:55:59 
Do Laik,
nie chodzi mi o to, aby walczył z kazdym, beż względu na wagę. Skoro Cotto a zwłaszcza Floyd są w zasięgu Pacmana, to jest i Mosley. Nie znosze tylko wypowiedzi typu " Maidana? Mała kasa-duże ryzyko" (to o walce Maidana-Khan) a teraz to? Pacman nie powinien walczyć z tym, czy tym? I Yuri i Mosley są w jego zasięgu, tak jak Cotto i FMJ. Powinien więc z nimi walczyć
 Autor komentarza: Gwahlur
Data: 05-02-2010 13:02:33 
Skoro nr.1 P4P wystepuje w 147 to powinien sie tam moc bic z kazdym albo nie zawracac dupy i siedziec w 140, bo inaczej wychodzi kpina. Skoro w polsredniej sa dla niego za duze chlopaki to niech tu nie walczy, nr.1 P4P nie moze srac w majtki przed tym i przed tamtym rywalem ze swojej kategorii wagowej.
 Autor komentarza: poszukiwacz
Data: 05-02-2010 13:22:57 
Gwahlur
Marquez właśnie nie chciał zawracać dupy i postanowił ambitnie zawalczyć z większym cwaniakiem i asekurantem, który go okiwał na wadze i jak się skończyło wszyscy wiemy. Jeżeli świetny mały pięściarz walczy z większym świetnym pięściarzem, to jak może udowodnić,że jest lepszy? Wygrywając? A co jak przegra? Jest wtedy gorszy? A co jak ten większy nie ma jaj żeby stanąć w umówionej wcześniej wadze? Niech ten większy nie zawraca może dupy?
 Autor komentarza: Laik
Data: 05-02-2010 13:47:11 


poszukiwacz,


Zgadzam się,że Floyd w chu..a zrobił Marqueza.

 Autor komentarza: DIESEL
Data: 05-02-2010 16:04:58 
HAHA ... Pacman boi sie walczyc z najlepszymi?
a kto walczył 3 razy ze znakomitym Erikiem Moralesem, Marquezem w szczytowej formie , Barrerą , De la hoyą,Diazem, uwazanym za jedengo z najlepszych Hattonem? kto , mayweather?
 Autor komentarza: DIESEL
Data: 05-02-2010 16:05:24 
i z cotto, zapomnialem
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.