W wielkiej Brytanii nie milkną spekulacje na temat walki mistrza świata WBA Amira Khana (22-1, 16 KO), z mistrzem świata w dwóch kategoriach wagowych Rickym Hattonem (45-2, 32 KO). O walce tych dwóch, niezwykle popularnych pięściarzy, zaczęło być głośno, po ogłoszeniu przez ‘Hitmana’ powrotu na ring, po wielomiesięcznej przerwie. Przerwę tą, zafundował mu Manny Pacquiao, nokautując go ciężko na ringu w Las Vegas, w maju 2009 roku.
Jak twierdzi Danny Flexen, z ‘Boxing News’, walka ta jest bardzo prawdopodobna. Na dowód tego, podaje kilka ważnych powodów ... w rozwinięciu.
- Powietkin poszedł w ślady Haye'a i stara się przyciągnąć uwagę retoryką na konferencjach prasowych. Niech Bóg błogosławi mu w walce z młodszym z braci Kliczko, aby wytrzymał wszystkie 12 rund - nie wspominając o tym, aby wygrał. Potraktujcie to jako moje przewidywania. - Vitali Kliczko o szansach oficjalnego pretendenta IBF, Aleksandra Powietkina w pojedynku z mistrzem IBF,WBO wagi ciężkiej, Wladimirem Kliczko.
Podczas konferencji prasowej zwołanej w związku z nową galą Diamond Boxing Night, Damian Jonak (24-0-1, 17 KO) złożył specjalne oświadczenie co do daty swojego urodzenia.
- Chciałem sprostować informacje jakie się pojawiają w mediach na temat mojego wieku. Urodziłem się 24 kwietnia 1983 roku, a nie 1985 roku. Chciałbym aby to zostało sprostowane i od tej chwili aby była używana prawdziwa data moich urodzin.
VIDEO. DAMIAN JONAK NA KONFERENCJI PRASOWEJ >>
Podczas konferencji Damian odniósł się także do rzuconego wyzwania walki z Grzegorzem Proksą, słabszej formy podczas Polsat Boxing Night i innych. W rozwinięciu zapis video z konferencji prasowej.
Na fali sukcesu turnieju "Super Six" rozgrywanego aktualnie z udziałem szóstki czołowych pięściarzy wagi super średniej co jakiś czas kolejni promotorzy i telewizje informują o planach organizacji podobnego rodzaju zawodów w innych klasach wagowych.
Wiadomo już od dość dawna, że do organizacji turnieju w kategorii junior półśredniej przymierza się HBO. Tymczasem ostatnio pojawiły się doniesienia mówiące o tym, że wzorowaną na "Super Szóstce" imprezę w wadze junior ciężkiej lub ciężkiej chciałaby zorganizować grupa Sauerland Event.
Podobno szefowie niemieckiej stajni chcieliby, aby w turnieju wzięli udział zawodnicy dojrzali wiekowo i ustabilizowani sportowo - by ewentualna seria porażek nie mogła przekreślić rozwoju ich karier.
Mateusz Masternak (17-0, 12 KO) podczas gali Diamond Boxing Night w Katowicach będzie bronił pasa młodzieżowego mistrza świata federacji WBC. Popularnego "Mastera" zapytano czy czuje się zdeprymowany czy zbudowany, gdy zestawia i porównuje się go z Tomaszem Adamkiem.
- Być jak Tomasz Adamek to są bardzo wysokie progi i cel dla mnie, ale oczywiście jest mi bardzo miło gdy słyszę takie porównani. Wydaje mi się że te porównania wynikają z tego, że mamy wspólnego trenera Andrzeja Gmitruka, oraz że podobnie jak Tomek walczyłem w kategorii półciężkiej i przeszedłem do cruiser. Na pewno warto Tomasza Adamka podpatrywać, na dzień dzisiejszy jest on profesorem boksu, od kogo się uczyć jak nie od najlepszych.
VIDEO. MATEUSZ MASTERNAK NA KONFERENCJI PRASOWEJ >>
Mateusz zapytany czy dalej chce walczyć z Tomaszem Hutkowskim i Krzysztofem Włodarczykiem odparł, że podał te dwa nazwiska w kontekście propozycji rewanżu z Łukaszem Janikiem, którego to rewanżu by nie podjął. Master stwierdził, że nie jest jego celem boksowanie z Włodarczykiem bądź Hutkowskim, była to tylko odpowiedź na propozycję rewanżu złożoną przez promotora Andrzeja Wasilewskiego.
Wczoraj odbyła się konferencja prasowa przed zapowiadaną na 6 marca pierwszą galą Diamond Boxing Night. Formuła gal jest autorskim pomysłem promotora Andrzeja Grajewskiego, a polegać ma na bardzo otwartej formie, tak aby każdy polski zawodnik, każdego polskiego promotora mógł się pokazać przed szerszą publicznością. Pan Grajewski zaprasza do współpracy wszystkie grupy promotorskie, namawia aby na Diamond Boxing Night polscy pięściarze walczyli z zagranicznymi.
VIDEO. CAŁA KONFERENCJA PRASOWA PRZED DIAMOND BOXING NIGHT >>
Konferencja trwała prawie godzinę, poruszono na niej wiele bardzo ciekawych tematów. Wśród mówców był promotor Andrzej Grajewski, wraz z trzema zawodnikami którzy stoczą pojedynki wieczoru, czyli Damian Jonak, Maciej Zegan i Mateusz Masternak. W rozwinięciu prezentujemy video relację z całej konferencji prasowej.
13 lutego na gali Top Rank w Las Vegas swoją dziesiątą zawodową walkę stoczy dwukrotny mistrz świata amatorów wagi średniej Matwiej Korobow (9-0, 7 KO).
Pojedynek rosyjskiego mańkuta (z nieznanym jeszcze rywalem) zakontraktowany będzie na 6 rund.
Słynny amerykański pięściarz, Riddick Bowe (43-1, 33 KO) chce ponownie stanąć między linami i zmierzyć się już w marcu z niedawnym pretendentem do tytułu WBC, Juanem Carlosem Gomezem (44-2, 35 KO).
- Chcę wrócić na ring tak szybko jak mogę. Gomez byłby dobrą walką dla mnie. Walczył już z Vitalijem Kliczko i teraz jest jego ostatnia szansa aby udowodnić, że reprezentuje prawdziwą klasę światową. Jestem nawet gotów przybyć dla niego do Niemiec, jeśli tego chce. Mój radca prawny w Niemczech, Roman Kolaczek jest gotów mi to załatwić - powiedział 42-letni "Big Daddy", który ostatnią walkę stoczył w grudniu 2008 roku.
- Jestem oburzony powrotem Antonio Margarito - powiedział były mistrz świata w sześciu kategoriach wagowych, a obecnie prezydent Golden Boy Promotions Oscar De La Hoya. - Sam fakt, że jedzie do Kalifornii, by odzyskać licencję... czuję się zdegustowany.
De La Hoya przyznał, że ostatnio oglądał przygotowany przez HBO film dokumentalny o walce Billego Collinsa Jr. z Luisem Resto, która odbyła się w czerwcu 1983 roku. Resto i jego trener, Panama Lewis, trafili do więzienia po odkryciu przez narożnik Collinsa faktu, że rękawice Luisa nie były zabandażowane, a pięściarz miał na sobie jedynie plastry, które zwiększały siłę jego uderzenia. Resto nigdy nie uzyskał już licencji bokserskiej.
- Jeżeli w ringu igrasz z czyimś życiem to powinieneś być na zawsze zdyskwalfikowany - uważa Oscar, który zasugerował również, że Margarito musiał zdawać sobie sprawę z tego co robi i że jest to nielegalne. - To moje zdanie na ten temat . Jeżeli Margarito przyzna się i powie "Zrobiłem to, przepraszam" to będziemy mieli do czynienia z inną sytuacją. Wyznanie prawdy wiele zmieni. Ale najpierw musiałby się przyznać.
Freddie Roach, trener najlepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe Manny'ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO), jest przekonany o tym, że jeśli ostatecznie dojdzie do ringowej konfrontacji "Pac Mana" z Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO), to Filipińczyk wyjdzie z niej zwycięsko.
- Jeśli dopadniemy go w ringu, pokonamy go - zapewnia Roach. - Studiowałem jego walki. On lubi podpuścić swojego rywala. Tak zrobił z Ricky Hattonem - dał mu wygrać kilka rund i gdy Hatton nabrał przekonania o swojej sile, był już załatwiony.
- Trzeba być bardzo roztropnym, boksując z Mayweatherem - podsumowuje trener filipińskiego lidera rankingów P4P, którego póki co 13 marca czeka walka z Joshuą Clottey'em (35-3, 20 KO) w obronie pasa WBO wagi półśredniej.
Dzień po otwartym treningu Jasona Estrady, rywala polskiego pięściarza juz 6 lutego w Newarku, miał swój dzień dla prasy Tomasz Adamek. "Góral" z pełnym spokojem przyjął zapowiedzi Estrady, że Amerykanin skończy jego karierę w wadze ciężkiej, a trener Polaka, Andrzej Gmitruk, tak podsumował słowa Amerykanina: "On się strasznie przejmuje faktem, że Tomek uważa, iż potrafi szybciej bić. Ja bym do do tego jeszcze dodał, że Adamek też szybciej myśli na ringu..."
Dziennikarzy prasy amerykańskiej, w tym ekipa telewizyjna ESPN nakręcająca film o Polaku oraz dziennikarze prasy polonijnej byli goścmi Adamka oraz jego menedżera Zyggiego Rozalskiego w należacym do niego klubie "World Boxing and Fitness Center" w Jersey City, w stanie New Jersey. Oczywiście nie zobaczyli sparingu „Górala”, bo nikt nie zdradza tajemnic na dziesięć dni przed walką, ale i tak mogli przyjrzeć się skróconej sesji uderzeń na rękawice przygotowanej przez Andrzeja Gmitruka. I na własne oczy przekonać się, jak to jest z tymi "szybkimi rękoma", które po ostatnich wypowiedziach Estrady stały się tematem numer 1.
"Estrada robi sobie prześmiewki, że mamy takich sparingpartnerów, a nie innych. Że są za mali albo za grubi, za wolni albo zbyt wielcy. A my cieszymy się, że u niego wszystko w porządku i zupełnie nie interesujemy się co u niego słychać" - mówi ze zwykłą dla niego, trochę prześmiewczą, ironią Andrzej Gmitruk. "Obóz był świetny, zrobiliśmy 100 procent tego, co zaplanowaliśmy. Tomek jest maksymalnie zmotywowany i skoncentrowany. Zna stawkę. Co będziemy się oszukiwać - pan Estrada, na nieszczęście dla siebie, stoi na drodze Tomka do wielkich walk i szansy walki o tytuł mistrza świata. Trzeba po nim pojechać jak walec. To niewygodny zawodnik, lubi być takim, jak mawiają Amerykanie "spoilerem" czyli bokserem psującym innym plany. Tomek to wie, ale jego odporność psychiczna sprawia, że takie numery na niego nie działają. Wychodzi na ring i robi swoje. Nawet nie będę się wdawał z Estradą i jego ekipą w dywagacje jaki to on jest szybki, jak wiatr prawie. Może myśli o takim wietrze co się zatrzymał między blokami?" - komentuje będący w równie znakomitej formie jak jego pięściarz, Andrzej Gmitruk.
Jak już informowaliśmy, 9 kwietnia w Londynie Albert Sosnowski (45-2-1, 27 KO) stanie do dobrowolnej obrony pasa mistrza Europy kategorii ciężkiej, mierząc się z mistrzem olimpijskim z Sydney, Audley'em Harrisonem (26-4, 19 KO).
Jeśli "Dragon" pokona Brytyjczyka, to następnie będzie musiał skrzyżować rękawice z Aleksandrem Dimitrenko (29-1, 19 KO), którego włodarze EBU wyznaczyli dziś oficjalnym pretendentem do tytułu mistrza Starego Kontynentu.
Jeszcze rok temu Ukrainiec zapewne nie byłby zainteresowany tytułem EBU, jednak obecnie, kilka miesięcy po porażce w eliminatorze WBO z Eddie Chambersem, notowany w światowych rankingach Polak i jego pas wydają się być ciekawą ofertą dla Dimitrenki.
W grudniu zeszłego roku Nagy Aguilera (15-2, 10 KO) sprawił nie lada niespodziankę, nokautując w 1. rundzie byłego mistrza świata wagi ciężkiej Olega Maskajewa.
12 marca 23-latek z Dominikany zmierzy się w oficjalnym eliminatorze IBF z innym ex-czempionem Samuelem Peterem (33-3, 26 KO) i zapowiada, że z tego starcia również zamierza wyjść zwycięsko.
- Podobnie jak Peter jestem silnym gościem - przekonuje Aguilera. - Nie boję się jego siły i wiem, że jedyny sposób, w jaki może mnie pokonać, to jakiś pojedynczy potężny cios, ale to nie będzie miało miejsca. Nie mam mowy.
- Jeśli wygram przez nokaut, będzie dobrze, ale jeśli mi się to nie uda, będę go punktował i pokonam go w ten sposób - dodaje Dominikańczyk.
Mikkel Kessler (42-2, 32 KO), były mistrz WBA i WBC kategorii superśredniej, nie może się doczekać powrotu na ring. 17 kwietnia w Danii "Viking Warrior" stanie przed szansą odzyskania mistrzowskiego pasa federacji WBC, który obecnie należy do Brytyjczyka Carla Frocha (26-0, 20 KO).
- Kiedy walczyłem z Wardem to po prostu nie był mój dzień - twierdzi Kessler. - Razem z moim teamem przeanalizowaliśmy wszystkie błędy i teraz jestem gotowy na Frocha. Rozpocząłem już przygotowania pod okiem nowego trenera - Jimmiego Montoy'i. Wszystko idzie zgodnie z planem. Trenujemy ciężko w Kopenhadze, a w przyszłym tygodniu wylatujemy na obóz przygotowawczy do Berlina. Bez tytułu mistrza czuję się głodny i odbiorę go Frochowi.
Jimmy Montoya nie ma wątpliwości co do wyniku walki z "Kobrą".
- Mikkel ma olbrzymi talent i pokaże to w pojedynku z Frochem - powiedział trener Kesslera. - W tym turnieju najlepsi mierzą się z najlepszymi, a Froch jest bardzo silnym zawodnikiem, ale Mikkel jest lepszy i pokona go w kwietniu na oczach swoich fanów.
27 lutego na gali w Allentown (USA) swoją pierwszą walkę od czasu wrześniowej porażki przez nokaut z Tonym Grano stoczy sparujący aktualnie z Tomaszem Adamkiem ciężki Travis Kauffman (18-1, 15 KO).
Rywalem Amerykanina boksującego pod niezbyt przystającą do dzisiejszej pięściarskiej rzeczystości ksywą "Wielka Nadzieja Białych" będzie jego rodak Bernard Brown (6-5-2, 3 KO).
Były mistrz świata federacji WBA kategorii ciężkiej, Nikołaj Wałujew (50-2, 34 KO) nadal bezowocnie negocjuje z czempionem WBC, Vitalijem Kliczko (39-2, 37 KO) w sprawie organizacji pojedynku. Rosyjski gigant poinformował ostatnio, że odrzucił ofertę walki z ukraińskim pięściarzem. Jak to w boksie zawodowym często bywa, przyczyną takiej decyzji były kwestie finansowe.
- Kliczko zadzwonił do mnie w ostatnią sobotę. Zapytał się czy zgadzam się na jego warunki. Zaproponował taką samą gażę za walkę, jaką miał jego ostatni rywal, Amerykanin Kevin Johnson. Johnson otrzymał dokładnie milion dolarów. Vitali i mi zaproponował taką kwotę. Ale dla mnie jest to propozycja nie do przyjęcia - powiedział Wałujew.
Potwierdziły się nieoficjalne dotąd informacje, Grzegorz Soszyński (16-1-1, 7 KO) nie zawalczy 6 marca jak wcześniej planował na Diamond Boxing Night. Powodem odwołania walki jest wciąż niezaleczona kontuzja dłoni, której zakopiańczyk nabawił się już w pierwszej rundzie pojedynku z Dawidem Kosteckim.
- Jestem załamany tą całą sytuacją. Wiedziałem, że istnieje takie zagrożenie, ale mimo wszystko byłem dobrej myśli. Najpierw okazało się, że muszę przejść operację i okres rekonwalescencji wydłuży się, a teraz okazało się, że nie mogę wyjść w marcu do ringu, gdyż rehabilitacja potrwa jeszcze dłużej niż zakładano. Muszę tym razem powiedzieć pas i nie poddawać się. Na dzień dzisiejszy muszę skupić się na tym, aby dojść do pełnej dyspozycji" - skomentował Grzegorz Soszyński.
Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na audycję bokserską, prowadzoną przez internetowe radio TokSport we współpracy z redakcją BOKSER.ORG.
Audycja odbędzię się w godzinach 12:00 - 13:00. W dzisiejszym programie rozmowa ma dotyczyć tematu, który cieszy się ostatnio dużym zainteresowaniem wśród kibiców pięściarstwa. Chodzi o zbliżającą się galę Diamond Boxing Night zaplanowaną na 6 marca w katowickim Spodku. Gośćmi Bartłomieja Chrzanowskiego będą m.in: Maciej Zegan oraz Mateusz "MASTER" Masternak.
Audycja jest do odsłuchania na żywo także poprzez naszą domenę www.radio.bokser.org. Serdecznie wszystkich naszych czytelników zapraszamy. W komentarzach zostawcie swoje uwagi i pomysły na kolejne wspólne audycje.
Przygotowujący się do pierwszej obrony pasa WBA wagi ciężkiej David Haye (23-1, 21 KO) nie boi się potyczki z Johnem Ruizem (44-8-1, 30 KO) i jest przekonany, że rozprawi się z byłym dwukrotnym mistrzem świata przed czasem.
"Ruiz przez lata boksował z samą czołówką wagi ciężkiej, więc nie uważa mnie za najlepszego boksera z jakim dotąd się spotkał. On ciągle ma mnie za napompowanego cruisera, ale będzie zszokowany gdy zobaczy, jak jestem szybki. Wierzę w to, że on jeszcze nie spotkał na swojej drodze tak groźnego rywala jak ja. Na pewno wyjdzie do mnie dobrze przygotowany, ale cokolwiek wniesie na stół, ja będę na to gotowy. Zamierzam nie tylko go pokonać, ale także w spektakularny sposób znokautować" - zakończył jak zwykle pewny siebie Haye.
6 lutego podczas gali boksu zawodowego "Wojak Boxing Night" w Rzeszowie Dawid Kostecki zmierzy się w pojedynku o pas mistrza świata wagi półciężkiej federacji IBC z Włochem Dario Cichello.
Dla popularnego "Cygana" będzie to pierwsza walka w rodzinnym mieście od ponad dwóch lat.
- Rzeszów to moje miejsce, tu się urodziłem i zawsze mogę tu liczyć na gorący doping. Już nie mogę doczekać się pierwszego gongu - przyznaje Kostecki. - Nie zamierzam za bardzo filozofować w temacie mojego przeciwnika. Cel mam prosty - wygrać.
Oprócz "Cygana" w rzeszowskiej hali "Podpromie" wystąpi jeszcze pięciu innych pięściarzy grupy zawodowej Bullit KnockOut Promotions.
Mający w swoim dorobku młodzieżowe mistrzostwo świata wagi junior ciężkiej federacji WBC Tomasz Hutkowski zmierzy się z rutynowanym Węgrem Jozefem Nagym. W tej samej kategorii wagowej swoje pojedynki stoczą Łukasz Janik i Krzysztof Głowacki; Janik za rywala będzie miał brązowego medalistę olimpijskiego z Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie Zsoltana Beresa, zaś Głowacki sprawdzi się w konfrontacji z Krisztianem Jaksi.