Arthur Abraham (31-0, 26 KO) jest bardzo zaskoczony porażką swojego kolegi z grupy Sauerland Event Mikkela Kesslera (42-2, 32 KO) z Andre Wardem (21-0, 13 KO) w pojedynku zamykającym pierwszą rundę turnieju "Super Six".
- Naprawdę tego nie oczekiwałem. Jestem totalnie zaskoczony. Kessler jest silny jak niedzwiedź, a Ward musiał być jeszcze mocniejszy. Prowadził na wszystkich kartach punktowych. Muszę obejrzeć video. Ale zawsze mówiłem, że w tym turnieju nie wolno nikogo lekceważyć. - cytuje "Die Welt" Abrahama, który według bukmacherów ma największe szanse na końcowy sukces w "Super Six".
Już tylko cztery dni pozostały do najważniejszej walki w karierze Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO)- zaplanowanego na 27 listopada na gali "Wojak Boxing Night" w Ełku eliminatora IBF kategorii półśredniej z Delvinem Rodriguezem (24-3-2, 14KO). Rywal "Wojownika" do Polski z Nowego Jorku przyleciał wczoraj i do piątkowego pojedynku przygotowuje się już w Ełku.
- Znokautuję go albo zafunduję mu lanie przez pełne 12 rund.- odgraża się Rodriguez, zdaniem Jackiewicza najtrudniejszy rywal w jego dotychczasowej karierze.
RAFAŁ JACKIEWICZ: SERWIS SPECJALNY >>
Bezpośrednia transmisja z ełckiej imprezy w Polsat Sport (godz. 20.30) i Polsat (godz. 22.10).
Łukasz Janik (15-1, 8 KO) po porażce jakiej doznał z rąk Mateusza Masternaka przeprasza kibiców. Na swojej prywatnej stronie internetowej zamieścił następującą treść:
- Chciałem przeprosić wszystkich, którzy trzymali za mnie kciuki. Przegrałem bo zlekceważyłem mojego przeciwnika. Smak porażki na długo pozostanie w mojej głowie. Nie czytałem walki,nie analizowałem tego co działo się w ringu. Na szczęście ciosy nie były zbyt mocne i gdyby nie decyzja sędziego, kontynuowałbym walkę.- napisał Janik.
W Rzeszowie dobiegły końca zmagania finałowego turnieju o Puchar Polski w kategorii wiekowej juniorów (Youth). Przez trzy dni w Hali Sportowej rzeszowskiego klubu "Walter" 51 zawodników z całej Polski, którzy zapewnili sobie udział w turnieju przechodząc pomyślnie przez eliminacyjne sito, walczyło o zwycięstwa w turnieju stanowiącym podsumowanie tegorocznego sezonu na krajowym ringu. Najlepszym zawodnikiem turnieju uznany został zwycięzca kat. 60 kg - Krystian Sielawa z białostockiego Hetmana. W klasyfikacji Okręgowej zwyciężył Śląski Związek Bokserski. Natomiast najlepszym klubem okazał się Tygrys Elbląg.
"Straciłem pas mistrza, ale ze wsparciem moich fanów w Danii pobiję Carla Frocha i odzyskam tytuł. Właśnie to jest piękne w tym turnieju. Ward był bardzo dobry tej nocy, a ja z kolei nie miałem najlepszego dnia. Był szybki i zrujnował cały mój styl walki. Teraz muszę wrócić do domu, na spokojnie jeszcze raz to obejrzeć i powrócić jeszcze mocniejszym niż dotąd" - tyle na temat porażki do powiedzenia miał Mikkel Kessler (42-2, 32 KO), który w następnej rundzie "Super Six" stanie naprzeciw Carla Frocha (26-0, 20 KO).
Dziś w cyklu "Nokauty" przypominamy rozstrzygnięcie walki Roy Jones Jr-Glen Johnson.
Potwierdziły się plotki, jakoby Frans Botha (47-4-3, 28 KO) miał zmierzyć się z Evanderem Holyfieldem (42-10-2, 27 KO). Do pojedynku tych dwóch bardzo doświadczonych pięściarzy, którzy razem liczą sobie ponad 88 lat (!), dojdzie 16 stycznia w Ugandzie.
"Spodziewam się ciężkiej przeprawy z Bothą, ale zamierzam wygrać i zdobyć tytuł WBF" - krótko skwitował informację Holyfield. Natomiast Botha odniósł się do swojego ostatniego pojedynku, gdzie tylko zremisował z Kubańczykiem Pedro Carrionem - "Zawsze potrafiłem krytykować samego siebie i bez żadnych wymówek mogę stwierdzić, że walka z Carrionem była najgorszą w mojej karierze. Spodziewajcie się jednak mnie w wielkiej formie w Ugandzie"
Za nami pierwsza runda Showtime's Super Six. Przedwczoraj na Oracle Arena w Oakland Andre Ward wypunktował Mikkela Kesslera, zabierając mu pas mistrzowski Super WBA. Oprócz cennego trofeum Ward zdobył też 2 punkty do klasyfikacji turnieju.
Za zwycięstwo zawodnik otrzymuje 2 punkty (dodatkowy punkt przyznaje się za nokaut), w przypadku remisu obydwaj pięściarze zarabiają po jednym punkcie. Porażka nie zmienia stanu punktacji. Aktualne tabele w rozwinięciu.
Były mistrz świata w czterech kategoriach wagowych Roy Jones Jr (54-5, 40 KO) jest oburzony. Jego sparingpartnerom nie zezwolono na przylot do Australii z powodu niedostarczenia w terminie zaświadczeń o niekaralności.
2 grudnia na Acer Arena w Sydney Jones zmierzy się z reprezentantem gospodarzy Dannym Greenem (27-3, 24 KO) w walce o tytuł IBO wagi junior ciężkiej. Manager Australijczyka Justin Manolikos odmówił udzielenia pomocy Roy'owi, tłumacząc, że to nie jego problem. Manolikos uważa, że sparingpartnerzy Jonesa mieli wystarczającą ilość czasu na złożenie dokumentów. Istotnym problemem jest fakt, że część z nich miała również wystąpić na gali przed pojedynkiem wieczoru. Mimo tego podopieczny Manolikosa- Danny Green popiera decyzję swojego managera.
- Justin to promotor, a nie minister spraw zagranicznych.- powiedział poproszony o komentarz w sprawie "Green Machine".
Dotychczas pomiędzy Jonesem, a Greenem nie było "złej krwi", jednak po incydencie ze sparingpartnerami może się to zmienić. W przypadku wygranej Amerykanin prawie na pewno 13 marca zmierzy się z Bernardem Hopkinsem (49-5-1, 32 KO) w spóźnionym rewanżu, po siedemnastu latach od ich pierwszego starcia.
Jak poinfomował Richard Scheafer z Golden Boy Promotion, dziś rozpoczną się formalne negocjacje w celu zorganizowania w pierwszej części 2010 roku mega walki pomiędzy dwoma najlepszymi bokserami na świecie - Floydem Mayweatherem Jr (40-0, 25 KO) a Manny Pacquiao (50-3-2, 38 KO). Scheafer właśnie leci z Los Angeles do Las Vegas aby w MGM Grand zjeść lunch z promotorem "Pacmana" Bobem Arumem.
- Fakt, lecę do do Las Vegas spotkać się z Bobem i zobaczyć jak serio traktuję on możliwość realizacji pojedynku.- powiedział ESPN Scheafer, który reprezentuje Mayweathera, mimo braku kontraktu promotorskiego.
Spotkanie potwierdził także Arum mówiąc: - Mogę potwierdzić, spotkam się z Richardem, ale nie będę rozmawiał o szczegółach. To spotkanie, gdzię będziemy próbować zrobić walkę. Czy to może się udać uczynić na tym spotkaniu, czy nie, nie wiem. Się zobaczy.
Reprezentacje Polski i Niemiec kadetów (Junior) zmierzyły się w oficjalnym mieczu na ringu w Ślesinie k/Konina. Spotkanie cieszyło się dużym zainteresowaniem, bowiem pojedynki obejrzało ponad tysiąc przybyłych do ślesińskiej hali sportowej kibiców pięściarstwa.
W meczu rozegranych zostało sześć walk, a na zwycięską drużynę czekał Puchar Burmistrza Gminy Ślesin. Trofeum pozostało w naszym kraju, gdyż nasi młodzi zawodnicy pokonali swoich rywali 8:4. Warto przy tej okazji dodać, że walka pomiędzy Dawidem Michelusem i Theo Krechlokiem była rewanżem za tegoroczne mistrzostwa świata, które odbyły się w Erewaniu. Na MŚ zwyciężył zawodnik niemiecki, który potem sięgnął po złoty medal. Ślesinie punktowe zwycięstwo na swoim koncie zanotował Polak. Wyniki walk w rozwinięciu.
Walka Rusłana Czagajewa (25-1-1, 17 KO) z Kali Meehanem (35-3, 29 KO), o której propozycji zorganizowania wczoraj pisaliśmy stanie się faktem. Włodarze World Boxing Association zarządzili rozegranie tej potyczki i postanowili, że stawką jej będzie tymczasowy pas WBA wagi ciężkiej.
Zwycięzca pojedynku stanie do rywalizacji z tryumfatorem walki pełnoprawnego mistrza WBA, Davida Haye'a z obowiązkowym pretendentem Johnem Ruizem.
Mało kto dostał tyle szans co Monte Barrett (34-8, 20 KO). Ten 38-letni pięściarz przegrał przed czasem dwie ostatnie walki, a mimo tego już 12 grudnia dostanie kolejną z nich. "Two Gunz" na szwajcarskim ringu podczas gali Kliczko vs Johnson przetestuje jedenastego na liście WBA Alexandra Ustinova (18-0, 15 KO), urodzonego na Białorusi olbrzyma. Jeśli Barrett przegra trzeci raz z rzędu przed czasem, będzie to już chyba definitywny koniec jego kariery, podczas której m.in. dwukrotnie stawał do pojedynku o mistrzostwo świata.
Dwukrotny challenger do tronu wszechwag Fres Oquendo (31-5, 20 KO) powraca na stare śmieci i wystąpi w rodzinnym San Juan w Portoryko. Oquendo (WBC #13, IBF #13) 11 grudnia podczas gali Wright vs Brewer zaboksuje z nieznanym jeszcze rywalem, ale ma być to tylko rozgrzewka przed czekającym go pojedynkiem na początku przyszłego roku z kimś znacznie poważniejszym.
Populanry amerykański promotor boksu zawodowego Don King twierdzi, że posiada ważny kotrakt menedżerski z zawodnikiem wagi ciężkiej Johnem Ruziem (44-8-1, 30 KO). Tymczasem sam Ruiz uważa, iż jest wolnym zawodnikiem.
- Ruiz jest nadal moim zawodnikiem.- przekonuje King- Mam ważną umowę, według której wciąż reprezentuję interesy Johna Ruiza. Naprawdę nie rozumiem, czemu on i jego menedżer twierdzą, że jest inaczej.
Ruiz notowany jest aktualnie na pierwszym miejscu rankingu federacji WBA kategorii ciężkiej i posiada status oficjalnego challengera do tego tytułu należącego od niedawna do Brytyjczyka Davida Haye (23-1, 21 KO). Do starcia "Milczka" z "Hayemakerem" powinno dojść w pierwszej połowie 2010 roku w Londynie.
W najbliższą sobotę podczas "Wojak Boxing Night" w Ełku swoją najprawdopodobniej ostatnią walkę przed pojedynkiem z nowym mistrzem WBC wagi junior ciężkiej Zsoltem Erdei'em (31-0, 17 KO) stoczy Krzysztof Włodarczyk (41-2-1, 31 KO). Rywalem "Diablo" będzie Bułgar Konstantin Semerdjiev (27-11-2, 16 KO).
KRZYSZTOF WŁODARCZYK: SERWIS SPECJALNY >>
- Choć oczywiście w boksie zawodowym wszystko jest pewne dopiero, gdy zawodnicy już wychodzą do ringu, to do starcia Krzyśka z Erdeiem powinno dojść w przeciągu 3 miesięcy.- mówi promotor polskiego lidera rankingu World Boxing Council Andrzej Wasilewski- Erdei zobowiązany jest przez WBC do obrony z Włodarczykiem i nie przysługują mu żadne dobrowolne obrony czy pojedynki unifikacyjne.
Piątkowy występ Krzysztofa Włodarczyka, który poprzedzi eliminator IBF w kategorii półśredniej z udziałem Rafała Jackiewicza (34-8-1, 18 KO) i Delvina Rodrigueza (24-3-2, 14 KO), pokaże Polsat- godz. 22.10.