Zaledwie 76 sekund potrzebował Amir Khan (22-1, 16 KO), aby obronić po raz pierwszy pas mistrzowski federacji WBA, w starciu przeciwko Dmitrijowi Salicie (30-1-1, 16 KO). Jak zapewnił po walce 22-latek z Boltonu, była to prawdopodobnie jego ostatnia walka na Wyspach. W przyszłym roku zamierza bowiem toczyć pojedynki wyłącznie w USA.
- Marzeniem każdego boksera jest walczyć w Ameryce. Dotychczas tylko tam trenowałem i wiele osób z sali pytało mnie, kiedy w końcu zawalczę tu w prawdziwym pojedynku. Myślę, że ten czas już nadszedł i w Ameryce zaszokuję cały świat! - zapowiada 22-letni Anglik.
Jest nam bardzo miło poinformować o nowej inicjatywie redakcji BOKSER.ORG, która wspólnie z pierwszym radiem sportowym w Polsce TokSport, będzie współtworzyła audycję o boksie zawodowym i amatorskim. Dostęp do audycji będzie umożliwiony poprzez nowo utworzoną domenę www.radio.bokser.org. Znajdziecie tam wszystko co potrzebne aby odsłuchać audycję na żywo, a także archiwum naszych wspólnych audycji.
Serdecznie zapraszamy, w środę o godzinie 12:00 pierwsza audycja.
- W wadze junior średniej czuję się lepszy i silniejszy niż w półśredniej. W walce z Feliciano nie odniosłem poważniejszych obrażeń, nie zebrałem dużo ciosów, dlatego chciałbym wrócić jak najszybciej - mówi Carlos Quintana (27-2, 21 KO) po zwycięstwie nad twardym Jesse Feliciano.
Były champion federacji WBO był przymierzany do pojedynku z Joshuą Clottey'em w wadze półśredniej, ale z jego wypowiedzi wynika, że do tej akurat potyczki chyba jednak nie dojdzie.
Może więc trzecia partia z Paulem Williamsem, z którym na razie ma bilans "jeden do jednego"?
Z obozu Roy'a Jonesa Jr (54-6, 40 KO) dochodzą głosy, że będzie on chciał jak najszybciej powrócić na ring. 2 grudnia na Acer Arena w Sydney, Amerykanin doznał szokującej porażki z walczącym przed własną publicznością Dannym Greenem (28-3, 25 KO). Walka skończyła się po upływie zaledwie dwóch minut, gdy sędzia ringowy (zdaniem wielu obserwatorów przedwcześnie) przerwał bój i ogłosił zwycięstwo Australijczyka przez TKO.
- Nie czułem się zamroczony w momencie, gdy sędzia przerywał walkę - powiedział Jones. - Jeśli miał mnie poddać, mógł zrobić to wcześniej. Kiedy się zdecydował, nic mi już nie było.
„Adamek - nie wiesz co robisz!”
„Nie imponuje mi liczba nokautów Tomasza Adamka, bo ja też mogłem bić się przez większość kariery z bokserskimi zerami - ale nie chciałem. Dlatego mam cztery nokauty – bo biłem się takimi, którzy nie padają na dźwięk nazwiska. Mówisz, że Adamka nie przestraszył sposób w jaki ja walczę, że chciał takiego przeciwnika, który gwarantuje ciekawą walkę? Czasami powinieneś uważać czego sobie w życiu życzysz, bo może się to spełnić...” – to tylko niektóre ze szczerych wypowiedzi 29-letniego Jasona Estrady (16-2, 4 KO), reprezentanta USA na igrzyska olimpijskie Atenach, zawodowca z dorobkiem 16 zwycięstw i dwóch porażek. Estrada, z którym przed rozmową umówiłem się, że nie będzie tematów tabu, opowiada o tym, jak przez wiele lat jego idolem był Andrzej Gołota, jak wyśle Tomka Adamka (39-1, 27 KO) ponownie do wagi junior ciężkiej bo „w ciężkiej nie ma czego szukać” i, że 6 lutego „Prudential Center” w Newarku wcale nie musi być wypełnione tylko Polonusami...
David Price (3-0, 2 KO) był jednym z największych objawień turnieju olimpijskiego w Pekinie. Mając najgorsze z możliwych losowań, dotarł aż do półfinału, gdzie uległ dopiero późniejszemu złotemu medaliście, Roberto Cammarelle. Wcześniej jednak rozprawił się m.in. z głównym faworytem do złota, Islamem Timurzievem.
26-letni Anglik długo czekał na debiut zawodowy. Pierwszy raz jako PRO zaprezentował się dopiero w marcu, po czym zrobił sobie siedem miesięcy przerwy. Dotąd na swojej drodze nie napotkał nikogo, kto choćby trochę mógł go sprawdzić. Ta sytuacja nie zmieni się także w najbliższy piątek, kiedy Price stoczy swój czwarty zawodowy pojedynek. Jego rywalem będzie anonimowy Łotysz Dmitrijs Basovs (3-2). Sam bokser ma nadzieję, że sytuacja zmieni się w 2010 roku, a jego kariera nabierze rozpędu.
Już w najbliższy piątek w Johannesburgu w pojedynku pomiędzy Isaakiem Hlatshwayo (29-1-1, 10 KO) a Janem Zaveckiem (27-1, 15 KO) rozstrzygną się losy mistrzowskiego tytułu kategorii półśredniej federacji IBF, do którego od dziesięciu dni oficjalnym pretendentem jest Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO). Dobrze znany polskim kibicom z walki z "Wojownikiem" Zaveck zadowolony jest z przebiegu przygotowań do swojej afrykańskiej wyprawy.
- Wszystko idzie tak, jak powinno - zapewnia "Mr Simpatico". - Mogę powiedzieć, że zrobiliśmy wszystko co możliwe, bym osiągnął szczytową formę.
Mistrz WBA wagi junior półśredniej Amir Khan (22-1, 16 KO) ma być głównym sparingpartnerem Manny’ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO) w trakcie jego przygotowań do zaplanowanej na 13 marca walki z Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO).
- To będzie prawdziwa przyjemność dzielić ring z tak wielkim pięściarzem - komentuje Khan. - Jeśli Freddie [Roach] zechce, bym sparował z Pacquiao, oznaczać to będzie, że wierzy w moje umiejętności.
22-letni Anglik w miniony weekend potwierdził pokładane w nim nadzieje, w zaledwie 76 sekund rozprawiając się w pierwszej obronie pasa WBA z niepokonanym wcześniej Dimitrijem Salitą .
- W promotora bawił się nie będę, ale czuję się na siłach, by mierzyć się z dobrymi zawodnikami - mówi w wywiadzie dla BOKSER.ORG Dawid Kostecki (31-1, 21 KO), który za 10 dni zaboksuje na gali "Wojak Boxing Night" w Łodzi; póki co jednak z mniej wymagającym rywalem, bo w lutym "Cygana" czeka kolejna 12-rundówka.
- Dawid, dwa miesiące temu stoczyłeś 10-rundowy pojedynek z Grześkiem Soszyńskim, praktycznie z marszu podszedłeś do treningów do następnej walki. Jak idą przygotowania?
Dawid Kostecki: Przygotowania i sparingi idą dobrze, choć mam mały problem ze sparingpartnerami, bo sparingi są przerywane - nie ukrywam, forma jest. Dyspozycję utrzymałem po październikowej gali w Łodzi, jeśli chodzi o formę fizyczną i kondycję, pracuję oczywiście ciągle nad umiejętnościami typowo bokserskimi. Przerabiam różne rzeczy, których nie robiłem wcześniej, wprowadzam nowe elementy w sparingi. Jest naprawdę dobrze. Sparuję bez problemów po 8-10 rund i w ostatnich rundach spokojnie mogę jeszcze przyspieszać.
Kilkanaście dni temu na gali w Ełku Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO) po dramatycznej walce pokonał w eliminatorze IBF wagi półśredniej jednogłośnie na punkty Delvina Rodrigueza (24-4-2, 14 KO). Obóz Rodrigueza uważa, że ich bokser przegrał niezasłużenie i ma nadzieje, że federacja IBF zarządzi pojedynek rewanżowy.
- Czekaliśmy na otrzymanie kopii walki, zanim wydaliśmy oświadczenie. - mówi promotor Rodrigueza, Joe DeGuardia. - Po obejrzeniu walki wierzymy, że jest krystalicznie jasne, iż każdy kto ogląda tę walkę wie kto jest naprawdę zwycięzcą. Miejmy nadzieję, że IBF dokładnie zbada materiały i przyzna Delvinowi pojedynek rewanżowy. Stoczył znakomitą walkę przeciwko Jackiewiczowi i zrobił wszystko co potrzebował aby wygrać walkę, ale z jakiegoś powodu znowu nie przyznano mu zwycięstwa punktowego. - żali się szef Star Boxing.
Promotorzy Rodrigueza na uzasadnienie swoich pretensji przywołują statystki z potyczki (nie podają ich źródła), według których bokser z Dominikany w ciągu 12 rund wyprowadził aż 1025 ciosów, trafiając 141 razy. Jackiewicz miał zadać tylko 351 ciosów, z czego 108 skutecznych.
Mistrz świata wagi ciężkiej federacji WBC Vitali Kliczko (38-2, 37 KO) i pretendent do tytułu Kevin Johnson (22-0-1, 9 KO) spotkali się wczoraj podczas konferencji prasowej anonsującej ich sobotnią walkę.
- Cały świat będzie w szoku, gdy skończę go przed upływem dziewięciu rund - oświadczył Johnson. - Tylko dwóch ludzi na świecie mogłoby mnie pokonać - są to byli championi Larry Holmes i Muhammad Ali.
CZY JOHNSON ZASZOKUJE ŚWIAT? >>
- Powinieneś dać mi teraz część swojej gaży, bym mógł opłacić ci lekarzy po walce - ripostował Kliczko.
17 grudnia w Sankt Petersburgu dojdzie do ciekawie zapowiadającej się konfrontacji w kategorii junior ciężkiej pomiędzy Ali Ismailowem (16-2-1, 12 KO) i Denisem Lebiediewem (18-0, 13 KO). Stawką pojedynku będzie pas WBO Inter-Continental.
Ismailow w maju tego roku w mistrzowskiej próbie niejednogłośnie uległ na punkty Victorowi Ramirezowi. Lebiediew w swoich ostatnich występach przed czasem pokonał dwóch mocnych rywali, kolejno Eliseo Castillo i Enzo Maccarinelliego.
Jeszcze rok temu Cristian Mijares (37-6-2, 16 KO) uważany był za lidera kategorii super muszej. Po zaskakującej porażce przed czasem z Viciem Darchinyanem, przyszły dwie następne, jeszcze bardziej szokujące, z Nehomarem Cermeno. Tak oto w wieku zaledwie 28. lat kariera Meksykanina stanęła na zakręcie. Mijares nie poddał się i w ubiegłym miesiącu w końcu przełamał czarną serię zwycięstwem przed czasem nad Jesusem Vidalem (KO 3).
Już w najbliższą sobotę były champion federacji WBC i WBA wystąpi po raz kolejny. Rywalem Cristiana będzie BJ Dolorosa (8-2, 1 KO) z Filipin. Walka odbędzie się w limicie wagi koguciej na dystansie dziesięciu rund.
Dzisiaj Amir Khan (22-1, 16 KO) świętuje swoje 23 urodziny. Młody mistrz świata wagi lekkopółśredniej federacji WBA, sprawił sobie z tej okazji świetny prezent wygrywając w sobotę przez nokaut z niepokonanym do tej pory Dmitrijem Salitą (30-1-1, 16 KO).
Świetny styl jaki zaprezentował srebrny medalista olimpijski z Aten, pozwala sądzić iż młody pięściarz dostarczy nam jeszcze wielu emocji bokserskich. Czego jemu i sobie życzymy. Wszystkiego najlepszego Amir.
Po tym jak federacja WBA wyznaczyła Gienadija Gołowkina (18-0, 15 KO) jako oficjalnego challengera dla znajdującego się w posiadaniu tytułu mistrzowskiego kategorii średniej Felixa Sturma (33-2-1, 14 KO), kazachski srebrny medalista olimpijski z Aten wydał oświadczenie, w którym zadeklarował, że jest już gotów na największe wyzwanie w swojej profesjonalnej karierze.
- Zdecydowanie chcę już walki o tytuł - wyznał Gołowkin. - Felix twierdzi, że nie jestem jeszcze gotów, ale ja pokażę mu, kto jest tu prawdziwym mistrzem. Pokonałem już tak dobrych zawodników jak Matwiej Korobow, Andre Dirrell czy Lucian Bute, więc wierzę, że zwyciężę i Sturma.
- Mam nadzieję, że Felix nie stchórzy i nie odda swojego mistrzowskiego pasa! - zakończył 27-letni lider rankingu World Boxing Association.
Pojedynek z Tomaszem Adamkiem (39-1, 27 KO) byłby zdaniem jednego z najbardziej wpływowych dziennikarzy zajmujących się boksem Dana Rafaela najciekawszą opcją na następna walkę dla Bernarda Hopkinsa (50-5-1, 32 KO), którego plany marcowego rewanżu z Roy’em Jonesem Jr legły w gruzach po bolesnej porażce "Dumy Pensacoli" z Danny Greenem.
Według eksperta ESPN wymieniane aktualnie jako alternatywne rozwiązania konfrontacje "Kata" z Lucianem Bute i Chadem Dawsonem byłyby mniej interesujące dla fanów szermierki na pięści.
- Gdyby to zależało ode mnie, chciałbym zobaczyć Hopkinsa z Adamkiem - pisze Rafael na swoim blogu. - To z pewnością najatrakcyjniejsza walka z tych trzech, a ponadto jest to walka, która w New Jersey zainteresowałaby wielką rzeszę kibiców w New Jersey, choć trzeba przyznać, że nie tak wielką jak pojedynek z Bute w Kanadzie. Hopkins obawia się jednak wypraw poza USA. Mógłby więc zostać u siebie i zaboksować o prawdziwy pas w kategorii junior ciężkiej.
Chad Dawson (29-0, 17 KO) o skandalicznej punktacji sędziego Pierre'a Benoista z sobotniej walki pomiędzy Sergio Martinezem i Paulem Williamsem.
- Temu człowiekowi powinni założyć rękawice i wpuścić za karę do ringu z Martinezem na 12 rund. Jak można było punktować dla Martineza tylko jedną rundę ? W większości sportów sami zawodnicy decydują o tym kto zwycięża w meczu. W footballu decydują przyłożenia, w koszykówce rzucone kosze, a w boksie trzech losowo dobranych ludzi.
Od kilku dni oficjalnie wiadomo, że Sebastian Sylvester (32-3, 15 KO) do pierwszej obrony tytułu IBF w wadze średniej przystąpi 30 stycznia. Grupa Sauerland Event nie podała natomiast nazwiska challengera.
Jak podaje hiszpański serwis espabox.com, rywalem Sylvestra będzie doświadczony Pablo Nevascues (24-1-1, 16 KO), znany przede wszystkim z remisu z Javierem Castillejo oraz kilku występów na antenie Eurosportu.
9 stycznia w Magdeburgu swój pierwszy pojedynek na terenie Niemiec od czasu uznanej za jedną znajbrutalniejszych wojen ringowych roku 2006 walki z Arthurem Abrahamem stoczy Edison Miranda (33-4, 29 KO). Rywalem Kolumbijczyka będzie Robert Stieglitz (36-2, 22 KO), a stawką boju tytuł mistrza świata kategorii super średniej federacji WBO.
- Poprzednio nie udało mi się opuścić Niemiec z pasem, ale tym razem, gdy powrócę do domu, pas wisiał będzie na moich biodrach - zapewnia "Pantera". - Mierzyłem się już ze wspaniałymi mistrzami na ich terenie, więc to dla mnie nic nowego, że Robert Stieglitz chce boksować ze mną w swoim mieście. Z przyjemnością zniszę go na oczach jego fanów.
13 marca dojdzie do bokserskiej walki o wszystko czyli starcia Manny’ego Pacquiao (50-3-2, 38 KO) z Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO). Promujący przewodzącego aktualnie rankingom P4P "Pac Mana" Bob Arum nie ma wątpliwości, że jego podopieczny z marcowej konfrontacji wyjdzie zwycięsko.
- Manny zniszczy Mayweathera - twierdzi cytowany przez filipińskie media promotor. - Nie sądzę, by Mayweather miał to coś, co jest potrzebne, by pobić Pacquiao.
Kilka dni po zwycięskiej walce nad Ola Afolabim mistrz świata federacji WBO kategorii junior ciężkiej, Marco Huck (27-1, 20 KO), udzielił "Die Welt" wywiadu.
Niemiecki pięściarz zdradził w nim między innymi kogo uważa za najlepszego cruisera na świecie i kto jest jego wymarzonym rywalem.
19 grudnia swoją kolejną walkę stoczy boksujący w kategorii ciężkiej Timur Ibragimow (26-2-, 14 KO).
Rywalem 34-letniego Uzbeka będzie Tanzańczyk Awadh Tamim (11-1, 6 KO), a stwaką pojedynku wakujący pas WBA International.
Walka w kategorii -54 kg pomiędzy Mariuszem Burzyńskim a Damianem Smogórem stoczona podczas meczu VI kolejki Międzyokręgowej Ligi Młodzieżowej.
17 kwietnia w Kopenhadze odbędzie pojedynek drugiej rundy turnieju "Super Six" pomiędzy Carlem Frochem (26-0, 20 KO) i Mikkelem Kesslerem (42-2, 32 KO) - poinformował promotor brytyjskiego mistrza WBC kategorii super średniej Mick Hennessy.
W swoich debiutach w "Super Szóstce" Kessler doznał bolesnej porażki z Andre Wardem, a Froch po bardzo wyrównanej walce zwyciężył na punkty Andre Dirrella.
Dziennikarze BBC docenili zdobycie przez Davida Haye (23-1, 21 KO) mistrzostwa świata wagi ciężkiej i nominowali go do nagrody Brytyjskiego Sportowca Roku.
Tymczasem znany z długiego języka "Hayemaker" po raz kolejny opowiedział, jak to w 2010 roku wyczyści wagę ciężką:
- Najpierw mam w planach obronić swój tytuł przeciwko obowiązkowemu pretendentowi, a potem znokautuję obu Kliczków - najpierw Wladimira, potem Vitalego - powiedział butny Anglik.
Kolejną, trzecią walkę po ponad 3-letniej przerwie stoczy Mihali Kotai (34-3-1, 16 KO). Bardzo efektownie i skutecznie niegdyś walczący Węgier zmierzy się z anonimowym Chorwatem Gordanem Glisicem (6-4-1, 2 KO). Glisic ostatnią walkę stoczył na gali w Chełmie. Uległ wówczas na punkty walczącemu w Polsce Gruzinowi Tarielowi Zandulekiemu.
Przypomnijmy, że Kotai dwie poprzednie walki po powrocie wygrał. Zawodnicy z którymi się mierzył nie wybiegali jednak poziomem od jego najbliższego przeciwnika.
Choć przygotowujący się do walki z Alexem Mazikiem Andrzej Wawrzyk (15-0, 10 KO) z wielkim dystansem podchodzi do padającego w jego kontekście hasła "następca Gołoty", slogan ten znalazł najwyraźniej swoich odbiorców, bo jeden z bukmacherskich serwisów internetowych (tobet.com) przyjmuje już zakłady na zdarzenia: "Andrzej Wawrzyk do końca 2011 roku zdobędzie zawodowy tytuł mistrza świata" i "Andrzej Wawrzyk do końca 2010 roku zmierzy się z Tomaszem Adamkiem".
Kursy na wymienione zdarzenia wynoszą odpowiednio 4.00 i 3.20. Dla porównania UNIBET za wygraną Adriana Diaconu w piątkowym rewanżu z Jeanem Pascalem wypłaca według kursu 3.00…