
Zwycięzca konkursu marki WOJAK i BOKSER.ORG w towarzystwie ekipy Bullit KnockOut Promotions i Ismaila Abdoula na gali w Ełku.
Takiej walki w Polsce jeszcze chyba nie było. Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO) i Delvin Rodriguez (24-4-2, 14 KO) to może nie Shane Mosley czy Antonio Margarito, ale dziś kibice w Ełku oglądali pojedynek równie emocjonujący i stojący na wysokim poziomie jak ci w Staples Center dziesięc miesięcy temu.
Pierwsze sześć minut wyraźnie dla Rafała, który doskonale przepuszczał lewy prosty rywala i po odchyleniu bezpośrednim prawym prostym zranił kilkakrotnie Rodrigueza. Bokser z Dominikamy wyciągnął w końcu wnioski i w rundzie trzeciej oraz czwartej pojedynek się wyrównał. Bokserzy tworzyli wielkie show, ale najlepsze było dopiero przed nami.
Wczoraj po dramatycznej 12-rundowej walce Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO) zwyciężył na punkty Delvina Rodrigueza (24-3-2, 14 KO), zapewniając sobie status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi półśredniej federacji IBF.
Powtórki wczorajszej polsko-dominikańskiej wojny ringowej pokaże dziś Polsat Sport, najpierw o godz. 12.30, później o godz. 19.30.
Jak się okazuje, w całym zamieszaniu źle odczytano wczorajszą punktację walki Rafała Jackiewicza z Delvinem Rodriguezem. Chodzi o polskiego sędziego, pana Mirosława Brózio, który typował wynik 116:112 na korzyść Jackiewicza, a nie jak pierwotnie podano 117:116, co oznaczałoby, że musiałby dać aż sześć rund remisowych.
Nie zmieniła się natomiast punktacja Dave'a Parrisa (115:112) oraz Larry'ego Hazzarda Jr. (114:112).
Wczoraj wszyscy kibice boksu w Polsce skupili swoją uwagę i emocje na gali w Ełku gdzie Rafał "Wojownik" Jackiewicz (35-8-1, 18 KO) i Delvin Rodriguez (24-4-2, 14 KO) dali spektakl godny walk wieczoru w owianych wspaniałą historią arenach w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj, gdy emocje już trochę opadły możemy spojrzeć co jeszcze interesującego miało miejsce w świecie.
Udanie na ring powrócił były mistrz świata WBC w wadze półśredniej Carlos Manuel Baldomir (45-12-6, 14 KO). Przebiegiem kariery przypominający Rafała Jackiewicza Argentyńczyk znokautował w 4. rundzie Jairo Jesusa Sirisa (19-15-1, 18 KO). Była to pierwsza walka Baldomira po minimalnej porażce z Jacksonem Osei Bonsu.
Już jutro 23-letni Japończyk Koki Kameda (21-0, 14 KO) stanie przed drugą w swojej karierze szansą na wywalczenie tytułu mistrza świata. Jego rywalem będzie panujący czempion Daisuke Naito (35-2-3, 22 KO), który ma już 35 lat.
Naito, dla którego będzie to już 7. obrona pasa WBC w wadze muszej walczył juz wcześniej z młodszym bratem Kokiego- Daikim Kamedą (15-2, 11 KO). Miało to miejsce w październiku 2007 roku a Naito wygrał jednogłośnie na punkty z 18-letnim wówczas rywalem.
Rafał Jackiewicz po wygranej z Delvinem Rodriguezem. Już na początku przyszłego roku "Wojownik" zaboksuje o mistrzostwo świata wagi półśredniej federacji IBF
Witryna Yahoo! Sports opublikowała najnowszy, listopadowy ranking najlepszych pięściarzy bez podziału na kategorie wagowe. Zestawienie powstało na podstawie głosowania, w którym udział wzięło 31 specjalistów. Na pierwszym miejscu, gromadząc 306 punktów uplasował się Manny Pacquiao, wyprzedzając Floyda Mayweathera Jr (254) i Paula Williamsa (213). Tomasz Adamek z jednym punktem znalazł się na 21 lokacie.
W rozwinięciu pełne zestawienie P4P Yahoo! Sports.
Bardzo obecujący pięściarz kategorii ciężkiej Kubrat Pulew (3-0, 2 KO) w kolejnym zawodowym pojedynku na niemieckim rynku zmierzy się z doświadczonym i bardzo solidnym Zackiem Page'em (19-25-2, 7 KO). Choć rekord 36-letniego Amerykanina jest bardzo przeciętny jest to zawodnik, który stawiał zdecydowany opór wielu dobrym bokserom (Guilermo Jones, Jason Estrada, Cedric Boswell). Jego największym sukcesem było pokonanie byłego mistrza świata WBA w wadze półciężkiej Lou Del Valle (2006 r.).
Pojedynek rozpocznie galę w Ludwigsburgu, datowaną na 5 grudnia. W walce wieczoru zmierzą się Marco Huck (26-1, 20 KO) i Ola Afolabi (14-1-3, 6 KO).
Dzisiejszej nocy w Quebec, w Kanadzie dojdzie do rewanżowego pojedynku pomiędzy Rumunem Lucianem Bute (24-0, 19 KO) i Librado Andrade (28-2, 21 KO) z Meksyku. Stawką walki bedzie podobnie jak poprzednio pas IBF w wadze super średniej należący do Bute.
W pierwszej walce, która miała miejsce przed rokiem, w tej samej hali zwyciężyl Bute. Jednak bardzo kontrowersyjnie dała się w pamięc 12. runda tego pojedynku. Słaniający się na nogach, nie wykazujący żadnych oznak kontaktu z rzeczywistością Bute jakimś cudem dotrwał do końcowego gongu. Nie mała w tym rola sędziego ringowego Mariona Wrighta z Kanady, który sędziował wszytkie poprzednie pojedynki mistrzowskie Rumuna. Dzisiaj walkę poprawadzi Amerykanin - sędzia Benjy Esteves Jr.
Jak podaje brytyjski "Daily Star" Carl Froch (26-0, 20 KO) wyśmiewa Amira Khana (21-1, 15 KO), a jego styl walki określa jako: "nudny". Khan jest zdziwiony, bowiem obydwaj pięściarze poznali się na walce Rickiego Hattona w Maju 2008 roku i aż do teraz ich stosunki były koleżeńskie. Nawet Khan pozował wtedy do wspólnych zdjęć z dziewczyną Frocha.
- Froch jest niezwykle złośliwą osobą, a moje walki są sto razy bardziej ekscytujące niż jego - odpiera słowne ataki Amir Khan. Dwudziestodwuletni bokser, srebrny medalista olimpijski, jest uważany za jednego z najzdolniejszych pięściarzy zawodowych młodego pokolenia. Już 5 grudnia będzie bronił pasa WBA przeciwko pretendentowi do tytułu Dmitijowi Salicie (30-0-1, 16 KO).
4 grudnia w National Hall w Londynie odbędzie się pierwsza edycja turnieju "Prizefighter" gromadząca zawodników z limitu kategorii junior półśredniej. W ubiegłym roku walczono w kategorii półśredniej. Wówczas po niejednogłośnej decyzji sędziów (2:1) Michael Lomax (15-2-1, 2 KO) pokonał obecnego uczestnika Teda Bamiego (26-5, 13 KO).
Ośmiu uczestników turnieju rozlosowano w następujące pary ćwiercfinałowe:
Ted Bami (26-5, 13 KO) vs Gavin Rees (28-1, 14 KO)
Young Mutley (26-4, 13 KO) vs Barrie Jones (16-3, 7 KO)
Michael Grant (12-0-1, 1 KO) vs Jason Cook (25-2, 12 KO)
Colin Lynes (31-6, 12 KO) vs David Barnes (24-1-1, 11 KO)
"Od szóstej rundy walczyłem z mroczkami w oczach. W jednym miałem Rafała, a w drugim Marcina, ale głowy nie straciłem."- wspomina swój pojedynek z Delvinem Rodriguezem Rafał Jackiewicz (34-8-1, 18 KO).
Wczoraj na gali "Wojak Boxing Night" w Ełku pięściarz grupy Bullit KnockOut Promotions pokonał na punkty po ekscytujących 12 rundach niebezpiecznego rywala z Dominikany, gwarantując sobie w ten sposób status oficjalnego pretendenta do tytułu mistrz świata wagi półśredniej federacji IBF.
- Rafał, oceń, proszę, na gorąco swój występ. Przede wszystkim, jak czułeś się w tej dramatyczniej szóstej rundzie?
Rafał Jackiewicz: Sprawdziło się to, co mówiłem przed walką- okazało się, że Rodriguez jest niebezpieczny, ale jak najbardziej w moim zasięgu. Pokazałem to w pierwszych pięciu rundach. Niestety w szóstej za bardzo się rozluźniłem i skończyło się tak, jak można było zobaczyć. Nadziałem się na cios, na który wiedziałem, że powinienem uważać, ale nie uchroniłem się przed nim i dostałem potężną bombę. Ta sytuacja pokazała chyba jednak wszystkim, że nie jestem tylko pyskaczem, który gada, ale że faktycznie jestem twardy. Z resztą ja wiedziałem to już dawno, ale teraz mogłem to udowodnić- i sobie i moim kibicom. Od szóstej do dwunastej rundy walczyłem z mroczkami w oczach, Rafałem i Marcinem Mroczkami... w jednym miałem Rafała, w drugim Marcina. Naprawdę, aż do dwunastej rundy w oczach miałem jasno. Ale widać chyba było, że nie straciłem głowy do końca. Siódmą rundę jakoś przetrwałem, w ósmej już było lepiej, a potem już było dobrze. Ale muszę przyznać, że do ostatniego gongu czułem ten nokdaun.

Dzisiejszej nocy kolejną zawodową próbę przejdzie brązowy medalista olimpijski z Pekinu, Amerykanin Deontay Wilder (7-0, 7 KO). Jest to jeden z ciekawszych prospektów w wadze ciężkiej, z imponującymi warunkami fizycznymi (201 cm wzrostu, 213 cm zasięg ramion).
Przeciwnikiem utytułowanego amatora z Alabamy będzie zawodnik na co dzień występujący w kategorii junior ciężkiej, Pedro Martinez (5-2, 3 KO).
Po świetnym, stojącym na światowym poziomie pojedynku Rafał Jackiewicz (35-8-1, 18 KO) pokonał jednogłośną decyzją sędziów Delvina Rodrigueza (24-4-2, 14 KO) i zyskał status oficjalnego pretendenta do tronu IBF wagi półśredniej.
Sędziowie punktowali 117:116, 114:112 i 115:112.
Więcej szczegółów już za chwilę !!!