Już od jakiegoś czasu w brytyjskich księgarniach dostępna jest prawdziwa perła dla fanów Muhammada Ali, a także dla wszystkich kibiców bokserskich. Jest nią bogato ilustrowany, wydany w limitowanej wersji album ‘The official treasures of Muhammad Ali’, poświęcony jednemu z najwspanialszych pięściarzy naszego globu.
Na uwagę zasługują bogate dodatki znajdujące się w jego wnętrzu. Są to kopie między innymi: biletu na finały olimpijskie w Rzymie z 1960 roku, kontraktu pomiędzy Madison Square Garden, a telewizją, na walkę Alego, bilet z walki Ali vs Liston z 1965 roku, raport FBI o Muhammadzie, plakat ze słynnej ‘Rumble in the Jungle’, materiały z konferencji prasowych, osobisty list Billa Clintona do Muhammada Ali, a nawet obrazek narysowany ręką ‘The Greatest’. Oczywiście w środku znajdziemy także przepiękne zdjęcia, zawierające bogate opisy, a także wiele wypowiedzi samego ‘Mistrza’ oraz jego przeciwników i bliskich mu osób. Wszystko to w bardzo przystępnej cenie około 30 funtów. Jeżeli będziemy mieć szczęście i trafimy w księgarni na wyprzedaż, to album ten zakupimy już za około 15 funtów.
"Wesołych Świąt, spełnienia wszystkich marzeń oraz Szczęśliwego Nowego Roku dla wszystkich" - życzy za pośrednictwem BOKSER.ORG przebywający w areszcie w Krakowie Artur Szpilka (5-0, 3 KO), który skontaktował się z naszą redakcją.
"Chciałbym podziękować przy tej okazji wszystkim za wsparcie, a w szczególności Andrzejowi Wasilewskiemu, prezesowi Marcinowi Grabcowi z Unilak, trenerowi Fiodorowi Łapinowi, senatorowi Stanisławowi Wisztydze, Prezesowi Małopolskiego Związku Bokserskiego Arturowi Kowalskiemu, trenerowi Władysławowi Ćwierzowi, kolegom z grupy Bullit KnockOut Promotions oraz Damianowi Jonakowi, wszystkim znajomym z Wieliczki, Zespołowi Firma, posłowi Jerzemu Fedorowiczowi, redakcji BOKSER.ORG ze wszystkimi jej czytelnikami i przede wszystkich rodzinie" - zakończył popularny "Szpila" czekający w Krakowie na swoją rozprawę.
Z naszej strony życzymy Tobie Artur szybkiego powrotu do nas i na ring.
Wygląda na to, że walka Bernarda Hopkinsa (50-5-1, 32 KO) z sensacyjnym pogromcą Roy'a Jonesa nie odbędzie się. Jej organizacja zawisła na włosku, gdy obóz Dannego Greena (28-3, 25 KO) odmówił przystania na podział zysków w stosunku 60-40 na korzyść "Kata". Jest to o tyle niezrozumiałe, że Green jest przy legendarnym już Hopkinsie praktycznie nierozpoznawalny, a dość przypadkowe zwycięstwo z Jonesem w odległej Australii wcale tego nie zmienia.
Green żąda równego podziału, na co z pewnością nie zgodzi się słynący z nieustępliwości w sprawach pieniędzy Hopkins. Bernard chce zagwarantować sobie w kontrakcie całkowity zysk płynący z transmisji pojedynku w USA, jednak Australiczjczyk nie zamierza się na to godzić. Gary Shaw - doradca Greena, proponuje pośrednie rozwiązanie.
- Hopkins może zatrzymać wpływy z amerykańskiej telewizji, natomiast Green zgarnie całą stawkę z australijskiej transmisji - powiedział Shaw.
Zdaniem Dana Goossena, promotora Chrisa Arreoli (28-1, 25 KO), kwietniowy pojedynek jego podopiecznego z Tomaszem Adamkiem (39-1, 27 KO) nie jest jeszcze przesądzony, a starcie z Polakiem jest tylko jedną z opcji rozważanych w kontekście najbliższych planów "Koszmarnego" Chrisa.
- Były na ten temat rozmowy? Tak. Dyskutowałem o tym z [promotorką Adamka] Kathy Duvą? Tak. Jest blisko porozumienia? Nie - komentuje informacje o potencjalnej walce Arreoli z Adamkiem Goossen.
- Rzeczywiście Adamek jest jednym z kandydatów na rywala dla Chrisa. Z telewizją HBO rozmawialiśmy o kilku i wymieniłem parę zdań z menadżerem Arreoli Alem Haymonem. Na chwilę obecną próbujemy rozeznać się w sytuacji. 24 kwietnia to jedna z dat, o której rozmawialiśmy z HBO - dodaje promotor.
Choć promotor Manny’ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO) Bob Arum przekonuje, że zastosowanie tzw. "olimpijskich" testów antydopingowych przed walką jego podopiecznego z Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO) jest bezzasadne, z obozu "Pięknisia" dobiegają głosy argumentujące konieczność wykorzystania tego rodzaju kontroli. Ludzie Mayweathera podejrzewą bowiem "Pac Mana" o zażywanie hormonu wzrostu (hGH), do którego wykrycia niezbędne są badania krwi przeprowadzone w krótkim czasie od momentu wstrzyknięcia zakazanej substancji do organizmu - w przypadku jednej z opisywanych przez literaturę fachową metod tzw. "okno wykrycia" wynosi dla hGH 24 godziny, a podwyższone wyniki markerów działania rhGH utrzymują się przez okres około 2 tygodni.
- To co Manny może zażywać, nie może być wykryte w moczu. Zbadana musi być krew, bo to znajduje się w układzie krwionośnym - przekonuje ceniony trener i wuj Floyda Jeff Mayweather. - Jeśli jesteś czysty, nie robisz z badań problemu. Jaka to dla ciebie różnica, skoro nie jesteś winny?
- Pacquiao zaczynał w kategorii do 108 funtów, a teraz dosłownie niszczy gości, którzy boksują w wyższych wagach i są dobrymi pięściarzami. Nawet jeśli jesteś fanem Pacquiao, musi cię to zastanawiać - dodaje Jeff Mayweather.
Tomasz Adamek udzielił obszernego wywiadu Dziennikowi, w którym ujawinił że w przyszłości chciałby zająć się polityką. Zapytany czym konkretnie chciałby zajmować się będąc politykiem, odpowiedział:
- Sportem, bo na tym się znam. Jestem w nim już 20 lat i myślę, że mógłbym zrobić coś dla jego rozwoju. Zwłaszcza dla boksu. Obecnie jest całkowity dół i trzeba tę dyscyplinę od nowa podnieść. Oczywiście jest to długi proces, na pewno nie uda się tego zrobić w rok. Potrzeba też ludzi, którzy będą uczciwie pracować i nie będą patrzeć tylko na stronę finansową.
Z okazji świąt Bożego Narodzenia redakcja BOKSER.ORG chciałaby złożyć swoim czytelnikom serdeczne życzenia zdrowych, spokojnych i rodzinnych Świąt oraz wiele pomyślności w nadchodzącym 2010 roku. By właśnie ten nowy rok był co najmniej tak dobry jak poprzedni - zarówno pod względem sportowym jak i prywatnym. By obfitował w wydarzenia sportowe najwyższego poziomu, a już szczególnie w te z Polskim akcentem.
Tym z Was, którzy związali swoje życie ze sportem, życzymy całego roku bez kontuzji oraz wytrwałości i wiecznej motywacji by osiągać jeszcze więcej.
WESOŁYCH ŚWIĄT!
Tomasz Adamek najprawdopodobniej spotka się z Chrisem Arreolą 24 kwietnia. To pojedynek z prawdziwym gigantem o prawo do walki z mistrzem świata - może z Władymirem Kliczką. Arreola ma na koncie 28 zwycięstw, z czego 25 przez nokaut. Pojedynek według pomysłu najbogatszej telewizji świata HBO będzie wydarzeniem wieczoru Boxing Fight Championship.
- Byliśmy na ostatniej walce Arreoli z Brianem Minto. Tam spotkaliśmy się z szefem sportu w HBO Kerrym Davisem. Ustaliliśmy, że do walki Adamek - Arreola musi dojść - mówi "Gazecie" Ziggi Rozalski, współpromotor Adamka. - Kerry zadzwonił do mnie i powiedział, że jego stacja ma dla nas termin 24 kwietnia. Od razu skontaktowałem się najpierw z Tomkiem, który z miejsca przystał na walkę, i z jego trenerem Andrzejem Gmitrukiem, który też się zgodził. Teraz musimy ustalić szczegóły z promotorem Arreoli. Na razie oni chcieliby, aby walka odbyła się w Kalifornii, a my w Nowym Jorku. Ale to są drobiazgi. Jeśli dojdzie do pojedynku - oceniam to na 70 procent.
Australijski pięściarza Lovemore N'dou (47-11-2, 31 KO) wyraził chęć walki z Rickym Hattonem (45-2, 32 KO). N'dou to aktualny mistrz kategorii półśredniej, mało prestiżowej federacji IBO. Pomysł walki z Hattonem zrodził się podczas wizyty popularnego ''Hitmana” w jednym z Australijskich gymów.
Warto odnotować, że ostatnią stoczoną walką przez N'dou był pojedynek z młodszym bratem Ricky'ego Matthew Hattonem, który zakończył się remisem. Australijski pięściarza jest bardzo ciekawą postacią, w przeszłości mierzył się z takimi zawodnikami jak Cintron, Malignaggi, Cotto. Nigdy nie przegrał przed czasem.
Wobec wielu kontrowersji, jakie pojawiły się ostatnio wokół testów antydopingowych Manny'ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO) przed planowaną na 13 marca jego walką z Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO), głos postanowił zabrać promotor Filipińczyka Bob Arum.
Zdaniem szefa grupy Top Rank żądania obozu Mayweathera, by obu pięściarzy przed marcowym starciem objąć procedurą tzw. testów "olimpijskich" (próbki krwi i moczu pobierane w "losowo" wybranym momencie bliskim walki), są bezzasadne. Arum twierdzi, że jego podopieczny nie widzi problemów w oddaniu w dowolnym momencie do badań próbek moczu, jednak zastrzega, że testy krwi będą mogły być przeprowadzone wyłącznie w tygodniu oficjalnego ogłoszenia walki, na miesiąc przed walką (nie później niż 13 lutego) i tuż po zejściu z ringu. Promotor wskazuje też na formalne trudności, jakie wystąpiłyby, gdyby testy przeprowadzała Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA), na co nalegają przedstawiciele Mayweathera, i jako rozwiązanie alternatywne sugeruje skorzystanie z usług niezależnych instytucji współpracujących z amerykańskimi ligami zawodowymi footballu, baseballa i koszykówki.
W sobotni wieczór na gali w Youngstown Kelly Pavlik (36-1, 32 KO) obronił mistrzowskie pasy wagi średniej federacji WBC i WBO, pokonując przed czasem Miguela Espino.
Jak twierdzi trener "Ducha" Jack Loew, jego podopieczny czeka teraz na walki z "dużymi nazwiskami", jednak nie zamierza zmieniać kategorii wagowej.
- Chcielibyśmy teraz Paula Williamsa, jeśli to możliwe. Paul Williams, Felix Sturm, ktoś ze znaczącym nazwiskiem w 160 funtach - mówi szkoleniowiec Pavlika. - Czujemy się dobrze w tej wadze i nie planujemy przeprowadzki do super średniej. Niech inni przechodzą do naszej kategorii. Dajcie Angulo, Margarito, albo kogoś, kto zbije wagę. Póki co zostajemy w średniej.
Brytyjska prasa znów donosi o powrocie na ring Rickiego Hattona (45-2, 32 KO). "The Hitman" pozostawał nieaktywny od maja, kiedy to został cięzko znokautowany przez Mannego Pacquiao. Choć temat jego powrotu jest od kilku tygodni szeroko komentowany przez media, to sam zainteresowany ani razu nie wypowiedział się jednoznacznie czy chce jeszcze założyć rękawice i wyjść między liny.
Tym razem jednak "Manchester Evening News" donosi, że Hatton wznowił treningi. Ostatnie zdjęcia Rickiego pokazywały go z kilkunastokilogramową nadwagą, nie wiadomo więc w jakiej kategorii może on wystąpić w najbliższej walce. Jako potencjalnych przeciwników Anglika wymieniało się Juana Manuela Marqueza i jego młodego rodaka Amira Khana, jednak by zmierzyć się z którymkolwiek z nich, Hatton musiałby osiągnąć limit kategorii junior półśredniej, co na dzień dzisiejszy wydaje się być mało prawdopodobne.
Marquez wraca na ring 1 maja przyszłego roku w Las Vegas, lecz według Richarda Schaefera z Golden Boy Promotions nie miałby nic przeciwko stoczeniu pojedynku z Hattonem w Anglii.