SMITH NADAL CHCE GOLOVKINA

Niespełna dwa tygodnie temu Ishe Smith (21-4, 9 KO) miał stanąć w ringu naprzeciw Giennadija Golovkina (18-0, 15 KO), ale z powodu kontuzji musiał wycofać się z gali w Kilonii.  Jedyny pogromca naszego Pawła Wolaka doszedł już jednak do siebie i jak sam twierdzi, nie myśli o niczym innym jak tylko o powrocie właśnie walką z Kazachem.

- Wciąż chcę zmierzyć się z Golovkinem. To wszystko co mi się przytrafiło to był pech. Na chwilę obecną Giennadij to jedyny pięściarz, którego mam w głowie i z którym chciałbym stanąć w ringu. Mam w planach polecieć do Niemiec i wrócić z jego interkontynentalnym pasem WBO oraz przejąć jego pozycję w rankingach - powiedział bokser z Las Vegas.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: odyniec
Data: 03-12-2009 08:21:11 
a ja licze na rewanz z Wolakiem
 Autor komentarza: Woody10
Data: 03-12-2009 16:28:05 
Ishe Smith (bohater "The Contender") to napradę świetny technicznie pieściarz. Dwie z jego rekordu porażki to najzwyczajniejszy przekręt (Powell i Julio).
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.