AFOLABI ZAPOWIADA WOJNĘ Z HUCKIEM

Ola Afolabi (14-3-1, 6 KO), mimo doniesień o jego słabej formie, nie traci pewności siebie. "Jeżeli Huck chce wojny, to będzie ją miał!" - zapowiada pogromca Enzo Maccarinelliego, który już 5 grudnia zmierzy się w Niemczech z uważanym za faworyta gospodarzem serbskiego pochodzenia Marco Huckiem (26-1,20 KO).

- Huck jest domowym kotkiem, ja jestem lwem, muszę do niego jechać i zabrać moje jedzenie.

O nieznanym szerszej publiczności pięściarzu z Londynu, zrobiło się głośno za sprawą niespodziewanego zwycięstwa przed czasem nad Walijczykiem Enzo Maccarinellim. Wielu kibiców wątpi jednak w talent Afolabi, uważając, że miał po prostu szczęście, a Enzo nie prezentował wtedy formy z dawnych lat.

- Walka z Maccarinellim sprawiła, że w końcu zrobiło się o mnie głośno. Jednakże wszyscy wątpią w jego odporność na ciosy i mówią, że miał szklaną szczękę. I tak jest przez całą moją karierę. Nieważne co zrobię, ani kogo pokonam - ludzie zawsze powiedzą, że albo był za stary, albo porozbijany. Mam nadzieję, że tą walką udowodnię w końcu swoją klasę - mówi Brytyjczyk. - Będę walczył z facetem (Marco Huck) pięć lat młodszym, który ma dwa razy więcej walk na koncie i świetny rekord zwycięstw przed czasem. Kiedy go pokonam w końcu pokażę wszystkim co potrafię.

Mimo iż Afolabi swoją karierę zaczynał na wyspach, większość czasu spędził trenując w Los Angeles w sławnej: Wild Card gym Freddiego Roacha.

- Wyjazd do Ameryki był moim najlepszym posunięciem. Gdybym został w Londynie prawdopodobnie skończył bym, jak moi koledzy w więzieniu, albo zrobiłbym jakiejś kobiecie dziecko i nie miał czasu skupić się na boksie.

Mający w swoim rekordzie m. in. Orlina Morrisa czy Erica Fieldsa, Afolabi na pytanie czy wie jak ciężko jest wygrać w Niemczech, odpowiada:

- Ludzie nie zdają sobie sprawy jak jestem zdeterminowany. Świat będzie w szoku. Nie zamierzam zrobić kroku wstecz w mojej karierze. Czy spełnią się buńczuczne zapowiedzi Londyńczyka, przekonamy się już wkrótce.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: tonka
Data: 26-11-2009 00:10:20 
No i niech się ziści... Zabrać pas "naciąganemu czempionowi" z Niemiec.
Ale czy Afolabi zasługuje na tytuł?? - Patrząc na niego w ringu i jego rekord, nie do końca jestem przekonany. Ale Huck musi odejść priorytetowo, więc Ola do do boju!
 Autor komentarza: Pfeifer
Data: 26-11-2009 00:42:04 
z dwóch miszczów wolę niemca. przynajmniej wie mniej więcej o co w tym sporcie chodzi.
 Autor komentarza: przemo663
Data: 26-11-2009 01:11:55 
A to w USA nie da się zrobić kobiecie dziecka? Społeczeństwo amerykańskie coraz bardziej mnie przeraża.
 Autor komentarza: Woody10
Data: 26-11-2009 10:25:06 
Ola, weź zrób z nim porządek. Trzymam kciuki.
 Autor komentarza: lukaszenko
Data: 26-11-2009 11:48:32 
Marco Huck stracil w moich oczach w ostatniej swojej walce..Poprostu jemu ten tytul sie nie nalezal, walek ale Ola hmm dla mnie to tez nie jest mistrz..Macce poprostu trafil na punkt..
 Autor komentarza: Woody10
Data: 26-11-2009 11:58:21 
lukaszenko
dobrze gadasz, ale zwóć uwage na jedno, Huck dostał pas w prezencie, a Ola ... po nokaucie. Kibicuje Oli.
 Autor komentarza: Grypser86
Data: 26-11-2009 15:54:56 
bedzie to gdzies do obstawienia na jakims Bukmacherze?
 Autor komentarza: odyniec
Data: 26-11-2009 17:49:20 
z dwoch miszczów wole Afolabiego bo pas sam zdobyl a nie kupil na targu jak Huck
 Autor komentarza: Woody10
Data: 26-11-2009 19:02:16 
odyniec
Dobrze gadasz
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.