REDAKCJASKLEPINNENA ŻYWOCHATFORUMFORUMENGLISH      
       STARTBOKS ZAWODOWYBOKS AMATORSKIBOKS KOBIETBIOGRAFIEENCYKLOPEDIAHISTORIALUDZIE BOKSUBLOGI      
       ZAKŁADYPORADNIKZAŁÓŻ KONTOINFORMACJE
 

Archiwum wiadomości z dnia: 2010-01-16

 

ROY JONES JR. KOŃCZY 41 LAT

Leszek Dudek, Informacja własna

2010-01-16

41 lat temu w Pensacoli przyszedł na świat jeden z największych talentów w historii boksu - Roy Jones Jr. (54-6, 40 KO).

Mistrz świata czterech kategorii wagowych: średniej (IBF), super średniej (IBF), półciężkiej (WBC, WBA, IBF, IBO) i ciężkiej (WBA), mimo porażki w ostatniej walce z Dannym Greenem ma zamiar kontynuować karierę i 17 kwietnia zmierzy się z byłym wieloletnim dominatorem wagi średniej - Bernardem Hopkinsem (50-5-1, 32 KO), który wczoraj świętował 45-te urodziny. 17 lat temu, w ich pierwszym pojedynku, górą był Jones, który pokonał "Kata" na punkty.

Jones ma za sobą bogatą karierę amatorską. Dwukrotnie wygrywał krajowe zawody Golden Gloves (w kategoriach do 139 i 154 funtów), jako 19-latek sięgnął po srebro na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu. W drodze do finalu nie przegrał żadnej rundy, deklasując kolejnych przeciwników. W finałowej walce, mimo zadania 86 ciosów, przegrał z reprezentantem gospodarzy Parkiem Si-Hunem, który trafił tylko 32 razy. Na otarcie łez Amerykanin otrzymał nagrodę Vala Barkera dla najlepszego pięściarza całych Igrzysk. Wkrótce potem zawiedziony Roy przeszedł na zawodostwo.

COTTO O WALCE PACQUIAO - CLOTTEY

Redakcja, mb.com.ph

2010-01-16

Mało, która osoba zna lepiej możliwości bokserskie uczestników zaplanowanej na 13 marca walki Manny Pacquiao z Joshuą Clottey'em, niż Miguel Cotto (34-2, 27 KO). Zdaniem Portorykańczyka, który jako jedyny miał przyjemność boksowania i z "Pac Manem", i z Afrykańczykiem, marcowy pojedynek będzie bardzo trudny dla obydwu pięściarzy.

- Clottey cały czas trzyma w górze swoje ręce. To pomoże mu przeciwko szybkości Manny'ego. Clottey jest silniejszy fizycznie i większy ale Pacquiao uderza mocniej. - powiedział w jednym z ostatnich wywiadów Cotto, który wciąż dochodzi do siebie po nagłej śmierci ojca i nie myśli póki co o boksowaniu.

OSTATNI ZRYW RUIZA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-01-16

Przez blisko sześć ostatnich lat Jesus Ruiz (20-5, 18 KO) zaliczył tylko dwa występy. Po porażce z Chadem Dawsonem w walce o pas WBC, ten jeden z najmocniej bijących bokserów wagi półciężkiej nie pojawiał się w ringu od czerwca 2007 roku - do wczoraj.

Jesus zakończył pojedynek w swoim stylu, nokautując przeciwnika już w drugiej rundzie długim prawym prostym. Trzeba jednak przyznać, iż zwycięstwo nad kimś takim jak Rafael Ayon (0-6) chluby nie przynosi. Ruiz natomiast byłby doskonałym sprawdzianem dla jednego z naszych półciężkich...

HISTORIA: BOHATERSKA WALKA PISARSKIEGO

Krzysztof Kraśnicki, Przegląd Sportowy

2010-01-16

Prezentujemy tekst ze 101 numeru Przeglądu Sportowego z roku 1933. Jest to gragment artykułu, który znajdzie się w IV części Kroniki Polskiego Boksu, tymczasem części I-III są już do nabycia na www.eboks.net.pl.

Pięściarskie spotkanie Warszawa - Budapeszt przejdzie do historii polskiego boksu. W jego bowiem ramach polski sportowiec dokonał czynu, który przynosi zaszczyt sportowi, podnosi go na wyżyny epopei bohaterstwa i odwagi, czynu, który w dziejach sportu niewiele ma sobie równych, który winien być zapisany złotymi zgłoskami  przechodzić jako legenda do przyszłych pokoleń sportowych.

Józef Pisarski, pięściarz wagi średniej Skody, złamał w meczu z wicemistrzem Europy Szigettim, w połowie trzeciej rundy prawą rękę. Nie było to dość powszechne w boksie strzaskanie kości napięstka, które można ukryć przed oczami przeciwnika. Takie fakty notowano już w historii pięściarstwa, kreując tych, którym się to wydarzyło na bohaterów boksu. Pisarski złamał jednak przedramię, prawa ręka zwisła bezradnie u boku. Parę razy instynktownie usiłował podnieść ją do obrony: bolesny kurcz twarzy był jedynym tego rezultatem.

TONY BELLEW - NADZIEJA Z LIVERPOOLU

Wojciech Czuba, Informacja własna

2010-01-16

Co roku Colin Hart, brytyjski dziennikarz sportowy zajmujący się tematyką bokserską, wybiera jednego, obiecującego pięściarza, który według niego ma ogromne możliwości i świetlaną przyszłość przed sobą. Tym razem jego wybór padł na niepokonanego zawodnika z Liverpoolu. To mocno bijący Tony Bellew (12-0, 8 KO), promowany przez Franka Warrena.

27-letni bokser, noszący przydomek ‘Bomber’ startuje w kategorii półciężkiej i ma 189 cm wzrostu. Trenować zaczął stosunkowo późno, bo w wieku 17 lat. Jako amator stoczył 47 walk, z czego 40 wygrał, w tym 32 przez nokaut, a 7 przegrał. Na uwagę zasługuje fakt, że w latach 2004-2006, trzykrotnie wywalczył amatorskie mistrzostwo Wielkiej Brytanii w wadze ciężkiej. W roku 2007 podpisał kontrakt zawodowy.

HAYE: TO PROSTA GRA

Wojciech Czuba, Sport

2010-01-16

Brytyjski magazyn ‘Sport’ umieścił mistrza świata wagi ciężkiej federacji WBA Davida Haye (23-1, 21 KO), na liście 20 sportowców i działaczy, dla których rok 2010, będzie z różnych względów, najważniejszym i przełomowym w karierze.

Na łamach ‘Sportu’ pada pytanie, które zadają sobie wszyscy fani boksu, a mianowicie, czy 29- letni Londyńczyk będzie w stanie zunifikować królewską kategorię? Autor artykułu stwierdza, że i owszem, pod warunkiem, że popularny ‘Hayemaker’ upora się z dwiema przeszkodami stojącymi na jego drodze. Jedna z tych przeszkód nosi imię Vitali, a druga Wladimir. To właśnie bracia Klitschko, będą dla Davida największym sportowym wyzwaniem, nie tylko w roku 2010, ale także w całej, dotychczasowej karierze sportowej. Co do powiedzenia, ma zawsze wygadany i szczery, czasami aż do bólu, Brytyjczyk?

- To prosta gra. Muszę zjednoczyć wszystkie pasy, zarobić tyle kasy ile się da i odejść na zasłużony odpoczynek. To wszystko.

PRZEGLĄD PRASY: ZIGGY ZDRADZIŁ

Rafał Musioł, Polska The Times

2010-01-16

W Polska The Times ukazał się wywiad z Andrzejem Gołotą. Nasz legendarny pięściarz nie przepada za długimi rozmowami, jak zwykle udzielał szybkich odpowiedzi. Zapytany o porażkę z Tomaszem Adamkiem stwierdził, że ten znał tajemnicę, gdzie i jak bić, ponieważ ktoś z jego teamu musiał mu powiedzieć co Andrzeja boli, co ma niezaleczone. Zapytany kto był tym "kretem", odpowiedział że Ziggy Rozalsky, ale nie gniewa się na niego za to, ponieważ boks to jest biznes.

ANDRZEJ GOŁOTA SERWOS SPECJALNY >>

Gołota potwierdził że nie wyklucza powroty na ring, wszystko zależy od zdrowia. Nie wyklucza również powtórki "tańca" z Tomaszem Adamkiem. Zapytany co obecnie robi, odpowiada:

- Biegam. Trochę ćwiczę. Jeżdżę na rowerze, ale po Gliwicach to nie, bo za dużo śniegu i dziwnie bym wyglądał (śmiech). Boksuję też w gymie. Nie mogę się zapuścić, bo nie wiem, co mnie jeszcze w życiu czeka.

ADAMEK: REWANŻ Z GOŁOTĄ? OD RAZU!

ASInfo, Informacja własna

2010-01-16

Tomasz Adamek (39-1, 27 KO) zaczyna ostatni etap przygotowań do walki o tytuł International Boxing Federation z  Jasonem Estradą (16-2, 4 KO), sparując, nie tylko ze swoim najbliższym rywalem,  na razie tylko na słowa. Adamek przyjmuje także bardzo poważnie słowa przebywającego w Polsce Andrzeja Gołoty, który nie ma zamiaru zakończyć jeszcze kariery bo jak mówi "trzeba dopaść tego Adamka". "Nie ma problemu" - odpowiada "Góral". - "Ja jeszcze podbiję stawkę rewanżu  - zwycięzca bierze wszystko!”. Do rozmowy wtrąca się także pomysłodawca i organizator pierwszej walki obu pięściarzy Zyggi Rozalski, też wykładając kawę na ławę...

- Zacznijmy od Andrzeja Gołoty, bo temat się zrobił głośny: Tomek, praktycznie zostałeś wyzwany do rewanżu. Zdążysz wszystko zmieścić w 2010 roku?
Tomasz Adamek:
Będzie trudno, ale zawsze mówiłem, że nie ma rzeczy niemożliwych. Widzę i słyszę, że Andrzej ciągle nie może pogodzić się z faktem, że przegrał z "lekkim" Adamkiem. Teraz już nie jestem taki lekki, walczę w ciężkiej, więc też mi nie wypada odmówić. Wtedy to zresztą ja  zapraszałem Andrzeja do tańca, on przyjął propozycję, więc mnie teraz nie będzie wypadało odmówić jego zaproszeniu. Jeśli traktuje sprawę serio, to ja jeszcze podbijam stawkę - zwycięzca walki Gołota - Adamek niech bierze wszystko, a przegrany niech walczy za darmo. Jak Andrzej będzie w pełni gotowy, po operacjach i pewny, że chce ze mną jeszcze raz  wyjść na ring, to wie gdzie mnie znaleźć. Nikomu nigdy walki nie odmówiłem. Andrzejowi też nie wypada. Nie będzie dla mnie walka rewanżowa z Gołotą ważniejsza niż pojedynki o tytuł, ale będzie ważna.
Zyggi Rozalski: Wykładam kawę na ławę. W pierwszej walce obaj bokserzy mieli zagwarantowany równy podział - po 50 procent czyli gwarantowane ćwierć miliona dolarów na głowę i taki sam udział w zyskach. Zarobili obaj po około 350 tysięcy czyli pewnie ze 300 tysięcy więcej niż gdyby bili się w  Stanach, gdzie nikt by tej walki nie kupił, a jeśli nawet, to za  marne grosze. Zdając sobie sprawę z rangi i znaczenia takiego pojedynku, na wysokości zadania znowu stanął prezes Solorz i dlatego Polska mogła zobaczyć to wydarzenie. Andrzej na mnie teraz narzeka, ale to nie jest z jego strony fair - to ja namówiłem Tomka, żeby się zgodził na podział 50/50, choć to on był mistrzem i "po boksersku" należało mu się 70 procent puli. Ale wiadomo - Andrzej to legenda sportu, więc ustępstwo się należało. Co drugi dzień dzwoniłem do Sama Colonny pytać się czy wszystko jest w porządku, jak zdrowie, wiedząc, że Andrzej ma problemy z kontuzjami. Za każdym razem słyszałem, że wszystko jest super, pełna forma i zdrowie Andrzeja też OK, więc te informacje, że Andrzej nie był wtedy gotowy to dla mnie zupełna  nowość.  Teraz mówię to, co Tomek: Andrzej walczymy kiedy chcesz, organizuję walkę na Polsacie, ale pod jednym warunkiem: przegrany zarobi na niej zero, nic, ani centa, a całą kasę weźmie zwycięzca.

POLSKA - CHICAGO 14:4

Redakcja, Informacja własna

2010-01-16

Amatorzy z Polski pokonali w meczu towarzyskim prowadzoną przez Sama Colonnę ekipę z pięściarzy z USA 14:4.

Krzysztof Zimnoch, który miał udowodnić, że jest gotowy do przejścia na boks zawodowy, pokazał się z jak najlepszej strony. W kategorii 91 kg jego rywalem był jeden ze sparingpartnerów Gołoty - Robert Jekabson. Amerykanin wytrzymał niespełna rundę; sędzia przerwał walkę po silnym ciosie Polaka.

WYNIKI WALK MECZU W KNUROWIE >>

Spotkanie rewanżowe we wtorek w Gliwicach.

WYWIAD: ROBERT JEKABSON

Łukasz Furman, Nagranie własne

2010-01-16

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Robertem Jekabsonem, uważanym przez Sama Colonnę za najlepszego pięściarza drużyny Amerykanów, która w sobotę i we wtorek zmierzy się w towarzyskim dwumeczu z polską kadrą. Rywalem Jekabsona będzie Krzysztof Zimnoch.

ADRIAN DIACONU - LIBRADO ANDRADE?

Redakcja, ESPN

2010-01-16

Dan Rafael poinformował podczas rozmowy na czacie, że  grupa Golden Boy Promotions rozważa zorganizowanie w Montrealu walki pomiędzy Adrianem Diaconu (26-2, 15 KO) a Librado Andrade (28-3, 21 KO). Przypomnijmy, że obaj dobrze znani w Kanadzie bokserzy, przegrali kilka tygodni temu swoje rewanżowe pojedynki mistrzowskie. Diaconu uległ mistrzowi WBC kategorii półciężkiej, Jeanowi Pascalowi, a Andrade musiał uznać wyższość czempiona IBF wagi super średniej, Luciana Bute.

MURAT CHCE POMŚCIĆ ULRICHA

Łukasz Furman, Informacja własna

2010-01-16

Mariano Nicolas Plotinsky (16-3, 8 KO) jednym prawym sierpowem całkowicie zmienił oblicze swojej kariery. Dzięki znokautowaniu dziesięć miesięcy temu Thomasa Ulricha z nieznanego bliżej przeciętniaka stał się łakomym kąskiem dla innych bokserów wagi półciężkiej, a najlepszym dowodem na to jest fakt, że federacja WBO klasyfikuje go obecnie na dziewiątym miejscu.

Taki obrót sprawy wykorzystała grupa Sauerland Event, organizując pojedynek Argentyńczyka z Karo Muratem (20-0, 12 KO). Dla byłego mistrza Europy dywizji super średniej będzie to dopiero drugi występ w wadze półciężkiej, ale federacja WBO już teraz umieściła go na drugiej pozycji w swoim zestawieniu. Do pojedynku Plotinsky'ego z Muratem (na zdjęciu) dojdzie 30 stycznia podczas gali Sylvester vs Navascues, a jego stawką będzie interkontynentalny tytuł WBO.

DARIUSZ SNARSKI O SWOJEJ GRUPIE

Paweł Kuczyński, Informacja własna

2010-01-16

Kolejny zimowy wieczór w Białymstoku, jednak na sali Hetmana Białystok jest gorąco. Młodzi adepci boksu, pilnie ćwiczą technikę pod okiem zawodowego boksera, mistrza federacji UBO, trzykrotnego Mistrza Polski, olimpijczyka z Barcelony, Dariusza Snarskiego (29-30-2) oraz wieloletniego trenera Hetmana, Stanisława Wąsowskiego. Darek Snarski znalazł chwilę czasu dla naszej redakcji i odpowiedział na kilka pytań.

- Witam Darku. Jakie masz plany i cele dotyczące grupy Boxing Production na 2010 rok?
Dariusz Snarski: Witam. W 2010 roku chcielibyśmy zorganizować walkę Robertowi Gortatowi o pas WBF (World Boxing Foundation) Intercontinental lub International. Zdobył już pas BBU (Baltic Boxing Union), co prawda mało znaczący, ale zawsze to coś. Robert ma w tej chwili siedem wygranych, pięć przez nokaut. Walczył ostatnio z Remigijusem Ziausysem, zwyciężając na punkty bezapelacyjnie.  Oczywiście chcielibyśmy też ściągnąć jakiegoś zdolnego chłopaka do grupy.20 lutego organizujemy galę boksu w Białymstoku. W głównej walce wystąpi Robert Gortat. Na pewno zaprezentują się pięściarze Hetmana Białystok, zawalczy też Beata Koroniecka. Poprzednio mieliśmy na galach w Białymstoku pojedynki MMA, tym razem dojdzie do walki w formule muay-thai. Dodatkową atrakcją będą dwa pojedynki kobiet ... w kisielu.

MORALES W MARCU?

Łukasz Furman, boxingscene

2010-01-16

Do długo zapowiadanego powrotu wspaniałego Erika Moralesa (48-6, 34 KO) dojdzie najprawdopodobniej już w marcu. "Straszny" miałby się zmierzyć z dawnym championem WBC wagi lekkiej Jose Alfaro (23-5, 20 KO), który w ostatnim występie uległ (TKO 10) Antonio DeMarco.

Waleczny Meksykanin też nie miał dobrej passy i po czterech porażkach z rzędu w sierpniu 2007 roku wycofał się z boksu. Teraz Morales liczy, że na ukoronowanie swojej wielkiej kariery do tytułu mistrza świata wagi super koguciej, piórkowej (x2) i super piórkowej, dorzuci także pas kategorii lekkiej.

PACQUIAO STRACIŁ PAS IBO

Redakcja, Informacja własna

2010-01-16

Federacja IBO wobec decyzji lidera rankingów P4P Manny'ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO) o kontynuowaniu swojej kariery w wadze półśredniej postanowiła odebrać Filipińczykowi mistrzowski pas kategorii junior półśredniej.

"Byliśmy zaszczyceni faktem, że najlepszy pięściarz świata bez podziału na kategorie wagowe był posiadaczem tytułu IBO" - brzmi lakoniczny komunikat International Boxing Organization.

W swoim najbliższym występie, 13 marca w Dallas, "Pac Man" bronił będzie pasa WBO wagi półśredniej w starciu z Joshuą Clottey'em (35-3, 20 KO).

HOPKINS ZNÓW MYŚLI O WADZE CIĘŻKIEJ

Łukasz Furman, boxingtalk

2010-01-16

Gdy na tronie WBC wagi ciężkiej zasiadał Oleg Maskajev, Bernard Hopkins (50-5-1, 32 KO) bardzo chciał doprowadzić do walki z nim, ale gdy Rosjanin stracił pas, "Kat" zrezygnował ostatecznie z przenosin do królewskiej kategorii.

Najwidoczniej Bernard nie do końca ceni aktualnego championa federacji WBA Davida Haye'a, bo zapowiedział właśnie, że w drugiej połowie roku zamierza stanąć twarzą w twarz ze zwycięzcą potyczki Anglika z Johnem Ruizem. Najpierw jednak w kwietniu Hopkins chce się zrewanżować Roy'owi Jonesowi za porażkę sprzed siedemnastu lat.

PACQUIAO - CLOTTEY PROMO

Redakcja, Gorilla Productions

2010-01-16

KELLY PAVLIK - SERGIO MARTINEZ W KWIETNIU

Redakcja, fighthype.com

2010-01-16

Serwis fighthype.com powołując się na dobrze poinformowane źródła donosi, że Kelly Pavlik (36-1, 32 KO) i Sergio Martinez (44-2-2, 24 KO) osiągnęli porozumienie co do warunków walki. Pojedynek pomiędzy mistrzem WBC i WBO kategorii średniej a czempionem WBC wagi junior średniej miałby się odbyć w kwietniu w limicie 160 funtów. Oficjalnego ogłoszenia walki Pavlik - Martinez należy się spodziewać w najbliższych dniach.

CAMERON - HOPOATE 17 MARCA

Redakcja, Informacja własna

2010-01-16

Jak donoszą nowozelandzkie media, 17 marca na ring po druzgocącej porażce z Davidem Tuą powróci kreowany swego czasu na następcę "Terminatora" Shane Cameron (23-2, 20 KO).

Rywalem "Górskiego Wojownika" na gali w Melbourne ma być John Hopoate (12-4, 11 KO).



Panel logowania
Login:
Hasło:
 
 
Zapamiętaj
Bokser.org przegląda teraz 3524 gości
oraz 30 zalogowanych użytkowników,
przy długości sesji 4:00 godziny.
Statystyki

MMA